
Fenomenalna Romy Hausmann, autorka Ukochanego dziecka, powraca!
Niebezpieczna podróż do najciemniejszych zakamarków ludzkiej duszy
Od czternastu lat w okolicach Berlina giną małe dziewczynki – drogę do ich zwłok wskazują czerwone wstążki. Policja wciąż nie może trafić na właściwy trop, aż pewnego wieczoru – na oczach córki Ann – zostaje aresztowany słynny profesor filozofii i antropologii Walter Lesniak. Zarzut: dziesięciokrotne morderstwo. Brukowce szybko nadają podejrzanemu pseudonim „Profesor Śmierć”, ale Ann, przekonana, że to pomyłka, postanawia dowieść niewinności ojca.
„Moja mała księżniczko. Chodź, nie bój się. Ze mną będziesz bezpieczna. Zaprowadzę cię w sekretne miejsce, mój skarbie, ale wcześniej musimy rozwiesić kilka czerwonych wstążek tutaj w lesie, popatrz…”
„Klaustrofobiczna, przerażająca i boleśnie przekonująca”.
„Daily Mail”
„Jeżeli miałbyś przeczytać tylko jeden thriller w tym roku, powinna być to ta książka”.
Alice Feeney
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Romy Hausmann |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8318-320-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383183206 |
| Data premiery | 2023.02.07 |
| Data pojawienia się | 2022.12.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 12 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Usiadłam do recenzji książki, która mi się bardzo podobała, ale miałam z nią pewien problem.
Romy Hausmann wszyscy się zachwycają po przeczytaniu „Ukochanego dziecka” ja z tą autorka miałam kontakt po raz pierwszy. Dostałam w swoje ręce thriller psychologiczny, który nie dawał mi o sobie zapomnieć, budowanie napięcia i oczekiwanie co będzie dalej, to dla mnie coś, co lubię. Opowiem Wam o fabule słów kilka.
Ann kocha swojego ojca, to on był przy niej przez całą chorobę mamy, po jej śmierci, to on ratował ją z opresji, był zawsze dla niej, nawet jak już była dorosła. Na jej oczach ukochany tatuś zostaje aresztowany i oskarżony o zamordowanie dziesięciu małych dziewczynek. Morderca na miejscu zbrodni zostawiał czerwone wstążki, dlatego został nazwany wstążkowym mordercą. Ann nie wierzy w winę swojego ojca, tym bardziej, że dowodami są tylko poszlaki.
Cała historia skupia się na tym, że Ann próbuje udowodnić, że jej ojciec jest niewinny, szuka dowodów, Na własną rękę próbuje szukać potencjalnych morderców i naprowadza policję na ich trop. Tutaj nie ma spojrzenia na to co czuły rodziny ofiar, wszystko skupia się na Ann i jej ojcu. Są też zapiski Ann z czasów gdy była dzieckiem.
Nie ma tutaj jakiejś dynamicznej akcji, napięcie buduje się powoli, czasem za powoli, ale nie zarzucam tego książce na minus, szczególnie, że to dopiero druga książka autorki. Najbardziej rozczarowała mnie główna bohaterka, czegoś mi u niej zabrakło, na pewno charyzmy, zdecydowania, przekonana w niewinność swojego ojca, potrafiła oskarżać kogoś innego bez żadnych dowodów.
Na pewno wrócę do debiutu autorki, tym bardziej, że przy Perfect Day opinie są różne, „Ukochane dziecko” za to zbiera same plusy.
W okolicach Berlina od kilku lat giną małe dziewczynki, do ich zwłok prowadzą czerwone wstążki. Nagle aresztowany zostaje profesor filozofii, przez media nazwany "Profesor Śmierć".
Jego córka Ann, nie wierzy w postawione ojcu zarzuty. Przecież profesor samotnie wychowywał córkę po śmierci jej matki, był dobrym ojcem. Swoją córeczkę nazywał "małą księżniczką". Czy taki ojciec mógłby być mordercą dziewczynek? Ann postanawia udowodnić jego niewinność.
Zainteresowała Was ta mroczna historia? Przeczytajcie książkę i poznajecie, co odkryła Ann.
,,Jestem córką domniemanego mordercy, który przez ostatnie trzynaście lat rzekomo uprowadził i zabił dziewięć małych dziewczynek. "
To książka, która należy do nietypowych powieści. Mamy tutaj przeskoki w czasie, jakby kartki z pamiętnika zaginionych dziewczynek i wspomnienia głównej bohaterki. Początkowo ciężko jest zrozumieć o co chodzi, gdyż czytamy o morderstwach, zaginieniach i relacji między ojcem z córką. Ona wielokrotnie podkreśla, że kiedyś on stawał po jej stronie i ratował ją z opresji. Jest mu za to bardzo wdzięczna. Następnie podkreśla, że nie wierzy w jego winę, gdyż dla niej zawsze był dobry. Wiemy też, że i ona zrobi dla niego wszystko. My sami musimy osądzić czy ona jest dobra czy zła i wniosek nasuwa się sam. Ojciec uczy ją pewnych rzeczy, zabiera w różne miejsca. Ona wie, że jest dobrym człowiekiem. Nie znamy zbyt wielu zdarzeń, które to potwierdzają, lecz jeśli o jakichś czytamy, to często mamy mieszane uczucia. Ja miałam trzy różne wersje wydarzeń i jedna mi się sprawdziła. Z pewnością trzeba zwracać uwagę na pewne szczegóły, gdyż autor daje nam odpowiedzi na nasze pytania, ale są one umiejętnie ukryte. Jego córka nie wierzy, by osoba, która jest dla niej całym światem była zdolna do tak okrutnych rzeczy. Spodobało mi się to, że sama rozpoczyna swoje śledztwo, aczkolwiek da nam ono wiele smutnych emocji. Końcówka książki jest niezła, wszystko się wyjaśniło, lecz w nas nadal pozostaje niepokój. Prawdopodobnie wchodząc w myśli osoby, która mordowała zdajemy sobie sprawę, że niekiedy samym powodem robienia złych rzeczy jest zwykła ludzka ciekawość. Niejeden określi to jako miano psychopatycznych myśli, będzie to roztrząsał, poszukiwał zaburzeń w przeszłości, badał dzieciństwo, a tu odpowiedź będzie banalnie prosta. Ta książka bardzo przypomina tą, którą sama kilka lat temu napisałam. Być może dlatego nie wywołała we mnie strachu, a jedynie niepokój. Nie mniej jednak rodzice powinni zrobić wszystko, by pilnować swoje dzieci bez względu na to ile mają lat.
Uważajcie, bo ta książka bardzo wciąga. To thriller z dużym podkreśleniem psychologicznego problemu. Na pewno każdemu się spodoba:-)
Z niepokojem obrazująca zatrważające rodzicielskie serce scenerie. Nasączona jawnym mrokiem, który ze śmiałością przenika fabularne meandry. W filozoficznym ujęciu eksplorująca intrygujące pojmowanie śmierci.
„Perfect Day” to, niesiona emocjonalnymi nutami utworu o tym samym tytule, kompilacja enigmatycznego thrillera i powieści kryminalnej. Niewątpliwie ukształtowana przez Romy Hausmann przestrzeń morderczej niewiadomej zaczyna się tam, gdzie większość historii tego gatunku wybrzmiewa już finalnymi tonami. Na fundamencie jawnie eksponowanej tożsamości sprawcy wstrząsających zbrodni, buduje się osnowa podszyta nieustępliwą miłością córki do ojca i teorii podszeptywanych najpiękniejszymi wspomnieniami, tym jednym, perfekcyjnym dniem.
To pozycja naznaczona subtelną psychodelią, ale zarazem portretująca istotę uczuć – one stanowią źródło bezwzględnych instynktów, a paralelnie spowija je całun wymownie ujętego smutku. Kompozycyjnie docierająca do granic psychologicznej rozprawy, która odważnie wkracza w osobliwy świat paranoi i intensywnej determinacji, zaślepiającej rzeczywisty wydźwięk. Ze świadomością powziętej problematyki, Romy Hausmann angażuje odbiorcę w przeżartą złem podróż na dno ludzkiej duszy. Gdzie ciemne pragnienia i brudne żądze opuszczają swoje środowisko i uzewnętrzniają prawdziwą formę. Jednak autorka z widowiskowym sznytem tworzy coś na wskroś zaskakującego – nadaje wyrazistej wizji nikczemności ludzkie oblicze, intencjonalnie porusza strony wrażliwości czytelnika, wyzuwając z jego myśli oceniający akcent, a jednocześnie nadając im barwy moralnego dylematu. Z całą pewnością celem fabuły nie było nieustanne szokowanie, osnute na nurcie dynamicznie wykreowanej narracji. Jednak bezsprzecznie nie brakuje w niej permanentnego napięcia, zakleszczającego zwodnicze zmysły w nieustannym dążeniu do prawdy. I formę tę z pewnością intensyfikują tajemnicze, ale pełne emocji wynurzenia oraz ostentacyjny wywiad z samym mordercą, które fragmentarycznie ulokowano w treści. One ewidentnie nie przybliżają do rozwiania mgły niepewności, a tym samym mocniej zaskakują upragnionym rozwiązaniem – a to za sprawą nieco chaotycznego, ale zrozumiałego dla refleksyjnej demonstracji zdarzeń literackiego szkicu, nieustannie napędzanego egzystencjalnymi pytaniami. Nietuzinkowa zawiłość nie charakteryzuje jednak tylko samej fabuły, autorka dokonała także wnikliwej wiwisekcji umysłu człowieka, kładąc nacisk na sferę jego impresji – to analiza całkowicie drobiazgowa i finezyjna! Ten aliaż narastających iluzji dostarcza szalonych doznań i doświadcza dozą kontemplacji, które z taką przyjemnością odczuwa się na tle mrocznej aury, porażającej dreszczem ekscytacji. Ta mieszanina realnych incydentów skorelowana z uporczywymi majakami na jawie uświadamia, że to nie zbiegi okoliczności są zastanawiające, ale indywidualne postrzeganie świata. I że to miłość zawsze jest początkiem i końcem każdej dokonanej decyzji.
„Czasem idę do garażu, wsiadam do samochodu i krzyczę, tak po prostu. I za każdym razem, kiedy leci Perfect Day, zaczynam płakać. Ponieważ ta piosenka zawsze przypomina mi o tamtym lecie, kiedy miałam siedem lat i z rozłożonymi rękami siedziałam na barana u taty. Kiedy – dzięki niemu – mogłam latać.”
Było głośno o „Ukochanym dziecku” Romy Hausmann, pojawiło się wiele pozytywnych opinii. Nie miałam przyjemności poznać wspomnianej książki, dlatego podeszłam do lektury „Perfect Day” bez większych oczekiwań, ponieważ nie miałabym jak się odnieść do twórczości autorki, której nie znam.
Książka ta porusza dość trudny i rzadko spotykany temat. Jak to jest, gdy twój ukochany rodzic zostaje oskarżony o liczne morderstwa popełnione na dzieciach? Człowiek, który był i nadal jest dla ciebie najważniejszy, troszczy się, dba o bezpieczeństwo, jest wzorem rodzica, którego każde dziecko chciałoby mieć. I nadchodzi dzień, kiedy obraz idealnego taty zostaje zbezczeszczony.
Główna bohaterka Ann nie wierzy w winę ojca i przeprowadza własne śledztwo, by móc oczyścić go z zarzutów. Nie potrafi sobie wyobrazić ojca w roli mordercy. Nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś o tak łagodnym usposobieniu, profesor, mógłby czynić zło. Autorka skoncentrowała się na odczuciach bohaterki, jej sposobie myślenia i tym, jak owe wydarzenia na nią wpływają. I jakie będą miały konsekwencje. Czytelnik jest zmuszony skupić się na emocjach, które odgrywają tutaj szczególną rolę. Jeśli poszukujecie szybkiej akcji, nie znajdziecie jej w „Perfect Day”. Małymi krokami dążymy do prawdy, która do najłatwiejszych nie należy.
Hausmann wplotła w wątek zjawisko aleksytymii. Każdy, kto może odczuwać różnego rodzaju emocje, powinien się cieszyć, że ma taką możliwość. Osoby dotknięte tą przypadłością nie mają tego komfortu, choć myślę, że w ciężkich dla człowieka sytuacjach, chcielibyśmy nie móc odczuwać niektórych emocji.
Historia Ann i jej ojca opisana jest z perspektywy głównej bohaterki, ale pojawiają się również fragmenty z wywiadu z mordercą. Chciałoby się zdradzić coś więcej, ale musicie mieć ten element zaskoczenia, a nawet kilka…
„Perfect Day” nie wywołało u mnie fajerwerków, ale zabrało w podróż na trudne tereny ludzkiego umysłu, gdzie każdy ma swoje „złe ja”. Wywołuje refleksje, które każą się zastanowić, co by się zrobiło na miejscu Ann. Pochopnie oceniało, czy dążyło do prawdy, by osoba wskazana jako potencjalny morderca nie straciła dobrego imienia, które później ciężko odzyskać. Wciągnęłam się na tyle, by chcieć dowiedzieć się jak najszybciej prawdy.
Czy jestem zadowolona? Myślę, że tak. Nie chciałam przewidywać finału, szłam za wskazówkami autorki, które i tak zaskoczyły obrotem spraw. Według mnie nie jest to najmocniejszy thriller, ale warty uwagi. Ciekawa jestem, jakie Wy macie spostrzeżenia, o ile mieliście okazję już czytać „Perfect Day”.
Ann wychowywana była tylko przez ojca, gdyż jej matka zmarła po walce z chorobą, gdy ta była mała. W jej oczach tata był autorytetem, najlepszym człowiekiem na śmiecie. Jakież było jej zdziwienie, gdy pewnego dnia zamiast dostawcy pizzy w progu domu stanął oddział policji, który wyprowadził jej ojca pod zarzutem morderstwa dziesięciu kilkuletnich dziewczynek. Kobieta nie może i nie chce w to uwierzyć. Ze wszystkich sił stara się udowodnić jego niewinność. Czy uda jej się tego dokonać?
Nawet nie chcę wiedzieć, co może czuć młoda kobieta, której w jedną chwilę w ten sposób wywraca się całe życie. Dziennikarze niczym hieny krążą wokół niej, by zdobyć jak najlepszy materiał, przyjaciele się od niej odwracają, a ona czuje totalną bezsilność. Czy to możliwe, że ktoś, kogo kochała i znała całe życie, mógł okazać się” wstążkowym mordercą”? Uprowadzać dzieci, zabijać je, a na miejscu zbrodni pozostawiać czerwone wstążki? Trop prowadzi ją do miasteczka, w którym w niewyjaśnionych okolicznościach znika kolejna dziewczynka, przecież nie mógł tego dokonać jej tata, który jest w więzieniu.
Tło powieści toczy się wśród małomiasteczkowej społeczności, w której każdy każdego zna i w której ciężko przed kimś ukryć tajemnice. Jest jednak ktoś, komu udaje się uchronić swoje sekrety. Kiedy znika mała Sara, na nogi postawieni są dosłownie wszyscy. Ludzie są zdeterminowani, by ją odszukać i ukarać porywacza. Dla Ann jest to szansa, by zdobyć dowody na niewinność rodzica.
Konstrukcja książki prócz zdarzeń teraźniejszych, opiera się również na wywiadzie z mordercą, wplatanym co jakiś czas do fabuły, a także zapiskami kilkuletniej Ann, która odnotowuje, czym dla niej są poszczególne uczucia. Fabuła jest złożona, a sama powieźć dość ciężka, zważywszy na jej tematykę. Niewinne dzieci, zabijane w niewyjaśnionych okolicznościach od kilkunastu lat, zrozpaczeni rodzice, którzy nie potrafią normalnie żyć po stracie swojego dziecka, a w tym wszystkim Ann, będąca córką potencjalnego mordercy.
Spodobał mi się sposób narracji, którą Romy Hausmann wprowadziła w tej powieści. To moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, ale jestem pewna, że nie ostatnie. „Perfect day”, to według mnie coś zupełnie innego wśród mrożących krew w żyłach thrillerów. Tutaj jawa łączy się z szaloną wizją chorych myśli, zgubnych teorii i świata, który nie istnieje. To iluzja prawidłowego zachowania, pod przykrywką zbrodni. W tej pozycji duże znaczenie ma filozofia oraz sens istnienia.
Jeśli lubicie thrillery, to będzie to dla Was strzał w dziesiątkę.
Ann Lesniak w dzieciństwie doświadczyła traumy. W wieku sześciu lat śmiertelna choroba odebrała jej ukochaną matkę. Dziewczynka mogła jednak liczyć na wsparcie ojca, który był dla niej opoką. W wieku nastoletnim stała się buntowniczką, wpadała w tarapaty, jednak z opresji również ratował ją ojciec, który był oazą spokoju. Gdy jej koleżanka za podobne ekscesy dostawała tygodniowy szlaban, to ojciec Ann cytował jej Platona lub Sokratesa. Ojciec dziewczyny jest bowiem wykładowcą, znanym na uczelni atropologiem i szanowanym humanistą. Dlatego tragedią dla Ann jest nagłe aresztowanie jej ojca pod zarzutem wielokrotnych zabójstw małych dziewczynek, do których dochodziło na przestrzeni kilku lat w okolicach Berlina. Ann ślepo wierzy w niewinność swojego taty, który nie skrzywdziłby muchy. Media nazywają go "Profesor Śmierć", oskarżony milczy jak zaklęty, a adwokat robi niewystarczająco dużo, by wybronić swojego klienta i wieloletniego przyjaciela. Ann postanawia więc na własną rękę zbadać sprawę, podstępem wchodzi w posiadanie akt policyjnych i wspólnie z niedawno co poznanym dziennikarzem Jacobem wyrusza w poszukiwaniu prawdy.
Zacznę może od sposobu, w jaki została skonstruowana ta książka, bo to według mnie ma spore znaczenie. Po pierwsze w czasie teraźniejszym odbywa się prywatne śledztwo Ann, w celu uniewinnienia swojego ojca, po drugie mamy zapiski sprzed lat wystylizowane na język dziecięcy. W międzyczasie pojawia się wywiad z mordercą, a także myśli pewnych postaci, które wprowadzają niemałe zamieszanie. Tego typu zabieg pokazał złożoność fabuły oraz ludzkiego umysłu. "Perfect day" to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i od razu spodobał mi się jej sposób narracji. Ciekawym zabiegiem było również wprowadzenie wątków filozoficznych, które nadawały głębi tej sprawie. Wątkiem przewodnim naszego mordercy były czerwone wstążki zostawiano w różnych miejscach, by doprowadzić w ten sposób do ciała kolejnej ofiary policję i rodzinę. Jego ofiarami padały kilkuletnie dziewczynki, którym przecinano tętnice. Czytając te raporty Ann coraz bardziej upewnia się, że jej ojciec nie miał z tym nic wspólnego i wspólnie z Jacobem szukają prawdziwego mordercy. Główna bohaterka jest przeciętną dziewczyną, której z dnia na dzień zawalił się świat, jednak w obliczu tego wyzwania staje się spostrzegawcza, bystra i nie zawaha się przed niczym, by ocalić resztki godności Waltera Lesniaka.
Podczas czytania niejednokrotnie poczułam dreszczyk emocji i nie mogłam doczekać się kolejnych stron książki. Ostatnio coraz częściej sięgam po powieści z tego gatunku i to kolejny tytuł, który zapadnie mi w pamięć. Jest to według mnie nieszablonowo napisany thriller ze świetną fabułą. Do końca trzyma czytelnika w napięciu i stopniowo wyjaśnia motywację bohaterów i złożoność ludzkiego umysłu. Dodam jeszcze, że okładka została świetnie dopasowana do przestawionej nam historii.