
Nawet w najciemniejszych czasach wojny słowa potrafią rozświetlić mrok
Rok 1943. Wyspa Jersey u wybrzeży Anglii znajduje się pod niemiecką okupacją. Gdy nazistowskie władze zaczynają palić książki uznane za zagrożenie dla reżimu, bibliotekarka Grace La Motté i jej przyjaciółka, listonoszka Beatrice (Bea) Gold, odważnie włączają się w coraz bardziej ryzykowne akty oporu. Ukrywanie książek i przechwytywanie listów grozi zesłaniem do obozu koncentracyjnego na kontynent.
Zakładają Klub Książki, który dla jego członków staje się schronieniem i namiastką wolności. Każda rozmowa o zakazanej literaturze staje się aktem odwagi, a każdy gest człowieczeństwa może mieć poważne konsekwencje. Wśród bibliotecznych półek rodzą się przyjaźnie, fascynacje i poczucie wspólnoty, które pomagają przetrwać najtrudniejsze chwile.
Gdy niemieckie władze zaczynają tropić przejawy oporu, aresztowanie staje się realnym zagrożeniem. Grace musi podjąć decyzję, która może uratować bliskich, ale narazi ją samą na śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy uda jej się zwieść gestapo?
Wojenny Klub Książki – poruszająca opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami – to historia o mocy literatury, odwadze kobiet i sile nadziei, która pozwala przetrwać trudne czasy wojny.
„Wzruszająca historia, trzymająca w napięciu opowieść o tym, że nawet w najciemniejszych czasach wojny siła i nadzieja mogą kryć się w słowach”.
– Joanna Jax
Przed Wami hipnotyzująca opowieść inspirowana życiem! Historia niezwykłej odwagi, wielkiej przyjaźni i miłości, która przetrwa wszystko.
„Ta historia dowodzi niebywałej mocy słowa pisanego, siły książek, które stają się światłem w mroku najczarniejszych czasów. Jestem rozkochana!”
– Małgorzata Tinc, @ladymargotpl
Tłumaczenie: Dawid Świonder
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., ul. Długa 1, 31-147 Kraków (PL), adres e-mail: sekretariat@wydawnictwoliterackie.pl
| Autor | Kate Thompson |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Literackie |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 496 |
| Format | 14.3 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-08-08861-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788308088616 |
| Data premiery | 2026.02.25 |
| Data pojawienia się | 2026.02.02 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Autorka jest dobrym przykładem kobiety, która potrafi przekazać ból historii oraz zamartwianie się o własne życie w sposób, który informuje czytelnika, ale nie wywołuje w nim poczucia winy, wstydu, ani pesymistycznego nastawienia. Wiele książek o wojnie przekazywało złe emocje do tego w sposób pełen braku i wyrzutu sumienia. Wiem, wejście na czytelnika od strony duszy ma go przyciągnąć, ale nie były to lektury, które warto polecić. Ta ukazuje niebezpieczne wydarzenia oraz rozumienie zagrożenia jakie nadeszło. Wróg wie, że największą siłą dla człowieka są właśnie książki, dlatego najlepiej będzie jeśli odbierze wiedzę, która by innym pomogła we wszystkim, począwszy od przeżycia, do zachowania wiedzy dla młodych pokoleń. Ja zauważyłam, że jak tylko pojawia się pozycja, która ma w sobie prawdę i siłę, a do tego poruszałaby choćby odrobinę prawdy na temat państwa, to góra zawsze znajdzie sposób aby te książki wycofać. Największym zagrożeniem dla świata jest człowiek świadomy. Taki, który potrafi odseparować się od mediów i jest sam dla siebie wystarczalny. Bo on myśli. Jest w tu i teraz, szacuje zachowania na podstawie ruchów nie tylko ciała, ale i nóg oraz rąk. Wie co leczy a co truje i czuje kto kłamie, a kto jest mu sprzymierzeńcem. Dlatego wszelkie niezbędne do życia pozycje, które w łatwy sposób można przyswoić, znikają z rynku, tak jak zniknęły z tej opowieści niesione dymem spalenizny.
Jeśli chodzi o całość, to opowieść jest podzielona na różne czasy, zawiera ważne informacje na podstawie zbliżonych wydarzeń i aby nie było łatwo wszystko wychwycić i by potraktowano ją jako opowieść z nutą historii, mamy dołożone przepiękne opisy miejsc, gdzie kto przebywa, co takiego zwraca jego uwagę i o czym myśli. Tutaj czasowniki służą do pokazania słów pięknych, wykwintnych, niemal poetyckich. Tutaj czyjaś dusza zmarniała, tęskni się za magią hollywoodzkich filmów, czy też posiada nieproszone i mroczne wspomnienia. Podczas strachu przed wojskiem i siłą psychiczną jednocześnie, dwie kobiety zakładają Wojenny Klub Książki. One wiedzą, że trzeba działać po cichu i w najwyższej tajemnicy. Są na tyle odważne nazywając się ryzykantkami, że działają zamiast planować. W głębi duszy przeżywają pierwsze uczucia i zastanawiają się, czy miłość z książek była prawdziwie opisane od strony duszy. Są tutaj też momenty drastyczne, ale delikatność z jaką są opisane sprawiają, że są niczym niemy film, gdzie widać wszystko, ale nie słychać. Po tej lekturze będzie wam się wydawało i taka jest prawda, że zawsze jest jakieś wyjście, tylko trzeba chcieć je odnaleźć. Moja babcia kiedyś mawiała, że dla chcącego nie ma nic trudnego i to prawda. Zamiast skupiać się na problemie i dramacie, szukaj rozwiązań. Nie dawaj energii tam, gdzie nie chcesz aby była. Jeśli zatem męczą was jakieś osobiste dramaty, to pomimo nie zawsze pozytywnych wydarzeń, dostaniecie od tej książki wsparcie psychiczne. Uważam, to bardzo dużo na tle obecnego świata:-)
Przenieście się na okupowaną wyspę Jersey, gdzie nawet sięgnięcie po lekturę może być aktem sprzeciwu. I właśnie wśród szelestu kartek rodzi się coś więcej niż klub czytelniczy.
Autorka z wyczuciem pokazuje kobiecą solidarność, przyjaźń i rodzące się uczucia, nie uciekając od trudnych tematów okupacyjnej codzienności. To historia, która wzrusza, ale nie przytłacza.
To powieść historyczna o odwadze kobiet i daje wybrzmieć wydarzeniom jeszcze długo po skończonej lekturze.
Tych z Was, którzy przeczytali „Małą wojenną bibliotekę” i pokochali ją równie mocno jak ja, nie muszę specjalnie przekonywać do lektury „Wojennego klubu książki” tej samej autorki, choć przyznać muszę, że to właśnie ta najnowsza powieść zrobiła na mnie największe wrażenie - tak, też jestem zaskoczona faktem, że po tak świetnej poprzedniej pozycji, Kate Thompson tym razem potrafiła mnie totalnie rozbroić.
Zaś ci z Was, którzy nie poznali poprzedniej powieści Brytyjki i tą nową nie zaprzątają sobie głowy - ZATRZYMAJCIE SIĘ! Bo właśnie machnęliście ręką na jedną z najcudowniejszych książek, jakie w całym swoim życiu przyszłoby Wam przeczytać.
***
Wyspa Jersey, 1943 rok.
Niegdyś ciepła i serdeczna społeczność, obecnie sterroryzowana przez niemieckich żołnierzy patrolujących brukowane, malownicze niegdyś uliczki, narzucając mieszkańcom wyspy surowe zasady.
Grace La Mottée, jedyna bibliotekarka na wyspie, otrzymuje rozkaz zniszczenia książek zagrażających nowemu reżimowi. Zamiast tego, ryzykując własne życie, ukrywa je w tajemnicy przed zaborcami. Razem ze swoją upartą (!) przyjaciółką, listonoszką Beą Rose, za wszelką cenę chce ochronić, jeszcze tlącą się w duszach mieszkańców nadzieję na normalność. Dlatego zakłada wojenny klub książki, mający być czymś na kształt koła ratunkowego, oferującego przestraszonym mieszkańcom wyspy radość i ucieczkę od rzeczywistości, właśnie poprzez wspólne czytanie książek.
Jednak w miarę przedłużania się okupacji ciche akty odwagi kobiet stają się coraz niebezpieczniejsze. Ale i ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej... A kiedy tłumione dotychczas napięcia przeradzają się w realną przemoc, te zmuszone są zmierzyć się ze straszliwym kosztem nieposłuszeństwa wobec zaborców.
***
Przewspaniały, przecudowny „Wojenny klub książki”, powieść oparta na prawdziwych, zdumiewających wydarzeniach, to w pewnym sensie list miłosny autorki do czytelników, traktujący o sile książek w najciemniejszych czasach. Przy tym wszystkim jest to także niebywale poruszająca i trzymająca w napięciu historia o sile i solidności społecznej w obliczu zagrożenia, kawał świetnie napisanej fikcji z historyczną dokładnością. Powieść, chociaż opowiadająca o dramatycznych wydarzeniach, przywracająca wiarę w ludzkie dobro, ciepło, troskę.
JESTEM TOTALNIE, ABSOLUTNIE W TEJ KSIĄŻCE ROZKOCHANA!
I polecam Wam „Wojenny klub książki” z całego mojego serca ♥
Kiedy tylko zobaczyłam w zapowiedziach książkę "Wojenny Klub Książki", wiedziałam, że koniecznie będę musiała ją przeczytać. Książki, bibliotekarka, klub książki, akcja, która ma miejsce w czasie wojny - no przecież to coś w sam raz dla mnie! Spodziewałam się ciekawej historii i moje przeczucie mnie nie zawiodło!
Rok 1943, wyspa Jersey u wybrzeży Anglii
Kiedy Niemcy zaczynają palić książki, bibliotekarka Grace i jej przyjaciółka Bea, włączają się w akcje ruchu oporu.
Aby poczuć choć odrobinę wolności zakładają klub książki, który staje się ich schronieniem i oderwaniem od rzeczywistości. Jednak wiąże się to także z ogromnym ryzykiem, bo za ukrywanie i rozmowy o zakazanych książkach grozi zesłanie do obozów koncentracyjnych. Kobiety znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie. Z jakimi decyzjami przyjdzie im się zmierzyć?
Jestem zauroczona tą powieścią! Po pierwsze tematyką. Książki z okresu II wojny światowej czytam zawsze z wielką przyjemnością, choć trzeba przyznać, że dotyczą one niezwykle trudnego momentu w dziejach ludzkości. Nie są to łatwe historie, ale zawsze wywołują ogromne emocje, a tych tu zdecydowanie nie brakuje.
Po drugie, czy dla książkoholika może być coś lepszego niż książka dotycząca właśnie książek? Uwielbiam historie, w których grają one pierwsze skrzypce, które pokazują, jak ogromną mają wartość i jak kluczową rolę często odgrywają.
Wreszcie po trzecie, mam do niej osobisty stosunek ze względu na to, że sama jestem bibliotekarką i mam również przyjemność prowadzić klub książki. To wspaniała inicjatywa, która bardzo łączy ludzi, ale jednocześnie pokazuje, jak odmienne możemy mieć zdanie na temat danej książki i jak różnie możemy ją odebrać. To coś niesamowitego!
Tworząc tę historię autorka inspirowała się prawdziwymi wydarzeniami i postaciami bibliotekarzy i mieszkańców wyspy Jersey. Zawsze doceniam takie historie, bo wiem, że wydarzyły się naprawdę i tym bardziej jestem pod ogromnym wrażeniem odwagi tych ludzi, którzy mimo zakazów i pod ryzykiem więzienia czy nawet życia, starali się ocalić książki i sprawić, aby dotarły one do wielu ludzi. A utworzenie klubu książki miało być, choć w malutkim stopniu, namiastką normalności, której wszyscy tak potrzebowali.
Dla mnie główne postacie są cichymi bohaterkami, które swoimi drobnymi działaniami, jak ukrywanie książek, przekazywanie informacji czy przechwytywanie donosów, pokazały swoją wielką siłę. Bo to właśnie te z pozoru drobne gesty, miały istotny wpływ na życie wielu osób, a przede wszystkim wymagały ogromnej odwagi.
W powieści nie znajdziemy bowiem opisów akcji czy przebiegu bitew, ale w każdej z decyzji podejmowanych przez tych zwykłych ludzi, rękach ukrywających donosy czy książki kryje się najwieksza odwaga i ogromna moc tej historii. A także w samych książkach, bo to przecież w nich kryje się tożsamość i pamięć o narodzie. To one mają olbrzymią moc. To one stają się tu symbolem wolności.
"Wojenny klub książki" jest dla mnie jedną z tych historii, które z pewnością zapamiętam na długo. Polecam z całego serca!
1944 rok, Jersey, jedna z Wysp Normandzkich znajduje się pod okupacją niemiecką. Mieszkańcy są odcięci od świata, doskwiera im coraz większy głód, codziennie wyczekują z nadzieją na wieści z frontu. Jedynym ratunkiem dla dręczonej duszy stają się książki, a biblioteka publiczna, prowadzona aktualnie przez Grace jest miejscem bardzo często odwiedzanym.
Bea pracująca na poczcie, musiała pożegnałć swojego narzeczonego na zawsze, będąc świadkiem jego śmierci. Buntuje się przeciw okupantowi i jak tylko może pomaga osobom, na które przychodzą donosy. Obie panie otwierają Wojenny klub książki, a przyglądający się im gestapowiec "Wilk" coraz bardziej ostrzy pazury na kobiety bo ewidentnie coś ukrywają.
Kiedy wokół panuje chaos, ludzie stają się wrogami wobec innych ludzi, ziemia nieustannie wchłania krew niewinnych, jedynym lekarstwem dla duszy okazują się...książki. Historie w nich zawarte pozwalają odetchnąć, chociaż na chwilę, zatracić sie w świecie pełnym miłości, zobaczyć piękno otaczającego nas świata i zachwycić się nim. Chociaż w sytuacji w jakiej znaleźli się mieszkańcy wyspy, mogłoby wydawać się smieszne.
Okupant nie pozwala jednak czytać wszystkich książek, niektóre podlegają cenzurze, a za ich posiadanie można nawet zginąć.
Słowo pisane nieustannie wlewa w mieszkańców nadzieję, oni wiedzą,że ta wojna nie będzie trwała wiecznie, że ten kto raz wygrał ale jest okrutny i ciągle mu mało w końcu przegra...tego uczy ich historia, o której czytać im nie wolno.
Piękna powieść, gdzie zostały wplecione losy prawdziwych ludzi w życie fikcyjnych bohaterów. Pokazująca obraz walki z okupantem na różnych polach. Przedstawiająca osoby, które walczyły czyniąc drobne, dobre gesty często pod groźbą śmierci. Wymagające odwagi i miłości do bliźnich.
Cudowna powieść, której głównymi bohaterami są książki. Świat bez nich byłby nijaki. Ja jako "fanatyczka" bibliotek odnalazłam się w niej bez trudu. Fabuła jest tak wciągająca, że praktycznie zarwałam noc, ale niczego nie żałuję. Polecam.
Wokół książek zawsze buduje się wspólnota - jak choćby tu, na bookstagramie, czy w klubach książki. Literatura nabiera jednak szczególnego znaczenia w czasach chaosu i zagrożenia. Ludzie spotykają się wtedy nie tylko po to, by porozmawiać o lekturze, ale by po prostu być razem, dać sobie wsparcie i poczuć się wolnymi choć przez kilka chwil.
Biblioteka staje się takim właśnie azylem dla mieszkańców Jersey, jednej z Wysp Normandzkich zajętych w okresie wojny przez niemieckiego okupanta. To właśnie siła literatury bije z każdej strony najnowszej powieści Kate Thompson „Wojenny Klub Książki”. Autorka pokazuje, jak książki stają się narzędziem oporu przeciwko ludzkiemu okrucieństwu, podłości czy zwykłej złośliwości. Bo wojna często budzi w nas najgorsze instynkty, a niektórzy są gotowi donieść na własnego sąsiada za dodatkowy kawałek chleba.
Za książkami zawsze jednak stoją ludzie. Bibliotekarka Grace wlewa w serca mieszkańców nadzieję, ryzykując życie, by dostarczyć słowo pisane ukrywanym Żydom czy przemycić zakazane dzieła. Jej pomoc idzie jednak znacznie dalej. Wraz z przyjaciółką Beą, która pracując na poczcie, ma wgląd w oszczercze donosy, ostrzegają zagrożonych rewizją tajnej policji sąsiadów. Jest jednak ktoś, kto za wszelką cenę chce udowodnić, że nie są one tylko zwykłymi pracownicami poczty i biblioteki…
Ta powieść to nie tylko obraz wyspy-pułapki pod okupacją czy codzienności naznaczonej głodem i strachem. To również opowieść o bohaterstwie, poświęceniu i miłości, która potrafi rozkwitnąć nawet wtedy, gdy świat wokół zmienia się w wojenny chaos. To historia o młodości, która zamiast czerpać beztroską radość z każdego dnia, musi zmierzyć się z najgorszą stratą, oraz o przyjaźni, której nie zniszczą żadne wojenne wichry.
To piękna, poruszająca i budująca lektura. Ogromną wartością są tu fakty historyczne, zdjęcia i autentyczne donosy, które inspirowały autorkę. Każdy rozdział zaczyna się od wspomnienia o jednej z książek zakazanych przez nazistów i to zdecydowanie daje do myślenia! Trudno uwierzyć, że na czarną listę trafiło nawet „Bambi” Felixa Saltena. Ta urocza opowieść o sarence została spalona za „żydowską propagandę”. Tak, to ta sama sarenka, która w 1942 roku stała się kultową postacią Disneya.
W głowie utkwił mi też słynny cytat Heinricha Heinego: „Tam, gdzie pali się książki, w końcu pali się też ludzi”. Oby nigdy więcej.
„[…] zrozumiała, że stare, zakurzone książki rzeczywiście mają znaczenie - ponieważ pomagają ludziom uciec od zła w takim samym stopniu jak kompas i łódka.” .Czymże byłoby życie bez książek? Ja nie mogłabym sobie takiego wyobrazić! I podobnie uważała Grace - bibliotekarka z powołania, która niestrudzenie sprawowała swoją „misję”, czyli dostarczanie książek (także tych z listy zakazanych przez nazistów) w czasie okupacji niemieckiej Wysp Normandzkich podczas II wojny światowej. .Właśnie wyżej wspomniana Grace wraz z najlepszą przyjaciółką Beą - listonoszką, zakładają Wojenny Klub Książki. Staje się on namiastką wolności dla wyspiarzy. Niestety dla okupanta kolejną zadrą w oku, problemem, który należy zlikwidować… Jak? Najprościej - znaleźć haka na jej założycielki, co wcale nie musi być takie trudne, zważywszy na wywrotowy charakter Bei i słabość Grace do… amerykańskiego lotnika, który był ukrywany przez wyspiarzy. .„Wojenny Klub Książki” to najnowsza powieść autorstwa Kate Thompson. Zabiera nas na Wyspy Normandzkie ogarnięte niemiecką okupacją - czasy niezwykle ciężkie. Pełne strachu, ucisku nazistów, głodu i przemocy. Jednakże jak to zazwyczaj bywa, ciężkie czasy tworzą odważnych i bohaterskich ludzi. I tacy byli (w większości) wyspiarze. Historia prowadzi nas przez ich losy, skupiając się na miejskiej bibliotece, która stała się ośrodkiem życia lokalnej ludności, ale też namiastką tego „normalnego” świata. .Główne bohaterki - Grace i Bea, stają przed największą próbą ich przyjaźni. Okażą się niezwykłą odwagą - w walce o bliskich, a także miłość, która przetrwa wszystko. .Historia wzrusza, zasmuca, ale także daje nadzieję na odmianę losu. Chwyta za serce i pokazuje, co tak naprawdę w życiu jest ważne. .Powieść urzekła mnie, tym bardziej, że powstała na podstawie prawdziwych zdarzeń.
Ta opowieść pachnie starymi książkami i odwagą. Przenieście się na okupowaną wyspę Jersey, gdzie nawet sięgnięcie po lekturę może być aktem sprzeciwu. I właśnie wśród szelestu kartek rodzi się coś więcej niż klub czytelniczy.
Poznajemy Grace i Beę - dwie przyjaciółki, które zamiast bezpiecznie przeczekać wojnę, wybierają działanie. Ukrywanie zakazanych książek, przechwytywanie donosów, ostrzeganie sąsiadów, pomoc ukrywającym się ludziom – każdy ich krok obarczony jest ryzykiem utraty wszystkiego, nawet życia. I w takich realiach udaje się stworzyć przestrzeń, która pozwala odetchnąć i poczuć się wolnym.
To powieść historyczna o odwadze kobiet. Pomimo mroku, niesie nadzieję i światło, wlewając w serca czytelników wiele emocji, by na koniec otulić ciepłem i dać wybrzmieć tym wydarzeniom jeszcze długo po skończonej lekturze.
„Książki pomogą ci przetrwać brak pieniędzy, ale pieniądze nie pomogą ci przetrwać braku książek.”
Słowo pisane ma ogromną moc, a wśród wojennego chaosu, lęku i strat niosło niewysłowioną nadzieję, pokrzepienie i chwile wytchnienia.
Książka „Wojenny klub książki” to powieść o dwóch przyjaciółkach, które dzięki słowu pisanemu postanowiły przeciwstawić się okupantowi. To historia o cichej walce, o poświęceniu, o przyjaźni oraz jedności i wzajemnym wsparciu mieszkańców wyspy Jersey.
Choć tematyka trudna, wojenna, - z przyjemnością zagłębiałam się w treść książki. Autorka z naturalnością oddała klimat i atmosferę wyspy Jersey, wykreowała bardzo angielskich bohaterów, ukazując siłę i niezłomność wyspiarzy. Zachwyciły mnie zarówno drobne akty manifestacji przeciwko okupantowi - rysowanie litery „V”, malowanie ust - jak i te duże - skradzenie niemieckiej korespondencji, szmuglowanie zakazanych książek. Ogromnym plusem (oczywiście w moim mniemaniu) okazały się rozpoczynające każdy rozdział „Zakazane książki”- krótkie informacje dlaczego dany tytuł bądź dzieła danego pisarza były likwidowane - oraz rozdział „Inspirujący wyspiarze”.