
Mrocznie, duszno i nieprzewidywalnie – Joanna Opiat-Bojarska opracowała wzór na thriller, od którego przechodzą dreszcze. Doskonale skonstruowana, pochłaniająca intryga to gra z czytelnikiem na najwyższym poziomie. A zakończenie zaskoczy nawet najbardziej wytrawnych miłośników gatunku.
Szum wody. Ciepło otaczające zanurzone w wannie ciało. Blask migoczącego płomienia. To jest właśnie reset. Tylko tak Marcin może się uspokoić. Wyciszyć nadwrażliwy na bodźce umysł. Utrzymać w ryzach tę część siebie, która nie mieści się w ogólnie przyjętych normach. Kiedyś popełnił błąd. Myślał, że tak będzie lepiej. Dla wszystkich. Ale bardzo się pomylił, życie to nie jest bajka z morałem. Nie wystarczy odpokutować. Choć spłacił swoje długi, piętno winy zostanie z nim na zawsze. Zwłaszcza że jest ktoś, komu zależy na tym, by prawda nigdy nie wyszła na jaw. Nawet za cenę życia.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO KOBIECE Agnieszka Stankiewicz-Kierus Sp. Komandytowa, al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Joanna Opiat-Bojarska |
| Wydawnictwo | Słowne |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 380 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788380538924 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788380538924 |
| Data premiery | 2021.04.14 |
| Data pojawienia się | 2021.03.30 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Pióro Joanny Opiat-Bojarskiej dotychczas mi obce, po przeczytaniu tej pozycji sprawiło że nie pozostało mi nic innego niż nadrobienie jej poprzednich książek. Książka z którą spędziłam parę cudownych wieczorów to nie jest klasyczny kryminał. Nie mamy tu klasycznego schematu dotyczącego morderstwa, składaniu układanki w jedną całość i pościgu za sprawcą. To książka, która trochę zaskoczyła mnie w momencie w którym nie spodziewałam się tego.
Nad Marcinem ciąży przeszłość która zdawała się być pogrzebana przez wiele lat. W nieodpowiednim momencie wypłynęła na powierzchnię i pozbawiła Marcina wszystkiego co miał. Przed laty jako dorastający chłopak został wplątany w intrygę. Podczas obozu harcerskiego zostają odnalezione zwłoki jego młodszego kolegi. Brak konkretnej osoby która mogłaby zostać wytypowana jako potencjalny sprawca, pajęczyna intryg i manipulacji sprawiły że zagubiony w tym wszystkim Marcin przyznaje się do winy, mimo że tak naprawdę nie ma nic wspólnego z przerażającą zbrodnią. Trafia do zakładu poprawczego, w którym ma ponieść karę za swoją domniemaną winę. Przeszłość jednak nie daje o sobie zapomnieć i powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Żona Marcina dowiaduje się z ust jednej z osób, która w tym samym czasie przebywała w poprawczaku, o zbrodni jakiej miał dopuścić się jej mąż. Pozostawia go z niczym, a on sam z Poznania przenosi się do Inowrocławia, który staje się obietnicą nowego życia.
Autorka stworzyła trzymający w napięciu i pełen zwrotów akcji thriller. Widmo przeszłości wciąż jest obecne na kartach powieści, a prawda którą należy odkryć i która depcze nam po piętach sprawiają że momentami naprawdę zmuszałam się do oderwania od lektury i powrotu do codziennego życia.
Historia wydaje się bardzo autentyczna. Marcin to postać której nie lubię – ale to w tym przypadku dobrze, bo ciężko czytać książki w których wszyscy są idealni, a pozostali bohaterowie mnie „kupili”. Bardzo ciekawy pomysł na wprowadzenie wątku z którym chyba nigdy nie spotkałam się w tego typu literaturze – natręctwa i lekkie skłonności do autoagresji, co nie jest łatwym temat, a także problem molestowania, który jest jeszcze trudniejszy. Wszystkie poboczne wątki w książce są świetnie prowadzone, co sprawiło że czułam tą historię.
Z czasem domyśliłam się kto jest sprawcą morderstwa, jednak to podejrzenie wcale nie odebrało mi przyjemności z lektury, wręcz przeciwnie – dodało przyjemności, bo miałam już sieć, którą autorka pomogła mi rozplątać do końca.
Ta książka to dobry powiew świeżości dla kogoś kto przeważnie trafia na schematyczne kryminały. Pani Opiat-Bojarska zaserwowała nam coś nowego, innego i zachęcającego do poznania innych książek.
Poznajemy Marcina tuż po jego przeprowadzce z Poznania do Inowrocławia. Poszedł na umówione spotkanie z kolegą Słoniną, ale ten nie odpowiada na telefony, nie reaguje na pukanie do drzwi mieszkania, jakby zapadł się pod ziemię. Marcin coraz bardziej denerwuje się nieobecnością znajomego, szybko wpada w gniew i... w innej scenie siedzi z dzieckiem w taksówce, chłopczyk woła, że chce do mamy. O co tu właściwie chodzi?!
To nie jest prosta powieść poprowadzona od A do Z. Gdyby fabułę przedstawić jako literki alfabetu, to niestety abecadło spadło z pieca, a my podnosimy z podłogi pokruszone elementy i pomalutku łączymy w całość. Linie czasowe się mieszają, tajemnice nawarstwiają, jedyną "kotwicą" w tym wszystkim jest główny bohater. Ba, ta historia jest tak enigmatyczna, że nie wiemy nawet, czy Marcin jest tytułowym winnym czy nie! No i... winnym czego?
Od samego początku coś wisi w powietrzu, ale żeby dowiedzieć się, o co chodzi, czytelnik musi po prostu uważnie czytać dalej. Dlatego, jeśli już ktoś się wciągnie i nie zrażą go nawet te nagłe zmiany miejsc i czasu, może wsiąknąć w tę powieść na kilka godzin. Autorka ma świetny styl, dialogi są wiarygodne, szczególnie dobrze jej idzie z opisywaniem psychologii postaci.
Według mnie "Winny" to thriller godny uwagi, o którym powinno być głośniej. Jest bardzo dobrze napisany, daje do myślenia, fabuła rozwija się w niecodzienny sposób, a przede wszystkim rozbudza ciekawość czytelnika. Opisy są bardzo plastyczne, np. kiedy bohater wchodzi do wanny, aż można poczuć tę wodę dotykającą jego karku.
W recenzjach innych czytelników widziałam, że trochę irytowała ich postać Marcina, ja nie czułam nic takiego. Był w centrum uwagi, więc z nim podświadomie sympatyzowałam, ale chwilami wydawał mi się niezrównoważony psychicznie... Nie wiedziałam, jak się do niego ustosunkować, dlaczego taki jest, to jeszcze pogłębiało zainteresowanie jego tajemnicą.
Książkę polecam szczególnie miłośnikom thrillerów psychologicznych, osobom, które lubią zagadki i mierzenie się z trudnymi problemami.
To było moje pierwsze spotkanie z @opiatbojarska_official ale z pewnością nie ostatnie. Autorka skonstruowała bardzo dobry kryminał i to właśnie w tym gatunku, uplasowała bym tą historię.
Marcina życie z pewnością nie oszczędziło. Najpierw jako nastolatek trafił do poprawczaka i został skazany za zabójstwo swojego kolegi. Gdy wyszedł na wolność, po ciężkich przejściach, w końcu udało mu się zacząć żyć na nowo, jednak przeszłość nie dała o sobie zapomnieć i szybko się o niego upomniała. Mężczyzna został wyrzucony przez żonę z mieszkania, jego teść wyrzucił go z pracy, a na dodatek, ma utrudniony kontakt z dzieckiem.
Marcin wyjeżdża do Inowrocławia, gdzie jego przyjaciel ma mu pomóc w znalezieniu pracy i mieszkania, ale nie tylko. Mężczyzna chciał mu pomóc odszukać dowody na to, że został niesłusznie skazany. Tylko w ten sposób Marcin może odzyskać swoją rodzinę. Niestety dość szybko okazuje się, że jego kolega popełnił samobójstwo. Został więc sam i na własną rękę musi znaleźć winnego, jednak komuś bardzo zależy na tym, by prawda nigdy nie wyszła na jaw.
Jak wysoką cenę trzeba zapłacić, by być w końcu wolnym, oraz czy da się odzyskać dobre imię, jeżeli wszyscy dookoła wydali już wyrok?
Autorka stworzyła niebanalną historię, w której wydawać by się mogło, że rozwiązanie zagadki mamy podane na tacy. Opowiadana jest na przestrzeni dwóch ram czasowych. Jednak czytając kolejne rozdziały zapala nam się lampka ostrzegawcza i zaczynają pojawiać się nowe fakty. W ten sposób zostajemy złapani w wir kolejnych wydarzeń i zaczynamy podejrzewać kolejne osoby. Zabójstwo, molestowanie seksualne, pedofila, zdrada. To tylko niektóre wątki, z którymi się tutaj spotkamy.
Miałam swoje typy, ale z pewnością nic w tej książce nie jest jednoznaczne. Autorka stworzyła ciekawą postać głównego bohatera, który zmaga się z różnymi zaburzeniami i daje nam się zagłębić w jego psychikę. Z pewnością jest to bardzo smutna historia mężczyzny, który nie miał w życiu lekko, a gdy tylko spotyka go coś dobrego, w następnej kolejności dostaje za to po tyłku dwa razy więcej...
„Winnego” Joanny Opiat - Bojarskiej określiłabym jako połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem. Mamy to po pierwsze świetnie budowane napięcie, które wzrasta od pierwszej strony i nie puszcza do samego końca. Autorka ma dar w zaczynaniu swoich powieści w taki sposób, że czytelnik ma trudność z domyśleniem się o co w książce chodzi i kto jest dobry, a kto zły. Po drugie mamy to rewelacyjną kreację głównego bohatera, który aktualnie zdeterminowany jest, by dowiedzieć się prawdy o wydarzeniach z przeszłości – chodzi o morderstwo, za które on został skazany, a którego nie popełnił. Jego emocje są więc mocno skomplikowane, miotają nim wyrzuty sumienia, poczucie niesprawiedliwości i po prostu rozczarowanie i złość za to, do czego kiedyś został zmuszony. To postać bogata i skomplikowana, a autorka rewelacyjnie poradziła sobie z jej oddaniem na kartach powieści. Po trzecie mamy morderstwo, a nawet dwa, i śledztwo prowadzone w tej sprawie przez głównego bohatera, mamy więc tropy i wskazówki, za którymi cały czas podążamy. Balans pomiędzy akcją a opisami wewnętrznych przeżyć postaci jest idealnie wyważony, przez co całość naprawdę wciąga, czyta się jednym tchem! Jestem tą książką (jak i poprzednią pt., „Chodź za mną”) naprawdę zachwycona!
Dużo się dzieje od samego początku. Akcja biegnie, a my z ciekawością przyglądamy się poczynaniom głównego bohatera i razem z nim rozwiązujemy tajemnice, które na nim ciążą od lat. Doskonale poprowadzona fabuła pozwala czytelnikowi snuć domysły i uczestniczyć w wydarzeniach. Dialogi konkretne, naturalne, bardzo życiowe. Styl pisania autorki sprawia, że pochłaniamy książkę, a uczucie niepewność i strach nachodzi nas do końca historii, którą tak doskonale wymyśliła Joanna Opatowska - Bojarska.
Genialna umiejętność kreowania bohaterów, czytelna konstrukcja fabuły, która powraca do przeszłości i miesza się z teraźniejszością w sposób bardzo czytelny, zaciekawiając czytelnika. Akcja poprowadzona w Inowrocławiu, to ukłon w stronę mniejszych miast, które są piękne i równie ciekawe, jak te większe, a życie w nich na pewno nie gorsze. Tajemnica, zbrodnia, powrót do przeszłości i skomplikowana teraźniejszość, to wszystko w wyrafinowany sposób skomponowane w całość, a przemyślenia bohatera mocno zarysowują się w całej historii.
„Winny” to historia mężczyzny, którego błędne decyzje z młodości nie dają o sobie zapomnieć również w dorosłym życiu. Bezduszne otoczenie, przypięta łątka złego jest zmorą niejednego człowieka, próbującego wyjść na prostą. Wyrok wydało społeczeństwo, a młody chłopak jest winny nawet po wielu latach. Milczenie najbliższych było przyzwoleniem na jego los i bolało, bardziej niż kara. Ile można zrobić dla dobra rodziny, czy warto się tak poświecić. Czy to, co dziś wydaje się szlachetne i dobre, to z perspektywy czasu nie będzie głupie i nierozsądne?
„Winny” autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej to ciekawy i dopracowany thriller.
Ile ludzie są gotowi zrobić dla drugiego człowieka, dla bliskiego?
Ile ludzie są gotowi zrobić by prawda, nie została odkryta i ujawniona?
Zanurzamy się w tę historię jak główny bohater w ciepłą wodę. Natłok bodźców wyciszamy, wsłuchując się w oddech bohatera. A kłębiące się w nas emocje tonujemy, wpatrując się w tańczący płomień… I niespiesznie zaczynami poznawać głównego bohatera – Marcina Rybackiego. Dzięki ciekawie skonstruowanej historii stopniowo zmieniamy o nim zdanie. Niedostępność, agresja, ujarzmianie własnych emocji, ucieczka z Poznania, wyciszające rytuały… dziwne i intrygujące.
Niespieszne tempo opowieści (zwłaszcza na początku) pozwala skupić się na bohaterze, na jego motywacji, na jego cierpieniu, na jego walce o normalność. Bo błędy młodości niszczą życie. Błąd sądownictwa, błąd Marcina, błąd jego rodziny skutkuje etykietą, której nie sposób się pozbyć.
Marcin jako nastolatek przyznał się do zamordowania kolegi z obozu. Przyznaje się do zbrodni, której nie popełnił. Dlaczego? Kto doprowadził do takiej decyzji? Po odbyciu kary w poprawczaku wychodzi jedynie z traumą… bez wykształcenia, pieniędzy, perspektyw, wsparcia i umiejętności budowania normalnych relacji społecznych. Jak żyć z piętnem winy przez lata? A jeszcze ważniejsze pytanie… jak żyć z piętnem grzechu, którego się nie popełniło, gdy cały świat już wydał wyrok?
Pozostaje jedno – dowiedzieć się kto dokonał zbrodni?
Jednak odkrywanie prawdy jest brzemienne w skutkach. Wokół dzieje się wiele niepokojących sytuacji. A wokół Marcina narasta hałas i chaos.
Dla mnie to ciekawa opowieść poruszająca kwestię ostracyzmu społecznego dlatego polecam Wam lekturę tej książki i polecam Wam poznanie pióra Joanny Opiat-Bojarskiej.
"Był winny. Mijały tygodnie, miesiące i lata od ostatniej sprawy sądowej, a nic się nie zmieniało. Odsiedział karę, wyszedł na wolność i nadal był winny."
"Jedna chwila może zmienić wszystko. Sprawić, że przestrzeń, w której przebywasz, przestaje być bezpieczna; że ludzie, których kochasz chcą sprawić ci ból; że cele, do których do tej pory dążyłeś, stają się bez znaczenia."
Skończyłam właśnie czytać powieść "Winny" Joanny Opiat-Bojarskiej.
Bardzo lubię czytać kryminały, chociaż od innych gatunków również nie uciekam. Lubię różnorodność, chętnie sięgam po książki autorów, których wcześniej nie znałam. I tak właśnie było tym razem. Od razu powiem, że się nie zawiodłam, chociaż na początku miałam mieszane uczucia. Jednak z każdą kolejną stroną było coraz lepiej i naprawdę bardzo podobało mi się!
Historia przedstawiona na kartach powieści przenosi nas w świat intryg, zagadek, tajemnic, zbrodni, przeszłości, która nieuchronnie powraca. Głównym bohaterem powieści jest Marcin, który jest osobą nadwrażliwą na bodźce zewnętrzne. Przed laty popełnił błąd. Był przekonany, a raczej przez wszystkich uświadomiony, że tak musi postąpić, że musi się poświęcić.
Czy to było dobre rozwiązanie?
Do Marcina po kilku latach dociera, że to co zrobił zostanie z nim na zawsze. Na zawsze będzie uznawany przez innych ludzi za winnego. Raz przypisana "łatka" nie odejdzie już od niego nigdy.
Wszystko zaczyna się komplikować, kiedy Marcin rozgrzebuje stare sprawy i próbuje dotrzeć do prawdy. Komuś ewidentnie przeszkadzają działania Marcina. Ktoś za wszelką cenę nie chce, aby prawda ujrzała światło dzienne.
Czy Marcin jest niewinny? Jaką cenę będzie musiał zapłacić za próbę odkrycia tajemnicy sprzed lat? Czy uda mu się dotrzeć do prawdy?
Jesteście ciekawi? Zachęcam Was do przeczytania!
Moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki uważam za udane. Szkoda tylko, że akcja powieści nie była bardziej dynamiczna, chociaż w drugiej połowie było zdecydowanie lepiej pod tym względem. Jeśli chodzi o bohatera to bardzo polubiłam Marcina i mu po prostu współczułam sytuacji, w której się znalazł. Najbardziej przejmujący był dla mnie wątek z porwaniem dziecka. Całość historii jest bardzo złożona i sporo się dzieje. Akcję spowalniają resety Marcina, który musi w ten sposób odreagować, uspokoić się.
"Winny" to ciekawy i wciągający kryminał, którego trudno odłożyć. Bardzo dobrze czytało mi się tę książkę i milo spędziłam z nią czas. Polecam 🙂
Z twórczością pani Joanny Opiat-Bojarskiej miałam już do czynienia, choć do polskich autorów thrillerów podchodzę z rezerwą, tutaj bardzo pozytywnie zostałam zaskoczona. Czy i przy tej powieści było podobnie?
Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem historii jest Marcin. Jego poukładane życie obraca się w proch, kiedy odwiedza go przyjaciel z młodości. Mężczyzna po raz kolejny w życiu musi podjąć wyzwanie i zawalczyć nie tylko o siebie, ale i o swoją rodzinę.
Z początku nie byłam pewna czy osoba opisująca zdarzenia jest pozytywną postacią i czy zbudzi moją sympatię. Wraz z rozwijaniem się fabuły musiałam przyznać, że Marcin dużo w życiu przeszedł i nie jest mu łatwo funkcjonować w świecie. Próbuje sam rozwikłać zagadkę sprzed lat, przez którą wiele przecierpiał. Z ciekawością czytałam opisy reakcji osoby mającej problemy z odbieraniem bodźców zewnętrznych. Relację braci, których poróżniła tragedia. Choć pewnych rzeczy szło się domyślić, autorka po raz kolejny sprawiła, że dobrze spędziłam czas przy lekturze. Książka trzyma poziom i szczerze mogę ją polecić fanom dobrych trzymających w napięciu historii.
MJ
źródło: szkolnyklubrecenzenta.pl
"Prawda jest taka, że jesteś winny. Zdenerwowałeś się i zabiłeś. Tak powiedziałbyś policjantom, gdybyś nas kochał."
Marcin przez całe swoje życie dźwiga brzemię błędów, które popełnił w przeszłości. Młodzieńcze lata spędził na odsiadce w zakładzie poprawczym, który odcisnął piętno na jego psychice. Szykanowanie, agresja i przemoc, to główne elementy codziennego życia, jakiego miał przyjemność tam zaznać.
W pewnym momencie swego życia, już jako dorosły człowiek z poniekąd poukładanym życiem rodzinnym staje w niezręcznej sytuacji, w której to wszystkie brudy wychodzą na jaw. Jego domniemana wina, za którą poniósł największą z możliwych kar jako młodociany, okazuje się być wielką niewiadomą.
Tajemnice z przeszłości, morderstwo na obozie harcerskim, oraz niewiadomy sprawca. Kto tu jest winny? Przekonajcie się sami.
Thriller z wartką akcją, która toczy się dwutorowo - teraz, oraz w roku 2002, kiedy to doszło do tragedii. Rodzinne dramaty wręcz osaczają czytelnika, odczuwamy żal i skruchę wraz z głównymi bohaterami. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, czyta się ją szybciutko - połknęłam w jeden dzień. Jakkolwiek, poprzedni thriller autorki bardziej mnie kupił, był totalnie nieprzewidywalny. Co do tego gatunku mam bardzo wysokie wymagania, swoje ulubione schematy, tematykę, po prostu musi być flow. Tutaj niby nie wiemy co się wydarzy, a jednak jakoś się domyślamy. Proponuję, aby każdy sięgnął i przekonał się na własną rękę, bo jest to ciekawa pozycja. Wielu z Was z pewnością przypadnie do gustu.
Książka „Winny” Joanny Opiat-Bojarskiej jest moim pierwszym spotkaniem z piórem autorki i na pewno nie ostatnim. Historia przedstawiona w książce wciąga od pierwszej strony i przenosi czytelnika do świata intryg, tajemnic i zagadek. Fabuła była idealnie wyważona i umiejętnie odsłaniana karty, jedna po drugiej. Bardzo sprytne i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiły, że lektura cały czas trzymała w napięciu. Całość jest bardzo drobiazgowa i przemyślana. Autorka prowadzi czytelnika krętą i niepokojącą drogą pełną niewiadomych. W końcu wszystkie wątki łączą się, tworząc spójną układankę. Autorka ma głębokie zrozumienie umysłu, wzorców zachowań, procesów myślowych i osobowości prześladowcy, który ukrywa swoją twarz pod maską idealnego obywatela.
Powstrzymam się od mówienia o bohaterach, poza tym, że doskonale odgrywają swoje role, nie zdradzę również zbyt dużo na temat fabuły. Nie ma to być irytująco niejasne, ale czuję, że nawet najmniejsza wskazówka może zrujnować Wam czytanie tej złożonej historii. Fabuła
skupia się na losach Marcina, który próbuje odbudować sobie życie po wydarzeniach, które miały duży wpływ na to, gdzie się teraz znajduje. Mężczyzna pragnie ułożyć sobie życie w spokoju, jednak bolesna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
Ta książka zawiera wszystko, co powinien posiadać dobry thriller. Jest wielka zagadka do rozwiązania, niepewność, niepokój i mrok. Siła pisania Joanny Opiat-Bojarskiej polega na tym, że jej postacie są bardzo realistyczne, ponieważ ich reakcje na wydarzenia są prawdziwe. Każdy z elementów, które składają się na osobowości, są spójne, co sprawia, że fabuła jest ugruntowana bez dzikich fantazji.
Tak więc, jeśli lubicie rzucać się w sam środek ekscytującej tajemnicy, to zdecydowanie „Winny” jest książką dla Was. Autorka będzie Was wiązać w węzły i zmusi do czytania do samego końca, będzie to jedyny sposób na uwolnienie się od przerażającego zagrożenia przewracania kolejnych stron. Z pewnością będzie to emocjonująca podróż w głąb ludzkiej natury. W tym thrillerze nic nie jest takie jakie się wydaje.