
Dwie królowe.
Dzieli je tysiąc lat. Łączy jedno proroctwo.
Miłość, zdrada, kłamstwa i zemsta aniołów
Porywający romans fantasy, który zawładnie Tobą bez reszty
Rielle Dardenne zostaje namaszczona na Słoneczną Królową, ale walka o pokój Celdarii wciąż trwa. Brama, która powstrzymuje anioły przed wtargnięciem do królestwa, upada. Rielle musi zdobyć siedem artefaktów, aby uratować swój świat. Plany Królowej zniweczyć może Corien – tajemniczy anioł, który obiecuje jej wolność i władzę. Czy Rielle zdradzi ukochanego Audrica i królestwo Celdarii?
Tysiąc lat później wojownicza Eliana odkrywa swoje przeznaczenie – to ona jest kolejną Słoneczną Królową, wyczekiwaną zbawczynią ludzkości. Moc, którą zyskuje, jest potężna, ale i nieprzewidywalna. Eliana staje przed decyzją, która nieodwracalnie odmieni bieg zdarzeń: przyjmie koronę i zmierzy się z nieznaną dotąd potęgą albo odrzuci swoje dziedzictwo na zawsze.
BESTSELLEROWA SERIA EMPIRIUM
KONTYNUACJA FENOMENU TIKTOKA FURYBORN. ZRODZONA Z FURII
Tłumacz: Małgorzata Kaczarowska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Claire Legrand |
| Wydawnictwo | OdyseYA |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 672 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-6852-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324068524 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.06.19 |
| Data pojawienia się | 2024.05.14 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
"Ból, którego pragnęła przez lata, którym się rozkoszowała, którego poszukiwała podczas każdej misji, każdej walki i każdego zabójstwa - ból, który przypominał jej, że jest żywa i nietykalna, że nie może i nie zamierza się złamać - był teraz czymś, przed czym musiała się chronić."
Na "Kingsabane" nie trzeba było długo czekać, z czego byłam bardzo usatysfakcjonowana. I ten tom jest równie dobry jak "Furyborn". Może nawet lepszy.
Dwie królowe, które dzieli tysiąc lat. Łączy jednak bardzo wiele - krew, pochodzenie, proroctwo. I to właśnie stanowi tę powieść tak bardzo oryginalną, od której niełatwo jest się oderwać przez pryzmat wydarzeń i relacji, które mają tu miejsce, a dzieje się wiele. Już objętość książki, 660 stron, mówi o tym, że jest to pełna akcji fantastyczna historia, pełna ryzyka, walk, intryg, trudnych decyzji, zemsty, miłości i nienawiści.
Nadal jesteśmy świadkami przeszłości, w której to Rielle, Audric, Ludivine i Corien dostarczają czytelnikowi mnóstwa emocji. To tu wszystko się zaczęło i konsekwencje są widoczne tysiąc lat później, w których to czasach żyje Eliana. Ta plątanina wydarzeń może sprawiała problem w pierwszym tomie, natomiast tu nadaje tempa rozgrywającym się wydarzeniom. Z zachwytem śledzi się losy bohaterów, którzy podejmują decyzje pod wpływem silnych emocji i uczuć.
Gdybym miała wybierać, czyje losy bardziej mnie intrygują - Rielle czy Eliany - to wybrałabym chyba tę drugą. Mimo iż przeszłość jest niezwykle ważna, a postacie tam występującce są naprawdę świetnie skonstruowane, to jakoś bliżej mi do Eliany. Na "pierwszy rzut oka" niewiele dzieli ją od Rielle - jej upór, charakter, nawet relacje międzyludzkie, a jednak po dłuższym poznaniu to właśnie Eliana bardziej do mnie przemawia.
Claire Legrand ma dar opowiadania rozbudowanej historii, w której każdy element jest ważny. Świat, który stworzyła i cała otoczka głównych bohaterów wykazuje tylko, jaki talent pisarski ma autorka. Nie mówiąc już o bohaterach, których losy są nieprzewidywalne, za co jeszcze bardziej uwielbiam tę serię. Z niecierpliwością wyczekuję trzeciego tomu, który mam nadzieję, pojawi się niedługo. Bardzo Wam polecam tę ksiązkę, oczywiście zaczynając od "Furyborn"!
"Kingsbane. Zguba królestwa" autorstwa Claire Legrand to drugi tom cyklu Empirium kontynuuje opowieść o matce i córce rozdzielonych wkrótce po urodzeniu Eliany. Istnieje przepowiednia o dwóch królowych: Krwawej Królowej i Królowej Słońca. Przepowiada się, że jedna z nich będzie pełna ciemności i zła, a druga będzie przeoełniona światłem i dobrocią. Obie potrafią posługiwać się potężną magią i na początku wydaje się jasne, która królowa jest która, jednak w miarę jak historia rozwijają się nic nie jest pewne.
W książce autorstwa Claire Legrand pod tytułem "Kingsbane. Zguba królestwa" mamy dwie główne bohaterki. Rielle Dardenne przez całe życie była zmuszona ukrywać, kim jest, posiada magiczną moc, niespotykaną i niebezpieczną, ponieważ jest w stanie władać wszystkimi żywiołami. Drugą bohaterką jest Eliana Ferracora, łowczyni nagród, która zabija każdego napotkanego buntownika, jest zacięta i nikogo nie słucha, ale gdzieś w środku ma dobre serce. "Furyborn. rodzona z furii" ukazała nam moment rozstania matki i córki, Rielle wysłała Elianę z Simonem, zaufanym młodym chłopcem posiadającym dar podróży w czasie. Niestety nie wszystko poszło po myśli królowej, ponieważ magia przeniosła ich w bardzo odległą przyszłość, minęło aż tysiąc lat. Po wielu latach poszukiwań Simon w końcu odnalazł Elianę. Teraz zaczyna ją uczyć, jak okiełznać i właściwie władać magią, sam stara się odzyskać moc podróżowania w czasie. Rielle boryka się z problemami, szaleństwo osiada w jej umyśle. Walczy o naprawę zniszczonej bramy, która niegdyś powstrzymywała anioły, jest rozdarta między dwoma mężczyznami: aniołem, który przemawia w jej myślach i obiecuje, że jako jedyny zaakceptuje jej prawdziwe oblicze, oraz mężczyzną, którego kochała przez całe życie, a który zostanie następnym królem. On nadal zaciekle broni Rielle, pomimo jej wybuchów mocy, temperamentu oraz ich konsekwencji. Czy Simonowi uda się odesłać Eli w przeszłość? Czy uda im się zmienić przyszłość?
"Kingsbane. Zguba królestwa" to powieść, którą nie można czytać w powolny sposób, płynie się przez nią chcą dowiedzieć jak najwięcej. Fabuła płynnie rozpoczyna się tam, gdzie zakończył pierwszy tom, zachowując tych samych bohaterów i zwartą, intensywną narrację. Autorka przedstawia nam polityczne nieszczęścia i wrogów, anioły, magię, podróże w czasie, problemy rodzinne i trójkąt miłosny. Dwie królowe, Rielle i Eliana, walczą o swoje przeznaczenie oddalone o tysiące lat. Królowa Krwi i Królowa Słońca, obie przepowiedziane przez anioła podczas Pierwszej Ery. Podążamy za jedną, która wykorzystuje ciemność na swojej drodze, by stać się antagonistką, podczas gdy druga zaczyna akceptować swoje przeznaczenie jako wybawicielki świata. Nie mogłam przestać jej czytać i całkowicie wciągnęłam się w tę historię. Wszystko mi się w tej książce podobało: fabuła, bohaterowie, styl pisania. Szczerze mówiąc "Kingsbane. Zguba królestwa" była genialna w każdym calu. Claire Legrand przedstawiła dwoistość postaci, ponieważ obie królowe są tak podobne, otwiera to naprawdę interesującą dyskusję na temat natury proroctw i wolnej woli. Nikt nie jest tak naprawdę dobry ani całkowicie zły, bohaterowie są złożeni, a przepowiednia miesza czytelnikom w głowie. Co będzie dalej? Upadek Rielle spowodował zniszczenie i koniec magii w Aritas, Eliana nie miała innego wyboru, jak tylko zostać Królową Słońca, ponieważ Królowa Krwi już żyła i sprowadziła zniszczenie. Ale dla Eliany ta wiedza nie przynosi pocieszenia: boi się być taka jak jej matka i boi się magii, którą posiada. Podróż Eliany to podróż pełna akceptacji, w którą osobiście zaangażowałam się podczas czytania, bo kto nie boi się upodobnić się do swoich rodziców?
„Kingsbane. Zguba królestwa” to drugi tom serii Empirium. Kiedy skończyłam czytać pierwszy tom, nie mogłam doczekać się drugiego. Teraz jest podobnie. Kolejna część potrzebna jest mi na już.
Walka o pokój nadal trwa, pomimo że Rielle zostaje namaszczoną na Słoneczną Królową. Teraz zmaga się z trudami rządzenia. Aby uratować siebie i poddanych musi zdobyć aż 7 artefaktów. Czy się jej to uda? Czy jednak zamiast być tą, która uratuje nie stanie się Krwawą Królową, która doprowadzi do zguby?
Rolą Eliany jest zostanie zbawicielką. Na rolę tę, nie jest przygotowana, ale zrobi wszystko by uratować swoich ludzi.
Obie bohaterki są bardzo różne. Rielle jest tą bardziej silną i brutalną postacią. Eliana, z kolei kieruje się bardziej sercem.
Nie jeden raz bywa tak, że drugi tom jest znacznie gorszy od pierwszego. Nie tym razem. Świat stworzony przez wciągnął mnie bez reszty. Zarówno obie główne bohaterki, jak również inne postacie są tutaj świetnie przedstawione. Każda z nich jest inna. Każda jest barwna i ma swoją rolę do odegrania.
Podobnie jak w pierwszym tomie, tak i tutaj narracja prowadzona jest z punktu widzenia dwóch postaci, ale tym razem do głosu dochodzą również inne.
Świat stworzony przez autorkę intryguje. Jest pełen niebezpieczeństw, magii i aniołów.
Zajedziemy tutaj wiele zwrotów akcji, które zapierają dech w piersiach. Potrafią zaskoczyć i sprawić, że nie można książki od tak odstawić.
Książka dostarcza wiele emocji i wiele pytań, które nie do końca jeszcze są tutaj wyjaśnione. Dlatego tak bardzo na już potrzebuję kolejnego tomu.
Jeśli jesteście bardziej wymagającymi czytelnikami to bardzo polecam zarówno pierwszy tom jak i drugi „Kingsbane. Zguba królestwa”.
Dwie królowe, anielska brama i przepowiednia sprzed tysiąca lat. A wszystko to utkane z mistrzowską precyzją przez Claire Legrand.
Rielle zmaga się z trudami rządzenia, kobieta została namaszczona na Słoneczną Królową okazała się jednak być przekleństwem dla ludu Celadrii .
Teraz musi zdobyć siedem magicznych artefaktów by ocalić życie swoje i poddanych , a do tego podjąć decyzję czy zdradzić ukochanego Audurica czy zaufać mężczyźnie, który nieustannie ją wspierał. Tylko czy Corien jest do końca szczery w swych intencjach?
Eliana z kolei staje twarzą w twarz z dziedzictwem swojej krwi oraz narzuconą jej rolą zbawicielki na którą zupełnie nie jest przygotowana i której nie czuje się godna.
Młoda kobieta uczyni jednak wszystko by ocalić swoich bliskich.
Czy prawdziwa Słoneczna Monarchini zmierzy się z tym o czym mówiły proroctwa czy odrzuci swój dar?
Jeśli byłam oczarowana Zrodzoną z furii teraz jestem po prostu oszołomiona. Ta fabuła nie ma w sobie ani krzty banalności, a kolejne zwroty akcji są tak mocne, że nie sposób złapać oddech.
Tym razem mamy do czynienia z perspektywą kilku innych prócz Rielle i Elainy co pozwala lepiej przeniknąć do wykreowanego przez autorkę.
Każda przeczytana strona obfitowała w emocje i rodziła kolejne pytania pozostawiając czytelnika z uczuciem niedosytu.
Z niecierpliwością czekam na finał tej niesamowitej historii