
Nasz świat za kilkadziesiąt lat to zwykły świat, pełen autonomicznych samochodów, szybujących po niebie dronów i pracujących w burgerowniach robotów. Są dwa supermocarstwa, trwa cyfrowa zimna wojna, ale wszelkie konflikty rozgrywają się gdzieś tam, za oceanem Ludzie budzą się, idą do pracy, jedzą kolację. Wszystko jest tak, jak być powinno. Ale nie dla siedemnastoletniego Johna, geniusza technologii, cudownego dziecka z rozbitej rodziny. John ma pewną tajemnicę. W jego życiu wszystko zaczyna się zmieniać, gdy pewnego chłodnego wieczora wchodzi do małego tokijskiego bistro prowadzonego przez byłego zapaśnika sumo. Mieszka tam osobliwy pies z kulistą głową wraz ze swoją właścicielką - enigmatyczną kelnerką Neotnią. Neotnia też coś ukrywa - sekret, który wywróci nieszczęśliwe życie Johna do góry nogami. Sekret, który przeniesie ich z neonowych ulic Tokio do tragicznej przeszłości Hiroszimy i zaśnieżonych gór Nagano. Sekret, który pokaże, że nasz świat wcale nie jest zwykły - i na zawsze go odmieni Totalnie wciągająca od samego początku - opowieść, klimat i bohaterowie zostaną w twojej wyobraźni na długo po lekturze. Naprawdę cudowna - Jonathan Whitelaw Cudowna, wnikliwa i głęboka. Fascynujące studium człowieczeństwa w świecie, w którym wszystko można podrobić - James Oswald Skrzyżowanie cyberpunka z Bildungsroman - prawdziwa radość z czytania - Oscar de Muriel Michael Grothaus, Amerykanin mieszkający obecnie w Londynie, jest powieściopisarzem, dziennikarzem i pisarzem. Jego teksty pojawiały się na łamach "Fast Company", "VICE", "The Guardian", "Litro Magazine", "The Irish Times", "Screen", "Quartz" i innych. Jego debiutancka powieść "Epiphany Jones", opowiadająca o handlu ludźmi do celów seksualnych wśród elity Hollywood, znalazła się na długiej liście nominowanych do nagrody CWA John Creasey (New Blood) Dagger i została uznana przez "Entertainment Weekly" za jedną z 25 "powieści o Hollywood, którym najtrudniej się oprzeć". Jego pierwsza książka non-fiction "Trust No One: Inside the World of Deepfakes" została opublikowana przez wydawnictwo Hodder & Stoughton w 2021 roku i opisuje, jaki wpływ maszynowo generowane filmy będą miały na jednostki i społeczeństwo w nadchodzących latach. "Piękni lśniący ludzie" to najnowsza powieść autora, osadzona w klimatach japońskich i rozgrywająca się w Tokio w niedalekiej przyszłości.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: INSIGNIS MEDIA S.C. PAWEŁ BRZOZOWSKI, TOMASZ BRZOZOWSKI, Lubicz 17D/21-22, Kraków (PL), adres e-mail: kontakt@insignis.pl
| Autor | Michael Grothaus |
| Wydawnictwo | Insignis |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 472 |
| Format | 14x21 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68053-13-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368053135 |
| Waga | 442 g |
| Data premiery | 2024.05.22 |
| Data pojawienia się | 2024.05.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 5 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Piękni lśniący ludzie" to intrygująca powieść, która przenosi nas w przyszłość, gdzie technologia i codzienne życie splatają się w fascynujący sposób.
Główny bohater to siedemnastoletni John, którego geniusz technologiczny kontrastuje z osobistymi zmaganiami, co czyni go niezwykle autentycznym.
Rozbita rodzina, z którą nie potrafi się pogodzić, dodaje mu głębi i sprawia, że jego tajemnice stają się odzwierciedleniem nie tylko jego indywidualnych lęków, ale i bardziej uniwersalnego dylematu młodego pokolenia, które szuka swojego miejsca w zglobalizowanym świecie.
Neotnia, enigmatyczna kelnerka z przeszłością, dodaje do fabuły element tajemniczości i napięcia, a jej sekret
znacznie namiesza w życiu Johna.
Styl pisania jest płynny i obrazowy, z wyraźnym wyczuciem detalu, co pozwala czytelnikowi poczuć klimat futurystycznego Tokio. Opisy neonowych ulic, zgiełku miasta i przygód, które przeżywają John i Neotnia, są żywe i angażujące, co sprawia, że trudno się od książki oderwać.
Podsumowując, "Piękni lśniący ludzie" to powieść, która łączy w sobie elementy science fiction z głęboką refleksją nad ludzką naturą, historią i technologią.
„Piękni lśniący ludzie” to książka, która sprawiła, że ukazała mi wizję człowieczeństwa opowiadając o robotyce i rozwoju sztucznej inteligencji. Michael Grothaus prowadzi nas w nie tak odległą przyszłość, w czasy, kiedy rozwój technologii był tak znaczny. Co się za tym wiązało? Rozwój AI zawsze przynosi wiele wątpliwości, oczywiście przynosi wiele dobrego dla ludzkości, ale wraz za tym zazwyczaj idą problemy. Autor zabiera nas do Japonii, a ja zawsze chciałam ją zobaczyć, tan w końcu jest tak wiele nowości i rozwój technologii jest tam tak rozwinięty, myślę, że miejsce akcji zostało dobrane perfekcyjnie. Michael Grothaus doskonale uchwycił elektryczność ulic, kontrastując ją z tradycyjnymi świątyniami i kapliczkami, które ukazują historię. Wszystko wydaje się tak realistyczne, że czasem może przerażać. To opowieść o samej istocie tego, co znaczy być człowiekiem.
Głównym bohaterem książki autorstwa Michaela Grothausa „Piękni lśniący ludzie” jest siedemnastoletni chłopak o imieniu John. Jest geniuszem technologicznym, a jego praca niezwykle interesująca dla wielu firm. Jego życie zmienia się, gdy w środku nocy wchodzi do pewnego bistro i poznaje zapaśnika sumo Goeido, przesłodkiego psa Inu i enigmatyczną kelnerką Neotnię, która również skrywa sekret, który zwrócił życie Johna do góry nogami. Co połączy tą dwójkę?
„Piękni lśniący ludzie” to historia opowiadająca o młodym chłopaku, który jest prawdziwym geniuszem technologicznym. O jego dzieło biją się wszystkie firmy, a mimo to John ma problem z akceptacją i wiarą w siebie. John i kelnerka Neotnia to postacie, których życie nie zostało przedstawione jako bardzo odmienne, ale pomimo tych różnic rodzącą się relacja jest niezwykła. On, do pewnego stopnia, ucieka od swojej przeszłości, natomiast ona nie pragnie niczego bardziej niż odnalezienia swojej, szuka ojca, który opuścił ją dwa lata temu obiecując, że wróci. Powieść Grothausa łamie serce, jak wszystkie historie o androidach, ma w sobie tę smutną nutę, przygnębiający ton opowieści ku przestrodze nam samym. Futurystyczny świat, w którym ludzie są kontrolowani, a wojna toczy się w cieniu. Świat cyberataków, deepfejków. John i Neotnia są niewinni w swoim pragnieniu bliskości i zrozumienia. „Piękni lśniący ludzie” to opowieść o poszukiwaniu swojej tożsamości, o przyjaźni, zaufaniu, uprzedzeniach i stracie. Historia jest podszyta tajemnicą i napięciem, ale jest tak cudownie złożona i pełna niuansów, że jest też czymś o wiele więcej. Książka piękna, pełna pasji i skłaniająca do myślenia.
Michael Grothaus, w swojej drugiej powieści "Piękni lśniący ludzie", wprowadza czytelników w świat przyszłości, który choć wydaje się odległy, jest zaskakująco bliski naszej rzeczywistości. Grothaus, dzięki swojemu dziennikarskiemu doświadczeniu oraz głębokiemu zainteresowaniu nowoczesnymi technologiami, stworzył wizję świata, w którym rozwój sztucznej inteligencji przynosi tyle samo korzyści, co problemów. To nie jest jednak typowa dystopia, w której maszyny przejmują władzę nad światem. Autor umiejętnie łączy elementy science fiction z coming-of-age, tworząc poruszającą opowieść o dorastaniu, tożsamości i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, który zmienia się w zawrotnym tempie.
Grothaus buduje świat, który wydaje się znajomy. Autonomiczne samochody, drony dostarczające paczki, roboty pracujące w restauracjach – to wszystko elementy naszej rzeczywistości, choć nieco bardziej zaawansowane. Jednak pod tą pozorną normalnością kryje się wiele tajemnic i niepokoju.
Siedemnastoletni John, główny bohater, jest geniuszem technologicznym, który próbuje odnaleźć się w świecie nowych technologii. Przybywa do Japonii, aby podpisać kontrakt na stworzenie aplikacji tłumaczeniowej. W tle toczy się wojna pomiędzy USA a Chinami, w której bronią nie są karabiny ani bomby, lecz fake-newsy i deep-fake’i. Grothaus w mistrzowski sposób ukazuje nam kulisy tej wojny hybrydowej, demonstrując, jak informacja może stać się najpotężniejszą bronią. Mimo to, John jest bardziej pochłonięty nowymi znajomościami – piękną Japonką Neotnią i jej przyjacielem, byłym zapaśnikiem sumo oraz niezwykłym psem Inu.
John i Neotnia, dwójka centralnych postaci, towarzyszą sobie nawzajem w trudnej podróży w głąb siebie, starając się odnaleźć swoje miejsce w świecie pełnym niepewności. John to młody, wybitny programista. Neotnia, z kolei, to tajemnicza Japonka, postać owiana tajemnicą, która przyciąga Johna jak magnes, zwłaszcza jej niezwykły wygląd i zachowanie pozwalające na stopniowe odkrywanie kolejnych warstwy jej osobowości. Ich relacja wydaje nam się zarówno bliska, jak i niepokojąca, ale nabiera innego wymiaru, gdy John odkrywa tajemnicę Neotni. To odkrycie burzy jego świat, zmuszając go do przemyślenia autentyczności ich więzi i tego, co oznacza być człowiekiem.
Grothaus w godny podziwu sposób przedstawił tę dwójkę młodocianych bohaterów, stwarzając ich wnikliwy i dogłębny portret psychologiczny. Z niezwykłą subtelnością ukazuje wewnętrzne zmagania bohaterów, lęki i pragnienia., a ich związek, pełen napięcia i wzajemnego fascynacji ukazuje, jak bardzo możemy się zmienić pod wpływem drugiej osoby. Te postacie były dla mnie bardzo wiarygodne i zapadły mi w pamięć na długo i skłoniły do głębokiej refleksji nad naturą ludzkiej tożsamości.
Grothaus doskonale tworzy w powieści atmosferę niepewności, niepokoju, oddaje autentyczne emocje, powoli przeprowadzając czytelnika przez kolejne wydarzenia, opisując je pięknym językiem. Spotkanie Neotni i jej twórcy, który z czasem przestał traktować ją jak projekt, staje się jednym z najbardziej wzruszających momentów powieści. Te sceny, pełne delikatności i czułości, potrafią poruszyć do łez.
"Piękni lśniący ludzie" to powieść, która z łatwością mogłaby stać się scenariuszem filmowym. Grothaus buduje napięcie z niemal filmową precyzją, dynamiczne dialogi oraz wciągające opisy tworzą świat, który jest zarówno fascynujący, jak i przerażający. Autor, mając za sobą doświadczenie w pisaniu literatury faktu na temat deep-fake’ów i cyberkultury, z powodzeniem wplata te elementy w swoją powieść, nadając jej głębi i realizmu. Chociaż w książce pojawiają się szczegółowe opisy dotyczące programowania i kodowania kwantowego, Grothaus pisze w sposób przystępny, nie wymagając od czytelnika specjalistycznej wiedzy.
Jednym z najbardziej intrygujących aspektów powieści jest sposób, w jaki Grothaus przedstawia Japonię. Kraj ten jawi się jako oaza spokoju, choć naznaczona bolesnymi wspomnieniami II Wojny Światowej. John, amerykański programista z rodziną zaangażowaną w pomoc humanitarną, docenia względny pokój i stabilność Japonii, jednocześnie zdając sobie sprawę z cieni przeszłości, bo odkrywa, jak głęboko rany wojny i tragedia Hiroszimy wciąż tkwią w pamięci kolejnych pokoleń. Grothaus zręcznie ukazuje różne warstwy japońskiego społeczeństwa, od młodych ludzi po starsze pokolenie hibakusha – osoby, które przeżyły bombardowania atomowe.
Podsumowując, “Piękni lśniący ludzie” to powieść, która pozostawia trwały ślad w sercu czytelnika. To podróż przez neonowe ulice Tokio, pełna wzruszeń, zaskoczeń i głębokich refleksji. Historia Johna i Neotni to też dowód na to, że nawet w najbardziej technologicznym świecie, to ludzkie uczucia są najważniejsze, bo ta książka przypomina , że prawdziwe piękno tkwi w prostocie i autentyczności relacji międzyludzkich.
Czy w świecie przyszłości nadal będziemy potrzebować ludzkiego ciepła? Czy technologia może zastąpić prawdziwe uczucia? Odpowiedzi na te pytania poszukajcie w “Pięknych lśniących ludziach” albo we własnym sercu, bo powieść zmusza ona czytelnika do własnych przemyśleń. Jedno jest pewne – ta książka na długo zapadnie w pamięć!
Sięgając po "Pięknych lśniących ludzi" spodziewałam się lekkiej powieści z mocnymi akcentami futurystycznymi, lecz to, co zaserwował tutaj autor nie do końca pokryło się z moimi oczekiwaniami.
Jest to książka dość specyficzna, przez większą jej część, a z pewnością pierwszą połowę czułam się jakbym czytała powieść obyczajową, gdyż elementów futurystycznych było tu naprawdę niewiele. Główny bohater jest programistą, więc się spodziewałam chociaż większej liczby wzmianek IT, lecz i tego tu nie było zbyt dużo.
Nie ma tu od razu angażującej fabuły ani dużo akcji - ta pojawia się zaledwie pod sam koniec.
A jednak ta książka przyciągnęła mnie do siebie mocno i nie chciała wypuścić, często wracałam do niej myślami, a jak już czytałam to nie mogłam się od niej oderwać, czytałam każdą stronę od deski do deski.
Cóż więc takiego w sobie ma? Prawdę mówiąc trudno mi powiedzieć, ocena tego tytułu nie przychodzi mi łatwo, przede wszystkim dlatego, że była czymś zupełnie innym niż się spodziewałam, a jednak bardzo mi się spodobała.
Show kradną bohaterowie, bo są wielowymiarowi i niezwykle wyraziści, każdy z nich ma swoje mocne strony, ale też problemy i wady, które przyciągają do nich czytelnika. Nie polubiłam ich od razu, ale teraz wspominam ich z sympatią. Postacią o której mogę powiedzieć, że od początku skradła ma serce jest były zapaśnik sumo - Goeido.
Sama historia początkowo wydaje się przypadkowa, bez związku lub nudna, lecz im dalej w las, tym czytelnik może składać w całość kawałki układanki, a autor i tak potrafi go zaskoczyć! Szczegóły mają tu znaczenie?
Natomiast wraz z upływem stron fabuła staje się coraz bardziej interesująca i stopniowo angażuje.
Autor pokusił się o przemycenie kilku ciekawych refleksji filozoficznych dotyczących bycia człowiekiem, jego przeznaczenia i wolnej woli. Nie są to bezdennie głębokie rozważania, ale dobrze urozmaicają powieść i pasują do założonej historii.
Jest to książka specyficzna, nie spodoba się każdemu, ale jest też na swój sposób wyjątkowa i do mnie dotarła. Ostatecznie zrobiła na mnie duże i dobre wrażenie, będę miło ją wspominać, a może kiedyś wrócę do jej kuszącego klimatu! ♥
Zastanawialiście się, jak może wyglądać nasz świat za kilkadziesiąt lat?
Według Michaela Grothausa to świat pełen robotów przejmujących większość naszych obowiązków, szybujących po niebie dronów, starzejącej się ludności i zimnej cyfrowej wojny między dwoma supermocarstwami.
John to siedemnastoletni geniusz technologii z tajemnicą. Jego życie zmienia się, gdy w środku nocy wchodzi do niecodziennego bistro i spotyka milczącego zapaśnika sumo, psa z kulistą główką i enigmatyczną kelnerkę Neotnie, która również skrywa sekret, który wywróci życie Johna do góry nogami.
„Piękni lśniący ludzie” to pod wieloma względami książka niezwykła. Już pierwszy rozdział zapowiada spokojną, choć groteskową lekturę i w takiej właśnie atmosferze przebiega większość tej opowieści. Im bliżej końca, tym więcej kwestii się rozjaśnia, a puzzle wskakują na swoje miejsce, tworząc świetnie dopracowany obraz.
W książce znajdziecie wiele ciekawych motywów, jak np. coming of age. Mnie najbardziej urzekła wykreowana przez autora przyszłość, która wcale nie wydaje się tak odległa i nierealna. Jest pełna zagrożeń ze strony technologii, takich jak cyberterroryzm, SI czy deepfake’i, które stają się główną bronią podczas cyfrowej wojny.
Bohaterowie wykreowani przez Grothausa bardzo przypadli mi do gustu, a ich przemyślenia dotyczące egzystencji i roli człowieka w społeczeństwie zainspirowały mnie do własnych rozważań. To nie jest pozycja hard sci-fi, ale świetnie pokazuje naturę człowieka, potrzebę przynależności, poszukiwania celu w życiu i podkreśla wagę samoakceptacji.
Jedyne, co bym zmieniła, to końcówka, która niestety mnie rozczarowała.
Michael Grothaus zaprasza nas do Japonii, gdzie towarzyszymy niezwykle utalentowanemu Johnowi, który ma sprzedać napisany przez siebie kod firmie Sony. Ten młody geniusz technologii opłacił jednak swój sukces wielką samotnością, a my poznajemy przede wszystkim człowieka nieszczęśliwego skrywającego pewien wstydliwy sekret...Gdy jednak przez przypadek trafia do małego bistra a na jego drodze staje kelnerka Neotnia nic już nie jest takie same... Ona bowiem też ma swoje tajemnice. Takie, których John wolałby nie poznać, ale jest już za późno. Pod niezwykłym urokiem Neotnii jego świat, wartości jakie wyznawał, wywraca się do góry nogami...
Autor w swojej powieści "Piękni lśniący ludzie" kreuje przed nami wizję przyszłości naszego świata. Wizja ta mocno oparta jest na postępie technologicznym. Jesteśmy świadkami zimnej wojny między dwoma supermocarstwami, która rozgrywa się w cyberprzestrzeni. Postęp technologiczny sprawia jednak, że Chiny i Ameryka są w impasie. Dezinformacja, deepfaki, ataki hakerskie nie przynoszą już skutków. Szukają więc innych rozwiązań: nieoczywistych dla przeciwnika...
W tym świecie autor przedstawia nam dwójkę bohaterów, którzy odnajdują w sobie nawzajem wartości i uczucia o jakie nawet się nie podejrzewali. Zafascynowanie oraz przyjaźń jaka się między nimi rodzi są dla czytelnika wręcz namacalne. Do czasu, aż ich sekrety wychodzą na jaw i zarówno oni jak i czytelnicy muszą sobie odpowiedzieć na pytanie: Co to tak naprawdę znaczy być człowiekiem?
Ta pięknie napisana powieść według mnie oscyluje wokół dwóch gatunków: science fiction i literatury pięknej. Autor bazuje bowiem na relacjach pomiędzy dwójką głównych bohaterów w świecie zdominowanym przez technologię. Przede wszystkim jest to dla mnie jednak niezwykła historia oparta nie tylko na miłości do drugiej osoby, ale także do... ludzkości.
Niewątpliwie powieść skłania czytelnika do refleksji nad rozwojem technologii oraz wizji roli człowieka w przyszłym świecie. Czy jest tam dla nas miejsce? Przede wszystkim jednak jest to powieść, po przeczytaniu której czytelnik zastanawia się czym tak naprawdę jest człowieczeństwo...?
PIĘKNI LŚNIĄCY LUDZIE to książka, która przyciągnęła moją uwagę futurystycznymi klimatami, które uwielbiam. Muszę jednak przyznać, że mniej w tej książce science fiction niż się spodziewałam. To bardziej studium ludzkiej natury, tego co czyni nas człowiekiem. To też obraz świata, który niby tak podobny do naszego, a jednak tak bardzo traci kontrolę nad swoimi wynalazkami i tak łatwo wprowadzić w nim chaos. Nasi głowni bohaterowie od początku mają przed sobą tajemnice, a im bardziej zostają one odkrywane, tym smutniejsza prawda o ludzkości wychodzi na jaw. Zaczęłam czytać, licząc na odległe futurystyczne wizje, ale to co ostatecznie otrzymałam spodobało mi się nawet bardziej. John, Neotnia i Goeido mimo wszystkich cech, które czyniły ich nietypowymi, mieli też ze sobą coś wspólnego - zostali w pewien sposób skrzywdzeni przez świat. Nie akceptował ich ze względu na wygląd, odnoszone sukcesy, inność w dobie kultury obrazkowej. Razem, choć tworzyli dosyć oryginalną ekipę, czuli się mniej samotni, bardziej potrzebni.Ta historia nie była dynamiczna i pełna zwrotów akcji, chociaż takowe też się pojawiły, jednak i tak potrafiła wciągnąć czytelnika, by zaciekawiony przewracał stronę za stroną. I przede wszystkim - ta powieść pobudza do refleksji nad naszym życiem i jego sensem, nad tym, do czego ten świat zmierza. Sztuczna inteligencja rozwija się w zastraszającym tempie, a ta książka daje zaledwie kilka przykładów tego, jak wykorzystać ją w złych celach. A co będzie dalej? Czy zatrzymamy się, by nie zabrnąć za daleko? A może już dawno jest za późno...Jeśli lubicie historie, o których myśli się jeszcze jakiś czas po ich zakończeniu, które mają specyficzny, spekulacyjny klimat, trącając też nutką nostalgii, to "Piękni lśniący ludzie" będą idealną lekturą dla Was. Polecam!
PIĘKNI LŚNIĄCY LUDZIE to książka, która przyciągnęła moją uwagę futurystycznymi klimatami, które uwielbiam. Muszę jednak przyznać, że mniej w tej książce science fiction niż się spodziewałam. To bardziej studium ludzkiej natury, tego co czyni nas człowiekiem. To też obraz świata, który niby tak podobny do naszego, a jednak tak bardzo traci kontrolę nad swoimi wynalazkami i tak łatwo wprowadzić w nim chaos. Nasi głowni bohaterowie od początku mają przed sobą tajemnice, a im bardziej zostają one odkrywane, tym smutniejsza prawda o ludzkości wychodzi na jaw. Zaczęłam czytać, licząc na odległe futurystyczne wizje, ale to co ostatecznie otrzymałam spodobało mi się nawet bardziej. John, Neotnia i Goeido mimo wszystkich cech, które czyniły ich nietypowymi, mieli też ze sobą coś wspólnego - zostali w pewien sposób skrzywdzeni przez świat. Nie akceptował ich ze względu na wygląd, odnoszone sukcesy, inność w dobie kultury obrazkowej. Razem, choć tworzyli dosyć oryginalną ekipę, czuli się mniej samotni, bardziej potrzebni.Ta historia nie była dynamiczna i pełna zwrotów akcji, chociaż takowe też się pojawiły, jednak i tak potrafiła wciągnąć czytelnika, by zaciekawiony przewracał stronę za stroną. I przede wszystkim - ta powieść pobudza do refleksji nad naszym życiem i jego sensem, nad tym, do czego ten świat zmierza. Sztuczna inteligencja rozwija się w zastraszającym tempie, a ta książka daje zaledwie kilka przykładów tego, jak wykorzystać ją w złych celach. A co będzie dalej? Czy zatrzymamy się, by nie zabrnąć za daleko? A może już dawno jest za późno...Jeśli lubicie historie, o których myśli się jeszcze jakiś czas po ich zakończeniu, które mają specyficzny, spekulacyjny klimat, trącając też nutką nostalgii, to "Piękni lśniący ludzie" będą idealną lekturą dla Was. Polecam!