
BESTSELLER NEW YORK TIMESA!
Słowo „maame” ma w języku twi wiele znaczeń, ale w moim przypadku oznacza „kobietę”.
O czym rozmawiać na pierwszej randce? Czy dwudziestoparolatkę mogą boleć plecy? Czy wolno płakać w pracy? Jaki procent młodych ludzi zajmuje się schorowanymi rodzicami?
Poznaj Maddie Wright, która… Chce nosić żółty garnitur. Chce się umawiać z facetami, którzy nie spodobaliby się jej mamie. Chce się wreszcie postawić szefowej. Chce się dowiedzieć, dlaczego tata nie potrafi jej powiedzieć, że ją kocha. Chce przestać googlować wszystkie życiowe decyzje, jakie ma do podjęcia.
Ale czy świat jej na to wszystko pozwoli? To opowieść o rozpaczy, przyjaźni i łamaniu zasad.
Błyskotliwa, zabawna i poruszająca do głębi powieść Jessiki George, posiłkując się humorem i emocjami, rozprawia się z realiami obecnych czasów: od obowiązków rodzinnych i rasizmu, przez kobiecą seksualność, po złożone oblicze miłości i zdolną ratować życie siłę prawdziwej przyjaźni. Zgłębia uczucia towarzyszące rozdarciu między dwiema kulturami i dwoma domami. Rozrysowuje drogę, jaką bohaterka pokonuje w poszukiwaniu miejsca dla siebie.
Jessica George urodziła się i wychowała w ghańskiej rodzinie mieszkającej w Londynie. Studiowała literaturę angielską na Uniwersytecie Sheffield. Zawodowe szlify zdobywała w agencji literackiej i teatrze, skąd trafiła do redakcji brytyjskiego oddziału wydawnictwa Bloomsbury.Maameto jej debiutancka powieść.
„Tętniąca życiem, zabawna, wzruszająca… Nim się zorientujesz, zakochasz się w Maddie. Uwierz mi, wiem, co mówię!” Bonnie Garmus, autorka bestselleru „Lekcje chemii”
„Jedna z obowiązkowych lektur w tym roku” – Sunday Times
*Debiut roku 2023 według:
Sunday Times, Stylist, Vogue, Red Magazine, Independent, Belfast Telegraph, Huffington Post UK, Pop Sugar, Harper’s Bazaar, My Weekly, Evening Standard, Cosmopolitan, Bustle*
„Debiutancka powieść Jessiki George to pełen empatii portret młodej kobiety w pułapce zderzających się ze sobą kultur i wzruszające spojrzenie na to, jak głęboki smutek może wszystko odmienić. Maddie przedstawia sobą tak urzekającą mieszankę niewinności i znużenia życiem, że naturalną reakcją jest kibicowanie jej w poszukiwaniu własnego miejsca w świecie” – Times
„MaameJessiki George maluje rodzinę w ciepłych, lecz nieprzekoloryzowanych barwach. Opowiada historię dwudziestoparoletniej Maddie, Brytyjki ghańskiego pochodzenia, która po latach zajmowania się chorym ojcem i utrzymywania rodziny wymyka się temu, czego się od niej oczekuje” – Vogue
„Błyskotliwa, inspirująca i poruszająca opowieść o wchodzeniu w dorosłość” – Elle
„Ani na chwilę nie przestajemy trzymać kciuków za bohaterkę tej zabawnie napisanej historii” – The Sun
„Poruszająca, wywołująca uśmiech opowieść o znajdowaniu swojego miejsca w świecie” – Cosmopolitan
Tytuł oryginalny: Maame
Tłumacz: Michał Kramarz
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Jessica George |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 608 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-618-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383576183 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.08.23 |
| Data pojawienia się | 2024.07.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 740 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia miałam przyjemność wkroczyć w świat Maddie Write. Młodej kobiety o ghańskich korzeniach, mieszkającej we współczesnym Londynie. Dziewczynie, opiekującej się chorym na Parkinsona ojcem, brakuje życiowego doświadczenia i stale radzi się „wujka Google” w błahych sprawach. Jej rozterki niejednokrotnie bawią do łez i sprawiają, że odnosimy wrażenie, iż Maddie jest ciut naiwna. Jednak jej perypetie wywołują także pewnego rodzaju nostalgię i smutek nad jej życiem…
Na pierwszy rzut oka „Maame” wydaje się być lekką powieścią, luźno traktującą o trudnościach. Jednak wraz z rozwojem akcji dostrzegamy jej głębię i istotność poruszanych problemów. Rasizm, choroba rodzica, strata bliskiej osoby, depresja… Za tytułowym słowem Maame (kobieta) kryje się bowiem odpowiedzialność, stałe poczucie bycia tą, która nad wszystkim panuje, na której każdy może polegać. Która nie zawiedzie, a o tym co dzieje się w jej domu nikomu nie piśnie słówka…
Barwna historia o odnajdywaniu siebie w nowoczesnym świecie nie raz wprawiająca czytelnika w przygnębienie.
Starając się wejść do skóry głównej postaci powiedziałabym: mam rodzinę, ale jestem sama. Za młode życie z mamą będąc dorosłą osobą, poznaję świat bez niej, z ojcem przy boku. Gdy mówię do niego ,,tato", on akurat rozmawia ze swoją zmarłą siostrą patrząc w pusty kąt. Jest chory, a przy nim usycham i ja. Kiedy proszę brata o pomoc, zawsze ma dla mnie taką samą śpiewkę; nie pomoże, nie ma czasu, nie ma pieniędzy. Sama pracuję po to, by wyżywić ojca, opłacić dom, odłożyć na nagły wydatek i ... pomimo moich dwudziestu pięciu lat zapomniałam jak to jest być kochaną. Jestem potrzebna do zaspakajania potrzeb swojej rodziny. Nie mam czasu na miłość, nie spotykam się z nikim, zwyczajnie utknęłam we własnym domu i ojcem, który każdego dnia przemienia się w dziecko. Jedyne czego chcę, to tylko tego, żeby ludzie przestali czegoś ode mnie chcieć. Nadszedł jednak dzień, który wszystko zmienił. To wtedy miałam się dowiedzieć jak to jest być człowiekiem młodym. To wtedy ujrzałam, że znacznie odbiegam od reszty. Mam na imię Maame. Poznajcie moją historię...
To przepiękna opowieść, która pokazuje jak szybko już jako dziecko główna postać musiała dorosnąć. Nikt nie przejmował się nią, gdyż wiedzieli, że ze wszystkim sobie poradzi, zajmie się domem i całą organizacją życia pozostałych domowników. Mamy też opis jej brata, który im bardziej zwracali na niego uwagę, tym więcej problemów im sprawiał. Jej mama musiała wyjechać i tak naprawdę od wtedy świat głównej postaci stanął na głowie. Autorka nie zrobiła męczennicy z tej dziewczyny, tylko opisywała prawdę niczego nie koloryzując. Czytamy tutaj o rozmowach w jej pracy, ze znajomymi i każdy zauważa, że nie zachowuje się na swoje lata. Zwracają jej uwagę na to, że jeszcze nie poznała życia, a już wpadła w prozę, gdzie radość zrobiła sobie wolne. To właśnie później zobaczy świat, który ją omijał. A my na każdym kroku będziemy się wzruszali. To idealna lektura do zobaczenia jak ciężko może być innym ludziom. Bywają chodzącą zbieraniną sekretów i wstydu, który spychają w głąb siebie. To idealna lektura by docenić to, co posiadamy.
„Maame” to historia pozwalająca spojrzeć na rolę kobiety w świetle sprzecznych oczekiwań, wysyłanych przez społeczeństwo. To niezwykle emocjonująca powieść poruszająca tematykę codziennych, życiowych wyborów, miejscami okraszona sporą dawką humoru, a miejscami wywołująca łzy. W końcu to książka, która jest wyboistą drogą do samoakceptacji, do aprobaty siebie i nade wszystko do osiągnięcia w życiu równowagi.
Maddie, dwudziestopięciolatka obarczona zbyt dużą ilością rodzinnych obowiązków w pewnym momencie swojego życia uświadamia sobie, że musi w końcu zacząć żyć dla siebie. Chce spotykać się z przyjaciółmi, poznawać nowych ludzi i rozgryźć swoje pragnienia i potrzeby. Zbyt wcześnie stała się „Maame” – kobietą sumienną i nad wyraz odpowiedzialną, dlatego teraz pora zawalczyć o swoje szczęście. I tutaj rozpoczyna się droga w której czytelnik towarzysz Maddie, razem z nią umawia się na randki, razem z nią odkrywa świat i w końcu razem z nią łamie zasadny wpojone w dzieciństwie.
„Maame” to powieść o balansowaniu między tym, co zrobić należy, a tym czego się pragnie. To nieustanna walka z codziennymi obowiązkami i powinnościami, które często przysłaniają walkę o marzenia. To poszukiwanie swojego miejsca w świecie, na przekór rasizmowi i seksizmowi. To też próba odnalezienia równowagi po stracie bliskiej osoby i nabieraniu pewności siebie wobec wyzwań, które stawia współczesny świat.
Przyznam się, że trudno uwierzyć, że „Maame” to debiut. Jessica George stworzyła niezwykle angażującą historię, odkrywającą przed czytelnikiem meandry kobiecości bazując na budowaniu poczucia wartości. Polecam na te ostatnie wakacyjne dni…
„Maame” to historia pozwalająca spojrzeć na rolę kobiety w świetle sprzecznych oczekiwań, wysyłanych przez społeczeństwo. To niezwykle emocjonująca powieść poruszająca tematykę codziennych, życiowych wyborów, miejscami okraszona sporą dawką humoru, a miejscami wywołująca łzy. W końcu to książka, która jest wyboistą drogą do samoakceptacji, do aprobaty siebie i nade wszystko do osiągnięcia w życiu równowagi.
Maddie, dwudziestopięciolatka obarczona zbyt dużą ilością rodzinnych obowiązków w pewnym momencie swojego życia uświadamia sobie, że musi w końcu zacząć żyć dla siebie. Chce spotykać się z przyjaciółmi, poznawać nowych ludzi i rozgryźć swoje pragnienia i potrzeby. Zbyt wcześnie stała się „Maame” – kobietą sumienną i nad wyraz odpowiedzialną, dlatego teraz pora zawalczyć o swoje szczęście. I tutaj rozpoczyna się droga w której czytelnik towarzysz Maddie, razem z nią umawia się na randki, razem z nią odkrywa świat i w końcu razem z nią łamie zasadny wpojone w dzieciństwie.
„Maame” to powieść o balansowaniu między tym, co zrobić należy, a tym czego się pragnie. To nieustanna walka z codziennymi obowiązkami i powinnościami, które często przysłaniają walkę o marzenia. To poszukiwanie swojego miejsca w świecie, na przekór rasizmowi i seksizmowi. To też próba odnalezienia równowagi po stracie bliskiej osoby i nabieraniu pewności siebie wobec wyzwań, które stawia współczesny świat.
Przyznam się, że trudno uwierzyć, że „Maame” to debiut. Jessica George stworzyła niezwykle angażującą historię, odkrywającą przed czytelnikiem meandry kobiecości bazując na budowaniu poczucia wartości. Polecam na te ostatnie wakacyjne dni…
28 sierpnia premierę będzie miała wyjątkowa książka, będąca debiutem autorki, która całkowicie mnie oczarowała. Nie stało się tak jednak od początku.
Dzisiejsza recenzja będzie znacznie dłuższa niż zazwyczaj pisane przeze mnie opinie, gdyż „Maame” to książka, o której chce się mówić, chce się pisać, która rozkochuje w sobie stopniowo i zostaje z czytelnikiem na długo.
Chcąc być z Wami szczera, muszę przyznać, że przez pierwsze kilkadziesiąt stron czytanie było dla mnie nużące. W głównej mierze wpływ na to miała główna bohaterka Maddie – zagubiona, samotna, zamknięta w sobie, wiecznie przygnębiona młoda kobieta, o charakterze outsiderki i cierpiętnicy, w ciszy i spokoju znosząca wszelkie podłości, jakich doświadcza z każdej strony, nie reagująca na jawne wykorzystywanie jej przez większość otaczających ją ludzi. 25-latka nieustannie zmaga się z rozterkami, w jej głowie mnożą się wątpliwości i pytania, często naiwne i banalne, na które szuka odpowiedzi w Internecie. Jest jak niedoświadczona nastolatka – z jednej strony wycofana i bojaźliwa, a z drugiej łaknąca nowych doświadczeń, których została pozbawiona.
Maddie czuje jednak, że dotarła w swoim życiu do punktu, w którym musi wszystko zmienić. Chce radykalnie odmienić swoje życie. Chce poznać inną siebie, znaleźć radość i poznać czym jest szczęście. Wyprowadza się z rodzinnego domu, poznaje nowych ludzi, w tym faceta, zmienia pracę, imprezuje… Nie przypuszcza jednak, że próbując wkroczyć w pełni w dorosłość musi przygotować się na prawdziwy wstrząs. Z ciekawości w świadomość, z euforii w rozpacz…
Książka ma bardzo ciekawy styl, który opiera się o ciągły konflikt między tym, co Maddie siedzi w głowie i ciśnie się jej na język, a tym, co w rzeczywistości wypływa z jej ust i jest w jej mniemaniu społecznie akceptowalne. Forma ta rodzi mnóstwo zabawnych sytuacji, przy których naprawdę się śmiałam. Właśnie… śmiałam się, by zaraz powstrzymywać łzy smutku… To była prawdziwa emocjonalna huśtawka.
Gdy po kilkudziesięciu stronach poznałam główną bohaterkę bliżej, lepiej zrozumiałam jak dzieciństwo ukształtowało jej obecne życie, całkowicie dałam się wciągnąć w tę historię. Kolejne 300 stron przeczytałam ciągiem, płynęłam przez tę opowieść, często wstrzymując oddech. To było naprawdę intensywne doznanie. Po cichu kibicowałam tej niesamowitej kobiecie, podczas życiowej metamorfozy, podczas uzewnętrzniania się głęboko uśpionych w niej cech, budzącej się odwagi i kształtowania pewności siebie. Istotnym aspektem książki były dla mnie również kwestie związane z różnicami rasowymi, dyskryminacją i rasizmem, który w szczególny sposób zostały w książce wyłuszczone.
I wiecie co? Jestem w szoku, że jest to pierwsza powieść autorki. Jest piękna, wyjątkowa i naprawdę warta przeczytania.
Maddie jest dwudziestopięcioletnią, czarnoskórą kobietą pochodzenia ghańskiego. Mieszka w Anglii, gdzie opiekuje się chorym na Parkinsona ojcem. Czuje się samotna oraz zagubiona. Jej matka pracuje w Ghanie i rzadko zjeżdża do domu, jej brat odciął się od rodziny i nie kwapi się do żadnej pomocy. Bohaterka jest głową tej rodziny, a nie powinno tak być. W końcu coś w niej pęka, potrzebuje zmiany. Utknęła w nieciekawej pracy, nigdy nie miała chłopaka, nie mieszkała bez rodziców tak jak jej rówieśnicy. Zawsze była cicha, spokojna, poukładana. Wszyscy mogli na nią liczyć, lecz w końcu nastał czas na zmiany.
Maddie, czyli tytułową Maame bardzo polubiłam, a wręcz zżyłam się z nią. Po tych sześciuset stronach ciężko będzie mi się z nią rozstać. Czuję żal i smutek, gdy myślę o jej życiu. Dwudziestoparolatka powinna mieć więcej swobody. Chodzić na randki, spotykać się z przyjaciółmi, mieć oparcie w rodzinie, a tymczasem na jej barki spadła wielka odpowiedzialność. Nie wyobrażam sobie, by moja córka miała poświęcić swoje życie i opiekować się ojcem. To obowiązek żony, a nie córki, a tymczasem matka Maddie po prostu uciekła i będąc daleko, udawała, że nie ma problemu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że bohaterka unika opowiadania o swoim życiu, jeśli trzeba - kłamie, jeśli jest możliwość, omija niewygodne dla niej tematy. Przed wszystkimi udaje, że u niej jest wszystko w jak najlepszym porządku, a nie jest. Każdy problem sprawdza w Internecie, szukając odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Smutne jest to, że zamiast porozmawiać z przyjacielem, ona szuka pomocy w googlach.
Z jednej strony „Maame”, to błyskotliwa, lekka, zabawna powieść, z drugiej natomiast poruszająca mnóstwo trudnych tematów, takich jak samotność, żałoba, depresja, zdrada, pozycja o dziewczynie, która nie ma w życiu lekko, ale nie pozwala sobie na chwile słabości, przecież inni mają gorzej. Jakże często powtarzany jest ten frazes. Niestety tacy ludzie są często wykorzystywani.
Mimo sporej objętości powieść czyta się szybko. Jest ciekawa, dużo się w niej dzieje, występują różnorodni bohaterowie i mamy okazję poznać nieco ghańską kulturę, jej tradycje i obyczaje. Daje do myślenia, czasami wywołuje uśmiech, a czasami wzrusza. Jeśli jesteście ciekawi, czy Maddi uda się postawić matce, swoim problemom, szefowej i życiu, koniecznie po nią sięgnijcie. Nie dajcie się zwieźć kolorowej okładce i lekkiemu opisowi. To bardzo emocjonująca historia, która podszyta jest dozą humoru.
To szalenie angażująca powieść, która tkwi głęboko w sercu, ale opowiadająca o miłości, rodzinie, przyjaźni i czułości do samej siebie, do dążenia do życiowej równowagi i w końcu zaakceptowania tego kim się jest.
Cudowna, skomplikowana i czuła powieść. Taka jak jej główna bohaterka. Polecam z pełną mocą mej kobiecości.