
Dlaczego warto przeczytać książkę Welesówna:
Co łączy zaginioną przyjaciółkę, demoniczne siły i martwą nauczycielkę matematyki?
Tosia, dla przyjaciół Ted, ma typowe nastoletnie problemy: klasówkę do poprawy, dziwnego nauczyciela od matmy, zaginioną przyjaciółkę i słowiańskie demony, które domagają się jej uwagi. Czekaj, co?!
Kiedy podczas pogrzebu lubianej nauczycielki z podstawówki widzi się, jak zmarła wstaje z grobu, ma się dwie opcje: albo przestać oglądać straszne filmy po nocach, albo wysłuchać ducha i spełnić jego ostatnią prośbę. Ted wybiera tę drugą możliwość w końcu pani Martyna prosi tylko o chwilę rozmowy z wikarym, to nie powinno przynieść żadnych kłopotów Prawda?
Otóż nie. Kłopoty w postaci słowiańskich demonów są w życiu Ted jak psy gończe kiedy wyczuwają, że dziewczyna je słyszy i może im pomóc, nie potrafią odpuścić. Zaczynają dopominać się o jej uwagę, twierdząc, że jest jakąś Welesówną, a ona przecież na nic takiego się nie pisała. Zresztą, ma na głowie ważniejsze sprawy jej przyjaciółka Zuzia nagle zniknęła, a w sprawę może być zamieszany nowy, młody nauczyciel, który wpadł zaginionej w oko
Ted zaczyna prywatne śledztwo. Lawiruje między lekcjami, salonem kosmetycznym, gdzie pomaga mamie, i światem słowiańskich wierzeń, którego nie da się spławić solidnym ciosem w nos. Szuka swojej przyjaciółki, ale po drodze odkryje, co łączy ją z tajemniczym Welesem i jaką ten ma dla niej misję
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO SQN ROMAŃSKI, KUŚNIERZ, RĘDZIAK SPÓŁKA KOMANDYTOWA, Huculska 17, 30-413 Kraków (PL), numer telefonu: 668120773, adres e-mail: biuro@wsqn.pl
| Autor | Mika Modrzyńska |
| Wydawnictwo | Sine Qua Non |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 352 |
| Numer ISBN | 9788383302393 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383302393 |
| Data premiery | 2024.06.20 |
| Data pojawienia się | 2024.06.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 68 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Widać po polskim rynku wydawniczym, że coraz więcej autorek idzie właśnie w kierunku słowiańskich wierzeń. Akurat to te spod piór kobiet rzucają się w oczy. Od Pauliny Hendel, przez Kasię Puzyńską, a teraz Mikę Modrzyńską. Tej ostatniej twórczość była do tej pory dla mnie tajemnicą i przyznam się szczerze, że byłam święcie przekonana, że to debiut. Jakież było moje zdziwienie gdy odkryłam, że to nie pierwsze rodeo Modrzyńskiej!
Tosia, na którą wszyscy mówią Ted, jest nastolatką przygotowującą się do matury. Można by powiedzieć, że ma typowe problemy gdyby nie to, że jednym z nich są słowiańskie demony. Nazwać je atencjuszami to za mało, bo kiedy tylko zauważą, że dziewczyna ich słucha, przylepiają się do niej i nie chcą odpuścić. Ale to tylko jeden z elementów, który jest dziwny. Czy patrzenie jak martwa nauczycielka wstaje z grobu i prosi o przysługę należy do normalnych akcji?
W tym wszystkim znika przyjaciółka i Ted postanawia ją znaleźć. Wszczyna swoje prywatne śledztwo, a jej podejrzenia padają na nowego nauczyciela, w którym podkochiwała się Zuzia. Co z tego wyniknie? I dlaczego Ted nazywana jest Welesówną?
Tego typu książki mogą być horrorami, mogą być klasyczną fantastyką albo młodzieżówkami. I "Welesówna" należy do tej ostatniej kategorii. Wiele osób w tym miejscu się zastanowi czy w ogóle po nią sięgnąć, ale to absolutnie nie jest wada. Choć prawda jest taka, że główna bohaterka to faktycznie typowa naiwna, lekko irytująca bohaterka, która nie trawi swojego imienia i dlatego ma ksywkę Ted, którą w zasadzie sama sobie nadała.
I faktycznie bohaterowie są jakby sztuczni, dziwni i przez to ciężko zapałać do nich jakąkolwiek sympatią. Niestety, innych uczuć też brak więc są oni po prostu elementem powieści. Powieści, która mogła być naprawdę świetna, a jest po prostu przeciętna.
Akcja toczy się szybko, momentami aż za szybko i czuć jak by autorka się spieszyła ku końcowi. A po co? Przecież nawet, gdyby było tu o sto stron więcej, to i tak byłaby na nią chrapka. Fantastyka potrafi być świetna zarówno na stu stronach, jak i na tysiącu. I gdyby to był debiut, z całą pewnością byłoby to do wybaczenia, a tak tutaj czuć braki w warsztacie.
Czy w takim razie warto po tę książkę sięgnąć? Decyzja należy do każdego czytelnika, ale przede wszystkim należy pamiętać, że ile ludzi, tyle gustów. Jednemu się spodoba do granic możliwości, inny będzie zawiedziony. Dla mnie największą gratką były demony i żałuję ogromnie, że nie pojawiały się częściej.
Czy chcielibyście mieć moc rozmawiania ze zmarłymi?
Tosi nikt o to nie pytał. Po prostu otrzymała ten dar, z czego dziewczyna nie jest wcale zadowolna. Już będąc czteroletnim dzieckiem zaczęła rozmawiać ze zjawami.
Nie spodziewała się jednak, że będąc nastolatką będzie musiała pomóc swojej zmarłej nauczycielce matematyki. Na jej pogrzebie dostrzega nowego nauczyciela matematyki, który okaże się jej bardziej bliski niż Ted się tego spodziewa.
Później ginie jej najlepsza przyjaciółka, dziewczyna postanowia poprosić mężczyznę o pomoc, jednakże ten nie podchodzi do sprawy należycie poważnie, w związku z czym Tosia postanawia sama wziąć sprawę w swoje ręce.
I choć mogłoby się wydawać, że Ted prowadzi normalne nastoletnie życie, to jednak nikt nie wie, że tak naprawdę dziewczyna musi lawirować między szkołą i poprawkami z klasówek, salonem piękności, w którym pomaga swojej mamie, a światem umarłych, którzy domagają się pomocy od niej.
Zawzięcie każdy z demonów nazywa ją Welesówną, twierdząc iż otrzymała ona pocałunek Welesa, tym samym przez to może porozumiewać się z zaświatami.
Ach i pamiętajcie, że Tosia wcale nie lubi swojego imienia i woli jak znajomi mówią do niej Ted.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Naprawdę szybko leciałam przez rozdziały, bo książka została napisana w fajny sposób. Jest to trzecia książka autorki i tutaj również się nie zawiodłam i dostałam fajną, lekką historię. Zdecydowanie mogę zachęcić do sięgnięcia po tę książkę.
Typowa młodzieżówka, w której znajdziecie demony, rusałki, Welesa i Leszego. Chętnie przeczytała bym więcej w tym klimacie.
Lubię słowiańskie klimaty w książkach. Uważam, że nasza mitologia jest trochę zapomniana, a przecież zamiast setny raz powtarzać grecką czy rzymską moglibyśmy w szkole poznawać naszych bogów.
Skuszona słowiańskim klimatem sięgnęłam ostatnio po “Welesówną”.
Ted czyli Tosia jest typową nastolatką. Podczas pogrzebu nauczycielki dziewczyna widzi, jak zmarła, pani Martyna wstaje z grobu… kobieta z a raczej jej duch proszą Ted o pomoc. Jak się okazuje dziewczyna widzi to wszystko bo jest w jakiś sposób związana z Welesem. To nie koniec problemów Ted. Jej przyjaciółka nagle znika. Dziewczyna podejrzewa nowego nauczyciela z matematyki, w którym zaginiona Zuzia się podkochiwała. Ted zaczyna śledztwo. Przy okazji odkrywa co łączy ją z Welesem.
Rzadko sięgam po młodzieżówki, zwykle mnie nudzą ale tym razem i ja się dobrze bawiłam. Podciągnęłabym ją pod cozy fantastykę,była przyjemna i miło się ją czytało. Autorka zafundowała nam małą kryminalną zagadkę. Główna bohaterka, Ted świetnie sobie radzi skacząc pomiędzy codziennymi obowiązkami czyli lekcjami, salonem kosmetycznym, w którym pomaga mamie i śledztwem, w którym rządzą słowiańskie wierzenia. To lekka historia, idealna na wakacje.
Tosia, choć woli by mówiono na nią Ted, jest zwykłą nastolatką. Chodzi do szkoły, pisze sprawdziany, spotyka się z przyjaciółmi i... rozmawia z demonami.
Choć bardzo tego nie chce i wolałaby, by ten zaszczyt w ogóle jej nie dotyczył. I nagle jej najlepsza przyjaciółka znika i by ją odnaleźć, Ted będzie musiała zaopiekować się podopiecznymi Welesa. Ponoć podpisała z nim kontakt, choć sama tego nie pamięta. Co z tego wyniknie?
Opinia:
Macie przed sobą bardzo fajną, na początek przygody z fantastyką o tematyce słowiańskiej, książkę młodzieżową. Tosia jest bohaterką, która przechodzi różne wzloty i upadki w swoim nastoletnim życiu. Ma przed pierwsze zauroczenia i miłości.
Historię dziewczyny czyta się przyjemnie. Jest w niej sporo humoru i ma bardzo niski próg wejścia. Bo tutaj demony i bogowie są tylko wspomniani. Pojawiają się w życiu dziewczyny, jednak są zaledwie tłem jej historii. I to jest fajne, bo dzięki temu ta książka będzie dostępna dla młodszych czytelników.
Pisana jest także językiem, który z pewnością zaskarbi sobie uwagę, tych którzy w fantastykę słowiańską jeszcze tak dobrze nie weszli. Nie ma tutaj brutalnych scen, autorka nie skupia się także na wątku romantycznym bohaterki, a często wskazuje, że Ted na myśl o tym, do którego wzdycha, się czerwieni.
Dla mnie ta historia była w porządku, choć chyba za mało rozbudowana. Ale rozumiem, że to fantastyka młodzieżowa, a ja jako już, chyba mogę siebie tak określić, stary wyjadacz, chyba potrzebowałbym dużo bardziej rozbudowanego świata.
Niemniej jednak fajnie się przy niej bawiłam. To była przyjemna odskocznia od tych trudnych i rozbudowanych bardzo światów, po które często sięgam.
Myślę, że że spokojem można polecić tę książkę osobom powyżej 12 roku życia. Jeśli chcą czegoś w tematyce słowiańskiej, a nie czytali jeszcze nic, to będzie fajna okazja, żeby się tutaj sprawdzić