
Ilona Kępińska samotnie wychowuje córkę, której od chwili rozwodu z mężem nie poznaje. Zosia z uroczej dziewczynki przeistoczyła się w wiecznie nadąsaną, krnąbrną i niezorganizowaną nastolatkę walczącą z każdym dorosłym stającym na jej drodze. Matka usiłuje zapanować nad latoroślą, ale nie jest to łatwe. W tym czasie eksmęża w głównej mierze zajmuje układanie sobie życia z nową partnerką. Wtedy w domu Ilony pojawia się listonosz ze skierowaniem na leczenie w sanatorium.
Kobieta początkowo nosi się z zamiarem rezygnacji z wyjazdu, ale sfrustrowana zachowaniem córki umyka do Ciechocinka, by dać sobie, Zosi i jej ojcu czas na przemyślenie sytuacji, w której utknęli.
W Ciechocinku Ilona nie potrafi się odnaleźć wśród typowych kuracjuszy i marzy o szybkim powrocie do domu. Wszystko się zmienia, gdy w jej ręce wpada stara fotografia, na której uśmiechają się do niej trzy nastolatki w przedwojennych strojach.
W II tomie serii „Cztery pory roku” Aneta Krasińska zaprasza czytelników do skrzącego się kolorami wiosny Ciechocinka, gdzie olbrzymie, nasiąknięte ożywczą solanką tężnie są niemymi świadkami historii, potrafiącymi zgrabnie łączyć ludzi ponad podziałami.
Pachnąca wiosną opowieść o poświęceniu na rzecz drugiego człowieka.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Aneta Krasińska |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8430-166-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384301661 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.03.09 |
| Data pojawienia się | 2026.02.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 303 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 17 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Zimą przeczytałem „Zimę w Nałęczowie” Aneta Krasińska - autorka powieści chwytających za serce którą dostałem w prezencie pod choinkę. To był pierwszy tom cyklu „Cztery pory roku”... brzmi jak Vivaldi. Najbardziej lubię – i nie będę tu oryginalny – „Wiosnę”. Trudno mi powiedzieć, jakie będą kolejne części literackiego utworu Anety Krasińskiej, ale „Wiosna” przypadła mi bardziej do gustu niż „Zima”. Chociaż wolę tajemniczy Nałęczów niż zatłoczony Ciechocinek.
Ale ad rem. Autorka przyzwyczaiła swoich czytelników, że jej cykle są kontynuacją losów głównych bohaterów rozciągającą się w czasie, pokazującą ich losy na przestrzeni lat, w różnych sytuacjach życiowych, a także na tle zmieniających się historycznych wydarzeń. A tu zaskoczenie! Każda z dwóch opowieści jest oddzielną historią. Oddzielna kobieta, która ma problemy rodzinne i to świeże, wyjeżdża do miejscowości uzdrowiskowej (ta z „Wiosny” na leczenie, ta z „Zimy” na złapanie dystansu do domu koleżanki). Obie przedłużają swój pobyt, by wyjaśnić tajemnicę, która pojawiła się zupełnie niespodziewanie. To powoduje, że powieść snuje się na dwóch płaszczyznach czasowych przeplatających się. I co by nie powiedzieć – według tego samego scenariusza historia rozplątywana jest przez kobietę wraz z mężczyzną, którego poznaje w czasie pobytu w uzdrowisku. Czyżby też miało pojawić się uczucie? Sami przeczytajcie!
W pierwszej części Lidka odnajduje przypadkowo w domu koleżanki skrytkę z przepiękną broszką, a w drugiej Ilona, która zmuszona przeczytaniem książek zabranych z domu idzie do miejscowej biblioteki. Nie znajduje lektur ze swojej ulubionej tematyki, zostaje namówiona przez bibliotekarkę do klasyki. I o zgrozo wzięła „Nad Niemnem”. Dlaczego o zgrozo? Bo nie przebrnąłem przez opisy płotu na siedmiu stronach czy łąki na kolejnych i nie przeczytałem uczniem będąc tej lektury obowiązkowej. Zauważyłem, że autorce też nie było po drodze, bo jej bohaterka z dużą rezerwą podeszła do tej książki, przytaczając te same argumenty co ja. Ale w miarę czytania zaczęła coraz bardziej się przekonywać, więc chyba i ja muszę sięgnąć po książkę Pani Elizy, tylko kiedy!
W trakcie lektury z książki wypada zdjęcie trzech młodych dziewczyn z sierpnia 1939 roku. Rozpoczyna się odkrywanie ich losów, a nie jest to łatwa sprawa... tym bardziej że zaczyna się wojna, a każda z dziewczyn jest innej narodowości: Polka, Żydówka i Niemka. Już więcej nic nie powiem...
Obie panie z obu części zaczynają się coraz lepiej czuć w miejscu, gdzie przebywają, ale mają wyrzuty sumienia: Lidia, bo pracuje w korpo i martwi się o pracę, a Ilona ma dorastającą córkę z rosnącymi problemami.
Zapytacie pewnie, czy to się nie nudzi po dwóch tomach, ten schemat znaczy się. Nie, bo następna opowieść będzie w innym miejscu, z inną kobietą, innymi problemami i inną historią. A co najważniejsze – obie książki jednak nie kończą się schematycznie.
Autorka w książce zbliża się do wielu moich poglądów, ale rozłożyła mnie na przysłowiowe łopatki w „Zimie”, gdzie opisuje, jak robi się groch z kapustą – danie obowiązkowe w moim domu na Wigilię. Babcia robiła, mama robiła, a teraz, kiedy ich zabrakło, robię ja...
Jak wspomniałem, u Vivaldiego "Lata" już tak nie cenię jak „Wiosny”. Ciekawe, jak to będzie u Krasińskiej. „Wiosna” najlepsza, ale „Lato” może zaskoczyć opowieścią. No i miejscem. Ciekawe, gdzie teraz pojedziemy? Ja na lato wybrałbym się do Krynicy Morskiej, a na jesień do Inowrocławia lub Lądka-Zdroju.
Pamiętacie o sobie? O własnych potrzebach? I to nawet, albo przede wszystkim niekiedy kosztem swoich bliskich? Bohaterka powieści autorstwa Anety Krasińskiej „Wiosna w Ciechocinku” niestety o sobie nie pamiętała. Po rozpadzie małżeństwa skupiła się na wychowywaniu córki, która to wkraczając w trudny okres nastoletęctwa, zaczęła sprawiać problemy wychowawcze. Jednak los, a raczej zdrowie Ilony upomniało się o swoje. Kobieta dostała skierowanie do leczenia w sanatorium w Ciechocinku. Początkowo chciała oczywiście z niego zrezygnować, jednak za namową przyjaciółki postawiła na siebie i zostawiła córkę pod opieką byłego męża i jego partnerki. Nie było jej łatwo odnaleźć się wśród kuracjuszy i zaczęła rozmyślać nad szybszym powrotem do domu. Wtedy to w jej ręce trafiła przedwojenna fotografia, na której uwiecznione zostały trzy uśmiechnięte dziewczęta. Ilona postanowiła odkryć, kim one były… .„Wiosna w Ciechocinku” to „pachnąca wiosną” opowieść o niezłomności, sile i poświęceniu się dla innych. Akcja rozgrywa się w niej dwutorowo - w czasach współczesnych oraz tuż przed i w trakcie II wojny światowej. .Znajdziemy tutaj opowieść o prawdziwej przyjaźni - mającej rację bytu nawet ponad podziałami. O sekretach z przeszłości, wielkiej historii, która zamieciona pod dywan postanawia sama o sobie przypomnieć… To także opowieść o przełamywaniu własnych barier, braniu życia za rogi, odważeniu się zrobić pierwszy krok… Krok w stronę nieznanego, ale koniecznego - bo przecież życie jest za krótkie, by nie pozwalać sobie na korzystanie z niego w pełni! .Historia mnie urzekła. Otuliła niczym najmilszy kocyk i sprawiła, że wiara w drugiego człowieka dalej ma rację bytu.
Wiosna w Ciechocinku to drugi tom cyklu Cztery pory roku. W pierwszej części mogliśmy poznać historię, która wydarzyła się w przepięknym, zimowym Nałęczowie, drugi tom przenosi nas do legendarnego Ciechocinka. Oczywiście obie części można czytać w dowolnej kolejności, ponieważ występują w nich całkowicie inni bohaterowie.
Autorką cyklu jest pani Aneta Krasińska, która znana jest z nastrojowych powieści obyczajowych, których akcję umieszcza w różnych okresach dziejów Polski. W swoich książkach skupia się przede wszystkim na losach kobiet i problemach, z jakimi muszą się mierzyć, próbując odnaleźć swoje miejsce w rzeczywistości wyznaczonej przez epokę, w której żyją. Autorka z dużą dbałością odtwarza tło historyczne, zarówno codzienność czasów PRL-u, jak i dramatyczne wydarzenia związane z Powstaniem Warszawskim. Jej literacki debiut stanowiła powieść Finezja uczuć. Jest autorką ponad 30 powieści, które cieszą się zainteresowaniem wielu fanów, ale także nowych czytelników, odnajdujących w jej książkach przepiękne historie.
Okładka ma podobny motyw jak w części pierwszej, jednak tam widzieliśmy Nałęczów zimą. Teraz mamy inną porę roku, wiosnę oraz kobietę, która wyraźnie jest zadowolona z tego, że spędzi w Ciechocinku pewien czas. Świadczą o tym szeroko rozłożone ręce, a także opis książki znajdujący się na czwartej stronie okładki. Co będzie przeżywać bohaterka, która uda się do tego leczniczego miasta?
Na kartach powieści poznamy Ilonę Kępińską, która mieszka w Skierniewicach wraz ze swoją córką Zosią. Wychowanie dziecka, które właśnie wchodzi w okres dojrzewania, dostarcza kobiecie wielu kłopotów. Dodatkowo sama wychowuje latorośl po rozstaniu z mężem Marcinem, który nie angażuje się zbytnio w życie swojej córki. Problemy kobiety nawarstwiają się, co odbija się na jej zdrowiu i psychice. Gdy otrzymuje list ze skierowaniem na leczenie sanatoryjne do Ciechocinka, jest zdecydowana zrezygnować z wyjazdu. Przecież nie ma z kim zostawić córki, a mąż nie będzie chętny, by Zosia zamieszkała z nim i jego nową partnerką (notabene taką, która nie darzy dziewczynki sympatią - z wzajemnością) przez długie trzy tygodnie.
Gdy jednak wszystko ułoży się po myśli Ilony i dotrze ona do Ciechocinka, w miejscowej bibliotece w książce Noce i dnie Marii Dąbrowskiej, którą wypożyczy do przeczytania, znajdzie starą fotografię. Na zdjęciu będą trzy młode kobiety, a samo zdjęcie będzie pochodzić sprzed wojny.
Dwie historie. Ta współczesna oraz ta, która wydarzyła się wiele lat wcześniej i związana jest z tajemniczym zdjęciem. Misternie połączone opowieści. Dramat czasów wojny, ale także współczesne rozterki Ilony podczas pobytu w uzdrowiskowym miasteczku. To właśnie oddaje piękno powieści, a zastosowany schemat już w pierwszej części zaskoczył mnie pozytywnie. Wiedziałem, czego mogę się spodziewać po tej książce i nie zawiodłem się. Za to bardzo dziękuję pani Anecie.
„WIOSNA w Ciechocinku” to bardzo interesująca i poruszająca historia o samotnej matce,która wreszcie zdecydowała się porzucić wszystko i poczuć się lepiej.To także intrygująca historia przeszłości nastolatek zobaczonych na zdjęciu i poznanie ich historii sprzed lat.
Dużym plusem tej powieści są dwie linie czasowe,które przeplatają się nawzajem.Zarówno te teraźniejsze powodujące problemy dnia codziennego oraz te z przeszłości naznaczone piętnem wojny wraz z bezdusznością drugiego człowieka.Połączenie tego sprawia,że czujemy niesamowitą więź z bohaterami oraz przezywanymi wydarzeniami w ich życiu.
Autorka zabiera czytelnika do miejsca w którym można poczuć spokój ducha,poznać nowe osoby oraz skupić się na swoim zdrowiu o którym często zapomniany.Aura wiosenna i puszenie się przyrody do życia uzmysłowią,że na swe szczęście nigdy nie jest za późno.
„WIOSNA w Ciechocinku” to historia,która pokazuje ludzką krzywdę w czasie wojny oraz teraźniejszą opowieść z zmaganiem się z problemami życiowymi i walką o spokój. Każdy tom serii to osobna historia,więc spokojnie możecie czytać je jako osobna powieść.
Poruszyła mnie poznana historia oraz epilog,który udowodnił,że warto sięgać do czasów przeszłości i poznawać losy innych osób żyjących w trudnych czas wojny.
Czytajcie-Ogromnie polecam
Pierwsze wrażenie?
Sięgając po „Wiosnę w Ciechocinku”, od razu poczułam ten wyjątkowy klimat – zapach wiosny, uzdrowiskowy spokój i obietnicę czegoś nowego. Okładka aż prosi się o zdjęcie z filiżanką herbaty na tle budzącej się do życia przyrody!
Fabuła?
To opowieść o tym, że czasem trzeba zwolnić, by usłyszeć samego siebie. Główna bohaterka trafia do Ciechocinka nie bez powodu – i choć na początku wydaje się zagubiona, to właśnie tam dostaje szansę na poukładanie swojego życia. Aneta Krasińska serwuje nam historię, która otula jak miękki koc. Jest miejsce na małe troski, życiowe rozdroża i iskierkę nadziei, która tli się gdzieś w tle. Nie ma tu fajerwerków na siłę – jest za to prawdziwość, która trafia prosto do serca.
Bohaterów polubiłam od pierwszej strony! Są autentyczni, mają swoje wady i momenty zwątpienia, ale właśnie dzięki temu tak łatwo się z nimi utożsamić. Towarzysząc im w codziennych sprawach, czułam ciepło, wzruszenie i zwykłą radość z małych rzeczy. Książka wywołuje uśmiech, ale potrafi też skłonić do refleksji.
Akcja toczy się spokojnie, leniwie – idealnie na wiosenne popołudnie. Styl autorki jest lekki. Czyta się płynnie i z przyjemnością, a opisy Ciechocinka sprawiają, że ma się ochotę spakować walizkę i od razu tam pojechać!
Dla kogo będzie idealna?
Dla wszystkich, którzy:
- kochają polskie uzdrowiska i sielskie klimaty
- szukają książki na poprawę nastroju
- lubią obyczajówki z wątkiem romantycznym w tle
- potrzebują chwili wytchnienia od zgiełku
Jeśli lubicie historie, które dają nadzieję i pokazują, że wiosna to czas zmian – koniecznie po nią sięgnijcie!
Moja ocena: 8/10
Bo to ciepła, autentyczna i ujmująca historia, przy której miło spędziłam czas. Idealna na rozpoczęcie sezonu wiosennego!
BRUNETTE BOOKS