



Kontynuacja Fourth Wing, bestsellerowej serii „Empireum”. Najlepsze romantasy 2023 roku według Goodreads!
„Na pierwszym roku niektórzy z nas tracą życie. Na drugim roku reszta traci człowieczeństwo”.
– Xaden Riorson
Wszyscy spodziewali się, że Violet Sorrengail umrze w trakcie pierwszego roku w Uczelni Wojskowej Basgiath. Jednak Odsiew był zaledwie pierwszym testem mającym na celu pozbycie się kadetów o słabej woli, niemających szczęścia i niegodnych. Teraz zaczyna się prawdziwe szkolenie i Violet już się zastanawia, jak to przetrwa. Nie chodzi o to, że jest wyczerpujące czy wyjątkowo brutalne albo stworzone do tego, by przesuwać próg bólu kadetów do granic wytrzymałości. Problem stanowi nowy wicekomendant, który postawił sobie za punkt honoru udowodnienie Violet, że jest bezsilna – chyba że zdradzi mężczyznę, którego kocha. Mimo że ciało Violet jest słabsze i bardziej kruche niż innych, dziewczyna wciąż ma spryt… oraz żelazną wolę. A dowództwo zapomniało o najważniejszej lekcji, jakiej nauczył ją Basgiath: jeźdźcy smoków tworzą własne zasady. Niestety w trakcie tego roku sama determinacja nie wystarczy. Ponieważ Violet zna prawdziwy sekret ukrywany przez Uczelnię Wojskową Basgiath – i być może nic, nawet smoczy ogień, nie będzie w stanie ich uratować.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Rebecca Yarros |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 704 |
| Numer ISBN | 9788383573052 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383573052 |
| Data premiery | 2024.03.08 |
| Data pojawienia się | 2024.02.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 788 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 7 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Pierwsza część fantastycznego cyklu Empireum skradła moje serce, więc z przyjemnością i wysokimi oczekiwaniami ponownie zagłębiłam się w niebezpiecznym świecie magii, smoków, tajemnic i silnych emocji. I choć nie sposób nie wspomnieć o kunsztownym wydaniu i bogatym w detale, spójnie wykreowanym świecie, to „Iron Flame” porywa właśnie przede wszystkim emocjami. A przy czytaniu doświadczyłam ich całą paletę, podobnie zresztą jak bohaterowie powieści.
Bo czy nie przeżywa się wszystkiego zdecydowanie intensywniej, gdy każdy dzień, każda kolejna próba może okazać się tą ostatnią? Gdy obcowanie ze śmiercią nie tylko wrogów, ale i przyjaciół staje się codziennością? Gdy podstawy znanego dotychczas świata chwieją się w posadach i rozpadają z hukiem? Czy w efekcie ulotności życia miłość nie staje się bardziej namiętna i zaborcza?
Związek Violet i Xadena zdecydowanie należy do tych iskrzących, a ognia dokłada również rozłąka i manipulująca emocjami jego była dziewczyna. To więź pełna trudności i nieufności, której nie pomaga obniżone poczucie wartości Violet, ale jedyna w swoim rodzaju. Relacji tych dwojga Autorka poświęca równie dużo miejsca, jak dramatycznemu zagrożeniu, które może pogrzebać znany im świat i próbom zapobieżenia zagładzie.
Podobnie, jak bohaterowie zmuszeni są szybko dorosnąć w zderzeniu z prawdą i trudną rzeczywistością, tak i złota smoczyca Violet, Andarna, wchodzi przedwcześnie w wiek dojrzewania. Przynosi to niespodziewane i trudne konsekwencje, ale również wiele powodów do uśmiechu wywołanych jej przekornymi tekstami i zachowaniem. To najbardziej sympatyczny akcent tej części dodający jej lekkości.
Rebecca Yarros po mistrzowsku łączy elementy romansu i fantastyki wciągając czytelnika w wielowarstwowy, pełen brzydkich sekretów i śmiertelnych niebezpieczeństw świat. Znakomicie wyważa dynamikę powieści, więc te siedemset stron mija nie wiadomo kiedy, by ponownie zaskakującym zakończeniem przyspieszyć bicie serca i obudzić apetyt na ciąg dalszy. Premiera „Onyx Storm” zapowiadana na początek przyszłego roku jest w tej chwili jedną z moich najbardziej wyczekiwanych kontynuacji.
„Iron flame. Żelazny płomień” to druga część cyklu Empireum, na którą czekałam i trzymałam kciuki by jak najszybciej znalazła się u nas. Paczka promocyjna, którą otrzymałam była przepiękna, w smoczym kubku pijąc kawę zastanawiam się, jak wytrwać w oczekiwaniu na kolejny tom. Jestem przekonana, że nie tylko ja pragnie poznać kolejne wydarzenia, autorka nie ma litości dla swoich czytelników. Rozpoczęła się rewolucja, a właściwie trwała, jednak otworzyła swoje sekrety przed nami. Dla bohaterki rozpoczyna się drugi rok zajęć, jest bardziej świadoma tego, co tak naprawdę się dzieje wokół niej, z czym naprawdę musi się mierzyć. Rebecca Yarros jednak na tym nie poprzestała, dostarczyła mi więcej pytań niż odpowiedzi. Nie miałam wybory, dosiadłam swojego smoka i wyruszyłam u boku bohaterów w podróż, z której nie chciałam wracać do rzeczywistości.
Główną bohaterką książki autorstwa Rebecci Yarros pod tytułem „Iron flame. Żelazny płomień” jest Violet Sorrengail, dziewczyna, która odstawała od innych pod każdym względem. Nie tylko była drobna, bardziej krucha fizycznie, ale niesamowicie inteligentna i błyskotliwa. Miała dobre serce, którym zjednała sobie przyjaciół w miejscu, w którym nie można było nikomu ufać, zwłaszcza, że panowała wśród nich ogromna rywalizacja. W Basgiath’cie śmierć mogła czyhać za każdym rogiem, a przetrwać mogli jedynie najsilniejsi, ona taka była, udowodniła to tym, że związała się z dwoma smokami. Starcie z nowym wice komendantem i chronienie Xaidena nie należy do łatwych, jest jeźdźczynią o żelaznej woli, czy uda się ją złamać? Wieź Tairna i Sgayl wymaga tego, by dziewczyna latała na front, jej relacja z Xaidenem jest burzliwa, zwłaszcza, kiedy pojawia się była jego dziewczyna. Czy uda im się przetrwać kolejny rok? Czy walka, którą toczą jest skazana na klęskę? Ile jeszcze istnień pochłonie?
„Iron flame. Żelazny płomień” to niesamowita książka, która sprawiła, że emocje się we mnie kotłowały. Rozwijająca się budowa świata jest naprawdę fascynująca, bardzo lubię zwiedzać nowe miejsca, poszerzać wiedzę na temat tego, co Rebecca Yarros przedstawiła obecnie. To spostrzeżenie dotyczy także odkrywania nowych informacji na temat historii i polityki tego świata. W drugim tomie moja wiedza o tym, co naprawdę dzieje się na kontynencie jest bardziej złożona, jednak wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi dotyczących przeszłości, mam nadzieję, że w dalszych częściach uda się ją pozyskać. Violet prowadziła wiele wewnętrznych walk, tłumiąc swoje emocje, dystansując się od przyjaciół i biorąc na siebie czasami zbyt dużą odpowiedzialność. To silna i zdeterminowana dziewczyna, która nie zawsze dostrzega, jaka jest odważna. Podjęła kilka wątpliwych decyzji, ale to właśnie sprawia, że jej postać jest dla mnie realistyczna, nikt z nas nie jest bez wad. Stara się, ale czasami to nie wystarczy, Violet nigdy się nie poddaje. Będzie wstawać, niezależnie od tego, ile razy upadnie. Bardzo brakuje mi Liama, jego śmierć odcisnęła Pietno na wszystkich, był świetnym bohaterem i żałowałam, że nie mogłam lepiej go poznać i zobaczyć w akcji. „Iron flame. Żelazny płomień” to książka, która nie tylko skupia się na akcji, ale także na relacjach bohaterów. Nie jestem pewna, czy będę gotowa w najbliższym czasie pożegnać się z Nawarrą, więc cieszę się, że przede mną jeszcze kilka książek, kwestia tego, jak poradzić sobie z oczekiwaniem na kolejne tomy, zwłaszcza, że zakończenie książki wbiło mnie w fotel.
IRON FLAME. ŻELAZNY PŁOMIEŃ to kontynuacja, na którą czekałam z niecierpliwością. Już od pierwszych stron znowu poczułam ten charakterystyczny klimat smoczego świata i z zachwytem przewracałam strony. I chociaż ta historia liczy blisko 700 stron, to pochłonęłam ją w zaledwie parę dni. Rebecca Yarros zadbała o to, by czytelnik się nie nudził i co chwilę serwowała nam nowe zagadki, odkrywała tajemnice i zaskakiwała zwrotami akcji. Niektóre udało mi się przewidzieć, ale wiele z nich mnie zszokowało. Nie mogłam narzekać na brak akcji. Pojawiło się też wiele nowych bohaterów, którzy wnieśli sporo do fabuły. Ale dam Wam radę - nie przywiązujcie się do nikogo - Autorka nadal nie cacka się z czytelnikiem i bez skrupułów pozbywa się postaci w najmniej oczekiwanych momentach. Dużo dzieje się też wokół relacji Violet i Xadena - ta dwójka może przyprawić o zawał. Ich relacja zbudowana jest na chemii i sekretach, ale czy uda im się zbudować zaufanie?
Jedyne, czego żałuję, to że w tym tomie było tak mało smoków. A szkoda, bo gdy już się pojawiły, to zaczęło się dziać, zwłaszcza jeśli chodzi o naszą małą smoczycę Andarnę. Nie chcę spoilerować, więc nie zdradzę głównych wydarzeń, ale drugi rok w Akademii to nie przelewki. Jeżeli wydawało się, że przeżycie pierwszego roku gwarantuje wytrzymanie już wszystkiego, to jakże naiwne było to myślenie. Nowe postacie, nowe okoliczności, wychodzą jakieś zaszłości, a także... nowe powody do pragnienia zemsty. Nigdy nie wiesz, czy ktoś za tobą nie planuje właśnie twojej zagłady. Dodatkowo, na jaw wychodzą kolejne tajemnice, a znana naszym bohaterom rzeczywistość okazuje się być bardzo zagrożona. Czy uda im się zapobiec najgorszemu? Czy pokonają wroga? Po której stronie się opowiedzą - nowego, czy starego ładu?
I moje ostatnie pytanie - czy uda mi się wytrzymać do stycznia i premiery trzeciego tomu? Bo po takim zakończeniu, nie wiem jak wytrzymam!
Polecam serdecznie wszystkim miłośnikom fantastyki - ja jestem zachwycona!