
Wciągający thriller autora bestsellerowego Pomruku!
„Szlakiem beskidzkich duchów i upiorów” to wycieczka, która kusi oryginalnością i zapowiedzią przeżycia wspaniałej przygody. Czterech przyjaciół decyduje się skorzystać z tej oferty i spędzić w górach trzy dni w ramach wieczoru kawalerskiego jednego z nich. Beskidzkie opowieści, legendy i podania wiodą ich malowniczymi szlakami, ale gdy zaczynają ożywać, strach zajmuje miejsce radości.
Tajemnicze postacie pojawiające się nocą, bestie szczerzące kły w leśnej gęstwinie, szepty niosące się przez korony drzew, duchy i upiory zdają się istnieć naprawdę. Paranoja rozsiada się w umysłach przyjaciół, podsuwając coraz to nowe wyjaśnienia dziwnych zdarzeń. Gdy wydaje się, że wszystko jest tylko ułudą, nad Beskidami zapada grobowa cisza, cichną nawet ptaki. Przychodzi Śmierć.
Co tak naprawdę wydarzyło się podczas przyjacielskiego wypadu? Czy ocalały z wyprawy przeżył ją naprawdę?
Michał Śmielak zabiera nas do świata obłędu, niedopowiedzeń i tajemnic skrywanych nie tylko w leśnej gęstwinie, ale przede wszystkim w ludzkim umyśle…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
„Ucichły ptaki, przyszła śmierć” Michała Śmielaka to nowy, zaskakujący thriller, który trzyma w napięciu po ostatnie strony. To miała być niezapomniana przygoda. Czterech przyjaciół wybiera się w góry, by świętować wieczór kawalerski jednego z nich. Szybko jednak przekonują się, że w gęstych beskidzkich lasach kryje się coś więcej. Czy miejscowe legendy staną się rzeczywistością? W książce „Ucichły ptaki, przyszła śmierć” Michał Śmielak brawurowo lawiruje pomiędzy jawą a snem. Odkryj, gdzie tak naprawdę kryje się mrok.
| Autor | Michał Śmielak |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 432 |
| Numer ISBN | 9788383290775 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383290775 |
| Data premiery | 2023.03.08 |
| Data pojawienia się | 2023.02.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 33 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Ucichły ptaki, przyszła śmierć" – wciągający, niepokojący i mroczny thriller z zakończeniem, którego nie spodziewałam się. Chętnie poznałabym dalszy ciąg tej historii.
A co to za historia? Otóż czterech przyjaciół udaje się na górską wycieczkę, dosyć oryginalną. Jeden z nich zorganizował wypad w Beskidy w ramach wieczoru kawalerskiego kolegi. Są odcięci od świata, bez telefonów. To czego doświadczają w czasie tych trzech dni budzi ich wielki niepokój, tyle dziwnych zdarzeń w czasie tak krótkiej wyprawy. Czy to było prawdziwe, czy tylko wytwór ich umysłu?
"Ludzie odcięci od reszty świata popadają w obłęd."
Czytajcie! Zdecydowanie polecam! Nie odłożycie książki, dopóki nie dobrniecie do zakończenia!
Co tak naprawdę wydarzyło się podczas przyjacielskiego wypadu? Miłej lektury!
"Ucichły ptaki, przyszła śmierć" to już kolejna książka w dorobku Michała Śmielaka, po którą sięgnęłam, bo przyznam się, że każdą jedną miałam w ręku niemal od początku jego twórczości. Tylko "Gladiatorów" jeszcze nie czytałam, ale mam w planach nadrobienie. Nie każda mi się bardzo podobała, ale zawsze były to dość brutalne, a zarazem wciągające powieści. Dlatego byłam ciekawa jak wypadnie ta konkretna.
Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady! Jakże popularne stwierdzenie, prawda? W taki sposób czterech przyjaciół właśnie w te przepiękne okolice wybrało się na wieczór kawalerski. A w zasadzie to trzy dni. Wycieczka została wypromowana jako "szlakiem beskidzkich duchów i upiorów"... czyżby faktycznie coś mogło czyhać na życie mężczyzn?
Podczas wycieczki mocno zakrapianej alkoholem wyobraźnia zostaje podjudzana opowieściami niczym z horroru. Każdemu nagle się zdaje, że słychać szepty, kroki, niepokojące dźwięki i w końcu przeradza się to w paranoję. A od tej już niedaleko do paniki i nakręcania siebie nawzajem. Właśnie w takie błędne koło wpadają bohaterowie powieści. Tylko w pewnym momencie robi się zupełnie cicho... nawet ptaki ucichły, jak głosi tytuł książki.
Jest to faktycznie typowy thriller psychologiczny, w którym napięcie budowane jest stopniowo i czuć ten strach, który towarzyszy bohaterom. Choć może się też momentami wydawać, że nieco przesadzają, to jak przeczytacie, to zobaczycie, że owszem, strach ma wielkie oczy, ale tutaj chodzi o coś więcej, a zakończenie zaskoczy niejedną osobę.
Co ciekawe, narracja jest prowadzona poprzez jednego z uczestników wyprawy, ale nie w jej trakcie, tylko już po wszystkim w momencie, gdy przebywa w szpitalu psychiatrycznym. To taki smaczek, który ma wielkie znaczenie w całej fabule.
Szczerze mówiąc, po objętości książki spodziewałam się, że to będzie szybka akcja, do przeczytania na raz i faktycznie tak z nią zrobiłam. Mniej więcej trzy godziny i po sprawie, ale czasami i takich książek potrzebujemy, prawda? Aby złapać, wpaść w fabułę i nie musieć jej rozbijać na kilka dni.
Jako thriller ta książka sprawdza się wyśmienicie!
„Nasza wyobraźnia to potężne narzędzie, mające nas chronić przed śmiercią. Wizualizuje zagrożenie, nawet je wyolbrzymia, żebyśmy się nie pchali, gdzie nie trzeba”.
Nie wiem po co ja się tu pchałam, no ale stało się?. Czterech chłopa i trzy dni w dziczy. Niby niewinny wieczór kawalerski, wesoły wypad przyjaciół gdzieś w Beskid Niski, a nie do Las Vegas, więc striptizu raczej się nie spodziewałam.. tym bardziej oni?. Niby było wiadomo, że nie będzie to „zwykłe dreptanie po chaszczach”, tylko raczej wysokoprocentowa impreza dużych chłopców.. alkoholowa hulanka bez hamulców, party pełne „pierwszych razów”, bankiet obniżający IQ dorosłych mężczyzn do zera – libacja wspominana latami.. Zorganizowana przez drużbę przyszłego Pana Młodego feta w zamierzeniach miała być oryginalną wycieczką „szlakiem beskidzkich duchów i upiorów” – pouczającą przygodą na malowniczym pasażu, urozmaiconą lokalnymi opowieściami, legendami i podaniami. Miało być tak, żeby dobry humor przysłaniał wszelkie słabe punkty, wszak stąd tak niedaleko do czeskiej granicy.. I choć panowie zgodnie ustalili już na samym początku, że DUCHÓW NIE MA i każda spotykająca ich „anomalia” da się jakoś racjonalnie wytłumaczyć.. choćby Jackiem Danielsem w krwioobiegu?, w końcu nawet „naprane” umysły zaczęły zdradzać oznaki narastającego niepokoju.. A ciąg przyczynowo-skutkowy zdarzeń zdawał się nieco rozjeżdżać i przy tym dobrze się miewać..
Szept, warczenie i krzyki w środku lasu na opustoszałym górskim szlaku..
Tu nawet ptaki wiedzą, że pora zamilknąć, bo idzie śmierć..
„Ucichły ptaki, przyszła śmierć” to kolejny niezwykle klimatyczny thriller Autora. Wciągający od korony po korzenie, liściaście frapujący, iglaście przykuwający i powodujący emocjonalne zmieszanie – zakręcony, zacieniony, wyprowadzający w pole nawet trzeźwą kobiecą intuicję, niepozorny, nieprzewidywalny, mroczny i jednocześnie zgrywny kawał świetnej rozrywki.
Polecam.
A co to był za thriller!
Nie jestem strachliwa, a przynajmniej nie podczas lektury książki. Kocham thrillery, kryminały, nawet horrory i nie tak łatwo mnie przestraszyć, a jednak podczas czytania wspomnianej powieści, bałam się nie na żarty! Zważając na fakt, że książkę czytałam głównie wieczorami w łóżku, a "Ucichły ptaki, przyszła śmierć" naszpikowana jest beskidzkimi legendami, opowieściami o duchach i wampirach, możecie sobie wyobrazić moje oczy wielkości pięciozłotówek i dudniące serce, kiedy zakopana pod pierzyną wmawiałam sobie, że nie słyszałam żadnych dźwięków.
Michał Śmielak to mistrz tworzenia klimatu. Nie ma sobie równych. Niepowtarzalny mroczny nastrój plus rewelacyjna fabuła, to niezawodna mieszanka wybuchowa, która podbiła moje czytelnicze serce po pierwszych stronach genialnego "Pomruku" (2022).
Czterech przyjaciół i wyjazd kawalerski w Beskidy, który zamienił ich beztroską eskapadę w piekło. I kiedy wydawać by się mogło, że nic gorszego wydarzyć się nie może, że potworność wokół nich osiągnęła już apogeum, okazuje się, że owszem, może. A zakończenie rozkłada na łopatki!
Genialny przedstawiciel gatunku. Thriller wybornie smakowity!
Ponowny zachwyt!
Książka Michała Śmielaka "Ucichły ptaki, przyszła śmierć" zadowoli fanów zarówno thrillerów z dobrze zbudowanymi wątki budzącymi grozę, jak i legend i historii związanych z górami. Fabuła rozgrywa się w Beskidzie Niskim w czasie trzydniowej wycieczki, na którą wybiera się czterech przyjaciół, by świętować wieczór kawalerski jednego z nich? Jednak szybko atmosfera męskiej pijackiej imprezy przeradza się w horror i mieszanie zmysłów. Autor bardzo sprytnie postawił swoje postacie w sytuacji, która izoluje ich od tego, co znają - czwórka mieszczuchów nagle znajduje się na odludziu, w głębokim lesie. Ta sytuacja mocno działa na wyobraźnię, nie tylko uczestników wyprawy, ale i czytelnika. Atmosfera się zagęszcza, coraz bardziej tracimy rozeznanie w tym, co faktycznie się dzieje, a tym, co może być tylko wytworem wyobraźni narratora. Poczucie klaustrofobii, niepewności i grozy narasta, by w końcu dostarczyć dosyć brutalnych, mrocznych przeżyć. Czy da się to wyjaśnić racjonalnie? Autor sprytnie wybrał miejsce akcji ? skorzystał z historii i legend Beskidu Niskiego, które świetnie wplótł w fabułę - słuchając rozmów postaci coraz więcej się o tym miejscu dowiadujemy. Ale jest to wiedza dobrze wyważona, bo najważniejszy jest tu klimat i spojrzeniem na psychikę bohaterów, która coraz mocniej załamuje się pod naciskiem strachu i niepewności. Dobre kreacje psychologiczne, dobre tematy do zastanowienia. Czy w każdym z nas mieszka bestia? Polecam!
PS. Strachliwcy - nie czytać po zmroku ;)