
Ma iść na ślub byłego chłopaka. Teraz musi znaleźć osobę towarzyszącą
Weronika Czarnecka zostaje niespodziewanie zaproszona na ślub ekschłopaka i byłej przyjaciółki. Za namową koleżanki uznaje, że schowa dumę do kieszeni i pójdzie na uroczystość, lecz nie sama
Znalezienie partnera, który by jej towarzyszył i pokazał byłemu, że świetnie radzi sobie bez niego, nie jest jednak łatwe. Nikt taki nie przychodzi Weronice do głowy, więc kobieta uznaje, że spróbuje szczęścia na portalach randkowych.
To rozwiązanie nie okazuje się wcale najłatwiejsze. Weronika bierze udział w wielu nieudanych spotkaniach i kiedy traci już nadzieję, poznaje Nikodema Borkowskiego. Mężczyzna zdecydowanie jej się podoba, ale przecież miał jej tylko pomóc odegrać się na eksie.
A może nie?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Opis pochodzi od Wydawcy.
Ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa: Ostrzezenia: wiek
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo NieZwykłe, Beskidzka 91, 32-615 Grojec (PL), numer telefonu: 537852877, adres elektroniczny: https://wydawnictwoniezwykle.pl/kontakt
| Autor | Monika Serafin |
| Wydawnictwo | NieZwykłe |
| Rok wydania | 2026 |
| Liczba stron | 277 |
| Format | 205 x 140 mm |
| Numer ISBN | 9788384187913 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384187913 |
| Wymiary | 205 x 140 mm |
| Data premiery | 2026.07.22 |
| Data pojawienia się | 2026.06.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 210 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Książka "To musi się udać" jest moim drugim spotkaniem z twórczością autorki. Poprzednio czytałam książkę "Uwięzieni w przeszłości", z którą miło spędziłam czas. W książce znajdziemy motyw fake dating oraz slow burn. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w ekspresowym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w ciekawy i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im także popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy. Historia została przedstawiona z perspektywy Weroniki, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, jak wygląda jej życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Żałuję trochę, za autorka nie pokusiła się o zaprezentowanie także punktu widzenia Nikodema, bo było wiele sytuacji, w których chciałam wejść do głowy tego mężczyzny. Relacja pomiędzy Weroniką, a Nikodemem rozwijała się w swoim rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Oczywiście istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamętu do życia Weroniki, dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. To co autorka bardzo ciekawie pokazała w swojej opowieści to wątek związany z randkami z internetu, w przypadku Weroniki te spotkania prowadziły do wielu zabawnych, a nawet niezręcznych sytuacji. Chociaż większość fabuły można było przewidzieć, to muszę przyznać, że nie spodziewałam się kompletnie tego w jaki sposób przebiegło wesele byłego chłopaka i byłej przyjaciółki Weroniki. Tutaj to naprawdę się działo! Monika w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich sprawiając, że ta historia jest jeszcze bardziej prawdziwa. Do tego udowadnia, że ludzie, których spotykamy na naszej drodze pojawiają się na niej nie bez przyczyny. Pokazuje również, że żeby ruszyć naprzód trzeba pogodzić i rozliczyć się z przeszłością, dopiero wtedy możemy odzyskać kontrolę nad własnym życiem i otworzyć się na nowe uczucie. Miło spędziłam czas z tą książką, to idealna lektura na jeden wieczór. Z przyjemnością w przyszłości ponownie sięgnę po historię spod pióra Moniki. Polecam!
„To musi się udać” Są takie książki, które bierze się do ręki z myślą: „przeczytam kilka stron przed snem”, a potem nagle okazuje się, że jest druga w nocy, a człowiek obiecuje sobie jeszcze tylko jeden rozdział. To jedna z tych książek, które zostawiają czytelnika z uśmiechem na twarzy i przypominają, że czasami najbardziej szalone pomysły prowadzą do najciekawszych przygód. Nie ukrywam, że od samego początku miałam przeczucie, że ta historia będzie czymś więcej niż kolejnym lekkim romansem. Już pierwsze rozdziały pokazały, że Monika Serafin doskonale wie, jak połączyć humor z emocjami i stworzyć opowieść, która nie tylko bawi, ale również przypomina, że po największych życiowych rozczarowaniach wciąż można odnaleźć szczęście.
Główną bohaterką książki autorstwa Moniki Serafin pod tytułem „To musi się udać” jest Weronika Czarnecka, to młoda kobieta, która wciąż próbuje pozbierać się po bolesnym rozstaniu i zdradzie dwóch najbliższych jej osób. Kiedy niespodziewanie otrzymuje zaproszenie na ślub byłego partnera i dawnej przyjaciółki, czuje, że los postanowił wystawić ją na kolejną próbę. Zamiast jednak uciekać od trudnej sytuacji, pod wpływem namów swojej zwariowanej i pełnej optymizmu przyjaciółki Natalii postanawia stawić jej czoła. Plan wydaje się prosty, znaleźć idealnego partnera, który będzie jej towarzyszył podczas wesela i pokaże wszystkim, że zamknęła już ten bolesny rozdział swojego życia. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, czy kobiecie uda się znaleźć tego jedynego? Czy poszukiwania w aplikacjach randkowych przyniosą pozytywny skutek?
„To musi się udać” to ciepła, pełna humoru i emocji opowieść o drugich szansach, odwadze i wierze w to, że nawet po największym zawodzie los potrafi pozytywnie zaskoczyć. To historia, która poprawia humor, daje nadzieję i przypomina, że czasem najlepsze rzeczy przychodzą do nas wtedy, gdy przestajemy ich rozpaczliwie szukać. Autorka porusza także temat zdrady i odbudowywania poczucia własnej wartości. Nie robi tego jednak w ciężki, przygnębiający sposób. W tle romantycznej historii pokazuje, jak trudno zamknąć pewien rozdział życia i jak łatwo udawać przed innymi, że wszystko jest już w porządku, gdy w rzeczywistości dawne rany nadal bolą. „To musi się udać” okazało się dla mnie niezwykle przyjemną historią o miłości, przyjaźni, odwadze i drugich szansach. To książka, która potrafi rozbawić, poprawić humor i sprawić, że kibicuje się bohaterom od pierwszych stron. Jeśli ktoś szuka lekkiego romansu z wyrazistymi postaciami, sporą dawką humoru i emocjami, które nie wydają się sztuczne, zdecydowanie warto dać tej historii szansę.
Potrzebowałam ostatnio czegoś lekkiego i przyjemnego na jeden wieczór i „To musi się udać” idealnie spełniło swoje zadanie. To krótka historia, którą czytało mi się naprawdę szybko i przyjemnie.
Weronika zostaje zdradzona przez dwie bliskie jej osoby, przyjaciółkę i byłego chłopaka. Mimo ogromnego żalu decyduje się jednak pojawić na ich ślubie, żeby pokazać, że świetnie sobie radzi i nic jej nie rusza.
Czy to trochę małostkowe? Być może. Na początku zastanawiałam się też, kto w ogóle zaprasza byłą dziewczynę na swój ślub, ale później wszystko zaczęło mieć więcej sensu, dlaczego Weronika znalazła się na tej uroczystości.
Poszukiwanie partnera na wesele było naprawdę ciekawe. W końcu znalezienie dobrej „partii” wcale nie jest takie proste! A Nikodem? No cóż, Weronika chyba nie mogła trafić lepiej.
Bardzo podobały mi się jego drobne gesty. Audiobook czy zakupy, na które z nią poszedł, mogą wydawać się małymi rzeczami, ale właśnie takie zachowania najbardziej pokazują, że komuś naprawdę zależy. Nikodem robił to naturalnie, bez wielkich deklaracji i oczekiwania na pochwały. Uwielbiam takie green flagi!
Ich relacja rozwijała się powoli i bardzo naturalnie. Nie było tu nagłego wielkiego uczucia, tylko stopniowe poznawanie siebie i budowanie czegoś więcej.
Przez większość książki wszystko toczyło się dość spokojnie, ale kiedy nadszedł ślub — oj, wtedy dopiero się zaczęło! Powiedzmy tylko, że karma czasami wraca i to w najmniej oczekiwanym momencie.
Jeśli szukacie krótkiego, lekkiego romansu na jeden wieczór, z odrobiną humoru, weselnym zamieszaniem i bohaterem, który ma zdecydowanie więcej green flag niż red flag, to „To musi się udać” może być dobrym wyborem.