
„Napisana z dużym rozmachem historia pierwszej miłości rodzącej się w cieniu nazizmu”.
– Sabina Waszut
W codzienności pozbawionej zasad miłość jest najlepszym drogowskazem
Są z dwóch różnych światów. Nina mieszka w Berlinie. Kiedy jej ojczyznę ogarnia widmo wojny, dziewczyna musi wybrać pomiędzy walką o swoje ideały a wygodną biernością. Pełna obaw nie odnajduje się w nowej, nazistowskiej rzeczywistości. Jej lęk wzbudzają matka i brat, którzy popadają w fanatyzm.
Mikołaj całe życie spędził na Śląsku. Jest dumny ze swoich rodzinnych stron, nie boi się pracy i z nadzieją patrzy w przyszłość.
Połączyła ich przyjaźń i młodzieńcza fascynacja.
Rozdzieliła wojna, która zmieniła wszystko.
Pełna planów przyszłość w jednej chwili rozpadła się na tysiące kawałków.
Wiktoria Gische po raz kolejny udowadnia, że miłość nie zna granic i podziałów. Osadzona w realiach historycznych opowieść przenosi do czasów trudnych wyborów, bolesnych rozstań i płomiennych uczuć.
„Czytając, myślałam o moich dziadkach. W śląskich rodzinach wiele jest bowiem opowieści o trudnych i zakazanych miłościach. Wiktoria Gische, opisując jedną z nich, w niezwykle plastyczny sposób oddała atmosferę przedwojennego Berlina i katowickiego Nikiszowca. Tej książki nie da się odłożyć!”
– Sabina Waszut
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo WAM, Kopernika 26, 31-501 Kraków (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwowam.pl
| Autor | Wiktoria Gische |
| Wydawnictwo | Mando |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 14.4 x 20.4 cm |
| Numer ISBN | 978-83-277-3800-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327738004 |
| Waga | 360 g |
| Wymiary | 144 x 204 x 25 mm |
| Data premiery | 2023.08.07 |
| Data pojawienia się | 2023.08.07 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 43 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 13 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Powieści z wojną w tle zawsze budzą moje emocje, spokojne życie, które w jednej chwili zmienia się w koszmar. Tu poznajemy dwa różne światy, Berlin i Katowice, jednak miłość zawsze stoi poza podziałami.
Nina sędziwa staruszka odwiedza Niemcy, swoją ojczyznę i najbardziej znienawidzony przez nią kraj. Przyjechała na odczytanie testamentu swojego brata, który zniszczył jej życie, wraca do wspomnieć i nimi postanawia podzielić się z córka i wnukami. Podczas tej opowieść wraca do lat dzieciństwa, ukochanego ojca i matki, która nigdy nie chciała urodzić Niny, do wyjazdu z tatą do Katowic, chwil spędzonych w Nikiszowcu i do swojej przyjaźni a później miłości z Mikołajem. Piękne chwile przerywa wojna, miłość tych dwojga zostaje wystawiona na ciężką próbę, tym bardziej, że matka oraz brat Niny sympatyzują a wręcz zostają fanatykami słów Hitlera. Ta historia pierwszy raz ujrzy światło dzienne, dlatego córka i wnuki chłoną każde słowo Niny.
Tu na pierwszy plan wysuwa się historia miłosna a bardziej życie głównej bohaterki nie łatwe od dzieciństwa, znienawidzona przez matkę, która uznaje tylko jedno dziecko, dzięki miłości ojca i ukochanej niani jakoś sobie z tym radzi. Gdy próbuje układać swoje życie wybucha wojna i znowu wszystko ma czarne barwy, życie po wojnie też nie było usłane różami, trzeba było szukać swojego miejsca w świecie co nie było łatwe. Dla mnie tutaj wojna była tylko tłem dramatu Niny i jej bliskich.
Na uwagę zasługują dobrze wykreowani bohaterowie, są tu te dobre dusze, ale to te złe zostały stworzone bez grama współczucia, bez cieplejszych emocji, z nienawiścią do innych jakiej zapewne było mnóstwo w tamtym czasie. Dla mnie szczególnie dwójka postaci zasługiwała na wszystko co najgorsze, jednak miło całego zła jakie wyrządzili, wyszli w tej historii bez szwanku.
Polecam Wam całym sercem tę powieść, nie jest łatwa, ale warta przeczytania. To już moja druga książka tej autorki i na pewno sięgnę też po inne.
Czy Niemka może pokochać Ślązaka? Teraz nie ma z tym problemu, ale jak to było w czasie drugiej wojny światowej? Przekonacie się o tym, czytając najnowsze dzieło Wiktorii Gische "Rozdzieliło nas życie".
Najnowsza powieść tej autorki, to doskonała obyczajówka z historią w tle. Można się pośmiać i niestety popłakać nad losem niewinnych ludzi.
Nina, to jedna z głównych bohaterek. Jest cudowną młodą dziewczyną, która ma dwójkę fantastycznych przyjaciół. Z czasem zaczęła się podkochiwać w jednym z nich. Czy to będzie odwzajemniona miłość? Wojna potrafi zmienić wszystko raz na zawsze. Czy tak będzie i tym razem? Ma bardzo kochającego ojca. Niestety jej starszy brat i matka w szczególny sposób nienawidzą jej. Co takiego zrobiła, że zasłużyła na nienawiść ze strony najbliższych? Jej matka i brat sprzyjają nazistom. Szok prawda. Wszyscy bali się tej rodziny. W każdej chwili mogli donieść na przeciwników, a wiadomo nie od dziś, co za to groziło.
Drugim bohaterem jest Mikołaj. Bardzo mądry młody człowiek. Wie, co chce robić w życiu. Ma cel i do niego dąży. Jednak życie postawi przed nim wiele kłód. Czy wybierze prawidłową drogę? Wybór nie będzie prosty. Czy odkryje, kto tak naprawdę jest wart kochania? Czy młodzieńcza fascynacja przemieni się w niezwykłą miłość? Jak na niego wpłynie wojna?
Bardzo ciekawa i wzruszająca powieść, która wzbudza wiele emocji. Nie obyło się bez łez. Nie mogłam przeżyć, jak matka może tak bardzo nienawidzić własnego dziecka. Byłam przerażona chorą fascynacją Rafaela (brata Niny) nazistami i gnębieniem wszystkich ludzi, w których nie płynie aryjska krew. Nie rozumiałam pewnego zachowania ojca Niny, Doriana. Miałam cichą nadzieję, że uda im się wyrwać z Berlina. Tylko z drugiej strony powrót do Polski w czasach wojny, również było bardzo niebezpieczne.
Książkę "Rozdzieliło nas życie" przeczytałam w ciągu jednego dnia. Ta historia tak, mnie pochłonęła, że przepadłam z nią na długie godziny. Jest to historia idealna na początek jesieni. Będzie idealna dla miłośników obyczajówek z historią w tle. Znalazłam tutaj sceny przeznaczone tylko dla starszych czytelników.
Czy zakazane uczucie ma szansę przetrwać w niesprzyjających warunkach?
Cieszę się, że autorka Wiktoria Gische w swoim najnowszym dziele porusza tak trudny temat. Warto wiedzieć, że w okresie drugiej wojny światowej ludzie też się kochali. Nie zawsze uczucia młodych akceptowali ich rodzice. Mimo wszystko zawsze warto walczyć o swoje.
"Rozdzieliło nas życie" jest bardzo realistyczną historią. Warto ją poznać.
Z czystym sercem polecam.
Nina i Mikołaj to dwoje młodych ludzi, którzy pochodzą z dwóch różnych światów. Znają się od dziecka i mają podobną historię. Nina była dzieckiem, którego nie chciała jej matka i jej ukochanym rodzicem był ojciec, z którym przeprowadziła się z Berlina na Śląsk. Tam właśnie poznaje Mikołaja, który jest dumny ze swoich rodzinnych stron. Nie boi się ciężkiej pracy i z nadzieją patrzy w przyszłość. Nina z kolei bardzo boi się swojej matki i brata oraz ich poglądów. Z czasem przyjaźń pomiędzy młodymi przeradza się w piękne uczucie, które niejednokrotnie było wystawiane na próbę. Nadeszła również wojna, która rozdzieliła ich na parę lat.
Książka mnie oczarowała. Od pierwszych stron bardzo polubiłam Ninę, którą poznałam jako starszą panią wracającą z USA do Berlina. Jej poczucie humoru oraz historia, jaką opowiedziała swoim wnukom bardzo mnie poruszyła. Jej historię mogła przeżyć nie jedna nasza babcia i dziadek. I chociaż okres międzywojenny i samej wojny był ciężkim czasem to uważam, że to co przeżyła Nina i Mikołaj było piękne. Ich miłość potrafiła przetrwać wiele. Podziwiam i odwagę i siłę głównej bohaterki. Również Mikołaj to postać mężczyzny, w którym mogłaby zakochać się nie jedna panna.
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem Wiktorii Gische, ale nie ostatnie. Bardzo spodobał mi się sposób pisania autorki. Jest zarazem lekki i dojrzały. Książka nie jest gruba, ale przepełniona jest ogromem emocji. Od miłości, napiętości i wzruszenia po uczucie strachu, bólu i nadziei. Osobiście uwielbiam takie powieści.
,, Szła na spotkanie wielu wspomnień, o których przez długie dekady starała się nie myśleć".
Książkę można również zatytułować ,,Wspomnień czar" gdyż pomimo obecnych wydarzeń, gdzie główną postacią jest Nina, to będziemy wracali do dawnych czasów, kiedy była młodsza i osoba, która pozostawiła dla nich testament, jeszcze żyła. I może dodam, że Nina jest starszą kobietą z charakterkiem. Jest pełna złości, gdyż zmuszono ją by przyjechała do Berlina, czego nigdy już nie zamierzała robić. W podróży towarzyszy jej córka i jej dzieci. One są bardzo zauroczone miejscem gdzie dotarli, jednak Nina nie wiąże tu dobrych wspomnień. Kiedy przed samym odczytaniem testamentu mają usłyszeć co dziedziczy, zabiera rodzinę na spacer po mieście. Choć nie chce, to jednak pozwala sobie na przypominanie o przeszłości, którą tutaj wiodła. Rozpoczyna swoją opowieść o dawnych czasach, wojennych rozróbach i miłość szalonej jak czasy w których żyli. Na szczęście tych opisów wojny nie jest dużo. Służyły bardziej do podkreślenia trudności tych okresów, gdzie często postępowało się tak jak ktoś oczekiwał, a nie jak samemu by się chciało. To bardzo smutna opowieść, jednak przedstawia dwa rodzaje smutku. Jednym jest ten z dawnych lat, kiedy przepełniało ich szczęście, tylko problemy rodzinne bardzo utrudniały im spotkania. Nie zawsze było tak jakby chcieli. A sam wybór wojny zniszczył wszystko,co dotychczas zbudowali. Drugi jest tym, kiedy ona wspomina te czasy i wylewa się z nich ogromny ból, że przeminęło to, co było i pozostały jej wspomnienia o których wolałaby zapomnieć. Z jednej strony Nina nie chciała opowiadać córce co kiedyś się wydarzyło, dlatego czasami nie wiedziałam czy przeskok do czasu dawnego był jej opowieścią, czy chwilą, kiedy aktualnie tam przebywała, jakby wydarzyło się to pierwszy raz. Te opowieści potrzebne są do tego, by zrozumieć dlaczego obecnie jest pełna wściekłości i urazy do przeszłości. Z tych również historii rodzina dowiaduje się kim był On i co sprawiło, że losy potoczyły się tak, a nie inaczej. Książkę można uznać za wielowątkową, jednak dla mnie nią nie jest. Ja widzę ją jako sentymentalną powieść, która sprawi, że pełni wzruszenia pomyślimy o tych, których już z nami nie ma.
Jak wiecie, bardzo lubię książki z tematyki około wojennej.
Chociaż tutaj o wojnie nie było aż tak wiele to jednak książka jest smutna, trudna, piękna i o miłości.
O cholernie silnej miłości, która przetrwała naprawdę wiele i doczekała się szczęśliwego zakończenia - ale czy na pewno?
No i za jaką cenę?
Pierwszy raz miałam do czynienia z piórem autorki i było to ciekawą przygodą.
Bohaterzy są genialnie wykreowani, postaci tak realistyczne, że ma się wrażenie iż żyją pośród nas.
Duży plus jest również taki, że rzecz działa się w dużej mierze na Śląsku i mogłam sobie przypomnieć nieco gwary ?
Tak, duża część mojej rodziny pochodzi z Górnego Śląska a ja sama Wrocławianka choć od nastu lat oddalona od niego kilkadziesiąt kilometrów.
Wracając do książki, niezwykła opowieść o sile miłości i stawieniu czoła przeciwnościom losu.
Dwoje ludzi z różnych środowisk, Niemka i Ślązak oraz ich historia od narodzin po grób.
Wzruszająca, pełna niebezpieczeństw, wszak dwie wojny i okupacja sowiecka oraz amerykańska zrobiły swoje.
Ile jesteśmy w stanie poświęcić i zrobić, by przeżyć?
Czy można kochać więcej niż jedną osobę?
Jest tu radość, są dramaty (i to wiele), jest ból i jest ukojenie.
Serdecznie polecam tę wzruszającą opowieść o pokonywaniu przeciwności losu, o górniku i córce architekta, którzy poruszają niebo i ziemię by połączyć się razem.
Fascynująca powieść "Rozdzieliło nas życie" autorstwa Wiktorii Gische zaprasza czytelnika do pełnego kontrastów i napięć świata, w którym namiętności, lojalność i przekonania zostają wystawione na próbę w okrutnych realiach wojny. To opowieść o pierwszej miłości, której słodycz zostaje przełamana przez gorycz niespokojnych, niepewnych czasów.
W centrum powieści znajdują się bohaterowie, których połączyła przyjaźń i fascynacja w młodości. Nina, zamieszkująca Berlin, oraz Mikołaj, dumny ze swych rodzinnych stron na Śląsku, stanowią zderzenie dwóch różnych światów. Ich miłość rodzi się stopniowo, ale pełną skalę osiaga, gdy narodziny nazizmu w Niemczech przynoszą nieuchronne zmiany. Autorka w rzetelny sposób przedstawia wpływ narastającej ideologii na życie bohaterów, wskazując na to, że ich miłość nie miała prawa istnieć.
Miłość Niny i Mikołaja staje się źródłem siły wobec przeciwności losu. W obliczu wojny, która niszczy plany na przyszłość i rozrywa ich świat, dwoje młodych ludzi staje przed wyborem - bierność czy walka o swoje ideały. Autorka wplata wątek narodzin nazizmu w tkaninę opowieści, ukazując go jako nieuchronny element ich życia.
Jednak "Rozdzieliło nas życie" to nie tylko historia miłosna. To również obraz rozpadającej się rodziny, nienawiści i trudnych relacji, zwłaszcza pomiędzy matką a córką. Autorka w mistrzowski sposób ukazuje zderzenie dwóch różnych światopoglądów, w których odnajdują się bohaterowie. Przez dekady, które odbijają się na charakterach Niny i Mikołaja, mamy okazję śledzić ich dojrzewanie i ewolucję psychologiczną.
Bogata w retrospekcje, powieść skupia się na skomplikowanych relacjach rodzinnych. Obrazy dusznej atmosfery wojny wnikają w każdą stronę tekstu, przypominając czytelnikowi o nieuchronnych skutkach konfliktu dla życia codziennego. Autorka zręcznie ukazuje, jak wojna zmienia życie bohaterów i kształtuje ich postawy.
"Rozdzieliło nas życie" to poruszająca opowieść o miłości przetrwającej najtrudniejsze chwile, o losach zderzonych światów i skomplikowanych więziach rodzinnych. Wiktorii Gische udaje się stworzyć barwny obraz epoki, w której bohaterowie starają się zachować swoje ideały i tożsamość w obliczu rozpraszającej się rzeczywistości wojennej. To lektura, która angażuje, porusza i skłania do refleksji nad ceną jaką płaci się za przetrwanie swoich przekonań w czasach chaosu.
„Rozdzieliło nas życie” to kolejna książka, którą z pewnością będę pamiętała bardzo długo. Kolejna, która w niebywały sposób portretuje wydarzenia wojenne i rodząca się miłość na tle wydarzeń wojennych.
Autorka na kartach książki nakreśliła nam przepełniającą bólem rodzinną historię, która wzrusza, która porusza i za razem taką, obok której nie można przejść obojętnie. To jedna z tych powieści, które trudno jest odłożyć na półkę, bez przewrócenia ostatniej strony i co za tym idzie, bez poznania jej zakończenia… I choć to połączenie fikcji literackiej z wydarzeniami historycznymi całokształt stanowi nierozerwalną, silnie splecioną całość.
Cała historia rozpoczyna się od spotkania u adwokata, którego celem jest ogłoszenie testamentu i przyjęcie spadku przez straszą, dość charakterną kobietę, której towarzyszą córka i wnuki. Ogłoszenie testamentu brata owej kobiety jest początkiem lawiny wspomnień, które snuje Nina u kresu swojego życia. I tak oto na kartach książki cofamy się do roku 1926, aby poznać historię przepełnioną dramatami, niepewnością, okraszoną pasmem trudnych decyzji i w końcu, taką, która łamie czytelnicze serce. Nie zabraknie tutaj młodzieńczej miłości, której rozwój obserwujemy, nie zabraknie odrzucenia, czy faworyzowania jednego z dzieci przez matkę, hitlerowskiego fanatyzmu, strachu i wojennych zgliszczy… Nie zabraknie spektaklu zatrważających zdarzeń, których podstawą są dwie narodowości, które podczas wojny osadzone zostały po dwóch stronach barykady…
Autorka doskonale połączyła przeszłość z teraźniejszością, nadając wspomnieniom tajemniczości i snując niepokój w czytelniku. Obrazuje ludzi, którzy tak bardzo uwierzyli w hitlerowską dyktaturę, że byli wstanie poświecić nawet więzi rodzinne by podporządkować się panującemu absolutyzmowi.
„Rozdzieliło nas życie” to historia pełna żarliwych emocji i na wskroś przeszywająca czytelnicze serce. Miejcie na uwadze tę historię…