
1918 rok. Wielka Wojna nareszcie zbliża się ku końcowi. Rosja, po rewolucji październikowej rządzona przez bolszewików, podpisuje traktat pokojowy w Brześciu i ostatecznie wycofuje się z walk. Dzięki temu Niemcy, wciąż okupujący ziemie dawnego Królestwa Polskiego, przerzucają ogromne siły na zachód. Austro-Węgry odnoszą sukcesy na froncie włoskim. Państwa centralne wydają się być o krok od zwycięstwa. Stanisław, który jako oficer Legionów odmawia złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Wilhelmowi, zostaje internowany w Beniaminowie. Pola odwiedza go regularnie i coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że nigdy nie zdobędzie jego wzajemności. Zofia po długich miesiącach oczekiwania zaczyna tracić nadzieję na powrót Witolda. Nieszczęśliwa i zdezorientowana, próbuje ułożyć sobie życie bez niego. Klara postanawia definitywnie rozstać się z Marcinem, ale złośliwy los szykuje dla niej niespodziankę. Julia stara się sfinalizować rozwód. Sytuacja polityczna w Europie zmienia się nieustannie, a Polacy wykorzystują każdą okazję, która może przybliżyć ich do odzyskania niepodległości. Na Mazowsze dociera hiszpanka. Czy Zofia zdoła poznać wszystkie tajemnice swojego męża? Jaka przyszłość czeka Polę? Czy Julii i Józefowi pisane jest wspólne życie? Kogo naprawdę kocha Stanisław? I czy rodzina Kellerów zdoła przetrwać pandemię w komplecie?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Ida Żmiejewska |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8329-450-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383294506 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.05.13 |
| Data pojawienia się | 2024.04.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 83 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Z autorką Idą Żmiejewską zapoznałem się przy okazji cyklu Warszawianka. Dlatego postanowiłem sięgnąć po jej drugi cykl "Zawierucha" i ostatnią książkę z serii "Fajerwerki". Tytuł jest nieco mylący, bo o fajerwerkach jest tylko wspomniane, ale akcja, bohaterowie, intryga i wątek kryminalny, no bo u Żmiejewskiej musi on być, tworzą prawdziwe czytelnicze fajerwerki.
Cóż tu napisać, żeby nie zostać posądzonym o spojlerowanie. Warszawa 1918 rok, przemiany polityczne, Polska zbliża się do niepodległości, ale te wszystkie rzeczy to tło bardzo dalekie. To historia rodziny, jak by mogło być inaczej, pogmatwane do bólu. Są miłości, miłostki, zdrady, przemoc, samobójstwo, morderstwo, kradzież wynalazku, rozwody, kłamstwa, intrygi, morowa hiszpanka. No, ale czegóż można się spodziewać, jeśli za pióro chwyta Ida Żmiejewska.
Jest także dbałość o realia historyczne, ale także o język, którym pisze autorka: potoczysty, wartki ze słowami zaczerpniętymi z czasów, gdy toczy się akcja powieści, pozwalający usiąść przy książce i zapomnieć o bożym świecie, denerwując się, że to już koniec. Opowieść zamknięta, a chciałby się więcej. Dlatego muszę sięgnąć po wcześniejsze, by poznać losy bohaterów.
Bardzo spodobał mi się pomysł epilogu opowiedzianego słowami osoby, która jest częścią książki, ale z racji swojego statusu pojawia się tylko jako postać drugoplanowa, by w epilogu urosnąć do bardzo sprawnej narratorki wydarzeń.
I proszę mi nie mówić, że to kobieca literatura, bo literatura jest tylko zła i dobra, a "Fajerwerki" to literatura lekka, łatwa i przyjemna dla każdego.
Ps. Mimo że na początku książki roi się od kobiet, autorka zadbała o tak teraz ważny parytet, wprowadzając na kartach książki wiele męskich postaci, które są bardzo różne - od dżentelmenów do prostaków.
Są w życiu chwilę, w których musimy podjąć ważne decyzje i takie chwile właśnie nadeszły w życiu naszych bohaterów. Mamy rok 1918, czyli czas, w którym Wielka Wojna nareszcie się zaczyna kończyć.
Stanisław miał szansę na wolność, jednak wybrał to, co uważał za słuszne. Mężczyzna odmawia złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Wilhelmowi, a to sprawia, że zostaje internowany w Beniaminowie. Na szczęście nie jest pozostawiony sam sobie, ma regularne odwiedziny, między innymi przez Polę. Kobieta jest w nim zakochana, jednak doskonale zdaje sobie sprawę, że nie ma najmniejszych szans. Czy ma rację?
Julia stara się o rozwód. Robi bardzo dużo, aby do niego doszło, a kiedy już widać szansę, aby się udało, jej mąż wraca. Mężczyzna ani myśli do tego dopuścić, ma swój plan i zamierza go zrealizować. Jaki? Czy Julii uda się doprowadzić do rozwodu? Co jeszcze stanie się w życiu naszych bohaterów? Czy każdy odnajdzie spokój i szczęście?
Historia, jaką znalazłam w książce, uważam za ciekawą. W książce dość dużo się dzieje, a to sprawiło, że przeczytałam ją w jeden wieczór. Czytamy ją z perspektywy kilku bohaterów, co zdecydowanie wiele wnosi, wiele pozwala zrozumieć. Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się ją szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.
Bohaterowie ciekawi, moim zdaniem dobrze wykreowani. Jest ich więcej niż jeden, dlatego nie mogę zdradzić o nich więcej niż w zarysie historii, jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele z fabuły. Powiem tylko, że warto poznać ich bliżej.
„Fajerwerki” to książka, która mim zdaniem jest ciekawą propozycją na wieczorne czytanie. Ze swojej strony polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Ida Żmiejewska cyklem „Zawierucha” wpisała się w poczet moich ulubionych autorek, zawdzięczam jej między innymi moją spóźnioną miłość do historii. Ostatniej części cyklu wyglądałam z ogromną niecierpliwością, chciałam bowiem się dowiedzieć, czy udało się Kellerównom rozwiązać swoje problemy, jednocześnie zdając sobie sprawę, że będę musiała się z nimi definitywnie pożegnać. Fabuła cyklu miała swój początek w 1914 roku, a zakończyła się cztery lata później. Zmieniały się czasy, a wraz z nimi także bohaterki „Zawieruchy”. Bardzo zżyłam się w ciągu tych dwóch lat z Kellerównami i życzyłam im jak najlepiej, by w końcu odnalazły upragnioną miłość.
Teraz z perspektywy czasu po przeczytaniu całej serii, cóż mogę napisać. To wspaniała historia, napisana przepięknym językiem ze świetnie wykreowanymi bohaterami i doskonale oddanym tłem historycznym. Autorka fantastycznie splotła losy rodziny Kellerów z tym, co działo się w tamtym okresie. Otrzymałam niesamowitą porcję wiedzy historycznej w doskonale napisanej opowieści o ludzkich losach na tle zawieruchy wojennej z nutką romansu i kryminału. „Zawierucha” to piękna, intrygująca i trzymająca w napięciu opowieść o sile kobiet w czasach nieustannej niepewności.
Rok 1918. Wielka Wojna zbliża się nareszcie do końca. Stanisław, będąc oficerem Legionów, odmawia złożenia przysięgi na wierność cesarzowi, za co zostaje internowany w Beniaminowie. Pola wykorzystuje każdą możliwość, by go odwiedzać. Jej uczucie do Stasia dawno odkryły siostry, natomiast Staś niczego nie zauważył. Pola jest przekonana, że on nie podziela jej uczucia. Czy dziewczynie uda się odkryć do kogo należy serce Stasia?
Zofia wygląda jakichkolwiek wiadomości od Witolda, który od miesięcy nie daje znaku życia. Po długich miesiącach oczekiwania zaczyna tracić nadzieję na jego powrót. Znowu działa w konspiracji, gdzie ponownie spotyka Janka. Zakochany w niej mężczyzna przedstawia trochę inny obraz Witolda, niż ona sobie to wyobrażała. Komu zaufa Zofia?
Julia robi wszystko, by móc się rozwieść z mężem, a połączyć z Józefem. Niestety na drodze jej planów staje nieoczekiwana przeszkoda. Czy intrygi rozbiją jej związek z ukochanym?
Natomiast Klara postanowiła definitywnie rozstać się z Marcinem. Pomimo że go kocha, nie ma odwagi podążyć za tą miłością. Życie jednak ma wobec niej inne plany. Jaką decyzję postanowi podjąć?
Autorka umiejętnie dawkuje napięcie, jak w najlepszym kryminale, rewelacyjnie łącząc fikcję literacką z wydarzeniami historycznymi. Na uwagę zasługują świetnie wykreowane postaci bohaterów na czele z babcią Adelą, która jest filarem i opoką dla swoich wnuczek i córki. Interesująca jest także postać obrotnej i dobrodusznej kucharki Balbiny, która niczym dobra ciocia, gdy trzeba, śpieszy swoim pracodawczyniom z pomocą i dobrą radą.
Miłość, dom i rodzina, to moim zdaniem przesłanie, jakie niesie cały cykl Idy Żmiejewskiej „Zawierucha”. Cokolwiek, by się nie stało, rodzina i dom dla Kellerówien jest ostoją nawet, wtedy gdy z powodu bankructwa i samobójczej śmierci ojca z willi przenoszą się do czynszowej kamienicy, zawsze dla nich będzie to dom, do którego chce się wracać, w którym zawsze można szukać rady, pociechy, wsparcia i miłości.
Siostry się kłócą, często nie zgadzają się ze sobą, ale kochają się tak, że jedna za drugą poszłaby w ogień. Bohaterki, różnią się od siebie charakterem, temperamentem, ale mimo to działają razem, bo przyświeca im wspólny cel.
„Zawierucha” to piękna, intrygująca i trzymająca w napięciu opowieść o kobietach, które w nieoczekiwanych i trudnych okolicznościach zostały zdane tylko na siebie. Cały cykl moim zdaniem jest rewelacyjny, wzbudził moje ogromne emocje, momentami rozczulił, a chwilami wywołał uśmiech. Uważam, że to po mistrzowsku napisana historia, której motywem przewodnim są różne odcienie miłości oraz siła rodzinnych więzów. Autorka fantastycznie splotła losy rodziny Kellerów z tym, co działo się w tamtym okresie. Otrzymałam niesamowitą porcję wiedzy historycznej w doskonale napisanej opowieści o ludzkich losach na tle zawieruchy wojennej z nutką romansu i kryminału.
Nastąpił piękny finał, przedstawiony oczami Balbiny podsumowujący cały cykl. Łezka w oku się kręci i z wielkim żalem opuszczam tę historię, ale za to z poczuciem satysfakcji, że wszystko, co miało zostać opowiedziane i wyjaśnione, znalazło się w tej historii.
„Balbina popatrzyła kolejno na wszystkie panie oraz pannę Polę i pomyślała sobie, że te dziewczyny są jak pisklaki, co to siedzą pod dachem kamienicy. Starsza pani chowała je po śmierci matki, przeprowadziła przez najgorszą zawieruchę, nauczyła życia i fruwania. A one teraz całkiem wylecą z gniazda prosto w świat.” .„Fajerwerki” autorstwa Idy Żmijewskiej to finałowy, piąty tom sagi Zawierucha. .Ciężko mi pisać o kontynuacji losów bohaterów, bo nie chciałabym za dużo zdradzać co do fabuły tym, przed którymi jest jeszcze lektura, dlatego przejdę od razu do swojej opinii. .W tej części wreszcie zostaną odkryte wszystkie karty. Poznamy długo skrywane tajemnice i najmroczniejsze sekrety bohaterów. Razem z nimi będziemy przeżywać wzloty i upadki, szczęśliwe zakończenia, ale też i te mniej. .Gdybym miała tylko w kilku słowach podsumować całą tę historię, to napisałabym, że jest genialna! Z każdym kolejnym tomem wciągałam się w nią coraz bardziej. Chciałam poznać zakończenie, rozwikłać wszystkie zagadki. .Po mistrzowsku skonstruowana fabuła, brak stagnacji, wierne odwzorowanie historii - okres I wojny światowej, wątki miłosne, jak i kryminalne, a do tego rodzinne sekrety - czyli wszystko to, co lubię najbardziej! Duży realizm przedstawionych zdarzeń - gdy była taka potrzeba, niektóre postaci zostawały uśmiercane. Do tego fikcyjni bohaterowie przeplatani z tymi znanymi z kart historii i coś, co już wiem - nawiązanie do kultowej „Warszawianki” Autorki! (którą zamierzam nadrobić w całości)