
Tajemniczy kierowca ciężarówki porywa wracającą ze szkoły nastoletnią Jenny. Jak się okazuje, uprowadzonych dziewczyn jest więcej, są więzione i nieludzko traktowane.
Pięć lat później martwa Jenny zostaje znaleziona na placu zabaw w centrum Sztokholmu. Dzięki nagraniom z monitoringu Joona Linna odszukuje naocznego świadka morderstwa.
Ponieważ dotknięty amnezją mężczyzna nie jest w stanie powiedzieć, co wówczas zobaczył, Linna postanawia skontaktować się z hipnotyzerem.
„Lektura tej książki jest jak dawka adrenaliny, której nie możesz sobie odmówić. Kolejny przerażający thriller kryminalny z komisarzem Jooną Linną.” – „Litteratursiden”
„Jako autor kryminałów Kepler jest trudny do przebicia, nawet na poziomie międzynarodowym.” – „Mariestads-Tidningen”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Publicat S.A., ul. Chlebowa 24, 61-003 Poznań (PL), numer telefonu: 616529252, adres e-mail: publicat@publicat.pl
| Autor | Lars Kepler |
| Wydawnictwo | Dolnośląskie |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788327161055 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327161055 |
| Data premiery | 2021.11.24 |
| Data pojawienia się | 2021.11.03 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
„Człowiek w lustrze” to 8 tom z cyklu „z komisarzem Jooną Linną”. Niesamowicie mocna i mroczna książka. Nie nadaje się dla czytelników o słabych nerwach.
To było moje pierwsze czytelnicze spotkanie z Jooną Linną. Po tej lekturze już wiem, że chętnie przeczytam pozostałe tomy.
Thriller „Człowiek w lustrze” od samego początku trzyma w napięciu. Emocje: strach i przerażenie nie opadają do samego końca. Czytałam ją z zapartym tchem. Chciałam poznać zakończenie. Czy wszystko dobrze się skończy?
Nastolatka Jenny Lind zostaje porwana w drodze ze szkoły do domu. Porwał ją kierowca ciężarówki, który uwaga jechał na polskich blachach. Przypadek? A może celowe zagranie pary szwedzkich autorów ukrywających się pod pseudonimem Lars Kepler? Niestety żywej Jenny nigdy nie odnaleziono. Mija 5 lat od jej zaginięcia. Na placu zabaw w centrum Sztokholmu zostaje znalezione ciało dziewczyny. Dodam, że porwanych dziewczyn jest znacznie więcej. Żyją w przerażających warunkach. Dlaczego ktoś je porywa? Czy naszej pani komisarz uda się je ocalić? Czy zostaną znalezione kolejne zwłoki? Kto porywa, przetrzymuje i morduje biedne i niewinne dziewczyny? Czy hipnoza zaproponowana naocznemu świadkowi przyniesie oczekiwane skutki? Czy raczej sprawi, że wyzwoli się ukryte zło? Kto skrzywdził tak mocno naszego sprawcę lub sprawców, że stało się to co się stało? Na to pytanie próbuje znaleźć odpowiedź nasza główna bohaterka. Czy wygra nierówną walkę z czasem? Czy jej życie również będzie zagrożone?
Ta powieść to doskonały thriller z rewelacyjną dawką adrenaliny. Po tej lekturze nie tak łatwo zasnąć. Będziecie przerażeni. Podoba mi się pióro Lars Keplera. Znakomita ambrozja dla wszystkich fanów dobrych i bardzo dobrych thrillerów. Jest zbrodnia, jest ofiara, jest morderca (lub są mordercy) i jest znakomite śledztwo. Nie brakuje tutaj intryg i mylnych tropów. Podobało mi się zakończenie.
Dziękuję Lars Kepler za poruszenie ważnego i brutalnego tematu – przemoc seksualna wobec kobiet. Każdego roku z rąk mężczyzn ginie mnóstwo kobiet w różnym wieku. Duża część z nich przed śmiercią jest więziona, torturowana i gwałcona. Niestety to się dzieje na naszych oczach. Dlatego nie bójcie się prosić o pomoc.
Polecam ten znakomity thriller nie tylko fanom tego gatunku. Przeczytajcie a nie pożałujecie.
"Człowiek w lustrze" to już kolejna książka autorów ukrywających się pod jednym nazwiskiem, które znajduje się na okładkach cyklu z Jooną Linną. To już ósmy tom i podpowiem od razu, na początku, że nie trzeba czytać w odpowiedniej kolejności. Sama robię to dość losowo i za mną dopiero połowa serii, a jednak nie gubię się w wątkach i czytam... no właśnie, z przyjemnością? Z obrzydzeniem? A może już sobie daruję i więcej nie będę czytać tej serii?
Bardzo lubię, jakkolwiek to nie zabrzmi, gry trupów pojawia się w książce hurtowo, gdy krew leje się litrami, a cierpienie wręcz cuć namacalnie przez treść. Kiedy ciarki przechodzą od samego wyobrażenia sobie jaką krzywdę może wyrządzić jeden człowiek drugiemu, a jednocześnie często rozumiejąc powody, dla których coś takiego się dzieje. Czy w tej książce to wszystko znalazłam?
Tym razem Linna musi zmierzyć się z mordercą w walce o życie młodych kobiet, które porywa, nieludzko traktuje, a później, jak się okazuje, zabija. Wiadomo to, ponieważ na placu zabaw zostaje znaleziona dziewczyna, która została przez zwyrodnialca porwana pięć lat wcześniej. I jeśli oczekujecie właśnie krwistej jatki, to tutaj taka jest i to bardzo dokładnie opisana. Facet znęca się w przeróżny sposób, a narzędzia, jakimi torturuje kobiety są przeróżne. Krew się leje, jest sadystycznie, paskudnie i podchodzi mi srogo pod Cartera. Ale nie tylko na samym wzbudzaniu obrzydzenia Kepler działa. Mamy tutaj wiele motywów i wręcz powiedziałabym, że niektórzy mogą poczuć przesyt. Zagłębiamy się w tematy hipnotyzerskie, w podwójne lub nawet wielokrotne świadomości, w problemy z pamięcią, z alkoholem, a ba, nawet znajdziecie w środku szczegółowo opisane sceny seksu. Ale przede wszystkim to thriller, kryminał i wyścig z czasem by morderca nie zdążył zabić kolejnej młodej kobiety.
Jeśli chodzi o wielowątkowość, to podpowiem od razu tym, którzy się boją, że się pogubią, że akcja poprowadzona jest tak, że zakręcicie się, ale jedynie we własnych domysłach, ale nie w ilości bohaterów czy poszczególnych scen, bo nie ma tu chaosu. Wszystko jest przemyślane, a bohaterowie charakterystyczni i stworzeni tak, że nie zapomina się kto był kim i nie trzeba cofać się o kilkanaście stron żeby sobie przypomnieć.
Dla tych wrażliwszych ta książka zdecydowanie nie jest, bo jest bardzo krwista, wręcz momentami ma się wrażenie, że człowieka aż boli gdzieś w środku od samego czytania. Jest brutalnie, sadystycznie, a miłośnicy Cartera byliby zachwyceni. Ja byłam. Ot, zagłębianie się w psychikę psychopatycznych morderców z zapędami sadystycznymi jest fascynujące. Ileż można się dowiedzieć o ludzkiej psychice!
Zatem tak, podsumowując, polecam, ale właśnie fanom gatunku. I nie chodzi mi o kryminały same w sobie, bo są takie, w których nie ma przemocy, nie ma wielu trupów i opisanych scen, które mrożą krew w żyłach, tylko tym, którzy chętnie sięgają po te, w których wszystko jest bardzo szczegółowo opisane, a gdy widzą gdzieś dopisek, że inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, nie mdleją na samą myśl.
Jakie książki preferujecie? Chętniej wybieracie lekkie gatunki, a może wolicie coś mroczniejszego?
Sięgając po książkę z kryminalnej serii Ślady zbrodni, dwójki skandynawskich autorów, piszących pod wspólnym pseudonimem, nie wiedziałam na co się porywam. Spodziewałam się raczej w spokojnym tonie kryminału, który sobie przeczytam dla relaksu późnym wieczorem, a otrzymałam wstrząsający, pełen brutalności thriller, który momentami był wręcz makabryczny a nawet przerażał mnie.
Muszę przyznać, iż po mimo strachu i mocnych opisów, świetnie mi się czytało tę pozycję i bardzo szybko dotarłam do finalnych kart.
Zaznaczam, że jest to lektura dla czytelników odważnych o naprawdę mocnych nerwach, jednak potrafi tak wciągnąć, że ciężko się od niej oderwać.
Autorzy w genialny sposób wykreowali postaci, którzy zaskakują, są tajemniczy i mają ciekawą osobowość. Fabuła poprowadzona jest bez pośpiechu, powoli narasta napięcie i ten niesamowity klimat, który w pewnym momencie kumuluje się, wywołując tyle emocji, że ciężko je opanować.
Znika wracająca ze szkoły nastolatka, którą porwał kierowca ciężarówki. Więziona jest wraz innymi dziewczynami i nieludzko traktowana. Śledztwo nieudolnie poprowadzone stanęło w martwym punkcie do czasu, aż pięć lat później ciało zaginionej Jenny zostaje odnalezione w centrum miasta. Dzięki nagraniom z monitoringu na placu zabaw, policja ma naocznego świadka makabrycznej zbrodni. Niestety jest problem, gdyż ta osoba cierpi na amnezję.
Joona Linna, który prowadzi dochodzenie, postanawia poddać mężczyznę hipnozie.
Czy policjant wydobędzie tak ważne informacje od świadka? Czy komisarz złapie właściwy trop i odnajdzie sprawcę. Czy zdoła ocalić inne porwane dziewczęta z rąk psychopaty?
Miałam kilka podejrzanych, jednak moje typy okazały się błędne. Twórcy „Człowieka w lustrze” tak mnie myli, podsuwając fałszywe poszlaki, że dałam wyprowadzić się w pole. Zakończenie mnie oszołomiło i wywarło piorunujące wrażenie.
Myślę, że fani tego gatunku znajdą tu to co szukają. Mamy porwania, przemoc, wykorzystywanie seksualne, brutalne morderstwa, znęcanie się psychiczne i fizyczne. Z tą powieścią nie sposób się nudzić.
Jeśli macie w sobie duszę detektywistyczną, nie przeraża was okrucieństwo i mord to zachęcam was do przeczytania tej książki. Może i jest to pozycja z ohydnymi, krwawymi scenami, ale tak pasjonująca i świetnie napisana, że warto poznać zawartą w niej historię. Naprawdę jest rewelacyjna dlatego polecam!
To moje pierwsze spotkanie z autorem, byłam bardzo ciekawa tej pozycji. Zaintrygował mnie opis oraz dużo słyszałam pozytywnych komentarzy na temat tego autora, a właściwie dwóch pisarzy, którzy kryją się pod tym pseudonimem.
🚔 Przyznam się szczerze, że przeczytałam bardzo dużo książek z tego gatunku i ciężko jest mnie czymś zaskoczyć. Ta historia była dla mnie czymś nowym, w napięciu śledziłam fabułę, momentami nie wierzyłam w to co się wydarzyło, aż musiałam na chwilę zamknąć książkę, by ochłonąć.
🔎 Mimo że jest to już ósmy tom, a ja wcześniejszych nie miałam okazji czytać, to nie miałam problemu w zrozumieniu fabuły. Powiem więcej, nie jest konieczne czytanie wszystkich części od początku, jednak ja z pewnością nadrobię czytelnicze zaległości!
Kierowca ciężarówki porywa wracającą ze szkoły nastoletnią Jenny. Jak się okazuje, to nie jedyna ofiara takich dziewczyn jest więcej. Brak dowodów, śledztwo cichnie, aż do odnalezienia po pięciu latach ciała Jenny na placu zabaw. Dzięki nagraniom z monitoringu komisarz Joona Linna odszukuje naocznego świadka morderstwa, niestety ten dotknięty amnezją mężczyzna, nic nie pamięta. Czy pomogą alternatywne sposoby? Jak daleko można się posunąć, aby odnaleźć sprawcę okrutnych zbrodni?
Jeśli jesteś już znudzony szablonowymi, przewidywalnymi kryminałami to lektura z pewnością dla ciebie!
Keppler to nazwisko, które nie zawodzi! Kolejna genialnie poprowadzona powieść, pełna mroku, z końcówką, jakiej nie byłam w stanie przewidzieć. Wizytówką "Człowieka w lustrze" jest brutalność, morderca ślepo zapatrzony we własną misję, traktuje swoje ofiary wyjątkowo okrutnie, a to, co one czują, przenosi się na czytelnika. Z każdej strony wyziera strach i pojawia się pytanie, czy tym razem się uda. Musiałam momentami od niej odpocząć, ale nie dlatego, żeby mnie nudziła, po prostu momentami działo się w niej naprawdę źle i te negatywne uczucia mnie przytłaczały. Dawno książka nie wzbudziła we mnie tylu emocji, łącznie ze złością, że jedna, konkretna osoba została zamordowana. Śmierć bohaterów raczej mi nie przeszkadza, tym razem jednak było inaczej, więc myślę, że o "Człowieku w lustrze" będę pamiętała bardzo długo.
Zdecydowanie jest to lektura dla osób o mocnych nerwach, dla osób, których nie razi ogrom brutalności na stronach. Jeżeli jesteście takimi czytelnikami, ta powieść jest dla Was.
Tajemniczy kierowca ciężarówki porywa wracającą ze szkoły nastoletnią Jenny.
Jak się potem okaże, takich porwanych dziewczyn jest więcej. Są więzione i nieludzko traktowane.
5 lat później zwłoki Jenny zostają znalezione w centrum Sztokholmu.
Dzięki nagraniom z monitoringu komisarz Joona Linna odszukuje naocznego świadka morderstwa. Ponieważ mężczyzna ma amnezję i trudności z mówieniem Joona prosi o pomoc hipnotyzera.
Czy uda mu się wygrzebać z pamięci twarz mordercy?
Do jakiej prawdy dokopie się nasz komisarz?
Dowiecie się z tej zaskakującej historii.
Ja po prostu uwielbiam książki tego duetu i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam!
Było jak zawsze mrocznie, tajemniczo i intrygująco. Z zakończeniem, które zwala z nóg.
Joona kluczy próbując rozsupłać ten węzeł gordyjski, a my razem z nim. Nawet nie próbowałam zgadywać, kto jest mordercą, bo było to niemożliwe. Pozwoliłam, aby zagadka niosła mnie aż do samego finału i nie żałuję ani sekundy spędzonej przy tej okrutnej historii.
Dlaczego okrutnej?
Chętnie bym Wam powiedziała, ale nie chcę psuć atmosfery napięcia.
Dajcie się porwać, a emocje gwarantowane!!!