
Oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o przyjaźni, miłości i odwadze. O wielkości wspomnień, porzuconych marzeniach i nadziei na lepszy los.
Troje przyjaciół – Beata, Adam i Szymon – przyjeżdża do niewielkiej miejscowości pod Lwowem, aby poznać przeszłość swoich rodzin. Każde z nich ma inne oczekiwania i cel podróży do miejsca, w którym nigdy przedtem nie byli.
Spotykają się ze starszą kobietą – Heleną – która znała ich przodków, a w nich samych dostrzega podobieństwo do przyjaciół z dawnych lat.
Jakie historie skrywa kobieta? Jak wojenna zawierucha wpłynęła na losy przodków Beaty, Adama i Szymona? Ile wspomnień jest w stanie pozostać w pamięci na zawsze?
Małgorzata Mikos zabiera nas we wzruszającą podróż, pokazując jak bardzo dbać trzeba o przeszłość, by można było budować teraźniejszość.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Małgorzata Mikos |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8329-096-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383290966 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2023.04.07 |
| Data pojawienia się | 2023.03.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 57 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Wróć do mnie” Małgorzaty Mikoś to wymagająca i gęsta od emocji powieść, która od razu wrzuca czytelnika w wir międzypokoleniowych traum. Trójka znajomych wyjeżdża na Kresy, gdzie opowieści miejscowej staruszki zmuszają ich do konfrontacji z przemilczaną, wojenną historią. Bohaterowie stają przed bardzo trudnym zadaniem: muszą zmierzyć się z błędami swoich przodków, żeby w ogóle móc ruszyć z własnym życiem naprzód.
Książka mocno zaplusowała u mnie świetnie zarysowaną psychologią postaci i realizmem w ukazywaniu ludzkich słabości. Nie ma tu miejsca na idealizowanie – bohaterowie są zagubieni, pełni lęków i często zwyczajnie irytujący, dzięki czemu od razu stają się autentyczni. Zamiast epatować wojenną brutalnością, autorka stawia na duszny klimat i ciężar niesionych wspomnień, co świetnie buduje więź z czytelnikiem.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że lektura potrafi zmęczyć swoim tempem. Akcja miejscami niemiłosiernie się wlecze, a z tekstu zdecydowanie zbyt często przebija się moralizatorski ton. Podawanie życiowych mądrości na tacy i łopatologiczne tłumaczenie emocji bywało dla mnie irytujące – wolałbym zostawienie czytelnikowi większej przestrzeni na własne wnioski i czytanie między wierszami.
Mimo tych zgrzytów narracyjnych, to wciąż głęboko poruszająca historia o tym, jak mocno przeszłość determinuje naszą teraźniejszość. Warto po nią sięgnąć i samemu sprawdzić, z jakim ciężarem potrafi zostawić po odłożeniu na półkę. Naprawdę mocna, dająca do myślenia lektura!
„Wróć do mnie” Małgorzaty Mikos to poruszająca opowieść o przyjaźni, miłości i mierzeniu się z trudną historią własnych rodzin. Autorka przenosi czytelnika do niewielkiej miejscowości pod Lwowem, dokąd udaje się troje przyjaciół – Beata, Adam i Szymon. Choć łączy ich bliska więź, każde z nich wyrusza w tę podróż z innymi oczekiwaniami i innym celem. To, co miało być odkrywaniem przeszłości, szybko staje się także konfrontacją z samymi sobą i uczuciami, które długo pozostawały ukryte.
Beata pragnie odnaleźć ślady rodzinnych losów, które pozwolą jej lepiej zrozumieć samą siebie. Szymon szuka odpowiedzi, które mogą na nowo poukładać jego życie, zaś Adam, nieco bardziej zdystansowany, staje się świadkiem i uczestnikiem emocjonalnej drogi przyjaciół. To właśnie on dostrzega najwięcej – zarówno w przeszłości, jak i w teraźniejszości. W tej podróży bohaterowie odkrywają, że historia ich bliskich jest nie tylko zapisem dawnych dramatów, ale też zwierciadłem, w którym odbijają się ich własne przeżycia.
Mikos kreśli bohaterów niezwykle wiarygodnie – każdy z nich jest inny, pełen sprzecznych emocji, a ich relacje poddane zostają próbie. W tle przewija się historia, która jeszcze mocniej podkreśla wagę pamięci i znaczenie korzeni. To właśnie to połączenie przeszłości i teraźniejszości sprawia, że powieść nabiera głębi i wyróżnia się na tle wielu innych romansów czy powieści obyczajowych.
„Wróć do mnie” to książka o stracie i tęsknocie, ale także o sile przyjaźni i miłości, które mogą stać się ratunkiem w najtrudniejszych chwilach. Autorka pokazuje, że odkrywanie przeszłości może prowadzić do wewnętrznego oczyszczenia, a czasem do zupełnie nowego początku.
Polecam tę powieść wszystkim, którzy lubią literaturę pełną emocji, z pogranicza historii rodzinnej i współczesnej opowieści obyczajowej. „Wróć do mnie” wzrusza, skłania do refleksji i pozostaje w pamięci na długo – nie tylko dzięki wątkowi miłosnemu, lecz także dzięki mądrze poprowadzonemu tematowi pamięci i poszukiwania własnych korzeni.
Autorka powieści obyczajowej, którą miałam możliwość przeczytania zabiera nas w cudowną podróż do przeszłości. Pokazuje jak historia przodków może wpłynąć na naszą teraźniejszość. Historia zaczyna się jak każda inna, przyjazd trójki przyjaciół do niewielkiej miejscowości - Beata, Adam i Szymon, każdy z nich z różnym powodem wyruszenia w podróż. Cudowne pokazane osoby - Beata szukająca rodzinnych wspomnień, Adam pragnący rozwikłać zagadkę związaną z wojennymi losami swoich przodków i Szymon z okazją do spędzenia czasu z przyjaciółmi. Losy tych przyjaciół splatają się z historią pewnej starszej kobiety, która jak się okazuje znała ich przodków. Stopniowo, pani Helena odkrywa przed nimi - i nami! - cudowne tajemnice, które zmienią większość ich dotychczasowego myślenia. Duży plus całej historii to fakt, że trzeba przemyśleć kilka spraw, refleksje nad całą historią są cudownymi przeżyciami według mnie.
Są jednak również i minusy - momentami fabuła była za bardzo przewidywalna, dla mnie aż nazbyt. Przyzwyczaiłam się do tych zagadek, domyśleń i przemyśleń głębszych nawet przy zakończeniach. Czasami odnosiłam również wrażenie, że tempo akcji zwalniało prawie do zera - to również niezbyt mi się podobało. Wiadomo jednak, to moje zdanie, a każdy może mieć własne, odmienne.
Podsumowując, polecam wszystkim tym, którzy chcą wyruszyć w piękną podróż pełną wzruszeń i refleksji.
"Świat się zmienił. Ja również. I zmienili się ci, których znałam. Czy nadejdzie kiedyś taki dzień, gdy znów będziemy choć po części takimi ludźmi, jakimi byliśmy przed wojną?"
Beata, Szymon i Adam, przyjaciele, których drogi przecięły się w pewnym momencie życia nie bez przyczyny. Ich podróż do Buska i do Lwowa oraz spotkanie z p. Heleną, staje się podróżą do przeszłości z której wyłania się obraz ich przodków. Starsza kobieta, która przyjaźniła się z dziadkami każdego z nich, otwiera drzwi do czasów młodości, które przypadły na wojenną zawieruchę. Wspomnienia budzą wciąż noszone w sercu tęsknoty i ból po stracie bliskich, ale nie brakuje też dobrych chwil, tym wszystkim Helena dzieli się z młodymi, by lepiej mogli zrozumieć historię własnej rodziny i to kim są.
"Wróć do mnie" to oparta na prawdziwych wydarzeniach historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Wzruszająca, momentami wręcz łamiąca serce opowieść o ludziach, którym wojna odebrała bliskich, ukochany dom, normalność. Opowieść o przyjaźni, o miłości do ludzi i miejsc, o nieustannej nadziei i o walce, by jej nie utracić. W czasach gdy przyjaciel stawał się wrogiem, a sąsiad okrutnym oprawcą, przetrwały mimo wszystko i dobre wartości, którymi charakteryzują się bohaterowie książki. Fabuła przenosi nas do Buska i do Lwowa w czasie teraźniejszym, ale i w przeszłość, za sprawą wspomnień Heleny. Autorka z wielką pieczołowitością oddała klimat tamtych lat, tamtych miejsc. Nie mogło niestety zabraknąć opisów bestialstwa wojny.. to było najtrudniejsze. Łzy polały się w trakcie czytania nie jeden raz. Bohaterowi powieści też nie pozostali mi obojętni. Tak bardzo realni, przez co cierpiałam z nimi, radowałam się z nimi, a gdy umierali, to jakbym traciła bliskie mi osoby..
Dziękuję autorce za ogrom wrażeń i emocji jakie zapewniła mi swoją powieścią, za tę podróż w którą mogłam za jej sprawą wyruszyć.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i polecam wam ją z całego serca
Trójka przyjaciół przyjeżdża do Buska aby poznać przeszłość swoich dziadków. Natrafiając na -dla nich- nic nie mówiącą kartkę z dziwną treścią, poznają mieszkającą we Lwowie Helenę. Jedyną żyjącą osobę,która może przybliżyć ich do prawdy o sobie. Tak kobieta wyrusza aby odbyć podróż do Buska i domu, w którym opowieść nabierze większej głębi. Otwierając furtkę otworzy drzwi do tego co było...
Jak niewielu świadków wydarzeń wojennych jest jeszcze wśród nas, a jak wiele tajemnic jest jeszcze do odkrycia.
Piękna opowieść o nadziejach, miłości, dobroci obcych ludzi, ale też i o głodzie, wrogości, nędzy i wszechobecnej śmierci. O zdradach tych, których uważano za przyjaciół oraz o tym jak los w jednej chwili może się obrócić przeciw nam.
Poznacie tu okrucieństwa jakie przywiodła ze sobą wojna. Jak nieludzka może być natura człowieka i ,że nie należy 'wsadzać' wszystkich do jednego worka, bo czasem przyjaciel okaże się wrogiem, a wróg przyjacielem.
Bardzo podoba się mi styl pisania autorki...tutaj chce się wiedzieć więcej, a niekiedy należy przystanąć i pewne sprawy przemyśleć. Zżyłam się z Heleną i ciężko było mi tę książkę odłożyć. Powieść pisana z perspektywy wielu osób, więc lepiej ich poznajemy.
"Aby wiedzieć, aby widzieć, aby mówić, aby kochać, aby działać, aby czuć, aby tu być."
Te piękne słowa możemy wielokrotnie przeczytać w powieści, która zawładnęła moim sercem.
"Wróć do mnie" Pani Małgorzaty Mikos to historia, którą się nie czyta a czuje. Śledziłam losy młodych ludzi, którzy utracili beztroskę, tracili miłość i szansę na normalne życie.
Razem z nimi widziałam koszmar wojny, bestialstwo oprawców i to co działo się z otaczającymi ich ludźmi na przełomie tych lat.
Każdy kto śledzi mój profil wie, że książki historyczne to gatunek po który sięgam jeśli nie głównie, to w większości. Co jest niesamowite? To, że każda z tych książek czymś się wyróżnia. Ta również. Tu mamy dwie linie czasowe, które są nierozerwalne. Bez jednej nie byłoby drugiej, bez przeszłości nie byłoby przeszłości. Opowiada o tym, jak wielkie znaczenie ma przeszłość naszych przodków, jak wpływa na nich ale i na nas.
Historia napisana przez Panią Małgorzatę była niesamowicie wciągająca. Gdyby nie to, że jestem teraz na urlopie i większość czasu spędzam na spacerach to prawdopodobnie nie odlożyłabym jej aż do zakończenia. Zakończenia, które swoją drogą sprawiło, że miałam łzy w oczach. Bardzo mnie poruszyło i sprawiło, że darze tą książkę jeszcze wiekszą czułością.
Jeśli ktoś jeszcze nie zna tej historii, to polecam to zmienić. Bo warto.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słyszałam o jej wcześniejszych powieściach jednak nie miałam przyjemności żadnej przeczytać, postanowiłam to zmienić właśnie przy okazji książki "Wróć do mnie", która zaciekawiła mnie swoim opisem i urzekła piękną szatą graficzną. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny co sprawia, że książkę czyta się naprawdę sprawnie, mi zapoznanie się z tą historią zajęło jeden wieczór. Czytałam ją już jakiś czas temu, a nadal pamiętam co w niej było oraz jakie emocje we mnie wywołała, a to moim zdaniem wiele znaczy. Historia ta została oparta na prawdziwych wydarzeniach. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i równie dobrze poprowadzona, natomiast bohaterowie świetnie wykreowani, to postaci z którymi śmiało moglibyśmy się utożsamić w wielu kwestiach i takie, które moglibyśmy spotkać w rzeczywistości. Mamy tutaj dwie płaszczyzny czasowe: teraźniejszość i przyszłość - okres II Wojny Światowej, które razem tworzą spójną kompozycję. Autorka w niesamowicie realistyczny i pobudzający wyobraźnię sposób opisuje wszystkie wydarzenia - szczególnie te związane z trudnym okresem wojny, która odcisnęła swoje piętno na tak wielu ludziach - za sprawą czego wielokrotnie miałam wrażenie jakbym razem z bohaterami uczestniczyła w różnych sytuacjach, chłonąc przy tym towarzyszące im emocje, których tutaj jest co nie miara. Strach. Cierpienie. Niepewność. Walka o lepsze jutro. Przyjaźń. Miłość. To wszystko znajdziecie w tej poruszającej i wartościowej książce. Ta historia z pewnością nie jedną osobę skłoni do refleksji, tego jestem pewna! Cudownie spędziłam czas z tą powieścią i jej bohaterami. W przyszłości z przyjemnością sięgnę po kolejne tytuły spod pióra autorki. Polecam!
"Kiedy masz nadzieję, że dasz radę, los odbiera ci to, co jest dla ciebie najważniejsze."
Znasz już "Wróć do mnie"? Jeszcze nie? To gorąco zachęcam do czytania.
Akcja pierwszych rozdziałów toczy się w 2011 roku. Wtedy trójka przyjaciół, Beata, Adam i Szymon jadą do Buska, małego miasteczka pod Lwowem, by poznać losy swoich rodzin. Tam historię ich przodków opowiada pani Helena – przyjaciółka ich dziadków.
Helena zaczyna swoją opowieść. Wraz z nią przenosimy się do 30 sierpnia1939 roku, do Lwowa, do jej rodzinnych stron.
Historia opowiedziana jest dwóch planach czasowych, teraźniejszość przeplata się z latami wojennymi. Przerażające dramaty ludzi, ich walka o wolność, cierpienia, widmo śmierci, wiara o lepszą przyszłość – to o tym pisze autorka. To historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, historia dziadków autorki.
"Wspomnienia tamtych dni odeszły na zawsze ..."
Warto sięgnąć po tę pozycję, zachęcam wszystkich do lektury.
Niesiona głosem posuniętej w latach kobiety, która negliżuje demony ze swoich wspomnień. Eksponująca zatrważające oblicze wojennych odmętów, które determinują mimowolnie napływające do oczu łzy. Portretująca piękne i trwałe więzy przyjaźni, które na zawsze pozostają w najgłębszej czeluści serca.
„Wróć do mnie” to powieść inspirowana autentycznymi losami przodków Małgorzaty Mikos. Tym samym jeszcze mocniej poruszająca struny wrażliwości odbiorcy, które wybrzmiewają jawnym smutkiem, żalem i tak dojmującą bezradnością w stosunku do echa przeszłości. Z wyczuwalną czułością, a zarazem szacunkiem dla pokłosia wojennych traum, autorka tka nici fikcyjnej opowieści, czerpiąc z rzetelnych źródeł, które skrywają dzieje wielu istnień. Natomiast zwierzenia bliskich Małgorzaty nadają fabularnej przestrzeni sentymentalnego charakteru i tworzą osobisty wymiar dla samej autorki – właśnie jej oddanie i łagodność najmocniej emanują ze stron powieści. To pełna głębokich emocji podróż na lwowskie tereny, naznaczone krwawym śladem dwóch bezwzględnych ciemiężycieli.
Zainicjowana pragnieniem eksploracji rodzinnej historii przez trójkę przyjaciół kompozycja, przekształca się w wędrówkę po ziemiach nasączonych strachem, niepokojem, nieokiełznaną tęsknotą oraz subtelnie tlącą się nadzieją. Przejmująco referowana Beacie, Adamowi i Szymonowi ustami staruszki, która zatapia się w swojej pamięci, by obnażyć rezonujące z teraźniejszością tajemnice. Ale także ukazać kolejnym pokoleniom struchlałe oraz waleczne jednostki na tle bestialstwa ludzkiej natury. To panorama nieszczęścia i zanurzonej w tragizmie prozy dnia, bazujących na prawdziwych wydarzeniach z lat światowego konfliktu zbrojnego, osadzonych we Lwowie i okolicznym Busku. W tym kalejdoskop bolesnych pożegnań, permanentnego oczekiwania, otumaniających wiadomości i rozdzierających duszę decyzji – doświadczeń, które tkwią do końca życia pod skórą niczym zadra.
Miłość również wyraźnie domaga się uwagi w tej powieści. Podkreśla ona bowiem uczucia budujące, ale w obliczu ich utraty doszczętnie niszczące, otulone troską i obietnicą, ale i będące próbą, która obrazowo jawi się porzuceniem małżonka, by ratować siebie i dzieci. Te spowite czernią zła ilustracje tatuują się pod powiekami – rozpacz, nostalgia przyćmiewająca wszystkie przyszłe doznania, w końcu nieprzemijająca już nigdy żałoba. Niewątpliwie to fabuła snuta niespiesznie, ale przesączona tak emocjonalną materią, że intencjonalnie podczas lektury przyspiesza oddech, klaruje w myślach melancholijne refleksje. I jednocześnie intryguje naszkicowaną warstwą, która przekracza ramy rzeczywistości. Wyzutej z namacalności, wymagającej niezachwianej wiary – ewidentnie właśnie ta kreacja nadaje tej książce wyjątkowości. Śmiała wymowność maskuje się już w samym tytule – krótkim, dosłownym, ale jakże przepełnionym ufnością. To jeszcze mocniej intensyfikująca emocjonalną powłokę odsłona twórczości Małgorzaty Mikos. Niezwykle trudna, ale pięknie akcentująca solidne relacje międzyludzkie.
Czytaliście najnowszą książkę Małgorzaty Mikos „Wróć do mnie”? Jeśli nie to radzę szybko to nadrobić. Mi się bardzo podobała. Jest to jedna z tych książek, o których długo się nie zapomina.
Lubicie słuchać opowiadań starszych osób o ich przeszłości? Jak to było kiedyś? Jak wyglądało życie, czasy wojenne? Moim zdaniem to bardzo ważne, żeby zachować takie opowiadania i wracać do nich póki mamy kogo słuchać.
„Wróć do mnie” to historia oparta na prawdziwych wydarzeniach.
To przede wszystkim historia o bohaterstwie, ogromnej przyjaźni, tajemnicach, których czasami lepiej nie wypowiadać.
Beata, Adam i Szymon to trójka przyjaciół, którzy chcą poznać przeszłość swoich dziadków. Z tego powodu udają się w podróż. Trafiają pod Lwów, gdzie poznają Helenę. Starsza kobieta widząc troje przyjaciół doznaje szoku, ponieważ młodzi tak bardzo przypominają swoich dziadków. Kobieta czuje się, jakby przeniosła się w czasie.
Dzięki Helenie poznamy historię dziadków Beaty, Adama i Szymona. Odkryjemy razem z nimi tajemnice oraz będziemy się wzruszać.
Ta książka pokazuje jak ważna jest pamięć o naszych bliskich oraz jak ważne są relacje.
Jest to bardzo emocjonująca i wartościowa lektura.
Polecam.
„Wróć do mnie” to powieść pełna wspomnień i emocji, jakie przeżywają główni bohaterowie. Emocje te udzielają się także czytelnikowi. Tym bardziej, że opowieść zawarta w tej książce oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Uważam, że zawsze takie historię wzbudzają więcej emocji niż te, które są fiksacją literacką. Akcja książki dzieje się na dwóch płaszczyznach czasów, co dodatkowo sprawia, że nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Jest jeszcze trzeci plus tej historii, z którego będą zachwyceni fani książek, których akcja osadzona jest w czasach II Wojny Światowej.
Na początku książki poznajemy Adama, Szymona i Beatę, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o swoich rodzinach. Mieszkają w różnych miastach i nie są ze sobą spokrewnieni, ale ich drogi skrzyżowały się pewnego dnia. Tak sama jak przed laty los połączył ich dziadków, o których niewiele wiedzieli. Odnajdują tajemnicza kartkę i jadą się pod adres, który na niej widnieje. Udają się do niewielkiej miejscowości pod Lwowem, gdzie mieszka starsza pani, Helena. Jedyna osoba, która znała przodków młodych turystów. Podobnie jak ich dziadkowie, niewiele mówiła o swojej młodości, ale dla nich zrobiła wyjątek. Najpierw zabrała ich do zniszczonego z biegiem czasu budynku w Busku. Beata, Adam i Szymon poznają życie jakie toczyło się w tym miejscu.
Następnie autorka zabiera nas w podroż w czasie. Znajdujemy się w okresie II Wojny Światowej. Pani Małgorzata opowiada historię Heleny i jej przyjaciół, których dzisiaj już nie ma wśród nich. Opisuje okrucieństwo Niemców, ale również Sowietów. To jak z dnia na dzień ludzie musieli przywyknąć do nowych warunków życia, jak ginęli prawie wszyscy, których znali. Zostali albo zabici, albo zmarli w wyniku chorób.
Książka dostarcza wiele emocji. Nie tylko tych związanych z ciężkimi czasami w XX wieku, ale również tych związanych z teraźniejszością. Stary, rozpadający się budynek widział wiele i ma swoją historie. Pani Helena, jest dla mnie przykładem osoby, która przeżyła wiele i u progu swojego życia stara się przekazać młodemu pokoleniu to wszystko co ją spotkała. Książka zawiera nie tyle opis życia w obozach i walk żołnierzy, ale opis życia prostych ludzi, którzy mieli jeden cel. Przetrwać.
Jest to książka o miłości, stracie, bólu, trudnych decyzjach, które mają wpływ na dalsze pokolenia, ale również o nadziei. Czyta się bardzo szybko i jej wielkim plusem jest to, że wśród tyle książek przedstawiających los ludzi w pierwszej połowie XX wieku, ta opisuje okrucieństwo Sowietów. Uważam, że nie powinno o tym się zapominać. Nie tylko naziści wyrządzili wiele zła, ale również wojska rosyjskie.
"Życie jest piękne (...) Nigdy oo tym nie zapominajcie" - M. Mikos.
Troje przyjaciół przyjeżdża do niewielkiej miejscowości po Lwowem. Chcą poznać przeszłość sowich rodzin. Każdy z nich ma inne oczekiwania. Na miejscu spotykają Helenę, która znała ich rodziny bardziej niż kiedykolwiek inny.
Historię rozpoczynamy sielanką i podróżą w wyznaczone miejsce. Tam znajdą odpowiedź na swoje pytania. Każdy z nich chcę zapytać o coś zupełnie innego, a zarazem łączy ich jeden cel. Podczas podróży zachwycają się mijanymi miejscami, a zarazem niedowierzają, że dotarli na miejsce, które wcale nie przypomina tego w ich głowach. Jednak mimo wszystko chcą zobaczyć czy trafili w poprawne miejsce czy jednak pomylili adres. Gdy okazuje, że to tutaj rozpoczyna się krok w przeszłość. Całą trójkę wciąga wir zdarzeń przez które ich członkowie rodzin przeżyli, a czego oni sami nie zbyt byli świadomi.
Podział czasu na współczesność, a przeszłość sprawia, że odczuwamy łączność obu na pierwszym rzut oka różnych historii w jedną spójną. Gdy oni słuchają kolejnej opowieści, a murem myśli toczy się wyczerpująca fizycznie i psychicznie wojna. To dopiero początek, a za rogiem czai się jeszcze większe zło. To, tylko opowieść strasznej kobiety, ale oni jak i my możemy poczuć się częścią tej historii będąc obserwatorem tych dramatycznych wydarzeń. Z niedowierzaniem będziemy patrzeć jak przodków ich rodzin na przestrzeni lat wojny szpargały szpony zła i jak musili walczyć o lepsze jutro.
Samo zakończenie mnie rozłożyło na łopatki. Możemy dostrzec, że historia rodzin była opisywana przez pryzmat historii współczesnej. Kiedy w głebimy się w samą fabułę zrozumiemy jej przesłanie i sam wdzięk. Wiele historii sprzed lat nam umyka, a usłyszeć o nich możemy, tylko od samych osób, które tam były i to przeżyły. Polecam!