
Rafał i Karolina byli jak dwa promienie słońca, które zjednoczyły się, by oświetlić swoje życie miłością i nadzieją. Kiedy spodziewali się pierwszego dziecka, ich szczęście zdawało się być kompletnym.
Jednak los, nieprzewidywalny i czasem okrutny, postawił przed nimi najtrudniejszą próbę. Nagły zwrot wydarzeń skomplikował ich życie, rzucając Rafała w sam środek burzy emocji i tęsknoty.
Teraz, samotnie stojąc naprzeciwko życiowych wyzwań, Rafał musi znaleźć w sobie siłę, by pokonać swoje wątpliwości i obawy. Każdy dzień z małą Lidią przynosi zarówno radość, jak i ból, gdyż przypomina mu o straconej miłości i niewypełnionych marzeniach.
W sercu Rafała płonie iskra nadziei, że nawet w najciemniejszych chwilach można odnaleźć drogę do szczęścia. Czy odważy się on otworzyć swoje serce na nowe doświadczenia i możliwość miłości, która może pojawić się na horyzoncie?
"Utracone niebo" to poruszająca opowieść o sile rodzicielskiej miłości, trudnościach życia i poszukiwaniu światła nawet w najmroczniejszych chwilach. To historia o tym, jak jedna osoba może znaleźć odwagę, by kontynuować życie, nawet gdy wszystko inne wydaje się być przeciwko.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: M&E Sp. z o.o., ul. Gen. Władysława Andersa 54/9, 10-693 Olsztyn (PL), adres e-mail: wydawnictwowr@gmail.com
| Autor | Ewa Olbryś |
| Wydawnictwo | White Raven |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 250 |
| Format | 15.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68175-10-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368175103 |
| Waga | 304 g |
| Wymiary | 150 x 210 x 19 mm |
| Data premiery | 2025.09.05 |
| Data pojawienia się | 2025.09.04 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 29 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Karolina i Rafał poznali się przypadkiem pewnego deszczowego dnia i od tego czasu stali się nierozłączni, a do pełni szczęścia brakowało im jedynie dziecka.
Pewnego dnia ich marzenie w końcu się ziściło i kobieta zaszła w upragnioną ciążę.
Mijały miesiące, a małżonkowie nie mogli doczekać się przyjścia na świat ich potomka, jednak nikt nie spodziewał się, że ten płomień radości niebawem zgaśnie bezpowrotnie.
"Utracone niebo" to swego rodzaju pamiętnik, w którym datami zostały opisane wydarzenia z życia Karoliny i Rafała - ich chwile radości, smutku czy niepewności, co przyniesie jutro.
Uważam, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie, przede wszystkim dlatego, że większość z nas straciła bliską osobę w swoim życiu i musiała uporać się z cierpieniem.
"Byłem przekonany, że czeka nas długa walka, ale w tamtej chwili poczułem nadzieję. Skoro jej maleńkie paluszki mogły się tak mocno zacisnąć na moim palcu, to znaczyło, że ma siłę. I ja też musiałem ją mieć – dla niej."
Ciężko ubrać myśli w słowa, kiedy historia nadal odbija się echem w myślach.
Autorka stworzyła pełną emocji historię, której na długo po zakończeniu się nie zapomni. Łzy bohaterów mieszają się z łzami czytelnika, tworząc powieść, którą się nie czyta lecz czuje.
"Utracone Niebo" to podróż w głąb własnego mroku, który ukrywa się pod powierznią, ale także daje iskrę nadziei, która odgania ten mrok.
Wraz z głównym bohaterem Rafałem, przeżywamy wzloty i upadki życia, które nie oszczędza, wręcz przeciwnie, stawia kłody pod nogi i wystawia na próbę.
Historia Rafała jest odbiciem niejednego człowieka na świecie, wiem, że wiele osób może utożsamić się z tą powieścią i przesłanym bólem w niej.
Historia, która niesie ze sobą przesłanie i do przeżycia jej potrzeba paczki chusteczek, a nawet dwóch.
Gorąco polecam.
?„Utracone niebo” to emocjonalna historia o nieopisanej stracie,które życie przynosi wraz z nowymi wydarzeniami.Nieoczekiwana i zbyt szybka strata powoduje,że wspólne plany sypią się jak domek z kart.Samotność w czterech ścianach i decyzje stają się niezwykle trudne.Później trzeba stać się tatą i mamą jednocześnie dla małej istotki,która nie jest świadoma tragedii,które rozgrywa się w sercu jednego rodzica.
Historia inspirowana wydarzeniami z życia autorki jest atutem tej książki.To ona sprawia,że staje się prawdziwą i życiowa.Emocje przelewają się w każdej stronie.Widać mnóstwo cierpienia i decyzji ważących na losach wielu osób.To one przyniosą ból po stracie bliskiej osoby oraz radość z przeżywania z przemijających chwili.A pomiędzy tym odnajdujemy szansę na lepsze jutro,by móc żyć po stracie i utraconym niebie.
Historia uczy,by nie poddawać się-nawet wtedy gdy zostajemy sami i bez swojego nieba obok.Trzeba przepracować stratę i nigdy nie pozwolić sobie na załamanie.Czasem łzy przyniosą ukojenie i nie wolno się ich bać.Nie bójmy się rozmawiać o swoim połamanym sercu,warto pokazać to,co czuje się tak naprawdę!
Przepiękna historia o nieodracalnej stracie i rozpoczęciu na nowo rozdziału przy boku małej istocie.Pojawiaja się łzy podczas czytania i promyk nadziei,że może być lepiej.
Czytajcie-to wspaniała historia,którą pochłonięcie na raz! Polecam
Kiedy zamykasz pierwszą stronę „Utraconego nieba”, myślisz, że to zwykła historia miłości, marzeń i oczekiwania. Rafał i Karolina — para, która wydaje się być skrojona z najcieplejszych barw — planują swoje jutro. Wystarczy jeden moment, żeby ich świat zawisł na cienkiej nitce. Bo los czasem bywa okrutny: niespodziewany, bezlitosny, rozrywający serce na drobne kawałki.
Ewa Olbryś nie oszczędza emocji — wręcz przeciwnie. Obiera je w sposób surowy, bolesny, realistyczny. Ukaże, jak cienka jest granica między nadzieją a rozpaczą. Tak bardzo byłam przekonana, że wiem, czym jest ich cierpienie, ale i tak, w momentach, w których Rafał patrzy na Lidię — ich dziecko — z mieszaniną miłości i straty, miałam ochotę krzyczeć razem z nim, żeby świat przestał być taki okrutny.
Bo to nie jest tylko opowieść o tragedii, lecz także o odwadze: o tym, co znaczy trwać, mimo że codzienność przypomina pole bitwy emocji. I jak trudno jest znaleźć ścieżkę powrotu do światła, gdy ciemność wypełniła wszystkie kąty.
Autorka świetnie zbalansowała kontrast między radościami — drobnymi, ulotnymi — a tym ciężarem, który nosi się w sobie po stracie. Ta książka nie boi się łez, lęku, gniewu. Ale nie zostawia też uczucia bez nadziei. Bo nawet w najbardziej przygaszonym niebie — gdy wydaje się, że wszystko utracone — pojawia się iskra, może delikatna, ale żywa.
Styl — prosty, ale przenikliwy. Obsługa emocji — bardzo ludzka, bez patosu, bez taniego sentymentalizmu. Bohaterowie są tacy, że ich ból czuć fizycznie, ich zwątpienie i chęć walki — to, co najbardziej bolesne, ale i najbardziej prawdziwe — nie da się od nich odciąć.
Czasami książka ciąży jak kamień na klatce piersiowej — bo myśli o tym, co by było, gdyby…, jak inaczej mogło być. Ale to dobry ciężar — taki, który uczy wrażliwości, który przypomina, jak kruche jest życie i jak ważna jest obecność drugiej osoby, miłość, pamięć.
Co mnie szczególnie poruszyło:
relacja ojca z dzieckiem, która staje się żywym pomnikiem, ale też codziennym wyzwaniem — radość i ból splecione na każdej stronie;
momenty, w których Rafał — mimo wszystkich ran — potrafi znaleźć dla siebie promyk nadziei;
świadomość, że miłość nie zawsze ratuje — ale bez niej trudno by było żyć dalej.
Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić — czasem pewne fragmenty mogły być rozwinięte głębiej, chwile milczenia bohaterów, ich wewnętrzne rozterki, mogły rozbrzmieć głośniej. Ale może właśnie te przestrzenie między słowami są tu potrzebne — by czytelnik mógł sam wypełnić ciszę własnymi lękami, wspomnieniami, tęsknotą.