
Na południowych krańcach Podlasia bez śladu przepada czteroosobowa rodzina. Policja podejrzewa, że mogło dojść do zabójstwa suicydalnego. Trop szybko się urywa. Mieszkańcy szepczą o mrocznej przeszłości domu. Trzydzieści lat wcześniej doszło tu do makabrycznych zdarzeń, za którymi według plotek stała demoniczna wiedźma. W starej chacie na skraju lasu do dzisiaj przez grubą warstwę farby przebijają tajemnicze ślady układające się w kształt pazurów. Czy zło, które zdarzyło się w cieniu podlaskiego lasu, rzeczywiście ma swoje źródło w siłach wykraczających poza racjonalne postrzeganie świata? A może to, co najstraszniejsze, jest znacznie bliższe ludziom niż zjawom i kryje się w głębi serca?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Paulina Cedlerska |
| Wydawnictwo | Filia |
| Seria wydawnicza | Mroczna strona |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8441-036-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384410363 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.02.27 |
| Data pojawienia się | 2026.02.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 3 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jak ja uwielbiam pióro autorki, które potrafi mnie zahipnotyzować na tyle, że nie potrafię robić przerw w czytaniu tego, co napisała:-) To prawdziwy thriller psychologiczny, który potrafił mnie nastraszyć na tyle, że sama zaczęłam się martwić o swoje dzieci:-) Co prawda początkowo, kiedy wchodziłam w treść, wydawało się to trochę oparte na faktach paranormalnych, ale jak to mówią, wszystko zawsze zależy od sposobu przekazania treści:-)
W tej lekturze mamy trzy czasy, które są odrębną jednostką wydarzeń. W jednym czytamy o sytuacji z przeszłości, kiedy w domu rodzinnym dzieją się dziwne rzeczy i przychodzi taki moment, gdzie rodzic bardzo obawia się o życie swojego dziecka. Osoba, która krzywdzi jest nazwana Wiedźmą i pozostawia po sobie bardzo znaczące ślady nie tylko w domu ale i na ciele dzieci. W innym czasie, to jest ten obecny, pewna kobieta dostaje zawiadomienie, że rodzina łącznie z jej siostrą zaginęła. Ona sama nie miała zbyt długotrwałego kontaktu z nią, sama twierdzi przed sobą, że w ostatnim czasie ona się bardzo zmieniła, lecz policji przekazuje jedynie suche mało istotne fakty. Z pewnością jest zaniepokojona zniknięciem, jednak kiedy się czyta jej czas to widać jakby wiele spraw ukrywała, tylko nawet nam bała się o nich opowiedzieć. W trzecim czasie mamy trzydzieści dni do zniknięcia Ewy, który skraca się, lecz nie zawsze po jednym dniu. Tam widzimy, że jej córka zniknęła na godzinę i po pewnych odstępach czasu zaczyna opowiadać jak spotkała wujka, który mówił do niej różne rzeczy i ofiarował jej prezenty. Ewa jest coraz bardziej przestraszona, ponieważ ze składu słów córki sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej napięta, zwłaszcza o wzmiance pokoju w piwnicy, gdzie wujek miał coś nagrywać. I tak skaczemy od czasu do czasu i każdy z nich hipnotyzuje nas dziwnymi wydarzeniami sprawiając, że gęsia skórka pojawia się na ciele. Długo trudno jest określić, czy najważniejsze są złe siły, pogłoski ludzi, czy też nieokreślona wiara w to, czego nie da się wytłumaczyć. Jesteśmy tak zahipnotyzowani, że świat wokoło nas ma mniejsze znaczenie od tego w książce. Pomiędzy tymi czasami pojawiają się też bardziej i mniej wymagające sprawy, jednak ukazane tak, że ktoś wie o co chodzi, a druga osoba o tym nie mówi, bo... tego już nie napiszę:-) Bądźcie jednak pewni, że bardzo szybko przedrzecie się przez mrok i krzywdy tu opisane, a same wydarzenia pozostaną z wami nie tyle na zawsze ile do ważnego przemyślenia nad tym jak nasza wyobraźnia i myśli wpływają na całe nasze życie. Szczerze wam polecam!
Mała wieś na Podlasiu, a w niej pewien szczególny dom, który skrywa mroczną tajemnicę. Sytuacja jak wiele innych w podobnych miejscowościach w naszym kraju. Bo w jakiej wiosce nie krążą legendy i historie, których nie można wyjaśnić tak po prostu.
W tym wypadku niestety legenda wróci ze zdwojoną siłą, bo rodzina która aktualnie mieszka w starej chacie, znika bez śladu. Służby podejrzewają, że doszło tam do incydentu suicydalnego, w co nie wierzy Monika, siostra zaginionej, która w raz z rodziną zapadła się pod ziemię.
Monika, która została zmuszona porzucić na chwilę swoje poukładane życie zacznie zagłębiać się w sprawę zaginięcia i odkrywać coraz to nowe fakty, które zamiast dać odpowiedź, postawią przed nią kolejne pytania. A najważniejsze z nich to co stało się z jej rodziną?
„Ślady” to moja pierwsza „przygoda” z twórczością Pauliny Cedlerskiej i wiem, że zostanę w świecie jej literatury na dłużej.
Jej najnowsza książka składa się z kilku linii czasowych. Oprócz głównego wątku dowiecie się jak rodziła się mroczna legenda wspomnianego wcześniej domu oraz krok po kroku odtworzycie ostatnie dni przed zaginięciem rodziny Drzewieckich.
Ta powieść to znacznie więcej niż klasyczny kryminał. To mroczna, duszna opowieść, w której granica między racjonalnym śledztwem a niepokojącą, niemal mistyczną tajemnicą zaciera się z każdą kolejną stroną. Autorka umiejętnie buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez pozornie spokojną wieś, gdzie pod powierzchnią codzienności czai się coś niewytłumaczalnego i głęboko niepokojącego. Wątek niewyjaśnionej zbrodni, której nie da się łatwo wpisać w logiczne ramy, nadaje historii wyjątkowego charakteru i sprawia, że czytelnik do samego końca pozostaje w stanie niepewności.
Tak właśnie czułem się gdy podróżowałem po kartach książki, niepewny, pełen wątpliwości i z poczuciem ciągłego zagubienia – w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Polecam serdecznie
Thrillery, w których punktem wyjścia jest zaginięcie, zawsze budzą we mnie szczególny niepokój. Sam fakt, że ktoś może po prostu zniknąć, bez świadków, bez jednoznacznych śladów, jakby rozpłynął się w powietrzu, działa na wyobraźnię bardziej niż najbardziej krwawe zbrodnie. Nikt z nas nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji, ani też musieć mierzyć się z konsekwencjami. Żyć w przekonaniu, że bliscy rozpłynęli się w powietrzu nie jest łatwe. Miałam już okazję czytać książkę autorki, dlatego tez nie miałam obaw przed poznaniem kolejnej historii. Paulina Cedlerska udowodniła mi, że potrafi pisać o rzeczach trudnych z empatią, precyzją i głębią. „Ślady” to niesamowita książka, która potrafi rozbudzić wyobraźnię.
Na południu Podlasia pewnego dnia znika czteroosobowa rodzina. Dom wygląda tak, jakby jego mieszkańcy wyszli tylko na chwilę. Nie ma śladów włamania ani wyraźnych oznak przemocy. Policja próbuje szybko znaleźć logiczne wyjaśnienie i rozważa najbardziej dramatyczną wersję wydarzeń, tragedię rodzinną zakończoną samobójstwem sprawcy. Problem polega jednak na tym, że dowodów jest niewiele, a kolejne elementy układanki zamiast prowadzić do rozwiązania, tylko komplikują całą sprawę. Na pierwszy plan zaczyna wysuwać się stary dom stojący na uboczu, na skraju lasu. Trzydzieści lat wcześniej doszło tam do dramatycznych wydarzeń, które do dziś funkcjonują w lokalnych opowieściach. Wspomina się o tajemniczej kobiecie, o dziwnych zjawiskach i o tragedii, która na zawsze naznaczyła to miejsce. Na ścianach starej chaty przebijają osobliwe rysy przypominające ślady pazurów, jedni traktują je jak makabryczną ciekawostkę, inni widzą w nich znak, że przeszłość wcale nie została pogrzebana. Kto ma rację?
„Ślady” to historia o tajemnicach skrywanych przez małe społeczności i o tym, że przeszłość potrafi powrócić w najmniej spodziewanym momencie. Podczas lektury mocno odczuwałam atmosferę tego miejsca, podlaskie krajobrazy, lasy i odosobnione domy tworzą tło, które potęguje napięcie. Paulina Cedlerska prowadzi narrację w taki sposób, że stopniowo odkrywałam wydarzenia współczesne, jak i te sprzed lat. Te dwa światy zaczynają się powoli przenikać, a historia, która początkowo wydaje się prostym śledztwem w sprawie zaginięcia, zmienia się w znacznie bardziej złożoną opowieść o tajemnicach, które przez lata pozostawały ukryte. „Ślady” to opowieść, która pozwoliła mi na obserwację śledztwa, próbę zrozumienia relacji między bohaterami i rozpoznanie wydarzeń sprzed lat, które zdaje się powoli splatać z aktualnymi wydarzeniami. Ten sposób narracji sprawia, że napięcie narasta niemal z rozdziału na rozdział. Trudno jest przestać myśleć o tej książce i wykonywać inne obowiązki. Zachęcam Was do zbadania „Śladów” i odkrycia prawdy na własny sposób.
Podlesie. To tutaj ginie czteroosobowa rodzina. Nie wiadomo co dokładnie wydarzyło się w domu Drzewieckich. Monika, siostra Ewy, która zginęła postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o swojej rodzinie i o domu, w którym mieszkali. Mieszkańcy wioski twierdzą, że 30 lat wcześniej doszło w starej chacie do makabrycznych zdarzeń, za którymi stoi demoniczna wiedźma. Co tak naprawdę przytrafiło się na Podlasiu? Przekonajcie się sami.
Muszę przyznać, że na początku miałam problem by złapać klimat ten książki. Uwielbiam gdy akcja książki prowadzona jest na różnych płaszczyznach czasowych, ale tutaj nie za bardzo ten zabieg spodobał mi się. Później jednak, gdy Monika zaczęła drążyć temat coraz bardziej wciągała mnie ta historia, która okazała się mroczniejsza niż na początku sądziłam.
Stary, zaniedbany budek na uboczu lasu wzbudza niepokój. Skrywa on tajemnice, które sprawiają, że ma się gęsią skórkę na plecach.
Akcja książki ma swoje tempo. Nie uważam, że jest bardzo dynamiczne, ani, ze nie dzieje się tu nic. Dzieje się i to nie mało. Zwłaszcza w latach 90, do których co jakiś czas zabiera nas autorka. Zakończenie natomiast zaskoczyło mnie. Ale tez nie dało odpowiedzi na wszystkie pytania.
Jeśli jeszcze nie znacie twórczości Pauliny Cedlerskiej to bardzo polecam „Ślady”.
Czy miejsce może pamiętać zło? A jeśli tak, czy potrafi zostawić po nim ślady, których nie da się już wymazać?
Kiedy zamknęłam ostatnią stronę tej książki, przez chwilę siedziałam w ciszy, wracając myślami do wszystkiego, co wydarzyło się w tej historii. Nieczęsto trafiam na powieść, która potrafi tak długo krążyć w głowie, budząc niepokój i zmuszając do zastanowienia się, ile prawdy może kryć się w opowieściach o miejscach naznaczonych tragedią. Właśnie takie wrażenie zostawiły we mnie "Ślady" autorstwa Paulina Cedlerska.
Po tę książkę sięgnęłam bez wahania. Śledzę twórczość Pauliny Cedlerskiej od jej debiutu i z każdą kolejną powieścią mam wrażenie, że autorka coraz odważniej sięga po mrok ludzkiej psychiki. Lubię jej sposób budowania napięcia i to, jak potrafi sprawić, że zwykła historia nagle zaczyna budzić niepokój. Dlatego kiedy tylko pojawiły się "Ślady" , wiedziałam, że muszę je przeczytać.
Tym razem autorka zabiera nas na Podlasie – miejsce piękne, dzikie i jednocześnie skrywające wiele tajemnic. Wszystko zaczyna się od zaginięcia czteroosobowej rodziny. Z dnia na dzień po prostu znikają, jakby rozpłynęli się w powietrzu. Nie ma świadków, nie ma wyraźnych tropów, jest tylko pusty dom i coraz więcej pytań.
A im głębiej wchodzi się w tę historię, tym bardziej czuć, że coś tu jest nie tak. Stara chata na skraju lasu, mroczne wydarzenia sprzed lat i miejscowi, którzy zaczynają szeptać o klątwie. Czy to tylko wiejskie legendy? A może w tej historii jest coś więcej, coś, czego nie da się wytłumaczyć logicznie?
Jednym z najbardziej intrygujących momentów książki jest odkrywanie przeszłości tego miejsca. Autorka stopniowo odsłania kolejne fragmenty układanki. Stare wydarzenia, dziwne znaki na ścianach, historie opowiadane półgłosem przez mieszkańców. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy to naprawdę tylko śledztwo w sprawie zaginięcia… czy może coś znacznie mroczniejszego?
Są sceny, które wywołują prawdziwy dreszcz, szczególnie te rozgrywające się w opuszczonym domu i w lesie. Tam atmosfera robi się naprawdę gęsta. Czułam, jak napięcie rośnie z każdą kolejną stroną, a jednocześnie pojawia się coraz więcej pytań.
Co naprawdę wydarzyło się w tej chacie przed laty?
Dlaczego wszyscy tak bardzo boją się mówić o przeszłości?
I czy zło zawsze musi mieć ludzką twarz?
Podczas lektury towarzyszyło mi wiele emocji, od ciekawości, przez niepokój, aż po momenty, kiedy naprawdę czułam chłód tej historii. Autorka bardzo umiejętnie gra atmosferą. Z jednej strony mamy realistyczne śledztwo, z drugiej coś, co wymyka się racjonalnemu wyjaśnieniu. I właśnie to napięcie między logiką a legendą działa tu najlepiej.
Najbardziej spodobał mi się klimat tej książki. Podlasie w tej historii niemal żyje własnym życiem - lasy, stare domy, milczący mieszkańcy i poczucie, że przeszłość nigdy tak naprawdę nie odchodzi. Uwielbiam w thrillerach moment, kiedy miejsce staje się niemal bohaterem historii i tutaj dokładnie tak jest.
Podobało mi się również to, że autorka nie podaje wszystkiego na tacy. Czytelnik sam musi zdecydować, gdzie kończy się prawda, a gdzie zaczyna legenda. I właśnie dlatego ta historia tak wciąga.
Jeśli lubicie thrillery z gęstym, mrocznym klimatem, historią która powoli odsłania swoje sekrety i opowieściami, w których przeszłość zostawia po sobie niepokojące ślady, zdecydowanie polecam wam sięgnąć po tą książkę.
To książka, która potrafi wciągnąć, zaintrygować i sprawić, że jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony będziecie się zastanawiać…
„Ślady” to mroczny thriller psychologiczny z elementami grozy, który łączy kryminalną zagadkę z lokalnymi legendami i niepokojącą atmosferą.
Na Podlasiu znika bez śladu czteroosobowa rodzina. Policja podejrzewa zabójstwo rozszerzone, ale śledztwo szybko grzęźnie w martwym punkcie. Mieszkańcy szepczą o mrocznej przeszłości domu, gdzie trzydzieści lat temu doszło do makabrycznych zdarzeń. Plotki mówią, że za tragedią stoi demoniczna wiedźma. Czy za tragedią stoją nadprzyrodzone siły, czy raczej najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki?
Autorka po raz kolejny tworzy mroczną i niepokojącą historię. To thriller z klimatem gęstym od tajemnic. Historia toczy się w trzech płaszczyznach czasowych, a każda z nich odsłania fragment układanki. W przeszłości dowiadujemy się co wydarzyło się trzydzieści lat wcześniej, w teraźniejszym czasie obserwujemy skrupulatne śledztwo, oraz mamy też możliwość zobaczyć co działo się kilka dni przed zaginięciem rodziny aż do momentu kulminacyjnego. Czytelnik śledzi losy bohaterów z wielkim zainteresowaniem i stara się połączyć wszystkie kropki. Autorka z dbałością o szczegóły prowadzi nas przez powieść, po woli odsłaniając co raz mroczniejsze sekrety i tajemnice tej niewielkiej społeczności. Z każdą stroną napięcie wzrasta, a atmosfera gęstnieje. Autorka porusza także trudny temat bezwarunkowej miłości rodzica do dziecka - nawet wtedy, gdy jego czyny są trudne do zaakceptowania. Pokazuje, jak silne potrafią być rodzinne więzi i jak daleko niektórzy są w stanie się posunąć, by chronić własne dziecko. To historia, w której tajemnice starego domu i lokalne legendy splatają się z ludzkimi lękami, a granica między tym, co nadprzyrodzone, a tym, co bardzo ludzkie, zaczyna się niepokojąco zacierać. Czasem najgroźniejsze ślady pozostawia nie to, co nadprzyrodzone, lecz człowiek. Prawda o zniknięciu rodziny okaże się bardziej zatrważająca niż klątwa.
Pierwsze wrażenie? Mrok Podlasia wchodzi pod skórę!
Są książki, które czyta się jednym tchem, ale są też takie, które… się czuje. „Ślady” Pauliny Cedlerskiej to właśnie ten drugi przypadek. Już od pierwszych stron poczułam ten specyficzny, gęsty klimat – zapach starego drewna, wilgoć podlaskich lasów i ciszę, która aż dzwoni w uszach. To nie jest lekki kryminał na plażę; to opowieść, która wsiada do głowy i nie chce wysiąść.
Na południowym Podlasiu bez śladu ginie czteroosobowa rodzina. Policja podejrzewa zabójstwo samobójcze (tzw. "suicydalne"), ale ślad ginie szybciej, niż się pojawił. Do akcji wkracza Monika, siostra zaginionej, która nie wierzy w oficjalną wersję. Szybko okazuje się, że dom, w którym mieszkali, skrywa mroczną tajemnicę sprzed 30 lat – historię o demonicznej wiedźmie i makabrycznych zdarzeniach. Autorka prowadzi nas przez trzy osie czasowe (1995, tuż przed zaginięciem i "teraz"), a wszystko to splata się w misterną układankę.
To nie jest historia, przy której można pozostać obojętnym. Paulina Cedlerska ma niesamowity dar do pokazywania trudnego życia rodzinnego – biedy, choroby, rozterek miłosnych i kłamstw, które niszczą więcej niż nienawiść. Główna bohaterka Monika jest autentyczna w swoim pragnieniu odnalezienia siostry i naprawienia starych błędów. A te wszystkie poboczne wątki? Z pozoru mylą tropy, ale finalnie składają się w logiczny i przejmujący obraz. Finał jest druzgocący I przerażający.
Pisanie Pauliny Cedlerskiej ewoluuje – widać progres w porównaniu do poprzednich książek. Narracja z różnych perspektyw dodaje dynamiki, a rozdziały są krótkie, przez co książkę połyka się w dwa wieczory. Nie ma tu nudnych opisów – każdy detal pracuje na budowanie napięcia. Jest kilka momentów, które mogą wydawać się mniej realistyczne (jak to w thrillerach), ale magia tej książki polega na tym, że nie chce się doszukiwać dziur, tylko płynie się z historią aż do szokującej pointy.
Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę?
Jeśli lubicie:
· Thrillery psychologiczne z elementami grozy i słowiańskiego folkloru
· Historie, gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością
· Klaustrofobiczny klimat małych miasteczek i starych domów
· Autorki takie jak Paulina Świst (jeśli lubiłaś cięższe klimaty) lub Katarzyna Puzyńska (sagi kryminalne),
...to „Ślady” powinny wylądować na Waszej półce JUŻ TERAZ.
Moja ocena: 9/10
Dlaczego nie 10? Przez kilka drobnych literówek, które gdzieś tam umknęły korekcie , ale to absolutnie nie przeszkadza w odbiorze tej genialnej układanki.
BRUNETTE BOOKS