
Każdy ma swoją wersję tamtego dnia.
Ale nikt nie chce go pamiętać.
Sławna wiolonczelistka Clementine i pragmatyczna, powściągliwa Erika znają się od dzieciństwa. Pomimo skomplikowanej relacji, jaka je łączy, rozumieją się bez słów. Jeśli jedna potrzebuje pomocy, zawsze może liczyć na tę drugą. W każdej sprawie. Tylko czy aby na pewno?
Gdy Erika zaprasza przyjaciółkę na grilla organizowanego przez swojego ekscentrycznego sąsiada i jego partnerkę, byłą striptizerkę, Clementine bez wahania zabiera męża i dwójkę uroczych córek na spotkanie. Właśnie przygotowuje się do najważniejszego przesłuchania w swojej karierze, więc chwila relaksu dobrze jej zrobi. Nie spodziewa się, że Erika skorzysta z okazji, by przedstawić przyjaciółce zaskakującą i nader intymną prośbę…
A wtedy wydarza się coś, czego nikt nie potrafi zapomnieć – choć wszyscy bardzo by chcieli.
Kto zawinił? Czy można było postąpić inaczej? Dlaczego czasem tak niełatwo wybaczyć – sobie i innym?
Liane Moriarty z chirurgiczną precyzją opisuje ludzkie emocje: poczucie winy, wstyd i lojalność. Pokazuje, jak przypadek potrafi rządzić naszym losem oraz jak trudno pogodzić się z tym, że pewnych błędów nie da się naprawić.
Autorka Wielkich kłamstewek udowadnia, że największe dramaty rozgrywają się w zwykłych domach, pomiędzy ludźmi, którzy naprawdę się kochają.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Liane Moriarty |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 544 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8367-618-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383676180 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.03.11 |
| Data pojawienia się | 2026.01.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 95 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 8 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Trzy rodziny, każda z innymi doświadczeniami, problemami, oczekiwaniami i pragnieniami. Dorośli ludzie, dzieci - niektórzy z nich do dziś zmagają się z przytłaczającym echem niełatwej przeszłości. Jednak wydają się w mniejszym lub większym stopniu panować nad swoim życiem i osiągać zamierzone cele. Dotychczas bezpieczna i znana im rzeczywistość pęka jak bańka mydlana i zmienia się pewnego dnia, kiedy wszyscy spontanicznie spotykają się na przyjacielskim grillu. Nagle w wyniku splotu różnych zdarzeń oraz nieszczęśliwego wypadku, fundamenty każdej z rodzin zostają poważnie zachwiane, a ich wzajemne relacje diametralnie ochładzają się, stają się pełne niedopowiedzeń i niemego obwiniania siebie i innych. Każde z nich próbuje sobie na swój sposób poradzić z tym, co go spotkało zapominając przy tym o szczerej rozmowie, wzajemnej empatii i wsparciu. Żal, gniew, rozgoryczenie i rozczarowanie przyćmiewają to, co jest w związku najważniejsze. Czy w chwili kryzysu będą potrafili odnaleźć drogę do siebie i na nowo odbudować wzajemne zaufanie? Czy wartość rodziny wystarczy, by podnieść się i wybaczyć sobie samemu? Wciągająca historia, która budzi pewną refleksję, ale także zaskakuje do ostatnich stron.
„Przypadek nie zna litości. A winy nie sposób podzielić na pół.” .Czy uważacie, że obwinianie siebie o coś, na co tak naprawdę nie mieliśmy wpływu, ma jakikolwiek sens? Czy w ogóle szukanie winnego w takiej sytuacji ma znaczenie? Może lepiej po prostu wybaczyć - sobie i innym?… .Przed takim nie łatwym zadaniem zostali postawieni bohaterowie powieści autorstwa Liane Moriarty „Moja wina, twoja wina”. .Erika zaprasza przyjaciółkę na grilla organizowanego przez swoich dosyć ekscentrycznych sąsiadów. Clementine, wiolonczelistka, która potrzebuje chwili oddechu przed najważniejszym przesłuchaniem w swojej karierze, bez chwili wahania pojawia się na nim z mężem i dwiema córeczkami. Nie spodziewa się, że Erika przedstawi jej niecodzienną i bardzo intymną prośbę, a gdyby tego było mało, na samym grillu dojdzie do zdarzenia, o którym wszyscy chcieliby zapomnieć. Lecz zamiast tego bohaterowie zaczęli się nawzajem obwiniać. Najgorsze, że nie tylko tę drugą osobę, lecz także siebie samych… Ogarnęło ich poczucie winy, wstyd, ale chyba najgorsze - brak zgody na popełnianie błędów, których już nie da się cofnąć… .„Moja wina, twoja wina” to niezwykle wciągająca historia, dla której warto zarwać noc! To opowieść o sile przypadku, który zaważył na losie kilku rodzin. O tym wszystkim, co ludzkie: wstydzie, poczuciu winy, zawiści, lojalności, rozpaczy, ale też i krótkowzroczności, która przesłania nam to, co tak naprawdę jest w życiu ważne! Wreszcie, to też historia o wybaczaniu - innym, ale przede wszystkim i sobie samym. I o stawianiu granic! Bo pamiętajmy, że własny dobrostan jest najważniejszy. Dopiero później możemy zatroszczyć się o innych, gdy sami będziemy zaopiekowani. .Historia wywarła na mnie duże wrażenie! Do tego stopnia, że nie byłam w stanie jej odłożyć - i faktycznie zarwałam noc. Ta tajemnica, co tak naprawdę się wydarzyło, tylko podsycała całą atmosferę czegoś ciężkiego, co wisiało w powietrzu. Autorka w mistrzowski sposób poprowadziła narrację, sprawiła, że to dochodzenie do prawdy było niezwykle fascynujące. Tajemnice z przeszłości, kłamstewka, niedopowiedzenia - wszystko to robiło robotę - że się tak wyrażę! A samo zakończenie - o tym ciiii Nie będę Wam spojlerować, zamiast tego polecam lekturę!
To powieść skupiona na emocjach i skomplikowanych relacjach między ludźmi. Nie ma tu dynamicznej akcji, ważniejsze są napięcia, niedopowiedzenia i to, co bohaterowie ukrywają przed sobą nawzajem. Od początku czuć, że zwykłe spotkanie towarzyskie nie skończy się dobrze, a atmosfera stopniowo staje się coraz bardziej ciężka.
Głównymi bohaterkami są Clementine i Erika, które znają się od dzieciństwa. Ich przyjaźń jest silna, ale jednocześnie pełna trudnych emocji i niewyjaśnionych spraw. Choć zawsze mogą na siebie liczyć, to w ich relacji pojawia się też napięcie i brak szczerości. Każda z nich patrzy na wspólne wydarzenia inaczej, co sprawia, że trudno jednoznacznie ocenić, kto ma rację.
Ważnym elementem książki jest przeszłość, a szczególnie jedno wydarzenie, do którego nikt nie chce wracać. W trakcie lektury stopniowo poznajemy prawdę, a wraz z kolejnymi informacjami zmienia się nasze spojrzenie na bohaterów. Autorka pokazuje, jak różnie można pamiętać te same sytuacje i jak bardzo nasze wspomnienia są subiektywne.
Dużą rolę odgrywa klimat powieści. Zwykły grill i rozmowy między znajomymi z czasem przeradzają się w źródło napięcia. Intymna prośba Eriki staje się momentem przełomowym i prowadzi do emocjonalnego konfliktu. Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko. Będzie w sam raz dla tych, którzy lubią historie o trudnych relacjach.
Trzy rodziny, każda ze swoimi problemami i sekretami, sąsiedzi, będący dobrymi znajomymi. Zwłaszcza Clementine i Erika. Te dwie znają się od dziecka. Różnią się w każdym aspekcie życia, pierwsza to matka dwóch dziewczynek i wiolonczelistka. Druga jest pragmatyczką z trudną przeszłością, ciągnącą się za nią nieustannie. Zawsze mogły na siebie liczyć, czy to z pragnienia pomocy czy z przyzwyczajenia. Jednak w dniu grilla, na którym spotykają się wszystkie trzy rodziny wydarza się coś o czym nie tak łatwo zapomnieć. Od tamtej pory, wszystko zaczyna się powoli sypać.
Duża ilość stron - ponad 500, z początku mnie odpychała. Ale jak się okazało "nie taki diabeł straszny jak go malują" i nawet nie wiem kiedy przewróciłam ostatnią stronę.
Powieść toczy się dwutorowo. Teraz i w czasie przed i w dniu grilla. Poznajemy trzy małżeństwa i ich rodziny. Chociaż głównymi bohaterkami są dwie przyjaciółki. Clementine oraz Erika. To ich postaci, relacje i profile psychologiczne poznajemy dokładniej. W przypadku Eriki, kiedy prowadzi narrację z początku irytowały mnie wtrącane znikąd zdania. Jak się okazuje, musiały się tam znaleźć aby lepiej wejść w jej skórę.
Akcja dzieje się w Australii, podczas jednej z bardziej deszczowych pór roku. Może pogoda też ma wpływ na nastroje bohaterów.
Autorka powoli dawkuje czytelnikowi wiedzę o tym co takiego wydarzyło się na ferelnym grillu. Pokazuje jak różni jesteśmy i jak różnorakie problemy i traumy nas dotyczą. To jak wiele dzieje się w naszych głowach kiedy ubieramy na twarz uśmiech. Tematem głównym jest poczucie winy i to jak potrafimy przerzucać je na innych. Świadomie lub najczęściej nie. Bo te frustracje nie biorą się znikąd.
Wciągająca, świetnie napisana, aż chce się czytać i czytać... Z przekrojem różnorakich traum. Polecam.
„Moja wina, twoja wina” to powieść obyczajowa z wyraźną nutą thrillera psychologicznego, choć w dość łagodnym wydaniu.
Akcja toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych - obserwujemy zarówno teraźniejszość, jak i wydarzenia z dnia feralnego grilla. Historia skupia się na trzech parach przyjaciół i pokazuje, jak jedno zdarzenie potrafi zburzyć poczucie bezpieczeństwa, wywołać poczucie winy oraz zmienić sposób postrzegania siebie i innych. Przez większą część książki poznajemy jedynie skutki tajemniczego i wstrząsającego wydarzenia, do którego doszło podczas spotkania. Długo nie wiadomo, co dokładnie się stało - śledzimy napięcie, wzajemne oskarżenia oraz zmieniające się relacje między bohaterami. Stopniowo odkrywane szczegóły pokazują, jak jedno wydarzenie wpłynęło na życie wszystkich uczestników i wystawiło ich przyjaźnie oraz związki na poważną próbę.
Powieść wyróżnia się dużą ilością analizy psychologicznej postaci oraz ukazaniem codziennego życia rodzinnego w cieniu ukrytego napięcia. Autorka buduje ciekawość poprzez liczne niedopowiedzenia - przez długi czas nie ujawnia kluczowych informacji, a zakończenie potrafi zaskoczyć. Na uwagę zasługują realistyczne portrety bohaterów, dobrze oddane mechanizmy winy i odpowiedzialności, naturalne dialogi oraz relacje między postaciami. Napięcie wynika tu przede wszystkim z emocji, nie z dynamicznej akcji. To książka, która bardziej analizuje, niż szokuje. Nie skupia się wyłącznie na samej tajemnicy, ale przede wszystkim na tym, jak ludzie radzą sobie z poczuciem winy i jak jedno wydarzenie może wpłynąć na relacje.
Mimo że lubię styl autorki i książkę czytało mi się dobrze, nie będzie to moja ulubiona powieść. Zabrakło mi większych emocji w trakcie lektury - uważam, że inne książki autorki, jak choćby „Wielkie kłamstewka”, wypadają lepiej. Myślę jednak, że miłośnicy powieści obyczajowych będą bardziej usatysfakcjonowani niż osoby nastawione na klasyczny thriller.
Liane Moriarty to autorka jedyna w swoim rodzaju, jej przenikliwość natury człowieka, a zarazem lekkość stylu, w jakim ją opisuje, za każdym razem robią na mnie ogromne wrażenie. “Moja wina, twoja wina” to jej siódma z dziesięciu wydanych do końca 2025 roku powieści, która z początkiem 2026 na polskim rynku ukazała się ponownie. I jest to coś, co trudno określić gatunkowo - może najbliżej jej po prostu do dramatu rodzinnego? Dwie linie czasowe, dwie przyjaciółki ze swoimi rodzinami, jedna chwila, która wpłynęła na ich życia na zawsze, choć przecież pozornie nie zmieniło się nic. Autorka doskonale prowadzi fabułę utrzymując czytelnika długo w niepewności co do kluczowych zdarzeń, ale nie dlatego, by budzić sensację, aby dokładnie przedstawić historię z każdej strony - tego, co do zdarzenia doprowadziło, okoliczności, w jakich do niego doszło i jego konsekwencji. Temat winy, poczucia winy i obarczania nią innych jest tym, co już wynika z samego tytułu, ale historia jest dużo bogatsza. Przyglądamy się w niej różnych odcieniom przyjaźni, partnerstwa, rodzicielstwa, tego, jak dorosłe życie dyktowane jest przez wcześniejsze doświadczenia i jak trudno jest się uwolnić z narzuconych samemu sobie przez siebie i społeczeństwo ram. Tu czasem losem rządzi przypadek, sekunda, która z jakichś powodów zmienia całkowicie życie. To powieść pełna kontrastów, pełna prawdziwych emocji, ludzkich win i charakterów, powieść głęboka i poruszająca, a zarazem napisana tak, że można ją czytać i czytać, śmiać się i płakać. Z każdą kolejną powieści (nawet przy kolejnym czytaniu tej samej powieści) doceniam talent i umiejętności Liane Moriarty jeszcze bardziej!