
Na wybrańców, którzy zasilą szeregi Towarzystwa Aleksandryjskiego, czekają władza, prestiż i bogactwo, o jakich nie śniło się zwykłym śmiertelnikom. Szansę dostają jednak tylko nieliczni, wyłonieni w światowym naborze.
Tym razem finałowa szóstka to: Libby Rhodes i Nico de Varona – którzy po mistrzowsku poruszają się w obszarze fizyki; Reina Mori – wybitny talent w dziedzinie magii przyrody; telepatka Parisa Kamali – ma dar przenikania do podświadomości; Callum Nova – empata, który potrafi sterować mechanizmami najintymniejszych zachowań ludzkich; i Tristan Caine, zdolny przejrzeć każdą iluzję i obserwować strukturę otoczenia w sposób niedostępny dla innych – to dar tak rzadki, że ani jego towarzysze, ani on sam nie są świadomi jego skali.
Kandydaci, zwerbowani przez Atlasa Blakely’ego, wiedzą, że od wtajemniczenia dzieli ich dwanaście miesięcy. Zyskają częściowy dostęp do archiwów Towarzystwa, a potem będzie oceniane ich zaangażowanie w badania nad czasem, przestrzenią, myślą, życiem i śmiercią. Ostatecznie wtajemniczenia dostąpi pięć osób. Jedna zostanie wyeliminowana. Szóstka magów będzie więc przez rok rywalizować o to, by się jak najlepiej zaprezentować i o to, by przetrwać. Większości z nich się uda. Większości…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Olivie Blake |
| Wydawnictwo | You&YA |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 480 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-2872-410-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328724105 |
| Data premiery | 2022.10.12 |
| Data pojawienia się | 2022.09.21 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 9 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Oj, okładka jest niesamowita i te obrazki, które pojawiają się zawsze przed nowym działem. Tylko ten druczek malutki i ciasny, nieco odbierał chęci do czytania. Aż wstyd przyznać, ale to on sprawił, że wciąż przesuwałam ją w kolejce na później. Jednak kończy się rok i pasowało powołać ją do życia. Na szczęście cała treść była na tyle ciekawa, choć bardzo mnogo opisana, że chętniej czytałam jej strony. Autorka o czymkolwiek by nie napisała, a bohaterzy by nie wspomnieli, to było to bardzo dokładnie opisane. Takie magazynowanie treści pobocznych, które wywołuje napięcie przed opisami głównymi. Praktycznie do samego końca jakikolwiek wątek treści by się nie rozpoczął, to trzeba było długo czekać na jego skończenie. Niepewność jest tu na porządku dziennym wraz z niepokojem. Podobały mi się porównania jakich używał narrator. Były wykwintne i na wyższym poziomie. Bohaterzy nie lubią przyznawać się do swoich błędów, lub słabości. Wolą grać twardych, lecz tak szybko nie dowiemy się dlaczego. Bywają zazdrośni, ale to wiemy tylko my. Była w tym taka prawdziwość, jakby sami chcieli odkryć sposób na bycie w czymś lepszym. By ktokolwiek zapamiętał ich całych, a nie tylko imię i porównanie do kogoś. Silą się na wszystko, by tylko udało im się wyróżnić w tłumie i dostać do wymarzonego miejsca w szeregu Towarzystwa Aleksandryjskiego. Libi cieszy się kwalifikacją do finałowej szóstki. Tu już zaczyna się prawdziwa fantastyka, gdyż każdy z wybranych ma pewien dar. Będą robili co mogli, by pokazać, że są najbardziej mądrzy, wybitni i zwyczajnie lepsi od pozostałych. To oni mieli wybrać osobę, która z ich kręgu zostanie wyeliminowana. Jak sądzicie, kto odpadł jako pierwszy? Co zyskali pozostali?
A teraz dodam, że sceny łóżkowe będą jakby odskocznią od codziennych rywalizacji. Jest ich całkiem sporo i w pewnym momencie zastanawiamy się, która fabuła jest główniejsza. Taka mieszanka czarnego erotyku z ciemną fantastyką. Postacie niby się wyróżniają, lecz w tak wielkim przypływie informacji niekiedy nie pamiętałam kto kim był. Na koniec dodam tylko, że lepiej wiedzieć mniej, niż za dużo:-)
,,The Atlas Six" Olivie Blake to pierwsza część planowanej trylogii, którą początkowo autorka wydała w formule sef-publishing przez Kindle Digital Publishing. Powieść zyskała popularność i stała się takim fenomenem, że zainteresowały się nią tradycyjne wydawnictwa w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Olivie Blake stworzyła świetną książkę w klimacie Dark Academia, która wciąga od pierwszych stron, choć tempo prowadzenie fabuły jest nieśpieszne. Uwielbiam koncepcje biblioteki, a przede wszystkim w to w jaki sposób przedstawiła system magiczny. W ,,The Atlas Six" wyróżnia kilka grup Medejów, których magiczne zdolności opierają się na fizyce, iluzji, naturze oraz psychice. Ponadto przedstawia różne gatunki funkcjonujące w tym świecie. Niestety praktycznie nic nie wiemy o świecie, w którym żyją bohaterowie. Jakie obowiązują w nim zasady. Autorka bardzo pobieżnie przedstawiła worldbulding, nad czym bardzo ubolewam.
Nie spodziewałam się, że aż tak dobrze będę się bawić czytając ,,The Atlas Six" Olivie Blake i już nie mogę doczekać się kontynuacji.
Kiedy światem rządzi magia, a ty jesteś Medejem (osoba wykazującą ponadprzeciętne umiejętności w sferze nadnaturalnych mocy) i pewnego dnia zgłasza się do ciebie tajemniczy mężczyzna, Atlas Blakely, z propozycją wzięcia udziału w eliminacjach pozwalających zostać członkiem elitarnego stowarzyszenia raczej nie odmawiasz. Szczególnie jeśli możesz mieć dostęp do sekretnej, niebezpiecznej wiedzy...
Towarzystwo Aleksandryjskie raz na dziesięć lat zasila swoje szeregi najwybitniejszymi jednostkami magicznymi. Zwycięzcom obiecuje bogactwo, władzę i niewyobrażalny prestiż. Sęk w tym, że do finału zostaje wybrana szóstka magów, a wygrywa piątka. Jeden musi odpaść.
W tym roku od członkostwo ubiegać się będą: Nico de Varona oraz Libby Rhodes, którzy wybitnie posługują się magią fizyczną; Parisa Kamali - przepiękna telepatka; Callum Nova - empata potrafiący wpływać na ludzkie zachowanie; Reina Mori wpływa na przyrodę, a Tristan Caine jest w stanie przejrzeć każdą, choćby najbardziej skomplikowaną iluzję. Kandydaci mają rok, na podjęcie decyzji, kogo wyeliminować, a z kim zawrzeć sojusz.
Czy Medejom uda się poznać prawdę o sposobie działania towarzystwa? Kim w rzeczywistości okaże się Atlas? Każdy zawodnik głęboko skrywa sekrety, broniąc ich jak lwica lwiątko. Czy tajemnice wyjdą na jaw?
"The Atlas Six. Wiedza zabija" to zawiła, wciągająca i przede wszystkim niezwykle oryginalna historia. Olivie Blake stworzyła niezwykle pasjonujące połączenie między magią a nauką, prawie wszystkie zjawiska tłumacząc prawami fizyki czy zachowaniami rodem z wykładów znamienitych psychologów i socjologów. Pierwszy raz spotkałam się z podobnym podejściem, rzeczowym i skrupulatnych. Autorka pokazuje, że wszystko bierze się z czegoś i każdą, nawet najbardziej nadnaturalną, umiejętność da radę rzeczowo wyklarować.
Nie będę ukrywać, że z początku ciężko było mi się wciągnąć w fabułę. Każdy rozdział napisano z innej perspektywy, więc kiedy już powoli aklimatyzowałam się z danym bohaterem, fragment się kończył, a ja próbowałam przekonać się do nowego punktu widzenia. Momentami wywoływało to irytację i chaos, ale na szczęście od połowy książki przestałam zauważać zmiany, ponieważ zupełnie wsiąkłam w dynamiczną akcję, knowania, ciągłe zmiany sojuszy i głęboko zakorzenioną prawdę o eliminacjach.
Przez różne punkty widzenia do każdego bohatera zapałałam sympatią, lecz z żadnym nie zżyłam się w stu procentach. Autorka stworzyła jednak niesamowicie barwne postacie, każde indywidualne i tak różne od innych, że aż to niemożliwe. Uważam to, oczywiście, za ogromny plus "The Atlas Six. Wiedza zabija".
Do samego końca nie wiedziałam, co się wydarzy, a kiedy już myślałam, że udało mi się przewidzieć zakończenie, Olivie Blake po raz wtóry wprowadzała mnie w maliny. Z racji tego nie mogę się już doczekać kontynuacji.
"The Atlas Six. Wiedza zabija" to magiczna opowieść o kandydatach ubiegających się o wakat w tajnym stowarzyszeniu obiecującym wiedzę i bogactwo. To pasjonująca opowieść o bohaterach pragnących odkryć prawdę, a także zrozumieć siebie. Książka wielokrotnie zaskakuje, a autorka bezbłędnie lawiruje między magią a nauką. Ogromnie podobały mi się typowo uniwersyteckie rozważania dotyczące praw fizyki oraz postępowania człowieka w rozmaitych sytuacjach. Dzięki temu "The Atlas Six. Wiedza zabija" poza pełnoprawną przygodą fantasy posiada w sobie ogrom inteligencji. Wysnuwa trafne, często zaskakujące, wnioski dotyczące wielu aspektów świata i ludzi, dzięki czemu książka jest naprawdę wyjątkowa. Gorąco polecam!
Tajemnicza akademia, magiczne umiejętności, elitarne członkostwo, mroczna atmosfera i bezwzględna rywalizacja. To wszystko znajdziecie właśnie w The Atlas Six, czyli książce, która cieszyła się ogromną popularnością na platformach społecznościowych.
Niestety ta popularność nie przełożyła się na mój zachwyt tą powieścią. Doceniam pomysł, przedstawienie świata, jednak brakło najważniejszego - dynamiki i akcji. Książka składa się głównie z przemyśleń i filozoficznych refleksji, to może być trochę nużące oraz z paktów, spisków i intryg co z kolei jest męczące. Nie polubiłam bohaterów, a przez większość powieści musiałam się zmuszać do czytania. Fabuła trochę się rozjaśnia dopiero dobrze po połową lektury i wtedy robi się bardziej wciagajaco.
Książka w moim odczuciu nie wypada dobrze, chociaż wiem, że to powieść, która musiała zebrać skrajne opinie. Sama atmosfera dla mnie nie wystarczyła, by zachwycić.
Ostatnio było bardzo głośno o książce „The Atlas Six”. Słyszałam o niej same pochlebne opinie. Choć może „pochlebny” to nieodpowiednie słowo, bardziej pasuje tutaj słowo „zachwyt”.
Trzeba przyznać, że jest to naprawdę ciekawa i wyjątkowa lektura. Skupiająca się na psychice, wyborach, moralności i umysłach bohaterów.
Do tego należy dołożyć intrygującą historię, magię, niezwykłe zdolności i potęgę. Nie należy także zapominać o klimacie dark akademii.
Podobał mi się ten tytuł. Jednak w przeciwieństwie do innych osób, nie zachwycił mnie. Miałam problem aby skończyć tą książkę. Głownie z powodu krótkich rozdziałów, które były z perspektywy różnych bohaterów. Bardzo mnie to wybijało.
Nie polubiłam także postaci występujących w książce. Nikt tam nie jest taki, jaki się wydaje na pierwszy rzut oka. Są to złożone postaci. Mimo to, bardzo mnie drażniły (w większości).
Wróćmy jeszcze do rozdziałów z perspektywy różnych bohaterów. Ja ogólnie nie lubię tego zabiegu. Zdecydowanie wydłuża wtedy mój czas czytania.
Jednak jeśli chodzi o ten tytuł, jest to zabieg doskonały. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się co siedzi w głowach wszystkich głównych bohaterów. I zupełnie inaczej ich odbieramy.
Nie jest to taka zwykła fantastyczna historia. Ma to coś. To po prostu trzeba przeczytać.
Uwielbiacie estetykę dark academia – długie płaszcze, książki o pożółkłych kartkach, przesiadywanie do późna w bibliotece? Jeśli tak, to na pewno zaciekawi Was „The Atlas Six. Wiedza zabija” od Olivie Blake.
Co dekadę sześcioro utalentowanych magów zostaje przyjętych w progi tajnego stowarzyszenia – Towarzystwa Aleksandryjskiego, by przez rok prowadzić badania i rozwijać swoje zdolności. Po tym czasie jedno z nich zostanie wyeliminowane. Pozostała piątka dostąpi zaszczytu wtajemniczenia i nadal będzie miała dostęp do wiedzy zgromadzonej w bibliotece towarzystwa.
„The Atlas Six. Wiedza zabija” to historia utrzymana w atmosferze wieczornych dyskusji w bibliotece. Klimat dark academia wyszedł autorce świetnie, więc nic dziwnego, że książka kojarzona jest z tą estetyką. Cała powieść zaczyna się interesująco – dostajemy przedstawienie całej szóstki bohaterów. Nie są to jednak rozdziały wypełnione suchymi faktami. Każda z postaci dostaje propozycję dołączenia do stowarzyszenia, więc jesteśmy w stanie poznać Libby, Nico, Tristana, Reinę, Parisę i Calluma przez ich reakcje, a także argumenty, które ostatecznie przekonują tych kandydatów do wzięcia udziału w eliminacjach. Przez ten początek na dobre wsiąkłam w książkę. Już sam opis obudził moje zainteresowanie, ale to pierwsze rozdziały upewniły mnie w przekonaniu, że jest to coś, co mi się spodoba. I faktycznie, książka wpasowała się w mój gust, przez lwią część lektury byłam żywo zainteresowana tym, co się działo. Mój entuzjazm nieco przygasł, gdy byłam tak w jednej trzeciej powieści. Akcja książki przez większość czasu jest powolna, ale w tym momencie zaczęło mi to przeszkadzać. Myślę, że autorka przesadziła z dyskusjami toczonymi przez bohaterów. Niezaprzeczalnie budują one klimat, ale niektóre z nich są niepotrzebne – przedłużają akcję i komplikują całą treść, która i bez nich jest trudna w odbiorze. Ten przestój uświadomił mi też, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał drzemiący w tej historii. Skupiła się tylko na niektórych bohaterach i to akurat tych, których trudno było mi polubić (choć i tak postacie w tej powieści nie są szczególnie sympatyczne). Jeśli chodzi o wątek romantyczny, to moim zdaniem w tej części pojawiają się dopiero jego zalążki. Jestem ciekawa, w którą stronę autorka rozwinie relacje między postaciami. Tak samo nie mogę się doczekać dalszych losów kandydatów – zwłaszcza że zwrot akcji z nawiązką wynagrodził mi moment, gdy przez dłuższy czas nic się nie działo.
Szósta wybrańców, najlepszych z najlepszych, staje przed życiową okazją. Zaproszenie do Towarzystwa Aleksandryjskiego to oferta, obok której nie można przejść obojętnie. Nawet jeśli cena za szansę wejścia do prestiżowego grona może okazać się naprawdę wysoka.
Świat stworzony przez Olivie Blake przepełniony jest magią. Energią, którą tylko nieliczni potrafią wykorzystać. Magia fizyczna, telepaci i niespotykane specjalizacje. Oto jak wygląda rzeczywistość stworzona przez autorkę. Nie jest to moc nieograniczona, a korzystanie z niej bywa wycieńczające i niebezpieczne. W dodatku posiadanie jej wiąże się z presją czy wyrzeczeniami. Nie zawsze jest to magia piękna, bywa lepka i odpychająca, a jednak wciąż w oczach czytelnika może jawić się jako coś interesującego. Coś, czego poznawanie jest miłą przygodą.
"The Atlas Six" to powieść, której nie nazwałabym dobrą (spodziewałam się czegoś bardziej dopracowanego), a jednak wciąż wzbudziła moją sympatię. Zaangażowała mnie i sprawiła, że polubiłam bohaterów. Że śledziłam ich losy z przyjemnością i każdego z nich udało mi się poznać w stopniu, jaki buduje więź między ludźmi na papierze a czytelnikiem. To największy atut powieści. Obok niego natomiast znajduje się klimat. Pradawne bractwo pełne mrocznych sekretów, od których lepiej trzymać się z daleka, stary budynek i powoli sączony alkohol - zdradzenie tego mówi już naprawdę wiele o powieści. Był to klimat w odcieniach brązu i ogromnie mi się to spodobało. Dzięki niemu oraz ciekawym bohaterom od książki trudno było się oderwać. Mam świadomość, że dało się z niej wycisnąć więcej, odczułam kilka zgrzytów, a niektóre kwestie prawdopodobnie dało się ująć zgrabniej, a jednak "The Atlas Six" trudno byłoby mi nie polubić. Najwyraźniej to tytuł z rodzaju tych, którym mogę trochę zarzucić, ale wciąż będę z ekscytacją myśleć o możliwości poznania kolejnych tomów.
przekł. Stanisław Bończyk
!To nie literatura YA a NA!
!Mówi się, że to powieść z reprezentacją, ale wlw pojawia się jedynie jako seksualna ciekawość, a mlm jest na tyle subtelne, że bawi się na granicy przyjaźni, co dopiero w kolejnym tomie ma szansę zostać rozbudowane, ale równie dobrze może być jedynie queerbaitingiem!
Zasady świata przedstawionego były dla mnie prawdziwym rollercoasterem. Każdy z kandydatów posługuje się innym rodzajem mocy i gamą umiejętności.
Magia wylewała się z każdego zakątka książki, była nieokiełznana i dzika. Nie mogłam nad nią zapanować - i byłam w szoku, że jakimś cudem sami bohaterowie są temu w stanie podołać. Blake podaje nam ogrom informacji, szczegółów i uzasadnień funkcjonowania czarów, jednak bardzo ciężko było mi się w nich połapać. Nie jest to zarzut, a raczej pewne utrudnienie i (intensywna) gimnastyka umysłowa.
Pogłębione portrety psychologiczne bohaterów sprawiały, że czytelnik całkowicie zanurzał się w interakcjach i relacjach między kandydatami. To właśnie one odgrywają największą rolę w tej historii. Fabuła nie ma zawrotnego tempa. Jest powolna, ociężała i drobiazgowo opisana. Blake zatrzymuje się w niektórych momentach i każe się im dokładnie przypatrzeć odbiorcy - wręcz go do tego zmusza. Groza ludzkiej psychiki nas przytłacza i przyciąga jednocześnie.
Tym, co mnie najbardziej intrygowało były właśnie te niedopowiedzenia i kwestie, które działy się jedynie w mojej głowie.
Gideon i Nico... cóż. Nie wiem, czy mieli być głównym wątkiem tej powieści, ale dla mnie zdecydowanie byli! Ta relacja przyprawiała mnie o zawał serca!
Nie sądziłam, że “The Atlas Six” będzie jedynie wstępem do dalszej historii. Jak mówiłam, Blake stworzyła wyjątkowo rozległy świat, który nie mieści się w ramach jednej powieści. Czekam niecierpliwie na kontynuację, żeby dowiedzieć się tego, w jakim kierunku potoczą się losy bohaterów.