
Eliza Konstancja Adelajda de Gironde, córka bogatego armatora, wywołuje skandal, upokarzając publicznie niewiernego narzeczonego. Mieszczański Gdańsk nie wybacza kobietom, które sprzeciwiają się woli pana i władcy – mężczyźnie. Wkrótce okazuje się, że nie tylko w sercu panny de Gironde tli się ogień buntu. Eliza, Lizystrata, Katinka, Christina, Adela... Różni je status i pochodzenie, łączy przyjaźń. Wszystkie płacą wysoką cenę za poddanie się konwenansom, presji rodziny i społecznym rolom. Czy zdobędą się na życie na własnych zasadach, podążając za marzeniami? Czy znajdą prawdziwą miłość i szacunek? Buntowniczki to ekscytująca, pełna podstępnych intryg, zakazanych namiętności i nagłych zwrotów akcji podróż do Gdańska drugiej połowy XIX wieku. Miasta wielkich kupieckich interesów, w których cieniu toczy się zwykłe życie służących, dziewcząt upadłych, marynarzy, pospolitych rzezimieszków i kobiet walczących o niezależność wbrew wszystkiemu i wszystkim.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Szara Godzina, Dulęby 7, 40-833 Katowice (PL), numer telefonu: 694036046, adres e-mail: biuro@szaragodzina.pl
| Autor | Agnieszka Gładzik |
| Wydawnictwo | Szara Godzina |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 360 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67813-05-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367813051 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2023.10.02 |
| Data pojawienia się | 2023.07.31 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 27 szt. (realizacja 2026.08.25) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Powieść „Buntowniczki” Agnieszki Gładzik jest osadzona w Gdańsku w drugiej połowie XIX wieku, w czasach gdy inteligencja kobiet nie była w cenie, więc w towarzystwie musiały udawać, że tą inteligencją nie grzeszą. Nikogo bowiem nie obchodziło, co myślą i, czy w ogóle zdarzało się im myśleć. Do głównych zadań kobiet należało bycie oddaną żoną, dobrą matką i wzorową gospodynią, a to, co sądziły na temat swojej roli, nie obchodziło ani jej ojca, ani tym bardziej męża. Każdy objaw sprzeciwu był źle postrzegany, jeśli kobieta wywołała skandal w towarzystwie, to rodzice miast wspierać córkę, woleli się jej wyprzeć i skazać na poniewierkę. Dobre imię i co powiedzą inni, było ważniejsze od dobra własnego dziecka. Mężczyzna mógł sobie pozwolić na drobną niedyskrecję, jak to wtedy nazywano, ale kobieta musiała być bez skazy, bo nie miała realnej władzy. Przed ślubem pieniądze należały do jej ojca, a po ślubie przypadały mężowi. Wykształcenie, jeśli nawet miały, nie wiele znaczyło poza salonami.
Eliza Konstancja Adelajda de Gironde przyłapała swego narzeczonego in flagranti, a mimo to jej ojciec i matka nie potrafili przyjąć do wiadomości, że córka zerwała zaręczyny, chociaż Eliza nie wyobrażała sobie, żeby mogło być inaczej. Eliza publicznie upokarza swojego niewiernego narzeczonego, czym wywołuje skandal. Nie zostanie jej to wybaczone ani przez mieszczaństwo gdańskie, ani rodziców.
Dawna koleżanka Elizy Lizystrata chciałaby postąpić wbrew panującym zwyczajom, ale nie ma w sobie na tyle odwagi, by otwarcie sprzeciwić się woli rodziców i odmówić zawarcia aranżowanego małżeństwa z dużo starszym od niej mężczyzną. Lizystrata nie znajdzie zrozumienia u rodziców, gdy postanawia się w rozwieść. Jej uzasadnione oskarżenia w stosunku do męża są poczytane przez nich jako zwykłe fanaberie, a to, że była traktowana przez niego, jak rzecz nie ma dla nich znaczenia. Rodzice woleliby ją zobaczyć raczej martwą, aniżeli rozwiedzioną.
Katinka służąca i powierniczka Elizy ma w swej przeszłości niezbyt chlubne fakty, o których nie chciałaby, by ktokolwiek się dowiedział. Gdy wychodzi za mąż za bogatego kupca, wszyscy oceniają to jako niezwykły awans społeczny. Natomiast dla Katinki nawykłej ciężkiej pracy dom staje się złotą klatką, z której dziewczyna chciałaby się wyrwać. Katinka nie ma zamiaru do końca życia tkwić w związku, w którym powoli się dusi.
Christina, która para się najstarszym zawodem świata, wpada w oko pewnej ekscentrycznej damie. Dziewczyna jest zadowolona, że może żyć spokojnie w domu bogatej kobiety, a nawet spełniać się w tworzeniu erotycznych opowieści, które są wydawane pod pseudonimem. Niestety jej szczęście nie trwa wiecznie, znudzona pani wyjeżdża, a Christina znów musi walczyć o swoją niezależność.
Adela, ciotka Elizy chowa w zanadrzu tajemnice z przeszłości, które jak się okaże, będą miały ogromny wpływ na przyszłość Izy. Adela pojawia się w życiu dziewczyny w odpowiednim momencie, gdy ta żyje na skraju nędzy i nie wie, co ma dalej ze sobą począć.
Pięć kobiet o różnym statusie społecznym, które są ze sobą połączone, poprzez przyjaźń lub pokrewieństwo. Łączą je także wspólne cele, walka o siebie, swoje marzenia, miłość i szacunek. Żadna z nich nie chciała ulec konwenansom, dlatego były narażone na społeczny ostracyzm. Musiały mieć w sobie dużo samozaparcia, by dać radę iść pod wiatr.
Mnóstwo w powieści jest fragmentów, które sprawiały, że moje oburzenie sięgało zenitu. Bezduszne traktowanie córek przez rodziców, bezkarność mężczyzn bez względu na to, co uczynili. Młode kobiety wychowywano na stateczne matrony, które najpierw musiały być bezwzględnie posłuszne ojcu, a potem mężowi. Nie miały być mądre tylko posłuszne. Nie mieściło mi się w głowie, że majętni i inteligentni ludzie, byli tak okrutni wobec swoich córek, jeśli śmiały sprzeciwić się ich woli. Kobieta nie mogła decydować o niczym, mężczyźnie za to wolno było wszystko. Zdradzać, łajdaczyć się, zarazić kobietę chorobą weneryczną i pozbawić jej możliwości bycia matką, bo potem winą za brak potomstwa i tak obciążył kobietę. Wolno było mu przepić majątek żony, a społeczeństwo i tak przyjęłoby go z otwartymi ramionami. Jedynie czego nie wybaczano mężczyznom to intelektualny ferment wśród kobiet, albo przebrania się w damskie fatałaszki.
Pierwsza połowa powieści toczy się dość leniwie i bez większych emocji, dopiero gdy w drugiej części akcja przyspiesza, historia staje się dużo ciekawsza i bardziej interesująca. Na dzienne światło zaczynają wychodzić skrywane tajemnice, które sprawiają, że historia bohaterek nabiera rumieńców i wtedy rozbudziła się we mnie ciekawość, czy kobietom uda się zrealizować marzenia. Czy w końcu znajdą miłość i zyskają szacunek?
Motyw nierówności społecznej i dyskryminowanie kobiet był już wielokrotnie wykorzystywany w literaturze i trudno wnieść tu coś nowego. Dlatego bardzo spodobał mi się pomysł Agnieszki Gładzik, by u boku bohaterek kobiecych, próbujących żyć na własnych zasadach, postawić mężczyzn, którzy swymi poglądami znacznie odbiegali od ówczesnych konwenansów. Na uwagę zasługują doskonale przedstawione realia epoki, panujące zwyczaje i kanony mody. Wyobrażacie sobie te wszystkie suknie i krynoliny? Ile czasu musiało kobietom zabierać ubieranie się i pozbywanie odzieży. Jak mogło wyglądać spacerowanie w takiej sukience po ulicach albo jakim wyczynem była wizyta w toalecie? To musiało być prawdziwe wyzwanie dla właścicielki takiej kreacji. Autorka te wszystkie informacje zgrabnie wplotła w fabułę. Czuć jej wielką miłość do tego regionu, a przede wszystkim do Gdańska. Stworzyła nie tylko ciekawą fikcyjną historię, którą osadziła w realiach epoki drugiej połowy XIX wieku, ale skupiła się również na elementach życia codziennego społeczeństwa z tamtego okresu, na języku i obowiązującej modzie. Odniosłam jednak wrażenie, że pierwsze skrzypce gra w „Buntowniczkach” miasto Gdańsk, jego brzydota, piękno i wspaniała architektura, ale Agnieszka Gładzik nie zapomniała o także przedstawieniu jego mieszkańców, którym to miasto kształtowało spojrzenie na świat. „Buntowniczki” jest to niezapomniana literacka podróż w czasie, w którą warto się wybrać.
To książka, która była dla mnie maszyną przenoszącą w przeszłość, do takiego zalążka feminizmu na naszych ziemiach. Mam świadomość tego, że kobiety od dawien dawna pragnęły wolności, samodzielności, biorąc jednak pod uwagę fakt, że Polki otrzymały prawa wyborcze w 1918 roku, a akcja „Buntowniczek” rozgrywa się pod koniec XIX wieku (w moim kochanym Gdańsku), poczułam, że jest to historia oddająca głos ówczesnym kobietom, które wywalczyły dla nas, współczesnych kobiet, prawa wyborcze :)
A przedstawicielkami tych cudownych dziewczyn stały się książkowe: Eliza, Lizystrata, Katinka, Christina i Adela. Każda z nich pochodząca z innego środowiska, innej sfery społecznej, reprezentująca zgoła odmienny status. Łączyło je natomiast jedno: brak zgody na zależność od mężczyzny, wbrew konsekwencjom, które musiały ponieść, decydując się na tak odważne (i wręcz haniebne społecznie) działanie, gdyż nie skończyły jedynie na cichym buncie. O nie, moi państwo. Te kobiety postawiły na szali całe swoje życie, a przede wszystkim przyszłość, by móc zrzucić kajdany.
Daleka jestem jednak od tego, by gloryfikować jedynie wspomniane kobiece bohaterki. Trzeba oddać autorce, co jej i podziękować za niezawahanie się w konstruowaniu męskich bohaterów, którzy gorąco tym charyzmatycznym i niezwykle silnym, niezłomnym niewiastom kibicowali :) Cieszy mnie ogromnie, że zwróciła na nich uwagę :)
Muszę także wspomnieć o cichym bohaterze, bez którego „Buntowniczki” nie byłyby już tą samą powieścią, a mianowicie o Gdańsku, który został przez Agnieszkę Gładzik niezwykle barwnie i realistycznie opisany. Czytanie o codzienności dziewiętnastowiecznego Gdańska, dla jego miłośniczki, jaką niewątpliwie jestem, było nie lada gratką! :) Przepiękne odwzorowanie epoki schyłku XIX wieku.
Ogromnie polecam wielbicielkom i wielbicielom porywających powieści historycznych!
Z feministycznym sznytem ukazująca siłę, która tkwi na dnie kobiecej duszy. Dobitnie uświadamiająca nikłą rolę niewiast w drugiej połowie XIX wieku. Obrazująca ekscytujące oblicze intrygujących uczuć i równie zawiłych intryg.
„Buntowniczki” to powieść odważnie przybliżająca barwne losy panien i pań, które śmiało przeciwstawiają się narzuconej im aranżacji życia. Agnieszka Gładzik tworzy panoramę kontrastujących ze sobą wizerunków, zuchwale przenika do przybytków o wątpliwej reputacji, eksploruje zarazem środowisko możnych, ale i eksponuje świat osób zmuszanych do posługi bogatym. Zagłębia się w emocje tak różniących się od siebie kobiet, które bez wątpienia łączy jedno – pragnienie o samostanowieniu. Solidną podwaliną, a jednocześnie impulsem do walki o własne pragnienia staje się przyjaźń. To właśnie trwałe relacje między płcią piękną pozwalają przetrwać im męską zemstę, społeczny ostracyzm i odrzucenie ze strony rodziny. To pełen impresji literacki spektakl życia ludzi o ograniczonej przestrzeni prawa – tak oburzający, wzbudzający niesmak, ale realnie zaistniały na historycznych kartach.
Eliza, Lizystrata, Katinka, Christina, Adela – trudno o bardziej eklektyczną feerię osobowości! Klarujące się między nimi różnice przybierają tu postać nośnika zmian, które niechybnie przyczyniają się do skandali wybrzmiewających w mieszczańskim Gdańsku. Tutaj bunt wyraźnie iskrzy się w nieszczęśliwych sercach dziewcząt, a nieśmiało snute marzenia o godnym życiu według własnej wizji w końcu zostają głośno wyartykułowane. Wreszcie maski społecznych powinności, pod presją wymuszanych na wzorowych matkach i żonach, zostają z przytupem zdarte. Autorka wdzięcznie definiuje ich nowe role – zanurzone w miłości oraz radości, choć niewątpliwie podszyte podstępem i przebiegłością w ich uzyskaniu.
Miejsce kupieckich transformacji staje się płaszczyzną do bitwy o własną niezależność, o możliwość wyboru i śmiałe określanie potrzeb, ale także do realizacji pasji i zawodowych ambicji. Natomiast miłość odmieniono w tej powieści przez wszystkie przypadki – okrywa się ona bowiem rozsądkiem, poczuciem bezpieczeństwa, otula się także przymusem, nabiera zakazanego posmaku, ale również nieprzerwanie tli się w odmętach bezwzględnej pamięci. Dosadnie zaakcentowano także uczucia macierzyńskie, nie zawsze tak oczywiste i upragnione, często skomplikowane i przytłaczające w obliczu i tak ponurej już dla kobiety prozy dnia. To niebanalna kompozycja iście intensywnych doznań, ulokowana w sztafażu klimatycznego Gdańska, będąca mariażem głębokich refleksji i nieco frywolnego ujęcia codzienności, które okraszono humorystycznymi nutami. Bogata w emocjonujące fabularne zwroty narracji, fragmentarycznie dynamiczna, w finalnej wymowie przybiera rysy swoistego manifestu – treść bezsprzecznie prowokuje do kontemplacji, sugestywnie podkreślając niewieści hart ducha i solidarność. To literacka kreacja o jednostkach wyrastających ponad swoje środowisko i epokę, w której przyszło im egzystować. Odsłona charakterna, porywająca i determinująca inspirację do podjęcia stanowczych zmian.