
Autor w swojej książce porusza znany w Polsce nielicznym temat przymusowej pracy w kopalniach węgla, uranu i w kamieniołomach w latach 1949–1959. Udało mu się dotrzeć do kilku osób, które odbywały zastępczą służbę wojskową, pracując w kopalniach węgla kamiennego. Przedstawia dowód bestialstwa, jakiego dopuszczały się władze polskie i sowieckie wobec młodych mężczyzn pochodzących z rodzin uznanych za wrogo nastawione do ustroju komunistycznego, byłych członków organizacji niepodległościowych, synów przedwojennej inteligencji i kułaków. O wcielaniu do tych batalionów decydowała również przeszłość polityczna, narodowość i opinia miejscowej bezpieki. Włodzimierz Zaczek przedstawia katastrofalne warunki pracy i warunki bytowe żołnierzy-górników, których kierowano w najniebezpieczniejsze miejsca kopalni.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Bernardinum Sp. z o.o., ul. Bpa Dominika 11, 83-130 Pelplin (PL), adres e-mail: bernardinum@bernardinum.com.pl
| Autor | Stanisław Powała-Niedźwiecki, Włodzimierz Zaczek |
| Wydawnictwo | Bernardinum |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 300 |
| Numer ISBN | 9788383332383 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383332383 |
| Data premiery | 2024.07.19 |
| Data pojawienia się | 2024.07.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Poruszająca do głębi powieść Włodzimierza Zaczyka „Czarny baron”. Na początek małe pytanie czy wiecie, co to był Wojskowy Korpus Górniczy? Nie? To posłuchajcie — była to formacja wojskowej służby zastępczej utworzona w 1949, zlikwidowana w 1959. Kierowano do niej mężczyzn (młodych poborowych), których uznawano za przeciwników politycznych, niebezpiecznych dla wprowadzanego siłą ustroju komunistycznego w Polsce: – byłych żołnierzy AK, Narodowych Sił Zbrojnych, synów przedwojennej inteligencji i tzw. kułaków, kleryków, zakonników, tych, którzy powiedzieli coś, nie mając nawet świadomości, że mogą trafić do pracy przymusowej w jednej z 30 kopalni na Śląsku. Żyli i pracowali ponad siły, wydobywając czasami rękami na czworakach węgiel w szybach, w których nie pracowali górnicy. Wielu z nich nie wytrzymało tej pracy, popełniając samobójstwa, umierali w wypadkach kopalnianych, albo po wielu latach na pylicę. Wielu zostało kalekami, a inni mieli na całe życie problem ze swoją psychiką.
Nie zgadzam się w jednym z autorem, który pisze „o tym, bądź co bądź, wstydliwym zjawisku represyjnego wykorzystywania żołnierzy do pracy w kopalniach, kamieniołomach hutach…” Dla kogo wstydliwym i kto powinien się wstydzić? Nie, dla mnie karygodnym systemie, który wciąż nie doczekał się wyjawienia go szerszej opinii publicznej. Wciąż jest tabu, bo winni cierpienia tych ludzi byli nie tylko dysydentami, ale ich podwładnymi i to nie tylko w mundurach, ale także w cywilu. Sztygarzy byli i dobrzy i źli, jak wszyscy… Dość powiedzieć, że o żołnierzach — górnikach głośno zakomunikowano dopiero podczas obrad Sejmu w 1991 roku.
Z tym tematem spotkałem się wcale nie na studiach, mimo że jestem historykiem z wykształcenia, ale pierwszy raz, kiedy moja mama pielęgniarka, opowiadała o młodych ludziach, którzy trafiali do szpitala w Inowrocławiu wymęczeni, poranieni pod eskortą milicji. Pracowali przymusowo w kamieniołomach. Mówiła o tym po ciuchu, bo to był temat zakazany. Osobiści zetknąłem się z nim będąc w Hotelu Jelenia Struga. Tuż przy obiekcie jest wejście do Sztolni Kowary, gdzie wydobywano dla Sowietów uran rękami żołnierzy-górników. Szlak turystyczny pokazuje tylko ułamek, ile ludzkich tragedii się tam rozegrało.
A książka? No właśnie Włodzimierz Zaczek zaskoczył mnie, bo nie jest to opracowanie historyczne, czy popularnonaukowe, ale powieść z bohaterem głównym Klemensem, młodym rolnikiem z Kaszub, który trafia do jednostki, tak nie do końca wiadomo dlaczego… Autor opisuje jego powołanie, życie w koszarach i poruszający moment, kiedy dostaje mundur z dziurą i brunatną plamą po krwi… Jest to ubranie po żołnierzu Wermachtu, bo przedtem w tych koszarach byli niemieccy jeńcy pracujący w kopalni. Polscy młodzieńcy przejęli po nich nie tylko pracę, ale i mundury. Kazano im czarnym filcem zaszywać dystynkcje na mundurach. M.in. dzięki tym czarnym kawałkom materiału mówiono na nich Czarni Baronowie.
Kolejne losy Klemensa, to praca w kopalni, niebezpieczeństwo, walka o utrzymanie się na powierzchni, starcia z politrukami, wypadki, urlop w domu i powrót wreszcie do niego. To kawałek życia młodego człowieka, które autor zbudował na wspomnieniach. Miał okazje wydobyć je i wysłuchać od żołnierzy - górników. Książka toczy się trochę tak, jak angielskie seriale kryminalne, bardzo powoli, ale to, co się zadziało, porusza bardzo mocno. I może właśnie to jest siła tej książki.
Wielki dzięki dla Włodzimierza Zaczyka, bo otwiera oczy na temat, który wciąż skrywany jest pod ziemią, w sztolniach wśród kopalnianego pyłu.