
Trzy lata temu Laura „Strzała” Strzałkowska straciła wszystko. Teraz wraca do Polski, by zmierzyć się z przeszłością i wystartować w „Tatrzańskim Kacie” - najtrudniejszym triathlonie na świecie. Zamierza udowodnić wszystkim, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Jednak gdy podczas wyścigu zaczynają ginąć kolejni zawodnicy, zaczyna się koszmar. Walka o zwycięstwo zmienia się w walkę o przetrwanie.
„Rywalizacja zamienia ludzi w bestie”
„Śmierć dogoni cię pierwsza”
"Polowanie czas zacząć"
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Sara Antczak |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-663-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383576633 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.09.12 |
| Data pojawienia się | 2024.08.30 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 664 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Thriller, który wstrząsa do głębi! Zamarłam przy finałowym rozdziale... Sara Antczak znowu mnie zaskoczyła!
Śmiertelny wyścig w górach
Laura "Strzała" Strzałkowska wraca do Polski po latach nieobecności, by zmierzyć się z "Tatrzańskim Katem" – najtrudniejszym triathlonem świata (pływanie w lodowatej wodzie, kolarstwo górskie i bieg ekstremalny). Jej celem jest rehabilitacja po skandalu, który zniszczył jej karierę. Niestety, rywalizacja zamienia się w walkę o życie, gdy uczestnicy zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach. Śmierć czyha na szlakach, a każdy z dawnych przyjaciół Laury (grupa "Wataha") może być katem...
"Rywalizacja zamienia ludzi w bestie. Nikt nie wie o tym lepiej ode mnie"
Największe atuty w powieści to mistrzowskie napięcie.Autorka od prologu buduje atmosferę paranoi i niepokoju. Opisy zmagań sportowych (pot, krew, ekstremalne zmęczenie) są tak sugestywne, że czułam się jak uczestnik zawodów! Drastyczne sceny morderstw (m.in. uduszenia) wywołują gęsią skórkę, a zwroty akcji trzymają w niepewności do ostatniej strony. Psychologiczna głębia. Laura to nie tylko sportsmenka to ofiara hejtu i fake newsów, której trauma odbija się na każdym kroku. Wątek nagonki medialnej i walki o dobre imię dodaje powieści aktualności. Bohaterowie powieści skrywają mroczne sekrety, a ich motywacje są niejednoznaczne. ? Autentyzm sportowy. Sara Antczak, znana z wcześniejszych książek o ekstremalnych wyzwaniach (np. "Lina"), oddaje realia triathlonu z niemal dokumentalną precyzją. Opisy wysiłku fizycznego, strategii zawodników i tatrzańskich krajobrazów wciągają jak reportaż! Zaskakująca struktura. Akcja dzieli się na dwie części. Ekstremum wyścigu (dynamiczne sceny podczas zawodów), rozliczenie przeszłości(po zakończeniu triathlonu, gdy pozorny koniec rywalizacji okazuje się iluzją). Ta dwufazowość pozwala pogłębić wątki psychologiczne.
Ewentualne mankamenty to przewidywalność niektórych wątków. Motyw "trupów w szafie" w grupie przyjaciół jest miejscami schematyczny, choć finał rekompensuje ten brak.
Opisy przemocy (m.in. zakrwawione zwłoki) mogą być zbyt intensywne i drastyczne dla wrażliwszych czytelników
Dla kogo jest ta książka i dlaczego warto ją przeczytać?
Polecam miłośnikom thrillerów! Napięcie jak u Stephena Kinga + finał, który "zbiera szczękę z podłogi"! Fanom psychologii, studium traumy, mechanizmów hejtu i ludzkiej odporności. Laura to postać, z którą czujesz silną więź
"Obława" to mroczny rollercoaster emocji, który łączy tempo akcji Jamesa Pattersona z psychologiczną głębią Gillian Flynn. Sara Antczak udowadnia, że jest królową polskiego thrillera! Polecam, jeśli lubisz historie, gdzie sport staje się areną walki nie tylko z przeciwnikami, ale z własnymi demonami.
Moja ocena: 9/10
BRUNETTE BOOKS
"Obława to już trzecia książka autorki, którą przeczytałam i powiem szczerze, że każda z nich pochłonęła mnie już od pierwszych stron! Najpierw "Gra", która swoim klimatem i mrokiem dosłownie mnie oczarowała, potem "Kara", pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, które tak mocno mnie zakręciły, że już sama nie wiedziałam kto, co, gdzie i dlaczego. No i teraz "Obława", dzięki której triatlon będzie mi się kojarzył nie tylko ze sportem, ale i niebezpieczeństwem ? Oczywiście to tylko moje odczucia, bo wiecie, ja jestem dość miękka jeśli chodzi o nocne podróżowanie przez las, obok lasu, czy jakkolwiek. W dzień się boję pająków, a w nocy to już wszystkiego. Do nadrobienia pozostała mi jeszcze "Lina" autorki, ale z tego co czytałam opinie, nie jest ona stricte thrillerem, tylko bardziej dramatem, więc ją zostawię sobie na inny czas.
"...gdy poznajesz ludzi targanych takimi samymi potrzebami i obsesjami jak ty, a w dodatku w równym stopniu twardych, łaknących wrażeń i opętanych ambicją, szybko się od nich uzależniasz."
Dobry thriller musi zaczynać się dobrym prologiem. Dla mnie to podstawa - coś co przyciągnie moją uwagę i zachęci mnie do dalszej części poznawania historii. U Sary Antczak wyszło to perfekcyjnie, bo już po pierwszych stronach wiedziałam, że ciężko będzie mi się oderwać od lektury. Główną bohaterką "Obławy" jest Laura Strzałkowska, nazywana przez znajomych "Strzałą". Jej historia rozpoczyna się w momencie powrotu do Polski, w celu wzięcia udziału w najtrudniejszym triathlonie na świecie, zwanym Tatrzańskim Katem. Pech chce, że w drodze na to wydarzenie, psuje jej się auto i jedyną opcją pozostaje jej złapanie stopa, co swoją drogą graniczy z cudem, bowiem miejsce w którym się znajduje można nazwać odludziem. Na szczęście dla głównej bohaterki, w tym samym kierunku zmierza akurat Nikodem - no może nie koniecznie tam gdzie ona, ale będzie przejeżdżał obok miejsca docelowego, także bez problemu postanawia ją podrzucić. Chłopak nie wydaje się odklejony, ani niebezpieczny, także Laura bez problemu dojeżdża na miejsce, gdzie nie jest zbytnio dobrze "powitana". Niestety powodu tego przywitania wam nie zdradzę, bo jest to jedna z najciekawszych rzeczy, którą lepiej poznawać samemu w tej książce! Jedyne co Wam mogę powiedzieć, to to, że Laura spotyka tam swoją poprzednią ekipę osób, zwaną Watahą, z którą nieraz brała udział w wydarzeniach sportowych. Łączy ich wspólna przeszłość, którą będziecie poznawać powoli i nieraz będziecie zastanawiać się, co takiego ich poróżniło, że nie są już jedną, wielką "rodziną". Gdy triathlon się rozpoczyna, rozpoczyna się też walka - ale nie tylko o wygraną, to istna walka o życie. Co wydarzy się na trasie i komu uda się wygrać?
Czy już wspominałam, że autorka od samego początku fantastycznie buduje napięcie? Są momenty mroczne, które wywołują ciarki na plecach, są też i takie, w których rywalizację głównych bohaterów odczuwa się przyspieszonym biciem własnego serca. Jestem pod ogromnym wrażeniem stylu pisania autorki, podczas czytania miałam wrażenie, jakbym sama była obok tych wszystkich postaci, widząc ich zmagania, czując ich emocje. Wspomniałam wcześniej, że triathlon będzie mi się kojarzył z czymś niebezpiecznym, a chodzi mi tu o to, że jest w książce kilka rozdziałów, które dzieją się w lesie. To, jak autorka opisała wydarzenia poszczególnych bohaterów, przyprawiało mnie samą o gęsią skórkę. Jeszcze jak to wszystko wizualizowało mi się przed oczami, to serio czułam podmuch zimna na plecach.
Ale idąc dalej. W połowie książki, byłam trochę zaskoczona, bo jakoś nastawiłam się, że ten triathlon będzie trwał przez 380 stron, a on w połowie książki dobiegł końca. Pomimo to, autorka wciąż utrzymując poziom napięcia, daje nam kolejną dawkę wrażeń. Tym razem akcja nie dzieje się już w górach, w lesie, ale nieraz wracamy do wydarzeń, które miały tam miejsce. Odkrywamy coraz to nowsze rewelacje, ciągle zastanawiając się i wyciągając nowe wnioski, dotyczące tego, co tak naprawdę się wydarzyło. Z pewnością nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji. Do samego końca, ciężko jest przewidzieć kto tak naprawdę jest tym złym, kto dobrym, a kto po prostu jest idealnym graczem! Ostatnie 50 stron, czytałam już na jednym wdechu, nie zważając na godzinę na zegarku i na to, że na następny dzień muszę wstać o 5tej rano do pracy ( a może to już nie był następny dzień, tylko właśnie ten co miałam wstawać rano?? ?). No i co tu dużo mówić, końcówka mnie usatysfakcjonowała. Nie przewidziałam ostatecznie, jak się zakończy, a to też jest dla mnie dużym plusem, bo wolę jednak jak historie nie są przewidywalne!
Główna bohaterka Laura, została bardzo dobrze wykreowana przez autorkę. Od samego początku mi zaimponowała swoją zaciętością, uporem w dążeniu do celu i duchem walki. Właśnie tacy sportowcy są godni podziwu. Pomimo wszystkiego shitu, który spotkał Laurę, ona się nie ugięła przed niczym, przez całą książkę była tak samo waleczna, silna i pewna siebie. Do pozostałych bohaterów też nie mam żadnych zarzutów, każdy z nich był inny na swój sposób, ale niemniej genialnie wykreowany. Choćby była przyjaciółka głównej bohaterki - Margo. Od razu przed oczami widziałam jej postać - blond influencenka, pozorantka i osobami z wieloma problemami wewnętrznymi, zakompleksiona dziewczyna, która robiła wszystko żeby wszyscy ją polubili. No genialne! I Maks, typowy goguś, który musiał być najlepszy we wszystkim. Ale nie będę Wam więcej pisać, lepiej jak sami poznacie każdego z nich i wyciągnięcie na ich temat własne wnioski. Ja jestem ogromnie zadowolona z lektury, bawiłam się przy niej fantastycznie, nie mogłam się oderwać. Wywołała we mnie wszystkie te emocje, których oczekuję przy czytaniu thrillera. Polecam Wam ją bardzo!!
"Ktoś, kto dla zabawy zabija niewinne zwierzę, nie będzie miał oporu przed zabiciem człowieka. A rywalizacji potrafi zamienić ludzi w bestie. Nikt nie wie o tym lepiej ode mnie."
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z książką, której znaczna część akcji toczyłaby się wokół triathlonu, a sposób opisywania wydarzeń byłby tak rzeczywisty, intensywny w angażowaniu czytelnika, że sprawia wrażenie, iż sami jesteśmy częścią wyścigu. Jednak te zawody z walki o wygraną, najlepszy czas, z walki z samym sobą, przemienią się w walkę o życie, z której nie każdy wyjdzie cało.
"Śmierć dogoni cię pierwsza"
"Tatrzański Kat" wywołał u mnie prawdziwe ciarki. Całość książki trzyma w napięciu, ale część, która dotyczy morderczego trójboju sprawiła, że poziom adrenaliny wzrósł u mnie do poziomu, który przegonił senność i nie pozwolił odłożyć książki. Ekstremalne warunki, ciągle poczucie zagrożenia, niewyobrażalny wysiłek i... morderca grasujący na życie zawodników. Koniec wyścigu to jednak nie koniec walki o przetrwanie, ponieważ ktoś nadal czai się na życie tych, którzy przetrwali. Jaki motyw kieruje napastnikiem? Czy przyczyna może tkwić w przeszłości, w skomplikowanych relacjach między grupą znajomych?
Za mną lektura "Gry" i "Kary". Jestem pod wrażeniem progresu, jaki poczyniła @sara.antczak w kolejnej powieści.
Obława pochłania, wywołuje emocje, nie pozwala o sobie zapomnieć. To książka którą jest przykładem świetnego thrillera, pełnego napięcia i tajemnic.
Książkę przeczytałam dzisiaj jednym tchem i to dosłownie. Było tak mrocznie, psychicznie i psychologicznie. Nie mogłam zaczerpnąć tchu, kiedy non stop ktoś tutaj kłamał i prawie każdy walczył o swoje życie. To było napięcie do granic możliwości z końcem, którego w ogóle się nie spodziewałam. Niby byli najlepszymi przyjaciółmi, ale każdy z nich coś ukrywał i nie chodziło o zwyczajne tajemnice, ale prawdziwe ,,trupy w szafie". Dosłownie tylko jedna osoba, która pojawiała się naprawdę rzadko oddawała głos na poważne i mądre tematy. Był to ojciec głównej bohaterki, które całe życie na siłę wciskał jej różne mądrości. Doceniła je dopiero po fakcie, ale zwróciły moją uwagę, bo przedstawiały wszelkie prawdy życiowe. Sama autorka podkreśliła tutaj temat zwycięstwa i to na wszelaki sposób. Ktoś tutaj się chełpił odbiciem komuś chłopaka, ktoś za wszelką cenę chciał wygrać maraton, ktoś przechodzący traumę robił co mógł, by zwrócić na siebie uwagę nie biorąc pod uwagę prawdy, a jedynie kłamstwa, które doprowadziły ją na szczyt kariery. Ktoś inny wciąż czuł się urażony i popełnił czyn, który ciągnął się za wszystkimi. Była tutaj też zazdrość w kręgu rodziny, która podchodziła pod nienaturalną traumę. I był tutaj ktoś obarczany winą za grzechy innych oraz inny ktoś, kto usłyszał o jedno słowo za dużo na swój temat i postanowił się odgryźć. Każdy z nich prowadził swoją wewnętrzną walkę ze światem i był zdolny do wszystkiego, byleby tylko osiągnąć swój cel. Niewygodne prawdy nie zamiatał pod dywan, tylko pozbywał się osób, które według niego coś wiedziały. Na miejscu zawsze pozostawał posąg, który wyrażał gniew, agresję i przyszłą przegraną osoby, która jeszcze nie miała o tym pojęcia. To historia pisana z punktu widzenia wielu osób, które opisywały nam jak podchodziły do wyścigu, co mijali, co się z nimi działo i w jaki sposób ktoś ich krzywdził. Każda ich emocja była dla nas odczuwalna, aż ciało paliło żywym ogniem, kiedy opisywali nam swoje obrażenia. Czułam się wyczerpana i pełna walki, by nigdy się nie poddawali. Zresztą takie było przesłanie książki. Ogromnie ją przeżyłam, dlatego bardzo ją polecam!
Czasami od naszego wsparcia zależy czy w ogóle dotrą do mety czy nie.
Nawet najodważniejszy człowiek się załamie, ale zanim to się stanie będzie walczyć o prawdę do samego końca.
Laura Strzałkowska nie planowała zbyt długo zabawić w Polsce - to miejsce bowiem, mimo, iż jest jej ojczyzną nie niosło za sobą dobrych wspomnień, a dziewczyna musiała znosić nagonkę zarówno w internecie jak i w prawdziwym życiu.
Została bowiem oskarżona o próbę zabicia swojej najlepszej przyjaciółki, Małgosi, a opinia publiczna wydała wyrok szybciej niż sąd.
I choć córka byłego policjanta została ostatecznie uwolniona od stawianych jej zarzutów łatka morderczyni przylgnęła do niej niczym druga skóra.
Teraz rudowłosa sportsmenka biorąca udział w najbardziej ekstremalnych zawodach triathlonowych rozgrywanych na terenie Polski i Europy postanowiła wziąć udział w Tatrzańskim kacie.
Zanim jednak tam dotarła jej samochód odmówił jej posłuszeństwa, a ona była zmuszona złapać "stopa".
Los stawia na jej drodze Nikodema, autora podcastu kryminalnego.
I choć początkowo Laura nie ufa mężczyźnie nie ma pojęcia,że ta znajomość okaże się przełomową w jej dotychczasowym życiu.
Jednak prócz przeszkód stworzonych przez naturę bohaterka konfrontuje się z paczką przyjaciół do której sama niegdyś należała, a którzy sami siebie określają mianem Watahy.
Prócz dawnych przyjaciół jest również jej były chłopak Maks , który jako jedyny może się pochwalić sponsorami i ekipą zapewniającą mu wsparcie.
A to nie jest najgorsze co ją czeka.
Gdy na trasie morderczego wyścigu giną kolejni zawodnicy nikt nie może czuć się bezpiecznie.
To było.. bardzo bardzo dobre.
W pewnym momencie podejrzewałam niemal każdego o jak najgorsze postępki , jednocześnie modląc się w duchu , by zabójcą nie okazała się moja ulubiona męska postać.
W historię Strzały wciągnęłam się bez reszty od pierwszego przeczytanego zdania.
Prolog po prostu wbił mnie w fotel i mimo,że kolejne rozdziały nie mogłam przestać zadawać sobie pytanie czy Laura przeżyła.
Akcja jest niesamowicie dynamiczna i ciekawa, a kolejne sekrety całej siódemki przyprawiały o ciarki strachu i gęsią skórkę.
Wspaniała, zaskakująca, mroczna, z duszną atmosferą i ciągłym napięciem.
Hipnotyzująca.
Taka właśnie jest Obława.
Co jest gorsze. Zmęczenie fizyczne, czyli takie, kiedy organizm wysyła sygnały poprzez ból domagając się odpoczynku, czy może to psychiczne, które powoli jak podstępny wąż wysysa z nas całą energię i siłę do działania.
Laura się nie poddała. Po trzech latach znoszenia upokorzeń, wyzwisk i oskarżeń pod jej adresem wraca. Kobieta chce wziąć udział w „Tatrzańskim Kacie” - najtrudniejszym triathlonie na świecie. Wie, że nie będzie to łatwe, ale jest na to przygotowana. Na spotkanie oko w oko z osobami, którzy kiedyś byli jej bliscy, a następnie ją skreślili. Znienawidzili. Oskarżyli…
Nie wie jednak tego, że walka o zwycięstwo, zamieni się bardzo szybko w walkę o przetrwanie i dramatyczny bieg ponownie skończy się tragedią, a to będzie dopiero początek…
Lubicie silne osobowości? Jeżeli tak, to pokochacie bohaterów tej historii.
„Obława” jest thrillerem psychologicznym na bardzo wysokim poziomie i obiecuję Wam, że odczujecie liczne emocje, śledząc kolejne wersy, tak jak bohaterowie uczestnicząc w tym dramatycznym biegu, walcząc o przetrwanie.
Tak! Ten ekstremalny wyścig wyzwoli w nich wszystkie najgorsze instynkty. Nie wiadomo komu można ufać. Kto mówi prawdę, a kto kłamie. Bo między nimi musi być morderca, tylko kto nim jest…
Chęć przetrwania i bycia najlepszym to cel większości z nich. Jednych motywuje porażka, innych napędza chęć zwycięstwa. Ale co się stanie w momencie kiedy kolejni uczestnicy zaczną ginąć?
Tajemnicze zgony, strach, skandal, kłamstwa, chęć zwycięstwa i zemsta…
Laura jest bohaterką, która będzie się mierzyć z własnymi słabościami. Napędzana adrenaliną, uwielbia działać w pojedynkę - nigdy się nie poddaje. Przygotowana jest na ból i wie, że nie będzie to łatwe, jednak najgorsze będzie to, że na trasie spotka ludzi, którzy kiedyś byli dla niej wszystkim, a teraz są największymi wrogami…
Kobieta ma niezwykłą osobowość. Odważna i ambitna, nie ogląda się za siebie. Nie poddała się nawet wtedy, kiedy wszyscy się od niej odwrócili. Samotna i zraniona, musi udowodnić po raz kolejny swoją niewinność. Dlaczego ktoś jej to robi?
Ile jest w stanie wytrzymać ludzki organizm?Jaka siła nadludzka musi się wydostać z ciała człowieka by przezwyciężyć tak ogromne zmęczenie i słabość?
Polecam całym serduchem!
" [...] Śmierć biegła ze mną przez cały czas, czaiła się za plecami, dyszała mi w kark, czekała na właściwy moment. Teraz muszę się z nią zmierzyć. [...]
Na początek zacznę od okładki najnowszej powieści Sary Antczak pod tytułem "Obława". Bardzo mi się podoba. Jest oryginalna i przyciągająca wzrok. Sprawia, że chce się poznać, co znajduje się w jej wnętrzu.
Treść tej powieści, to prawdziwa perełka. Wciąga od samego początku i trzyma w swoich objęciach aż do samego końca, a nawet dłużej. Ten thriller na długo pozostanie w mojej pamięci.
Bohaterowie "Obławy" są różnorodni. Część polubiłam innych niestety nie, a kolejni mnie po prostu przerażali.
Moją ulubienicą z tej książki jest "Strzała" - Laura Strzałkowska. Bardzo bolało mnie to, jak została potraktowana przez swoich najbliższych przyjaciół z tak zwanej watahy. Przez moim zdaniem niesłuszne oskarżenia musiała opuścić kraj. Teraz powraca, żeby zmierzyć się ze swoją przeszłością. Czy odnajdzie winnego i go ukarze? Czy i tym razem ponownie stanie się ofiarą? Podobało mi się jej samozaparcie i dążenie do bycia najlepszą w triathlonie. Czy poradzi sobie dosłownie w morderczym triathlonie w "Tatrzańskim Kacie"? Co zrobi wataha, gdy dowie się, że Laura powróciła? Na te i wiele innych pytań, odpowiedzi znajdziecie w tej książce, podczas czytania.
Oprócz Laury poznacie również członków tak zwanej "Watahy", między innymi: Oskara, Maksa i Margo.
Jeżeli tak jak ja uwielbiacie thrillery, których akcja dzieje się w górach, to śmiało sięgnijcie po najnowsze dzieło Sary Antczak "Obława".
Kto tu tak naprawdę jest ofiarą, a kto katem? Powiem wam, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. Uwielbiam taki moment w książce, kiedy mnie totalnie zaskakuje. I tutaj dokładnie takie coś otrzymałam.
Po przeczytaniu tej książki doszłam do wniosku, że czasami chora rywalizacja wyzwala w ludziach demony zła. I wtedy wszystko jest możliwe. Przeczytajcie "Obławę", a dowiecie się, jak to przedstawiła sama autorka.
Czy wy też uważacie, że rywalizacja nie zawsze przynosi pożądane efekty i często wyzwala w ludziach bestie, które nie cofną się dosłownie przed niczym?
Zapraszam was na morderczy i makabryczny triathlon, który pochłonie wielu zawodników. Wchodzicie w to?
Ps.
Uważajcie, komu ufacie!
"Obława" Sary Antczak, to interesująca czytelnicza propozycja na długie jesienne wieczory. Tutaj otrzymacie wiele emocjonujących wrażeń.
Cieszę się, że mogłam poznać tę historię. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści tej autorki.