
Niekiedy rodzinna historia może mieć na nas wielki wpływ. Hela to wrażliwa, inteligentna piętnastolatka, która cierpi przez niewyjaśnione ataki szału. Wskutek jednego z nich zostaje wyrzucona z dobrego gdańskiego liceum. W ramach kary spędza lato na kociewskiej wsi razem ze swoją nieogarniającą życia matką, Matyldą, oraz surową babcią i jeszcze mniej przyjemną prababcią. Jedyną odskocznią wydaje się całkiem zabawny "Buba", chłopak z sąsiedztwa. Niestety w starym domu straszy, a o wszystkie dziwne wydarzenia jest obwiniana Hela. Jej ataki wracają. Dziewczyną zajmuje się nie tylko lekarz, ale też lokalna wiedźma oraz ksiądz. Wkrótce okazuje się, że pomóc może tylko rozwiązanie rodzinnej tajemnicy. To zadanie spada na Matyldę.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO MIĘTA Sp. z o.o., ul. Borowskiego Tadeusza 2/210, 03-475 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@wydawnictwomieta.pl
| Autor | Karolina Głogowska |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mięta |
| Rok wydania | 2024 |
| Liczba stron | 304 |
| Numer ISBN | 978-83-68005-33-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368005332 |
| Data premiery | 2024.07.04 |
| Data pojawienia się | 2024.07.04 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 59 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Karolina Głogowska to moje literackie odkrycie. W pierwszej kolejności urzekły mnie okładki jej książek. Przepiękne, a jednocześnie odrobinę niepokojące, z tytułami, które brzmią z jednej strony poetycko, z drugiej — jak ostrzeżenie. Czyli takie, jak lubię najbardziej 😜 Następnie dałam się ponieść historii Heli i Matyldy. I szybko okazało się, że jest w bardzo podobnym klimacie, łącząc elementy magii i nieoczywistej ludowości, więc absolutnie przepadłam. A zrobiłam to z ogromną przyjemnością.
Życie niekiedy zmusza nas do szukania rozwiązań, których wolelibyśmy uniknąć. Nie inaczej było z Matyldą, która, borykając się z problemami finansowymi i macierzyńskimi rozterkami, wraca do rodzinnej wsi na Kociewie. Mieszkające tam dwie nietuzinkowe kobiety wcale nie ułatwiają jej podejmowania życiowych decyzji. Dziwne wydarzenia sprawiają natomiast, że lęki panoszą się po kociewskim domu, ogarniając nie tylko ją, ale też jej córkę Helenę. Matylda pragnie stworzyć gospodarstwo agroturystyczne, jednak duchy przeszłości dają o sobie znać, wpływając na życie kobiet i nakazując wręcz odkrycie dawnych tajemnic.
Zarówno „Szeptanka”, jak i „Usypianka” to książki, których przesłaniem jest słuchanie intuicji, poszanowanie dla wpływu rodzinnych historii i wiara w to, że w życiu przypadki się nie zdarzają. Nawet jeśli jeżą włosy na karku i przypominają sytuacje, które nigdy nie powinny się wydarzyć. Autorka wplotła w nie sporo elementów folkloru, który zachwyca i niepokoi jednocześnie.
Drugoplanowym bohaterem jest tu kociewski dom. Jego mury zdają się oddychać, a nawet nakłaniać do zła. Przechowuje on wspomnienia i głosy, co sprawiało, że tę pozornie lekką książkę czytałam z podskórnym przeczuciem, że za moment stanie się coś złego. I nie wiem do końca, jak to o mnie świadczy, ale bardzo to polubiłam ☺️
Po pierwszą książkę Karoliny Głogowskiej sięgnęłam kilka lat temu, była to “Sprawa Sary”. Teraz przyszedł czas na coś bardziej paranormalnego, do tego osadzone w moich okolicach. Mieszkam w miejscu, gdzie łączą się trzy kultury, Kociewiaków, Kaszubów i Borowiaków. A w moje ręce trafiły dwa tomy serii Kociewskiej, właśnie od Karoliny Głogowskiej. Dziś opowiem wam o pierwszym tomie tej sagi ”Szeptance”.
Zastanawialiście się kiedyś, czy przeszłość może mieć wpływ na naszą teraźniejszość? I nie chodzi mi o naszą przeszłość, tylko taką dalszą, pokoleniową. Hela to naprawdę inteligentna piętnastolatka, która swoją wrażliwością od razu mnie kupiła. Jednak mimo swojej wrażliwości, dzieje się z nią coś niepokojącego. Ma niewytłumaczalne napady szału, które doprowadziły ją do wyrzucenia ze szkoły. Helą zajmuje się Matylda, jej matka, choć to sporny temat, ponieważ jej matka nie ogarnia za bardzo życia i wydawało mi się, że to Hela zajmuje się matką częściej niż na odwrót.
Ich losy poprowadziły je na wieś. Na wsi za to poznajemy kolejne kobiety z ich rodu. Babcia i prababcia są surowymi i twardo stąpającymi po świecie kobietami. Cała czwórka tworzy może i dziwną rodzinę, jednak gdy potrzebna jest pomoc, potrafią się w sobie zebrać i jej udzielić. Nikt jednak nie spodziewał się, że pomoc będzie potrzebna jednej z nich,
Ta historia jest pełna kociewskiej gwary, miejsc, które może i wymyślone w jakimś stopniu, przypominają mi miejsca, które znam bardzo dobrze. Co prawda bliżej mi do Kaszubów niż do Kociewiaków, jednak mieszkam już tu tak długo, że wydaje mi się, że z Kociewia też coś liznęłam.
Klimat tej książki jest genialny. Paranormalne wątki są wciągające i delikatny dreszczyk strachu potrafiły mi zapewnić. Momentami była nawet dość brutalna, jednak przywoływane wspomnienia z wojny, były takie, jakie pewnie pamięta niejedna nasza babcia czy prababcia. I właśnie to jest z jednej strony przerażające a z drugiej zachwycające, że autorka potrafiła oddać klimat przeszłości w swojej książce. Dziękuję bardzo za książkę wydawnictwu Mięta.
Nastoletnia Hela po wyrzuceniu ze szkoły wyjeżdża z mamą Matyldą do jej rodzinnego domu. Tam zbliża się do babci Busi oraz prababci Lólki. Pobyt u krewnych nie przypomina jednak sielanki, ponieważ dziewczyna staje się świadkiem oraz uczestnikiem wydarzeń, których nie można racjonalnie wytłumaczyć.
Karolina Głogowska napisała książkę będącą ciekawą kombinacją powieści obyczajowej, horroru i thrillera. Słowiańskie wierzenia, wątki paranormalne i klimat wsi (choć formalnie akcja rozgrywa się w małym mieście) w połączeniu z rodzinnymi sekretami tworzą niesamowitą i tajemniczą atmosferę.
Postaci są świetnie skrojone, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach - posługują się właściwymi tylko sobie gestami i językiem. Każda z nich ma swój temperament i własne demony przeszłości. Niezmiernie się cieszę, że oprócz kobiet spokrewnionych z Helą w "Szeptance" pojawia się również intrygująca Celina, którą pamiętam z opowiadania "Kot wiedźmy" tej samej autorki.
Naprzemienne oddawanie głosu Heli i Matyldzie, czyli postaciom reprezentującym różne pokolenia, dodało historii wielowymiarowości. Rozdziały napisane z perspektywy nastolatki pełne są ironicznych i zabawnych komentarzy oraz kontrastują ze spokojniejszą optyką dojrzałej i nieco zdesperowanej kobiety znajdującej się na życiowym zakręcie.
Powieść pochłonęła mnie głównie ze względu na nieoczywistą fabułę i konsekwentnie budowane napięcie. Polecam serdecznie i oficjalnie ogłaszam, że planuję kolejne spotkania z twórczością Karoliny Głogowskiej.
W książce Karoliny Głogowskiej obserwujemy historię z perspektywy matki i córki.
Powieści zaczynamy w momencie gdy Hela zostaje wrzucona ze szkoły. W dalszej części dowiadujemy się, że ma to związek z pobiciem kolegi. Hela musi zmienić szkołe. Obie wyjeżdżają na wakacje do domu rodzinnego Matyldy gdzie mieszkają prababcia i babcia Heli. Za sprawą specyficznych staruszek poznajemy nieco kociewskiej gwary. Jest sentymentalnie i nostalgicznie, chociaż miasteczko bardzo się zmieniło od czasów dziecięcych Matyldy. Przed wyjazdem z Gdańska bohaterki dostają informacje o śmierci matki Matyldy co na miejscu okazuje się jednak nieporozumieniem.
W starym domu zarówno matkę jak i córkę męczą koszmary, zwidy, doznają paraliżu sennego. Matyldzie znikają rzeczy. W problemach zarówno matce i córce pomaga pewna kobieta. Mieszka ona we młynie, a przez mieszkańców jest obwiniana za śmierć dwójki dzieci. Uważają ją za czarownice.
Trochę informacji o naszych bohaterkach:
Hela to nastolatka, piątkowa uczennica z nagannym zachowaniem. Jest wegetarianką, troszczy się o zwierzęta. Jest uzdolniona muzycznie i wrażliwa ale też impulsywna, potrafi stawiać granice. Ma przyjaciółkę Ole. Dobrze dogaduje się z babciami. Zbiera pieniądze na ucieczkę z domu. Zaprzyjaźnia się z miejscowym chłopakiem. Jej matka chce ją wysłać do katolickiej szkoły. Hele męczą napady w czasie których robi jej się gorąco, traci orientację, ma omamy słuchowe, ataki złości, lunatykuje.
Matylda to samotna matka, ma dobry kontakt z byłym mężem. Straciła prace i chce otworzyć agroturystykę. Wychowywała się w małym miasteczku, a potem przeniosła się do Gdańska. Często jest smutna. Nie dogaduje się z własną matką. Stara się być dla córki zarówno matką jak i ojcem.
W ich rodzinie zdecydowanie brakuje mężczyzn.
Jak się okazuje w końcowej części książki dziwne sytuację i zachowanie Heli ma związek z trudną historia jej prababki. Z czasami wojny, Armią Czerwoną i wszystkimi zbrodniami przez nich dokonywanymi.
Jest to historia o sekretach rodzinnych, trudnych relacjach, pogodzeniu z przeszłością, przy jednoczesnej pamięci o tych którzy odeszli.
Było coś ciekawego w tej historii jednak jakoś wyjątkowo mnie nie wciągnęła. Przeczytałam szybko i raczej równie szybko o niej zapomnę.
Hela to wrażliwa piętnastolatka, która ma pewne problemy natury psychicznej. Po jednym z takich ataków w szkole, matka - Matylda postanawia zabrać córkę na wieś, w swoje rodzinne strony, gdzie mieszka jej babcia i prababcia. Szybko się okazuje, że w domu straszy, a za wszystkie dziwne zjawiska obwiniana jest Hela, doprowadza to do kolejnego ataku. Kobiety szukają pomocy u różnych osób, nie tylko lekarza, ale i miejscowej wiedźmy czy księdza. To co może pomóc Heli odzyskać spokój, jest rozwiązaniem rodzinnej tajemnicy.
„Szeptanka” to ciekawa powieść, która wprowadza nas w wiejski klimat pełen ludowych wierzeń i mitów. Bardzo podobała mi się ta historia, napisana przyjemnym stylem. Akcja jest dynamiczna i prowadzona z perspektywy Heli i Matyldy. Poznajemy dokładnie odczucia obu bohaterek, które są świetnie wykreowane, wyraziste. Podobały mi się ich dialogi, szczególnie Heli, takie zaczepne, stwierdzenia często trafiające w punkt. Mamy skomplikowane relacje na linii matka-córka. Matylda mierzy się ze swoimi demonami, ma żal do matki o ostre traktowanie jej w dzieciństwie, a to, że wróciła do domu gdzie wspomnienia odżywają nie pomaga. Przez tę relację, sama nie potrafi być bardziej ciepła w stosunku do Heli i również to ją męczy. Poruszony jest też temat samotnego rodzicielstwa, kiedy jeden rodzic próbuje zastąpić dwóch i bierze za dużo na swoje barki, a w tym wszystkim zapomina o sobie. Sielski klimat burzą nam zjawy i mary, które zakłócają dodatkowo spokój Heli, dziewczynka nie wie co się z nią dzieje, ma ataki, a czasem budzi się w dziwnych miejscach i nie pamięta co się stało. Świetnie skonstruowana fabuła z tajemnicą rodzinną sięgającą czasów wojny, jak trauma wpływa na kolejne pokolenia. Z zaciekawieniem śledziłam poczynania Heli w odkryciu prawdy co wydarzyło się w przeszłości. Jak można się spodziewać nie była ona łatwa, a im bardziej zagłębiamy się w tym, robi się mroczniej. Autorka świetnie buduje napięcie, a zwroty akcji ostrzą apetyt na jeszcze większą chęć poznania finału tej historii. Polecam!
Matylda zmaga się z wieloma problemami, a nagły atak jej córki Heli skutkujący wyrzuceniem z gdańskiego liceum dopełnia czary goryczy...chociaż nie, jest jeszcze telefon od babci i informacja o śmierci mamy. Może jednak powrót do rodzinnej miejscowości okaże się lekarstwem na wszystko...
Jak ja chciałam przeczytać na już, teraz, tę książkę! Ona mnie dosłownie pochłonęła. W pewnym momencie nie wiedziałam już gdzie i co robię i kim właściwie jestem, tzn nie ja ale jedna z bohaterek, Helena - lubię wcielać się w główne postacie (w głowie oczywiście), a jedyne stwierdzenie jakie ciągnęło się mi na usta to - co tu się odpierniczyło?! A nie, było jeszcze - łooo matko. I właściwie to wszystko co mogłabym napisać. Emocji mi towarzyszących było mnóstwo i chyba nawet wszystkie możliwe.
Znajdziemy tu motyw paranormalny, wierzeń słowiańskich, zabobonów, duchów, ciężkich, nieprzepracowanych relacji na linii matka-córka i to nieświadomie ciągnących się przez pokolenia, tajemnic zakopanych głęboko w świadomości i próbujących wyjść na światło. Dzieje się bardzo dużo, nie sposób złapać oddech. Jedynie wątek księdza jakoś mi nie pasował...
Bynajmniej to świetna powieść, właściwie thriller, z przesłaniem, że czasem warto coś odpuścić aby nie zwariować, bo ten nadmiar dobrych chęci może odnieść skutek odwrotny od zamierzonego. Polecam bardzo, bardzo.
Jakie to było dobre!
Książkę czytałam błyskawicznie i ze stale rosnącym zainteresowaniem.
Już od samego początku mnie wciągnęła do swojego świata, budując napięcie i mnożąc pytania.
Mroczne tajemnice z przeszłości chcą wydostać się na światło dzienne...
Ten klimat to po prostu coś, co lubię najbardziej.
Mrok, sekrety, wpływ przeszłości na teraźniejszość, odrobina dawnych wierzeń i wątek paranormalny a to wszystko w pięknie skomponowanym miksie.
Hela z mamą żyją skromnie a dziewczyna przez pewien incydent zostaje wydalona ze szkoły.
W tym czasie dostają wiadomość o śmierci babci i pakując dobytek wyruszają na wieś.
Na miejscu okazuje się, że babcia i prababcia nadal żyją!
Jednak coś ewidentnie dzieje się nie tak jak powinno.
Ktoś z przeszłości pragnie, by wszyscy poznali prawdę o tym, co się wydarzyło i jakie sekrety skrywają dwie sąsiadujące ze sobą rodziny...
Postacie były wykreowane genialnie, Hela i babcia z ciętymi językami, Celina jako oderwana od rzeczywistości zielarka, która faktycznie była mądrzejsza niż się wszystkim wydaje.
Znajdziemy tu szeptuchę, a przynajmniej jej namiastkę i duchy.
Mimo mrocznego klimatu nie brakuje poczucia humoru, co nadaje fabułę realności.
Bohaterki potrafią sobie dogryzać, mają całą gamę emocji a nie są przy tym idealizowani.
Celina jest jedną z moich ulubionych postaci, zawsze celne słowa.
Czy Helu uda się rozwiązać zagadkę?
Kim jest osoba, która ją nawiedza?
Jakie sekrety trzyma prababcia dziewczyny?
Książka jest pisana z perspektywy kilku osób, głównie Heli i jej mamy oraz Heleny.
Przyznam, że początkowo nie połączyłam kropek czemu raz jest Hela raz Helena a później musiałam pacnąć się w czoło za to roztargnienie.
Tak mnie pochłonęła historia Heleny, że nie zwracałam już uwagi na to, kto widnieje w danym rozdziale tylko chciałam rozwikłać wszystkie tajemnice.
Z całą pewnością ta historia będzie siedziała w mojej głowie długo.
Idealna dla fanów thrillerów z nutą paranormal, bez romansu za to z bolesną prawdą.
Dziesięć, dziesięć, dziesięć...
Dziewięć, dziewięć, dziewięć...
Osiem, osiem, osiem...
Czy jesteście gotowi, by poznać znaczenie szeptanych słów?
Sentencja, którą można przeczytać na okładce książki, doskonale oddaje istotę jej treści. „Szeptanka”, choć momentami ma baśniowy charakter, w ostatecznym rozrachunku przypomina raczej thriller, do którego zresztą została zaliczona. Moim zdaniem, jeszcze bliżej jej jednak do powieści obyczajowej z elementami fantasy i grozy. Łączy teraźniejszość z przeszłością i ukazuje, że zło wyrządzone w przeszłości nigdy nie zostaje zapomniane. Krzywda uczyniona dawno temu, nawet po latach szuka zadośćuczynienia.
Piętnastoletnia Helena ma problemy z agresją już od szóstego roku życia. Jej matka nie miała o tym pojęcia, aż do chwili, gdy Helena, wzorowa uczennica pobiła do krwi kolegę w szkole i została wyrzucona z prestiżowego liceum w Gdańsku. Jej ataki szału nie mają wyjaśnienia, a Helena nie chce o tym rozmawiać, zwyczajnie przyjmując do wiadomości, że jest winna tego, co się stało.
Zamiast obiecanego wyjazdu na obóz, Helena wraz z matką ruszają na wieś, a właściwie do małego miasteczka Turcz, do rodziny, o której Helena nie wie zbyt wiele. Po rozwodzie zostały same, ojciec Heleny założył nową rodzinę w Szwecji i mało interesuje się córką. Helena i jej matka są tylko we dwie, ale czy naprawdę mogą na siebie liczyć i wspierać się nawzajem, skoro ich relacje są pełne napięć?
Matylda straciła pracę i zastanawia się, jak sobie teraz poradzi, bo na pomoc byłego męża nie ma co liczyć. Helena sądzi, że na wymarzony obóz nie jedzie za karę, ale prawda jest taka, że Matyldę nie stać na jego opłacenie. Wkrótce Matylda otrzymuje wiadomość o śmierci swojej matki. Pakuje cały dobytek do auta i rusza z córką do Turcza na Kociewiu, małego miasteczka o wiejskiej atmosferze. Jakie jest ich zdziwienie, gdy po dotarciu na miejsce okazuje się, że informacja o śmierci była fałszywa, a matka ma się całkiem dobrze. Od samego początku widać, że relacje między Matyldą a jej matką nie są idealne, ale za to Helena błyskawicznie zyskuje sympatię babci Róży. W starym domu oprócz Róży mieszka również babcia Matyldy, starowinka zwana Lólką, która odzywa się rzadko, ale dosadnie, mało uprzejmie i najczęściej używa gwary kociewskiej, której prawnuczka nie rozumie.
Od samego przyjazdu zaczynają dziać się dziwne rzeczy w pobliżu domu. A może Heli tylko się tak wydaje? Zarówno matka, jak i córka miewają niepokojące sny, a wokół nich dzieją się niewytłumaczalne zdarzenia, o których nie rozmawiają z nikim. Róża i Lólka zdaje się, że są do tego przyzwyczajone i nie zwracają na to uwagi. To dziwna rodzina, w której nie ma mężczyzn. Mąż Lólki zginął na wojnie, ojciec Matyldy w Niemczech, a ojciec Heli nie mieszka z nimi.
Ataki agresji Heli wracają. Okazuje się, że w starym domu straszy, a o wszystkie dziwne wydarzenia jest obwiniana Hela. Jedyną odskocznią dla niej w tym dziwnym miejscu jest znajomość z zabawnym chłopakiem z sąsiedztwa „Bubą”.
Między Matyldą, Różą, a Lólką wiszą niewyjaśnione sytuacje z przeszłości. Wybuchającym wciąż sprzeczkom pomiędzy kobietami z ciekawością przygląda się Hela. Te zadry z przeszłości nie pozwalają się kobietom porozumieć, a ich relacje jedynie pozornie są poprawne. Matylda nosi w sobie sporo pretensji i żalu do matki, o których nie potrafi z nią rozmawiać. Co gryzie Matyldę i jaka jest prawda o niej samej? Próbuje jej to uświadomić Celina, współczesna wiedźma, która czuje i wie więcej niż inni.
W pewnym momencie Helena zaczyna zachowywać się irracjonalnie. Wieczorem wychodzi z domu i nie wraca. Matylda zaczyna przeczuwać, że Helena z przeszłości może być związana z jej córką, choć wydaje się to szalone i absurdalne, by te dwie historie mogły się ze sobą łączyć.
Podobała mi się narracja powieści, w której autorka naprzemiennie oddaje głos Heli i Matyldzie. Dzięki temu tę samą historię można było śledzić z dwóch punktów widzenia, dojrzałej kobiety i nastolatki. Na szczególną uwagę zasługują fenomenalne kreacje postaci w tej powieści. Matylda jest zagubiona i wydaje się, mniej dojrzała niż jej córka. Hela z kolei stara się zrozumieć, co się z nią dzieje, skąd biorą się dziwne sny i napady agresji. Nie pomagają jej w tym nowo poznany kolega, który często znika, ani jedyna koleżanka z miasta, która namawia ją na wyjazd do ojca. Szczególnie wyróżniają się postaci dwóch starszych kobiet, surowej babci i jeszcze mniej przyjemnej prababci. Ich postacie są chwilami przerażające, zwłaszcza że obie skrywają liczne tajemnice.
„Szeptanka”, to niesamowita historia, pełna tajemnic i niedopowiedzeń. Szybko zrozumiałam, że niedopowiedzenia, które pojawiały się na początku, były celowe i nie przypadkowe, a wręcz konieczne, aby dopełnić opowieść w sposób wyjątkowy. Dodatkowo uwielbiam wątki paranormalne w każdej formie. Zostałam tą historią kupiona, zauroczona i ostatecznie w pełni usatysfakcjonowana.
Najważniejsze jednak to być rodziną, kochać się ze wszystkich sił, zrobić coś razem, choćby tańczyć na środku drogi i drzeć się na całe gardło.
Mam dla Was propozycję książki, gdzie podczas czytania będziecie mieli do rozwiązania rodzinną tajemnicę.
Piętnastoletnia Hela cierpi na niewyjaśnione ataki agresji. Zostaje wyrzucona z dobrego gdańskiego liceum. W ramach kary wyjeżdża ze swoją roztrzepaną matką na wakacje do kociewskiej wsi do rodzinnego domu. W starym domu straszy i dochodzi do niewyjaśnionych wydarzeń, o które wszyscy obwiniają Helę. Ataki wracają, a zachowanie dziewczyny pogarsza się. Do akcji wkracza lekarz, lokalna wiedźma oraz ksiądz. Wkrótce okazuje się, że Matylda musi rozwiązać rodzinną tajemnicę, aby pomóc córce.
"Szeptanka" to świetny thriller połączony z nutką fantastyki i kryminału. Fabuła jest wciągająca i trzyma w napięciu. Powoli odkrywałam tajemnice i traumy rodzinne, które wpłynęły na bohaterki powieści i próbowałam rozwiązać zagadkę. Lokalne wierzenia i legendy, mroczny klimat lasu, szeptucha i demony przeszłości sprawiły, że nie mogłam oderwać się od tej książki.
Jeśli lubicie czytać książki o skomplikowanych relacjach rodzinnych, w których występują silne kobiety i matki, odkrywać rodzinne tajemnice z przeszłości, tajemnicze i nadprzyrodzone zjawiska to zapewniam Was, że będziecie zachwyceni.
Styl i lekkie pióro autorki przypadły mi do gustu i będę wypatrywała jej kolejnych książek.
Polecam!