
Dwie odległe epoki, dwie różne kobiety i jedno, wciąż to samo pragnienie, by kochać i być kochaną
Co można ukryć w niepozornym, ręcznie malowanym pojemniku na chleb? List? Parę zdjęć? Drobne pamiątki przeszłości? Czy zmieści się w nim cała historia życia brutalnie zakończonego, zanim na dobre się zaczęło? Przed takimi pytaniami staje Magda, która po burzliwych doświadczeniach ostatnich miesięcy próbuje znaleźć spokój i zacząć wszystko od nowa. Inspirację do przemyślenia,czego właściwie pragnie, niespodziewanie znajduje w lekturze wojennych zapisków dwudziestoletniej Irenki, której nie dane było spełnić swoich marzeń. W heroicznych decyzjach sąsiadów sprzed lat Magda powoli zaczyna dostrzegać iskierkę nadziei, że dopóki żyje i kocha, dopóty wszystko jest możliwe?
W drugiej części cyklu o domu przy Kwiatowej 18 Małgorzata Lis kontynuuje opowieść o trzydziestolatce z wielkiego miasta, która dzięki zaskakującym wydarzeniom i spotkaniom w końcu przekonuje się, że do szczęścia wcale nie potrzebuje wyjątkowego miejsca - wystarczy, że otworzy się na otaczających ją ludzi oraz ich niezwykłe wspomnienia. Na stronach tej wielowątkowej powieści czytelnik odnajdzie nie tylko porywającą historię rodzącej się wśród trudów miłości, lecz także rzetelny i barwny opis skomplikowanych wojennych losów Polaków i Żydów, wspólnie zamieszkujących miasteczko na pograniczu III Rzeszy i Generalnego Gubernatorstwa
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: IWR WE SP. Z O.O., MEISSNERA 20, 31-457 KRAKÓW (PL), numer telefonu: 603 957 111, adres e-mail: handel@iwr-krakow.pl
| Autor | Małgorzata Lis |
| Wydawnictwo | Emocje |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 384 |
| Numer ISBN | 9788368031614 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368031614 |
| Data premiery | 2024.08.08 |
| Data pojawienia się | 2024.06.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 10 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Teraz będziemy szczęśliwi” to druga część cyklu „Kwiatowa 18”. To powieść utkana na kanwie dwóch linii czasowych, gdzie przeszłość plastycznie przeplata się z teraźniejszością. To historia o poszukiwaniu życiowego szczęścia, o dokonywaniu wyborów i o odkrywaniu przeszłości. W końcu to książka niezwykle angażująca, ale nieodległa od zadumy i nostalgii, napisana piórem pełnym emocji.
Małgorzata Lis na kartach książki ponownie splata ze sobą losy dwóch kobiet, Irenki i Magdy. Losy, które mimo dzielącego je czasu mają ten sam mianownik – wspólny dom przy ulicy Kwiatowej 18.
Irena wychodzi za maż za mężczyznę, którego nie kocha. Choć jej serce nadal wypełnia miłość do Abrama musi to ukrywać, tak, aby ta prawda nie ujrzała światła dziennego. Miłość do Żyda to jak skazanie siebie na pewną śmierć.
Magda odnajduje ręcznie malowane pudełko, którego zawartość stanowią zdjęcia, zapiski i pamiętnik. Odkrywa przeszłości, tym samym poznając historię Ireny i jej nieszczęśliwego uczucia. Tym samym uzmysławia sobie, co tak naprawdę ważne jest w życiu i czym należy kierować się, aby być szczęśliwym.
Małgorzata Lis oddała w ręce czytelników historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i zdarzeniami. Nie brakuje tutaj tematów antysemityzmu, nie brakuje trudnych wyborów i nade wszystko cierpienia spowodowanego wojną. Są sceny, które boleśnie rozrywają serce i są takie, dzięki którym uśmiech pojawia się na twarzy.
„Teraz będziemy szczęśliwi” to powieść nakreślona emocjami, taka, której lektura niesie ze sobą całą ich paletę. Autorka już dawno zachwyciła mnie swoją twórczością, a po lekturze dylogii „Kwiatowa 18” będę wypatrywać kolejnych historii spod jej pióra.
„Teraz będziemy szczęśliwi” to druga część cyklu „Kwiatowa 18”. To powieść utkana na kanwie dwóch linii czasowych, gdzie przeszłość plastycznie przeplata się z teraźniejszością. To historia o poszukiwaniu życiowego szczęścia, o dokonywaniu wyborów i o odkrywaniu przeszłości. W końcu to książka niezwykle angażująca, ale nieodległa od zadumy i nostalgii, napisana piórem pełnym emocji.
Małgorzata Lis na kartach książki ponownie splata ze sobą losy dwóch kobiet, Irenki i Magdy. Losy, które mimo dzielącego je czasu mają ten sam mianownik – wspólny dom przy ulicy Kwiatowej 18.
Irena wychodzi za maż za mężczyznę, którego nie kocha. Choć jej serce nadal wypełnia miłość do Abrama musi to ukrywać, tak, aby ta prawda nie ujrzała światła dziennego. Miłość do Żyda to jak skazanie siebie na pewną śmierć.
Magda odnajduje ręcznie malowane pudełko, którego zawartość stanowią zdjęcia, zapiski i pamiętnik. Odkrywa przeszłości, tym samym poznając historię Ireny i jej nieszczęśliwego uczucia. Tym samym uzmysławia sobie, co tak naprawdę ważne jest w życiu i czym należy kierować się, aby być szczęśliwym.
Małgorzata Lis oddała w ręce czytelników historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i zdarzeniami. Nie brakuje tutaj tematów antysemityzmu, nie brakuje trudnych wyborów i nade wszystko cierpienia spowodowanego wojną. Są sceny, które boleśnie rozrywają serce i są takie, dzięki którym uśmiech pojawia się na twarzy.
„Teraz będziemy szczęśliwi” to powieść nakreślona emocjami, taka, której lektura niesie ze sobą całą ich paletę. Autorka już dawno zachwyciła mnie swoją twórczością, a po lekturze dylogii „Kwiatowa 18” będę wypatrywać kolejnych historii spod jej pióra.
Magda przy okazji małego wypadku odkryła stary pojemnik na chleb,a w nim głęboko skrywaną tajemnice Ireny. Co zrobi z tą informacją, jak niespodziewane wiadomości ją jeszcze czekają? I czy dostrzeże prawdziwą miłość?
Ponownie, w bardzo nie długim czasie zawitałam na Kwiatową 18 w Żarkach i nawiasem mówiąc dochodzę do wniosku, że dobrze byłoby je przeczytać jedna po drugiej wtedy jakoś lepiej wchodzą do głowy. Co prawda nie wszystkie osoby były prawdziwe...ale historia mogła być bardzo prawdopodobna.
Autorka w bardzo dobrze czytający się sposób miesza przeszłość z teraźniejszością. Splata losy tych co byli z tymi co są. Historia Żydowskich rodzin z Żarek ogromnie chwyciła mnie za serce, a pomimo lektury wielu książek na tem temat, ja nadal odkrywam coś nowego, coś o czym nie słyszałam, a co warto wiedzieć.
Stworzyła postać Magdy, która czasem doprowadzała mnie do szewskiej pasji, te jej 'zakochania', niezdecydowania, jakieś takie humorki. Ale wiecie, dzięki temu bohaterka w moich oczach stawała się bardziej 'żywa', taka dzisiejsza. Bo czy i my sami nie stajemy czasem przed jakimś wyborem i zamiast iść w prawo lub w lewo, jednoznacznie, kombinujemy, szukamy dróg na skróty, próbujemy omijać problemy....i nie zawsze wychodzi tak jak powinno.
Cóż tu dużo mówić, jak dla mnie super powieść - dylogia - którą przeczytacie błyskawicznie i możliwe,że w oku zakręci się Wam maleńka łezka.
Małgorzata Lis w poprzedniej części „Kwiatowej 18” zauroczyła mnie opowiadaną historią. Z wielką niecierpliwością oczekiwałam na kontynuację, gdyż poprzednia część zakończyła się w najbardziej intrygującym momencie. Byłam bardzo ciekawa, jak dalej potoczyły się losy dwóch wyjątkowych kobiet – współczesnej Magdy i Irenki z czasów drugiej wojny światowej. Dwie odległe epoki, dwie różne kobiety, a jednak mają ze sobą coś wspólnego. To pragnienie kochania i bycia kochaną. Historia obu bohaterek łączy się w niezwykły sposób w jednym, zupełnie zwyczajnym domu przy ulicy Kwiatowej 18 w Żarkach.
Czy Magda musiała wpaść do piwnicy, skręcić nogę, złamać żebro i doznać uderzenia w głowę, aby zrozumieć, że Wojtek jest fajny, ale tylko na okazjonalne randki, bo umie mówić czułe słówka, ale tak naprawdę nic ją z nim nie łączy? Nie mają o czym rozmawiać, nie ma między nimi nawet cienkiej nici porozumienia. Powoli zaczyna dostrzegać, że ktoś inny naprawdę się o nią troszczy, gdy potrzebuje pomocy. Ten ktoś dba o nią, rozumie i wie, czego oczekuje, a także wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Przysłowie „przyjaciół poznaje się w biedzie” sprawdziło się tutaj w każdym calu. Najwyższy czas, aby Magda odpowiedziała sobie na pytanie, kto jest dla niej bardziej odpowiedni.
Wydaje się, że to nie był przypadek, że Magda wpadła do piwnicy, która skrywała tajemnice. Odnalazła blaszane pudełko, które przez 70 lat leżało pod gruzami w tej piwnicy, w której niemal straciła życie.
Irenka wyszła za Stacha, ponieważ nie miała innego wyboru, ale miała uczucie, jakby straciła część siebie. Nie kochała męża, jej serce wyrywało się do Abrama, z którym nie mogła być. Stach pogardzał Żydami, więc Irenka nie mogła zdradzić swoich prawdziwych uczuć. Nie mogła oglądać się wstecz. Teraz była Nowakowską. Już na zawsze.
Magda czyta znaleziony w blaszanej skrzyneczce pamiętnik Irenki i bardzo przeżywa jej historię. Odbywa podróż do przeszłości, a przy okazji zastanawia się, którego z mężczyzn naprawdę kocha i na którego z nich może zawsze liczyć.
Okupacja sprawiła, że w ludziach ujawniły się najgorsze cechy. „To była walka o przetrwanie. Zwierzęce odruchy. Strach i żądza zemsty za prawdziwe i wymyślone przewinienia”. Wojna brutalnie zniszczyła życie wielu ludzi. Niektórzy nie zdążyli się zakochać, a przyszłość wszystkich była niepewna. Polacy i Żydzi żyli ze sobą w zgodzie od lat, a nagle z bliskich sąsiadów Żydzi stali się kimś gorszym, kogo należało unikać. Mieszkańcy Żarek z przerażeniem obserwowali powolną agonię Żydów zamkniętych w getcie. Wojna była zbrodnią, a Holokaust niewyobrażalną zbrodnią.
Gdy teraz obserwuje się ludzi spierających się o drobiazgi, zajmujących się plotkami czy problemami bez znaczenia, nie da się uniknąć porównania z tym, co przeżywali ludzie w przeszłości i co musieli robić, by przetrwać za wszelką cenę. Nie mieli czasu zastanawiać się nad tym, co ma sens, a co nie. Z narażeniem życia sobie wzajemnie pomagali. Teraz tak trudno jest ludziom usiąść obok siebie i normalnie rozmawiać bez uprzedzeń i złośliwych uwag.
Ta wojenna historia wstrząsnęła światopoglądem Magdy. Nie chciała dłużej marnować czasu, chciała go dobrze wykorzystać. Szkoda było go marnować na karierę, nadmierne starania o wygląd czy pogoń za pieniędzmi. Zwłaszcza teraz, gdy w małym miasteczku, w starym domu, odnalazła miłość. Chciała być kochana, bo przecież każda z nas tego pragnie.
Cóż za niesamowita historia! Piękna opowieść z historią w tle, która ma w sobie coś niezwykłego, przyciągającego i przykuwającego uwagę na wiele godzin. Jak inaczej mogłoby potoczyć się życie tamtych ludzi, gdyby nie wybuchła wojna? Tego nigdy się nie dowiemy. Tak bardzo chciałabym, choć na chwilę przenieść się w tamte czasy, by móc porozmawiać z tymi ludźmi i dowiedzieć się, co myślą i co czują.
Czy my, współcześni, mamy prawo oceniać decyzje Ireny? Czy postąpiła właściwie, czy nie, zwłaszcza że były to trudne czasy, w których wszystkie decyzje były podejmowane pod presją? [...] to była wojna, okres traumatycznych przeżyć i doświadczeń. Tego nie da się zrozumieć z perspektywy wygodnego fotela”
Małgorzata Lis chciała tą opowieścią pokazać, że kierowanie się stereotypami nie jest dobre i że nie należy nabierać niechęci do całej grupy na podstawie pojedynczych przypadków. Dziś poglądy dzielą ludzi: albo jesteś z nami, albo przeciwko nam. Cokolwiek nie powiesz, i tak będzie źle. Smutny jest ten nasz świat, w którym nie liczy się człowiek, tylko poglądy i kim jest. W czasie wojny ważny przede wszystkim był człowiek i to jaki był, a nie jego poglądy i pochodzenie.
Nikt nie chciałby doświadczyć tego, co przeżywali ówcześni ludzie. Nikt nie chciałby żyć w tamtych czasach. Oni też się o to nie prosili. Niestety, nie mamy wpływu na to, w jakich czasach żyjemy, ale mamy wpływ na to, jakimi jesteśmy ludźmi ”[...] przeżycie należy przejść tak, by nie krzywdzić innych. A to jest trudne zadanie, bo każdy ma inną wrażliwość”.