
Hannah budzi się wśród okaleczonych ciał, metalu i potłuczonego szkła. Została ewakuowana w czasie zamieci wraz z innymi studentami Akademii, po czym autokar wypadł z szosy i utknął w zaspie śnieżnej. Nieliczni ocalali muszą ze sobą współpracować, by się wydostać i nie zdradzić mrocznych sekretów.
Meg budzi delikatne kołysanie. Jest uwięziona z pięcioma nieznajomymi w wagoniku kolejki linowej, który zatrzymał się wysoko nad ośnieżonymi górami. Nie pamięta, jak się tam znalazła. Zmierzają do tajemniczego miejsca nazywanego Azylem. Kiedy temperatura spada i narasta napięcie, Meg rozumie, że nie wszyscy dotrą tam żywi.
Carter wygląda przez okno schroniska narciarskiego na odludziu. Podczas zamieci psuje się generator i sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna. Jeśli w końcu wysiądzie prąd, kruche więzi międzyludzkie zostaną wystawione na ostateczną próbę.
Zagrożenia, przed którym stoją Hannah, Meg i Carter, stanowią część tej samej układanki. A w tle czai się coś znacznie groźniejszego – siła, która może zniszczyć ludzkość…
„Przerażający, mrożący krew w żyłach thriller mistrzyni makabry”.
CHRIS WHITAKER
„C.J. Tudor jest fantastyczna. Nie mogę się doczekać jej następnych powieści”.
Harlan Coben
„Niektórzy pisarze mają talent, inni nie. C.J. Tudor ma go od zawsze”.
Lee Child
„Jej powieści mają niezwykłą cechę. Czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki, a jednocześnie chciałby ją zakopać głęboko w ziemi, by nigdy nie została odnaleziona. Fascynuje i zapada w pamięć”.
„Sunday Express”
C.J. Tudor już w młodości pokochała książki, zwłaszcza mroczne i makabryczne. Kiedy jej rówieśnicy czytali Judy Blume, ona pochłaniała powieści Stephena Kinga i Jamesa Herberta.
Na przestrzeni lat imała się różnych zajęć. Pracowała jako dziennikarka, scenarzystka radiowa, prezenterka telewizyjna i copywriterka, wyprowadzała psy na spacer, czytała listy dialogowe w filmach. W tej chwili jest pisarką.
Pierwsza powieść C.J. Tudor, Kredziarz, bestseller „Sunday Timesa”, ukazała się w przeszło czterdziestu krajach.
Twitter @CJTudor
Facebook @CJTudorOfficial
Tytuł oryginalny: The Drift
Tłumacz: Tomasz Wyżyński
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | C.J. Tudor |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 408 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8252-433-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382524338 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.04.23 |
| Data pojawienia się | 2024.02.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 114 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Burza śnieżna, martwi ludzie, tajemnicze śmierci…
W upalne dni chyba tego właśnie mi brakowało – zmrożenia krwi w żyłach.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki (spojler: na pewno nie ostatnie) i po przeczytaniu ze zdziwieniem przyjęłam, że jest to dzieło brytyjskiej autorki, a nie autora skandynawskiego. Klimat mocno pasuje mi do atmosfery kryminałów skandynawskich.
Jest to powieść z gatunku thrillera z elementami postapokaliptycznego horroru.
Książka podzielona została na trzy historie. Jak się później okaże, wiążą się one ze sobą nierozerwalnie. Obawiałam się natłoku bohaterów ale z czasem sytuacja się uspokoiła i wszystko zaczęło się układać w jedną całość.
Występują bardzo realistyczne, szczegółowe opisy wydarzeń. Fabuła często skomplikowana, pełna zagadek. Każdy rozdział pozostawia czytelnika z kolejnymi pytaniami, nierozwiązanymi sprawami, tajemnicą.
Tematy poruszane w powieści: deformacje twarzy, wypadek autobusu, martwi ludzie, amnezja, trudne wybory, wirus, epidemia, szczepionki, samotność, potwory, dawcy, dehumanizacja, zamykanie ludzi w ośrodkach (odwołanie do obozów koncentracyjnych),dzika natura, izolacja, przemoc, strata dziecka, poświęcenie dla ogółu społeczeństwa, przeżycie w trudnych warunkach, rozważania moralne, kłamstwa, strach.
Akcja wiąże się nierozerwalnie z miejscem jakim jest Azyl. To duży obiekt, luksusowy, nowoczesny, elegancki, komfortowy. Posiada cztery kondygnacje, a z jego okien rozpościerają się fantastyczne widoki. Mieszkańcy wykonują tu zwykłe codzienne czynności, każdy ma wyznaczone swoje zadania.
Jako potwory w książce przedstawiono Gwizdaczy - ludzi zarażonych śmiercionośnym wirusem.
Wirus ten niszczy płuca i zarażony przy oddychaniu wydaje odrażający, wilgotny gwizd. Jedna z odmian wirusa wywołuje uszkodzenia mózgu.
Widzimy też z jednej strony ludzi zaangażowanych w chęć pozbycia się wirusa, opanowania go, znalezienia szczepionki. Z drugiej strony jawi się grupa remów - federacja sekciarzy, antyszczepionkowców, sceptyków naukowych, ultraprawicowych maniaków religijnych.
Podsumowując, książka odnosi się do poczucia straty, beznadziei, niesprawiedliwości, a także do siły przetrwania, wiary w ludzkość i poszukiwania nadziei nawet w straszliwych czasach.
„Jeśli przestaniemy się troszczyć - o życie, o innych ludzi - kim będziemy? Czym się staniemy?”
Czy można stworzyć trzy różniące się od siebie przebiegiem zdarzeń historie mające zakończenie, czy jednak nie będzie ono takie oczywiste, jak się wydaje na pierwszy rzut oka?
Gdy zapoznamy się przedwstępnym tekstem o zachowaniu kruków po ujrzeniu zwłok i co one zrobiły, wywołuje to negatywne emocje, bo nie wiemy, w jakim stopniu wpłynie to na dalszy ciąg wydarzeń, które tworzą od samego początku wysokie napięcie.
Jest to moje czwarte spotkanie z twórczością autorstwa Pani C.J. Tudor.
Ciekawiło mnie, co tym razem autorka weźmie pod uwagę na literacki warsztat, który będzie stanowił najważniejszą zagadkę, ponieważ nadany tytuł książce ''Debit'' nie oznacza nic szczególnego, z czym można go skojarzyć, połączyć.
Jednego byłam pewna, że autorka będzie umieć wykreować bohaterów, którzy do samego końca nie ujawnią prawdziwego oblicza życia, w którym żyli na co dzień i czym w nim się zajmowali.
Można łatwo wywnioskować, która z przedstawionych trzech historii jest najgroźniejsza, pozbawiona szans na przeżycie, który bohater, bohaterka są najsympatyczniejsi, pomocni, spostrzegawczy, komunikacyjni, zaufani.
Trudność stanowi dla mnie rozszyfrowanie, który bohater odpowiada za wyrządzone krzywdy i dokonanie wielu niepotrzebnych morderstw niezależnie od tego, jakie i kim byli w przeszłości osoby tracące życie mogące jeszcze trwać.
Występujący w tym kryminale główni bohaterzy: Hannah, Meg, Carter przeżywają chwile grozy, dostrzegają upadki własne i przebywających z nimi osób, czują przerażenie w walce o przetrwanie w wypadku autokaru, uwięzienie w wagoniku kolejce linowej, uwięzienie w schronisku, w którym wspólne przebywanie bywa trudnym egzaminem poznawania słabości i sprawdzianem, czy można polegać na sobie, kiedy pojawia się nagle zło zabijające, a dobro zwycięża, gdy znajduje, się sposoby na przeżycie go godnie zapominając o tym, kim było się kiedyś.
Właściwie Hannah i Meg żyją w ciągnącej się za nimi przeszłości pozostawiającej po sobie ślady i wraca do nich za każdym razem. Utrudnia im to dalsze działanie w życiu zawodowym.
Autorka darzy czytelnika sympatią i zależy jej na tym, zainteresować go czymś, co jest, dla niej inne niż opisuje dotychczas i dzięki temu sprawia, że obecne życie bohaterów jest nieprzewidywalne.
Czy pojawi się cień nadziei, aby przetrwać i cieszyć się życiem, które potrafi być zaskakujące?
Który z bohaterów okaże się uczciwy, nie będzie kłamcą, a który zechce, naprawić świat od zagłady chorobowej o tym warto, się przekonać czytając ten kryminał.
Hannah budzi się wśród okaleczonych ciał, doszło do wypadku autokaru. Tkwi wraz z nieznajomymi w zaspie śnieżnej.
Meg budzi się w wagonie kolejki linowej wraz z pięcioma nieznajomymi osobami. Nikt nie pamięta jak się w niej znalazł, ale wiedzą, że zmierzają do Azylu.
Carter, mieszkaniec schroniska narciarskiego. Podczas zamieci psuje się generator. Wzrasta napięcie i powoduje konflikty w grupie.
Trzy historie przepełnione lękiem i niepewnością o przyszłość, oblepiającym strachem i nieufnością wobec nieznanych towarzyszy. Pewne jest, że wobec sytuacji w której się znaleźli, nie mogą nikomu zaufać, muszą zachować ostrożność jeśli chcą przeżyć oraz pozostać w zamknięciu. Świat ogarnięty pandemią, niebezpiecznym wirusem. Wirusem, postępującym bardzo szybko i zmieniający ludzi w niebezpieczne istoty. Napięcie i mroczny klimat oblepiają czytelnika od samego początku i trzymają do końca. Oryginalna budowa sprawia, że nie sposób przewidzieć w jakim kierunku to wszystko zmierza i jak się połączy. Autorka świetnie wykreowała zagadkę, w której nic nie jest pewne, teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Powieść jest dynamiczna, bogata w zwroty akcji, nieprzewidywalna, elektryzująca wizja świata, w której człowiek traci swoje wartości i moralność, staje się brutalny i egoistyczny by przetrwać za wszelką cenę. Pełna sekretów i tajemnic, które wstrząsną czytelnikiem po wyjściu na jaw.
Gęsta atmosfera, zimowa zawierucha, w mroku czai się groza, a oni walczą o przetrwanie. Trzy niezwykle wciągające historie, które mają jeden wspólny mianownik. Odpowiedź znajdziecie na kartach powieści. Polecam!
" [...] Nie należy mówić, że czyjeś życie ma większą wartość. Należy ustalić, kto na dłuższą metę ma większe szanse przetrwania. [...]"
Wow! Wow! Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem najnowszej powieści mistrzyni wstrząsających thrillerów C.J. Tudor pod tytułem "Debit". Historia tutaj ukryta mocno mnie przeraziła. Zwroty akcji są tak znakomite, że aż wywołują totalny szok i wbijają w fotel. Zakończenie nie jest przewidywalne. Fabuła tak wciąga, że aż chce się ją czytać i czytać. Szkoda, że tak szybko się skończyła. Akcja jest porażająco dobra. Nie da się przy niej odpocząć. Tu się tyle dzieje, że warto zarwać nockę. Po przeczytaniu "Debitu" gwarantuję mroczne sny. Szczerze powiem, że jest się czego bać. Autorka C.J. Tudor w idealny sposób połączyła thriller z horrorem. Jej najnowsza historia jest warta przeczytania.
Jeżeli lubicie szalone, pokręcone i wstrząsające powieści, to "Debit" będzie dla was idealną lekturą.
Akcja naszej powieści toczy się mroźną zimą w górach. Dla naszych bohaterów to nie będzie piękny czas. Dlaczego?
Hannah — moja imienniczka — budzi się w autokarze, który uległ wypadkowi. Jej współtowarzyszami są studenci Akademii, którzy zostali ewakuowani. Mieli dotrzeć do Azylu. Przed czym uciekali? Część osób niestety nie przeżyło. Ci, co przetrwali, będą musieli walczyć o przetrwanie i współpracować ze sobą. Czy każdy tutaj mówi prawdę? Hannah jest przyszłą lekarką. Bardzo ją polubiłam i współczułam sytuacji, w której się znalazła.
Meg, ta bohaterka skradła moje serce. Ostatnie lata życia nie były dla niej łatwe. Przeżyła coś, co na zawsze zmieniło jej życie. Tę postać poznałam w górskim wagoniku. Obudziła się i była w totalnym szoku. Nie wiedziała, gdzie jest i kim są osoby, które widzi. Oprócz niej w wagoniku kolejki linowej znalazło się jeszcze pięć osób. Dlaczego i oni zmierzali do Azylu? Czy wszyscy przetrwają tę okrutną zamieć? Czy wydostaną się z tej pułapki? Czy każda z tych sześciu osób ocali swoje życie? Współczułam Meg sytuacji, w której się znalazła. Nie chciałabym być na jej miejscu.
Ostatnim głównym bohaterem jest Carter. Ten bohater również nie będzie miał lekko. Żyje w Azylu, do którego mieli dotrzeć osoby znajdujące się w wagoniku i autokarze. Co się stanie, gdy wysiądzie generator prądu? Czy będzie bezpieczny?
Mamy tutaj do czynienia ze śmiertelnym wirusem i jego epidemią. Czy świat należy do Gwizdaczy? Uważajcie na nich, ponieważ oni znajdują się dosłownie wszędzie. Jesteście w olbrzymim, a nawet śmiertelnym niebezpieczeństwie. Kim są Gwizdacze? Przypominają żywe trupy.
Czy C.J. Tudor przepowiedziała naszą zagładę? Czy jej wizja upadku świata jest realna? Czy w tym przypadku człowiek ma szansę na przetrwanie?
Zachęcam was do przeczytania najnowszego dzieła tej autorki. Ona zmusza nas do głębokiej refleksji i stawia pytanie: Co byłoby gdyby...?
Mam nadzieję, że ta historia doczeka się ekranizacji. W pełni na to zasługuje. Wywołuje tyle różnych emocji, że na pewno o niej nie zapomnę i za jakiś czas ponownie po nią sięgnę.
C.J. Tudor cały czas mnie zaskakuje. Już się nie mogę doczekać jej następnego dzieła.
Okładka jest niby prosta, ale jednak jest coś w niej takiego, co nie pozwala mi oderwać od niej wzroku.
Fani C.J. Tudor będą zadowoleni z tej historii. Ci, co jeszcze jej nie znają, dzięki tej powieści pokochają.
Departament Badań nad Infekcjami Terminalnymi, DEBIT.
Co tu się działo! Ostrzegam, nie dla ludzi o słabych nerwach, bojących się wysokości, małych i zamkniętych pomieszczeń.
Epidemia. Ludzie prowadzą nierówną walkę z groźnym wirusem. Każdy chce przeżyć, co posuwa do nieetycznych, samolubnych zachowań. Na mnie miejsca i sytuacje, w których autorka zamknęła bohaterów wywarły bardzo duże wrażenie, wywołały lęk i napięcie, dostarczyły dużo mocnych wrażeń.
Trzy grupy ludzi, różne miejsca, bardzo trudne położenie i decyzje do podjęcia. Upór, siła, determinacja by przetrwać, za wszelką cenę. Komu się uda? Zaskakujące zakończenie. Zupełnie nie spodziewałam się tego, co nastąpiło. Genialny pomysł autorki i równie dobre wykonanie.
Jak ta książka trzyma w napięciu, to klękajcie narody! Wkręciła mnie od razu swoją tajemniczością. Bardzo długo nic tu nie wiadomo, oprócz tego, że każdy rozdział to niepokojąca opowieść innej osoby. U każdego z nich dzieje się coś innego, jednak mają jeden wspólny łącznik jakim jest Azyl, tajemnicze miejsce, którego nikt z nich nie zna. Każda z postaci mierzy się z niebezpieczeństwem w którym bierze udział kilka do kilkunastu osób. Są uwięzieni w różnych miejscach i nikt z nich nie pamięta co się stało zanim doszło do tragedii. Wielu z nich zginęło, a ci co przeżyli muszą ze sobą współpracować, gdyż inaczej nie przetrwają. Autorka wybrała naprawdę trudne warunki do przetrwania. Jednym z nich jest zamieć śnieżna. Jadący autokarem pasażerowie ulegają wypadkowi. Nie mają jak wezwać pomocy, nie wiedzą nawet gdzie jechali i po co. Wszystkie drzwi zablokowane, brak zabezpieczeń w środku, odizolowanie ich od komórek. Muszą poruszać się między trupami i zrobić wszystko by przeżyć. Nawet pomimo tego, że nikt nie będzie ich szukał. Kolejnym tajemniczym motywem jest kolejka górska i szlak liniowy w którym utykają podczas zamieci. Wagonem buja na różne strony i również jest tam podobnie. Nie wiedzą skąd się tam znaleźli i po co. Są nieufni, bo wymagano od nich wszelkiej tajemniczości. Do tego i między nimi jest krwawo. Co tu się zadziało? Są prowadzone nauki, jakieś eksperymenty i nikt nie wie po co ani dlaczego. To była dopiero pokręcona i znakomita jednocześnie opowieść! Jedynym maluśkim minusem były tylko drobne sprawy, które nie zostały wyjaśnione. Widać je tylko wtedy, kiedy zaczynamy myśleć podczas czytania. Poddając się opowieści całkowicie, nie będą dla nas istotne, jednak kto dociekliwy, zwróci na nie uwagę. Myślę, że jednak wysokość adrenaliny nam tu wszystko rekompensuje. Do tego średni druk i bardzo duża ilość dialogów. To rozmową opowiadają nam co się dzieje, co robią i jak bardzo są zagubieni. Według mnie naprawdę mega thriller psychologiczny. Bardzo go polecam!!!
„Debit” to piąta powieść C.J. Tudor i jest to coś bardzo ciekawego - z jednej strony historia przenosi nas w świat innym niż nasz, taki po ogromnej katastrofie, zatem można ją nazwać postapo. Z drugiej mimo wszystko jest niesamowicie tej naszej rzeczywistości bliska - to tylko jedno ‘’jeśli”, jeden krok dalej od sytuacji, w której sami jako społeczeństwo bardzo niedawno się znajdowaliśmy. Nie ma tutaj nadprzyrodzonych mocy - jest człowiek postawiony w stan zagrożenia, narażony na zarażenie się mocno śmiertelnym wirusem. Gdyby tego było mało zagrożenie jest podwójne - każdy z trójki bohaterów jest w pewnym zamknięciu, z którego bardzo możliwe, że nie doczeka się ratunku z zewnątrz. Mamy więc trzy kreacje postaci świetnie oddaje pod względem psychologicznym - obserwujemy ich reakcję na sytuację, strach, desperację, napęd do działania - oraz bardzo dobrze trzymającą w napięciu intrygę kryminalną - tak jak postacie, tak i my mam wrażenie, że budzimy się w środku historii i dopiero powoli odkrywamy jej kolejne elementy, które z początku i tak nie chcą łączyć się w spójną całość. O co w tym wszystkim chodzi? Rozwiązanie do łatwych do odgadnięcia zdecydowanie nie należy! Cała historia dodatkowo toczy się w czasie zamieci śnieżnej - zima, mróz, wszechotaczająca biel robią niesamowity klimat. Są też momenty nieco bardziej makabryczne, ale to chyba taki urok twórczości Tudor. Naprawdę pomysłowa historia, a dla mnie dobre oderwanie od typowych historii kryminalnych.
Jeżeli wydaje wam się, że tytuł ma literówkę i powinien to być debiut, to jesteście w mylnym błędzie. Co prawda literówek i błędów w tekście nie zabraknie. Zadbał o to zespół redakcyjny, zatem czytelnik lubiący wytykać potknięcia w ich pracy, będzie więcej niż usatysfakcjonowany. Lecz do brzegu. Tytuł to akronim, za którym kryje się eksperymentalne centrum badawcze. A co usiłują wynaleźć naukowcy, którzy tam pracują? Lek. Taki, który skutecznie pokona wirusa. Co ciekawe te zarazki zimna się nie boją, rozprzestrzeniają się rewelacyjnie, a ci, którym uda się pokonać pierwszy etap choroby... No, bez przesady, przecież nie streszczę wam całej powieści. Z pewnością jest intrygująca, zwłaszcza gdy czytelnik nie jest upierdliwy i nie drąży. Nie mogę powiedzieć, że jest przerażająca, no chyba, że ja z tych niebojaźliwych. Trudno również nie zauważyć wpływów pandemii na jej treść, zatem odkrywczość nie jest jej zaletą. Przyjemność z lektury jest. Taka nie za duża.
Ocena: 5/5
Gatunek: dystopijny thriller postapo
Motywy: śmiertelny wirus, trzy historie łączące się w jedną, walka o przetrwanie, mocne sceny
Mroźna zima, burza śnieżna, zagrożenie czai się z każdej strony - co robić, jak przetrwać, gdy ludzkość zmierza ku zagładzie? Czy to się w ogóle może udać?
Jeśli podczas lektury mam dreszcze (scena na basenie), dłonie się pocą (scena "spaceru" po linie), a serce bije szybciej (cała książka), to wiem, że trafiłam na powieść idealną.
Trzy punkty widzenia, trzy historie, które w końcu łączą się w jedną całość:
1. Autokar pełen studentów bierze udział w wypadku, niektórzy giną, a ci którzy przeżyli nie są w stanie się wydostać.
2. Wagonik kolejki linowej: pasażerowie utknęli na wysokości, wysiadł prąd, dalsza podróż nie jest możliwa.
3. Górski Azyl: sekretne pomieszczenia i tajemniczy mieszkańcy.
"Debit" to sto procent rozrywki w rozrywce, powieść nieodkładalna. Początkowo przerazić może pokaźne grono bohaterów, nie musicie się tym jednak przejmować i do nich przywiązywać - eliminacja postaci w tej powieści następuje szybko i często.
Co mnie zaskoczyło? Nie ma tu żadnych zapchajdziur - dosłownie każdy jeden rozdział bombarduje nowymi rewelacjami. Nie ma czasu na nudę, na wzięcie oddechu. Musisz zrobić/zjeść obiad? Jedzenie poczeka!
Nie mogę nie wspomnieć o fantastycznie wykreowanych gwizdaczach (nowe spojrzenie na zombie zawsze w cenie), Easter Eggu dla fanów "Kredziarza", czarnym humorze i finale, jakby żywcem wyjętym z filmów Tarantino.
Co Wam będę więcej pisać, po prostu przeczytajcie "Debit"!
Jeszcze w tym roku po praz pierwszy zetknęłam się z twórczością C. J. Tudor. Książka będąca nie tylko debiutem, ale i bestsellerem, nie zachwyciła mnie swoją fabułą. Pisałam wówczas, że wykreowana historia jest przeciętna- ani zła, ani rewelacyjna. Od lat przoduję jednak ważnej zasadzie w świecie literatury- my, czytelnicy, nie powinniśmy odrzucać danego pisarza na samym starcie jego kariery. Trening czyni mistrza- to związek frazeologiczny bardzo pasujący do wciąż poszerzających się propozycji książkowych. Czy więc najnowszy „Debit” okazał się lepszą historią? Moim zdaniem tak- otrzymałam to, co ważne dla gatunku z mordem w tle. Niekiedy zaczynałam odczuwać strach, a dopasowane efekty klimatyczne, czyli wichury śnieżne i temperatura poniżej zera, okazały się czymś w rodzaju wisienki na torcie. Co więcej, jeszcze kilka lat temu cała fabuła byłaby bardzo, ale to bardzo na czasie…
W początkowych partiach tekstu „Debit” niemal natychmiast kojarzył mi się z dwiema produkcjami filmowymi. Pierwsza osadzona była w równie ekstremalnych, śnieżnych warunkach, natomiast druga w mrocznym i niebezpiecznym lesie. Dzięki mojemu porównaniu książkę czytało mi się z jeszcze większym zainteresowaniem, nie byłabym też zdziwiona, gdyby „Debit” został kiedyś zekranizowany.
Hannah, Meg i Carter to główni bohaterowie powieści. Cała trójka nagle znalazła się w przeogromnych tarapatach zagrażających ich życiu, a walka o przetrwanie ma tu pierwszorzędne znaczenie. Przewrócony autokar, zablokowany wagonik kolejki linowej czy życie na totalnym odludziu, a do tego zaspy śnieżne, mroźna temperatura, ryzyko wychłodzenia, a w konsekwencji brak pomocy to mieszanka, jaką zaserwowała nam pisarka. Czy cała trójka, która już widzi martwe osoby, będzie potrafiła zachować zimną krew i sprawnie współpracować z innymi osobami? Czy w obliczu potężnego zagrożenia człowiek zapomina, czym jest pomoc bliźniemu i myśli wyłącznie o sobie? Czy naprawdę drzemie w nas niemal zwierzęcy, często niezwykle niebezpieczny instynkt i chwytamy się niemal jak tonący brzytwy? Zapewniam, że w książce tej jest się czego bać, możemy niemal odczuwać opisywane w konkretnych fragmentach zimno. W naszych myślach śnieg przestaje być zabawką do tworzenia malowniczych rzeźb, a staje się ciężkim narzędziem zagrażającym słabemu człowiekowi.
Plusem jest też dobrze zaprojektowana okładka, która może zmylić czytelnika, ale to akurat zaleta, a nie wada. Widoczny na okładce domek w otoczeniu białego śniegu często pasuje jako tło do pocztówek świątecznych czy książek o tematyce bożonarodzeniowej, ale C. J. Tudor udowadnia, że nie zawsze jest tak sielankowo… Co znajduje się wewnątrz czteropiętrowego Azylu? Kto w nim mieszka i dlaczego budynek został ulokowany na totalnym odludziu? Czym jest także tytułowy Debit? Warto się o tym przekonać. Ja nie chcę zbyt wiele ujawniać, ponieważ istotą tej powieści jest to, by samodzielnie odkrywać mroczne karty. Z całą pewnością będzie to jednak interesujący wątek dla osób, które dostrzegają wciąż krążące i rozszerzające się po świecie zło.
Brak możliwości wydostania się bohaterów to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. Problemów, a także domysłów o każdej z postaci wciąż przybywa. Dlaczego niemal nikt nie ma przy sobie jakiegoś urządzenia umożliwiającego wezwanie pomocy? Jak to się stało, że uczestnicy wypadków w ogóle nie pamiętają, dlaczego przebywają w konkretnym miejscu? Kim tak naprawdę są Hannah, Meg i Carter, jakie skrywają tajemnice? Czy mają oni ze sobą jakieś powiązania? Cóż, ja niczego nie wyjawię, ale pisarka bardzo dobrze podkreśliła, że w wyniku poważnej tragedii nawet banalne sprawy, jak choćby potrzeby fizjologiczne, zaczynają urastać do rangi niemal niemożliwych i wstydliwych do wykonania…
Cała książka okazała się bardzo interesująca. Sama na długo zapamiętam słowa, jakimi pisarka opisała klasyczne etapy kryzysu w życiu człowieka. Prawdą jest, że w dramatycznym momencie zawsze zawiązują się sojusze. zaczynamy odsuwać się od niezaakceptowanych postaci, w wyniku czego konflikty narastają. Początkowo chcemy pomagać, razem wyjść z dramatu, ale im dłużej wzbierają w nas nerwy, zaczynamy myśleć tylko o swoim bezpieczeństwie. To smutne, ale prawdziwe oblicze skrajnie zagrożonego człowieka.
Jest to książka przeznaczona szczególnie dla czytelników lubiących wysoką dawkę strachu, jak też dla odbiorców mocno zainteresowanych naszą światową przyszłością.
„Zastanawiał się, kiedy następuje przemiana. Kiedy przestajemy być ludźmi i zmieniamy się w odrażające bestie. A może zawsze nimi byliśmy? Bryłami mięsa ożywionymi różdżką czarodzieja? Może śmierć niczego nam nie odbiera? Może jest powrotem do stanu naturalnego?”.
Powieść postapokaliptyczna, klaustrofobiczna, budząca niepokój. Oblepiająca chłodem i brakiem nadziei, ale jakoś tak bardzo na czasie… Myślę, że nie ma wśród nas osoby, która nie doświadczyłaby na własnej skórze pandemii koronawirusa. Teraz już problem spowszedniał, ale pewnie wciąż pamiętamy wiosnę 2020 roku, kiedy wszystko w kraju stanęło na głowie. Lockdowny, maseczki, szpitale, testy, przeciwciała i straszne statystyki… „Debit” jest trochę o tym… o czymś, co może zniszczyć ludzkość, jest przerażająco realne, a jednocześnie niemal niemożliwe do powstrzymania.
Trzy opowiadane naprzemiennie i pozornie niepowiązane ze sobą historie zdążają do wspólnego mianownika. Każdy bohater ma swój mroczny sekret, każdy dźwiga własną historię i związaną z nią tajemnicę, a wzajemna współpraca jest tylko grą pozorów. Każdy ma misję. Każdy chce przeżyć. Komu się uda? Odpowiedzi kryje DeBIT.
„Każdy coś ukrywa. Wszystko sprowadza się do wagi tajemnicy i głębi kłamstwa”.
Początkowo czytanie szło mi tak sobie, nie mogłam załapać rytmu i wczuć się w tę historię. Zbytnio chyba rozbrzmiewały mi w głowie echa niedawnej pandemii. Ale gdy zorientowałam się, że historia nie jest tak oczywista i prosta, jak sądziłam, rozbłysła we mnie ciekawość. I nawet operowanie przez autorkę krótkimi zdaniami, za czym nie przepadam, nabrało innego wymiaru. Te krótkie słowne shoty potęgowały atmosferę grozy, podkręciły dramatyzm oraz podsycały ciekawość.
Zakończenie świetnie spaja wszystkie trzy epizody i sprawia, że historia staje się spójna i wiarygodna.
„Wiedza nie zawsze jest dobra. A nawet jeśli jest dobra, nie zawsze wpada w dobre ręce. Jeśli wiedzę otrzyma idiota, zniszczy świat”… a Departament nie ma litości…