
Historia kobiety, która walczy o przebaczenie i utraconą przed laty relację…
Łódź 1967. W oczach tych, którzy znają Zenobię, jest ona kochającą matką, przykładną żoną i wspaniałą szefową. Czy to możliwe, że kiedyś jej otoczenie miało o niej jak najgorszą opinię?
Nowy, młody współpracownik w fabryce włókienniczej wydaje się Zenobii znajomy, lecz kobieta nie potrafi sobie przypomnieć, gdzie i kiedy mogła go poznać. Gdy wreszcie uświadamia sobie, kim jest mężczyzna, nie pozostaje jej nic innego, jak skonfrontować się z trudną i skomplikowaną przeszłością. Musi zawalczyć o przebaczenie, bez którego nie może zaznać spokoju, i o relację, której brak od lat nie pozwala jej na radość życia.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Lira Publishing Sp. z o.o., al. Jana Chrystiana Szucha 11/30, 00-580 Warszawa (PL), numer telefonu: 697185729, adres e-mail: wojciech.jannasz@wydawnictwolira.pl
| Autor | Justyna Stasio-Siga |
| Wydawnictwo | Lira |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 352 |
| Numer ISBN | 9788368577693 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368577693 |
| Data premiery | 2026.02.06 |
| Data pojawienia się | 2026.02.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 28 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Akurat tak się złożyło, że książka po książce, mogłem zagłębić się w powieści, które dotyczyły Łodzi, ubiegłego wieku. Po książce pani Anny Stryjewskiej, w moje ręce trafiła lektura pani Justyny Stasio-Sigi (mam nadzieję, że dobrze odmieniłem), pt. Wyrodna. Myślałem, że to debiut literacki, ale okazało się, że to druga powieść autorki.
Justyna Stasio-Siga to pisarka i scenarzystka, urodzona w 1987 roku w Łodzi. Absolwentka scenariopisarstwa, swoje doświadczenie zdobywała m.in. w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej oraz w Studium Scenariuszowym. Jest wielokrotną finalistką prestiżowych konkursów scenariuszowych, takich jak Script Pro czy konkursu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Zadebiutowała powieścią Szewcowa w 2023 roku, która zwróciła uwagę czytelników wrażliwością i pogłębioną analizą psychologiczną postaci. W swojej twórczości autorka skupia się na relacjach międzyludzkich, emocjach oraz trudnych wyborach bohaterów. Zdobyła wysokie oceny czytelników i przysporzyła sobie sporą grupkę fanów. Wyrodna potwierdza zainteresowanie Stasio-Sigi historiami złożonymi, osadzonymi w realiach społecznych i historycznych.
Okładka „Wyrodnej” przedstawia kobietę i chłopczyka maszerujących brukowaną uliczką, zapewne w Łodzi. Od razu sugeruje wątki powieści: relacje rodzinne, rodzicielskie zobowiązania i tajemnice przeszłości. Co ciekawe, grafika przypomina starą fotografię , widać załamania i delikatne ślady zużycia, jakby zdjęcie było gdzieś ukrywane lub przechowywane w pośpiechu. Ten zabieg dodaje okładce tajemniczości, dramatyzmu i historycznego klimatu, który może zaskoczyć czytelnika. Blurb jednoznacznie wskazuje, że nie jest to lekki romans, lecz powieść pełna napięcia emocjonalnego, które przeżywamy razem z bohaterami.
Główną bohaterką powieści jest Zenobia Wójcik. Akcja rozpoczyna się w 1967 roku, a czytelnik dowiaduje się, że wcześniej nosiła nazwiska Majchrzak i Łukomska. Kobieta czuje się szczęśliwa, ma ukochanego męża Mariana, syna Georga, dobrą pracę i domek z ogródkiem, jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. W fabryce, w której pracuje wraz z mężem, pojawia się człowiek, który wydaje się znajomy Zeni. Nie zdaje sobie sprawy, że jej dawne życie da o sobie znać i powróci ze zdwojoną siłą. Czy przetrwa tę konfrontację? Czy wydarzenia sprzed wojny na nowo obudzą traumy i demony przeszłości?
Fabuła toczy się dwutorowo. W latach trzydziestych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Poznajemy życie Zenobii wtedy i teraz, obserwując losy kobiety, na której młodość nałożyła się wiele cierpienia. Choć czas goi rany, bolesne wspomnienia zostają na nowo rozgrzebane, wstrząsając bohaterką i czytelnikiem. Wyrodna to doskonała powieść psychologiczno-obyczajowa, osadzona w historycznych realiach Łodzi. Piękna, poruszająca i wciągająca, zdecydowanie warto ją przeczytać. Teraz nie mogę się doczekać, by sięgnąć po debiut pani Justyny!
Niemal z biegu, tak jak zapowiedziałem, po „Szewcowej”, która była debiutem Justyny Stasio-Sigi, sięgnąłem po „Wyrodną” – jej najnowszą książkę. Zapytacie pewnie o wrażenia. Miło jest patrzeć, jak po świetnym debiucie autorka trzyma poziom i doszlifowuje swój warsztat, tworząc książkę jeszcze bardziej filmową.
Filmową? Tak, bo czytając książki pani Justyny, ma się wrażenie, że przed oczami nie przesuwają się literki, a kolejne obrazy i kadry. I nie są to malownicze, rozbudowane opisy, ale sceny tak sugestywne i splatające się ze sobą jak na filmowej kliszy. Kliszy, bo rzecz dzieje się ponownie w Łodzi w dwóch płaszczyznach czasowych: koniec lat 30. oraz wojna do roku 1947, a także końcówka lat 60.
Ta opowieść, podobnie jak „Szewcowa”, ma w swoim centrum kobietę. Bohaterka próbuje coś skleić, naprawić, wyjaśnić, nadrobić stracony czas, ale wszelkie działania wymykają się jej z dłoni jak nitki w przędzalni. Te nitki się rwą, plączą i – co gorsza – mimo jej starań nie bardzo chcą dać się zwinąć w kłębek, z którego potem można by zrobić piękny sweter i powiedzieć: „a potem żyli długo i szczęśliwie”.
Fabuła jest o tyle interesująca, że o ile główna bohaterka, Zenobia, łączy wszystkie fakty i wątki, to – inaczej niż w powieściach o wielu płaszczyznach czasowych – ludzie wokół niej pojawiają się naturalnie z biegiem dni, miesięcy i lat. Choć jest jeden wielki „łomot”: pojawienie się inżyniera Czarka, Cezariusza. To on zapala lont kolejnych wydarzeń i pakietu wspomnień. Zenobia znowu zaczyna mierzyć się z historią swojego życia i tragicznymi wydarzeniami, które nie zawsze są wynikiem trwającej wojny (ta jest tylko tłem), lecz działań i zaniechań różnych ludzi.
To znowu opowieść o tym, że nic w życiu nie jest przypadkiem, nawet jeśli nam się tak wydaje. Reżyser naszych losów tak nimi steruje, że natrafiamy na konkretnych ludzi i wchodzimy w wir wydarzeń, w których pozornie nie powinniśmy się znaleźć. Przypadkowo, a jednak w zamierzonym, splecionym miejscu. Jak pisze autorka, to opowieść rodzinna, sklejona z domysłów, zdjęć i wspomnień. Postaci i zdarzenia są dosztukowane z precyzją wyobraźni. Jest to fikcja, ale i prawda… W tym chyba tkwi jej siła. A zaplatać sytuacje pani Stasio-Siga potrafi po mistrzowsku. Już czekam na kolejną opowieść.
Taka osobista uwaga: lubię czytać książki równolegle. Razem z „Wyrodną”, gdzie spora część akcji toczy się w robotniczej dzielnicy Księży Młyn, czytałem książkę o Wołyniu wydaną przez Dom Wydawniczy... Księży Młyn.
Jaką kobietę uznalibyście za wyrodną matkę? Taką, która skrzywdziła swoje dziecko? Która je opuściła?
Justyna Stasio-Siga w powieści „Wyrodna” pokazuje, że w życiu nic nie jest czarno-białe, a ludzkie oszczerstwa i pomówienia mogą sprawić, że sami zaczniemy uważać się za złych rodziców tylko dlatego, że nasza walka od początku była skazana na porażkę. Inspirując się prawdziwymi wydarzeniami z historii swojej rodziny, autorka stworzyła opowieść niezwykle autentyczną i przez to rozbrajającą emocjonalnie.
Podążając za Zenobią Wójcik dwiema liniami czasowymi, poznajemy jej obecne losy oraz historię przykrytą kurzem czasu. Okres PRL-u w robotniczej Łodzi jest dla bohaterki łaskawy, a dla czytelnika, szczególnie tego, który choć trochę pamięta tamte lata, wręcz fascynujący. Zenia prowadzi życie podobne do wielu ówczesnych rodzin: jest żoną i matką dorosłego już syna, ma małe mieszkanie, Syrenkę i pracę w fabryce włókienniczej. Ta stabilizacja sporo ją jednak kosztowała, a zepchnięte na bok traumatyczne wspomnienia z młodości wracają z ogromną siłą, gdy w fabryce pojawia się nowy kierownik zmiany.
Razem z bohaterką, której misternie budowany spokój rozpada się w drobny mak, cofamy się do roku 1932. Poznajemy historię, która budzi gniew i ogromne poczucie niesprawiedliwości. Z opowieści Zeni wyłania się obraz kobiety okrutnie skrzywdzonej, której dosłownie wydarto serce i którą postawiono w sytuacji bez wyjścia. A mimo to zdeterminowanej, by walczyć o to, co dla niej najważniejsze. Do czasu, gdy wszystko zawodzi…
Autorka podkreśla, że za tym dramatem stoją nie tylko nierówności społeczne czy wadliwy system, ale przede wszystkim ludzka niegodziwość. To, czego dopuściły się osoby z otoczenia Zeni, było po prostu czystym okrucieństwem. Nie da się o tym czytać bez silnych emocji i dłoni samoczynnie zaciskających się w pięści. Poznając kolejne elementy tej historii, możemy sami ocenić, czy tytułowa „Wyrodna” to zasłużone piętno, czy rzucone nienawistnie oszczerstwo.
To moja pierwsza styczność z twórczością Justyny Stasio-Sigi, ale już teraz rozumiem, dlaczego jej poprzednia powieść, „Szewcowa”, została tak wysoko oceniona. Autorka, pisząc z wyczuciem i umiejętnie stopniując napięcie, potrafi wzbudzić autentyczne wzruszenie. W każdym zdaniu czuć, że to nie jest wymyślony dramat, lecz życie, które wydarzyło się naprawdę. Z zakończeniem dającym nadzieję i przypominającym, że o siebie i swoich bliskich warto walczyć do samego końca.
Ta historia na długo pozostanie w mojej pamięci. Losy Zenobii, pełne bólu i cierpienia, dotknęły mnie do głębi i sprawiły, że niejednokrotnie musiałam odłożyć książkę, by złapać oddech. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co czuje matka siłą oddzielona od swego dziecka, koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę Justyny Stasio-Sigi pt. „Wyrodna” z oferty Wydawnictwa Lira.
Autorka kreśli przejmujący portret kobiety uwikłanej w bezlitosne realia społeczne i historyczne. Zenobia to zwyczajna kobieta, popełniająca błędy, czasem bezradna, innym razem gotowa walczyć do końca. Jej dramat rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych: lat 30. i 60. XX wieku na tle robotniczej Łodzi, miasta surowego, pełnego kontrastów i społecznych nierówności.
Najmocniejszym punktem „Wyrodnej” jest ukazanie macierzyństwa w sytuacji granicznej. Autorka stawia trudne pytania: czy można oceniać matkę, nie znając całej prawdy? Czy społeczeństwo ma prawo wydawać wyroki, nie próbując zrozumieć drugiego człowieka? Tytuł powieści nabiera w tym kontekście szczególnego znaczenia. „Wyrodna” to etykieta, którą łatwo przykleić, znacznie trudniej zaś dostrzec dramat kryjący się pod jej powierzchnią.
Choć książka wzrusza, a momentami nawet oburza nadmiarem ludzkiej niesprawiedliwości, gorąco polecam Wam tę historię. To opowieść o determinacji w walce o dziecko i o cenie, jaką przychodzi zapłacić za cudze decyzje. „Wyrodna” rezonuje jeszcze długo po zakończeniu lektury - wraca w myślach, nie pozwala o sobie zapomnieć, skłania do rozmów i przemyśleń.
To moje pierwsze, ale z pewnością nie ostatnie spotkanie z prozą autorki. Podziwiam jej sposób prowadzenia narracji oraz umiejętność budowania napięcia bez uciekania się do tanich chwytów, dlatego równie chętnie sięgnę po „Szewcową”, by raz jeszcze wybrać się w literacką podróż do robotniczej Łodzi i poznać pokrętne losy jej mieszkańców.
„Wyrodna” to powieść, która boli, ale jednocześnie daje nadzieję. Pokazuje, że nawet w najbardziej niesprzyjających okolicznościach człowiek potrafi odnaleźć w sobie siłę do walki o to, co kocha najbardziej.