
1938, Warszawa. Zofia, panienka z dobrego domu, rozpoczyna naukę śpiewu, marząc o karierze. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Rachelę, młodą Żydówkę, fascynującą istotę, która staje się jej bardzo bliska. Zofia musi zmierzyć się z prawdą o sobie.
Kiedy wybucha wojna, jej świat chwieje się niebezpiecznie, by ostatecznie runąć.
Zofia, wiedziona furią angażuje się w działania konspiracyjne.
1993, Sztutowo. Ida, pełna zapału psychiatra, przyjeżdża do nadmorskiego miasteczka, by opiekować się babcią Zofią, próbując pogodzić to z pracą i próbami ratowania relacji z mężem. Odczuwa niepokojące dolegliwości, które prowadzą ją do odkrycia idei traumy międzypokoleniowej i zrozumienia, że żyją w niej stare rodzinne sekrety. Trauma, która pisze swój dalszy ciąg na jej ciele i psychice.
Czy Ida udźwignie świadomość bólu, jaki nosi w sobie od zawsze?
Czy Zofia zdoła wypowiedzieć gromadzone latami cierpienie?
Opowieść o kobietach, które, by zrozumieć siebie, mierzą się z tym, kim były i co przeżyły ich przodkinie.
To książka o tym, jaki ślad odciskają na nas nieprzepracowane straty. O tym, że cząstki przeszłości są wszędzie, a wyparte tajemnice stają się bezimiennym lękiem.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwa Videograf SA, Żwirki i Wigur 65a/1a, 43-190 Mikołów (PL), adres e-mail: promocja.videograf@gmail.com
| Autor | Kaja Owczarczyk |
| Wydawnictwo | Wydawnictwa Videograf SA |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 20.8 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8293-318-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382933185 |
| Wymiary | 135 x 208 mm |
| Data premiery | 2025.11.20 |
| Data pojawienia się | 2025.10.21 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 441 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
1993 rok. Ida dowiaduje się, że jej ukochana babcia Zofia jest śmiertelnie chora. Wie, że zostało im niewiele czasu, dlatego postanawia być przy niej. Spędzić z nią tyle chwil, ile tylko się da. Jej mężowi nie podoba się ta decyzja, ale Ida tym razem nie zamierza się podporządkować. Wie, że babcia jej potrzebuje. A może tak naprawdę to również ona potrzebuje Zofii?
Zofia zaczyna opowiadać wnuczce swoją historię. Historię, której początek sięga czasów sprzed wojny. Historię miłości, wyborów, straty, wojennych doświadczeń i życia z konsekwencjami decyzji, których nie można już cofnąć.
I właśnie tutaj zaczęłam się zastanawiać, jak wiele z przeszłości naszych bliskich może mieszkać w nas, nawet jeśli nie znamy jej szczegółów.
Powieści osadzone przed, w trakcie i po II wojnie światowej mają w moim sercu szczególne miejsce. Lubię historie, które nie skupiają się wyłącznie na samych wydarzeniach historycznych, ale pokazują przede wszystkim człowieka – jego emocje, wybory, strach, nadzieję i to, jak próbuje żyć dalej, kiedy życie już nigdy nie będzie takie samo.
Tutaj najbardziej poruszyła mnie relacja Zofii i Idy.
Dwie kobiety. Dwa różne pokolenia. Dwa życia, które dzieli ogromna przepaść, a mimo wszystko okazuje się, że łączy je znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
Zofia przez lata nosiła w sobie historię, o której nie chciała albo nie potrafiła mówić. Ida natomiast zaczyna odkrywać, że pewne zachowania, emocje czy lęki mogą mieć swoje źródło w wydarzeniach, o których sama nie miała pojęcia.
I to właśnie trauma międzypokoleniowa była dla mnie jednym z najmocniejszych elementów tej historii.
Bo ile razy zastanawiamy się, dlaczego ktoś zachowuje się w określony sposób? Dlaczego pewnych rzeczy się boimy? Dlaczego nie potrafimy zaufać, odpuścić albo pozwolić sobie na szczęście?
Czasami odpowiedź może znajdować się znacznie dalej, niż jesteśmy w stanie przypuszczać.
W historii naszych rodziców. Dziadków. W wydarzeniach, o których się nie mówiło, bo były zbyt bolesne. W tajemnicach, które miały zostać pogrzebane wraz z poprzednim pokoleniem, a jednak w jakiś sposób przetrwały.
I chyba właśnie to najbardziej mnie poruszyło. To, że człowiek może przez całe życie zmagać się z czymś, czego źródła nawet nie zna.
Zofia wie, że jej czas się kończy. I może właśnie dlatego wreszcie decyduje się otworzyć. Opowiedzieć Idzie o tym, co było. O miłości, która nie miała szansy się spełnić. O tym, co utraciła. O wyborach, które na zawsze zmieniły jej życie. O bólu, który nosiła w sobie przez lata.
Mam wrażenie, że ta opowieść jest również o potrzebie wybaczenia sobie.
Bo czasami jesteśmy dla siebie zdecydowanie zbyt surowi. Wracamy do dawnych decyzji i myślimy: „Mogłam zrobić inaczej”. Tylko że wtedy byliśmy innymi ludźmi. Podejmowaliśmy decyzje z wiedzą, emocjami i możliwościami, które mieliśmy w tamtym momencie.
Zofia dostaje szansę, żeby w końcu opowiedzieć swoją historię. A Ida dostaje szansę, żeby ją usłyszeć.
I może właśnie to jest najpiękniejsze – że czasami rozmowa, która przychodzi zdecydowanie za późno, wciąż może coś zmienić.
To historia o niespełnionej miłości, stracie, żalu, wojennych doświadczeniach, traumie i próbie odnalezienia szczęścia mimo wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej. Ale dla mnie przede wszystkim jest to opowieść o kobietach, które próbują poukładać swoje życie z tym, co dostały od losu.
Nie jest to lektura, którą po prostu odkłada się po przeczytaniu ostatniej strony. Zostaje gdzieś z tyłu głowy. Z pytaniem, które długo we mnie pracowało:
Czy naprawdę możemy odziedziczyć po poprzednich pokoleniach coś więcej niż kolor oczu, nazwisko czy rodzinne historie? Czy możemy nieświadomie odziedziczyć również ich lęki, rany i niewypowiedziane emocje?
Po tej książce mam wrażenie, że czasami warto spojrzeć na własną historię trochę szerzej. Nie tylko na to, co wydarzyło się w naszym życiu, ale również na to, co wydarzyło się wcześniej.
Bo może wtedy pewne rzeczy, których dotąd nie potrafiliśmy zrozumieć, nagle zaczną mieć sens.
To bardzo emocjonalna, poruszająca i skłaniająca do refleksji powieść obyczajowo-historyczna. Taka, która przypomina, że wojna może skończyć się na papierze, ale jej ślady potrafią zostać w człowieku na całe życie. A czasami wędrują jeszcze dalej – do kolejnego pokolenia.
Powieść rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych.
Rok 1938. Młoda dziewczyna z dobrego domu Zofia uczy się śpiewu by w przyszłości zostać śpiewaczką. Wszystko się zmienia kiedy poznaje młodą żydówkę Rachelę i zaprzyjaźnia się z nią. Jej świat wali się. Wkrótce wybucha wojna, a Zofia angażuje się w konspirację. Brutalny świat wciąga ją całkowicie.
Rok 1993. Wnuczka Zofii Ida przyjeżdża do swojej babci by się nią zająć. Wracają do niej wspomnienia szczęśliwego dzieciństwa. Jest ona cenioną lekarką psychiatrą, ale nosi w sobie brak ciepła, miłości, zrozumienia wyniesione z domu. Matka jej była chłodna i wymagająca. Potrafi pomagać innym, ale nie potrafi pomóc sobie. Zofia zaczyna opowiadać wnuczce swoją historię. Zwierzenia babci pomagają Idze w pogłębianiu wiedzy na temat traumy międzypokoleniowej, której doświadczają kobiety z ich rodziny.
Autorce udało się uniknąć brutalności chociaż jednym z głównych tematów jest wojna.
To powieść z tłem historycznym i psychologicznym o niespełnionej miłości, poczuciu pustki i odkrywaniu siebie. To trudna, emocjonalna historia, która opowiada o próbie spełnienia marzeń, stracie, żałobie, cierpieniu i rodzinnych sekretach.
To poruszająca opowieść o międzypokoleniowej traumie. O trudnych relacjach międzyrodzinnych i maskach, które ludzie zakładają by sprostać oczekiwaniom innych. O uczuciach, które nie są naturalne, a są obowiązkiem. O potrzebie miłości i o tym jak jej brak w dzieciństwie odbija się na dorosłe życie.
W książce jest pokazane jak przemilczane doświadczenia mogą zmienić się w lęk. Powieść skłania do refleksji nad własną historią rodzinną. Warto po nią sięgnąć.
Witam
Dziś mam dla Was recenzję książki „Dziedzictwo” autorki Kaja Owczarczyk -
Wydawnictwo Videograf
Historia rozgrywa się w 1938 roku i przeplata się z czasami współczesnymi, co bardzo lubię w powieściach obyczajowo-historycznych. Ten zabieg pozwala nam lepiej zrozumieć, jak wydarzenia z przeszłości wpływają na kolejne pokolenia.
W roku 1938 autorka porusza niezwykle ważne kwestie społeczne. Widzimy, jak młode panny z dobrego domu w praktyce nie miały żadnego wyboru – ich przyszłość była planowana przez rodziców. Nasza bohaterka, Zofia, mimo że nie była gotowa na zamążpójście, musi podporządkować się decyzji rodziny. Wybrany kandydat na męża ma oświadczyć się przy najbliższej rodzinnej okazji, a jej zdanie właściwie nie ma znaczenia.
W tamtych czasach należało także „odpowiednio” dobierać znajomych. Rodzicom nie podoba się fakt, że Zofia spotyka się z dziewczyną żydowskiego pochodzenia. Autorka bardzo wyraźnie pokazuje napięcia społeczne, uprzedzenia oraz narastający lęk, który zwiastuje nadchodzącą tragedię.
Poznajemy również moment, w którym bohaterka zaczyna odkrywać swoją prawdziwą naturę – coś, co w ówczesnych realiach mogło zostać uznane za skandal i przekreślić jej przyszłość. Wraz z wybuchem wojny światowej życie bohaterów diametralnie się zmienia. Każdy gest, każde słowo i każde pochodzenie mogą stać się zagrożeniem. Strach, konieczność ukrywania prawdy i walka o przetrwanie nadają tej części historii ogromnej intensywności.
Rok 1993. Poznajemy Idę – kobietę pełną ambicji, pracującą jako psychiatra. Choć zawodowo jest silna i kompetentna, prywatnie nie ma łatwego życia. Jej mąż nieustannie ją krytykuje, strofuje i podważa jej decyzje. Trudno czytać o relacji, w której jedna strona stale umniejsza drugiej. Autorka skłania nas do refleksji – czy da się odbudować związek, w którym brakuje wzajemnego szacunku?
Bardzo podobało mi się to, że Ida potrafi w pewnym momencie postawić wszystko na jedną kartę. Gdy dowiaduje się o pobycie babci w szpitalu, porzuca swoje dotychczasowe życie i jedzie, by pomóc jej w rekonwalescencji. To właśnie tam zaczyna odkrywać rodzinne sekrety, które przez lata były skrzętnie ukrywane.
W powieści mamy do czynienia z traumą międzypokoleniową, przemilczanymi wydarzeniami oraz konsekwencjami wojennych przeżyć. To, co spotkało wcześniejsze pokolenia, odbija się na psychice Idy, wpływając na jej relacje, emocje i sposób postrzegania siebie. Szczególnie poruszające są fragmenty dotyczące czasów wojennych – momenty, w których nikt nie był bezpieczny, a widmo obozu koncentracyjnego oznaczało walkę o przetrwanie każdego dnia.
„Dziedzictwo” to historia o kobietach – silnych, choć uwikłanych w realia swoich czasów. To opowieść o wyborach (często wymuszonych), o miłości w cieniu uprzedzeń, o tajemnicach oraz o tym, że przeszłość nigdy nie znika bez śladu.
Książka wzrusza, momentami boli, ale przede wszystkim skłania do refleksji nad tym, jak wiele niesiemy w sobie z historii naszych rodzin. Dla mnie to poruszająca, wielowymiarowa powieść, którą czyta się z zapartym tchem i która na długo pozostaje w pamięci.
1993 rok, Ida dowiadując się o śmiertelnej chorobie ukochanej babci Zofii postanawia się nią zająć i spędzić razem tyle czasu ile jeszcze się da. Takie rozwiązanie nie podoba się mężowi kobiety, jednak Ida wie, że innej opcji nie ma i przynajmniej w tym mu nie ustąpi. Zofia licząc ostatnie dni do końca opowiada wnuczce swoją historię, której początek ma przed wojną. Jak traumy, można by powiedzieć, minione rzutują na losy młodego pokolenia i czy to w ogóle jest możliwe?
Powieści osadzone przed, w trakcie i po drugiej wojnie światowej mają osobne miejsce w moim sercu. Tym razem poznajemy dwie bohaterki. Zofię i Idę, gdzieś tam przemyka los jeszcze jednej, znajdującej się pomiędzy nimi ale głównie skupiamy się na tych dwóch postaciach. Nie bez powodu mówi się że wnuki dziedziczą więcej po dziadkach niż rodzice. Ta luka czasem pozwala odetchnąć starszym pokoleniom, które zaczynają w spokoju żyć, bo ufff.... udało się, nie ma co się martwić. Okazuje się,że to tylko chwilowe wytchnienie, a wnuki zostają obarczone przeszłością, o której nie chce się mówić. Bardzo często takie osoby nie rozumieją co się dzieje, dlaczego zachowują się tak a nie inaczej. Za to dziadkowie...oni wiedzą i wiedzą też, że pora na rozgrzeszenie ze swoich przeszłych wyborów.
To powieść o niespełnionej miłości, żalu po tym co utracono, przeżytej i przekazanej - nieświadomie - traumie, a także walce nie tylko fizycznej ale i psychicznej o odzyskanie chodźby namiastki szczęścia. Bardzo dobra, obyczajowo historyczna lektura, która jest skierowana do wszystkich. Może wtedy lepiej pewne rzeczy dziejące się w naszym życiu zrozumiemy. Polecam.
"Dziedzictwo" to powieść, którą z powodzeniem można nazwać tzw. efektem motyla, tyle że w duchu historycznym. Łączy w sobie bowiem dwie ramy czasowe, dwa światy - przeszłość i teraźniejszość. Dzięki takiemu ujęciu zastanawiamy się, jak nasze korzenie wpływają na nasze życie i relacje z innymi ludźmi.
Przenosimy się do przedwojennej Warszawy, do roku 1938, gdzie poznajemy Zofię, panienkę z dobrego domu, rozpoczynającą naukę śpiewu i marzącej o karierze. Wszystko się zmienia, gdy na swojej drodze spotyka młodą Żydówkę Rachelę, która staje się jej bliska. Tu Zofia musi zmierzyć się z prawdą o sobie. A kiedy wybucha II wojna światowa, dziewczyna angażuje się w działania konspiracyjne.
Natomiast w nadmorskim Sztutowie jest rok 1993, gdzie poznajemy Idę, psychiatrę, która stara się pogodzić życie zawodowe i rodzinne. Opieka nad babcią Zofią sprawia, że przy okazji wychodzą rodzinne tajemnice i ich wpływ na zdrowie i emocje. Kobiecie towarzyszą niepokojące dolegliwości, traumy międzypokoleniowe i jej konsekwencje.
Zarówno Zofia, jak i Ida muszą zmierzyć się ze swoją przeszłością, z historią swojej rodziny, z tym, kim były i co przeżyły ich przodkinie. Nieprzepracowane straty, poczucie winy, przemilczane krzywdy, zawsze pozostawiają w człowieku jakiś ślad, który nieświadomie dźwigamy i który będzie się przejawiał w niewyjaśnionym lęku, bólu i cierpieniu. Mamy tu do czynienia z mechanizmem transgeneracyjnej traumy.
Autorka stworzyła sylwetki bohaterów niejednoznacznych. Poprzez swoje słabości, błędy i pragnienia są nam bliscy. Z kolei ich zachowania i decyzje musimy sami przemyśleć i ocenić. Autorka tego nie robi.
Niewątpliwą zaletą książki jest to, że Kai Owczarczyk udało się uniknąć brutalności, mimo iż jednym z głównych tematów jest wojna z jej ciężarem i mrokiem ówczesnej rzeczywistości. Autorka buduje realia z niezwykłą wrażliwością, empatią i subtelnością. Zatem z powodzeniem po lekturę może sięgnąć osoba w każdym wieku. To duża wartość, aby młody czytelnik poznał choć część historii naszego kraju. A być może zechce bardziej zgłębiać ten temat.
"Dziedzictwo" to poruszająca, wielowymiarowa powieść z głębokim tłem historycznym i psychologicznym skłaniająca do refleksji nad tym, jak przeszłość wpływa na życie, relacje i wybory kolejnych pokoleń. To książka o niespełnionej miłości, poczuciu pustki, odkrywaniu siebie i swojej tożsamości. Polecam wszystkim bez wyjątku!