
Zuza przyjeżdża do Warszawy z poczuciem, że zaczyna własne życie. Wspólne mieszkanie z Marleną staje się jej bezpieczną bazą, choć stolica nie zamierza być dla niej jedynie tłem – studia, praca, nowi ludzie i miasto, szybko ją wciągają.
Tymczasem jedno przypadkowe spotkanie uruchamia serię wydarzeń, które wciągają ją w historię znacznie większą, niż zakładała. Osoba, którą poznaje, niesie ze sobą przeszłość zdolną poruszyć nie tylko jej życie i to właśnie w stolicy znów schodzą się drogi Neli i Maksa.
Zuza trafia w sam środek spraw, które formalnie jej nie dotyczą, ale z czasem coraz mocniej splatają się z jej własną drogą. Warszawa przestaje być tylko miejscem do życia – staje się punktem zwrotnym dla wszystkich, nawet jeśli na początku wszystko wydaje się tylko zbiegiem okoliczności.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwa Videograf SA, Żwirki i Wigur 65a/1a, 43-190 Mikołów (PL), adres e-mail: promocja.videograf@gmail.com
| Autor | Monika Hakowska |
| Wydawnictwo | Wydawnictwa Videograf SA |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 20.8 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8293-331-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382933314 |
| Wymiary | 135 x 208 mm |
| Data premiery | 2026.03.12 |
| Data pojawienia się | 2026.02.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 294 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Najtrudniejsze nie jest wejść w czyjąś historię — najtrudniejsze jest potem z niej wyjść.”
„Przeszłość ma to do siebie, że zawsze znajdzie sposób, by nas dogonić — nawetw w w środku wielkiego miasta.”
„Warszawa nie pyta, czy jesteś gotowa. Ona po prostu wciąga — i zmienia wszystko.”
„Czasem jedno spotkanie wystarczy, żeby całe życie przestało iść według planu.”
Warszawa. Stolica Polski , miasto wielu możliwości, lecz także niebezpieczne pod bardzo wieloma względami.
To właśnie tu Zuzia rozpoczyna studia na wydziale architektury i pragnie rozwijać skrzydła.
Szybko okazuje się, że nie znajdzie tu tylko przyjaciół gotowych poratować notatkami , lecz również osobę z trudną przeszłością, która mimo własnych błędów pragnie przede wszystkim kochać i chronić najbliższych.. a czasem i nieznajomych.
Pavel bowiem skrywa sekret nie pozostający bez wpływu na wszystkich innych.
Maks z kolei za wszelką cenę chce odciąć się od tego, co przyniosło śledztwo Adama, od tajemnic ojca, którego nie może o nic zapytać, a przede wszystkim uporządkować własne myśli i spróbować zawalczyć o to co kocha najbardziej na świecie .
Los ma jednak wlasne plany i sprowadza na Mazowsze również Nelę - kobieta podjęła się bowiem wraz z Tymkiem stworzenia ogrodu dla klientów z Mokotowa.
A to ledwie początek wydarzeń i prób czekających tuż za rogiem.
Powrót do zakochanych znanych z poprzednich części tej niesamowicie kojącej , opartej na ogromnej wrażliwości serii był jak otulenie się ciepłym kocem.
Maks i Pavel zdecydowanie dojrzali emocjonalnie uczuciowi mężczyźni skradli mi serce.
Trzecia odsłona cyklu Moniki Hakowskiej to historia, która nie tylko opowiada o relacjach, ale przede wszystkim o konsekwencjach wyborów i o tym, jak przeszłość potrafi niepostrzeżenie wpleść się w teraźniejszość, nawet wtedy, gdy bardzo próbujemy ją zostawić za sobą.
Warszawa w tej opowieści nie jest jedynie tłem — staje się żywym organizmem, który przyciąga, testuje i wystawia bohaterów na próby. Z jednej strony daje im przestrzeń do rozwoju, z drugiej nie pozwala o sobie zapomnieć, kiedy zaczynają wychodzić na jaw ukryte powiązania i niewypowiedziane prawdy.
Autorka ponownie udowadnia, że potrafi budować emocje powoli, bez pośpiechu, ale z ogromną intensywnością. Relacje między bohaterami są wielowymiarowe — pełne napięć, niedopowiedzeń, ale też czułości, która nie zawsze przychodzi w prosty sposób. To nie jest miłość oczywista. To miłość, która dojrzewa w bólu, decyzjach i ryzyku.
Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek Pavla — jego historia pokazuje, że człowiek nie jest sumą swoich błędów, ale tego, co z nimi robi. Maks natomiast staje się symbolem walki o własną tożsamość i próbą wyrwania się z cienia rodzinnych tajemnic, które zbyt długo definiowały jego życie.
Miłość po warszawsku to opowieść, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Nie tylko przez emocje, ale też przez poczucie, że każdy z bohaterów mógłby być kimś realnym — kimś, kogo mijamy na ulicy Warszawy, nie wiedząc, jaką historię w sobie nosi.
To książka o miłości, która nie zawsze ratuje, ale zawsze zmienia. I o mieście, które nie pozwala pozostać takim samym, jakim się do niego przyjechało.
Witam, dziś mam dla was recenzję książki „Miłość po Warszawsku” - autorki Monika Hakowska -
„Miłość po Warszawsku” to kontynuacja cyklu Miłość po… Szczerze mówiąc, bardzo polubiłam tę historię. Główna bohaterka szybko skradła moje serce, bo mimo młodego wieku przeszła naprawdę wiele. Wzięcie odpowiedzialności za swoją bratanicę to ogromne wyzwanie – nie każdy zdecydowałby się na taki krok. To właśnie za tę siłę i dojrzałość zyskała u mnie ogromny szacunek.
Kolejnym ważnym wątkiem jest strach przed zaufaniem. Zarówno Maks, jak i Nela mają za sobą doświadczenia, które sprawiają, że boją się szczerej rozmowy. I to właśnie brak komunikacji sprawia, że ich droga do szczęścia jest tak długa i wyboista. Jednak jednocześnie to nadaje tej historii autentyczności – bo przecież w życiu często jest dokładnie tak samo.
W tej części los ponownie krzyżuje ich ścieżki – i to dosłownie w Warszawie. Ich spotkanie jest pełne emocji, niedopowiedzeń i nadziei, co sprawia, że trudno oderwać się od lektury
Autorka pokazuje nam również losy Zuzy, bratanicy Neli. Obserwujemy, jak odnajduje się w dorosłym życiu – studia, nowe znajomości, praca. Jednak jej historia nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Pewne niespodziewane spotkanie wywraca jej świat do góry nogami, a osoba, którą poznaje, skrywa wiele tajemnic. To wprowadza do książki nutę niepewności i dodatkowych emocji.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka ukazała różne oblicza miłości. Z jednej strony mamy uczucie naznaczone trudną przeszłością i ciągłymi przeciwnościami losu, a z drugiej – relację opartą na wsparciu, zrozumieniu i gotowości do walki o drugą osobę. To piękne przypomnienie, że miłość nie zawsze jest łatwa, ale zawsze jest warta wysiłku.
„Miłość po Warszawsku” to historia o drugich szansach, o odwadze do kochania mimo lęku i o tym, że czasem najtrudniejszą rzeczą jest po prostu otworzyć się na drugiego człowieka. To książka pełna emocji, wzruszeń i życiowych prawd, która pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć szczęście. Jeśli lubicie historie, które chwytają za serce i zostają z wami na dłużej – zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
„Miłość po warszawsku” to wciągająca opowieść o wchodzeniu w dorosłość, przypadkach, które wcale nie są przypadkowe, i o mieście, które potrafi zmienić wszystko. Autorka w bardzo przyjemny sposób pokazuje, jak łatwo jest pogubić się w nowej rzeczywistości, ale też jak wiele można dzięki niej odkryć.
W tej części Zuza przyjeżdża do Warszawy, gdzie dostała się na studia. Jej pierwsze kroki w nowym mieście i próba zbudowania własnego życia są opisane w sposób naturalny i sprawiają, że czytelnik kibicuje młodej dziewczynie.
W tym tomie pojawiają się także dobrze znani nam Nela i Maks. Czy tych dwoje wreszcie znajdzie wspólną drogę? Czy będą w stanie wyjaśnić sobie wszystko? Czy tajemnice w końcu ujrzą światło dzienne?
Książka wyróżnia się refleksyjnością. Pokazuje, jak łatwo znaleźć się w sytuacjach, które początkowo nas nie dotyczą, ale z czasem zaczynają wyznaczać naszą drogę. Motyw splatających się losów został przedstawiony delikatnie, bez przesady, co czyni historię jeszcze bardziej wiarygodną. Do tego rodzinne tajemnice wychodzą na światło dzienne tworząc zamęt i nadając historii jeszcze więcej barw.
„Miłość po warszawsku” to idealna książka dla osób, które lubią powieści obyczajowe z nutą tajemnicy i emocjonalnej głębi. To historia o odwadze, przypadkach, które zmieniają wszystko, i o tym, że czasem największe zmiany zaczynają się od jednego spotkania.
„Miłość po warszawsku” to trzecia i ostatnia część serii i zdecydowanie moja ulubiona. Dla mnie to taka komfortowa książka.
Przy poprzednich częściach miałam jakieś uwagi, coś mi momentami nie do końca pasowało, ale tutaj wszystko naprawdę dobrze się zgrało. Ta historia była dla mnie praktycznie idealna i czytało mi się ją bardzo przyjemnie od początku do końca.
Największy plus to zdecydowanie komunikacja między bohaterami. W końcu zaczęli ze sobą rozmawiać tak, jak powinni już wcześniej. Bez omijania tematów, bez niedopowiedzeń i bez niepotrzebnych domysłów, które tylko wprowadzają chaos. Dzięki temu ich relacja wydawała się dużo bardziej dojrzała, spokojniejsza i po prostu prawdziwa.
Zuza i Wojciech w tej części naprawdę zaczynają swoją wspólną drogę. Widać, że przeszli już sporo i teraz w końcu mogą trochę odetchnąć. Problemy zaczynają się rozwiązywać, wszystko powoli się układa i daje to takie poczucie spokoju podczas czytania.
Bardzo podobało mi się też to, jak została pokazana Warszawa. Mam wrażenie, że to miasto miało tutaj swoje znaczenie i trochę ich „uleczyło”.
To jedna z tych książek, które nie tylko dobrze się czyta, ale też daje takie przyjemne poczucie domknięcia historii. Lubię, kiedy zakończenie nie jest przekombinowane, tylko po prostu satysfakcjonujące.
Cieszę się, że miałam okazję przeczytać całą serię, bo naprawdę fajnie było obserwować rozwój bohaterów i ich relacji od początku do końca. Ta część zdecydowanie była dla mnie najlepsza i zostawiła mnie z bardzo dobrym odczuciem.
„Miłość po warszawsku” to kolejny etap bohaterów-tym razem w Warszawie. Z nowymi marzeniami i wyzwaniami chcą w stolicy zacząć start i być może ułożyć życie na nowo. Jak to bywa,los potrafi zaskoczyć i ponownie łączy losy bohaterów,a niecodzienne spotkanie i szansa na wspólny projekt mobilizuje,by móc rozmawiać-bez wyrzutów i pretensji.
Historia porusza ważne wątki z przeszłości bohatera i jego bliskich.Muszą podjąć ważne decyzje,aby poskładać na nowo swój świat i żyć z pustą kartą,nie patrząc na błędy przeszłości.Wsparcie,rozmowy oraz troska jest bardzo ważne.To wtedy zauważamy,że rodziną się jest,a nie bywa.
Nela jest jak tornado,którego się kocha i chce dobrze.Szczere rozmowy i nieskrywanie prawdy wzbudziły mój zachwyt,ponieważ to zawsze jest najlepsze rozwiązanie.Jej decyzje zaskakują a nowo poznane osoby dadzą szansę,by znaleźć swe szczęście.
„Miłość po warszawsku” to cudna historia o szansie na miłość i daniu sobie możliwości na szczęście obecne & przyszłe.To też opowieść o akceptacji powrotu przeszłości i pomocy najbliższym.Jest obrazem rozwoju zawodowego i cieszenia się z tego,że robi się to we właściwy sposób. Dzięki temu świetnie spędza się czas z bohaterami.
Czytajcie- polecam
(...) Zuza przeprowadza się do Warszawy gdzie rozpoczyna studia. Pewnego dnia, w dość nietypowej sytuacji, na jej drodze staje mężczyzna. Nawet nie przyjdzie im do głowy, jaki splot wydarzeń już wkrótce będzie ich udziałem. Ale stolica kryje więcej niespodzianek..Przekonają się o tym Nela i Maks, których przypadkowe spotkanie w osiedlowym sklepiku, ma nowo rozpali tęsknotę i uczucie, które pomimo rozstania, wciąż gdzieś się jeszcze tliło.. Czy Warszawa stanie się punktem zwrotnym w ich życiu?
"Miłość po warszawsku" to już trzecia część cyklu Miłość po... autorstwa Moniki Hakowskiej. Poprzednie pozostawiły we mnie niedosyt, ale w tej zostało mi wszystko wynagrodzone i to z nawiązką. Książkę przeczytałam w jeden dzień. Myślę, że to już mówi o niej wiele. Autorka umiejętnie stopniowała emocje, trzymając czytelnika w niepewności i domysłach, a jednocześnie pozwalając, by wszystko toczyło się swoim rytmem. Nic na siłę, bez pośpiechu, odkrywając kolejne karty, chociaż ja niecierpliwie wyczekiwałam końcówki, żeby odetchnąć i pozwolić sobie na dzielenie radości z bohaterami powieści. Tak bardzo się z nimi zżyłam, przeżywałam całą sobą to, co było ich udziałem.
Nie chcę zdradzać fabuły, żeby nie psuć wam przyjemności czytania, ale gwarantuję, że w tej części wiele się wyjaśniło, pewne sprawy zostały domknięte, inne znalazły nowy początek. Dla mnie to najlepsza część z tej serii. Autorka ma talent do ubierania w słowa tego, co kryje się w sercu, w relacjach, potrafi z wyczuciem podjąć tak delikatne tematy jak np. dziecięce lęki. Ten wątek wpleciony w fabułę powieści, bardzo dobrze współgra z przeżyciami bohaterów. Obserwując ich wewnętrzną przemianę, możemy zauważyć jak sobie poradzili z tym, co kiedyś było trudne, z czym się zmagali. Gdy tylko postawili na szczerość i otwartość, wszystko zaczęło się układać.
I niech was nie zwiedzie ta piękna okładka, która może sugerować lekką, cukierkową opowieść. Wbrew pozorom skrywa ona w sobie głęboką, poruszającą, często nie łatwą historię. I nie kończy się ona wraz z zamknięciem książki..We mnie wciąż żyje i z pewnością pozostawi ślad na długo..
Polecam!!!
(...) Zuza przeprowadza się do Warszawy gdzie rozpoczyna studia. Pewnego dnia, w dość nietypowej sytuacji, na jej drodze staje mężczyzna. Nawet nie przyjdzie im do głowy, jaki splot wydarzeń już wkrótce będzie ich udziałem. Ale stolica kryje więcej niespodzianek..Przekonają się o tym Nela i Maks, których przypadkowe spotkanie w osiedlowym sklepiku, ma nowo rozpali tęsknotę i uczucie, które pomimo rozstania, wciąż gdzieś się jeszcze tliło.. Czy Warszawa stanie się punktem zwrotnym w ich życiu?
"Miłość po warszawsku" to już trzecia część cyklu Miłość po... autorstwa Moniki Hakowskiej. Poprzednie pozostawiły we mnie niedosyt, ale w tej zostało mi wszystko wynagrodzone i to z nawiązką. Książkę przeczytałam w jeden dzień. Myślę, że to już mówi o niej wiele. Autorka umiejętnie stopniowała emocje, trzymając czytelnika w niepewności i domysłach, a jednocześnie pozwalając, by wszystko toczyło się swoim rytmem. Nic na siłę, bez pośpiechu, odkrywając kolejne karty, chociaż ja niecierpliwie wyczekiwałam końcówki, żeby odetchnąć i pozwolić sobie na dzielenie radości z bohaterami powieści. Tak bardzo się z nimi zżyłam, przeżywałam całą sobą to, co było ich udziałem.
Nie chcę zdradzać fabuły, żeby nie psuć wam przyjemności czytania, ale gwarantuję, że w tej części wiele się wyjaśniło, pewne sprawy zostały domknięte, inne znalazły nowy początek. Dla mnie to najlepsza część z tej serii. Autorka ma talent do ubierania w słowa tego, co kryje się w sercu, w relacjach, potrafi z wyczuciem podjąć tak delikatne tematy jak np. dziecięce lęki. Ten wątek wpleciony w fabułę powieści, bardzo dobrze współgra z przeżyciami bohaterów. Obserwując ich wewnętrzną przemianę, możemy zauważyć jak sobie poradzili z tym, co kiedyś było trudne, z czym się zmagali. Gdy tylko postawili na szczerość i otwartość, wszystko zaczęło się układać.
I niech was nie zwiedzie ta piękna okładka, która może sugerować lekką, cukierkową opowieść. Wbrew pozorom skrywa ona w sobie głęboką, poruszającą, często nie łatwą historię. I nie kończy się ona wraz z zamknięciem książki..We mnie wciąż żyje i z pewnością pozostawi ślad na długo..
Polecam!!!
(...) Zuza przeprowadza się do Warszawy gdzie rozpoczyna studia. Pewnego dnia, w dość nietypowej sytuacji, na jej drodze staje mężczyzna. Żadnemu z nich nie przyjdzie nawet do głowy, jaki splot wydarzeń już wkrótce będzie ich udziałem. Ale stolica kryje więcej niespodzianek... Przekonają się o tym Nela i Maks, których przypadkowe spotkanie w osiedlowym sklepiku, ma nowo rozpali tęsknotę i uczucie, które pomimo rozstania, wciąż gdzieś się jeszcze tliło.. Czy Warszawa stanie się punktem zwrotnym w ich życiu?
"Miłość po warszawsku" to już trzecia część cyklu Miłość po... autorstwa Moniki Hakowskiej. Poprzednie pozostawiły we mnie spory niedosyt, ale w tej zostało mi wszystko wynagrodzone i to z nawiązką. Książkę przeczytałam w jeden dzień. Myślę, że to już mówi o niej wiele. Nie mogłam się oderwać, bo autorka tak umiejętnie stopniowała emocje, trzymając czytelnika w niepewności i domysłach, a jednocześnie pozwalając, by wszystko toczyło się swoim rytmem. Nic na siłę, bez pośpiechu, odkrywając kolejne karty, chociaż ja niecierpliwie wyczekiwałam końcówki, żeby odetchnąć i pozwolić sobie na dzielenie radości z bohaterami powieści. Tak bardzo się z nimi zżyłam, że przeżywałam całą sobą to, co było ich udziałem.
Nie będę zdradzać fabuły, po za tym króciutkim wstępem, żeby nie psuć wam przyjemności czytania, ale gwarantuję, że w tej części tyle się wydarzyło, wyjaśniło, pewne sprawy zostały domknięte, a inne znalazły nowy początek. Dla mnie to najlepsza część z tej serii. Autorka ma talent do ubierania w słowa tego, co kryje się w sercu, w relacjach, potrafi z wyczuciem podjąć tak delikatne tematy jak np. dziecięce lęki. Ten wątek wpleciony w fabułę powieści, bardzo dobrze współgra z przeżyciami bohaterów, które od samego początku obserwujemy i możemy dostrzec ich wewnętrzną przemianę. Jak sobie poradzili z tym, co kiedyś było trudne i odbierało chęć do życia. A wszystko to dzięki otwarciu na drugą osobę i pozwolenie sobie na bycie szczęśliwym, tak poprostu.
Polecam!!!