

Z królestwa Middren mieli zniknąć bogowie. Jego władca kazał wyplenić wszystkich. Teraz jednak okazuje się, że sam zawarł nieświęty pakt z najniebezpieczniejszym z nich.
Bogobójczyni Kissen, która pomściła śmierć rodziny zamordowanej przez boga ognia, obawia się, że moc Hsetha może się odrodzić. Z jeszcze większą siłą i pragnieniem zemsty. Tymczasem przyjaciele Kissen borykają się z własnymi problemami. Inara i jej bożek niewinnych kłamstewek, Skedi, próbują dowiedzieć się czegoś więcej o łączącej ich więzi. Zaś Elogast, do niedawna rycerz króla Arrena, otrzymał najtrudniejsze w swoim życiu zadanie – ma zabić człowieka, którego niegdyś nazywał przyjacielem.
Wszyscy troje znów będą musieli wykazać się sprytem i mądrością. Przebudzeni bogowie zaczynają bowiem szeptać o nadchodzącej wojnie...
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Jaguar Sp. z o.o., Mierosławskiego 11 a, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: sklep@wydawnictwo-jaguar.pl
| Autor | Hannah Kaner |
| Wydawnictwo | Jaguar |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 15.0 x 23.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8266-434-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382664348 |
| Data premiery | 2024.11.13 |
| Data pojawienia się | 2024.10.07 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1072 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jeśli książka wyróżnia się od innych książek rozmiarem, denerwuje was to? Czy może wręcz przeciwnie, wolicie gdy jest inna od reszty książek? Oczywiście chodzi mi o książki z tej samej serii czy cyklu, ponieważ przewiny w innych rozmiarach książek w jednej serii nie wybaczam. Cykl Upadli bogowie Hannah Kaner, który został wydany nakładem wydawnictwa Jaguar, na samym początku zaskoczył mnie swoim rozmiarem. Książki są wyższe, co spowodowało, że musiałam książki tego wydawnictwa ułożyć na innej półce, ponieważ widoczna różnica mnie irytowała. Do tego doszły liczne negatywne opinie o drugim tomie, co spowodowało u mnie to, że nie potrafiłam się zabrać za książkę. Jednak, gdy tylko zaczęłam czytać, to od razu wciągnęłam się w historię i nie mogłam się od niej oderwać. Przyznaję, że jest w niej kilka niedociągnięć i mogło być lepiej, jednak mimo wszystko bawiłam się przy niej dobrze i czekam na ostatni tom, który już został zapowiedziany przez wydawnictwo, możemy spodziewać się trzeciego tomu już tej jesieni.
“Niosący słońce” to drugi tom i, mimo że oceniam go delikatnie słabiej niż pierwszy, mogę go wam polecić z czystym sumieniem ale jako lekką i niezobowiązującą lekturę na jakiś miły wieczór.
Władca Middren chciał wypełnić wszystkich bogów ze swoich ziem, zabronił wiary w bogów swoim podwładnym, jednak sam jest fałszywy, ponieważ zawarł pakt, który go trzyma przy życiu.
Kissen odcięta od przyjaciół stacza swoje walki, za to reszta grupy walczy ze swoimi problemami i różnie im to wychodzi. Skedi i Inra poszukują informacji o łączącej ich więzi, a Elogast walczy sam ze sobą, ponieważ jego zadanie jest najtrudniejsze. Na horyzoncie jednak pokazuje się coś bardziej niebezpiecznego niż ich własne problemy. Bogowie szepczą coś o nadciągającej wojnie.
Historia pełna akcji, czy może historia pełna opisów, pomagająca zapoznać się ze światem przedstawionym w książce, co wolicie?
Osobiście przepadam za książkami pełnymi akcji, romansu, lubię, jak coś się dzieje. W “Niosącym słońce” Hannah Kaner autorka zwolniła z akcją, przez co wydaje mi się, że ten tom jest słabszy niż poprzedni. Jednak nie odpuszczam sobie tej serii, tym bardziej, ze już tej jesieni otrzymamy jej zakończenie. A ja nie porzucam serii, nawet jak zajmuje mi jej czytanie lata.
Pierwszy tom był tomem drogi, może nie działo się w nim wiele, ale coś się jednak działo, a w drugim tomie za to, więcej skupiła się autorka na odczuciach bohaterów i na świecie ich otaczającym. Ciężko było mi się w nią wgryźć, jednak po jakimś czasie się mi to udało i nie żałuję czasu spędzonego z “Niosącym słońce”. Jednak nie była to książka, za którą będę szaleć i nie będę miała ochoty czytać ją po raz kolejny tak szybko. Jest przyjemna, lekka, jednak nie za bardzo porywająca.
Rozwinięcie się fabuły trochę trwało i jakieś 150 stron było dla mnie męczące. Bohaterowie w końcu ruszyli z kopyta i zaczęli coś robić.
Jak pisałam, autorka skupiła się bardziej na świecie, który wykreowała i tu zgodzę się z większością, jest on świetnie wykreowany. Wszystko jest przemyślane i przedstawione w bardzo interesujący sposób. Mimo licznych opisów nie nudziłam się i nie miałam ochoty przerzucać kartek, byle tylko je ominąć.
Autorka nie zapomniała również o tym, by naszych bohaterów przedstawić nam w bardzo intrygujący sposób. Nie zapomniała o ich przeszłości i ukazaniu czytelnikowi jej, przez co mogliśmy ich lepiej poznać i polubić ich, lub nie, ponieważ niektórzy są trudni do polubienia.
Jako fanka fantastyki mam problem z tym tytułem, jednak myślę, że znajdzie spore grono fanów, którzy z przyjemnością będą przerzucać kolejne strony i będą z zaciekawieniem towarzyszyć bohaterom w ich niebezpiecznej przygodzie.
Decyzje o sięgnięciu po “Niosący słońce” zostawiam wam, ja nie porzucam serii, dlatego sięgnęłam po ten tom i sięgnę po kolejny.
Dziękuje bardzo wydawnictwu Jaguar za możliwość przeczytania tej książki.
Bardzo czekałam na kontynuację serii od Hanah Kaner. „Niosący słońce” to drugi tom cyklu Upadli bogowie. Niedawno zrobiłam rered pierwszej części i spodobała mi się jeszcze bardziej, niż gdy czytałam ją za pierwszym razem.
Inara oraz Elogast docierają do domu Kissen, by przekazać jej przyjaciółkom smutną wiadomość o jej śmierci. W tym samym czasie władca Middrenu, który nawoływał do zabijania bogów sam zawarł pakt jednym z nich. Gdy to wychodzi na jaw sam ogłasza się bogiem i prezentując swoje niezwykłe serce postanawia pokazać je wszystkim poddanym podróżując przez swoje królestwo i przy okazji wymuszając posłuszeństwo. Elogast poprzysiągł zemstę byłemu przyjacielowi i pragnie go zgładzić. Czy będzie miał ku temu okazję?
To tylko wycinek tego co się dzieje w tej książce. Byłam ogromnie ciekawa jak autorka poprowadzi fabułę. Niezwykłość Inary bardzo mnie zaintrygowała i miałam rację sądząc, że bogowie maczali w tym wszystkim palce. Ciekawa byłam również czy do głosu dojdzie prawdziwa natura Skediego. To jego łaknienie czci oraz podarków czasami mocno u niego dominowało, co powodowało podłe zachowanie dla własnych korzyści. Ale czego się można spodziewać po bożku.. W każdym razie fabuła mocno idzie naprzód choć moim zdaniem pierwsza część jest ciut lepsza. Finalnie autorka zgotowała nam kilka zaskoczeń, których w ogóle bym się nie domyśliła. To sprawiło, że mam apetyt na więcej i bardzo chcę się dowiedzieć jak to wszystko się dalej potoczy.Bardzo cenię sobie poznanie tej historii z kilku perspektyw. Każdy rozdział opowiedziany jest oczami innego bohatera. Trzeba również docenić kreacje świata. Chyba przedtem nie spotkałam się z takim pomysłem na fabułę. Jest w tym coś świeżego i mocno intrygującego. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli czekać długo na kolejny tom.
Fani mrocznych fantasy i skomplikowanych bohaterów, przygotujcie się na kolejną emocjonującą podróż do królestwa Middren! „Niosący słońce” Hannah Kaner, kontynuacja „Bogobójczyni”, to powieść, która zachwyca jeszcze większym rozmachem i głębią emocji niż jej poprzedniczka.
Kissen, tytułowa bogobójczyni, ponownie musi zmierzyć się z demonami przeszłości i zagrożeniem ze strony bogów, których moc wydaje się nieugaszona. Tymczasem jej towarzysze – Inara i Elogast – nie pozostają w cieniu. Ich osobiste wyzwania i wybory wzbogacają fabułę, nadając jej wielowymiarowości. Zwłaszcza relacja Inary z jej bożkiem, Skedim, pełna humoru i tajemnic, wprowadza świeże spojrzenie na temat więzi między ludźmi a bogami.
Narracja jest dynamiczna, a każda strona przynosi nowe odkrycia i napięcie. Świat Middren został jeszcze bardziej rozbudowany – poznajemy jego mroczne sekrety, zawiłe intrygi polityczne i legendy o przebudzonych bogach, które zapowiadają nadchodzącą wojnę. Styl autorki przyciąga – od opisu magicznych pojedynków po subtelne emocje bohaterów – każdy element został dopracowany.
„Niosący słońce” to książka o lojalności, zdradzie i trudnych wyborach. Zmusza czytelnika do zastanowienia się, czym jest prawdziwe poświęcenie i jak daleko można się posunąć w walce o to, co się kocha.
Jeśli pokochaliście „Bogobójczynię”, ta powieść Was nie zawiedzie. Przygotujcie się na jeszcze większe emocje, trudniejsze moralne rozterki i świat, który pochłonie Was całkowicie. To idealna książka na długie, zimowe wieczory!
MJ
Szkolny Klub Recenzenta
Bogowie mieli zniknąć raz na zawsze i nigdy nie powrócić. Taki był rozkaz. Był - bo sam władca zawarł pakt z najpotężniejszym bogiem.
Kissen, Inara i Elogast muszą zmierzyć się ze swoimi największymi koszmarami. Kissen obawia się, że Hseth może powrócić silniejsza niż kiedykolwiek. Przepełniona zemstą zniszczy wszystko co stanie na jej drodze. Inara dalej nie odkryła tajemnicy skrywającej się za przywiązaniem do bożka niewinnych kłamstewek. Czy ich więź w końcu się rozerwie? Czy będzie miała kompana do końca swych dni? Elogast jest zmuszony zrobić coś co splami jego rycerską dumę. Ma pozbawić życia swojego, do niedawna, przyjaciela…
Katastrofa i chaos zbliżają się nieubłaganie. Nasi bohaterowie staną przed wieloma próbami, które znowu zaważą na ich losie. Styrani przez przeszłość muszą stawić czoła przyszłości, która wydaje się zmierzać do destrukcji. Niesamowicie podobają mi się ich postawy, nieugięte i silne, a z drugiej strony pełne obaw o własne życie.
„Niosący Słońce” to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z „Bogobójczyni”. Tym razem bohaterowie zostają rozdzieleni aby kroczyć własnymi ścieżkami. Jednocześnie zyskujemy nowe postaci, które zdecydowanie zyskały moją sympatię. Dostajemy historię prowadzoną z pięciu różnych punktów widzenia, dzięki czemu poznajemy dogłębnie myśli i tajemnice każdego z bohaterów. To zabieg, który urozmaica i sprawia, że czytelnik zdecydowanie nie będzie się nudził. „Niosący Słońce” jest dużo mroczniejszy i bardziej surowy niż pierwszy tom, głównie ze względu na bagaż emocjonalny, który dźwiga chociażby Kissen.
Kaner zachwyciła mnie różnorodną reprezentacją. W pierwszym tomie poznajemy Kissen, tytułową bogobójczynię, która straciła nogę. Zaś w „Niosącym Słońce” do głosu dochodzi Telle posługująca się językiem migowym oraz Yatho, która jest osobą z niepełnosprawnością.
Każdy ma do opowiedzenia swoją własną historię, z konkretną rolą i zadaniem do wykonania. Dzięki temu miałam poczucie, że książka jest spójna i wypełniona po same brzegi akcją, klimatem, różnorodnością, również religijną i kulturową, oraz charakternymi bohaterami, którzy na długo zapadają w pamięci.
Z niecierpliwością czekam na finałowy tom!
„Niosący słońce” to ekscytująca kontynuacja „Bogobójczyni”. Powracamy do ciekawie wykreowanego świata, gdzie wszelkie bóstwa nie mają prawa bytu, muszą prosić się o wiarę i ofiarę. Okazuje się, że na ziemiach Middrenu jest ich całkiem sporo i nasi bohaterowie będą potrzebowali ich pomocy w walce, z o wiele większym niebezpieczeństwem, niż początkowo zakładali. Arren, przeciwnik bogów, sprzymierza się z jednym z nich i sprowadza zagładę na swoje ziemie.
Książka zaczyna się dość spokojnie, kontynuujemy przygodę tam gdzie pozostawiliśmy bohaterów, ale teraz ich grupa została rozbita. Kissen musi radzić sobie sama, porwana przez znienawidzone bóstwo, otrzymuje od niego istotne informacje o ruchu wojsk oraz rozpoczyna własną zemstę przeciwko Hseth. Inara wraz z Elo muszą zmierzyć się ze stratą i poczuciem winy, a także przygotować się na nadchodzącą wojnę. Inara pragnie odkryć co jest przyczyną jej wyjątkowej więzi ze Skedim. Elo przygotowuje plan działań wojennych i staje na czele buntowników.
Wraz z czytaniem fabuła nabiera odpowiedniego tempa. Rozdziały są naprzemiennie z perspektywy kilku bohaterów, jest dynamiczniej niż w pierwszym tomie. Z każdą stroną dowiadujemy się nowych zaskakujących rzeczy, dzięki temu nie można oderwać się od lektury. Tym razem jest brutalniej i mroczniej, a droga usłana niebezpieczeństwami. Wytrzymałość i zasady Kissen zostają nadszarpnięte. Inara musi zmierzyć się z szokującą prawdą o swoim pochodzeniu. Elo staje przed trudnym zadaniem. Po raz kolejny powieść udowadnia, że więzi nabyte są silniejsze niż pokrewieństwo krwi. Widać rozwój wszystkich postaci na przestrzeni tej historii, jak dojrzewają, podejmują co raz śmielsze i mające wpływ na wszystkich decyzje. Końcówka to prawdziwy rollercoaster emocji i wrażeń, a elektryzujący zwrot akcji wywraca wszystko do góry nogami. No kto by się tego spodziewał?! Pokazuje to tylko jak skrzętnie i dokładnie autorka utkała nić tej historii. Nie mogę się doczekać finałowego tomu, czuje, że szykuje się prawdziwa jazda bez trzymanki. Polecam!
Po wydarzeniach, które miały miejsce w pierwszym tomie bogowie zostali przepędzeni. Ale czy na pewno? Arren, król który wydał ten rozkaz, sam złamał zasady i zapragnął najpotężniejszej mocy ognia, Hseth. Ukrywał przed wszystkimi bóstwo. Nawet przed swoim przyjacielem Elogastem, które chce zabić.
Tym czasem Kissen uznana jest za zmarłą. Ale jak się okazuje żyje i przebywa w ramionach morskiego boga Osidisena.
Podobnie jak w pierwszym tomie czytelnika wrzucony jest w wir wydarzeń. W tym tomie dzieje się bardzo dużo i na pewno nie ma mowy o nudzie. Akcja pędzi niczym padlino.
Bohaterowie również tutaj zostali świetnie wykreowani. Bardzo polubiłam Kissen i cieszę się, że przetrwała to co wydarzyło się pod koniec poprzedniej części. Tutaj bohaterowie są rozdzieleni, co pozwala na szersze poznanie ich losu. Oprócz kontynuacji wydarzeń z poprzedniego tomu mamy tutaj również nowe wątki, które wprowadzają trochę „świeżości” w tej historii.
W książce znajdziemy zaskakujące zwroty akcji. Jest tu również wiele brutalnych walk i mroczny klimat, który tak bardzo lubię w tym gatunku. Już w pierwszym tomie spodobał mi się świat jaki stworzyła autorka. Świat pełen bogów i mroku. W tej części autorka miałam wrażenie, że rozbudowała bardziej ten świat. „Bogobóczyni” był debiutem literackim i w drugiej części, widać, że autorka rozwinęła skrzydła i jestem bardzo ciekawa kolejnej części.