
W listopadzie 2004 roku w angielskim hrabstwie West Sussex dochodzi do zaginięcia dwudziestodwuletniej Julie Pearson, partnerki wschodzącej gwiazdy kina, Jacka Harforda. Przez piętnaście lat sprawa pozostaje niewyjaśniona.
Po skandalu Jack wyprowadza się do Zurychu, gdzie prowadzi spokojne, dostatnie życie z dala od blasku fleszy. Przynajmniej do czasu, gdy w grudniu 2018 roku jego kolejna partnerka znika bez śladu. Chcąc udowodnić swoją niewinność, angażuje prywatnego detektywa, Piotra Sauera.
Sauer jest byłym policjantem pracującym w charakterze szefa działu ochrony w firmie ubezpieczeniowej. Wyjechał z Polski po tym, jak zadarł z niewłaściwymi ludźmi i jego rodzina cudem uratowała się z płonącego domu. Wtedy też obiecał żonie, że na zawsze zerwie z dawnym życiem.
Obok wciągającej kryminalnej fabuły Kraina złotych kłamstw to również opowieść o zgubnej sile uprzedzeń wobec ludzi, których opinia publiczna skazała bez wyroku, przezwyciężaniu własnych lęków oraz nadziei na nowy start. A także o pozornym raju i przeszłości, która raz za razem wraca, próbując dopaść nas w najmniej oczekiwanym momencie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Anna Górna |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 616 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788367054942 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367054942 |
| Waga | 530 g |
| Wymiary | 135 x 205 x 39 mm |
| Data premiery | 2022.01.21 |
| Data pojawienia się | 2022.01.21 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 17 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Moje uwielbienie do debiutów jest powszechnie znane. Staram się jednak być w ich ocenie szczególnie obiektywna, dlatego długo odmawiałam sobie przyjemności zapoznania się z tym, o którym dziś piszę. A wszystko przez dość wyjątkowe miejsce akcji. Książka dotarła do mnie, gdy byłam po lekturze genialnego thrillera, który został fabularnie osadzony w Szwajcarii. Nie chciałam, by przez to kolejna wyprawa do tego kraju wypadła blado, okazało się, że te obawy były bezpodstawne.
"Kraina złotych kłamstw" to jedna z najgrubszych powieści będących w moim posiadaniu. Byłam ciekawa, co takiego Anna Górna postanowiła przekazać na ponad sześciuset stronach. Co najdziwniejsze nie nudziłam się ani przez moment, po lekturze byłam wręcz nienasycona. Autorka pisze w dość drobiazgowy sposób, ale tak lekko, że te wszystkie szczegóły wydają się być potrzebne. Jej styl jest wręcz nienaganny, niezwykle dojrzały i dopracowany, co przy debiucie należy szczególnie docenić.
Fabularnie też nie nie ma się do czego przyczepić. Wątki były prowadzone w ciekawy sposób, Anna Górna zadbała o nawet najmniejsze detale, niczego nie pominęła ani nie zignorowała, co podziwiam, bo było tego naprawdę dużo i nie trudno byłoby o potknięcie. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie także to, jak skomplikowana i wielopoziomowa intryga została tu zbudowana.
Sporą satysfakcję sprawił mi fakt, że gdy tylko osoba sprawcy się pojawiła, zapaliła mi się czerwona lampka. Kilka faktów z nią związanych dało mi do myślenia i okazało się, że był to dobry typ. Ale żeby nie było tak różowo, to nie przyszło mi oczywiście do głowy, w jaki sposób ta postać była związana z całą historią i dawałam się też autorce wodzić za nos, bo brałam pod uwagę inne kandydatury, takie podsuwane przez nią w bardziej oczywisty sposób.
Piotr i Mia stworzyli ciekawy detektywistyczny duet, ale tylko ona wzbudziła moją sympatię. Sauer jest takim typowym męskim bohaterem, a ja takich nie znoszę. Ale kto wie, może w kolejnym tomach jakoś mnie do siebie przekona.
"Kraina złotych kłamstw" to imponujący debiut. Anna Górna bez kompleksów wkroczyła na scenę polskiego kryminału i mam nadzieję, że pozostanie na niej na długo. Jeżeli nadal będzie tworzyć w takim stylu, to jestem o to spokojna.
Moje 8/10.
Wiecie, aż miło było czytać tą książkę. Uwiodła mnie swoją inteligencją i dobrze przemyślaną fabułą. Cokolwiek w niej nie byłoby zaczęte, to zanim się skończyło poznaliście wszystkie za i przeciw. Dokładny opis miejsc, przeżyć, wydarzeń, spójność faktów, dobrze wykreowani bohaterowie, którzy przedstawiali odmienne cechy charakteru. Każda z postaci żyła inaczej, miała swoje życie prywatne i historię, która nie napawała ich dumą. Mieli odmienne cele, inny styl wypowiedzi, choć jedną rzecz mieli wspólną. Bez względu na to kim byli, co przeżyli, co robili i jak twardzi, lub miękcy wewnątrz by nie byli, ogólnie gdzieś wewnątrz siebie posiadali tą twardość i upór. Niemal każda sytuacja była opisana z napiętą nerwowością, która przechodzi na czytelnika. Bardzo dobrze możemy się wczuć w każda z postaci, choć nie ukrywam, że połowę z nich potępiałam za swoje zachowanie. Wielu tutaj przypuszczało, że mając dobrą pozycję mogą sobie pozwolić na wszystko, nawet, jeśli ta druga osoba nie wyrażała na to zgody. Na szczęście znaleźli się też obrońcy, którzy za dobre uczynki byli karani. Mamy również zbłąkane owieczki, które żyją niemal w psychicznym koszmarze. Choć drastyczne sytuacje dawno minęły ich pamięć postanawia je odtwarzać podczas snu. Chcą odbić się od dna, tylko jakby ich własne ciało im na to nie pozwalało. Zdarzają się toksyczni rodzice, którzy cenią sobie tylko własne zdanie i dążenie do przodu bez względu na rodzaj poniesionej straty. Kłamstwo szerzy się tutaj niczym zaraza obejmując swoim żniwem coraz więcej osób. Niektóre są w dobrej wierze, inne zapewniają krycie własnych czterech liter, choć tak naprawdę rzucają się w oczy na kilometr.
Początek książki jest bardzo ciekawy, wprawia nas w pewną nerwowość, gdyż dzieje się szybko i w bardzo tajemniczych okolicznościach. Czyta się ją nieco dłużej, gdyż ma mniejszy druczek, aczkolwiek bardzo dużo się tutaj dzieje. To, że śledztwo od razu nie brnie do przodu nie oznacza, że sama historia nie ma dla nas innych atrakcji. Bardzo udany debiut:-)
„Kraina złotych kłamstw” to debiutancki kryminał, który swoją premierę będzie miał 26 stycznia. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać go przedpremierowo, bo ta styczniowa nowość jest naprawdę godna uwagi. Już wiem, że na pewno trafi do mojego podsumowania 2022 jako jedna z najlepszych przeczytanych książek.
Po jej przeczytaniu przyszło mi do głowy porównanie, że książka Anny Górnej jest jak precyzyjny, szwajcarski zegarek. Na pierwszy rzut oka widać, że autorka włożyła wiele pracy w tę historię, że dopięła ją na ostatni guzik. W tej powieści wiele jest wątków, wyśmienicie wykreowanych bohaterów, fałszywych tropów i niespodzianek. Choć na początku akcja rozgrywa się powoli, to jednak zdecydowanie rekompensuje to finał zagadki, jak i konsekwentny klimat. Czytając kolejne rozdziały, towarzyszyło mi uczucie, że błądzę we mgle. Czułam frustrację głównego bohatera oraz jego wątpliwości. Piotr Sauer to ciekawa, wielowarstwowa postać, której przeszłości jeszcze tak do końca nie poznaliśmy. W tej części autorka pokazała, że jest to na pewno człowiek, który wciąż musi mierzyć się ze swoimi dawnymi wyborami. Nakreśliła jego charakter, ale jednocześnie zostawiła parę luk, które będą mogły zostać wypełnione w kolejnych częściach serii. W żaden sposób nie ujmuje to pierwszemu tomowi, powiedziałabym nawet, że zaostrza apetyt na kolejne historie z Piotrem Saurem w roli głównej. Duet z Mią, wycofaną studentką, jest nieoczywisty, ale jednocześnie bardzo trafny. Ta dwójka na pierwszy rzut oka jest różna, ale gdy przyjrzymy się im bliżej, okazuje się, że mają ze sobą wiele wspólnego. Mia i Piotr to ludzie doświadczeni przez życie, rozumiejący się nawzajem. To dlatego tworzą tak zgraną drużynę. W czasie prowadzenia śledztwa każde z nich wnosi do niego coś od siebie.
Nie sądziłam, że kryminalna zagadka opisana w książce tak mnie wciągnie. Powoli delektowałam się „Krainą złotych kłamstw”. Czytałam każdy rozdział, nie chcąc rozstawać się z tą historią i jednocześnie pragnąc, jak najszybciej dowiedzieć się, kto zabił. Miałam kilka teorii, co do tego, kto może stać za zabójstwem Isabelle Muri i zaginięciem Julie Pearson, ale żadna z nich się nie sprawdziła. Co więcej, przy końcówce byłam już naprawdę zdezorientowana, bo wszyscy moi podejrzani dość szybko okazali się niewinni i już nie wiedziałam, kto może stać za zbrodnią. Anna Górna z precyzją uknuła tę intrygę. Jestem przekonana, że nie dałoby się tego zrobić lepiej. Na uwagę zasługuje także opis miasta. Czytając o Zurychu, czułam się tak, jak tam rzeczywiście była i towarzyszyła bohaterom. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się odwiedzić to miejsce i pójść na spacer śladami Piotra Sauera. Jedyne, do czego mam zastrzeżenia, to częste powtórzenia, że Piotrowi ciągle coś umyka, że rozwiązanie jest już bardzo blisko. Uważam, że było to czuć w jego zachowaniu i w tempie akcji, więc nie trzeba było już tego opisywać.
Książka może przestraszyć Was liczbą stron. Na pewno nie jest to lektura na jeden wieczór, ale naprawdę warto poświęcić czas „Krainie złotych kłamstw”. Jest to dopiero debiut Anny Górnej, więc strach się bać, jakie jeszcze historie ma w zanadrzu. Z przyjemnością sięgnę po więcej, bo wiem, że na pewno będzie to świetne.
Przyznam się, że rzadko sięgam po debiuty. Jednak są wydawnictwa, których biorę książki początkujących autorów w ciemno. Takim jest np Czwarta Strona kryminału. Gdy zobaczyłam okładkę powieści Anny Górnej "Kraina złotych kłamstw" stwierdziłam, że muszę ją mieć. Okazała się być niezłym grubaskiem i w tym momencie moja obawa wzrosła czy książka nie będzie mi się dłużyć. Jaki był efekt?
Historię zaczynamy w przeszłości. Młoda kobieta wpada w poślizg samochodem gdzieś na skraju dróg i uderza w drzewo. Na szczęście nic złego jej się nie stało i nie potrzebuje pomocy, ale później znika bez śladu.. We wszystko jest zamieszany znany aktor. Zaginiona dziewczyna była jego kochanką. Kilkanaście lat później, gdy Jack przeprowadził się do Zurychu znów ginie jego ukochana. Tym razem za rozwiązanie zagadki zabiera się Piotr Sauer. Były policjant, który znudzony swoją pracą w korporacji postanawia spróbować swoich sił.
Fabuła jest bardzo rozbudowana. Autorka pięknie etap po etapie wyjaśnia zależności między bohaterami, ich przeszłość oraz aktualne poczynania. O dziwo, mimo objętości książka mi się nie dłużyła. Może i można by było skrócić tę historię, ale myślę że by straciła na tym. A dzięki temu miałam sposobność wejść trochę do głowy głównego bohatera. Zrozumieć czym się kieruje. Kibicować mu i współczuć. Wszystko prowadziło do ciekawego finału. Nie domyśliłam się zakończenia co dla mnie jest dużym plusem. Powieść jest bardzo dopracowana. Nie mamy tutaj żadnych absurdów czy dziwnych sytuacji. Widać, że cała konstrukcja książki jest mocno przemyślana. W życiu bym nie zgadła, że to debiut. Fajnie było trochę poczytać o samej Szwajcarii. Autorka sprzedaje nam tutaj dużo ciekawostek. Ogólnie książkę z czystym sumieniem mogę zaliczyć do udanych. I na pewno sięgnę po inne powieści autorki. A może pociągnie ona historię Piotra dalej? Myślę, że to byłby fajny pomysł. Polecam.
Debiut literacki Anny Górnej pt. „Kraina złotych kłamstw” to kryminał, który dobrze wpisuje się w ramy gatunku. Powieść wielowątkowa, obszerna i złożona, jednak poprowadzona tak, że podczas lektury się tego kompletnie nie odczuwa. Fabuła toczy się w Szwajcarii, a śledztwo prowadzone jest przez byłego policjanta, teraz pracownika korporacji Piotra Sauera. Dotyczy zaginięcia wspólniczki w firmie reklamowej, a pierwszym podejrzanym jest jej wieloletni partner, były aktor, który lata temu wplątany był w podobną zbrodnię. I mimo że książka sięga do historii sprzed lat, to nie robi tego w sposób nachalny, co aktualnie jest częstym motywem w kryminałach. Historia toczy się spokojnie, w dosyć angielskim stylu, równie mocną uwagę skupiając na kreacjach postaci, co na samym śledztwie. Postacie są więc również złożone, mają swoją skomplikowaną przeszłość, która wpływa na ich decyzje, ale i są po prostu ludzcy – popełniają błędy, które czytelnik może z początku surowo ocenić, ale hej! Kto z nas nie popełnia błędów ;). Musze przyznać, że jest to kryminał z gatunku tych, które lubię, ze spokojną akcją i narracją poprowadzoną w skupieniu. To warty uwagi debiut i ciekawy początek serii – ja już czekam na tom drugi!
Nie da się ukryć, że Czwarta Strona Kryminału ma nosa do mocnych i spektakularnych debiutów. Już tradycją jest, że każdego roku nakładem wydawnictwa ukazują się premiery, które szturmują listy bestsellerów. W 2020 roku Izabela Janiszewska. Rok 2021 przyniósł debiut Anny Rozenberg. 2022 rok należy do Anny Górnej, która zadebiutowała kryminalną powieścią „Kraina złotych kłamstw”.
Nie skłamię twierdząc, że tą książką autorka wpisuje się na listę Najlepszych Interesujących Książek. To zestawienie pokazuje, że kobiece pióro kryminalne ma się bardzo dobrze i fascynuje miłośników gatunku. Co takiego sprawiło, że „Kraina złotych kłamstw” jest książką godną polecenia? Niech ta recenzja będzie odpowiedzią na te pytanie.
Anna Górna zarysowała intrygującą historię. Zaprosiła nas do wzięcia udziału w śledztwie, w którym każdy szczegół ma znaczenie. A układanie go w jedną całość jest niczym układanie puzzli. Wymaga to skupienia oraz drobiazgowego sprawdzania każdego szczegółu.
Prywatny detektyw Piotr Sauser jako były policjant ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu spraw. Dlatego możemy być pewni, że jesteśmy kompanami człowieka, który jak mało kto zna się na swej robocie. Ale po kolei.
Jest listopad 2004 roku. W angielskim hrabstwie West Sussex zaginęła Julie Pearson, dwudziestodwuletnia partnerka Jacka Harforda, wschodzącej gwiazdy kina. Mężczyzna jest w gronie podejrzanych o zaginięcie kobiety. Jednak śledczy nie są w stanie znaleźć dowodów obciążających Harforda. Mężczyzna chcąc zapomnieć o sprawie i odciąć się od sławy wyjeżdża do Zurychu. Jednak wszystko na to wskazuje, że nie będzie mu dane wieść spokojnego życia. W grudniu 2018 roku powracają demony z przeszłości. Jednak nie za sprawą zaginięcia Pearson. Choć ta sprawa może mieć wspólny mianownik z nowymi problemami Harforda. Jak się okazuje jego nowa partnerka znika bez śladu. Czy mężczyzna jest odpowiedzialny za zniknięcie kobiety? Czy może jednak ktoś robi wszystko, by zniszczyć jego życie? Wszak dwie podobne sprawy, w których podejrzanym jest gwiazdor kina, nie stawiają go w dobrym świetle. Dlatego też Jack Harford postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Chcąc oczyścić się z zarzutów wynajmuje prywatnego detektywa Piotra Sauera. Pytanie tylko, czy ten krok jest próbą oczyszczenia się z zarzutów, czy też zrzuceniem odpowiedzialności za swoje grzechy?
Piotr Sauer zrobi wszystko, aby znaleźć odpowiedzi na te pytania. Jednak on sam boryka się z prywatnymi problemami. Po tym jak podpadł niewłaściwym ludziom, musiał uciec z Polski, by chronić swoją rodzinę. Wówczas obiecał swojej żonie, że zerwie z dotychczasowym życiem. Jednak prowadzenie sprawy Jacka Harforda sprawia, że detektyw łamie obietnice złożoną swojej żonie. Jak bardzo ta sprawa wpłynie na życie prywatne Sauera? Przekonajcie się sami i koniecznie sięgnijcie po „Krainę złotych kłamstw”.
Jest wiele powodów, aby zaprosić tę książkę do swej domowej biblioteki. Ciekawa i umiejętnie poprowadzona fabuła, śledztwo, które nie mknie na złamanie karku, lecz powoli odkrywa kolejne karty, silne charaktery, to jedne z wielu powodów, aby poznać historię zapisaną na kartach debiutanckiego kryminału Anny Górnej.
Bez wątpienia autorka mocno wbija się do świata polskiej literatury kryminalnej. Życzę Pani Annie oraz miłośnikom gatunku, aby zwojowała ten świat wieloma powieściami, na które z niecierpliwością czekam. Zdecydowanie polecam! Takie książki są niczym perła, dodająca wartości polskim kryminałom.