
Ciepła, radosna ghostwriterka nie da się pokonać zrzędliwemu piłkarzowi, który niedawno zakończył karierę
Kiedy były piłkarz Alfie Harding zostaje namówiony do sprzedaży swoich wspomnień, jest pewien, że nigdy nie będzie w stanie ich napisać. Nienawidzi opowiadania o sobie i nie chce ujawniać czegokolwiek na swój temat. Uparcie ukrywa emocje i nie wyobraża sobie uzewnętrzniania się w książce.
Jedyna nadzieja w ghostwriterach. Szkoda tylko, że Alfie wszystkich odrzuca. Ale pojawia się ona... Krągła, pogodna i szalenie urocza Mabel Willicker wie, jak wydobyć z rozmówcy najmniejszy szczegół. Po pierwszej sprzeczce z Alfiem stwierdza, że niestety z tej współpracy nic nie będzie. Nie wspominając o tym, że kilka dni później bierze mężczyznę za mordercę i traktuje gazem pieprzowym. Mabel jednak przyciąga go na każdym kroku, a chemia między nimi wzbudza podejrzliwość ludzi. Para postanawia wykorzystać to promocyjnie do podgrzania atmosfery wokół projektu książki.
Ich umowa biznesowa szybko zostaje zinterpretowana jako rodzący się romans. Udają więc przed opinią publiczną. Fani znanego piłkarza rozgrzewają media społecznościowe plotkami i domysłami. Wydaje się, że ta gra dobrze się sprawdza – do czasu, gdy związek na niby zaczyna płonąć od uczuć i pożądania.
Teraz muszą zdecydować. Czy ta chemia na pewno jest tylko na pokaz?
Ta historia jest naprawdę SWEET. Sugerowany wiek: 18+
Tytuł oryginalny: When Grumpy Met Sunshine
Tłumacz: Natalia Laprus
Redaktor: Ida Świerkocka
Korektor: Beata Wójcik
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO KOBIECE Agnieszka Stankiewicz-Kierus Sp. Komandytowa, al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Charlotte Stein |
| Wydawnictwo | Papierowe Serca |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8371-666-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383716664 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.02.11 |
| Data pojawienia się | 2025.01.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 244 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 12 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Bo to prawda, nie dysponowała odpowiednim słownictwem, by to wszystko opisać. Ale wiedziała jak to nazwać z perspektywy kogoś, kto nigdy nie śmierdział groszem. I jeśli miała być szczera, przez to czuła, że to uzasadnione przemyślenia.
Więc daka in się ponieść."
Czy jest jakaś książka, co do której mieliście duże oczekiwania, a ona Was rozczarowała?
Po "Grumpy & Suneshine" spodziewałam się czegoś innego.
Zachęcający opis, ciekawy tytuł i przyciągająca wzrok okładka sprawiły, że z wielką ochotą po nią sięgnęłam.
Niestety całość okazała się niemałym rozczarowaniem.
Już nie pamiętam kiedy miałam tak, że nie potrafiłam wczuć się w powieść i niemal zmuszałam się do jej przeczytania.
Wierzyłam, że gdzieś tam, w którymś momencie mnie porwie, zafascynuje, oczaruje, ale im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym większe było moje rozczarowanie i zwiększał się poziom irytacji.
Miał być gbur i słoneczko, które go tej gburowatości pozbyło.
Miał być romans nie z tej Ziemi.
Miało być zabawnie, a przy tym namiętnie.
Tylko gdzieś to po drodze całkowicie się rozlało...
Mabel jest ghostwritrerką. Lubi swoją pracę, jest w niej doceniana i lubiana. Dlatego kiedy dostaje zlecenia napisania swojej pierwszej powieści, nie kryje swojej radości, ale jest także pełna obaw. Napisanie biografii sławnego, emerytowanego piłkarza nie jest szczytem jej marzeń, niemniej podejmuje się wyzwania. Wie, że Alfie potrafi być gburowaty, wszak taka krąży o nim opinia, a mimo to się nie zraża. Postanawia dać mu szansę, co wcale nie jest łatwe, zważywszy na fakt, że mężczyzna podchodzi sceptycznie do napisania książki o nim. Nie lubi sławy i rozgłosu. Stroni od wszelkiej technologii, a także żyje skromnie, mimo iż na jego koncie jest wiele zer.
Lecz w jakiś sposób Mabel zaskarbia jego sympatię i Alfie wpuszcza ją do swojego świata.
Szybko okazuje się, że z gburowatością mężczyzna ma mało wspólnego. Bliżej mu do "ciepłych kluch" nich pewnego siebie i znającego swoją wartość piłkarza...
Szkoda, bo spodziewałam się naprawdę świetnej, momentami zabawnej, a momentami wręcz pikantnej lektury, z piłką nożną w tle...
I nawet teraz, pisząc tę recenzję, szukam pozytywów, ale niestety nic takiego nie znajduję. No, może poza wstawkami między rozdziałami, ktore w jakiś sposób urozmaiciły całość. Ale to wciąż za mało. Tutaj zabrakło tego "czegoś", zabrakło emocji, zabrakło efektu łaaaał...
Szkoda. Bo zapowiadało się naprawdę dobrze.
Czytaliście? Jeśli tak, to jakie są Wasze wrażenia?
Dajcie znać
Uściski