
Wiosna nie zaczyna się w kwietniu – zaczyna się we Włoszech
Lata dwudzieste XX wieku. Cztery zmęczone deszczowym Londynem kobiety podejmują szaloną decyzję: wynajmują średniowieczną willę
w sercu słonecznego Portofino.
Panie Arbuthnot i Wilkins – ciche, przytłoczone codziennością kobiety, pragnące wytchnienia od nudnych mężów i towarzyskich obowiązków.
Lady Caroline Dester – olśniewająca, ale wiecznie znużona piękność z wyższych sfer.
Pani Fisher – surowa starsza dama, stojąca na straży porządku i dobrych obyczajów.
W otoczeniu kwitnących ogrodów, błękitu Morza Śródziemnego i zapachu rozgrzanych gajów oliwnych bariery społeczne i wzajemne
uprzedzenia powoli przestają mieć znaczenie. Słońce Ligurii i włoski krajobraz działają jak magiczny lek na wszelkie problemy. Kobiety
otwierają się przed sobą, zwierzają, na nowo odkrywają radość życia i... zostają najlepszymi przyjaciółkami.
Uroczy kwiecień to urzekająca, dowcipna opowieść o potędze kobiecej przyjaźni i odnajdywaniu siebie.
Czasem wystarczy bilet do Włoch, by zacząć wszystko od nowa!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Elizabeth von Arnim |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8427-655-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384276556 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.04.07 |
| Data pojawienia się | 2026.02.16 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1383 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 12 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Zdjęcie w gazecie,przepięknej willi, otulonej wisterią znajdującej się we Włoszech przykuło uwagę dwóch pań. Pani Wilkins i Arbuthnot, mężatek, znudzonych codziennością i niesprzyjającą angielską pogodą. Ta pierwsza proponuje wspólny wyjazd. Tylko te koszty... pasowałoby je jeszcze podzielić. Takim sposobem znajdują kolejne dwie kobiety, które są gotowe na wspólne spędzenie całego kwietnia. Pani Fisher, niemłoda już wdowa, na wskroś angielska, ceniąca tradycje i kurtuazje. Panna Caroline, młoda, bogata, piękna...i właśnie od tej adoracji piękna pragnie odpocząć. Czy jednak wszystkie kobiety znajdą to czego szukają? Czy na pewno potrzebują samotności i spokoju czy tylko zmiany otoczenia?
Cztery nieznajome, jeden wspólny cel i piękne okoliczności przyrody. Na pewno włoska sceneria nieopodal Morza Śródziemnego wydaje się być bardziej kusząca niż ta ponurego Londynu lat dwudziestych poprzedniego wieku. Sama bym się długo nad tym nie zastanawiała tylko, jeśli tylko posiadałabym odpowiednią kwotę, wsiadła w pociąg i ruszyła odpocząć.
Powieść mnie wymęczyła, to chyba nie ten etap dla mnie. Wolę kiedy coś się dzieje, jest jakaś tajemnica do odkrycia, a tu... Czas płynie leniwie, bohaterki prowadzą ze sobą rozmowy pełne kurtuazji i jakiejś wymuszonej sympati. Jedynie od czasu do czasu któraś z pań powie coś "innego". Pani Fisher na wszystko ma jedną wymówkę - bo laska. Caroline to taka trochę egoistka, ale pragnąca świętego spokoju. Pani Arbuthnot zachowuje się jak starsza matrona, chociaż ani ona starsza, ani matrona. Miota się w tych swoich przemyśleniach i nie do końca wie czego chce. Jedynie Pani Wilkins jest jako tako "żywa", a to co ona "widzi" się spełnia. Dopiero gdy na horyzoncie pojawiają się mężczyźni, coś tam zaczyna się dziać. Owszem, miejscami jest zabawnie ale jak wspomniałam, to nie jest czas dla mnie na taką powieść. Wolną, refleksyjną i pełną...angielskości, aż się z niej ta ich obyczajowość wylewa. Jeśli szukacie powieści gdzie akcja jest wartka, fabuła ciekawa, to nie tutaj. Jednak wiem,że znajdzie się grono czytelników, którzy polubią się z tą historią. Bo każdy od czasu do czasu potrzebuje czegoś spokojniejszego.
A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać...do Włoch? Na taki pomysł wpadają cztery kobiety, bohaterki książki o jakże uroczym tytule "Uroczy kwiecień".
Wspomniane wyżej cztery kobiety podejmują decyzję o wynajmie średniowiecznej willi we Włoszech. Opuszczają Londyn i wyruszają w podróż życia. Co przyniesie im wspólny wyjazd i pobyt w słonecznej Italii?
Odkąd tylko zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach, wiedziałam, że koniecznie będę chciała po niego sięgnąć. Podróż do moich ukochanych Włoch, słońce, piękne widoki, do tego klimat lat 20. XX wieku - byłam kupiona od razu. Czy jednak była to historia, która mnie zauroczyła? I tak i nie.
Zacznę od samego pomysłu na fabułę, który uważam za świetny. Cztery zmęczone monotonią życia kobiety chcą zmienić swoją rzeczywistość i z deszczowego Londynu wyruszają do słonecznych Włoch. Tak oto poznajemy panią Arbuthnot i Fischer - spokojne, przytłoczone codziennymi obowiązkami i rutyną kobiety, które potrzebują chwili wytchnienia od swoich mężów. Lady Caroline Dester - piękną i wiecznie znużoną damę z wyższych sfer. I wreszcie panią Wilkins - dystyngowaną, starszą damę stojącą na straży porządków i dobrych obyczajów.
Cztery całkowicie różne kobiety z całkowicie odmiennymi charakterami spotykają się we włoskiej willi, w której mają spędzić razem miesiąc. Przez ten czas w naszych bohaterkach zachodzą zmiany, które mogą mieć istotny wpływ na ich dalsze życie.
Powieść nie ma zawrotnego tempa i nagłych zwrotów akcji, wręcz przeciwnie - jej akcja toczy się powoli i muszę przyznać, że to momentami troszkę mnie męczyło. Niekiedy czułam się wręcz lekko znudzona. Zdaję sobie sprawę, że powieść była pisana w latach 20. XX wieku i atmosferę i klimat tamtych czasów czuć na każdej stronie tej powieści, ale dla mnie troszkę za mało się tu działo i zabrakło emocji.
Co nie zmienia faktu, że historia niesie ze sobą duże wartości i przesłanie, jak choćby to, że nigdy nie jest za późno, żeby zmienić swoje życie. Choć wszystko wokół przytłacza, wydaje się szare i ponure, to jedna decyzja, jeden gest może je uczynić zgoła innym. Do tego zawiera wiele cennych porad i wskazówek, które są aktualne i zdecydowanie można się nimi kierować także dziś.
Być może nie będzie to historia, którą zapamiętam na długo, ale z pewnością była to ciekawa podróż, zarówno w czasie, jak i do pięknego miejsca.
„Przenieść się nagle w miejsce, w którym powietrze okazało się tak balsamiczne, że zapierało dech w piersiach, a światło tak złociste, że najbardziej powszednie kształty szlachetniały, zanurzyć się w aksamitnym cieple i otulających zapachach […] Tego roku wiosna wydawała się szczególnie urzekająca, a ze wszystkich miesięcy kwiecień w San Salvatore należał do najcudowniejszych, jeśli pogoda dopisywała.” .Wymarzone wakacje we Włoszech i to w towarzystwie trzech nieznajomych kobiet… Umielibyście? Wyjechać z osobami, o których nic nie wiecie i spędzić z nimi miesiąc urlopu?… Tak zrobiły właśnie bohaterki powieści autorstwa Elizabeth von Arnim „Uroczy kwiecień”. .Lata 20. XX wieku. Cztery zmęczone szarą codziennością (ale przede wszystkim deszczowym Londynem) kobiety postanawiają wynająć średniowieczną willę we Włoszech. Nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że… się nie znają. Pochodzą z różnych środowisk, na co dzień zmagają się z innymi problemami, jednakże każda z nich postrzega ten wyjazd niczym remedium. Panie Arbuthont i Wilkins - przytłoczone codziennością, posłuszne mężom, szukają wytchnienia. Lady Caroline Dester to pochodząca z wyższych sfer piękność, która po prostu chce odpocząć od londyńskiego towarzystwa, natomiast Pani Fisher - zrzędliwa starsza pani, tak najzwyczajniej pragnąca pomyśleć… Czy wspólny wyjazd okaże się udanym przedsięwzięciem? Czy zmiana otoczenia pozwoli im spojrzeć na własne życie z innej, tej lepszej perspektywy? .„Uroczy kwiecień” to urzekająca opowieść o sile marzeń. Marzeń, wydawać by się mogło nierealnych, które pozwalają odkryć siebie na nowo. To też historia kobiecej przyjaźni, która gdyby nie ten niekonwencjonalny wyjazd, nie miałaby szans się w ogóle wydarzyć! Ale skoro się narodziła, to pozwoliła otworzyć szerzej oczy, pokazać tę inną perspektywę, której na co dzień bohaterki nie były w stanie dojrzeć. .Powieść miała swój niepowtarzalny klimat. Zauroczyła mnie już od pierwszych stron! Utuliła niczym najcieplejszy kocyk, momentami rozbawiła, ale przede wszystkim sprawiła, że sama zaczęłam inaczej postrzegać otaczającą mnie rzeczywistość. W końcu każdy z nas może przeżyć swój własny #uroczykwiecień
Mój kwiecień za oknem nie jest uroczy jak ten w książce, ale nie będę narzekać.
Cztery damy, które poznają się w dość nietypowych okolicznościach wyruszają razem na miesiąc do Włoch, aby odpocząć od zgiełku Londynu i od przygniatającej je codzienności. Każda jest inna, jednak każda szuka tego samego – spokoju. Pod tym względem książka jest aktualna i teraz, ponieważ współcześnie jesteśmy tak przebodźcowani i przemęczeni, że perspektywa wynajęcia włoskiego zamku na miesiąc, na pewno byłaby bardzo kusząca.
Pani Arbythnot i Wilkins, dwie młode mężatki, lady Caroline, chodząca piękność, która ma dość bycia podziwianą za jej urodę i pani Fisher, starsza dama żyjąca przeszłością. Autorka bardzo skupia się tu na przemyśleniach głównych bohaterek, ich sposobach myślenia, a portrety psychologiczne są tak napisane, że dominują w książce. Bo w tej powieści nie chodzi o fabułę (jest jej niewiele), chodzi o to co czują jej bohaterki, ich wewnętrzne rozterki oraz o piękno przyrody. To jak autorka opisuje przyrodę zasługuje na uznanie. Miałam wrażenie, że czuję zapach lilaku i innych kwiatów skąpanych we włoskim słońcu.
To książka, która relaksuje, poprawia nastrój i daje nadzieję. I trzeba wiedzieć, że czasem najpiękniejsze rzeczy zaczynają się od jednej, pozornie szalonej decyzji.