
Zniszczenie budzi mroczne siły, które powrócą po zemstę.
Czy Głównemu Czyścicielowi uda się odkryć, kto stoi za przebudzoną mocą?
Czy fala zabójstw zostanie powstrzymana, zanim rozszerzy się na całe Cesarstwo?
I czy śmiertelnik jest w stanie skutecznie walczyć z demonami?
A może by zwyciężyć, będzie musiał stać się jednym z nich?
Dziedzictwo przodków jest potężne jednoczy ludzi, daje im nadzieję i wspólny cel.
Dlatego Cesarstwo, podbijając coraz to nowsze ziemie, w pierwszej kolejności zaczyna od usunięcia wszelkich jego śladów.
Wraz z wyznawcami.
Czyściciele mają pełne ręce roboty, a ich oręż bez przerwy spływa krwią wiernych, konających z imieniem boga na ustach.
Jednak coś przetrwało masakrę.
Bo każda akcja wywołuje reakcję.
| Autor | Marcin Halski |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo HM |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 314 |
| Format | 195 x 125 x 28 mm |
| Kod paskowy (EAN) | 9788395990472 |
| Data premiery | 2021.10.20 |
| Data pojawienia się | 2021.10.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 6 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Każdy akt przemocy rodzi u kogoś uczucia, które z dużym prawdopodobieństwem w przyszłości mogą zaowocować zemstą na swym dawnym oprawcy lub jego bliskich. Ludziom zdecydowanie łatwiej przychodzi krzywdzenie kogoś, aniżeli czynienie dobra, toteż należy za wszelką cenę wystrzegać się zła, które może przynieść makabryczne, daleko idące skutki. Osoba skrzywdzona, pozostawiona bez jakiegokolwiek zadośćuczynienia, będzie zatracać się w swym cierpieniu, które doprowadzi do samookaleczenia lub odwetu bez jakichkolwiek zahamowań.
Zarys fabuły
W książce spotykamy Horensa, który przed laty był Głównym Czyścicielem Cesarstwa, a obecnie jest zwykłym wykładowcą na Uniwersytecie. Pewnego dnia został wezwany przez cesarza, który przywrócił mu poprzednie stanowisko, gdyż jego następca został brutalnie zamordowany, a do tego została znaleziona przy nim, wyglądająca na żywą laleczka. Wszystko to wiąże się z Harwyn, krainą która niegdyś została podbita przy udziale Horensa. W celu przeprowadzenia śledztwa i wykryciu ewentualnych sprawców na miejsce udaje się z maginią Merind. Na miejscu do pomocy zostaje im przydzielony miejscowy urzędnik Ramir. Kto mści się za poniesione niegdyś straty i w jaki sposób posługuje się w tym celu laleczkami Voodoo? Co połączy Horensa i Merind? Do jakich wniosków dojdzie główny bohater? Jak zakończy się ta historia? O tym w książce „Laleczki” autorstwa Marcina Halskiego.
Voodoo i bohaterowie
Autor bardzo ciekawie przedstawił swoją interpretację wierzeń związanych z Voodoo, co niewątpliwie wyróżnia pozycję na tle innych spotykanych na naszym rynku. Do tego trzeba dołożyć niespotykaną kreację postaci, zarówno tych walczących po stronie cesarstwa, jak i tych wrogo nastawionych im. Myślę, że ta kombinacja: ludzi, magów, cieni, szamanów itd. wpłynęła na to, iż ja, jako czytelnik byłem, co jakiś czas zaskakiwany przez autora nagłym zwrotem akcji, a także nie potrafiłem się oderwać od lektury, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Wszystko to oparte na niepohamowanej chęci zemsty ze strony rdzennych mieszkańców Harwyn skutkuje niepowtarzalną akcją, której elementy, a raczej zachowania jednostek, przywołują na myśl znanych nam ludzi ze świata polityki, jak i naszego otoczenia.
Podsumowanie
Książkę czytało mi się z dużą przyjemnością, a dodatkowo, co jakiś czas doświadczałem dreszczyku emocji, co podnosi jakość lektury. W tym wypadku mamy do czynienia z dark fantasy z elementami kryminału, a nawet horroru, co niewątpliwie jest rzadko spotykane, a w tym wypadku idealnie połączone. Opisy zbrodni, walki oraz pozostawionych zwłok mogą być dla niektórych zbyt drastyczne, ale z pewnością przypadną do gustu czytelnikom, którzy odnajdują się w mocniejszych klimatach. Doskonałym uzupełnieniem historii są grafiki znajdujące się w tekście przedstawiające niektóre wydarzenia, dzięki czemu odbiorca jeszcze bardziej zagłębi się w akcję. Okładka jest dość mroczna, a dodatkowo z przodu, jak i z tyłu jest dwuwymiarowa i zależnie pod jakim kątem się na nią patrzy można dostrzec inne elementy, co na pewno przykuwa wzrok potencjalnych czytelników. Gorąco polecam tę fenomenalną książkę wszystkim zainteresowanym Voodoo, jak i fanom tajemniczych historii opartych na różnych wierzeniach i nadprzyrodzonych mocach, które jednocześnie poruszają znane nam ważne społecznie tematy.
Cesarstwo podbija nowe tereny. Czyściciele mają dużo pracy, ponieważ usuwają wszystkie ślady wierzeń i religii z podbijanych terenów. Jednak mroczne siły będą chciały się zemścić na Cesarstwie. Były Główny Czyściciel Horens otrzymuje zadanie, aby dowiedzieć się kto stoi za obudzeniem się mrocznych mocy.
Bardzo rzadko sięgam po fantastykę, a później zastanawiam czemu tak się dzieje, skoro ją lubię.
Na “Laleczki” zwróciłam uwagę przez okładkę, strasznie mi się podoba. A po przeczytaniu opisu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Mamy tutaj elementy horroru, czyli bardzo krwawe i brutalne sceny morderstw, ale też i fantastyki, mroczne moce, magia. No i nawiązanie do laleczek voodoo, chyba każdy o nich słyszał, osobiście nie chciałabym żadnej znaleźć.
Ta mieszanka sprawiła, że bardzo wciągnęłam się w losy Horensa i Merind (Cesarki Mag). Do tego styl Autora bardzo mi się spodobał i przez książkę płynęłam, mimo tych brutalnych opisów.
Byłam bardzo ciekawa jak potoczą się losy Cesarstwa i Horensa, ale takie zakończenia nie spodziewałam się.
Jednak mam malutki niedosyt. Zaczynając czytać miałam nadzieje, że książkabardziej mnie przestraszy, liczyłam, że będę bała się iść po ciemku do wc 😅 Niestety nic takiego się nie stało, a czytam przede wszystkim wieczorami i gdy mąż z dzieckiem już śpią, a wtedy wszystko odbiera się inaczej.
Czytając “Laleczki” stwierdziłam, że nie chciałabym żyć w świecie, gdzie wszystko jest takie samo, gdzie nie ma żadnej religii, ewentualnie wszędzie jest taka sama, nie ma różnych tradycji.
Żałuję, że książka nie okazała się bardziej straszna, jednak i tak zachęcam Was do poznania przygód Horensa i Merind.
Głównym bohaterem tej historii jest Horens - facet z przeszłością, niegdyś ulubieniec Cesarza i Główny Czyściciel Cesarstwa, dziś będący w niełasce wykładowca na uniwersytecie. Pewnego dnia Horens zostaje wezwany przed oblicze Cesarza. Gdy przybywa do stolicy okazuje się, że władca właśnie przywrócił go na dawne stanowisko. Zrobił to ponieważ poprzedni Główny Czyściciel został brutalnie zamordowany w miasteczku o nazwie Harwyn. Przy jego zwłokach znaleziono tajemniczą laleczkę, łudząco podobną do denata. Horens dobrze zna Harwyn. To właśnie wydarzenia w tym miejscu sprawiły, że kilka lat wcześniej stracił robotę czyściciela i został zesłany na prowincję. Teraz dostaje rozkaz powrotu do miasteczka. Nazajutrz wsiada na cesarski okręt i wyrusza w podróż ku przeznaczeniu. W tej wyprawie towarzyszy mu piękna czarodziejka Merind, która ma mu pomóc rozwikłać zagadkę śmierci poprzedniego czyściciela oraz innych mieszkańców Harwyn.
"Laleczki" zostały osadzone w fikcyjnym świecie - cesarstwie, które nieco przypomina Siedem Królestw z "Gry o tron". Cesarz w powieści Marcina Halskiego, niczym król na Żelaznym Tronie, niepodzielnie włada swoimi ziemiami, które z każdym rokiem powiększają się o kolejne podbite tereny. I pierwsze co robi po zaanektowaniu danego obszaru, to wysyła tam czyścicieli. Ich zadaniem jest eliminacja religii i magii na danym obszarze, co sprowadza się nie tylko do burzenia świątyń, pomników i innych miejsc kultu, ale i mordowaniu kapłanów i wiernych. Horens przez lata z oddaniem wykonywał swoje obowiązki, aż nie trafił do Harwyn, gdzie magia okazała się silniejsza od cesarza i jego ludzi.
Halski stworzył intrygujący i wciągający świat, przesycony magią i klimatem średniowiecza. Para głównych bohaterów to postaci z osobowością i przeszłością. Świetnie skonstruowani, z krwi i kości, posiadający wady, jak i zalety. Zarówno Horensa, który przecież świętym nie jest, jak i Merind da się lubić, a według mnie sympatia do głównych bohaterów jest niezwykle ważna, żeby nie powiedzieć kluczowa. Przynajmniej ja tak mam - gdy polubię bohatera chcę poznać jego historię, w przeciwnym razie lepiej żeby zginął, a książka skończyła się nim na dobre się zacznie. 😉 Tu, na szczęście, tak nie było. W "Laleczkach" od początku kibicowałem parze głównych bohaterów i chciałem poznać ich przygody. A w tej powieści przygód nie brakuje. Marcin Halski zadbał o równe tempo akcji, kilka fabularnych twistów i niebanalny finał.
Na uwagę zasługuje również tematyka, jaką poruszył Autor w swojej książce. Otóż "Laleczki" to pierwsza znana mi polska powieść, która dotyka spraw związanych z voodoo, jednocześnie robi to zupełnie inaczej niż inni. Właśnie przypomniał mi się stary horror Wesa Cravena "Wąż i tęcza", który również orbituje wokół tej synkretycznej afroamerykańskiej religii i to są zupełnie różne opowieści. Marcin Halski podszedł do tematu po swojemu, w sposób oryginalny i ciekawy.
Podsumowując: "Laleczki", to fascynująca i wciągająca powieść, z nietuzinkowymi bohaterami i obfitująca w akcję. To jedna z tych historii, którą czyta się jednym tchem, a potem z przyjemnością poleca rodzinie i znajomym oraz tym, którzy trafili na tę recenzję. Także polecam i czekam na kolejne równie emocjonujące powieści spod pióra Marcina Halskiego.
Akcja powieści rozgrywa się w odległej zamorskiej krainie Harwyn, która przed laty została podbita przez wojska cesarskie. Nowi władcy, traktujący jej ziemie i mieszkańców jak łup wojenny, bezzwłocznie przystąpili do unifikacji kraju. Zakazano wszelkich wierzeń, rozpoczęto mordowanie kapłanów i szamanów. Wbrew oczekiwaniom zwycięzców brutalne pogromy i niszczenie miejsc kultu jedynie wzmogły opór mieszkańców krainy. W wyniku niewyjaśnionych morderstw i groźby wybuchu powstania, władze Cesarstwa decydują się wysłać do tej odległej krainy byłego Głównego Czyściciela Horensa. Człowiek ten zdobył w przeszłości niechlubną sławę potwora w ludzkiej skórze, który odznaczył się szczególną brutalnością w czasie podboju i niszczenia religii w Harwyn.
Dzieło Marcina Halskiego „Laleczki” to surowa, miejscami brutalna męska opowieść. Akcja skupia się wokół śledztwa prowadzonego przez Horensa, w którym pomaga mu piękna czarodziejka Merind. Jak nietrudno się domyślić bardzo szybko między tą dwójką zaczyna iskrzyć, jednak motyw ich romansu schodzi na drugi plan w obliczu grozy i aktów przemocy, jakie nawiedzają Harwyn i Cesarstwo.
Najbarwniejszym i jednocześnie zmuszającym do refleksji elementem powieści jest postać Horensa. Ten antybohater mający na rękach ogromną ilość krwi i istnień ludzkich, nie do końca poczytalny, musi się zmierzyć nie tylko z rozwikłaniem zagadki niewyjaśnionych morderstw, ale też z demonami z przeszłości, które żyją w najciemniejszych zakamarkach jego zagubionego umysłu.
Kolejnym atutem „Laleczki” jest styl pisarski autora. Powieść napisana jest w sposób lekki, bez zbędnych opisów i dłużyzn. Dzięki czemu od pierwszej strony udało mi się wniknąć w ten niezwykły mroczny świat. Uważny czytelnik dostrzeże w nim wiele różnych symboli i odniesień do współczesnych religii pozwalających na dość swobodne interpretowanie historii. Będąc w drugiej połowie książki, miałem nieodparte wrażenie, że autor zdecydował się na dość śmiały ruch i przemycił do swej powieści wątki postapokaliptyczne.