
JAK DALEKO JESTEŚ W STANIE SIĘ POSUNĆ, ABY DOSTAĆ ROK PŁATNEGO URLOPU?
Barri Brown nie spodziewa się, że jej mąż wróci – przecież dostała od niego wiadomość z informacją, że to koniec. Nie spodziewa się też, że wreszcie zostanie doceniona jako nauczycielka i zdobędzie awans – zbyt dobrze zna już smak rozczarowania i niesprawiedliwości. Nie spodziewa się również dziecka – od zawsze twierdziła, że to ostatnie, czego chce, a jednak teraz wszyscy dookoła wierzą, że Barri za kilka miesięcy zostanie matką.
Od roku płatnego urlopu dzieli Barri kilka miesięcy udawania, siedem sztucznych brzuchów i szafa pełna sukienek ciążowych. Plan wydaje się idealny, a wizja wyrwania się z małej wyspy i rozpoczęcia życia od nowa jest niezwykle kusząca – do czasu.
Bo na tak małej wyspie jak Guernsey trudno utrzymać coś w tajemnicy. W dodatku im większy staje się sztuczny brzuch Barri, tym większe ogarniają ją wątpliwości i wyrzuty sumienia. Może jednak ten plan nie był tak do końca idealny?
Tytuł oryginalny: Motherfaker
Tłumaczenie: Maciej Potulny
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: MEDIA RODZINA SP. Z O.O., Pasieka 24, 61-657 Poznań (PL), numer telefonu: +48 61 8270850, adres e-mail: wydawnictwo@mediarodzina.pl
| Autor | Anna Brook-Mitchell |
| Wydawnictwo | Gorzka Czekolada |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 424 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68242-50-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368242508 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.04.01 |
| Data pojawienia się | 2026.03.18 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 164 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Muszę przyznać, że tytuł tej książki jest wyjątkowo trafny, bo kto by się spodziewał, że w pozornie lekkiej i zabawnej historii o sfingowanej ciąży znajdzie się aż tyle emocji, refleksji i życiowych przemyśleń.
To opowieść, która zaskakuje nie tylko fabułą, ale też tym, jak mocno potrafi skłonić do zastanowienia się nad własnym podejściem do życia.
Książka świetnie pokazuje, że czasami wystarczy zmienić nastawienie, by całe nasze życie zaczęło wyglądać inaczej. Głównej bohaterki nie da się nie polubić jest gburowata, momentami aż za szczera, ale jednocześnie ma niezwykle trafne spostrzeżenia. Z jednej strony przestrzega zasad, z drugiej w głębi duszy jest buntowniczką (akcja z wyparowującym tatą jest mistrzowska).
Brnąc w swoje kłamstwo, niespodziewanie zyskuje ludzi, którzy zaczynają odgrywać ważną rolę w jej codzienności. Relacje między bohaterami wypadają naturalnie i właśnie one dodają tej historii autentyczności. Pod koniec pojawia się też ciekawy zwrot akcji, po którym już nic nie jest takie jak by się wydawało.
To historia, którą czyta się naprawdę przyjemnie. Nie ma tu miejsca na nudę, emocje stale się zmieniają, a czytelnik może zastanowić się, czy to właśnie my sami nie decydujemy o tym, kogo dopuszczamy do swojego życia, a kogo trzymamy na dystans.
Moja ocena: 9/10
To idealna lektura dla tych, którzy uwielbiają sarkazmy. Jest ich tu cały ogrom i opisują pewną kobietę, która jest po trzydziestce w równym stopniu, co przed czterdziestką i właśnie została rzucona przez swojego partnera. Ja miałam wrażenie, że ona wszystko widziała w czarnych barwach, jakby tęcza ukazywała się tylko w filmie czarno-białym. Wydaje jej się, że jest przez wszystkich oceniana i osądzana. Wręcz szuka tych ponurych określeń przez które stała się tą brzydszą córką, która ma oko na cały świat, tak samo jak jest pewna, że każdy marzy tylko o tym, aby jej obrobić cztery litery. Każda pogłoska czy też wieść najczęściej niedobra, rozchodziła się tutaj lotem błyskawicy. Każdy, kto skrywał jakiś sekret dosłownie jakby manifestował, aby jak najszybciej ludzie go poznali i bał się tego jednocześnie żyjąc według pesymistycznych przekonań. W sumie nie zdziwiłam się, że mając tak szerokie na retrospekcję przekonania, wykorzystała sytuację by dostać dodatkową formę gotówki. Powiedzmy, że małym problemem był tylko stan w którym miała utrzymać ludzi, że jednak spodziewa się dziecka. Okazja wspaniała, ale jak tu podnieść ten fakt do wiarygodności, że musiała powiększać swoją objętość o przyszły porodzie nie wspominając:-) Powiedzmy, że jedno kłamstwo zapoczątkowało całą lawinę kolejnych i następnych, gdzie trzeba było pamiętać o wszystkim, co się powiedziało. A im dalej, tym mniejsza radość z tego wychodziła. Jak sądzicie, czy znalazł się ktoś, kto znał jej misterny plan?
W gruncie rzeczy to naprawdę wciągająca lektura. Można się ubawić i współczuć jednocześnie, że ciężar porzucenia tak bardzo wpłynął na psychikę bohaterki, że przestała myśleć racjonalnie. W sumie to jej współczułam, bo od początku nie dane było jej poznać własną wartość, gdyż tonęła w obliczu piękniejszej siostry. Czując się niedowartościowana traciła wszystko, co wcześniej udało jej się zdobyć. Z zaciekawieniem obserwujemy tą żywiołową akcję i patrząc na błędy jakie są popełniane zaczynamy rozumieć czego tak naprawdę w życiu nie powinno się robić.
Świetna lektura na każdy czas:-) Mi naprawdę się podobała:-)
Nigdy nie chciałam mieć dzieci. Nie bylam jedną z tych osób, które rozpływają się na widok noworodków i nie sądzę bym z biegiem lat zmieniła zdanie w tej kwestii.
Mój mąż myślał zresztą podobnie.
A teraz przez jeden niefortunnie rzucony komentarz udaję ,że jestem w ciąży.
Tymi słowami Barri Brown nauczucielka angielskiego z niedużej szkoły średniej położonej na wyspie Guernsey, gdzie wszyscy się znają mogłaby zacząć swoją opowieść.
A i tak nie oddałoby to istoty jej sytuacji wystarczająco dobrze.
Jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne tworząc swoistą piramidę i wciągając w intrygę kolejne osoby.
Kobieta została bowiem porzucona przez SMS-a po dziesięciu latach małżeństwa, ma również dość swojej pracy, a raczej współpracowników zaś jej marzeniem jest wyjazd do Nashville , gdzie mogłaby rozpocząć nowy życiowy rozdział z dala od rodziny, której nie darzy sympatią.
Tymczasem okazuje się, że ma obok siebie ludzi gotowych jej pomóc zaś krnąbny uczeń o imieniu Callum nie tylko skrywa tajemnice , lecz jest belferce bliższy niż może się wydawać.
Jak to się wszystko skończy i czy Barri odnajdzie szczęście?
Tytuł i opis powieści Anny Brook - Mitchell zapowiadał lekką fabułę pełną humoru, może coś w rodzaju komedii romantycznych z Jennifer Lopez w roli głównej.
Tymczasem dostałam historię złożoną, szarą moralnie , której głównej bohaterki o nietypowym imieniu początkowo nie lubiłam.
Wszystko ją irytowało, narzekała jakby miała osiemdziesiąt lat , a otoczenia nie mogła znieść.
Im jednak dalej tym więcej było we mnie zrozumienia.
Panna Brown jest kobietą zagubioną , sarkastyczną i ma trudności w nawiązywaniu przyjaźni, a co ważniejsze tkwiła w przemocowym małżeństwie.
Dopiero kiedy jej życie zaczyna się rozpadać, Barri powoli uczy się patrzeć na siebie z innej perspektywy. I choć jej decyzje bywają irytujące, momentami wręcz absurdalne, to trudno nie zauważyć, że wynikają ze strachu, samotności i lat tłumienia własnych potrzeb.
Relacja z Callumem jest jednym z ciekawszych elementów tej historii — nieoczywista, momentami niewygodna, ale też bardzo ludzka. To właśnie dzięki niemu widać, że Barri, mimo całej swojej oschłości, potrafi być uważna i empatyczna, tylko gdzieś po drodze sama o tym zapomniała.
Autorka nie idzie na łatwiznę. To nie jest lekka, cukierkowa opowieść o nowym początku, a raczej historia o tym, jak trudno wyrwać się z życia, które przestało być nasze, nawet jeśli bardzo tego chcemy. Kłamstwo, które miało być chwilowym rozwiązaniem, szybko wymyka się spod kontroli i zmusza bohaterkę do konfrontacji z samą sobą.
Podobało mi się, że Kto by się spodziewał? nie próbuje na siłę wybielać swojej bohaterki. Barri jest momentami egoistyczna, zgorzkniała i trudna w odbiorze — ale przez to prawdziwa. I chyba właśnie to sprawia, że jej historia zostaje w głowie na dłużej.
Zabrakło mi natomiast większej lekkości, którą sugerował opis. Humor owszem się pojawia, ale raczej w formie sarkazmu niż czegoś, co rzeczywiście rozładowuje napięcie. Jeśli ktoś nastawia się na typową komedię romantyczną, może się rozczarować.
To książka bardziej o samotności, wypaleniu i potrzebie zmiany niż o miłości. O tym, że czasem trzeba sięgnąć dna — nawet jeśli oznacza to budowanie wszystkiego od nowa na ruinach własnych decyzji.
Bo prawda jest taka, że każdy z nas czasem udaje, ucieka, buduje swoje małe kłamstwa, żeby jakoś przetrwać.
A największą odwagą nie jest zaczynanie od nowa.
Tylko przyznanie przed samym sobą, że dotychczasowe życie wcale nie było tym, którego się chciało.