
Malinka Wombat wybiera się z Mamą na Chi-chi-górkę. Tam zawsze spotyka ją coś zabawnego. Po drodze trafiają na Koalę. Dowcipnisia! I miłośnika ćwiczeń gimnastycznych. Malinka razem z Panem Emu, Kangurkiem, Klopsem i Koalą urządzają w lesie wielką gimnastykę! Chi, chi!
"Malinka Wombat" to seria książek dla młodych czytelników, którzy lubią zwierzęta, odkrywanie świata i przygody. Łatwy do zrozumienia język, krótkie i śmieszne teksty, barwne całostronicowe ilustracje i pozytywne emocje towarzyszące bohaterom - to wszystko sprawia, że od tych książek trudno się oderwać. Dziecko poznaje nowe gatunki zwierząt i ciekawostki przyrodnicze. Jednocześnie otrzymuje wskazówki przydatne w budowaniu relacji z rówieśnikami i radzeniu sobie na co dzień - nie tylko w wombacim lasku, ale także w przedszkolu i szkole.
Warto dodać, że Malinka Wombat jest młodszą siostrą Maksymiliana Wombata, bohatera znanych od lat, nagrodzonych Magellanem dla najlepszego przewodnika dla dzieci, interaktywnych książek podróżniczych.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Hoppa Multimedia Marcin Kozioł, ul. Zawiła 13, 05-500 Nowa Iwiczna (PL), adres e-mail: wydawnictwo@bumcykcyk.pl
| Autor | Marcin Kozioł |
| Wydawnictwo | Bumcykcyk |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 32 |
| Format | 265 x 220 mm |
| Kod paskowy (EAN) | 9788397730502 |
| Data premiery | 2026.01.22 |
| Data pojawienia się | 2026.01.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 74 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja 2026.08.23) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jakiś czas temu moja najmłodsza córka nie chciała wyjść ze spotkania autorskiego bez kolejnej książki o Malince Wombat. I wcale jej się nie dziwię - Marcin Kozioł stworzył postać najsłodszej reporterki w całej Australii, więc nic dziwnego, że moja pociecha ją uwielbia.
Tym razem Malince towarzyszy jej sąsiad, mieszkaniec eukaliptusowego lasku: Koalađ¨. Naprawdę niezły z niego dowcipniś, bo gdy znalazł wełnianą zabawkę, postanowił napędzić stracha Malince oraz jej mamie. Koala jest też wielkim miłośnikiem gimnastyki, co mama Malinki sprytnie wykorzystała, tworząc... dzieło sztuki nowoczesnej. A o jakie konkretnie dzieło chodzi?đ§ Tego musicie dowiedzieć się już sami z lektury.
Jeśli wcześniej nie czytaliście moich recenzji tej serii, ominęło Was sporo edukacyjnych smaczków. Autor bowiem sprytnie wplata je na każdym etapie opowieści o australijskich bohaterach: od ich przedstawienia aż po zebranie faktów na samym końcu.
Ale to, na co w tych książkach najbardziej trzeba zwrócić uwagę, to ilustracje. Monika Urbaniak nie żałowała na nie kolorów, są duże, naupychane detalami i naprawdę zabawne. Bo ile razy w życiu zobaczycie koalę w sportowych szortach?đŠł
Co więcej, każda z części o Malince, jej rodzinie i przyjaciołach niesie ze sobą przesłanie warte uwagi: w tym przypadku jest to pochwała ruchu. A co, na zdrowie!
PS Książka dostępna jest w formie audiobooka w Legimi i Audiotece, czyta ją Dominika Sell-Kukułka. A trzeba przyznać, że wsłuchanie się w interpretację profesjonalisty zawsze jest na wagę złota.
To ciepła, mądra i pięknie napisana historia o przyjaźni, odwadze i odkrywaniu świata. Malinka nie jest zwykłym bohaterem. To mały wombat z wielkim sercem i jeszcze większą ciekawością. Jej spotkanie z koalą staje się początkiem opowieści o różnicach, które wcale nie dzielą, ale uczą i wzbogacają. Autor z ogromnym wyczuciem pokazuje dzieciom, że inność nie jest czymś, czego trzeba się bać. To coś, co warto poznać.
Najbardziej zachwyca sposób, w jaki historia jest opowiedziana. Bez moralizowania, bez nachalnych lekcji. Wnioski pojawiają się naturalnie, między wierszami. Dziecko po prostu przeżywa przygodę razem z bohaterami, a przy okazji uczy się empatii, otwartości i odwagi w wyrażaniu siebie.
Ogromnym atutem książki jest też jej klimat. Czuć w niej spokój, naturę i przestrzeń. Australia ożywa w wyobraźni czytelnika. To nie jest tylko tło wydarzeń, ale pełnoprawny bohater tej historii. Dzięki temu książka działa na zmysły i pobudza ciekawość świata.
Język jest prosty, ale nie uproszczony. Autor traktuje młodego czytelnika poważnie. Zdania są melodyjne, przyjemne w czytaniu na głos. To ważne, bo to książka, do której chce się wracać wieczorem przed snem.
Dla tych, którzy wolą słuchać, dobra wiadomość: „Malinka Wombat i Koala” jest dostępna również w formie audiobooka w serwisach Legimi oraz Audioteka. Książkę czyta Dominika Sell-Kukułka i robi to z ogromnym wyczuciem. Jej interpretacja dodaje historii jeszcze więcej ciepła i emocji. Głos prowadzi małego słuchacza przez opowieść spokojnie, naturalnie, tak że naprawdę można poczuć się częścią tej przygody.
To książka, która łączy pokolenia. Dzieci odnajdą w niej przygodę i humor, dorośli zobaczą w niej piękne przypomnienie o tym, co w relacjach naprawdę się liczy.
Czytana lub słuchana, „Malinka Wombat i Koala” zostawia po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie historii. Zostawia uśmiech i ciepło, które zostają na długo.
Ilustracje są niezwykle ciepłe i pełne detali. Ekspresyjne pyszczki wombatki i koali (widoczne na zdjęciu) od razu budzą sympatię i pomagają dzieciom lepiej wczuć się w emocje bohaterów.
Tekst jest napisany przystępnym językiem, a format wydawnictwa bumcykcyk sprzyja wieczornym rytuałom z rodzicami.
Werdykt
To „ciepły kocyk” w formie książki. Jeśli Twoje dziecko kocha zwierzęta lub po prostu potrzebuje mądrej, spokojnej opowieści przed snem, „Malinka Wombat i Koala” będzie strzałem w dziesiątkę.
Halo halo! Czy są tu fani najsłodszej reporterki? Malinka Wombat znów odkrywa przed nami kawałek Australii i przedstawia nam swojego kolegę - Koalę. W tej części, wraz z Malinką i innymi bohaterami serii, weźmiemy udział w gimnastycznych zawodach. I choć drużyna przeciwna jest silna i lepsza w tej konkurencji, to okaże się iż grunt to współpraca i że nawet najbardziej niepozorni potrafią zaskoczyć. Zawody zawodami, ale Malinka i jej przyjaciele wiedzą, że liczy się przede wszystkim dobra zabawa i ruch sam w sobie.
Książeczki z serii o Malince Wombat to wesołe historie skierowane do dzieci w wieku przedszkolnym. Mają przystępny tekst, barwne ilustracje oraz historię z morałem. Do tego autor zawsze dba aby i dorosły się uśmiechnął.
Po wizycie egzotycznego gościa w wombaciej rodzinie w 3 tomie przygód małej reporterki Malinki nadeszła pora na kolejną wielką przygodę w australijskim lesie. Tym razem głównym bohaterem nie jest przybysz z daleka, ale mieszkający niemal po sąsiedzku młody Koala. Koala to ssak z rodziny torbaczy, roślinożerca egzystujący głównie na drzewach i przesypiający 18 godzin na dobę. Popularnie nazywany jest misiem koalą bowiem wizualnie przypomina puchatego pluszaka, ale z niedźwiedziami nie ma nic wspólnego. Jak wiadomo koale to gatunek żyjący tylko na kontynencie australijskim, objęty całkowitą ochroną, bowiem liczne długie okresy suszy i przechodzących przez kontynent pożarów mocno uszczupliły populację tych zwierząt.
Malinka Wombat – znana już młodszym czytelnikom ze swych reporterskich relacji – tym razem udaje się ze swoją mamą na Chi-Chi Górkę, która zawsze wprawia ją w dobry nastrój. Jej mama – malarka z zamiłowania – w pełni wyposażona w sprzęt do uprawiania sztuki na łonie natury – wędruje z córką, aby mile spędzić gorący dzień w pięknych okolicznościach przyrody.
Po drodze zostają zaskoczone przez kogoś w przebraniu, z maską koguta na głowie. Okazuje się, że mały Koala postanowił je nieźle nastraszyć. Wyrwał się na samotną wędrówkę z rodzinnego domu mimo że jego mama bardzo się martwi nieobecością potomka.
Koala okazuje się niezłym żartownisiem i pstonikiem. Zachęca Malinkę i jej mamę do wysiłku fizycznego, ćwiczeń gimnastycznych wszelakich dyscyplin i zabawy w terenie. Mama jednak odmawia takiego wf-u, ale chętna jest wszystkich ćwiczących namalować. Dołącza do nich niezła ekipa znajomych: Pan Emu, Kangurek, Dżdżownica Matylda i brat wombaci Klops (oczywiście miłośnik klopsów). Bohaterowie przywdziewają urocze sportowe stroje i podejmują rywalizację. Ćwiczenia mają miejsce pod czujnym okiem dowodzącego tymi działaniami małego Koali. Po drodze spotykają też stadko żab z panem Ropuchem oraz ćwiczącą grupe jaszczurek Gekonów. Australijski las pełen jest aktywnych zwierząt korzystających z uroków natury.
Każdy kolejny tom cyklu o reporterce Malince to podana w przystępny sposób edukacja i pogodne treści. W prostą przygodę zwierzęcych bohaterów Autor Marcin Kozioł przemyca istotne informacje o danych gatunkach zwierząt, ich środowisku życia, kontynencie australijskim. Dla nas europejczyków to pełna egzotyka i niewiele osób zobaczy te zwierzęta na własne oczy w ich naturalnym otoczeniu. Lasy Australii skrywają ciekawe gatunki zwierząt, które doskonale sprawdzają się jako bohaterowie książeczek dla dzieci i zabawki, które można przytulać. W niejednym domu w pokoju dziecięcym znajdziemy koale, kapibary czy kangury.
Tradycyjnie książkę zilustrowała Monika Urbaniak. Walory wizualne w lekturach dla młodszych dzieci to podstawa. Obrazki muszą przyciągnąć zainteresowanie dziecka i w przypadku tej artystki na pewno tak jest, bowiem kolorowe kadry z życia bohaterów są pełne żywych barw, drobiazgów, które przykuwają uwagę a detale ilustracji skłaniają do tego, że można podczas lektur dodatkowo o nich porozmawiać. Ja osobiście mam wielką przyjemność oglądania tych małych dzieł sztuki. Gatunki zwierząt oddane są z precyzją ale i fantazja podporządkowana treści i przygodzie.
Ostatnie strony książki – to w nawiązaniu do poprzednich tytułów serii – najważniejsze informacje na temat gatunku jakim są koale. Zebrał je słynny brat Malinki podróżnik Maksymilian (relacje z jego przygód można przeczytać w książkach z innej serii dla starszego czytelnika) Ta wiedza w pigułce usystematyzuje to co o koalach dowie się młody czytelnik na podstawie właśnie poznanej najnowszej przygody Malinki w australijskim buszu.
Zalety serii o Malince Wombat:
– rozwija wyobraźnię
– przepiękna szata graficzna
– prosta jedna przygoda na dany tom
– edukuje o kontynencie australijskim
– przemyca w zabawnej historii wiadomości o gatunkach zwierząt
– bawi opisanymi historiami i śmieszy żartami sytuacyjnymi
– wygodny format i idealna objętość
– może być czytania lub wysłuchana
Książki Wydawnictwa Bumcykcyk są dostępne także jako audiobooki w Legimi. „Malinkę Wombat i Koalę” czyta – podobnie jak poprzednie tomy – Dominika Sell-Kukułka. Warto sięgąć i po takie formę zapoznania się z książkami. Mogą towarzyszyć dziecku przy zabawie, być tłem dnia a jednocześnie przekazywać pozytywne treści przykuwające uwagę. Reasumując: POLECAM!
Bajkę można podsumować słowami, że sport to zdrowie:-) Ale gdybym na tym zakończyła, czułabym jak wiele innych zdań nasuwa mi się na usta, więc wybaczcie, ale muszę i je napisać:-) Po skończeniu ksiązki przypomniałam sobie bajkę ,,Dzika ekipa", gdzie ujrzałam zdjęcia właśnie koali, który najbardziej wtedy marudził. Ale zdjęcie jest przesłodkie:-)
To duży format książki ze sztywną okładką i śliskimi stronami, które pięknie błyszczą i mienią się tysiącem barw:-) Druk jest większy składający się z kilku linijek różnie poustawianych na stronie. Samą treść przedstawia nam narrator jednak opisuje nam piękną reporterkę, którą jest najsłodsza Malinka Wombat. Dowiadujemy się gdzie mieszka i z kim, oraz jakie są ich zainteresowania. W głównej roli będzie występowała razem z mamą, która uwielbia wszystko umieszczać na płótnie:-) Razem z nią wybierają się na Chi-chi-górkę, która nie bez powodu nosi taką nazwę. Zawsze na niej spotykają je najzabawniejsze przygody:-) Niedługo potem poczuły, że są obserwowane i przyznaję, że to była lekka nutka chwili, kiedy mnie i córce zrobiło się jakoś mrocznie:-) Następnie atmosfera przeszła na zabawną, więc mama Malinki postanowiła uwiecznić ją jak wszystkie inne prace, farbami na płótnie:-) Z biegiem treści zauważamy jak coraz więcej zwierząt dołącza do ich przygody tworząc barwniejsze sceny oraz żywsze ilustracje:-) I w momencie, kiedy natrafiamy na jaszczurki z przepięknymi strojami do ćwiczeń, które wyginają się niczym baletnice na scenie, już czujemy, że mama Malinki będzie musiała uwiecznić to wszystko na swoim obrazie:-) I teraz najlepsze, reszty wam nie zdradzę:-))) Ale mogę ogólnie dodać, że dowiemy się kilku ciekawostek choćby te, że koala mieszka sobie w torbie mamy dokładnie jak mały kangur w brzuszku kangurzycy. Czasami te najmniejsze stworzenia potrafią pokazać, że są potrzebne, a wszelka współpraca jest konieczna, by wiele osób mogło poczuć się potrzebnych:-)
Spodobało mi się to, że pomimo dzielących ich różnic potrafili dobrze się dogadywać oraz biorąc pod uwagę ograniczenia innych, pozwalali im na to, co są w stanie zrobić. Każdy miał coś w czym był dobry i w czym pięknie wyglądał. Dosłownie radość aż wylewa się z tej bajeczki. Serdecznie polecam do przeczytania nie tylko dzieciom, ale i rodzicom, gdyż jest wiele ciekawostek o świecie zwierząt. Myślę, że od trzeciego roku życia już wzbudzi zainteresowanie a końca lat będzie tyle ile człowiek dożyje:-)
A teraz dodam wam coś prywatnego. Po skończeniu bajki odczułam szczęście. To chyba najpiękniejsza emocja jaką może przekazać bajka drugiemu człowiekowi:-)