
Co jest bardziej niepokojące – złowieszczy krzyk czy przejmująca cisza?
Kto może mocniej zranić – przyjaciel czy wróg?
Danielle Hardy jest początkującą pisarką, od roku mieszka i studiuje w Nowym Jorku, ale wciąż nie potrafi się odnaleźć w wielkim mieście. Właśnie rozstała się z chłopakiem, którego przyłapała na zdradzie, i dopiero teraz dostrzega, jak bardzo była przez niego zastraszona i zmanipulowana.
W ramach oderwania się do nieprzyjemnego incydentu, jej przyjaciółka, Molly, zaprasza Danny na imprezę. Poznaje podczas niej dwie intrygujące osoby - Davida, redaktora nowojorskiej gazety, który bardzo chce się zbliżyć do dziewczyny i wprowadzić ją w literackie kręgi, oraz Vincenta, zagubionego i przytłoczonego pracą malarza, skrywającego wiele tajemnic.
Z dnia na dzień spokojne życie Danny diametralnie się zmienia. Ktoś ją szpieguje, grozi jej, aż w końcu brutalnie napada jej znajomego. Danny sądzi, że to przypadek, do momentu jednak, gdy zostaje wplątana w zbrodnię, z powodu której poznaje ją cały Nowy Jork.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Maciej Kaźmierczak |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8329-962-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383299624 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.09.22 |
| Data pojawienia się | 2025.09.03 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 146 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 41 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Wokół młodej kobiety kłębią się czarne chmury. Nieszczęśliwe dzieciństwo, nieudany związek, niespodziewane ataki paniki i brak pewności siebie nie ułatwiają Danielle dorosłego życia. Okazuje się, że to nie koniec koszmarów z udziałem młodej bohaterki. Najgorsze ma dopiero nadejść, o czym przekonacie się na kartach książki autorstwa Macieja Kaźmierczaka pt. „Nowojorski krzyk” z oferty Wydawnictwa Skarpa Warszawska.
Nowy Jork staje się w tej opowieści ponurym tłem dla niewyjaśnionych wydarzeń. Ulicami miasta snuje się Cień, w oknie jednego z mieszkań dostrzec można niepokojące sygnały, a na balkonie pobliskiej kamienicy nocami przesiaduje tajemniczy Vincent. Wszystkie te zdarzenia mają jakiś związek z Danny, która z uwagą obserwuje rzeczywistość i mimowolnie gromadzi materiał do swojej debiutanckiej książki. Tylko, czy uda jej się zaistnieć w branży literackiej, zanim popadnie w prawdziwe tarapaty?
Nie wiem, czy to Nowy Jork krzyczał, czy moje myśli po skończeniu tej książki. Kaźmierczak po raz kolejny udowadnia, że polski thriller może mieć międzynarodowy puls - mroczny, niepokojący i pełen psychologicznych pęknięć. To książka, która pachnie deszczem, neonami i strachem. Momentami miałam ochotę odłożyć ją, żeby złapać oddech, ale nie mogłam. Bo Nowy Jork w tej wersji nie wypuszcza ze swoich ulic tak łatwo.
„Amerykański krzyk” to nietypowy thriller, a raczej psychologiczna układanka, która ukazuje, jak łatwo się pogubić - w relacjach, w emocjach, a nawet we własnych myślach. Polecam, bo czasem warto przyjrzeć się z bliska temu, co Nas otacza i sprawdzić, czy czasem obok nie czai się wyłącznie zło.
Choć lektura tej książki już za mną, to wiele wątków pozostało niewyjaśnionych. Z tym większym zainteresowaniem będę wyczekiwać kolejnej części przygód Danielle Hardy, dziewczyny, która widziała zbyt wiele.
Co bardziej paraliżuje – złowieszczy krzyk, który ostrzega przed nadchodzącym niebezpieczeństwem, czy może właśnie ta przejmująca cisza, która otacza ofiarę, gdy zagrożenie jest już niewidzialne, ale wciąż blisko? To pytanie, które nieustannie towarzyszy lekturze „Nowojorskiego krzyku” autorstwa Kaźmierczaka, psychologicznego thrillera, który osadza lęk i samotność w dusznej scenerii Manhattanu.
Książka skupia się na Danielle Hardy, początkującej pisarce, która próbuje odnaleźć swój kąt w Nowym Jorku. Jej dotychczasowe życie było naznaczone bolesnym rozstaniem, które ujawniło skalę manipulacji i zastraszania ze strony byłego chłopaka. Ta świeża rana sprawia, że Danny jest wrażliwa, ale jednocześnie niezwykle podatna na wpływy, co czyni ją idealnym celem dla kogoś, kto chce wykorzystać jej zagubienie. Czytając te fragmenty, niemal fizycznie odczuwa się jej dyskomfort i poczucie dezorientacji w wielkim, obcym mieście.
Odskocznia od problemów w postaci imprezy, na którą zaprasza ją przyjaciółka, Molly, wprowadza do życia Danny dwie intrygujące, lecz równie niepokojące męskie postacie. Jest David, wpływowy redaktor, który obiecuje drzwi do literackiego świata, ale jednocześnie wydaje się zbyt natarczywy i zaborczy. Obok niego pojawia się Vincent – malarz, skryty, zamknięty w sobie i wyraźnie przytłoczony własnymi sekretami. Obaj mężczyźni stanowią bieguny – jeden jest widocznym, pociągającym zagrożeniem, drugi cichym, ukrytym niepokojem. Rodzi się tu drugie kluczowe pytanie, jakie stawia powieść: kto może mocniej zranić – przyjaciel, który zna Twoje słabości, czy wróg, którego intencje są jasne?
To, co zaczyna się jako próba uporania się z przeszłością, szybko przeradza się w serię niepokojących zdarzeń: szpiegowanie, anonimowe groźby, a w końcu brutalny atak na znajomego. Początkowo Danny uważa to za zbieg okoliczności, jednak z każdym kolejnym rozdziałem napięcie narasta, a czytelnik ma wrażenie, że faktycznie obserwuje prawdziwą dziewczynę, która trafia w sam środek tragicznych wydarzeń wbrew własnej woli.
Kaźmierczak z wielką precyzją buduje psychologiczny portret Danielle. Daleka od bycia stereotypową, idealną bohaterką, Danny popełnia błędy, ulega strachowi i jest pełna wątpliwości. Ta autentyczność sprawia, że z łatwością można się z nią emocjonalnie utożsamić, kibicując jej w najtrudniejszych chwilach. Autor doskonale wykorzystuje znane motywy z gatunku thrillera, podając je jednak w świeżej i angażującej formie. Nowy Jork, miasto, które nigdy nie śpi, jawi się tutaj nie jako symbol wolności, lecz jako duszny labirynt pełen cieni, w którym każdy kąt może skrywać zagrożenie.
Fabuła rozwija się w tempie, które na początku może wydawać się wolniejsze, ale jest to celowy zabieg – napięcie budowane jest powoli, warstwa po warstwie. To sprawia, że finał jest prawdziwie uderzający i wywołuje silniejsze doznania. Kaźmierczak z wyczuciem porusza też temat długiej drogi do stanięcia na nogi po ucieczce z kręgu przemocy. Książka subtelnie przypomina, że osoby, które ledwo co wyrwały się ze szponów manipulacji, są wciąż niezwykle łatwym celem dla kolejnych drapieżników.
Zakończenie „Nowojorskiego krzyku” to mieszanka ulgi, że prawda została ujawniona, ale i lekkiego, niepokojącego zgrzytu. Jest to ten typ finału, który rezonuje w głowie jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę. Nie jest to lektura łatwa, ale właśnie w tej sile i głębi tkwi jej największa wartość. To porywająca opowieść o lęku, samotności, nieprzewidywalności życia, a zarazem o wewnętrznej odwadze, która pozwala szukać własnej drogi w świecie nieustannie testującym nasze granice.
„Nowojorski krzyk” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, zdecydowałam się na sięgnięcie po tą książkę z ciekawości. Zaintrygowała mnie nie tylko okładka, tytuł, ale także fabuła. Nie mogłam się doczekać, kiedy książka do mnie dotrze i będę mogła ją przeczytać. Maciej Kaźmierczak potrafił przykuć moją uwagę, wodzić czytelnika na pokuszenie. Przysiadłam z książką i nim się obejrzałam dotarłam do końca. Czasami jedno spotkanie potrafi zmienić życie, jednak, czy zawsze będzie to pozytywny sposób? Nie wydaje mi się.
Główną bohaterką książki autorstwa Macieja Kaźmierczaka pod tytułem „Nowojorski krzyk” jest Danielle Hardy, to młoda pisarka, która przeniosła się do Nowego Jorku, by spełniać marzenia i rozwijać się w literackim świecie. Kobieta studiuje, stara się przyzwyczaić do wielkiego miasta. Przeżyła bolesne rozstanie, kiedy przyłapała swojego partnera na zdradzie. Z czasem zaczynała rozumieć, jak bardzo nią manipulował i zastraszał. Danielle próbuje na nowo poskładać siebie i swoją codzienność. Impulsem do zmian staje się przypadkowe spotkanie na imprezie, gdzie poznaje dwóch mężczyzn, którzy w zupełnie odmienny sposób wpłyną na jej losy. David jawi się jako osoba, która może otworzyć drzwi do literackiego świata, ale szybko czujesz, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Vincent z kolei jest zagubiony, przytłoczony własnym życiem, pełen tajemnic, wzbudza mieszankę współczucia i niepokoju. Z czasem wokół Danielle zaczynają się dziać dziwne i niepokojące rzeczy. Ktoś obserwuje Danielle, dziwne spojrzenia, niejasne wiadomości. Z czasem jednak napięcie przeradza się w coś znacznie poważniejszego, groźby, napady, brutalne zdarzenia wciągające bohaterkę w niebezpieczną grę. Kto ją zwycięży? Czy kobieta wyjdzie z tego cało?
„Nowojorski krzyk” to thriller psychologiczny osadzony w sercu miasta, które nigdy nie śpi, ale które w tej powieści jawi się raczej jako duszny labirynt pełen cieni, sekretów i zagrożeń. Najbardziej doceniałam sposób, w jaki Kaźmierczak pokazuje psychologię bohaterów. Danielle nie jest idealna, popełnia błędy, boi się, jest wrażliwa, ale też silna w momentach, kiedy trzeba stawić czoła zagrożeniu. To sprawia, że historia jest wiarygodna i można się z nią emocjonalnie utożsamić. Autor korzysta z dobrze znanych motywów, ale podaje je w świeżej, intrygującej formie. Rozsiadłam się wygodnie w fotelu z ciepłą herbatą i książką, nawet nie dostrzegłam, jak podczas lektury szybko mijał czas. „Nowojorski krzyk” to książka pełna napięcia, pobudziła moje emocje i wyobraźnię. Zakończenie powieści było dla mnie mieszanką ulgi i lekkiego niepokoju. Takim, które zostawia ślad w głowie jeszcze długo po odłożeniu książki. Nie jest to łatwa, lekkostrawna lektura, ale dla mnie właśnie w tym tkwi jej siła. To opowieść o lęku, samotności i nieprzewidywalności życia, a jednocześnie o odwadze i szukaniu własnej drogi w świecie, który nieustannie testuje nasze granice.
"Nowojorski krzyk" Macieja Kaźmierczaka to thriller psychologiczny, który wzbudził we mnie skrajne emocje.
Główną bohaterką jest Danielle Hardy, początkująca pisarka z Polski, która próbuje odnaleźć się w Nowym Jorku. Jej życie gwałtownie się komplikuje po rozstaniu z toksycznym chłopakiem i spotkaniu na imprezie dwóch intrygujących mężczyzn, Davida, redaktora, oraz Vincenta, malarza. Wkrótce ktoś zaczyna ją śledzić i grozić jej, a Danny zostaje wplątana w zbrodnię.
Powieść warto pochwalić za przyjemny, lekki styl autora, który ułatwia czytanie, krótkie rozdziały, które podnoszą dynamikę i powodują, że książka wciąga, skupienie na psychologii postaci i budowanie napięcia poprzez ciszę oraz niepokój, a nie przez efekciarskie zwroty akcji.
Dla kogo jest ta książka?
Dla miłośników wolno rozwijających się thrillerów psychologicznych, którzy bardziej od akcji cenią sobie atmosferę niepokoju i wgląd w psychikę bohaterów, czytelników, którzy nie mają nic przeciwko otwartym zakończeniom i planują sięgnąć po kolejny tom serii,
fanów Macieja Kaźmierczaka, którzy chcą zapoznać się z jego najnowszą twórczością.
Którzy czytelnicy mogą być rozczarowani?
Osoby oczekujące dynamicznej akcji i typowego kryminału od pierwszej strony, czytelnicy, dla których wiarygodne tło i głęboko zarysowani bohaterowie są kluczowi, wszyscy, którzy nie lubią niedomkniętych wątków i wolą samodzielne, pełne historie.
"Nowojorski krzyk" to książka, która z jjednej strony oferuje klimat niepokoju i lekki styl, z drugiej rozczarowuje bardzo wolnym tempem i mało angażującą główną bohaterką.
Moja ocena: 7/10
Nie jest to zła książka, ale niestety też nie potrafiła wzbudzić we mnie większych emocji.
Dajcie znać czy sięgacie po thrillery psychologiczne regularnie?
BRUNETTE BOOKS
Chcielibyście napisać książkę?
Danielle Hardy jest początkującą pisarką i marzy o wydaniu własnej powieści. Bacznie obserwuje ludzi, podgląda ich zachowania i zapisuje to co widzi i czuje w notesach. Na imprezie u swojej przyjaciółki poznaje mężczyznę, który może ułatwić jej kontakty w wydawnictwie oraz sympatycznego malarza Vincenta. Coś jednak więcej wydarzyło się tego wieczoru. Ktoś zaczyna śledzić Danielle. Krwawe napisy na murach oraz dokonywane przestępstwa wydają się być kierowane do niej.
Akcja tej powieści rozwija się nieśpiesznie. Znaczna jej części poświęcona jest poznaniu Danielle oraz odkryciu zasad przygotowania i promocji książkowych debiutów. Coś jednak tli się w tle dominującej części obyczajowej, to coś podszywa nas lekkim niepokojem i rozbudzającą się ciekawością. W pewnym momencie następuje przeskok i atmosfera gęstnieje. Napięcie rośnie, mnogość zdarzeń nas dezorientuje, zaskoczenie nas oszałamia. Nie mamy pojęcia co się dzieje, nie potrafimy powiązać faktów, nie widzimy rozwiązania. Całkowicie „głupiejemy”.
Danielle jest postacią zagadką. Jest introwertyczna, niezwykle wrażliwa, krucha niczym opłatek, obdarzona doskonałym zmysłem obserwacji. Czy jest to jednak jej jedyne oblicze? Autor pozostawia nas w tej kwestii z pewnym niedosytem. Niewiele zdradza, może dlatego, że zapowiada kolejną część.
Jeśli ktoś podejdzie do tej książki jak do typowego kryminału może się trochę zawieść. Postać Danielle ma swój potencjał tak jak i cała historia mnie jednak brakował dynamiki i chwycenia czytelnika za gardło już od pierwszych stron.