
Czy tego lata nadejdzie szczęście?
Weronika nie ma zbyt wiele do powiedzenia w kwestii własnego życia. Od zawsze realizuje plany nie swoje, a ojca. Na jego polecenie rozpoczyna staż jako księgowa w firmie jego znajomego. Jej prawdziwym marzeniem jest studiowanie historii sztuki, ale na to ojciec nigdy by się nie zgodził. A Weronika nie ma tyle odwagi, co jej brat, który wyrwał się z domu i mieszka teraz w jej wymarzonym Paryżu.
Adam również nie do końca jest panem własnego losu. Choroba, na którą cierpi, rządzi się własnymi prawami i nigdy nie wiadomo, kiedy zaatakuje. To z jej powodu mężczyzna jest zamknięty w sobie, mrukliwy i wycofany z życia towarzyskiego. Kiedy w firmie pojawia się nowa stażystka, oczywiście nie udaje mu się zrobić na niej dobrego pierwszego wrażenia.
Jednak długie dni słonecznego lata to najlepszy czas, aby wprowadzić w swoim życiu wielkie zmiany. Zwłaszcza jeśli w końcu odkryje się naprawdę dobry powód, żeby zawalczyć o szczęście…
Redaktor: Cała Jaskrawość
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Kobiece Agnieszka Stankiewicz-Kierus spółka komandytowa, Al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Anna Chaber |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Kobiece |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 312 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8321-409-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383214092 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2023.06.27 |
| Data pojawienia się | 2023.05.12 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Weronika jest, można powiedzieć niewolnicą własnego ojca. Mimo że ma ponad dwadzieścia lat, to jej tata decyduje o wszystkim. Wybrał jej studia, rachunkowości choć ona marzyła o historii sztuki. Skierował ją na praktyki w firmie znajomego, do konkretnej godziny może przebywać poza domem. Samo to, że musi przed nim ukrywać że nie je mięsa daje bardzo dużo do myślenia. Dziewczyna zazdrości odwagi swojemu bratu, który zerwał kontakty z ojcem i wyprowadził się z domu, a wyjechał do jej wymarzonego Paryża.
Adam również do końca nie może decydować o własnym losie, jego choroba w dużej mierze rządzi jego życiem. Gdy dopada go ból przestaje funkcjonować, najczęściej zamyka się w czterech ścianach. Całe szczęście pracodawcę ma bardzo wyrozumiałego, zwłaszcza że stara się nadganiać pracę z domu. Jego biurko sąsiaduje z biurkiem Weroniki, jednak ich pierwsze spotkanie nie należy do tych najprzyjemniejszych.
Czy tak jak głosi przysłowie „Kto się czubi, ten się lubi” będzie i tym razem? Czy Adam znajdzie jakiś złoty środek na swoją chorobę? Czy Weronika nabierze odwagi by w końcu postawić na swoim?
Przyznaje się, że zdecydowałam się na tę książkę ze względu na okładkę, szalenie mi się podoba. Jest taka wakacyjna, te kolory, po prostu cudo. Co do treści również się nie zawiodłam.
Postacie są świetnie wykreowane, nawet te drugoplanowe. Głowni bohaterowie zmagają się z tym, że muszą się komuś, bądź czemuś podporządkowywać. Weronika gdyby zebrała się na odwagę mogła by to zakończyć i zacząć wszystko od nowa, tak jak jej brat, jednak Adam nie ma takiej możliwości. Musi żyć z chorobą, której nie da się wyleczyć. Czasami główny bohater doprowadzał mnie do szału swoim zachowaniem i tym że usprawiedliwiał się chorobą. Ona natomiast zawsze stawiała kogoś innego, a nie siebie na pierwszym miejscu. W domu to jej tata był królem, a w związku zawsze skupiała się na potrzebach partnera.
Autorka poruszyła dwa ciężkie tematy. Jednym z nich jest nieuleczalna choroba, o której istnieniu mało osób wie. Ja już wcześniej słyszałam o niej, jednak nie o tak ostrym przebiegu. A drugim z nich jest przemoc psychiczna. W dzisiejszych czasach każdy z nas wie, co to jest, jednak osoby, które się z nią zmagają czasami nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Bywa też tak, że zwyczajnie boją się odejść od swego oprawcy, gdyż uważają że sobie same nie poradzą.
Historia jest niebanalna bo główni bohaterowie postanawiają spróbować właśnie przez lato być ze sobą. Chcą sprawdzić czy to ma w ogóle jakikolwiek sens. Ona niczego bardziej nie pragnie niż być kochaną, on jednak zdaje sobie sprawę jakim potrafi być problemem ze swoją chorobą. Czy taki związek z ograniczonym okresem próbnym ma sens? Koniecznie musicie przekonać się sami sięgając po tę historię.
Książkę czytało mi się dosyć szybko i bardzo przyjemnie. Idealna pozycja na lato ale i nie tylko.
Z piórem Anny Chaber miałam styczność po raz pierwszy i nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa tego spotkania. "This summer" skusiło mnie letnim klimatem i zamiarem sięgnięcia po coś tematycznie lżejszego.
Styl Autorki faktycznie jest lekki, nie wymagający większego zaangażowania, natomiast życie bohaterów już takie nie było. Weronika mieszka z ojcem despotą, który kontroluje każdy jej krok. Nie może wracać do domu o godzinie której chciała, nie może spotykać się z chłopakami. Każdy krok, każda decyzja musi mieć aprobatę ojca. W większości przypadków tej aprobaty po prostu nie ma i nie było. Adam cierpi na chorobę, której ataki są nieprzewidywalne. Wahania nastroju, niechęć do budowania głębszych relacji przekłada się na odizolowanie się od społeczeństwa. Dlatego też pierwsze spotkanie dwójki bohaterów nie należy do najprzyjemniejszych.
Anna Chaber poruszyła kilka ważnych i trudnych tematów, z którymi wiele ludzi mierzy się na co dzień, dzięki czemu życie bohaterów "This summer" jest bliskie czytelnikowi. Nie spodziewałam się aż takiego ładunku emocjonalnego, choć przyznaję, że niekoniecznie mocniej poruszył struny mojej wrażliwości. Nastawiłam się na lekką lekturę, jednak trochę przytłoczyły mnie problemy w niej poruszone.
Książkę czyta się z zainteresowaniem, bohaterowie prowadzą normalne życie i muszą uporać się z realnymi problemami, więc spodoba się wielu fanom powieści romantycznych czy obyczajowych. Mnie może nie urzekła na tyle, by się nią zachwycać, nie dała wytchnienia od cięższych tematów, ale spędziłam z nią i tak dobry czas. Warto jednak przeczytać samemu i się przekonać, czy jest to lektura dla Was.
To, co urzekło mnie w tej książce to niewątpliwie okładka. Piękna, romantyczna i wakacyjna.
Przyciąga wzrok, co do tego nie ma wątpliwości. I takiej spodziewałam się historii. Takiego lekkiego, typowo wakacyjnego romansu
Tymczasem, "This summer" okazała się dość trudną historią Weroniki i Adama. Oboje są boleśnie doświadczeni przez życie. Oboje zmagaja się z przeciwnościami losu.
Ich pierwsze spotkanie nie należy do najbardziej udanych. Wkrótce okazuje się, że pracują w tym samym miejscu, w tym samym pokoju. Początkowa, wzajemna niechęć, zaczyna przekształcać się w uczucie. Dość trudne uczucie, które zostaje wystawione na próbę...
Czy uda im się przezwyciężyć przeszkody, stojące na drodze do ich szczęścia?
Czy uporają się z demonami przeszłości, które nieustannie mieszają im w życiu?
Przekonajcie się sami!
"This summer" to książka, która chwyta za serce. Chociaż nie zawsze rozumiałam Adama, to starałam się pogodzić z jego decyzjami, a uwierzcie, że wcale nie było to takie łatwe. Całe szczęście, po jakimś czasie, coś do niego dotarło... Jednak, czy aby nie za późno?
Większą sympatią obdarowałam Weronikę, która, mimo kłód rzucanych pod nogi, szła z podniesioną głową.
Jednak, gdy jest się w związku, całego ciężaru życia nie da rady nieść na barkach tylko jedna osoba...
Weronika próbowała i spotkała się z rozczarowaniem...
Lecz czy nie jest tak, że po każdej, nawet najbardziej gwałtownej burzy, świeci słońce? Mam nadzieję, że właśnie to słońce, wzejdzie także dla Weroniki. Ona zdecydowanie na to zasłużyła!
Polecam
Na tle otulającego ciepłem lata obrazująca nie zawsze idylliczną prozę dnia. Wdzięcznie afirmująca życie w zgodzie z zakorzenionymi w sercu wartościami, pragnieniami i marzeniami. Udowadniająca, że miłość zdolna jest zwalczyć wszystkie przeszkody złośliwego chichotu losu.
„This Summer” to powieść wkomponowana w ramy odmalowanych ożywczo scenerii gorących wakacji, które zarazem stają się okresem przełomowych zmian i prób. Z pewnością Anna Chaber nie stworzyła słodkiej fabularnej przestrzeni, wygrywanej radosnymi nutami miłości. Wręcz przeciwnie – zanurzyła wykreowaną osnowę w goryczy egzystencjalnych doświadczeń oraz niemożliwych do okiełznania ograniczeń, które z bezwzględnością rujnują plany i okrutnie wyznaczają rytm każdego dnia. Tym samym autorka nadała treści autentyczności, tak potrzebnego literaturze realizmu, który niewątpliwe nieczęsto okrywa całunem książki ukierunkowane na sportretowanie romantycznych relacji. Absolutnie nie jest to swobodny, lekki romans, a pełna wartości powieść obyczajowa, która urzekająco inspiruje, ale i eksponuje istotę empatii.
Trudno o bardziej sprzyjające okoliczności do wewnętrznej przemiany i zdefiniowania na nowo skrytych na dnie duszy potrzeb niż upalne, pozytywnie nastrajające do otoczenia lato! Z czułością i właściwą swojej twórczości wrażliwością, Anna Chaber eksploruje mozaikę ludzkich udręk, problemów i słabości, zarazem łagodząc ich cierpki posmak pokaźną szczyptą szczerych uczuć. Intencjonalnie podkreśla trudności, które odważnie można przezwyciężyć, zuchwale oswoić, ale także te, które należy zaakceptować – kontrastuje bolączki możliwe do zażegnania i determinujące każdą decyzję. I w końcu dotyka kruchej materii choroby i sugestywnego tłamszenia, ilustruje dojmującą nieprzewidywalność oraz permanentne zaszczucie. Na fundamencie portretów psychologicznych zastraszonej przez ojca młodej dziewczyny i stroniącego od uciech życia mężczyzny, wyraźnie uwypukla społeczną skłonność do oceny dostrzeżonej powierzchowności.
Ta historia staje się nośnikiem walki o swoje szczęście! Z intymnością przenika ludzki smutek, zrezygnowanie oraz niechęć, by finalnie zaskoczyć i utulić emanującą ze stron powieści energią. Tu miłość stanowi intensywny impuls do zmagań z bolesną teraźniejszością, do spełniania najskrytszych marzeń, do świadomej aranżacji przyszłości. Anna Chaber z dynamizmem odmienia odwagę przez wszystkie przypadki, z esencjonalnością prowokuje do odnalezienia własnej tożsamości, a także do wykrzesania siły do starcia z szaleństwem losu. „This Summer” to tytuł, który można zgłębić w jeden wieczór, ale jego wymowa solidnie tkwi w pamięci jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony. Uświadamia bowiem, jak mylne może być pierwsze wrażenie, ile trosk może kryć się za niebudzącym sympatii wyrazem twarzy, jakie dramaty muszą nękać osoby o pozbawionym zainteresowania wzroku. Wszak nikt nie jest nieskazitelny, a skłonność do pochopnej opinii naznacza przecież każdego.