
Są historie i ludzie, o których przeszłość nigdy nie zapomina
Rok 1923. Rodzina Hardenbergów zasiada do skromnej kolacji wigilijnej, naznaczonej cieniem klęski Niemiec po Wielkiej Wojnie. W ich życie stopniowo przenika rodząca się ideologia narodowosocjalistyczna, skłaniając ich do zaangażowania się w działalność na rzecz młodego polityka - Adolfa Hitlera.
Rok 2000. Klaudia Borzym żegna zmarłą siostrę, z którą od lat nie utrzymywała kontaktu. Wkrótce po pogrzebie natrafia na ślady rodzinnej historii, przez lata starannie przed nią ukrywanej. Dociera do prawdy, która sięga lat okupacji i niemieckiej rodziny, z którą pozornie nic jej nie łączy. Zaczyna wierzyć, że to wszystko jest spełnieniem przepowiedni cygańskiej wróżki, która przed laty wypowiedziała nad nią zdanie brzmiące jak klątwa.
Na jaw wychodzą grzechy przodków, które niczym echo powracają w życiu Klaudii. Czy uda jej się oszukać przeznaczenie?
Poruszająca opowieść o bezwarunkowej miłości matki, rozdzierających serce rodzinnych tajemnicach oraz wojennych wyborach, których konsekwencje spadają na kolejne pokolenia.
Anna Rybakiewicz
Jeśli mówić o literaturze, w której bohaterowie wydają się boleśnie prawdziwi, Ewa Lange osiąga w tym mistrzostwo.
Sylwia Winnik
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Publicat S.A., ul. Chlebowa 24, 61-003 Poznań (PL), numer telefonu: 616529252, adres e-mail: publicat@publicat.pl
| Autor | Ewa Lange |
| Wydawnictwo | Książnica |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 210 x 143 mm |
| Numer ISBN | 9788327171047 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327171047 |
| Wymiary | 210 x 143 mm |
| Data premiery | 2026.07.15 |
| Data pojawienia się | 2026.06.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 504 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 13 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 2 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Książka „Grzechy przodków” jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki. Teraz wiem, że koniecznie muszę nadrobić dwie poprzednie historie spod pióra Ewy. Stylistyka i język, jakim posługuje się pisarka, są bardzo przyjemne w odbiorze, co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam losy bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona.
W tej historii wydarzenia z teraźniejszości przeplatają się z licznymi retrospekcjami, pozwalając czytelnikowi stopniowo odkrywać motywacje poszczególnych postaci, a także skrywane sekrety. Bohaterowie, zarówno ci teraźniejsi, jak i ci z przeszłości, zostali w wielowymiarowy, niejednoznaczny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, cienie przeszłości, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego (w zależności od sytuacji, w jakiej przyszło im żyć), zdarza się im także popełniać błędy, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy, nawet mimo dzielących nas lat i okoliczności. Razem z bohaterami przeniosłam się do 1923 roku, śledząc losy niemieckiej rodziny Hardenbergów, oraz do 2000 roku, gdzie mogłam śledzić historię doktor Borzym, która po śmierci siostry odnajduje dokumenty wskazujące jej drogę do tajemnic, które przez lata pozostawały w ukryciu. Autorka w tak pokrętny sposób poprowadziła tę historię, że nie byłam w stanie przewidzieć, co się wydarzy na kolejnych jej stronach. Dosłownie żaden z moich tropów się tutaj nie sprawdził. Kiedy brnęłam dalej w losy bohaterów, kiedy stopniowo pojedyncze puzzle zaczęły wskakiwać na swoje miejsce, naprawdę nie mogłam wyjść z podziwu, że ta historia przybrała taki, a nie inny obrót. Jedno jest pewne, w tej historii nic nie jest takie, jakim wydawało się na pierwszy rzut oka. A już na pewno nie byłam przygotowana na to, co wydarzyło się na samym końcu! Po prostu mistrzostwo świata, naprawdę! Muszę jeszcze wspomnieć o niesamowicie ciekawym wątku dotyczącym pewnej przepowiedni. Śledząc losy Klaudii i razem z nią analizując niektóre fakty, daty, byłam naprawdę pod ogromnym wrażeniem tego, jak pisarka postanowiła ułożyć swoją historię, dodając nuty niepewności oraz dramatyzmu. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, w jak nieprzewidywalny sposób trudne wybory, sekrety z przeszłości oraz wojenne traumy wpływają na życie kolejnych pokoleń. W końcu przeszłość nigdy nie zapomina... Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki! Polecam!
„Grzechy przodków” Ewy Lange to poruszająca powieść, która prowadzi czytelnika przez dwie osie czasowe, pokazując, że decyzje podjęte wiele lat wcześniej mogą odcisnąć piętno na życiu zupełnie niewinnych ludzi. Z jednej strony poznajemy niemiecką rodzinę, której losy splatają się z narodzinami niebezpiecznej ideologii, z drugiej Klaudię, kobietę próbującą odnaleźć odpowiedzi na pytania, które przez lata pozostawały skrzętnie ukryte. Każdy kolejny rozdział odsłania następne elementy rodzinnej układanki, budując napięcie i nie pozwalając oderwać się od lektury.
Autorka z ogromnym wyczuciem pokazuje, jak wojna, rodzinne sekrety i przemilczane wydarzenia potrafią wpływać na kolejne pokolenia. Nie jest to jedynie historia o przeszłości. To także opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, mierzeniu się z bolesną prawdą oraz próbie wyrwania się z cienia dawnych wydarzeń. Nie zabrakło również nuty tajemnicy i przeznaczenia, które sprawiają, że przez całą książkę zastanawiałam się, dokąd zaprowadzi Klaudię odkrywana prawda.
To już trzecia książka Ewy Lange, którą miałam przyjemność przeczytać, i po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że to autorka, której literackiej drodze z radością towarzyszę od samego początku. Jest coś niezwykłego w jej sposobie opowiadania historii. Pisze z ogromną wrażliwością, spokojem i subtelnością, a jednocześnie potrafi poruszyć najczulsze struny. Jej słowa płyną lekko, są pełne emocji i sprawiają, że bohaterowie stają się bardzo bliscy czytelnikowi. To właśnie za tę umiejętność tworzenia tak pięknych, przejmujących opowieści cenię ją najbardziej.
Rok 2000, Klaudia bierze udział w pogrzebie dawno niewidzianej, starszej siostry. W spadku otrzymuje dom, a w nim pamiętnik ich mamy. Ponadto okazuje się że od wielu lat jest już ciocią tylko, że siostrzenica wyrzekła się polskości. Dlaczego?
Okazuje się, że historia jej rodziny sięga do roku 1923 gdzie Niemcy po przegranej wojnie i Wielkim Kryzysie bardzo powoli się podnoszą. Jednocześnie jednak zaczyna budzić się ideologia narodowosocjalistyczna, a wzrok każdego "prawdziwego" Niemca skierowany jest na młodego Hitlera.
Jakie tajemnice skrywa przeszłość i czy warto je odkryć za wszelką cenę?
Myślałam,że autorka nie zaskoczy mnie już niczym. Pomyliłam się.
Stworzyła powieść, w której przeplatają się trzy linie czasowe i losy na pozór nie związanych ze sobą trzech rodzin. Jednak z biegiem historii okazuje się zgoła inaczej.
Motywem przewodnim jest domniemana klątwa i tajemnica. Nie jedna, warto zaznaczyć, bo kiedy myślicie,że to już koniec niespodzianek, autorka zaskakuje ponownie. Na końcu to ja nawet zapomniałam o pewnej sprawie - taka to ze mnie czytelniczka - a tu głos zabrał ktoś, kogo o to nie podejrzewałam.
Klątwa...hmm...jeśli człowiek coś sobie wbije do głowy to będzie z tym żył i we wszystkim zobaczy znaki. Uważam jednak, że to nie wróżba przesądza o naszym losie. To tylko i wyłącznie decyzje człowieka, każdego z osobna i to właśnie takie na pozór nieważne wybory mają wpływ na życie innej, chodźby obcej osoby.
Powieść wciąga od pierwszej strony. Zaczyna i kończy się pogrzebem, z czym się jeszcze w literaturze nie spotkałam. Opowiada o nienawiści ale i miłości. Woli przetrwania mimo wszystko i sekretach, z którymi ciężko żyć, ale strach przed ich wyjawieniem staje się tak wielki,że zabiera się je do grobu. Po czasie trudno jest zrozumieć bliskim takie decyzje i tu rodzi się niezrozumienie, bunt przeciw otoczeniu i pustka, której nie da się już niczym zapełnić.
Powieść fikcyjna, ale czy nie mogłaby zdarzyć się naprawdę? Myślę, że mogłaby i przez to jej odbiór w moim odczuciu jest jeszcze lepszy. Polecam.
Czy zdarzyło się Wam przeczytać książkę, z której zakończeniem nie mogliście się pogodzić? O którym rozmyślaliście długo po przeczytaniu ostatniej strony?
Są autorzy, których kolejne książki biorę do ręki bez większego zastanowienia. Nie dlatego, że wiem czego się spodziewać ale dlatego, że z ciekawością obserwuję, jak rozwija się ich twórczość.
Tak właśnie jest w przypadku Ewy Lange. Towarzyszę jej od samego początku i z każdą kolejną powieścią widzę jak dojrzewa jej styl, jak coraz odważniej sięga po trudne tematy i tworzy historie, które zostają z czytelnikiem na dłużej. Po lekturze poprzedniej serii miałam wobec „Grzechów przodków” spore oczekiwania, ale ta książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
To opowieść, która prowadzi czytelnika przez dwie przestrzenie czasowe. W latach 20. XX wieku poznajemy rodzinę Hardenbergów, w której codzienność stopniowo przenika rodząca się ideologia nazistowska. Kilkadziesiąt lat później Klaudia Borzym, porządkując sprawy po śmierci siostry, trafia na ślady rodzinnych tajemnic sięgających czasów II wojny światowej. Z każdym kolejnym rozdziałem przeszłość coraz mocniej splata się z teraźniejszością, a odpowiedzi rodzą kolejne pytania.
„Grzechy przodków” to jedna z tych książek, które nie kończą się po przeczytaniu ostatniej strony. Długo wracałam myślami do tej historii, analizowałam wybory bohaterów i zastanawiałam się nad tym jak wiele z tego, kim jesteśmy, wynika z decyzji naszych przodków. A zakończenie⌠Zupełnie się go nie spodziewałam. I chyba właśnie dlatego tak długo nie mogłam się z nim pogodzić. Autorka zostawiła mnie z emocjami, które jeszcze przez wiele dni nie dawały o sobie zapomnieć.
Jeśli lubicie powieści historyczne z rodzinnymi tajemnicami, wyrazistymi bohaterami i fabułą, która nie pozwala odłożyć książki, a potem nie chce opuścić Waszych myśli „Grzechy przodków” to tytuł który warto poznać.
„Grzechy przodków” to powieść obyczajowo-historyczna z motywem rodzinnych tajemnic, II wojny światowej i sekretów przeszłości. Historia opowiedziana jest w trzeciej osobie, ale na dwóch płaszczyznach czasowych. Są to lata przed i po wojnie oraz czasy współczesne. W powieści znajdziemy również fragmenty pamiętników, które, które nadają całej opowieści nieco osobisty charakter.
Rok 2000 - Klaudia Borzym po śmierci siostry odkrywa rodzinne tajemnice sięgające II wojny światowej. Wśród rzeczy zmarłej odnajduje pamiętnik, który pozwala jej poznać przeszłość swojej rodziny. Zrozumieć siostrę, która oddaliła się od rodziny. Klaudia wierzy w moc cyfr cały czas zwraca uwagę na pewną ich sekwencję.
Rok 1923 – poznajmy niemiecką rodzinę i to jak w tamtych czasach rodziła się fascynacja nazizmem.
Tempo akcji jest raczej spokojne. Autorka powoli wprowadza nas w historię rodziny Klaudii. Z czasem rodzi się coraz więcej pytań i książka wciąga coraz bardziej. A finał łączy wszystkie wątki.
Autorka świetnie połączyła historii rodzinnej z wydarzeniami II wojny światowej. Wzajemnie przeplatanie dwóch linii czasowych sprawia, że można lepiej poznać bohaterów i ich przeszłość oraz to co wpłynęło na ich teraźniejszość.
Jeśli lubicie powieści obyczajowo-historyczne, w których nie liczy się dynamiczna akcja, ale emocje i odkrywanie tajemnic to bardzo polecam „Grzechy przodków”.
Byliście kiedyś u wróżki?
"Grzechy przodków" Ewy Lange to poruszająca powieść obyczajowa, w której historia splata się z teraźniejszością, a rodzinne tajemnice rzucają długi cień na życie kolejnych pokoleń. Autorka pokazuje, że od przeszłości nie da się całkowicie uciec, a decyzje podjęte wiele lat wcześniej mogą na zawsze odmienić losy niewinnych ludzi.
Bardzo lubię zabieg narracyjny, w którym historia prowadzona jest dwutorowo. Tutaj autorka przenosi czytelnika między Niemcami lat dwudziestych XX wieku a Polską roku 2000. Początkowo przyznam, że nie bardzo rozumiałam, co te dwie historie mają ze sobą wspólnego. Wydawały się odległe i zupełnie niezależne. Jednak z każdą kolejną stroną autorka coraz zręczniej odkrywała karty, stopniowo łącząc oba wątki w jedną spójną całość. To ten sposób prowadzenia fabuły sprawił, że trudno było odłożyć książkę, bo nieustannie chciałam dowiedzieć się, jaki jest związek między bohaterami i dokąd to wszystko zmierza.
To jednak nie jest lekka lektura, to historia trudna, momentami bardzo bolesna i niezwykle emocjonalna. Są fragmenty, przy których warto na chwilę odłożyć książkę, zrobić sobie krótką przerwę i poukładać w głowie wszystko, co właśnie się wydarzyło. Ewa Lange porusza tematy, które nie pozostawiają czytelnika obojętnym, pokazuje tutaj dramat wojny, moralne dylematy, rodzinne traumy i ciężar decyzji, których skutki odczuwają kolejne pokolenia.
Ogromne brawa należą się autorce również za doskonale rozbudowane tło historyczne, widać, ile pracy włożyła w przygotowanie tej powieści. Czytając, przypomniałam sobie wiele faktów historycznych i wydarzeń, o których kiedyś się uczyłam, a które z biegiem lat nieco zatarły się w pamięci. Historia nie jest tutaj jedynie tłem, staje się integralną częścią opowieści i doskonale tłumaczy motywacje bohaterów.
Autorka świetnie buduje napięcie, nie zdradza zbyt wiele od razu, pozwala czytelnikowi snuć własne domysły, by po chwili całkowicie je zweryfikować. Bohaterowie tutaj są wiarygodni, a ich decyzje, choć nie zawsze łatwe do zaakceptowania, wynikają z realiów, w których przyszło im żyć.
Największe wrażenie zrobiło na mnie zakończenie. Zupełnie się go nie spodziewałam. Do głowy by mi nie przyszło, że historia potoczy się właśnie w taki sposób. To jeden z tych finałów, po których człowiek jeszcze długo siedzi w ciszy i układa sobie w głowie wszystkie elementy tej misternie skonstruowanej układanki.
"Grzechy przodków" to nie tylko powieść o rodzinnych tajemnicach. To również historia o winie, przebaczeniu, przeznaczeniu i o tym, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. To książka pełna emocji, skłaniająca do refleksji i pozostająca w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Jeśli lubicie powieści obyczajowe z historycznym tłem, rodzinne sekrety i stopniowo odkrywane tajemnice, zdecydowanie polecam sięgnąć po tę książkę. Dla mnie była to bardzo satysfakcjonująca, choć wymagająca emocjonalnie lektura, a zakończenie okazało się prawdziwym zaskoczeniem.
Ależ to była historia ! Nie mogłam się od niej oderwać! Przez nią zarwałam noc!
Rok 1923
Poznajemy losy rodziny Hardenbergów, których dostatnie życie po klęsce Niemiec w Wielkiej Wojnie uległo pogorszeniu. Stopniowo poddają się ideologii narodowosocjalistycznej. Szczególnie ojciec rodziny Friedrich wierzy w idee głoszone przez rosnącego w siłę Adolfa Hitlera. Czy jego dzieci Walter, Paul i Rose będą ślepo podążać za tą ideologią? Co stanie się z najmłodszym i chorym Joachimem? Co spotka tę rodzinę w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu?
Rok 2000
Klaudia Borzym chowa swą zmarłą siostrę Wiktorię. Nie czuje wielkiej rozpaczy i żalu, bowiem nie utrzymywały kontaktu już od wielu lat, a widziały się, gdy była dzieckiem prawie 40 lat temu. Klaudia uświadamia sobie, że od ostatniego spotkania minęło dokładnie 37 lat. Wtedy przypomina sobie słowa Cyganki, która ostrzegła ją przed liczbami 19 i 37, bo one przyniosą jej prawdę, której nie chce znać âŚ
Przyjmując kondolencje, czeka z niecierpliwością na koniec ceremonii. Towarzyszy jej przyjaciółka Milena z mężem Filipem. Do Klaudii podchodzi Ludwika Piętek - pielęgniarka ze szpitala, w którym przebywała Wiktoria. Szpitala dla nerwowo i psychicznie chorych w Krotoninie. Mówi, że demony przeszłości nie dawały Wiktorii żyć. Jakie demony? Dlaczego tam się leczyła? Czego Klaudia nie wie o swojej siostrze? Kobieta nie potrafi przestać o tym myśleć. Okazuje się także, że jest jedyną spadkobierczynią swej siostry. Dociera do skrywanej rodzinnej tajemnicy sięgającej okupacji i niemieckiej rodziny, z którą wydaje się nic ją nie łączyć. Ponadto zaczyna wierzyć w przepowiednię cygańskiej wróżki, bo zbyt wiele rzeczy w jej życiu związanych było i jest z tymi cyframi. Jakie tajemnice skrywała Wiktoria? Kim tak naprawdę była? Co ukrywała mama Klaudii? Czego z rodzinnych pamiątek i pamiętnika matki dowie się kobieta? Jakie będą grzechy jej przodków? Czy uda jej się oszukać przeznaczenie ? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tej niezwykle pasjonującej powieści. Po poprzednich dwóch powieściach pani Ewy miałam duże oczekiwania. Ale nie zawiodłam się. Książkę czyta się jednym tchem. Jest w niej w wszystko to, co według mnie dobra powieść powinna zawierać - tajemnice, dwie linie czasowe, wyraziści bohaterowie, prawdziwa historia w tle, zaskakujące zakończenie, dylematy moralne, które poprowadzą do refleksji nad życiem.
Wróżba, to właśnie od niej zaczyna się najnowsza powieść Ewy Lange "Grzechy przodków".
"Strzeż się liczb 19 i 37, bo przyniosą ci prawdę, której nie chcesz znać.(...) Przeszłość nigdy nie zapomina."
Klaudia słyszy te słowa z ust starej wróżki, gdy ma zaledwie dziewiętnaście lat. Nie przypuszcza jeszcze, że od tej chwili nic w jej życiu nie będzie już takie samo. Granica między przypadkiem a przeznaczeniem zaczyna się zacierać, a przeszłość coraz mocniej upomina się o swoje.
Jak Ewa Lange zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników, również tym razem jest jak u Hitchcocka – zaczyna od trzęsienia ziemi, a później napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. Początkowo śledzimy trzy pozornie niezwiązane ze sobą historie. Wydaje się, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak autorka z niezwykłą cierpliwością i precyzją tka sieć tajemnic, niedopowiedzeń i rodzinnych sekretów, niczym pająk splatający swoją misterną pajęczynę. Każdy rozdział przynosi nowe emocje, kolejne pytania i sprawia, że coraz trudniej oderwać się od lektury.
Dlaczego Klaudia straciła kontakt z siostrą? Jaką tajemnicę przez całe życie nosiła w sercu ich matka? I czy zwykłe liczby naprawdę mogą wpływać na ludzki los, czy są jedynie symbolem czegoś znacznie większego?
Ta powieść przenosi nas również do jednego z najtragiczniejszych okresów w historii. Z jednej strony obserwujemy Niemcy tuż przed wybuchem II wojny światowej. W przerażająco realistyczny sposób autorka pokazuje, jak Hitler krok po kroku budował swój autorytet i jak całe społeczeństwo, zaślepione chorą ideologią, zaczęło odwracać się od swoich żydowskich sąsiadów, przyjaciół i współpracowników. To obraz bolesny, ale niezwykle prawdziwy.
Z drugiej strony trafiamy do walczącej Warszawy. Poznajemy ją dzięki pamiętnikowi sanitariuszki Stefki. To właśnie ten pamiętnik poruszył mnie najmocniej. Jest przepełniony bólem, odwagą, miłością do miasta i ludzi. Każdy jego fragment wywołuje wzruszenie i skłania do refleksji nad ceną wolności.
„Traciliśmy z oczu stolicę, którą chcieliśmy ocalić, odbić, podnieść z kolan. Tę Warszawę, która była jak matka – ciepła, bliska, ukochana. Matka, która nas karmiła i otaczała ramieniem, teraz konała.”
Największą siłą tej powieści jest jednak sposób, w jaki autorka splata wszystkie wątki. W odpowiednim momencie każdy element układanki trafia na swoje miejsce, a zakończenie pozostawia z poczuciem zachwytu i niedowierzania. Nagle okazuje się, że nic nie było przypadkowe.
Ewa Lange nie ocenia swoich bohaterów i nie szuka prostych odpowiedzi. Pozwala wydarzeniom mówić same za siebie, zmusza do myślenia, wzrusza i niejednokrotnie łamie serce. To historia o rodzinnych tajemnicach, wojnie, miłości, stracie, przeznaczeniu i o tym, że przeszłość zawsze znajdzie sposób, by o sobie przypomnieć.
Ja tę książkę dosłownie pochłonęłam. Czytałam jednym tchem, odkładając ją tylko wtedy, gdy naprawdę musiałam. I po raz kolejny zarwałam noc dla powieści Ewy Lange. To książka dojrzała, pięknie napisana, pełna emocji i pozostająca w pamięci na długo.
Z całego serca Wam ją polecam.