
Gdy rząd po raz kolejny rozpoczyna walkę z kobietami, po przeciwnej stronie barykady Laura podejmuje ryzyko. Zmienia swoje wygodne życie i kandyduje na prezydentkę RP.
Bez trudu zdobywa wymagane sto tysięcy podpisów. Idzie jak burza. Do czasu. Jej świat ponownie wywraca się do góry nogami. Mąż Laury ginie w wypadku samochodowym. Kobieta nie wierzy w przypadek. Postanawia udowodnić, że ktoś stoi za jego śmiercią. Rozpoczyna prywatne śledztwo, a policja… oskarża ją o domniemane zabójstwo. Czy Laurze uda się odkryć prawdę i ocalić siebie? Tymczasem na ulice miast wychodzi coraz więcej wściekłych na działania rządu kobiet, a wybory zbliżają się wielkimi krokami…
„Prezydentka to historia o sile kobiet. Dzięki Krajniewska za to przypomnienie o Zoli, odnalezionym na ulicach wzburzonej Warszawy. Dzięki Krajniewska za siostrzeństwo. Jeśli w siostrzeństwie towarzyszą mi takie pisarki jak Ty, jeśli towarzyszą mi kobiety takie jak Twoje bohaterki, znalezione pośród realnych, strajkujących dziewczyn, to ja już tak bardzo się nie boję… Zostaję. Ja i moja pochwa. Ja i moja głowa. Nasza nadzieja. Mamy Wiosnę Kobiet!”.
Izabela Szolc
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Work for fun sp. z o.o., Klaudyny 30/109, 01-684 Warszawa (PL), adres e-mail: wydawnictwo@papierowymotyl.pl
| Autor | Marika Krajniewska |
| Wydawnictwo | Papierowy Motyl |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 344 |
| Numer ISBN | 978-83-65816-55-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788365816559 |
| Data premiery | 2021.10.12 |
| Data pojawienia się | 2021.09.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Wymowny tytuł i błyskawica na okładce to sygnał, że tę książkę warto przeczytać, że trzeba. Nie jako lekturę do poduszki, ale jako lekturę ważną ze względu na poruszaną tematykę. Tematykę bardzo aktualną i dotyczącą większości mieszkańców RP. Nas, kobiet. Wprawdzie książka jest fikcją literacką, ale jest w niej tyle odwołań, odniesień do prawdziwych, nie tak dawnych wydarzeń rozgrywających się na ulicach wielu miast, do decyzji rządu, do ustaw, do działań policji, że miałam wrażenie, jakbym czytała reportaż, a na pewno prawdziwą historię czterech uczestniczek marszu kobiet.
Autorka odmierza czas na przed wypadkiem i po nim. Choć przeskakuje między bohaterkami, z których perspektywy poznajemy całą sytuację, to główny wątek nie umyka. Emocje cały czas buzują. Nie pozwalają odpuścić i każą czytać do końca. Zakończenie wprawiło mnie w zdumienie. Nie tego się spodziewałam.
„Prezydentka” zaskakuje, uświadamia, zachęca do zmian w nas samych. To nietuzinkowa książka, bardzo na czasie, która nie epatuje polityką. Ta jest gdzieś w tle, choć jej hasła wyraźnie brzmią w powieści. Głośniejszy wydźwięk ma niezadowolenie kobiet oraz nieregulaminowe działania i zachowania policji. Główne bohaterki, zwyczajne kobiety, przykuwają uwagę swoim postępowaniem. Zmieniają się na oczach czytelników. Walczą o wspólne dobro, prawdę, godność; o aborcję i edukację seksualną; o niewypowiadanie konwencji stambulskiej; o siebie, własne priorytety, potrzeby i marzenia. Są niesamowite i godne naśladowania. Siła kobiet jest w nas. I o tym jest „Prezydentka”. Polecam każdej kobiecie. Mężczyznom też.
Najnowsza książka M.Krajniewskiej opowiada o sile kobiet, ich determinacji i walce o lepsze traktowanie przez mężczyzn i panującą władzę. Nie zgadzają się na zmiany, które proponuje rząd. To dlatego wychodzą na ulice i wszczynają protesty.
"To jest siostrzeństwo, kobieca siła, solidarność".
Główne bohaterki to Laura, Bianka, Polka i Kaja.
Laura to silna, zdeterminowana kobieta. Jej celem jest walka o prawa kobiet. Postanawia startować w wyborach prezydenckich. Szybko zdobywa poparcie i przychylność wyborców.
Bianka jest typową feministką.
Pola to matka polka, wychowuje z mężem dwójkę dzieci.
Kaja jest początkującą dziennikarką.
Kobiety spotykają się na manifestacjach. Unoszą transparenty, wykrzykują hasła.
Pewnego dnia dochodzi do nieszczęśliwego zdarzenia. W tajemniczych okolicznościach ginie mąż Laury. Brakuje świadków, ginie nagranie z kamery samochodowej. Kandydatka na prezydenta nie zgadza się z teorią, że jej mąż prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Szuka dowodów, przeszukuje dokumenty Zbyszka. Podczas śledztwa zostaje oskarżona o zabójstwo.
Jak potoczą się losy Laury? Co z jej udziałem w wyborach? I jaką rolę odegrają jej koleżanki z protestów?
Wątek kryminalny był ciekawy, jednak moim zdaniem trochę chaotycznie poprowadzony. Polityka została dobrze ukazana. Nie przytłacza i jest tylko tłem całej historii.
W książce bohaterki są ukazane jako śmiałe, wyzwolone kobiety. Nie krępują się, głośno wyrażają swoje zdanie. Nie zabrakło tu odważnych scen seksu. Pisarka szczegółowo je opisuje. To chyba jedyny minus, który przeszkadzał mi podczas czytania. Moim zdaniem tych scen było za dużo.
Tematy poruszone w książce są bardzo aktualne. Pisarka zwraca uwagę na przedmiotowe traktowanie kobiet. Jeśli jesteście zainteresowani tematem feminizmu, nie gorszą was wulgarne dialogi, odważne sceny seksu i masturbacji to polecam wam ten tytuł. M.Krajniewska posługuje się lekkim językiem. Jej bohaterki są różnorodne. Może któraś z czytelniczek odnajdzie tu swoje odbicie. Jestem zadowolona z lektury, polecam.
Autorka starała się poruszyć w tej książce aktualne tematy. Prawa kobiet w kontekście strajków, które miały miejsce w Polsce w ubiegłym roku. Niestety zrobiła to w bardzo złym stylu. Tego co jest najwięcej w tej książce to seks, zdrady, które spychają na bok ledwo wspomniane wątki kandydatury kobiety na prezydenta. Jest też w nieciekawy sposób prowadzony wątek kryminalny. Najbardziej absurdalne jest dla mnie to, że kiedy główna bohaterka dochodzi w końcu do tego kto zabił jej męża - po prostu idzie z nim do łóżka. Wulgarna książka pełna absurdów. Nie polecam.
Po książkę "Prezydentka" sięgnęłam, ponieważ spodziewałam się po niej ciekawego wątku kryminalnego połączonego z grą o władzę, a wszystko to w świecie, w którym kobiety próbują pokazać swoją silną stronę. Niestety w książce dostałam zlepek kilku bohaterek, które niby coś łączy, ale jest to totalnie naciągana 'przyjaźń', która narodziła się za sprawą jednego przypadkowego spotkania na strajku kobiet. Gry o władzę nie ma tu prawie w ogóle. Poza kilku wystąpieniami przyszłej kandydatki na prezydentkę wątek ten jest bardziej wspominany, niż faktycznie ma tutaj jakieś znaczenie. Aspekt kryminalny, to już totalna porażka. Nie zaciekawił mnie w ogóle, mimo iż uwielbiam powieści kryminalne i liczyłam, że może chociaż ten element podniesie moją ocenę powieści. Niestety zakończenie i wyjaśnienie całej sprawy jest banalne i rozczarowujące. Niestety męczyłam się z tą lekturą strasznie, na szczęście dobrnęłam już do końca. Nie jestem w stanie zrozumień tak na prawdę co autorka chciała przekazać tą książką. Być może chciała złapać zbyt wiele srok za ogon i dlatego wyszło, jak wyszło. Była to chyba najgorsza książka po jaką sięgnęłam w tym roku.
Tematyka książki jest bardzo "na czasie", strajk kobiet, walka o ich prawa i kwestie aborcji.
Laura stojąca w obronie praw kobiet, silna i zdecydowana, postanawia wystartować w wyborach prezydenckich. Ma za sobą duże poparcie wśród wyborców. Niestety życie Laury komplikuje się, w wypadku samochodowym ginie jej mąż, a wszystko wskazuje na to, że prowadził pod wpływem alkoholu...
Fabuła z pozoru ciekawa bardzo mnie wynudziła.
"Prezydentka", to książka która zbiera naprawdę dobre recenzje, dlatego postanowiłam się na nią skusić. Muszę jednak przyznać, że ja poczułam się nieco rozczarowana.
Książka porusza aktualnie panujący w kraju problem kobiet strajkujących o swoje prawa, wolny wybór w kwestiach aborcji. To był jeden z głównych powodów, który zachęcił mnie do sięgnięcia po ten tytuł. Laura, to kobieta pewna siebie, zdecydowana, wiedząca czego chce. Postanowiła stanąć w obronie praw kobiet, występując na ich czele podczas strajków i postanawia zawalczyć o prawa kobiet startując w wyborach prezydenckich. Z każdym kolejnym wystąpieniem jej poparcie wzrasta. Niestety w życiu Laury dochodzi do tragicznego wydarzenia, którym jest śmiertelny wypadek jej męża. Wszystko wskazuje na to, że mąż prowadził pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek, jednak żona, która zna go najlepiej, nie wierzy, że mógł on pod wpływem alkoholu siąść za kółko. Wszystko w życiu Laury komplikuje się coraz bardziej.
Na strajkach kobiet spotykają się trzy przypadkowe kobiety, których łączą wspólne losy. Od przypadku stają się dobrymi znajomymi, które dodatkowo w zbiegu okoliczności zaczynają współpracować również z Laurą.
Fabuła książki naprawdę zapowiadała się ciekawie i zdarzały się momenty, że książka mnie wciągała, ale były momenty, że czułam się rozczarowana. Dla mnie książka była niestety bardzo przewidywalna, bo wszelkie snute intrygi były dla mnie klarowne, a rozwiązanie zagadki śmierci Zbigniewa domyśliłam już chwilę po wypadku. W książkach uwielbiam element zaskoczenia, a tego niestety mi tutaj zabrakło. Kolejnym, dla mnie wielkim rozczarowaniem było otwarte zakończenie, których bardzo w literaturze nie lubię. Dla mnie książka nie została do końca zakończona, gdyż pewne aspekty nie do końca zostały wyjaśnione. Niemniej jednak pomysł na książkę był naprawdę dobry, ale zdecydowanie wiele jej zabrakło w wykończeniu. Książka jednak może spodobać się wielu czytelnikom, którzy takie zakończenia preferują i sami lubią snuć domysły, co jeszcze mogło się wydarzyć.
Nie wiem czy tylko ja to wyczułam, ale wydaje mi się, że książka jest napisana z pewną nerwowością. Jakby takim wywodem, wyrzutnią z serce wszystkiego, co tam zalegało i przelanie go na papier. Chwilami czuć tutaj zwątpienie i niemoc, gdyż są rzeczy na które nie ma wpływu, jednak z drugiej strony widzimy twardo stąpającą po świecie kobietę, która wie czego chce i która nie spocznie, póki tego nie dokona.
Cała pozycja jest jakby podzielona na dwie sfery, które można rozdzielić, lecz wszystko zależy od tego, kto ją czyta. Dla mnie pierwszą sferą jest kryminał, gdyż mąż Laury ginie w wypadku akurat wtedy, kiedy udaje jej się wspiąć na wyższe szczeble kariery. Jest na tyle rozsądna, że od razu wyczuwa tutaj spisek, który nie był przypadkowy. To ewidentnie było ostrzeżenie i nie należy go lekceważyć. Wszystko psuje się na tyle, że policja zamiast szukać prawdziwego przestępcy, to ją uważają za winną. Wszystko w momencie, kiedy coraz to więcej ludzi zdecydowało się na nią zagłosować. Czy zatem uda jej się udowodnić swoją niewinność? Gdzie istnieje sprawiedliwość na tym świecie?
Drugą sprawą, która była tutaj poruszona był wątek polityczny, czyli niesprawiedliwość wobec kobiet. Rząd od razu zakłada, że są słabe i do niczego się nie nadają. Przeczytałam tutaj o prawdziwej walce o prawa kobiet. Do rządu nie dochodzi tłumaczenie, że każda z nich ma prawo sama decydować o swoim ciele. Zaostrzają ustawę o prawie aborcyjnym, a pytanie brzmi, dlaczego w większości do takich wniosków dochodzą mężczyźni? Czy mają oni jakiekolwiek pojęcie o fazie ciąży?
Podsumowując książka jest dość ciekawa, choć ja sama niekoniecznie miałam podobne poglądy, co jej bohaterki. Rozumiem jednak, że każdy ma swoje prawo wyrażania własnej opinii, która została najwyraźniej przedstawiona za pomocą tej książki.
Przeczytacie ją w miarę szybko, choć nie zaprzeczam, że niektóre sprawy mnie tutaj uwierały i czytałam ją w rozłożeniu na trzy razy.
Druczek jest tu nieco większy, tekst węższy. Rozdziały nie są długie i ma sporo dialogów.
Wybory prezydenckie nadchodzą wielkimi krokami, a kobiety walczą o zmiany w zaostrzonym prawie aborcyjnym. Laura zamierza kandydować na prezydentkę i nie zgadza się ze zmianami w ustawodawstwie, w związku z czym otrzymuje poparcie pośród wielu kobiet.
Bianka, Kaja i Pola poznają się podczas strajku kobiet i od tej pory, pomimo ogromnych różnic charakteru, zaczyna je łączyć więź. Na swej drodze spotykają Laurę, którą chciałyby widzieć w roli prezydentki i postanawiają jej pomóc. Gdy mąż Laury ginie w wypadku kobiety nie chcą uwierzyć, że był to przypadek i postanawiają poprowadzić śledztwo na własną rękę. Ktoś chce zniszczyć Laurę i nie dopuścić, aby wystąpiła w wyborach.
***
Początkowo książka mnie zaciekawiła i spodziewałam się po niej efektu wow. Niestety z każdą kolejną stroną mój optymizm malał, a cała historia zdawała się mieć coraz mniej sensu. Nie za bardzo potrafię zrozumieć, co autorka chciała osiągnąć , jako efekt ostateczny swojej powieści, bo ja w pewnym momencie się pogubiłam. Mamy morderstwo, strajk kobiet, wybory prezydenckie i niby to wszystko się ze sobą łączy, ale według mnie za bardzo na siłę. Nie widzę zbyt wielkiego związku pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami, a i bohaterki tej powieści dla mnie są po prostu nieinteresujące. Ta książka nie wzbudziła we mnie pozytywnych emocji, a jedynie frustrację, bo lubię spójne historie, a tutaj wszystko się rozlatywało.
W zasadzie nie mogę powiedzieć na temat książki niczego dobrego, bo niestety nic nie zrobiło na mnie wrażenie. Odnalazłam tutaj jedynie jeden wielki chaos, a losy kobiet wydają mi się na siłę ze sobą związane. Z pewnością nie sięgnęłabym po tę książkę jeszcze raz, ponieważ po prostu nie potrafię zrozumieć o co tak naprawdę w niej chodzi.
W "Prezydentce" przedstawione są aktualne problemy kobiet w Polsce i myślałam, że w związku z tym spodoba mi się, jednak mam z nią jakiś problem. Momentami czyta się tak jakby to były autentyczne relacje z protestu kobiet, a momentami jak tani romans. Dialogi, mimo że wypadają bardzo realistycznie, to nie mogę ich znieść. Są zbyt potoczne, jest za dużo wulgaryzmów - a przecież inaczej też da się mówić, ale chyba bohaterowie o tym zapomnieli. Powieść mimo że wydaje się typowo kobieca, wiecie: feministki, twarde babki walczące o swoje prawa i te sprawy - jakoś specjalnie nie wywarła na mnie wrażenia. Przeczytałam ją bez emocji. Żadnej z bohaterek nawet specjalnie nie polubiłam, były mi obojętne. Mam też wrażenie, że autorka chciała zbyt wiele wcisnąć w tak króciutką historię. Trochę obyczajówki, kryminału, erotyki, wszystkiego po trochu, ale nie wyszło to zbyt dobrze.
Bardzo pozytywne doświadczenie czytelnicze. Książka lekkim piórem pisana i też lekka z pozoru wydawać się może. Wciąga w fabułę o sensacyjnym klimacie, czasami i uśmiech wywołuje ale… no właśnie, koniec końców zmusi do zastanowienia. Może dlatego tak trudno ująć tę książkę w ramy. Bo choć fabuła, można rzec obyczajowo-kryminalna, to stanowi ona tylko konstrukcję dla rzeczy ważnych i istotnych. A mając na uwadze to co obecnie się dzieje w naszym kraju, to najważniejszych i najistotniejszych. Wtedy, niestety jej przesłanie staje się smutno-gorzkie.
O czym ta powieść? O morderstwie trzeba byłoby napisać. Ale przede wszystkim o Laurze, Biance, Kai i Poli, czyli reprezentantkach kobiet silnych i walczących. Ale i... uległych, żyjących tak jak inni sobie tego życzą (szczęśliwie odnajdują właściwy kierunek). Zwykłych i zwykłych mniej. Spełnienie zawodowe, potrzeba bliskości, seks, dzieciaki (seksu znacznie więcej niż dzieciaków tak napiszę jakby ktoś był zainteresowany jednym tematem bardziej niż drugim 😉). Wszystko się przenika, wszystko ma swój czas, potrzeby każdej z nas są inne ale jedno nas łączy. Jesteśmy Kobietami. Tak jak bohaterki tej książki. W tej na pozór prostej historii autorka przemyca prawdę o przemianach, walkach ale i chwilach słabości, które nas dotykają. Jest o prawdzie, wartościach, zaufaniu.
"Prezydentkę" można czytać bez podtekstu ale gdy weźmie się pod uwagę obecną sytuację w naszym kraju, nabiera mocnego wydźwięku. Polecam serdecznie, to bardzo prawdziwa historia.