
Nowa powieść pomysłodawcy i współautora serialu „Wataha”
Ryszard Wagner, pogranicznik z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, zakłada sobie pętlę na szyję i wywraca taboret, na którym stoi. Tyle metafory – w realu jest jeszcze gorzej. Biegnąca pokrytym trzaskającymi krami Bugu granica polsko-ukraińsko-białoruska, przysypane śniegiem bagniste lasy Polesia i śmierć Miss Sajgon – „nielegalnej” z Wietnamu - której wyjaśnieniem zainteresowany jest jedynie nasz bohater…
„Zew” jest pierwszą książką z planowanego cyklu easternowych powieści kryminalnych Pogranicze, których bohaterem jest oficer Straży Granicznej Ryszard Wagner. Krzysztof Maćkowski – pisarz, dziennikarz, podróżnik. Napisał między innymi „Raport Badeni” i „Bardzo wielkie pojednanie”
| Autor | Krzysztof Maćkowski |
| Wydawnictwo | Oficynka |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 301 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-66899-87-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366899872 |
| Waga | 320 g |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2021.10.28 |
| Data pojawienia się | 2021.10.28 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 332 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Zew” to najnowsza książka Krzysztofa Maćkowskiego. To również pierwsza część cyklu powieści kryminalnych pt. „Pogranicze”. Po przeczytaniu tej książki śmiało mogę dodać, że ZEW to Zastrzyk Ekstremalnych Wrażeń. To lektura dla miłośników „Watahy” serialu, którego pomysłodawcą i współautorem był właśnie Krzysztof Maćkowski.
Wiem wiem – książki nie poznaje się po okładce. Najważniejsza jest jej treść, fabuła, historia, ukryta za ową okładką. Ale nie mogę przejść wobec niej obojętnie. Dlatego też słowa uznania kieruję do Pani Magdaleny Zawadzkiej projektantki okładki. Chapeau bas! Brawa również dla autora książki, gdyż „Zew” zapewni każdemu, kto po nią sięgnie wiele mocnych wrażeń.
Autor wykreował Ryszarda Wagnera, bohatera, który może budzić skrajne emocje. Z jednej strony jego działania nas pociągają, z drugiej zaś niektóre czyny znajdują nasze potępienie. Wszystko zależy od naszego wewnętrznego głosu, naszych wewnętrznych zasad. Wagner bez wątpienia je miał, lecz nie zawsze zgodne są one z naszymi. Upór i determinacja zasługują na uznanie. Jednak pewne decyzje nie do końca muszą spotkać się z naszą akceptacją. Co najważniejsze warto podkreślić, że bohater wykreowany przez Krzysztofa Maćkowskiego jest postacią barwną.
Wagner jest pogranicznikiem z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Praca ta nie należy do łatwych, dlatego też taki gość jak Wagner jest tutaj osobą na odpowiednim stanowisku.
Tajemnice, przemyt i handel kobietami nie pozwolą Wam oderwać się od lektury. A finałowa scena pierwszej części cyklu „Pogranicze” to uderzenie z maksymalną siłą rażenia. Dlatego z niecierpliwością wyczekuje premiery drugiej części. Panie Krzysztofie proszę pisać! Czekam(y)!
A Wy drodzy czytelniczy, jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, to na co czekacie. Weźcie „Zew” we własne dłonie i poczujcie ten wyjątkowy klimat zapewniający ZEW – Zastrzyk Ekstremalnych Wrażeń.
Muszę przyznać się, że nie znam serialu „Wataha, ale słyszałam wiele dobrego o nim, a dodatkowo jak dowiedziałam się, że Pan Krzysztof, który napisał tę książkę jest pomysłodawcą i współautorem to musiałam poznać „Zew”. Pierwsze strony książki i od razu przepadłam w akcję jaka ma miejsce. Opisu tej pozycji jest pełno więc śmiało musicie poznać o czym jest książka. Wystarczy spojrzeć na okładkę, która zachwyca tą swoją tajemniczością. Podkreślę, że oto stałam się fanką twórczości autora i z wypiekami na twarzy czekam na kolejny tom.
Zawsze podziwiałam pracę mundurowych i to, ile muszą znieść, żeby ochronić życie, przyszłość nie tylko swoją, ale ich rodziny i nasze życie. Ile wyrzeczeń musi znieść osoba, która pracuje w Straży Granicznej i stoi twarzą w twarz z osobami, które nielegalnie chcą przemycić nie tylko różne rzeczy, ale i człowieka? Tego nie wiem, ale podziwiam i szanuje.
Nasz bohater Ryszard Wagner, bo o nim mowa będzie miał niezły orzech do zgryzienia, ale jego upór i determinacja spowodują, że tę przejażdżkę mało kto przeżyje. Nie wiem jakim cudem, ale wciągnął mnie w niezwykłą przejażdżkę, która nie szczędzi nawet wybrednego czytelnika więc musicie liczyć się z tym, że będzie niezły rollercoaster.
Książka zaczyna się od śmierci pewnej migrantki, która jest Wietnamką i zabiera ją do swojego domu. Od taki ludzki odruch w okresie świątecznym, ale czy okaże się słuszny? Kochani nie chcę zdradzać fabuły kto, gdzie, z kim, dlaczego i co z tego wynikło, bo pozbawiłabym was niezwykłej przygody i zaskoczenia. Książka warta każdej sekundy jaką jej poświęcicie i myśl, że będzie kontynuacja sprawia, że już zacieram dłonie.
Mnóstwo tajemnic, przemytów w którym biorą udział czasem niczego nieświadomi ludzie, mafia, handel kobietami często wbrew ich woli. Momentami miałam takie wrażenie, że już za chwile dowiem się kto i z kim?! i oto dostałam pstryczka w nos i klęłam pod nosem oraz chciałam walnąć książką w ścianę krzycząc „Nieee noooo” ale to oczywiście tylko na plus. Rzadko jest tak, że autor potrafi doprowadzić do furii czytelnika.
Po "Zew" sięgnęłam z uwagi na to, że jej autorem jest pomysłodawca oraz współautor polskiego serialu "Wataha", który bardzo mi się podobał. Sama tematyka książki jest do niego również zbliżona. Po raz kolejny mogłam więc przenieść się do świata polskich pograniczników i przyjrzeć się rozwiązywaniu kryminalnej zagadki przez jednego z nich.
Główny bohater powieści Ryszard Wagner, to samotnik, na którego drodze staje "nielegalna" Wietnamka, której nasz bohater stara się pomóc, niekoniecznie mają przy tym na uwadze przepisy obowiązującego prawa. Sprawa z dnia na dzień komplikuje się coraz bardziej, wplątując Wagnera w niebezpieczne śledztwo, którego jednak nie będzie on w stanie sobie odpuścić.
Książkę czytało mi się całkiem nieźle, sama fabuła mnie wciągnęła, zakończenie również było dosyć ciekawe. Gdy ukarze się kontynuacja przygód Wagnera i będę miała okazję po nią sięgnąć z pewnością to zrobię.
Niestety, to na co muszę również zwrócić uwagę przy okazji recenzji tej książki, to masa błędów, które się w niej pojawiają. Momentami naprawdę utrudnia to czytanie oraz odbiera przyjemność z lektury. Wydawnictwo Oficynka powinno zwrócić na to uwagę i zadbać o lepszą korektę swoich książek przed ich wydaniem.
Przeczytana i... ja spodziewałam się czegoś o wiele lepsze, chociaż jeśli zaczynacie swoją przygodę z kryminałami i thrillerami, to zdecydowanie ta książka może się Wam spodobać.
Plus za to, że mamy tutaj naprawdę szybką akcję i już po kilkunastu pierwszych stronach całość jest mocno rozkręcona, a my bardzo szybko i lekko wejdziemy w fabułę. Niestety jak dla mnie niektóre z rzeczy, które się tutaj dzieją były zbyt "fantazyjne" i autora zdecydowanie porwały wodze fantazji! Na samym początku mamy spotkanie ze strażą graniczną i naszym głównym bohaterem, czyli Ryszardem. Niespodziewanie trafia on na kobietę w lesie i postanawia wziąć ją na noc do domu. Chce pomóc i spędzić z kimś wieczór. Czy Wy postąpilibyście tak samo? Niestety kilka dni później okazuje się, że kobieta nie żyje. Została brutalnie zamordowana, a to przecież właśnie on widział się z nią jako ostatni. Na jaw zaczynają wychodzić kolejne fakty, a ta mała nadbużańska miejscowość wcale nie jest taka bezpieczna, jak mogłoby się nam wydawać! Żałuje też, że nie mamy tutaj głębszego wejścia w pracę pograniczników, która dla mnie wydaje się bardzo interesująca. Cała książka napisana jest prostym językiem i niestety, ale zdarzają się tutaj błędy. Zdecydowanie średniak!
Książka zainteresowała mnie ze względu na to, iż jej autor jest pomysłodawcą i współautorem serialu "Wataha". Ten serial bardzo mi się podoba ze względu na tematykę i obsadę aktorską. Mając na uwadze to, że powieść kryminalna „Zew” porusza podobną tematykę zdecydowałam się na jej przeczytanie.
Szybko i przyjemnie czyta się książkę, choć może 300 stron to troszeczkę za mało. Ogólnie tematyka jest ciekawa, chociaż jak dla mnie mało rozbudowana. Tłumacze sobie, że może ze względu na to, iż jest to cykl powieści to jest ona wprowadzeniem do serii i dlatego wiele wątków nie jest do końca jasnych i pozostawionych mam nadzieję do opisania w kolejnym tomie. Przekraczanie granicy przez uchodźców jest ciekawym tematem i chętnie poznam bliżej ten zawód. Jestem ciekawa drugiego tomu i mam nadzieję, że będzie skomplikowany i trzymający w napięciu do ostatniej strony.
Praca strażników granicznych, ze względu na obecną sytuację w Polsce, budzi ostatnio wielkie zainteresowanie. Tak naprawdę kulisy tego zawodu lata temu przybliżył nam serial "Wataha", który ja pokochałam nie tylko za sam wątek kryminalny, ale równie mocno za sprawą pokazywanych tam przepięknych, surowych krajobrazów. Krzysztof Maćkowski, autor powieści "Zew", jest pomysłodawcą i współautorem "Watahy", trudno więc dla jego książki o lepszą rekomendację. Ta informacja zresztą znalazła się na odwrocie okładki.
O czym jest "Zew"? Ma to być pierwsza książka cyklu powieści kryminalnych pogranicza z Ryszardem Wagnerem w roli głównej. Mamy więc teren przygraniczny, strażnika granicznego, nielegalnie przekraczających granicę i ich przewodników. Pewnego dnia, wolnego od pracy, Ryszard Wagner zauważa w lesie młodą wietnamską migrantkę, ale zamiast odwieźć ją na strażnicę, zabiera do domu. Tak zaczyna się cała historia, której dalszego ciągu nie chcę zdradzać.
Pomysł na książkę, cykl nawet, jest niezły. Mnie jednak czegoś brakuje. Nie dynamizmu, bo akcja całkiem nieźle się toczy. Raczej lepszego spięcia wszystkich wątków. Pokazania tego surowego przygranicznego krajobrazu. Pewnego rozbudowania tej książki, tak by nie tylko dowiedzieć się, co się dalej stało z młodą Wietnamką, ale by czytanie było większą przyjemnością.
Można powiedzieć, że „Zew” Krzysztofa Maćkowskiego jest zdecydowanie na czasie. Tematyką, która została tu poruszona jest nielegalne przekroczenie granicy przez uchodźców (temat tak bardzo aktualny patrząc na to, co się aktualnie dzieje na granicy białorusko-polskiej). Głównym bohaterem jest Ryszard Wagner – pogranicznik z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Nie będąc na służbie zostaje świadkiem ucieczki od prawdopodobnego przemytnika dziewczyny z Wietnamu, nazwanej przez naszego bohatera Miss Sajgon. Z racji Wigilii i zwykłego ludzkiego odruchu nasz bohater gości dziewczynę u siebie w domu. Po świętach „nielegalna” ma do załatwienia sprawę podczas której zostaje zabita. Porucznik próbuję rozwiązać zagadkę i szuka zabójcy.
Jest to pierwsza powieść z planowanego cyklu easternowych powieści kryminalnych POGRANICZE, których bohaterem jest nasz oficer Straży Granicznej. Jego postać jest dość specyficzna, mająca swoją przeszłość i dość szarą codzienność. To właśnie napotkana dziewczyna „pobudza” go do życia i być może właśnie dlatego czuje się on w obowiązku rozwikłać zagadkę jej śmierci. Powieść czyta się lekko. Ma ona w sobie to coś, ten specyficzny klimat. Raczej nie znajdziemy tu typowo szokujących wątków kryminalistycznych, natomiast w całej historii dość realnie są opisani pracownicy graniczni i ich życie. Jestem ciekawa jaką kolejną przygodę autor wymyśli dla naszego bohatera i czy uda mu się dojść do prawdy.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i choć kryminały należą do mojego ulubionego gatunku literackiego, to muszę stwierdzić, że temu jednak czegoś brakowało.
Książka z pewnością nie jest zła, przedstawiona historia mogłaby stworzyć naprawdę świetny kryminał, ale zdecydowanie trzeba by nad nią popracować.
Ryszard Wagner wiedzie spokojne życie pracownika straży granicznej, aż do dnia gdy wracając z służby w Wigilię zabiera do swego domu napotkaną w lesie uciekająca przed nieznanym mężczyzną kobietę. Miss Sajgon, jak ją nazywa, to wietnamka, która w kraju znalazła się nielegalnie. Postanawia jej pomóc, ale ta pomoc kończy się w momencie, gdy jej ciało zostaje podrzucone w okolice jego domu. Wtedy Wagner postanawia wyjaśnić przyczyny śmierci dziewczyny, dojść do tego czy mógł jej pomóc i czy sam nie przyczynił się do jej śmierci pośrednio. Wtedy właśnie rozpoczyna śledztwo na własną rękę i sam nie do końca wie, komu tak naprawdę może zaufać, a kto zdradza jego kolejne ruchy.
W książce poruszono również poboczne wątki, jak chociażby życie prywatne Wagnera, zarówno to aktualne, jak i to zamierzchłe, które tak naprawdę z teraźniejszością nie ma już nic wspólnego, niemniej jednak może zainteresować czytelników.
Książka przedstawia zagmatwane i skorumpowane życie w policji, czy straży granicznej, pokazuje, że tak naprawdę nikomu do końca nie można zaufać, a najlepiej polegać na sobie.
Sama historia mogłaby być naprawdę dobra, ale ma tak wielkie braki, że nie sposób ich nie dostrzec. Pierwszym rażącym problemem są pojawiające się nagminnie w książce błędy, których nie do końca byłam w stanie zrozumieć. Kolejnym elementem są wszelkie niedomówienia i zbyt chaotyczne przeskoki między akcjami, co powoduje, że czytelnik naprawdę może się pogubić.
Książka nie jest zła, nie męczyłam się podczas jej czytania, bo sama historia była przyjemna i ciekawą, ale nie jest odpowiednio dopracowana, co dla czytelnika może być rażące. Zdecydowanie książka przeznaczona dla mniej wymagających czytelników, bo Ci którzy kochają kryminały mogłoby jednak poczuć rozczarowanie.
Intrygujący kryminał, po który warto sięgnąć. Ciekawa fabuła, która rozbudza wyobraźnię czytelnika i idealnie wpasowuje się w jesienną aurę.
"Zew" autorstwa Krzysztofa Maćkowskiego wydaje się być idealną książką na szarą, jesienno-ziomową aurę. Skute mrozem bagniste tereny Polesia i zasypana śniegiem granica polsko-ukraińsko-białoruska to miejsce pracy Ryszarda Wagnera pogranicznika z Nadbużańskiego Poddziału Straży Granicznej. Wagner podczas służby w zasypanym śniegiem lesie znajduje młodą Wietnamkę prawdopodobnie nielegalnie przebywającą na terenie Polski. Pozwala jej przenocować u siebie, następnie na jej życzenie odstawia do Chełma. Po kilku dniach nieopodal jego domu niestety znalezione zostaje ciało tej kobiety. Wagner postanawia zrobić wszystko, aby odnaleźć winnych śmierci jego "Miss Sajgon".
Pomysł na fabułę wydaje się całkiem fajny do tego tajemniczy klimat zimowego wschodu- czego chcieć więcej?
A no właśnie trochę tu zabrakło. Zagadka kryminalna jest nieskomplikowana i sami możemy wpaść na rozwiązanie już dosyć szybko. Nie ma tu elementu zaskoczenia.
Najbardziej irytującym elementem jednak jest sam Wagner. Jego rozpamiętywanie byłej dziewczyny było totalnie niepotrzebne, nic nie zmieniało w fabule, a było denerwujące. Dziwnie skonstruowana była także relacja z Kacprem- kilkunastoletnim chłopcem, którym się Wagner opiekuje. Opiekuje to chyba zbyt duże słowo, bo podrzuca małego do różnych ludzi aby oni się nim zajmowali. Wiemy, że Kacper nie wzbudza sympatii Ryszarda, bo nazywany jest "małym gnojkiem", ale dlaczego tak jest to nie jest wyjaśnione i ciężko się domyślić.
Książka wymaga sporo dopracowania. Niestety oprócz nielogiczności pojawiają się tez błędy językowe, a na to już ciężko przymknąć oczy. Na rynku jest bardzo dużo kryminałów i aby się przebić przez konkurencje nie można dopuszczać do takich niedociągnięć.
Napisze wprost - dla mnie ten tytuł był stratą czasu. Tak kiepskiej książki dawno moje oczy nie widziały i nie tyczy się to wyłącznie drobnych błędów, bo niestety leży tutaj wszystko.
Same śledztwo opisano w sposób tak nieskomplikowany, żadnych zagadek, tajemnic, mylenia tropów. żadnej intrygi, nic nad czym mógłby się pochylić czytelnik. Fabuła jest tak prosta, a samo rozwiązanie irracjonalne i pełne absurdu. Autor wyłożył już wszystko praktycznie od połowy książki, a sam bohater dochodzi do rozwiązania śledztwa dowiadując się z rozmowy od przypadkowej osoby. Żadnych wątków pobocznych, żadnego klimatu, czy opisów miejsc.
Kreacja bohaterów? Na ten temat długo by pisać, postaci są niedopasowani do ról jakie tworzą, zachowują się niczym marionetki w teatrze, brakuje im cech typowych. Osoba samego pogranicznika aż się prosi o podanie kilku szczegółów charakteryzujących ten zawód.
Książka wymaga porządnej korekty, liczne błędy ortograficzne, logiczne, stylistyczne. W sumie zastanawiam się czemu Wydawnictwo wypuściło na rynek tak marne dzieło? Po pierwsze to brak szacunku dla samego siebie, a także dla czytelnika, który tą książkę kupi.