
Z powodu szalejącej zamieci Callie zostaje uwięziona na niewielkiej stacji w Zopkios razem z niepełnosprawnym umysłowo współpracownikiem, Griffinem. Przypuszczając, że w tych trudnych warunkach pogodowych nikt nie odważy się podróżować autostradą przez góry, przygotowuje się na nudną, nocną zmianę. Przyjeżdża jednak ciężarówka i wysiadają z niej dwaj zdyszani, przerażeni mężczyźni. Callie postanawia udzielić im schronienia, lecz szybko odkrywa, że bardziej nie mogła się pomylić. Pomogła komuś, komu nie warto zaufać. Kanada, zima, 1988 rok. W miejscu odciętym od cywilizacji giną cztery osoby. Kto je zabił i dlaczego?
| Autor | Karolina Wójciak |
| Wydawnictwo | Wójciak Karolina |
| Rok wydania | 2024 |
| Liczba stron | 458 |
| Format | 1.4 x 2.1 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67308-24-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367308243 |
| Wymiary | 13 x 20 mm |
| Data premiery | 2024.01.24 |
| Data pojawienia się | 2024.01.24 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Ależ to była książka, o ludzie słodcy!
Karolina Wójciak - oczywiście znacie, prawda?
To jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk na naszym rodzimym rynku wydawniczym, choć fizycznie autorka jest mieszkanką Stanów Zjednoczonych, a do niedawna Kanady. I właśnie w Kanadzie, dokładnie w Zopkios w prowincji Kolumbia Brytyjska, podczas jednego piekielnego, zimowego dnia na stacji benzynowej w 1988 roku, Karolina umieściła fabułę swojej najnowszej powieści, „Zamieć”.
I powiem Wam jedno: zapomnijcie, że czegokolwiek się domyślicie!
Byłam wręcz pewna tego, z jakim schematem historii mam do czynienia, a więc: odcięta od świata z powodu zamieci śnieżnej lokalizacja (tu stacja benzynowa), bohaterzy, którzy na niej utknęli (jedna dziewczyna i jeden chłopak - niepełnosprawny umysłowo, którzy pełnią dyżur w razie, gdyby jednak ktoś potrzebował zatankować paliwo) oraz podejrzani podróżni (w tym przypadku dwójka, a w zasadzie trójka niespodziewanych podróżnych - strażników wiozących niebezpiecznego więźnia) i… zbrodnia. No właśnie - musi być zbrodnia!
A później okazało się, że nic nie potoczy się według schematu. Absolutnie nic. I w ten sposób zobrazowałam Wam, jak wygląda czytanie książek autorstwa Karoliny Wójciak. Nastawiasz się, człowieku, na thriller/kryminał/sensację, a kończysz książkę z kacem moralnym, czytelniczym, rozbiciem emocjonalnym i zastanawiasz się, co, u licha, właściwie przed chwilą miało miejsce?!
Tak jest również, a może przede wszystkim, w przypadku „Zamieci”. Powieść, która zapowiadała się jako klasyczny thriller, okazała się tak emocjonalną historią, tak szokującą (!), tak intensywną w każdym możliwym wymiarze, że nawet, gdybym bardzo się starała, nie wymyśliłabym równie niesłychanej i mocnej fabuły. A kolorytu całości dodaje jeszcze fakt, że inspiracją do napisania „Zamieci” były autentyczne wydarzenia…
Karolina pisze niesamowicie. Jest znakomitym obserwatorem o ogromnej wrażliwości i ciekawości świata, dzięki czemu historie przez nią opisywane są piekielnie intensywne, nasączone emocjami, ukazują najgorsze ludzkie instynkty i psychologiczne mechanizmy, które nimi rządzą. I to właśnie aspekt psychologiczny jest tym, co w książkach autorki cenię najmocniej - zawsze świetnie nakreślony, sprawiający, że te powieści czyta się z fascynacją i zapartym tchem.
„Zamieć” to historia z drugim dnem, w której nic nie jest oczywiste, zaś „krwawy” wątek jest jedynie pretekstem do przedstawienia ludzkiego dramatu.
Jestem pod ogromnym wrażeniem…
Rewelacja!
Napisanie dzisiejszej recenzji sprawiło mi ogromną przyjemność. Każda książka autorki to majstersztyk w wyprowadzeniu czytelnika w pole! Mówię całkiem serio. Weźcie jakąkolwiek książkę Karoliny, a sami przekonacie się, że miałam rację. W chwili jak wzięłam książkę do ręki i zaczęłam czytać pierwsza myśl, jaka wpadła mi do głowy była „Rany boskie, będzie się działo” Z każdym rozdziałem myślisz, że zaczynasz zdawać sobie sprawę z intencji bohaterów, kto jest dobry, a kto zły, że tym razem wiesz, jakie będzie zakończenie, a tu nagle autorka podkłada nogę i upadasz na twarz z miną, ale o co chodzi? Jak to się stało? No cóż, wstajesz otrzepujesz odzież z piachu, gdy nagle przy prostowaniu się uderzasz głową o coś, co wisi nad tobą i znowu myślisz „no kurka wodna, skąd to się tu wzięło”? Takie są właśnie książki autorki. Zagadka goni zagadkę. Masz nerw, bo musisz iść np. spać a tu moment, w którym ktoś robi coś i trzeba doczytać potem wstajesz rano zła/ły, bo zarwałaś/łeś noc i przysięgasz sobie, że dziś położysz się wcześniej spać, lecz przychodzi ten moment bierzesz książkę i powtarzasz tę samą sytuację! No sami powiedzcie jak tutaj nie mieć nerwa! Oczywiście to wszystko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Uzależniasz się od jej książek, bo potrafią zawładnąć całym twoim światem, a patrząc na jakąkolwiek pozycje jej autorstwa widzisz/słyszysz jak „woła” do ciebie „Chcesz poznać, jaki skrywam sekret”? Chcesz wiedzieć, jak połączyć sznurki i przekonać się, że prawda i tajemnica nie zawsze są dobre, żeby je poznawać/odkrywać?
Oprócz intryg tajemnic mamy też ludzką krzywdę, która miała miejsca. Ten temat mocno mną wstrząsnął. Ile rodzic jest w stanie poświęcić dla ratowania gospodarstwa domowego często przechodzi ludzkie pojęcie, ale to, jaką krzywdę potrafią zrobić lekarze tylko dlatego, żeby zaspokoić własne ciągoty, badanie naukowe albo ciekawość (a co będzie jak?) to już przekonacie się sami. Dorosły powinien być wzorem dlatego młodszego pokolenia, lecz potrafimy, i to zniszczyć, krzywdząc je tylko dlatego, że nie mogą się bronić. Jedno miejsce akcji, a dzieje się w nim więcej niż w jakiejkolwiek serii książek. :p Idealnie sprawdza się powiedzenie „Nie oceniaj książki po okładce” i tutaj przekonasz się, do kogo to można podpiąć. Przeszłość, jaką posiadamy może być smutna, dramatyczna, znienawidzona, ale czy to wystarczający powód do zadawania zadośćuczynienia? Czy nie lepiej zapomnieć i żyć dalej? No cóż, to już wam do oceny. Z całego serca polecam „Zamieć”, a tym którzy chcą wiedzieć, o czym jest książka zapraszam na każdą stronę z tą pozycją.
Dla pozostałych mam „wspaniałą” wiadomość. :p I tak nie zgadniecie, kto trzyma i pociąga za sznurki. :D (dzieje się tyle co w niejednej trylogii). Jak wcześniej napisałam tak wsiąkniesz w tę akcję, tak polubisz lub znienawidzisz bohaterów, że na koniec poczujesz satysfakcje albo rozgoryczenie, innymi słowy, rollercoaster na pełnych obrotach.
„Wiedza to balast. Ludzie nie potrafią go unieść, chcą go gdzieś wyrzucić, więc zmęczeni szukają kogokolwiek, kto z nich zdejmie ten ciężar. Powierzają go byle komu, żeby tylko było im lżej”.
Gdy tylko na @czytamzlegimi pojawiło się najnowsze literackie dziecko Karoliny Wójciak, no nie mogłam się oprzeć..
Brookmere w prowincji Kolumbia Brytyjska.
Kanada.
24-11-1988 r.
Prognoza pogody na najbliższe dni nie napawała optymizmem. Zima zapowiadała się na długa, mroźna i męczącą. Dziś serwowała zaledwie -15, lecz wiatr z godziny na godzinę potęgował odczucie zimna. Do tego właśnie rozkręcająca się śnieżyca.. Oj lepiej było nie wychodzić z domu, bo to, że zawieje i zamiecie, było bardziej niż pewne.
Mała stacja paliw przy autostradzie, gdzieś w górach pomiędzy dwoma miastami, mimo wszystko musiała funkcjonować, choć nikt tu nie spodziewał się gości. Obsługa – młoda kobieta Callie i jej niepełnosprawny umysłowo współpracownik, Griffin – szykowali się na nudną nocną zmianę bez fajerwerków. Nieoczekiwanie podczas burzy śnieżnej na stacji zjawia się ciężarówka z trzema pasażerami. Udzielający im schronienia pracownicy stacji, jeszcze nie wiedzą, że zbliżająca się noc, będzie najdłuższą nocą w ich życiu i na zawsze zmieni ich przyszłość..
„Zamieć” to znakomity thriller pełen emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Historia od pierwszej strony zaciekawia. Najpierw dzwoniącą w uszach ciszą, jak przed burzą. Potem owiewa aurą tajemniczości. Klimat mrozi krew w żyłach. Historia zasypuje ogromem zaskoczeń i tworzy zaspy obaw naprężających ludzką wrażliwość.
Karolina Wójciak po raz kolejny stawia trudne pytania. O granicę „po której przekroczeniu człowiek traci duszę”, o pokorę, której można się nauczyć, o samotność wśród ludzi, życie w poczuciu końca świata i w końcu o istotę zła, którego doświadczają ludzie i tego jak to doświadczenie na nich wpływa..
„Zamieć” wymiata!
Polecam.