
LEGENDARNA I WCIŻ NIEPOKOJCA KLASYCZNA POWIEŚĆ SCIENCE FICTION
Pewnego dnia wszyscy mieszkańcy Midwich w Anglii w niewyjaśnionych okolicznościach zapadają równocześnie w sen, a cała wioska zostaje na krótki czas całkowicie odcięta od świata. Kilka tygodni później okazuje się, że w Midwich ponad 60 kobiet jest w ciąży. Dzieci, które się rodzą, są bardzo do siebie podobne, obdarzone jasnozłocistymi, niemal fluorescencyjnymi oczyma. W miarę upływu kolejnych lat ujawniają się niezwykłe zdolności Dzieci i łącząca je telepatyczna więź. Zaczynają też coraz bardziej zdecydowanie narzucać swoją wolę mieszkańcom Midwich…
To klasyczna opowieść o obcych wśród nas, o tym, jak zareagujemy w obliczu konfrontacji z istotami przewyższającymi nas pod każdym względem.
Tytuł oryginalny: The Midwich Cuckoos
Tłumacz: Zbigniew A. Królicki
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Dom Wydawniczy REBIS, Żmigrodzka 41/49, 60-171 Poznań (PL), adres e-mail: rebis@rebis.com.pl
| Autor | Wyndham John |
| Wydawnictwo | Rebis |
| Seria wydawnicza | s-f |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | zintegrowana |
| Liczba stron | 256 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8338-247-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383382470 |
| Wymiary | 135 x 215 mm |
| Data premiery | 2024.09.30 |
| Data pojawienia się | 2024.09.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
John Wyndham to angielski mistrz literatury science-fiction, żyjący w latach 1903-1969. W ciągu tych 66 lat napisał wiele powieści uznawanych aktualnie za klasyki SF. Jedną z nich jest książka pt. "Kukułcze jaja z Midwich", która doczekała się aż trzech ekranizacji - dwóch filmów oraz serialu telewizyjnego. Ja po raz pierwszy z tą historią zetknęłam się właśnie poprzez film ("Wioska przeklętych", 1995) i pamiętam, że mimo słabej gry aktorskiej i miernych efektów, sama fabuła wywarła na mnie ogromne wrażenie. Kiedy więc dowiedziałam się, że Dom Wydawniczy REBIS postanowił dołączyć do swojego cyklu "Wehikuł czasu" właśnie tę opowieść, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
"Kukułcze jaja z Midwich" okazały się jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym miesiącu.
Historia opowiada o tytułowej wiosce Midwich położonej gdzieś w Wielkiej Brytanii. Miejscu, w którym nigdy nic się nie działo. Aż do godziny dziesiątej w wieczór dnia 26 września. Wtedy to wszyscy ludzie przebywający w wiosce (oraz kilka mil w obrębie) zapadli w nienaturalny sen. Dosłownie padli tam, gdzie stali. Po krótkim czasie na szczęście wszyscy się wybudzili i poza kilkoma przypadkami śmiertelnymi (zamarznięcie) wszystko zdało się wrócić do normy.
Z naciskiem na słowo "zdało się", ponieważ kilka tygodni później na jaw wyszło, że każda dojrzała kobieta zdolna do reprodukcji jakimś cudem zaszła w ciążę. Nawet dziewica!
Życie w Midwich zostaje wywrócone do góry nogami, zwłaszcza że po dziewięciu miesiącach rodzi się prawie 60 dzieci. Niby normalnych, a jednak kompletnie innych... A te ich złote oczy, aż ciarki przechodzą!
"Kukułcze jaja z Midwich" to książka porywająca oraz wzbudzająca niepokój. Podczas czytania zainteresowanie dalszymi wydarzeniami wzrasta i wzrasta, a poruszane kwestie niejednokrotnie nakłaniają do głębszych rozmyślań dotyczących m.in. ludzkości, ewolucji oraz reakcji człowieka na kontakt z istotami przewyższającymi go pod każdym względem. Historia porusza, momentami wywołuje uśmiech, ale głównie podsyca ciągle rosnącą niepewność i niewytłumaczalne, towarzyszące uczucie lęku przed nieznanym.
W powieści występuje wielu różnorodnych bohaterów, dzięki którym autor w bardziej dosadny sposób przedstawił problem. Ich reakcja na zetknięcie ze sprawami graniczące z niemożliwością były zgoła skrajne - wszystko zależało od ich zawodu, wykształcenia oraz pochodzenia z innych środowisk.
Największą zaletą powieści, poza samą główną fabułą, jest klimat. Od pierwszej strony po ostatnią czuło się otaczającą czytelnika tajemniczość, niewiadomą. Niektóre momenty wzbudzały grozę tak mocno, że aż ciarki przechodziły po plecach. Każde słowo spijałam niczym nektar bogów, ponieważ każde zdawało się być w idealnym miejscu. John Wyndham ani razu nie przynudzał, nic nie rozwlekał, ale też nie poczułam, że akcja gna za szybko i że czegoś mi tu zabrakło. Wszystko zostało doskonale wyważone.
"Kukułcze jaja z Midwich" to przeszywająca, intrygująca historia, którą polecam z czystym sercem. Zarówno osobom uwielbiającym gatunek, jak i tym zaczytującym się w innych. Ta książka wydaje się idealna na początek drogi z science fiction, ponieważ wciąga do granic możliwości, nie jest skomplikowana, a jednak porusza wyjątkowe tematy związane z człowieczeństwem i ewolucją. Duża polecajka!
Kukułcze jaja z Midwich są lekturą dość krótką, w której akcja i napięcie stopniowo narastają, w miarę jak poznajemy szczegóły dziwnych wydarzeń w tytułowym Midwich i ich następstwa. Dużo w tej książce rozmów, dywagacji i rozważań bohaterów. Stopniowo narasta atmosfera tajemnicy, niepokoju, niepewności, z czasem niebezpieczeństwa, a na końcu grozy. Wszystkie wydarzenia, jakie mają miejsce w Midwich są trzymane w głębokiej tajemnicy i mało kto spoza wioski zdaję sobie sprawę co się stało. Całą historię poznajemy z perspektywy Richarda Gayforda, mieszkańca Midwich i bacznego obserwatora, który w tę pamiętną noc znajdował się akurat poza wioską, w Londynie świętując swoje urodziny i po całym wydarzeniu mieszka dalej w wiosce, śledząc rozwój niezwykłych Dzieci.
Powieść Wyndhama, podobnie jak jego wcześniejsze książki, zmusza do zastanowienia się nad wieloma moralnymi dylematami i zagadnieniami społecznymi. Większość rozważań skupia się wokół tego jak zachowamy się jako mała społeczność, a w konsekwencji jako cała ludzkość, wobec istot, które przewyższają nas pod wszystkimi względami. Nie jest to perspektywa dominacji tylko małej wioski, ale z biegiem lat całej ziemi, wobec czego homo sapiens przestałby być gatunkiem dominującym. Z początku trudno to sobie wyobrazić jak Dzieci mogą tego dokonać, ale z czasem dowiadując się, co potrafią, przyszłość nie jest już taka kolorowa. Wyndham zadaje pytania, które nie pozostawiają czytelnika obojętnym i zostają z nim na długo. Do jakich czynów możemy się posunąć aby ratować własne istnienie? Czy nowy, obcy gatunek jest czymś złym? Czy może kolejnym etapem ewolucji, tylko przyśpieszonej niezwykłymi wydarzeniami? Czy mamy moralne prawo zabić z zimną krwią inną istotę, tylko dlatego że przewyższa nas zdolnościami i zagraża naszemu istnieniu jako gatunku?
Kukułcze jaja z Midwich to kolejna, niezwykle interesująca książka Johna Wyndhama w serii Wehikuł czasu. Tym razem mamy historię o Dzieciach, obdarzonych niezwykłymi zdolnościami, które mogą zagrozić ludzkości jako gatunkowi dominującemu na ziemi. Polecam!
WOW!!! WOW!!! WOW!!! Nie mogę wyjść z podziwu!!! Nie mogę opanować emocji!!! Lecz, to, co mogę, to zachęcić Was do sięgnięcia po tytuł, który jest klasyką, arcydziełem science-fiction, a autor tego dzieła – John Wyndham – geniuszem, mistrzem słowa, które połączone z kolejnym daje dzieło z górnej półki, a już na pewno z tej, na której goszczą NIK – Najlepsze Interesujące Książki
„Kukułcze jaja z Midwich” to historia, która sprawiła, że moje czytelnicze emocje poszybowały z maksymalną prędkością na wyżyny wyżyn. To historia, której odkrywanie gotowało moją czytelniczą krew. Wykreowanie takiej historii jest wyrazem geniuszu Johna Wyndhama, angielskiego mistrza literatury SF. I nie można się nie zgodzić z takim stwierdzeniem, ponieważ już od pierwszych stron jego powieści wkraczamy do angielskiej miejscowości Midwich, w której dochodzi do niewyjaśnionego zjawiska. Zjawiska, które pcha nas w kolejne równie niemożliwe do wyjaśnienia zdarzenia.
Otóż pewnego dnia wszyscy mieszkańcy zapadają w sen, a cała wioska odcięta jest od świata. Jak się okazuje, po kilku tygodniach ponad sześćdziesiąt kobiet jest w ciąży. Wszystkie dzieci są do siebie podobne, jakby miały tego samego ojca, tę samą matkę. Czy to możliwe? Jak? Dlaczego? Cechą charakterystyczną każdego dziecka są jasnozłote oczy. Co więcej, z upływem czasu wykazują one nadprzyrodzone zdolności, a łącząca ich więź budzi niepokój wśród mieszkańców, którzy z każdym dniem odczuwają coraz większą zależność od dzieci.
Nie ukrywam, że „Kukułcze jaja z Midwich” to jedna z najlepszych i najmocniejszych powieści SF, które miałem przyjemność przeczytać. John Wyndham tą książką podniósł wysoko poprzeczkę, nie tylko autorom tego gatunku, lecz również twórcom serialu pod tym samym tytułem. Czy zdołali oni podnieść temat? Nie wiem, bo nie oglądałem serialu. Lecz wiem, że jeśli kiedyś będzie mi dane go obejrzeć, to będę miał ogromne oczekiwania względem ukazania tej historii w formie filmowej.
„Kukułcze jaja z Midwich” to powieść, która czyta się sama. To historia, która z mocnym przytupem trafia do naszej czytelniczej wyobraźni. To klasyka science-fiction, dzięki której ten gatunek zyskuje na wartości. A tytuł ten jest niczym sztabka złota wzbogacająca skarbiec światowej literatury.
Sama książka czyta się lekko, tylko mamy bardzo dużo faktów, przeskoków do innego miejsca i rozmów ułożonych niechronologicznie, że tylko czytając ją w ciszy na spokojnie możemy wszystko ogarnąć. Samą historię wpierw opowiada nam bohater, jak chciał dojechać do domu, a drogę zagrodzili mu straże. Będąc ogromnie ciekawym dlaczego nie może dojechać tam, gdzie chce, gdzie mieszka, odjeżdża z tego miejsca, po czym zatrzymuje się w innym, gdzie pchany ciekawością biegnie wraz z żoną zobaczyć co takiego się wydarzyło, że nie może powrócić do domu. W pewnym jednak momencie jego małżonka traci przytomność, a później on sam. I teraz przechodzimy do opowieści narratora jak opisuje nam co dzieje się w innych miejscach, jak wygląda całe miasteczko Midwich i w jaki sposób władze starają się dowiedzieć, co takiego się dzieje. Następnie dochodzi do dziwnych wydarzeń, bowiem kobiety zaczynają spodziewać się dziecka. Jest z tym sporo zamieszania, gdyż są uważane jako panie lekkich obyczajów i dochodzi do wielu niesnasków w małżeństwach. W miarę jak nie da się nic zrobić z tym ,,problemem", oczekując miłości swojego życia, zaczynają pojawiać się problemy, gdyż dzieci, które się urodziły niekoniecznie w pełni je przypominają. To zaledwie początek dramatycznych wydarzeń...
Ogólnie cała fabuła bardzo mi się podobała, tylko została trochę sztywno opisana. Każde wydarzenie ma budzić strach i niepewność tego, co przyniesie dalszy czas. Cały problem jest ujęty bardziej pod problematykę władzy i ich rozmów z innymi. Każdy rozdział jest innej długości i ukazuje tytułem naprowadzenie na następne wydarzenia. Nikt tutaj nie wie co się dzieje, zaczynają się przezwiska, niemiła określenia osób, a wraz z tym ogromne zamieszanie, gdyż nie da się ukarać kogoś, kto nic złego nie zrobił, kogo na niczym nie przyłapano. Troszkę zabrakło mi tutaj reakcji i życia mieszkańców. Prawdopodobnie był to chwyt pod thriller kryminalny:-) Jak by nie patrzeć przeczytałam ją z przyjemnością, okładka wciąż chodzi mi po głowie, więc zachęcam, byście sami ją przeczytali:-)