
Niektóre sekrety rodzą się ze strachu, inne z milczenia...
W małym mieście nikt nie znika bez śladu, a jednak Laura zniknęła. Z każdym dniem rośnie niepokój, a pytania pozostają bez odpowiedzi. Ci, którzy próbują ją odnaleźć, zaczynają dostrzegać, że prawda nie jest prosta i że Laura nie mówiła wszystkiego.
Z każdym dniem cisza staje się coraz głośniejsza, a pytania coraz bardziej niewygodne. Bo prawda nie zawsze chce zostać odnaleziona, a milczenie potrafi być najgłośniejszym krzykiem.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Emilia Szelest |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 9788384303726 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384303726 |
| Wymiary | 210 x 135 mm |
| Data premiery | 2026.07.15 |
| Data pojawienia się | 2026.07.01 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 835 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 21 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 3 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 3 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Małe miasteczko, w którym każdy zna każdego. I nagle cisza, która rozdziera uszy. Laura znika – bez śladu, bez słowa, bez choćby jednej sensownej odpowiedzi. A wokół niej zapada cisza, która z każdym dniem robi się coraz głośniejsza. Brzmi znajomo? A jednak ta historia wbija w fotel!
Emilia Szelest serwuje nam mroczny thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron. Nie ma tu taryfy ulgowej. Autorka buduje napięcie z chirurgiczną precyzją, a atmosfera małej, zamkniętej społeczności jest tak gęsta, że aż dusi. Każdy mieszkaniec ma coś do ukrycia, a plotki krążą tu szybciej niż prawda.
Bohaterowie są niezwykle autentyczni, z ich lękami, słabościami i mrocznymi sekretami. Zaczynasz podejrzewać absolutnie wszystkich, bo nikt nie jest tu czysty. A historia Laury? Im bardziej zagłębiasz się w jej życie, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że nikogo nie znamy tak naprawdę. Emocje gwarantowane od niepokoju, przez frustrację, aż po czystą grozę.
Akcja pędzi do przodu jak szalona, ale to styl autorki jest tym, co mnie totalnie rozłożyło na łopatki. Emilia Szelest genialnie bawi się motywem milczenia, które staje się najgłośniejszym krzykiem o pomoc. To mistrzowska gra z czytelnikiem, gdzie każdy trop może być ślepy, a każde odkrycie zgubne.
Co mnie zachwyciło? Przede wszystkim to, jak autorka pokazuje, że największe tajemnice rodzą się ze strachu. To nie jest kolejny sztampowy kryminał, to studium ludzkiej natury i tego, jak łatwo pozornie niewinne sekrety mogą zabić.
Dla kogo jest ta książka? Dla każdego, kto kocha thrillery psychologiczne z dusznym klimatem małych miasteczek i zagadką, przy której detektyw z krwi i kości pogubiłby się w zeznaniach. Jeśli lubicie historie, gdzie prawda nie chce zostać odnaleziona, a milczenie jest bardziej wymowne niż jakiekolwiek słowa, to jest WASZA książka.
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
Twórczość Emilii Szelest znam już od kilku lat i za każdym razem doceniam to, że autorka potrafi połączyć wciągającą fabułę z tematami, które skłaniają do refleksji. „Cisza, która zabija” tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest ona jedną z tych autorek, które nie boją się poruszać trudnych i niewygodnych kwestii. To książka, która z jednej strony oferuje czytelnikowi intrygującą historię zaginięcia, a z drugiej niesie ważny społeczny przekaz.
Główna bohaterką książki autorstwa Emilii Szelest pod tytułem „Cisza, która zabija” jest siedemnastoletnia Laura, dziewczyna, która z dnia na dzień znika bez śladu, pozostawiając po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Jeszcze niedawno miała marzenia, plany i ludzi, którym na niej zależało, jednak od pewnego czasu zaczęła się zmieniać. Kiedy Laura nie wraca do domu, mieszkańcy niewielkiego miasteczka początkowo sądzą, że to kolejny nastoletni bunt. Szybko jednak okazuje się, że za jej zniknięciem może kryć się coś znacznie poważniejszego. Rozpoczynają się poszukiwania, a osoby zaangażowane w odnalezienie dziewczyny stopniowo odkrywają, że niemal każdy skrywa jakiś sekret. Im głębiej sięgają do przeszłości Laury, tym wyraźniej widać, że jej życie nie było tak zwyczajne, jak mogło się wydawać. Czy uda się odnaleźć dziewczynę? Co się stało z Laurą?
„Cisza, która zabija” porusza bardzo trudne tematy związane z przemocą, samotnością, brakiem wsparcia i problemami, z którymi młodzi ludzie często zostają sami. To książka pokazująca, jak łatwo przeoczyć czyjeś cierpienie i jak często za buntem, wycofaniem czy nagłą zmianą zachowania kryje się coś znacznie poważniejszego. Autorka robi to jednak z dużą wrażliwością i wyczuciem, unikając taniej sensacji. Styl Emilii Szelest czyta się niezwykle lekko. Rozdziały są krótkie, narracja płynna, a wydarzenia rozwijają się w takim tempie, że trudno odłożyć książkę na później. Sama wielokrotnie łapałam się na tym, że planowałam przeczytać jeden rozdział, a kończyło się na kilku kolejnych. „Cisza, która zabija” nie jest jedynie historią o zaginięciu nastolatki. To opowieść o tajemnicach, które zbyt długo pozostają niewypowiedziane, o strachu odbierającym głos i o konsekwencjach ignorowania sygnałów wysyłanych przez tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Emilia Szelest stworzyła poruszającą i pełną emocji fabułę, pokazując, że czasami najgroźniejsze nie są wypowiedziane słowa, lecz właśnie te, które nigdy nie zostały powiedziane. Po zakończeniu lektury zostałam z wieloma przemyśleniami. To jedna z tych książek, które przypominają, jak ważna jest rozmowa, zainteresowanie drugim człowiekiem i umiejętność dostrzegania sygnałów, które często ignorujemy. Emilia Szelest stworzyła historię poruszającą, emocjonalną i bardzo potrzebną.
„Cisza, która zabija” Emilii Szelest to powieść, po przeczytaniu której wszystko mnie boli.
Ma w sobie to, co najlepsze w dobrym kryminale, jednak pod warstwą wciągającej zagadki niesie ze sobą poruszający przekaz społeczny.
Historia skupia się wokół zniknięcia nastoletniej Laury. Wyraźnie czujemy niepokój i jesteśmy świadomi jakiejś tajemnicy. Jako klasyczny thriller, książka gra na naszych najgłębszych emocjach i lękach - strachu o dziecko, niepewności oraz wyścigu z czasem. Żmudne śledztwo i brak uchwytnych śladów, sprawiają, że od lektury dosłownie trudno się oderwać.
Dynamiczne tempo, nagłe zwroty akcji i atmosfera, w której każdy coś ukrywa, powodują, że historię pochłania się błyskawicznie. Dzięki przedstawieniu perspektywy kilku osób, możemy spojrzeć na tragedię z różnych stron, zbliżyć się do bohaterów i wczuć się w ich przeżycia. Widzimy ból matki, dezorientację bliskich oraz bezradność policji.
Największa siła tej książki tkwi jednak w jej emocjonalnej głębi, uchwyconej w cytatach z kafelków. Opowieść zaczyna się od porażającego przeczucia matki, że stało się coś strasznego To matczyne wrażenie zderza się z murem plotek i kruchą nadziejąâŚ
Autorka w taktowny, a zarazem bolesny sposób dotyka problemu zobojętnienia i samotności wśród młodych ludzi. Laura przed zaginięciem stała się wycofana, przestraszona i cicha. Zauważył to nawet jej jedyny przyjaciel, ale nie potrafił dotrzeć do prawdy. Tragedia dziewczyny polega na tym, że chociaż wszyscy widzieli, że coś się dzieje, nikt nie zareagował na czas. Kiedy pytano ją o powody gorszego nastroju, zbywała to słowami o stresie, szkole czy innych drobnostkach, a otoczenie chętnie w to wierzyło.
W efekcie została zupełnie sama ze swoim ciężarem, bezsilnością oraz poczuciem zdradyâŚ
Powieść jest przestrogą dla nas wszystkich. Łatwo zepchnąć sygnały alarmowe - takie jak nagłe zamknięcie się w sobie, zmęczenie czy długa cisza - na karb zwykłych, nastoletnich humorów. Ta książka uczy nas wrażliwości i uważności na drugiego człowieka. Pokazuje, że te drobne, niezauważalne gesty i zmiana zachowania mogą być niemym wołaniem o pomoc.
Cisza, która zabija to kolejna książka pani Emilii Szelest, którą przeczytałem z zapartym tchem. Choć tematyka nieco odbiega od poprzednich czytanych przeze mnie powieści autorki, bardzo mnie zainteresowała. To trudny temat, związany z molestowaniem nieletnich, dlatego warto o nim pisać, byśmy mieli oczy szeroko otwarte na to, co dzieje się wokół nas.
Znana czytelnikom również jako Emilia Wituszyńska, autorka pochodzi z podkarpackiego Sanoka, który do dziś pozostaje jej miejscem na ziemi. To właśnie tam nie tylko mieszka, ale także realizuje się zawodowo. Jej wielką pasją jest hokej, co zapewne ma związek z silnymi tradycjami tej dyscypliny w rodzinnym mieście i występami drużyny STS Sanok. Wolny czas chętnie spędza w górach, zdobywając kolejne szczyty, a także podróżując i odkrywając nowe zakątki świata. Rozpoznawalność zdobyła dzięki publikowaniu swoich tekstów w serwisach internetowych. Debiutem wydanym w formie papierowej była powieść Niebezpieczna gra. Ja swoją przygodę z twórczością autorki rozpocząłem od książki Siedem.
Tradycyjnie kilka słów o okładce. Ta przyciąga wzrok swoją prostotą, ale zarazem mrocznym klimatem. Na pierwszym planie widzimy samotną postać w czerwonym płaszczu, która idzie przez opustoszałą ulicę. Intensywna czerwień ubrania mocno kontrastuje z szarością i chłodem tła, dzięki czemu bohaterka staje się centralnym punktem całej kompozycji. Rozmyte tło przed nią oraz gra światła i cienia od początku budują atmosferę niepokoju i tajemnicy. Już sam widok okładki sugeruje, że czytelnika czeka historia pełna sekretów, lęku i niedopowiedzeń. Uważam, że jest to bardzo udana okładka thrillera psychologicznego. Nie epatuje przemocą ani krzykliwymi elementami, a mimo to budzi niepokój i ciekawość.
Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Laura. Choć w sumie... no właśnie. To osoby z jej otoczenia odgrywają tutaj najważniejsze role. Możemy jedynie domyślać się, że dziewczyna jest pogrążona w bezradności i z czymś ewidentnie sobie nie radzi. Wszystko jednak dusi w sobie, a swoje rozczarowanie światem i ludźmi, którzy powinni być dla niej wsparciem, przelewa na karty pamiętnika. Laura nie wraca na noc do domu. Jej matka, zdominowana przez męża, który jest ojczymem dorastającej dziewczyny, próbuje ukryć ten fakt przed swoim wybrankiem życia. Niezbyt jej się to udaje. Widać, że relacje między kobietą a mężczyzną są dalekie od ideału.
Kolejno poznajemy inne ważne postaci tej powieści. Są nimi bliski przyjaciel Laury – Kacper, ksiądz (jedna z najważniejszych postaci, która stanie przed ogromnym dylematem moralnym) oraz lokalny policjant. Będziemy śledzić poszukiwania dziewczyny ich oczami, a dodatkowo poznawać zapisy z pamiętnika, które przybliżą nam stan psychiczny pokrzywdzonej.
Co stało się z Laurą? Do czego mogą doprowadzić milczenie, bezduszność oraz nieradzenie sobie z własną seksualnością przez dorosłych w relacjach z nieletnimi? To trudny temat i trudna powieść. Czy zakończy się happy endem? Tego nie zdradzę. Koniecznie przeczytajcie najnowszą książkę pani Emilii Szelest. To ważna i potrzebna lektura we współczesnym świecie.
Główna bohaterka 17-letnia Laura nie wraca do domu. Matka dziewczyny bagatelizuje sprawę. Kiedy jednak po upływie wielu godzin córka nie pojawia się, matka zgłasza to na policje. Zaczyna ogarniać ją niepokój. Wkrótce okazuje się, że Laura ukrywa coś, o czym nie chciała rozmawiać z bliskimi. Matka i jej przyjaciel wiedzieli, że coś się z nią dzieje, ale nie reagowali jak należy. Dziewczyna od lat przyjaźni się z Kacprem i tylko jemu zwierzała się ze swych tajemnic. Planowali oboje że po skończeniu szkoły wyjadą z miasta. Ostatniego zachowania dziewczyny jednak i on nie potrafił zrozumieć. Stała się milcząca, smutna, zamknęła się w sobie.
Mamy tu dwie linie czasowe. Kiedyś opowiada swoje przeżycia Laura, a teraz jej bliscy oraz policjant. Nie ma tu zbędnych opisów i informacji. Napięcie budowane jest powoli i prowadzi czytelnika przez kolejne wydarzenia.
Autorka porusza wiele trudnych tematów: wykorzystywanie seksualne, przemoc domowa.
Historia skłania do refleksji. Presja, samotność, problemy i dużo emocji, z którymi młodzi ludzie nie potrafią sobie poradzić, mogą stać się dużym ciężarem i prowadzić do tragedii. Brak wsparcia popycha czasem na drogi, z których ciężko zawrócić.
Dorotka Graczyk
czw., 9 lip, 06:06
do mnie
"Bo często, gdy dzieci widzą jeszcze nadzieję, dorośli już wiedzą, że ostatnia iskra właśnie zgasła."
Są takie książki, które od pierwszych stron wnikają pod skórę i nie pozwalają o sobie zapomnieć, zmuszając do refleksji nad tym, jak mało czasem wiemy o ludziach, z którymi dzielimy codzienność. Najnowsza powieść, po którą sięgnęłam, utwierdziła mnie w przekonaniu, że najgłębsze dramaty rozgrywają się często w absolutnej ciszy, tuż obok nas, za zamkniętymi drzwiami schludnych domów. Autorka z niezwykłą wrażliwością utkała historię, która boli, uwiera i nie daje spokoju, dopóki nie pozna się ostatniego słowa.
Wkraczając w świat przedstawiony w książce "Cisza, która zabija", od razu poczułam duszny klimat małego miasteczka, gdzie teoretycznie wszyscy wszystko o sobie wiedzą. To idealne tło dla opowieści o zniknięciu Laury, młodej dziewczyny, której nieobecność staje się katalizatorem do odkrywania głęboko skrywanych tajemnic i bolesnych prawd. Zamiast jednak widowiskowego śledztwa, Emilia Szelest serwuje nam powolne, psychologiczne rozbieranie ludzkich zachowań na czynniki pierwsze, co osobiście poruszyło mnie o wiele mocniej.
Czytając tę historię, uświadomiłam sobie, jak potężną, a zarazem niszczycielską siłę ma milczenie, które potrafi ranić mocniej niż jakiekolwiek wypowiedziane słowo. Autorka w genialny sposób pokazuje, że niektóre sekrety rodzą się ze strachu, a inne z bezsilności, tworząc mur nie do przebicia. Z każdym kolejnym rozdziałem ten narastający brak odpowiedzi stawał się dla mnie niemal fizycznie odczuwalny, a cisza, o której mowa w tytule, rzeczywiście zaczęła krzyczeć najgłośniej.
To była dla mnie wyjątkowo trudna lekcja, skierowana przede wszystkim do nas, dorosłych, którzy tak często zatracają się w pędzie życia i ignorują subtelne sygnały wysyłane przez najbliższych. Powieść brutalnie uświadamia, że brak narzekań czy pozorny spokój nie zawsze oznaczają, że wszystko jest w porządku, a za fasadą normalności może kryć się niewyobrażalny ból. Czasami to, co bierzemy za dojrzałość lub zamknięcie w sobie, jest po prostu niemym błaganiem o ratunek, którego nie potrafimy w porę usłyszeć.
Równie mocno dotknął mnie wątek relacji przyjacielskich, nakreślony z ogromnym wyczuciem i psychologiczną głębią. Śledziłam losy bohaterów, którzy czuli więcej, widzieli sercem i intuicyjnie wiedzieli, że dzieje się coś złego, a jednocześnie zmagali się z potworną bezsilnością. Ta opowieść pokazuje, jak potwornie ciężko jest pomóc komuś, kto zamknął się w swoim cierpieniu i nie dopuszcza do siebie nikogo, nawet najbliższych sercu osób.
Wydawnictwo Skarpa Warszawska przyzwyczaiło mnie już do publikacji, które niosą za sobą spory ładunek emocjonalny, ale "Cisza, która zabija" podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Styl autorki jest niezwykle plastyczny, a jednocześnie surowy tam, gdzie wymaga tego powaga poruszanych tematów. Nie znajdziecie tu taniego efekciarstwa, jest za to czysta, momentami wręcz obezwładniająca prawda o ludzkich słabościach i lękach, która zostaje w głowie na bardzo długo po odłożeniu tomu na półkę.
Jako wieloletnia czytelniczka rzadko daję się w pełni zaskoczyć, ale ta pozycja zmusiła mnie do zatrzymania się i przewartościowania kilku spraw w moim własnym postrzeganiu otoczenia. To nie jest lekka lektura na jeden wieczór, którą odkłada się z uśmiechem na twarzy, lecz głębokie studium ludzkiej samotności w tłumie. Zmusza do zadania sobie niewygodnych pytań o to, jak sami zachowalibyśmy się w obliczu tak gęstniejącej atmosfery i narastających niedomówień.
Z całego serca polecam tę poruszającą pozycję każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko prostej rozrywki i ucieczki od rzeczywistości. To książka-lustro, w którym warto się przejrzeć, by stać się bardziej uważnym na drugiego człowieka i na to, co próbuje nam przekazać bez użycia słów. Dla mnie była to jedna z najbardziej przejmujących i wartościowych lektur tego roku, o której z pewnością będę pamiętać jeszcze przez bardzo długi czas.