
Zuzanna Szczerbska, młoda miłośniczka turystyki górskiej i tegoroczna maturzystka, znika w tajemniczych okolicznościach podczas pobytu w Beskidzie Żywieckim. Jej przyjaciółka Kaśka natychmiast zwraca się o pomoc do wuja dziewczyny, Talara – byłego wojskowego, który mimo własnych traum bezzwłocznie rozpoczyna desperackie poszukiwania chrześnicy.
Tymczasem w Babiogórskim Parku Narodowym giną młode kobiety. Komisarz Malejko, oddelegowany do sprawy z Makowa Podhalańskiego, odkrywa, że te pozorne wypadki to w rzeczywistości rytualne morderstwa ku czci starosłowiańskiego bóstwa Welesa. Zaginiona Zuza jest kluczem do rozwiązania zagadki. Rozpoczyna się wyścig z czasem – wielki rytuał ma się odbyć w noc Kupały w starożytnej świątyni ukrytej we wnętrzu Diablaka.
Kto stoi za tajemniczymi morderstwami i co łączy ofiary rytuałów? Jakie tajemnice skrywa Babia Góra? Czy starosłowiańskie legendy ożyją na nowo?
Grzegorz Mirosław wciąga czytelnika w opowieść o zaginionej dziewczynie, morderczych rytuałach i starożytnych bóstwach, rozgrywającą się w malowniczych okolicznościach Beskidu Żywieckiego. Odkryj magiczne miejsca, od wodospadu przy Mosornym Potoku po Oravsky Hrad, i zanurz się w fascynującym świecie mitologii słowiańskiej oraz lokalnych legend.
„Indiana Jones w polskich warunkach Beskidu Żywieckiego i Babiogórskiego Parku Narodowego. Starosłowiańska sekta, wojskowi po misjach, rytualne morderstwa… i miłość. Polecam tym, którzy lubią, gdy brakuje im tchu przy lekturze!”
– Agnieszka Lis
„Lektura Diablaka jest niczym ostra górska wyrypa! Autor nie pozostawia czytelnikowi ani chwili na głębszy oddech. Szybka akcja, zmieniające się krajobrazy, wyraziści bohaterowie i grasujący w Beskidzie Żywieckim morderca – czego może chcieć więcej czytelnik kryminałów? Podpowiadam: drugiego tomu! Polecam!”
– Marta Matyszczak
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Initium Patryk Lubas, Ul. Witosa 29/70, 30-63 Kraków (PL), adres e-mail: initium@initium.pl
| Autor | Grzegorz Mirosław |
| Wydawnictwo | Initium |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 364 |
| Numer ISBN | 978-83-67545-94-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367545945 |
| Data premiery | 2024.07.26 |
| Data pojawienia się | 2024.07.08 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 51 szt. (realizacja 2026.08.25) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Bardzo dobry debiut. Super lektura!
Ależ to była znakomita, pełna tajemnic i trzymająca w napięciu historia! Aż trudno uwierzyć, że to debiutancka powieść autora, bowiem jak dla mnie wszystkie detale były starannie dopracowane, a misternie utkana intryga wciągnęła mnie od pierwszych stron.Dodatkowo ogromnym atutem tej książki jest wplecenie przez autora wątków prasłowiańskich, które od lat niezmiennie fascynują i wzbudzają zainteresowanie wielu czytelników. Wokół Diablaka bowiem przez stulecia narosło mnóstwo legend i mitów, które krążąc wśród okolicznych mieszkańców, stały się świetnym materiałem na fabułę powieści.Diablak czyli Babia Góra, kapryśna i nieprzewidywalna.Z ogromną ciekawością wczytywałam się w tę opowieść, zwłaszcza że dosyć dobrze znam miejsca opisywane przez autora. Jordanów, Zubrzyca, Zawoja.. To rodzinne okolice mojego taty, zatem i często odwiedzane przeze mnie. Tymbardziej, że też mieszkam niedaleko, a sam szczyt zdobyłam idąc właśnie z Przełęczy Krowiarki, o której mowa w książce.Do Beskidu Żywieckiego przyjeżdżają dwie młode dziewczyny Zuza i Kaśka, by zdobyć najwyższy poza Tatrami szczyt w Polsce, Babią Górę. Jednak nagle w tajemniczych okolicznościach Zuza znika, Kaśka zaś natychmiast powiadamiania jej wujka, byłego wojskowego Talara, który bez ociągania rozpoczyna poszukiwania chrześnicy.W Babiogórskim Parku Narodowym dochodzi do niewyjaśnionych śmierci młodych kobiet. Na pierwszy rzut oka mogłyby uchodzić za nieszczęśliwe wypadki, jednak komisarz Malejko szybko odkrywa, że tak naprawdę wyglądają na rytualne morderstwa ku czci starosłowiańskiego bóstwa Welesa.Zuza prawdopodobnie ma być kolejną ofiarą sekty, rozpoczyna się więc wyścig z czasem..Tymczasem zbliża się noc Kupały.. We wnętrzu Diablaka, w starożytnej świątyni, do której dostęp mają tylko nieliczni wtajemniczeni czciciele Welesa, ma odbyć się wielki rytuał..Co jest prawdą, a co majakiem? Komu można ufać? Jakie jeszcze tajemnice skrywa kapryśna Babia Góra?Dla mnie była to niezwykła i fascynująca podróż, pełna zagadek, niejasności i mistycyzmu. Zachwyciła mnie szczegółowość opisów, znakomicie wykreowane postaci, których emocje przenikały do mnie wraz z każdą przeczytaną stroną. Trafiony dla mnie był również afgański wątek Talara - to czyniło go niezwyciężonym i pełnokrwistym wojownikiem, który walczy ze złem i nigdy nie składa broni. Powiem Wam Kochani, że jest to jeden z najlepszych kryminałów jakie ostatnio czytałam! Porywający, wielobarwny i zupełnie nieszablonowy.Polecam.
Ta powieść to debiut literacki, których w tym roku trochę już przeczytałam i powiem, że były całkiem udane. Ten nie odstaje od pozostałych i zachwyca pomysłem iście z filmów o Indiana Jones. Elementy mitologii słowiańskiej, zostały zgrabnie wplecione w fabułę co sprawia, że momentami wręcz podchodzi pod fantastykę. Tu nie ma miejsca na zbędne gadanie a wartka akcja nie pozwalała się nudzić. Podobały mi się opisy gór, szlaków czy jaskiń, które w połączeniu z rytualnymi aspektami i inżynierią nazistów, nadają całej historii mrocznego klimatu.
Z niesamowitą ciekawością czytałam na temat Diablaka, rozwiązywałam z bohaterami jego tajemnice, odkrywałam tajne przejścia będące pozostałością inżynierii nazistów...
Miejsca kultu, zamek, jaskinie, groty, sekta, legendy oraz mnóstwo smaczków dawnych Słowian. Dowiedziałam się nawet jak powstał świat według ich wierzeń.
Zgadzam się w 100%, że przygody opisane w książce śmiało można porównać do tych, które przeżywał Indiana Jones. Ale są nasze. Polskie. Autor nie pozostawia nas ani przez chwilę w próżni czy rozmyślaniach, ciągnie nas swoimi saniami serwując co rusz upadek , wstajemy i gonimy...
Gratuluję tak dobrego debiutu, który jest znakomitą przygodą, ale też wyjątkową lekcją o naszych korzeniach. Brawo!
Nie wiem, jak u was, ale ja mam tak, że bez względu na to, jaką książkę wybiorę z wydawnictwa Initium to mam takie uczucie, że dana pozycja mogłaby zostać zekranizowana nie inaczej było i tym razem, a mowa o książce „Diablak” autorstwa Grzegorz Mirosław. Ponad 300 stron, a masz wrażenie, że autor w idealny sposób związał wszystko to, co powinno być w kryminale, thrillerze itp. Jak zawsze zapraszam do zapoznania się z opisem książki. Zapewniam, że akcja i bohaterowie to legalny, emocjonalny rollercoaster.
Przed wami Talar były wojskowy, jak i wujek Zuzanny, która znika w dziwnych okolicznościach od tego zaczyna się akcja, o której nie zapomnisz. Dzięki przyjaciółce oraz temu, że poprosiła wuja dziewczyny o pomoc zrobiła się akcja, która przenosi góry, żeby tylko rozwiązać sprawę oraz odprowadzić dziewczynę bezpiecznie do domu, no ale jak wyszło tego już nie zdradzę. Kolejną osobą jest m. in. komisarza Matejko, który oddelegowany do sprawy z Makowa Podhalańskiego sprawi, że to, co tam odkryje przyprawi was o ciarki na plecach, no ale jak morderstwa mogą łączyć się z Welesem, nocą Kupały albo…?! Ok, może na tym skończę, bo za dużo zdradzam. Moim ulubieńcem jest wujaszek i mam nadzieję, że będzie kontynuacja i nie chce słyszeć sprzeciwu :p.
Wierzycie w słowiańskie legendy, Welesa, całą tę otoczkę z nocą kupały? Jakby była maszyna cofająca w przeszłość, to poważnie chciałabym cofnąć się do czasów Słowian i móc obserwować codzienne życie tamtejszej społeczności, nauczyć się tych wszystkich cudownych metod leczenia ziołami itp. Wracając do książki to czymże jest kryminał bez ofiar, zaginięć ludzi, podejrzanych, jak i samych morderców? Dodaj do tego nutkę słowiańskiej pikanterii, wierzeń to mamy akcję iście creepy, a jak akcja dzieje w Beskidzie Żywieckim, to masz miejsce, do którego nie zbliżaj się po zachodzie słońca.
Gratuluje autorowi książki jest świetna.
Co to było?! Kapryśna Babia Góra ożyła na kartach tej książki wyciągając z cienia legendy, którymi jest owiana.
Dariusz Talar – były wojskowy – przybywa w okolice Babiej Góry w poszukiwaniu jego zaginionej chrześnicy Zuzy. Okolicą wstrząsają przypadkowe zgony kolejnych dziewczyn. Komisarz Malejko twierdzi, że są one morderstwami na tle rytualnym. Co takiego skrywa Babia Góra zwana przez miejscowych Diablakiem? Czy starosłowiańskie legendy mają prawdziwe korzenie?
Książka od razu wciąga czytelnika w swój niespokojny wir. Już na pierwszy stronach akcja rozgrzewa się do czerwoności i w zasadzie nie zwalnia do samego końca. Kolejne zwroty akcji podtrzymują napięcie i co i rusz wprowadzają czytelnika w osłupienie. Nie ma tutaj spowolnień, ponieważ życie kolejnych dziewczyn jest zagrożone. Fabuła prowadzona jest kilkutorowo i przeskakuje niczym iskra pomiędzy poszczególnymi wątkami.
Kryminał, którego zapowiedź poczułam na pierwszych stronach, zmienia się nagle w powieść z pograniczna książęk Dona Browna. Mamy tutaj słowiańskie podania, mamy boga zła, mamy zakon, mamy krwawe ofiary, mamy groty, kryjące tajemne korytarze i lochy oraz Monikę i Darka, którzy mogliby się doskonale wpisać w postacie Lary Croft i Indiany Jones’a. Tutaj niestety zmuszona jestem zgłosić mały minus – ocena subiektywna – który nie ominął też filmów z wymienionymi postaciami, czyli wątpliwa realność niektórych scen.
Zabawa jest jednak przednia, czyta się tą książkę z przysłowiowym zapartym tchem, kartki śmigają między palcami lotem błyskawicy.
Dużym atutem tej powieści jest to, że autor zna góry i potrafi się po nich poruszać również na kartach książki. Wręcz trzeba patrzeć pod nogi gdy się tą powieść czyta, aby nie potknąć się o jakiś korzeń lub luźny kamień, bowiem tak sugestywne są opisy.
Co jeszcze jest ważne. Książka jest „męska”. Napisana konkretnie, bez zbędnych niuansów, koncentruje się na brawurowej akcji i nie bierze jeńców.
Po jej lekturze chciałabym i boję się wybrać na Babią Górę? Czytajcie jest moc.
Bardzo wciągającą! Słowiańskie wierzenia i tajemnicze górskie krajobrazy tworzą niezwykłą atmosferę, a krótkie rozdziały i wyraziste postaci sprawiają, że trudno się od tej książki oderwać.
Ta debiutancka powieść to prawdziwy literacki rollercoaster, idealna dla fanów nietuzinkowych kryminałów. Polecam!
Powieść Diablak autorstwa Grzegorza Mirosława osadzona jest w pięknych okolicznościach przyrody okolic Beskidu Żywieckiego. To tutaj doszło do kilku rytualnych mor*dów na młodych kobietach. Dodatkowo policja dostaje zgłoszenie o zaginięciu Zuzanny Szczerbskiej, która wraz z przyjaciółką wybrała się na podbój górskich szlaków. Kaśka nie czekając na działania ze strony służb poinformowała wuja Zuzy o zaginięciu jego chrześnicy. Talar to były wojskowy, który nie cofnie się przed niczym, aby odnaleźć jedyną pozostałą mu bliską osobę. Wszystkie zdarzenia w powieści mają dodatkową otoczkę w postaci słowiańskiej mitologii i dwóch zwalczających się od dawna bractw. Muszę przyznać, że jest to bardzo dobry debiut. Od historii spisanej przez autora bardzo trudno było się oderwać. Ta powieść łączy w sobie pewne cechy książek Dana Browna i filmów o Indiana Jones. Grzegorz Mirosław połączył wiele wątków w jedną spójną całość, stworzył ciekawych bohaterów i umieścił ich zmagania w urokliwym miejscu. Nic tylko czytać do czego serdecznie namawiam.
Książka w pełni zaspokoiła moje czytelnicze oczekiwania. Znalazłam w niej nie tylko świetnie napisany thriller, którego tłem jest malowniczy Beskid Żywiecki. Autor zadbał tutaj również o przybliżenie nazwy Babiej Góry lub Diablaka. Wspomina o różnych legendach odnośnie tej góry.
Książka wciąga od pierwszej strony i nie pozwolą się odłożyć nawet na chwilkę. Autor posiada ciekawy styl pisania dzięki czemu staje się tym bardziej wciągająca. Akcja książki jest dość dynamiczna. Znajdziemy tutaj mroczny klimat, wspaniale wykreowanych bohaterów i wydarzenia, które sprawiają, że będziecie mieć ciary na plecach.
„Diablak” to debiut Pana Grzegorza Mirosława. Uważam, że jest to bardzo dobry debiut i już nie mogę doczekać się kolejnych książek autora.
Kolejny debiut na moim koncie. Grzegorz Mirosław ze swoją pierwszą powieścią „Diablak”. Nie mogło być inaczej, musiałam przeczytać tę książkę, Złożyło się na nią kilka składowych. Debiut – wiadomo, że czytam debiutantów, wyszukując wśród nich perełek. Nawiązania w książce do mitologii słowiańskiej, rytuałów i legend – już jestem na straconej pozycji, muszę przeczytać. A tutaj jeszcze dostałam przyprawiającą o ciarki na plecach historię z mordercą grasującym w pięknych okolicznościach przyrody po Babiogórskim Parku Narodowym. A w kontrze do złoczyńcy staje wykrojony na miarę Indiany Jonesa, nasz bohater, wojskowy i uczestnik misji Dariusz Talaski ‘Talar’ - poszukujący zaginionej siostrzenicy Zuzy.
Mamy możliwość, dzięki retrospekcjom, przenieść się na chwilę do pogrążonego w wojnie Afganistanu.
Tymczasem, ponieważ w Beskidzie Żywieckim i samym Parku giną młode kobiety, do akcji wkracza komisarz Matejko. Szybko zaczyna łączyć fakty i stwierdza, że do tej pory to były rytualne morderstwa ku czci starosłowiańskiego bóstwa Welesa. Bardzo prawdopodobne, że zaginiona Zuza może być kluczem do rozwiązania zagadki. A ponieważ wielki rytuał ma się odbyć tuż-tuż, bo w zbliżającą się wielkimi krokami Noc Kupały, to nie zostało dużo czasu.
Starożytna świątynia ukryta w trzewiach szczytu Diablaka czeka na kolejną krwawą ofiarę, a czas niemiłosiernie ucieka. Czy tajemniczy morderca będzie górą, czy też Talar, jak filmowy Indiana da radę i wszystko zakończy się w miarę dobrze?
„Diablak” to książka, która już od tytułu robi robotę. W pierwszym momencie nie kojarzy się tytułu z nazwą szczytu w masywie górskim. To wciągająca lektura, momentami elektryzująca i zdecydowanie powodująca w wielu momentach przyspieszone bicie serca i dreszczyk emocji.
Przy okazji tej opowieści mrożącej krew w żyłach, wielbiciele wycieczek górskich także znajdą coś dla siebie – ja się czułam jakbym była razem w bohaterami książki i chłonęła te piękne widoki własnymi oczami.
Debiut, jak napisałam. Bardzo dobry debiut. Grzegorz Mirosław ze swoją twórczością zdecydowanie do obserwowania. Mam nadzieję, że kolejne książki będą równie dobre, a może lepsze. Myślę, że istnieje szansa na pociągnięcie tak dobrze rozpoczętego pomysłu na „Indianę Jonesa” w polskiej wersji i napisać drugą część, a może i kolejne części.
W oczekiwaniu na następną powieść autora, proponuję sięgnąć po „Diablaka” by później nie żałować.
„Diablak” to debiutancka powieść Grzegorza Mirosława, a ponieważ ja uwielbiam sięgać po debiuty i odkrywać nowych autorów, to obok tego tytułu nie mogłam przejść obojętnie! Przyznam szczerze, że lekturą tej powieści jestem w pełni usatysfakcjonowana i mam nadzieję, że autor nie zaprzestanie pisania, a to dopiero dobry początek jego kariery, która niebawem nabierz tempa, a my będziemy mogli zachwycać się kolejnymi, równie dobrymi książkami, które wyjdą spod jego pióra!
Autor przenosi nas w Beskid Żywiecki, w którym wraz z bohaterami przeżywamy chwile grozy i niebezpieczeństwa. Zuza to młoda dziewczyna, która wraz z przyjaciółką postanowiła zdobyć Koronę Gór Polskich. Gdy przyszło do zdobycia Babiej Góry, Zuza znika bez śladu, wysyłając jedynie do swojej przyjaciółki Kaśki helpkę, którą sygnalizuje, że wydarzyło się coś złego i potrzebuje pomocy. Z ratunkiem przybywa Darek, który jest wujkiem Zuzy i byłym wojskowym, biorącym kiedyś udział w polskich misjach w Afganistanie. Opiekuje się dziewczyną, od kiedy jej rodzice zginęli, dlatego czuje się za nią odpowiedzialny i wie, że musi zrobić wszystko, aby jej pomóc!
Zaginięcie dziewczyny nie jest jednak jedynym problem, z którym mierzy się okoliczna policja, gdyż w okolicy znaleziono już ciała młodych dziewczyn i kopce kamieni, które znajdują się w górskich lasach! Z uwagi na braki kadrowe zostaje ściągnięty komisarz Malejko, który zajmuje się sprawą znalezionych ciał. Pada podejrzenie, że Zuza może być kolejną ofiarą, która zostanie znaleziona martwa, dlatego czas odgrywa ważną rolę w jej poszukiwaniach! Ważnym aspektem okazuje się również mitologia słowiańska, której wątek został przez autora umiejętnie wpleciony w wydarzenia, których jesteśmy świadkami.
Książka, której akcja wciąga już od pierwszej strony. Dzieje się bardzo dużo, a losy bohaterów poznajemy w krótkich rozdziałach, w których narrator przenosi nas między bohaterami, ale również wraca do wydarzeń z czasów, w których Darek był na misji w Afganistanie! Przyznam szczerze, że uważam, że górskie tereny są chyba, w mojej ocenie, najlepszym tłem do napisania genialnej zagadki kryminalnej, a autor umiejętnie to wykorzystał w swojej powieści.
„Diablak” to trzymający w napięciu kryminał, w którym nie brakuje zagadek, mylnych tropów, szybkiej akcji i emocji! Ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej debiutanckiej powieści autora i już w nadziei wypatruję kolejnych jego książek, a Wam serdecznie polecam tą trzymającą w napięciu i zaskakującą książkę!