
Niektóre marzenia mogą mieć smak gorzkiej lukrecji. Kiedy Brooklyn wraca do rodzinnego domu po poważnym wypadku samochodowym, jest przekonana, że jej życie się skończyło. Jedna tragiczna chwila spowodowała, że nagradzana tancerka usłyszała wyrok: koniec kariery. Zdana na rodziców, nie potrafiła pogodzić się z losem do dnia, w którym dały o sobie znać duchy przeszłości. Jednym z nich był Matt, jej najlepszy przyjaciel z dzieciństwa. Problem w tym, że lata temu Brook i Matt przyrzekli sobie nawzajem, że na zawsze o sobie zapomną
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani Sp. z o. o., ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Monika Cieluch |
| Wydawnictwo | Amare |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 376 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383730943 |
| Data premiery | 2024.05.09 |
| Data pojawienia się | 2024.05.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Czasami potrzebujemy mniejszych marzeń, by potrenować zdobywanie tych większych."
Marzenia...
Każdy je ma...
Bez marzeń życie nie ma sensu.
Lecz czy udało się Wam jakieś spełnić?
A może Wasze marzenie stało się Waszym największym rozczarowaniem?
Jak ja uwielbiam książki Moniki Cieluch.
Pełne pasji.
Pełne miłości.
Pełne intryg.
Pełne bólu.
Pełne rozczarowań.
"Na zawsze i na wieczność" również do takich należy.
Zapisana na jej kartach historia Brooklyn i Matthew jest tą, która potrafi wzruszyć do łez, poruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serce i podarować nadzieję na to, że nie wszystko stracone. Wszak po burzy zawsze świeci słońce. A nawiększą miłość stać na największe poświęcenia.
Relacja Brook i Matta oparta jest na wieloletniej przyjaźni. Z czasem przybiera bardziej romantyczną postać, która kończy się miłością i zapewnieniem, że będą ze sobą na zawsze i na wieczność. Wierzą, że właśnie tak będzie. Bo chociaż dzieli ich niemal wszystko, to łączy coś silnego, niepowtarzalnego i naprawdę pięknego. Młodzi ufają sobie i spędzają ze sobą każdą wolną chwilę.
Kochają się i pragną z tego czasu wycisnąć jak najwięcej. Wszak niebawem ich drogi będą musiały na jakiś czas się rozejść.
Brook ma wyjechać do Nowego Jorku, by tam realizować swoje taneczne marzenie. Pragnie piąć się po szczeblach kariery. Zdobywać szczyty. Pokonywać własne granice.
I chociaż wie, że rozstanie z Mattem będzie ją kosztowało mnóstwo tęsknoty, to nie może się wycofać.
Matt jednak jest innego zdania. Wie, że jeśli poprosi Brook, by ta została razem z nim, ona zrobiłaby to bez mrugnięcia okiem. A on nie może na to pozwolić. Dlatego decyduje się na najtrudniejszy i najbardziej bolesny krok...
Krok, w którym przyrzekli sobie nawzajem, że o sobie zapomną...
Po kilku latach Brook wraca do rodzinnego domu. Wypadek, w jakim uczestniczyła, przekreśla jej taneczną karierę.
Zrozpaczona dziewczyna nie jest w stanie pogodzić się z rzeczywistością.
Rodzice nieustannie pomagają uporać się jej z tragedią, jaka ją spotkała, lecz nadaremnie.
Na domiar złego w jej życiu na nowo pojawia się Matt.
Chłopak, który złamał jej serce...
Jak Brook odnajdzie się w nowej rzeczywistości?
Czy spełni swoje marzenia?
A może pozostaną one tylko marzeniami?
"Na zawsze i na wieczność" to książka, która złamała moje serce, i która posklejała je na nowo.
Wzruszyła, ale też otuliła.
Jestem nią oczarowana
Serdecznie polecam
Dziś przyszła pora napisać kilka słów o książce, która porwała mnie od pierwszej strony i sprawiła, że upłakałam się przy niej niemiłosiernie. Dawno już tak nie przeżyłam przedstawionej historii i choć minęło już kilka dni od momentu, w którym skończyłam czytać, nadal nieustannie o niej myślę...
"Na zawsze i na wieczność" to przepiękna opowieść o różnych rodzajach miłości- tych pierwszych i tych ostatnich, o spełnianiu marzeń, poszukiwaniu swojej życiowej drogi i miejsca na ziemi, radzeniu sobie z różnego rodzaju stratą i układaniu życia na nowo... Genialna mieszanka, w której jest miejsce na wszystkie możliwe emocje od łez po szczery śmiech, pełna bólu, strachu i rozczarowań, ale otulona nadzieją na szczęśliwe zakończenie nadziei, przepełniona marzeniami i dziecięcą ciekawością, udowadniająca, że prawdziwa przyjaźń jest gotowa na każde poświęcenie, a szczera i bezwarunkowa miłość przetrwa najtrudniejsze próby i pokona wszystkie przeszkody rzucone przez los. Wszystkie emocje idealnie wyważone, wzruszają i poruszają wszystkie struny serca.
Nie będę streszczać fabuły, niech będzie ona niespodzianką. Gwarantuję jednak, że każdy nawet najtwardszy czytelnika da się ponieść tej wyjątkowej historii.
Jest to opowieść, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, nie przytłacza, a zarazem uspokaja, i pozwala naprawdę przy sobie odpocząć. Zdecydowanie ma w sobie to coś, co trudno uchwycić, ale ma się świadomość, że to jest, gdzieś blisko, wystarczy otworzyć serce, by to coś poczuć i uchwycić.
Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro. Z łatwością sprawia to, że powieść wciąga, otula ciepłem, nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion. Zapewnia czytelnikowi istną emocjonalną huśtawkę. Raz płakałam z żalu, za utraconymi marzeniami, by za chwilę zacząć się śmiać jak wariatka, czytając, jak rezolutna, mała dziewczynka odkrywa świat.
Książkę czyta się dosłownie "na raz".
Nietuzinkowi bohaterowie, błyskotliwe dialogi i zabawne sytuacje sprawiły, że książkę odłożyłam dopiero po kilku godzinach, w momencie, w którym przewróciłam ostatnią stronę. Nikt tu nie jest zbędny, każdy wiele wnosi sam do tej opowieści, jest wyjątkowy, a przy tym tworzy niezwykle barwne tło dla pozostałych. Naprzemienna narracja dwójki głównych bohaterów, pozwala poznać ich marzenia obawy i motywy, którymi kierują się na co dzień. Pozwalają "wejść" w ich buty i zrozumieć jak wielkie wyrzeczenia musieli podjąć, by to drugie było szczęśliwe.
Na uwagę zasługuje także przepiękna okładka, jestem w niej absolutnie zakochana. w tajemnicy napiszę, że wietrzne dzwonki, odgrywają ważną rolę w tej historii, więc okładka pięknie rezonuje z treścią.
Jestem zachwycona tą książką, powoli poznaję (znam już "A niech tos szlag!") kolejną autorkę, która sprawiła, że moje serce nie raz mocniej zabiło. Z wielką niecierpliwością czekam na moment, w którym sięgnę po inne książki pani Cieluch, które już czekają na półce.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna z bardziej poruszających historii, jakie ostatnio czytałam. Jestem przekonana, że ta historia, nie tylko wywoła ogrom emocji, ale dostarczy także sporo rzeczy do przemyśleń i refleksji. Dla mnie to totalny majstersztyk.
Brooklyn miała swoje pasje, plany, marzenia. Robiła karierę, tańczyła ze wspaniałym partnerem. Wszystko legło w gruzach w jednej chwili. Doszło do wypadku, w którym jej partner taneczny zginął, a ona co prawda przeżyła, jednak jej życie będzie zupełnie inne niż do tej pory. Młoda kobieta straciła bardzo ważną dla siebie osobę, a także chęci do wszystkiego. Wie, że zawodowy taniec jest już tylko wspomnieniem, że nie będzie mogła kontynuować kariery tanecznej. Teraz zdana jest na pomoc rodziców, musi wrócić do rodzinnego domu, a z tym miejscem wiąże się coś jeszcze. Kiedyś miała przyjaciela, który był jej bardzo bliski, później byli razem. Jednak pewne zdarzenia sprawiły, że ich drogi się rozeszły, a oni obiecali sobie, że zapomną na zawsze. Tylko dużo łatwiej powiedzieć niż zrobić, a przeszłość potrafi zapukać do drzwi w najmniej spodziewanym momencie. Czy Brook pozbiera się po wypadku? Czy odnajdzie w rodzinnym domu spokój? Co takiego stało się przed laty? Czy jest szansa, aby przyjaźń Brook i Matta się odrodziła?
Ta książka wywołała we mnie tyle emocji, że jeszcze długo po jej skończeniu mi towarzyszyły. Były momenty uśmiechu, wzruszeń, a także takie, w których ciężko było powstrzymać łzy i nie zawsze się to udawało. To historia o przyjaźni, miłości, stracie, marzeniach, skończonej karierze, nowym początku. W książce tyle się działo, że po prostu nie dało się nudzić. Zdecydowanie plusem był fakt, że książkę czytamy z dwóch perspektyw czasowych – obecnym, a także wracamy do przeszłości i poznajemy całą historię przyjaźni Brook i Matta.
Książkę czytało się naprawdę szybko. Dla mnie była pozycją na jeden wieczór (ze znaczącym zarwaniem nocy), nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznałam zakończenia. Akcja sprawnie poprowadzona, z wieloma ciekawymi zwrotami.
Bohaterowie świetnie wykreowani, ich po prostu nie dało się nie kochać, a przynajmniej moje serce szybko skradli. Przeżywałam wszystko z nimi, bardzo mocno im kibicując i wierząc w szczęśliwe zakończenie.
„Na zawsze i na wieczność” to świetna książka wywołująca ogromne emocje podczas czytania. Z wielką przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
RECENZJA
"Magia to stan, w którym twoje serce na przekór rozumowi wybiera najbardziej krętą ścieżkę, by móc zsynchronizować się z drugim sercem."
Brooklyn i Matthew od dzieciństwa byli dla siebie wszystkim. Najlepszymi przyjaciółmi, miłością, bratnią duszą. Nie chcąc stawać na drodze do spełnienia marzeń swojej ukochanej, Matt zrobił, coś, czego potem bardzo żałował. Pozwolił jej odejść, zdeptał delikatne serce. Brook poszła naprzód, oddała się ukochanemu tańcowi, zdobywała szczyty ale los brutalnie odebrał jej wszystko przez wypadek. Teraz wraca do rodzinnego domu, zdrowia i Matta, choć tego ostatniego bardzo chciała unikać. Ich drogi się krzyżują, wielokrotnie, dawne uczucia powracają do głosu, ale oni są inni, choć wewnątrz nadal pozostali sobą, zapominając o tym na dłuższą chwilę. Na zawsze i na wieczność, tak brzmiała ich obietnica.
Monika stworzyła niesamowicie głęboko poruszającą, rozczulającą i bolesną historię miłości, która przeszła wieloma krętymi ścieżkami. Matt był chłopakiem, który nie pochodził ani z bogatego domu, ani nie miał wspaniałych rodziców, ani nie posiadał głębokiej wiary w siebie. Jedynym sposobem jaki widział na udwodnienie swojej miłości do Brooklyn, było pozwolić jej odejść, by mogła gonić cele, spełniać marzenia. Wierzył, że zrobił wszystko dla jej dobra, skazując siebie i ją na lata cierpienia z powodu złamanego serca. Dodatkowo u szczytu kariery Brook zostaje ofiarą bardzo tragicznego wypadku, tracąc partnera, karierę zawodową, powracając do zwykłego życia. Teraz ponownie staną na swojej ścieżce, gdy on mierzy się z trudami codzienności, wychowując samotnie dziecko, a ona próbuje swoją jakoś poskładać, odnaleźć siebie, znaleźć sens, który by natchnął ją do walki o powrót do zdrowia. Życie nauczyło ich, że błędne decyzje można spróbować naprawić. Nie będzie to proste i łatwe. Zadanie będzie wymagało nie lada poświęcenia, ale nagroda może być najcenniejszą zdobyczą, której nie da się kupić nawet za największe pieniądze świata. Miłość ich będzie prawdziwa, wyjątkowa i niepowtarzalna. Matt i Brook to duet, którego niesamowita historia zapadnie wam na długi czas w pamięć. Jest to książka, którą z pewnością przeczytam jeszcze nie jeden raz, będę powracać do niej w chwilach zwątpienia. Bo tylko oni potrafią nauczyć, że życie nie składa się tylko z sukcesów, ale w dużej mierze z porażek i tego, jak sobie z nimi radzimy. Czy poddajemy się bez walki? Czy podnosimy się po kolejnym upadku? Taka miłość jak ich się zdarza bardzo rzadko, ale jest wyjątkowa i z pewnością, wielu chciało by takiej doświadczyć.
Czasami trzeba pozwolić sercu przekrzyczeć rozum.
Trzeba patrzeć na świat przez kolorowe szkiełka.
To właśnie od perspektywy zależy jak wygląda nasze życie.
Brooklyn od dziecka pragnęła tańczyć i zdobywać wszelkie możliwe tytuły. Matt od dziecka był jej najlepszym przyjacielem.
Tych dwoje od zawsze było sobie bliskich i nie zmienił tego upływ czasu.
Wprost przeciwnie, w miarę dorastania Matthew i Brook zrozumieli,że czują do siebie więcej niż tylko przyjaźń.
Niestety nie mogli przewidzieć tego, co ich spotkało, a ponadto nigdy nie myśleli,że jedna z najbliższych dziewczynie osób stanie na przeszkodzie szczeremu uczuciu...
Niemal dwie dekady od rozstania młoda mistrzyni Europy w tańcach latynoamerykańskich padła ofiarą wypadku samochodowego w którym zginął jej partner , Daniel a ona sama była zmuszona wrócić w rodzinne strony i skonfrontować się z przeszłością.
Czy miłość o której oboje starali się zapomnieć rozkwitnie na nowo?
Matt prowadzi w Pangbourne warsztat samochodowy i samotnie wychowuje córeczkę, Bessie , a jest to naprawdę niesamowita młodą osóbką, która niejednokrotnie rozczuliła i rozbawiła.
Powrót pierwszej z ukochanych kobiet zdecydowanie namiesza w życiu młodego ojca..
Czy zdoła wyjaśnić dlaczego przed laty zrezygnował z własnego szczęścia?
Ile ja wylałam łez czytając tę niezwykłą , cudowną powieść! Ile razy się wzruszyłam, uśmiechnęłam i zdenerwowałam. Nie zliczę.
Powiem tylko,że gdy już zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać, a moje emocje były zmienne i skrajne jak pogoda.
Pokochałam Matta , Bess i mamę Brook a także ją samą. Jej siłę, niezłomność, wiarę w marzenia i miłość na całe życie.
Fabuła została poprowadzona przepięknie i bardzo misternie z wyczuciem i sercem, które włożyła w nią Pani Moniką.
Jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku.
Kocham całą sobą i polecam serdecznie.
"Na zawsze i na wieczność" Moniki Cieluch to romans naładowany emocjami. Historia Brooklyn Elliot i Matthew Hughesa pokazuje, że przeszłość ma ogromny wpływ na teraźniejszość. Autorka stworzyła historię o przyjaźni, miłości, zaufaniu, bliskości, walce o własne szczęście, samotnym rodzicielstwie. Poznajemy Brooklyn, która odniosła wielki sukces jako tancerka. Niestety po poważnym wypadku samochodowym zmuszona jest wrócić do rodzinnego Pangbourne. Załamana dziewczyna nie może pogodzić się z końcem kariery, a na dodatek musi zmierzyć się z demonami przeszłości. Gdy na jej drodze staje Matthew Hughes, przyjaciel z dzieciństwa, zrozumie, że nie ma sensu uciekać przed przeszłością.
Co takiego stało się w przeszłości, że Brooklyn i Matt poróżnili się?
Czy odbudują swoją relację?
Wielkie WOW!!! Zdecydowanie jest to historia, która ściska za serce I rozbija emocjonalnie wrażliwego czytelnika. Autorka pokazuje nam, że to co mamy zawdzięczamy swojej ciężkiej pracy, ale też daje do zrozumienia, że nic nie jest nam dane na zawsze. W jednej chwili możemy stracić zdrowie, miłość i bliskich, dlatego warto doceniać życie i to co mamy oraz cieszyć się z każdej chwili. Śledziłam losy Brooklyn i Matthewa z ogromną ciekawością. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, a my możemy dowiedzieć się, co ich łączyło kiedyś i co stało się, że rozstali się. Przewracałam kartkę za kartką, by dowiedzieć się, czy odbudują swoje zaufanie. Przekonacie się, że nasze życie należy tylko do nas i nikt nie ma prawa decydować o tym jak ono będzie wyglądać. Każdy ma prawo do własnych wyborów. Warto walczyć o swoje marzenia nawet wtedy gdy los rzuca nam kłody pod nogi. Pokochałam małą Bessie, która od samego początku skradła moje serce, a teksty jakimi rzucała wielokrotnie rozbawiły mnie do łez.
Gwarantuję Wam, że jest to piękna i życiowa historia, która dostarczy Wam emocji jak na kolejce górskiej.
Warto czytać takie mądre i refleksyjne powieści.
Gorąco polecam!
BRUNETTE BOOKS
Monika Cieluch od lat zachwyca mnie swoją twórczością. Jej książki wyróżniają się autentycznością. Za każdym razem serwuje mi rollercoaster emocjonalny i zmusza do długich przemyśleń.
Brooklyn znana i nagradzana tancerka po poważnym wypadku samochodowym wraca do rodzinnego domu i jest zdana na swoich rodziców. Nie potrafi znieść świadomości tego, iż prawdopodobnie już nigdy nie zatańczy. Całkowicie zatraca się w przekonaniu, że jej życie się skończyło. Wraz z powrotem do domu powraca przeszłość, z którą będzie musiała się mocno zderzyć.
#nazawszeinawieczność to powieść, dzięki której czytelnik odbędzie głęboką podróż w głąb siebie. Ekstremalnie emocjonujaca historia, której nie sposób będzie zapomnieć. Doskonale napisana, pod warstwą obyczajową skrywa ważne tematy.
To książka, która mocno wzrusza i uderza w czytelnika tak mocno, że momentami leją się łzy. Autorka napisała książkę, która opowiada o codziennych wyzwaniach, relacjach, marzeniach. Emocje jakie towarzyszyły mi podczas czytania są nie do opisania.
Książka daje nadzieję na lepsze jutro, nakazuje aby nie rezygnować z marzeń, tylko dlatego, że na pewnym etapie naszego życia jest nieco trudniej. Uczy, że warto iść pod wiatr i na przekór wszystkim walczyć o swój życiowy komfort.
Nie mogłabym zapomnieć o rezolutnej i wygadanej piecioletniej Bess, jednej z bohaterek książki, dzięki której parskałam, ze śmiechu
Każdy z nas ma większe lub mniejsze marzenia, prawda? Jeśli udaje się je zrealizować - czujemy się spełnieni i szczęśliwi. Bywa, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Życie potrafi być nieprzewidywalne i wywrócić wszystko do góry nogami. Czasem nasze marzenia muszą poczekać lub nigdy nie dojdą do skutku. Jednak zawsze warto o nie walczyć.
To książka, w której zatraciłam się i pokochałam od pierwszego zdania. To historia, na którą składają się emocje. Łzy wzruszenia, radość, rumieniec i przeczołganie - Monika Cieluch doskonale wie, co zrobić, byśmy wszystko co przeczytamy, odczuwali całym sobą.
Relacja między Brooklyn i Mattem jest bardzo realna. Naprzemienna narracja pozwala dowiedzieć się, co wydarzyło się między bohaterami w przeszłości. Autorka podkreśla, jak ważne jest wsparcie rodziny. Niestety Matt tego nie otrzymał. Ale nie jest to decydujący aspekt w tym, czy uda się nam przezwyciężyć trudności. Liczy się nasza determinacja w walce i więź z bliską osobą.
Moje serce zdobyła również przesłodka, urocza, z dziecięcą szczerością i bezpośredniością Bessi. Za jej sprawą i pomysłów uśmiech nie schodził mi z twarzy. Wniosła do książki sporo światła i pozytywnych wibracji. A to, że niejednokrotnie stawiała Matta w niezręcznych sytuacjach... no cóż, takie są już dzieci.
"Na zawsze i na wieczność" to jedna z tych książek i z bohaterami, którzy zostaną ze mną na dłużej. Ba! Nawet na zawsze! Strach, lęk, tajemnice, poświęcenie, trudne decyzje i tak kluczowy wątek obietnicy złożonej bliskiej osobie - daje piękną, acz i bolesną powieść, którą musicie przeczytać. Poznajcie moc przyjaźni i miłości, dla których czas to pojęcie względne. I gońcie swoje marzenia!
„Jego wzrok był tak intensywny,że nie byłam w stanie się ruszyć.Mówić też nie umiałam.Moglam co najwyżej siedzieć i gapić się na niego.
I to właśnie robiłam”
Aż trudno mi opisać,co przeżywałam podczas czytania tej książki.
Odnalazłam w niej ogrom emocji,strachu,lęku,tajemnic oraz utraconą prawdziwą przyjaźń,która była wyjątkowa.
?Dwoje poranionych przez życie osób w najmłodszych latach stało się dla siebie bratnimi duszami.Mogliby przenosić góry,nauczyli się marzyć o małych rzeczach i wierzyć w osiągnięcie trudnych celów.Tworzyli team godny pozazdroszczenia…aż nagle wszystko runęło…
Rozdziały z teraźniejszości oraz przeszłości pozwalają nam zobaczyć wydarzenia z życia bohaterów,które wyryły w ich sercu znamię nie do zapomnienia.Obojga walczą o lepszą przyszłość i urzeczywistnienie marzeń dotąd nie zrealizowanych.Dzięki walce i nie poddawaniu się przynoszą efekty.Ich rozterki były tak realne,że niejednokrotnie łezka poleciała podczas czytania.Autorka znakomicie opisała emocje buzujące w bohaterach.
Historia pokazuje czym jest prawdziwa przyjaźń oraz obietnice złożone bliskiej nam osobie.Potrafią dać moc do działania,ale także złamać serce.Muszę wspomnieć o uroczej osóbce,którą pokochałam całym sercem.Jest wyjątkowa i unikatowa.I love
Książka jest znakomitą opowieścią o miłości,przyjaźni i walce,by marzenia zostały zrealizowane.Udawadnia,że dla ukochanej osoby zrobi się wszystko.To również historia o walce z samym sobą po upadku na samo dno.
Jest to cuuuudowna powieść,która powinniście przeczytać
P O L E C A M