
Czasami największą zemstą jest po prostu przeżyć.
Na własnych zasadach, wbrew trudnościom, nie pytając o zgodę.
Czasem, jak w przypadku Dzidki, nadejście vendetty poprzedza desperacki krzyk: Ludzieeee, czemu mi nikt nie pomaga?
Jeśli się wylosowało od losu nie willę z basenami, a lepiankę w Polsce B, C, elgiebete, to inaczej nie będzie.
Dintojrę trzeba zrobić po swojemu i do widzenia.
*
„Dintojra” znaczy zemsta, a różne jej oblicza znajdziemy w najnowszej książce Sylwii Chutnik. Sprzedawca z sexshopu, samotna aktorka, zakochana dziewczyna – wszyscy mają złamane serca, zmagają się z samotnością i własnymi demonami oraz marzą o lepszym życiu.
I wszyscy chcą wyrównać swoje porachunki ze światem.
*
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Sylwia Chutnik |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 224 |
| Format | 12.4 x 19.4 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9273-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324092734 |
| Wymiary | 124 x 194 mm |
| Data premiery | 2024.02.26 |
| Data pojawienia się | 2023.12.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Życie to loteria, nigdy nie wiesz, co się wydarzy. Zmiany następują cały czas, w każdej chwili los może się odwrócić".
Jedenaście opowiadań o wyrównywaniu rachunków, sięganiu po sprawiedliwość. Tylko to porachunki z samym sobą, ze światem, z rzeczywistością. Każdy ma na to swój pomysł, tylko niestety nikt nie ma sprawdzonego sposobu na spełnienie w tej zemście.
Bardzo dobra i potrzebna opowieść. Tym bardziej dziękuję wydawnictwu za egzemplarz recenzencki.
W jakim stylu napisana książka odpowiada wam najbardziej? Ta w której wywyższa się słowo, pokazuje jak można poprawnie się wysławiać, przy czym czytelnik czuje jakby jego inteligencja spadła? Czy raczej napisana przez życie, sugerująca, że autorką jest taki sam człowieka jak my, więc zapewne to, co będzie chciał nam przekazać również może nam się przydać?
W tej historii postać zwraca się bezpośrednio do nas. Opowiada nam co widzi swoimi oczami i jak reaguje na to ona oraz inni. Mówi jak mało obchodzi ją opinia innych i jak ludzie potrafią być fałszywi. Spodobało mi się to, że ona nie owija w bawełnę. Opisuje ludzi, którzy, którzy dopiero doświadczając własnych dramatów, przychodzą do tych, którzy również ich doświadczyli tylko po to, by pokazać im kto ma gorzej. Pokazuje jak ulotne są chwile i jak życie trzeba wykorzystywać do samego końca. Czasami bywa, że zaplanowane życie nam nie wypala. Podążając nieznaną drogą dowiadujemy się, że obecne nowe wyzwania są jak najbardziej dla nas. Nie zawsze u celu swoich marzeń jest ukryte to, co chcielibyśmy osiągnąć. Nieraz droga kieruje nas w nowe wyzwania, które okazują się być strzałem w dziesiątkę.
Dintojra jest książką złożoną z jedenastu opowiadań w których pokazuje nam życie innych ludzi. Co ciekawe, nie ocenia ich. Pozostawia nas jakby w zawieszeniu, byśmy sami ujrzeli prawdy, które za sprawą nierównych w objętości opowiadaniach chce nam ukazać. Opowiada o tych, którzy się stoczyli, oraz tych, którzy uważają się za najważniejszych. O tych, którzy nie przyznają się do swoich orientacji, oraz tych, którzy żyją nienawiścią, bo nie wiedzą, że można żyć inaczej. Opisane postacie mogą być mną lub tobą, bowiem ich problemy są oczywiste. Jedni wizytę u wróżki traktują jako zabawę, inni jej słowa biorą do serca. Nikt nie pomyśli, że narzucając nam pewne zdarzenia sami podświadomie będziemy do nich dążyli, a później to jej przyznamy rację, bo wiedziała, co mówi. Na każdą opowieść można spojrzeć ze swojego punktu widzenia, dlatego jednym się ona spodoba, innym nie. Nie każdy potrafi unieść prawdę na swoich barkach. Według MNIE jest mądra i godna poświęconego czasu, dlatego ją polecam.
Z twórczością Pani Sylwii Chutnik nie miałam okazji do tej pory się poznać. Ze względu na to, że lubię bliżej przyglądnąć się tym, co nie jest, mi znane to chciałabym bliżej odkrywać wypływające treści z przeczytanej książki.
Nie zawsze jest tak, że czytana książka przypadnie od razu do czytelniczego gustu. Postanowiłam dać szansę Pani Sylwii Chutnik, gdyż miałam ochotę zaobserwować jej poglądy, przemyślenia w głównej tematyce, która jest na ogół trudna do zrozumienia tak za pierwszym razem. Należy czasami kilkakrotnie przeczytać daną przedstawioną przez nią historię, aby w pełni wczuwać się w sytuację, z jaką mają się do czynienia bohaterowie tychże skonstruowanych pomysłowo przemyślanych opowiadań w książce pt. ''Dintojra''.
Ciekawiło mnie najbardziej czy autorka potrafi wyczuć emocje bohaterów, dobrać odpowiednie słowa, które po części stanowią tutaj najważniejszą rolę.
Zastanawiałam się, czy we wszystkich opowiadaniach będzie zawarta cząstka wypływającego nadanego jej tytułu i znaczenia, od którego tak wiele zależy w niektórych i nieprzewidywalnych sytuacji dla bohaterów poszukujących w nich siebie połączonych z rozwiązaniem, o ile takie występuje.
Można z łatwością dokonać oceny pozytywnej, jak i negatywnej, której z opisanych historii jest mocno charakterystyczna a nade wszystko pasująca do tytułu książki lub niestety zupełnie ma inne znaczenie.
Zauważyłam, że podczas zapoznawania się ze wszystkimi występującymi bohaterami nie zawsze potrafiłam ich polubić tak od razu, gdyż musiałam wielokrotnie czytać o niełatwym przebiegu losów, które wymagały wnikliwej analizy i wyciągnięcia wniosków podczas dokładnej obserwacji ich zachowań. Zdarzało się, że nie do końca rozumiałam myśli co niektórych bohaterów na temat życia i chwilami byli dla mnie obcy.
Nie podobało mi się, to kiedy bohaterowie potrzebowali wsparcia, w co poniektórych ważnych dla nich sytuacjach to nie otrzymali go od osób, do których mają zaufanie mające dla nich ogromne znaczenie, gdy go potrzebujemy, a chcemy je mieć, aby poczuć, że możemy liczyć na to, że zostaniemy wysłuchani w trudnych momentach życia umiejącego znienacka nas zaskoczyć, nawet gdy się tego nieoczekiwanie nie spodziewamy.
Uważam, że przy bliższej obserwacji zdarzeń losowych, które przeżywali, główni bohaterowie mogą wiele zyskać lub dużo stracić na wartości, gdyż istnieje możliwość akceptacji i dania im drugiej szansy, aby mogli naprawić życie i zapomnieli o dokonaniu zemsty, bo ona niekoniecznie musi być wykonana i jakie przyniesie efekty po jej realizacji? Tego nikt nie wie jedynie ten, kto podejmuje się je, ale musi się dobrze zastanowić czy jest to konieczne lub nie.
W książce tej przeczytamy 11 historii, w których to autorka zdecydowała się opisać odważne i trudne życiowe dramaty ludzi przedstawiając ich w różnym tak naprawdę świetle zdarzeń, jakie im się wydarzyły i co czuli, znajdując się w nich.
Należy, po zapoznaniu się z nimi można zadać sobie pytanie:
Co byśmy zrobili, gdy spotkała nas podobna sytuacja, z którą musieli zmierzyć się bohaterowie?
Polecam przeczytać tę książkę.
Są takie chwile, kiedy doznajemy rozczarowania na własne życzenie. Z reguły wówczas, gdy nasze oczekiwania są zbyt wielkie. Ten właśnie przypadek przytrafił mi się podczas lektury powieści pani Chutnik. Przymierzałam się do zawarcia znajomości z jej prozą już od dłuższego czasu. Niemalże mlaskałam na samą myśl o lekturze. Okazało się, iż warsztat pisarki niezmiernie mi odpowiada. Styl w jaki pisze swoje opowiadania jest świetny. Idealnie oddaje nastrój bohaterów, ich wykształcenie, charakter. Natomiast tematyka opowiadań umieszczonych w zbiorze zupełnie mi nie podeszła. To rozżalenie odmieniane przez wszystkie wersje i przypadki. To drążenie powodów nieszczęścia, niemalże napawanie się nim jest zupełnie nie w moim stylu. Najbardziej doceniłam opowieść o gwałtach. W lakoniczny, szczątkowy sposób opisane jest wszystko. A najwięcej mówią niedomówienia. To mój osobisty faworyt, który upewnił mnie, że nie myliłam się w ocenie warsztatu autorki.
"My już od dawna mieszkamy w komputerach. Wszystko przeniosło się na ekran. [...] Bez zasilania nie ma społeczeństwa."
I choć jest to w sumie przykre stwierdzenie, to jednak jest jak najbardziej prawdziwe. Bo zastanówmy się.. gdyby nie było zasilania, nie było by internetu. A gdyby nie było internetu, to nie było by naszych profili tutaj założonych. Ale czy gdyby nie było tutaj naszych profili, to znaczy że nikt by nie dowiadywał się o nowych książkach?
"Dintojra" to zbiór kilku opowiadań. Każde z nich zmusza nas do zastanowienia się nad tym co faktycznie się dzieje i nas otacza.
Niektórymi opowiadaniami czułam się zawiedziona, ale nie dlatego, że były złe. Absolutnie nie. Czułam się zawiedziona tylko dlatego, że za szybko się skończyły, a miały bardzo dobry potencjał na napisanie szerszej historii i z chęcią przeczytałabym więcej na ten dany temat.
Innymi czułam się trochę rozczarowana, ale jednocześnie to co zostało w tych opisane, poruszyło mnie chyba dużo bardziej, bo to wydarzyło się faktycznie i każdy z nas to przeszedł niestety. Jednym z nich było opowiadanie o tym jak było w czasach pandemii.. Jejku, brzmi to tak odlegle i egzotycznie.. A jednak wydarzyło się nie tak dawno temu.. I właśnie cytat, którym rozpoczęłam tę recenzję, jest właśnie wyrwany z tego opowiadania. Uderzyła mnie taka prawdziwość tego stwierdzenia, aż musiałam na chwilę odłożyć książkę, bo zalała mnie fala myśli.
Autorka świetnie wciąga czytelnika w świat każdego z tych opowiadań, ale tak jak wyżej napisałam, mnie niektóre z tych opowiadań pozostawiły z takim niedosytem, bo chciałabym przeczytać więcej na dany temat. Bo na przykład tak się wczułam w historię pana Wacława, a nim się obejrzałam to był już koniec. I miałam takie zaskoczenie wypisane na twarzy.. Ale jak to już koniec? Albo o Dance, która walczyła w klatce.
Te opowiadania są naprawdę warte przeczytania i zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę, bo każde z nich porusza. A końcowe szczególnie mocno. Aż mnie coś bolało w środku jak czytałam.
Dintojra to według Słownika PWN między innymi: „sąd lub krwawa rozprawa w środowisku przestępczym”.
Życie jest przecież złodziejem okradającym nas z resztek marzeń, wiary w siebie czy godność i właśnie pani Sylwia Chutnik w swojej książce pod tytułem „Gintojra” postanawia właśnie zemścić się na życiem, niedokończonym, jeszcze do końca, nie przeżytym a już tak bardzo dającym nam w kość. Każda przeczytana strona tej lektury to kolejny rozrachunek z naszą walką o kolejny dzień, z samotnością większości ludzi, z cierpieniem dnia codziennego i własnymi koszmarami a wszystko na niewiele ponad dwustu stronach.
„Dintojra” to jedenaście opowiadań z których ponad połowa była już wcześniej publikowana w magazynach PISMO czy ZNAK oraz w intrenecie.
Pani Sylwia Chutnik ze wspaniałym poczuciem humoru, zdrowym dystansem do opisywanych bohaterów i ich perypetii, czasem z nutką wulgarności ale też sporą dawką ironii pomysłowo i trafnie opisuje nasze bolączki i leki, otaczającą nas szarą rzeczywistość i codzienne sprawy zmuszając czytelnika do refleksji i pewnych przemyśleń.
„CZASAMI NAJWIĘKSZĄ ZEMSTĄ JEST PO PROSTU PRZEŻYĆ”
Dintojra. Zemsta.
Jedenaście wnikliwych i przejmujących opowiadań o ludziach żyjących wokół nas , ich problemach , troskach , tajemnicach . O ludziach odrzuconych i wykluczonych , którym pozostało już tylko jedno. Zemsta. Dokonana na ogół na sobie samych. Niespotykana i niesprawiedliwa .
Przejmujące historie ludzkich istnień , wśród których każdy może odnaleźć cząstkę siebie.
Polecam lekturę tej książki jako element wędrówki w głąb własnej duszy.
Książka Sylwii Chutnik to zbiór 11 opowiadań. Są to niepowiązane ze sobą historie różnych ludzi, biednych i bogatych, młodych i starszych, a jednak coś je łączy. Każdy z bohaterów zmaga się ze swoimi demonami, z samotnością, tęsknotą, bezradnością, z ranami odniesionymi w przeszłości. Znajdziemy tu pragnienie zemsty i poszukiwanie swojego szczęścia. A wszystkie te historie opowiedziane w taki sposób, że chwytają za serducho i dają do myślenia.
Dintojra Sylwii Chutnik to wyrównywanie rachunków z życiem toczące się poza sądową salą. Książka ma niewiele ponad 200 stron. Można ją przeczytać bardzo szybko, bo sposób jej napisania spokojnie na to pozwala, ale warto nie spieszyć się aż tak bardzo. Warto się zagłębić w tekst, spróbować bliżej poznać i zrozumieć każdą z postaci.
Mnóstwo osób z branży wydawniczej podkreśla, że Sylwii Chutnik nie trzeba nikomu przedstawiać. Z informacji zamieszczonych w sieci, jak też z tekstu dostępnego na obwolucie książki wynika, że jest to szczera prawda, żaden blurb marketingowy. Tylko teksty utalentowanych ludzi pióra są tłumaczone na kilka języków, a żaden amator nie otrzymuje nominacji do najbardziej prestiżowych nagród typu Nike. Sylwii Chutnik tak wysoką nominację przyznano trzy razy, ale czy słusznie? Według mnie tak.
Dintojra to termin dotąd mi nieznany, natomiast sama pisarka stworzyła z niego bardzo istotny klucz. W słownikach internetowych podano, że dintojra to nazwa wywodząca się z języka hebrajskiego. Kiedyś oznaczała nazwę sądu wydającego orzeczenia w sprawach cywilnych. W późniejszym czasie termin ten interpretowano jako hasło z żargonu przestępczego. W ich mowie była to krwawa rozprawa wyrównującą rachunki. Sylwia Chutnik pokazała, że wyrównanie rachunków to po prostu zemsta, niekoniecznie tocząca się na sali sądowej. Nie od dziś ludzie dokonują samosądów, mszczą się za wiele spraw, a nawet traktują zemstę jako synonim zazdrości lub zapłatę za traumy z przeszłości. Autorka w jedenastu krótkich, aczkolwiek mocnych historiach udowodniła, że zemsta ma różne oblicza i nie jest przypisywana tylko ludziom z marginesu społecznego. Czy zemstę, którą znamy z wielu związków frazeologicznych, można potraktować poważnie: jest ona rzeczywiście słodka, jest rozkoszą Bogów? Po prześledzeniu wszystkich tekstów ujętych w najnowszej książce Sylwii Chutnik na pewno każdy odbiorca z osobna dojdzie do logicznych i ważnych wniosków.
Czytelnicy muszą też przygotować się na bardzo dosadny, cięty język, którym posłużyła się pisarka. W ogóle mnie to nie dziwi- wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że Sylwia Chutnik dokonała współczesnego decorum, czyli dopasowała gatunek do tematu i stylu. Osoba, która pragnie delektować się czyimś smutkiem czy cierpieniem, nie postawi na ozdobniki i kulturalne dialogi. To byłoby niedorzeczne. Wolę, żeby tekst o tak ważnej tematyce mnie szokował. Wówczas jest zdecydowanie bardziej poprawnie, a ja mogę choć minimalnie wczuć się w przedstawioną problematykę.
Podczas czytania książki jeszcze dobitniej zrozumiałam, że w świecie ekonomii i biznesu nie ma sentymentów. Często mówi się, że każdy dba o swój interes i, mówiąc kolokwialnie, orze jak może. Mnożąca się konkurencja to przecież idealny i niesłabnący powód do zemsty, nieprawdaż?
Sylwia Chutnik ukazała też człowieka jako notorycznego obserwatora, który z balkonu czyni sobie punkt dowodzenia. Na dodatek, pod przykrywką uśmiechu i udawanej życzliwości zupełnie inaczej ocenia swojego rozmówcę, najbliższego sąsiada. To, że człowiek notorycznie interesuje się życiem innych, też nie jest działaniem bez powodu. Najczęściej karmimy się czyimś nieszczęściem, bólem i wówczas czujemy się lepiej. To bardzo przykre, ale wciąż niesłabnące zjawisko- ten, kto ma gorzej, jest jak plaster na bolące miejsce.
Sylwia Chutnik zapisała w swej książce zdanie, które nie chce mi zniknąć z mapy myśli. Brzmi ono dokładnie tak: BEZ ZASILANIA NIE MA SPOŁECZEŃSTWA. Zdanie to chętnie zaznaczyłabym markerem w neonowym kolorze, bo to stuprocentowa prawda. W sieci zemsta czy ogólna nienawiść społeczna jest dużo intensywniejsza, bo anonimowa. Nawet wstydliwy obywatel może okazać się wilkiem w owczej skórze, a tak zwanemu wylewaniu pomyj sprzyjają trudne chwile czy ogólnospołeczne dramaty, jak na przykład niedawna pandemia. Zemsta ma przypominać kopanie leżącego, ma cieszyć kata, być synonimem poniżenia i doprowadzić ofiarę do ruiny. Czy jest to możliwe na kartach książki? Warto to sprawdzić.
„Dintojra” nie jest długą lekturą, ma nieco ponad 200 stron, ale warto w niej doszukiwać się dwuznaczności. Z całą pewnością jest idealna dla ludzi, którzy lubią analizować dany termin, rozkładać go na czynniki pierwsze, doszukiwać się usprawiedliwień. Czy zemstę można i uznawać za poprawny ruch wobec osoby trzeciej? Myślę, że jest to mocno zależne od dramatu, w którym znajduje się konkretna osoba. Nigdy jednak nie chciałabym znaleźć się w sytuacji niektórych osób wykreowanych przez pisarkę. Żal miesza się tu czasem z odrazą..
Książkę czyta się dość szybko i mam nadzieję, że inni odbiorcy na długo zapamiętają stworzone historie. Bywało, że niektórzy bohaterowie wywoływali we mnie strach, ale też wręcz przeciwnie- smutek i żal. Kogoś radować może na przykład czyjaś samotność, mnie natomiast przeraża taka forma szczęścia. Warto też pamiętać, że dobry wygląd wcale nie musi oznaczać szczęścia życiowego
Polecam.