
Jan Bogucki po dziesięciu latach wraca do rodzinnego miasta. Zamierza się ustatkować i wyleczyć złamane serce. Po drodze chce jeszcze odwiedzić swoją siostrę, która właśnie kończy archeologiczne praktyki. Kiedy dociera na miejsce, dowiaduje się, że Kasia i jej kolega zniknęli. Wśród studentów aż huczy od plotek o ich romansie i nietypowym odkryciu. Wygląda na to, że po parze młodych pasjonatów został tylko wykopany przez nich szkielet o cechach niepokojąco sprzecznych z tym, co spodziewano się znaleźć w tej ukrytej wśród lasów wiosce.
Rozpoczynają się poszukiwania. Okazuje się, że jedyny trop prowadzi do rozwiązanej przed laty sekty kierowanej przez tajemniczego guru. Janek musi nie tylko rozwikłać zagadkę, której sens rozmywa się w medialnym zamieszaniu, lecz także stoczyć walkę z samym sobą – z własną porywczością i demonami, które prześladują go od lat. W prywatnym śledztwie wspiera go emerytowany policjant Horst Miller, dla którego ta sprawa ma wymiar osobisty.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Michał Wierzba |
| Wydawnictwo | Muza |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 608 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-2872-354-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328723542 |
| Data premiery | 2022.07.22 |
| Data pojawienia się | 2022.07.01 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1004 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Kiedy polujesz na drapieżcę, musisz liczyć się z konsekwencjami."
.
Janek Bogucki wraca w rodzinne strony i planuję spotkanie ze swoją młodszą siostrą. Kasia studiuje archeologię i obecnie przebywa na praktykach. Do spotkania rodzeństwa jednak nigdy nie dochodzi, ponieważ dziewczyna przepada bez wieści. Na domiar złego chłopak, z którym ją ostatnio widziano zostaje znaleziony martwy. Sprawa morderstwa i zaginięcia robi się jeszcze mroczniejsza, gdy trop prowadzi do pewnej sekty. Zrozpaczony brat musi dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się z jego siostrą, a sojusznika w działaniach znajdzie w emerytowanym policjancie.
.
Mówi się, że im dalej w las, tym ciemniej. W przypadku "Złego pasterza" sprawa ma się tak, że im dalej tym mroczniej, a ścieżki robią się coraz bardziej zawiłe i intrygujące. Mamy przed sobą debiut pisarski, i mówi się, że debiutom wiele się wybacza i z przymrużeniem oka podchodzi do wielu kwestii. Ale tak naprawdę "Zły pasterz" jest napisany bardzo dobrze. Fabuła jest przemyślana i dopracowana, tak żeby wszystko w odpowiednim momencie zrobiło "klik". W tym przypadku ja osobiście nie odczułam że to pierwsza powieść autora (choć mnogość opisów może momentami nieco przytłaczać, i tak właśnie było w moim przypadku...).
.
Przechodząc do konkretów ta dość pokaźnych rozmiarów cegiełka proponuje nam fascynującą, wielowątkową przygodę kryminalną naładowaną silnymi emocjami, w otoczce brutalności, przemocy, obrzędów, sekty, a nawet zagadnień archeologicznych. Każda z postaci jest charyzmatyczna i ma w sobie coś, co dodaje jej animuszu ? począwszy od emerytowanego policjanta, a skończywszy na dziewczynie, która jest ofiarą przemocy domowej. Cóż mogę więcej powiedzieć, kawał dobrej lektury. Polecam.
To moja najgrubsza książka przeczytana w tym roku. Zły pasterz rozpoczyna się zaginięciem młodej dziewczyny Kasi, która bierze udział w praktykach archeologicznych. Jan, jej brat wraca do rodzinnego miasta po dłuższej nieobecności i próbuje dowiedzieć się kto stoi za jej uprowadzeniem. Jednocześnie Horst Miller, były policjant prowadzi własne śledztwo co do zdarzeń które miały miejsce z udziałem tajemniczej sekty. Czy jest szansa na znalezienie Kasi? Co to za sekta i czym dokładnie się zajmuje? Czy te dwa zdarzenia mają ze sobą coś wspólnego?
Książka od samego początku nie była łatwa. Dostajemy naprawdę dużo postaci, wątków, historii... Musiałam się bardzo skupić podczas czytania, bo powiem szczerze kilka razy się pogubiłam. Pierwsze dwieście stron szło mi dość opornie. Nie mogłam się w ogóle wkręcić. Potem przyszły pierwsze rozwiązania i wyjaśnienia, ale myśli "o co w tym wszystkich chodzi?!" Nie chciały zniknąć.
Historia jest ciekawa, mamy na końcu kulminację, wszystkie puzzle wchodzą na swoje miejsce i uważam, że jak na debiut to jest świetna. Jakby nie ten męczący początek, to powiedziałabym że wybitna.
Oczywiście polecam Wam po nią sięgnąć, żeby przekonać się na własnej skórze. I mimo że ta objętość przeraża to myślę, że warto.
Debiut autora w dużym formacie. Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to gabaryt tej powieści. 600 stron powieści, która ma nas wciągnąć i zachwycić. A jak wyszło?
Akcja zaczyna się powolnie. Stateczność fabuły trochę mi przeszkadzała. Rozumiem, że mamy czas i miejsce, ale przebrnięcie przez początek przysporzyło mi trochę trudności. Jednak z każdą stroną było lepiej. Akcja zaczyna się na obozie archeologicznym, gdzie nagle giną dwie osoby. Śledztwo toczy się mozolnie, na jaw wychodzi masa wątków pobocznych, dostajemy jeszcze więcej bohaterów, każdego z bagażem doświadczeń. Autor wprowadza też motyw sekty, który lubię, aczkolwiek mógłby być bardziej rozwinięty pod względem psychologicznym.
To dobry debiut, ale wymagał ode mnie trochę samozaparcia. Autor ma rozmach, pomysł i dobry warsztat, co na pewno zaowocuje kolejnymi godnymi uwagi powieściami.
Jan Bogucki wraca do rodzinnego miasta po dziesięciu latach. Zamierza ustatkować się i wyleczyć złamane serce. Po drodze chce odwiedzić swoją siostrę, która kończy praktyki archeologiczne. Kiedy dociera na miejsce okazuje się, że Kasia i jej kolega zniknęli.
Rozpoczynają się poszukiwania. Jedyny trop prowadzi do rozwiązanej przed laty sekty kierowanej przez tajemniczego guru.
Janek zabiera się za rozwiązywanie zagadki, ale musi zmierzyć się z demonami z przeszłości. W prywatnym śledztwie wspiera go emerytowany policjant, dla którego ta sprawa ma osobiste znaczenie.
Autor wymyślił ciekawą i wciągającą fabułę oraz świetnie wykreował bohaterów. Bardzo spodobał mi się wątek kryminalny oraz intryga. Autor zapewnia dużo atrakcji swoim czytelnikom oraz genialnie podrzuca tak mylne tropy, że można pogubić się. Nie będziecie nudzić się.
Podczas czytania tej książki zadawałam sobie pytania co stało się z dwójką studentów, co odkryli i czy sekta ma coś wspólnego z ich odkryciem?
Nie mogłam oderwać się od tej książki. Dawno nie czytałam tak niesamowitej książki. Natomiast zakończenie zaskoczyło mnie, a dlaczego? To już sami musicie przekonać się.
Jeśli lubicie mroczne klimaty to ta książka przypadnie Wam do gustu.
Polecam!
W Ludwikowie, w czasie praktyk archeologicznych, znika dwoje studentów- Kasia i Justyn. Niemal od razu zostaje znalezione ciało chłopaka. Niestety, los dziewczyny nadal nie jest znany. Jej brat Janek, który obecnie przebywa zagranicą, postanawia wrócić i odnaleźć ją. Sam zmaga się z wieloma problemami, ale nie spocznie, póki nie dowie się, że Kasia jest cała i zdrowa. Powoli na jaw wychodzą przerażajace fakty, według których za jej zniknięciem stoi sekta. Z Janem kontaktuje się emerytowany policjant Horst Miller i proponuje mu pomoc. Dla niego to również sprawa osobista, a także nierozwiązane śledztwo sprzed lat. Co się wtedy wydarzyło i kim są wyznawcy Pana? Czy bohaterom uda się powstrzymać bezwzględnego guru i ocalić dziewczynę?
Autor stworzył świetną powieść, która- mimo swej obszerności- potrafi wciągnąć. Nie ma tutaj żadnych dłużyzn, cały czas coś się dzieje, a z każdym rozdziałem historia nabiera konkretnego kształtu. Wszystkie wątki zostają wyjaśnione i brak jest niespójności. Akcja rozgrywa się w przeciągu roku, natomiast wydarzenia widzimy z perspektywy najważniejszych postaci. Dość szybko wyjaśnia się sprawa zaginięcia Kasi i Justyna, jednak okazuje się, że to wierzchołek góry lodowej. Na jaw wychodzą zbrodnie sprzed lat, a sprawcy pozostają nieuchwytni…Bardzo dobrze czytało mi się ten thriller kryminalny, ale finał mógłby być trochę bardziej rozbudowany. Z ciekawością czekam na kolejną książkę Autora i jak najbardziej polecam wszystkim sympatykom gatunku :)
Lubię poznawać twórczość nowych Autorów. Przypomina mi się wtedy dzieciństwo i ten moment, gdy rozentuzjazmowany zrywałem opakowanie z Kinder Niespodzianki, by następnie otworzyć czekoladowe jajo, w którym było drugie - plastikowe - skrywające skarb, albo totalne badziewie. Podobne uczucia towarzyszą mi podczas lektur powieści Pisarzy, których nie znam. Niekoniecznie muszą to być debiutanci, ale w tym przypadku właśnie z debiutem mamy do czynienia. Chociaż czy na pewno? Wprawdzie serwis LubimyCzytać.pl o tym milczy, ale na skrzydełku książki możemy przeczytać, że Michał Wierzba jest Autorem powieści poetyckiej Ostatni taniec szamana. W googlach też "nie znajo" tego tytułu, więc może to była twórczość do szuflady? Zresztą nieważne, zostawmy to i skupmy się na Złym pasterzu - kryminale, który wnosi trochę świeżości do tego gatunku.
Janek Bogucki, to główny bohater Złego pasterza i facet, który po dziesięciu latach emigracji właśnie wraca do Polski. Ma zostać jednym z redaktorów nowo powstałego poznańskiego radia, ale najpierw zahacza o osadę Ludwikowo, w której studenci archeologii grzebią w ziemi. Jedną z tych grzebiących jest Kasia - siostra Janka. Rodzeństwo nie widziało się od jakiegoś czasu, więc sami rozumiecie, że Jan już się trochę stęsknił. Z tym, że nie dane mu będzie spotkać się z młodszą siostrzyczką, ponieważ ta zaginęła. Razem z nią zniknął także Justyn, jej kolega z grupy, który kilka dni wcześniej, podczas wykopalisk, natknął się na ludzkie szczątki. Te nie do końca pasowały do okresu, który badali. Policja rozpoczyna śledztwo, ale Janek również nie siedzi bezczynnie. Wkrótce pomocy w jego prywatnym dochodzeniu/ udzieli mu nieoczekiwany sojusznik...
Michał Wierzba stworzył naprawdę brutalną, mocną i mroczną rzecz, która momentami szokuje i trzyma w napięciu. Zły pasterz, to opowieść o stracie, poszukiwaniu sprawiedliwości, ale i zemsty, to historia tego, jak jeden człowiek, może trzymać za mordę wielu i jak źle pojmowana wiara może prowokować do robienia złych rzeczy.
Zły pasterz, to niemała cegła, ale całkiem przyzwoicie napisana, z ciekawym głównym bohaterem, który nie tylko ma coś ciekawego do powiedzenia, ale posiada także własną historię wypełnioną wybojami i koleinami. W pewnym momencie Janek - nasz bohater, łączy siły z emerytowanym gliną Horstem i obaj panowie tworzą osobliwy, a przez co ciekawy duet, jakiego dawno nie miał polski kryminał.
No dobra, skoro pochwaliłem, to teraz wypada napisać, co mi tu przeszkadzało. Zły pasterz, to ponad sześciuset stronicowa cegła, ale ilość stron zupełnie mi nie przeszkadza, najlepsze książki jakie czytałem, były cegłami i to o rozmiarach znacznie większych niż ta. Weźmy chociaż Terror Dana Simonnsa, To czy Pod kopułą Kinga, albo Nocny film Marishy Pessl. Uwielbiam te powieści, a są to historie mocno rozbudowane. Tylko, że tam obecność każdej sceny wydaje się być uzasadniona i zdecydowanie na swoim miejscu. Według mnie Michał Wierzba popełnił największy i najczęstszy grzech nowicjusza - chciał nam opowiedzieć za dużo i przedobrzył. Zły pasterz, to powieść, która długo się rozkręca. Właściwie cała pierwsza - licząca niespełna sto stron - część, to zbiór mało istotnych, zbyt długich scen. W kolejnych częściach, akcja przyspiesza, chociaż cały czas nie ma tego charakterystycznego rytmu, jakim może poszczycić się chociażby Ryszard Ćwirlej, u którego każda scena przybliża nas rozwiązania zagadki, a wszelkie opisy ogranicza do niezbędnego minimum. Debiutantowi można to jednak wybaczyć, chociaż gdyby redaktorka się bardziej postarała... Ok, w porządku, nie ma co gdybać.
Zły pasterz mimo swoich minusów, to wciąż dobra powieść, w której znajdziecie porządnie napisanych bohaterów i ciekawą historię z sektą, rytualnymi mordami, gangiem motocyklowym i narkotykami w tle. Lektura, owszem, sporych rozmiarów, ale w sumie co ciekawszego macie do roboty w letnie popołudnia?
"Zły pasterz" to całkiem dobry debiut Michała Wierzby. Książka licząca 600 stron może z początku odstraszać, ale jeśli zagłębicie się w tę historię, nie odczujecie tak bardzo jej objętości.
Tak jak objętość "Złego pasterza", tak początek historii może nieco odstraszać, a to za sprawą kilku wątków zaczętych na początku. Wkręcenie się może potrwać dłuższą chwilę, ale warto przez to przebrnąć, by początkowy zarys zaczął nabierać kolorów i spójności. Autor świetnie połączył losy bohaterów, co do których możemy mieć mieszane uczucia. Czułam pewną dezorientację na pierwszych kilkudziesięciu stronach, ale tak jak wspomniałam, warto poczekać na dalszy ciąg, by móc wkraczać w mroczny świat sekty, jej guru i wiernych, rytuałów, śmierci.
Poznajemy Jana Boguckiego, który przyjeżdża do siostry w odwiedziny. Niestety dziewczyna zaginęła, a jej kolega z roku nie żyje. Huczy od plotek na temat domniemanego zabójcy i losu zaginionej Kasi. Jan wraz z byłym policjantem, Horstem Millerem, podejmują się prywatnego śledztwa i docierają do sekty, z którą policjant miał styczność w przeszłości.
Kiedyś czytałam, że gdy chcemy zrozumieć drapieżcę, sami musimy się nim stać. Myśleć jak on, poznać jego środowisko. Nie jest to łatwe zadanie, raczej dla ludzi o mocnych nerwach i sile charakteru. Jednak każde działanie ma swoje konsekwencje. A konsekwencji swoich działań będą musieli ponieść bohaterowie "Złego pasterza" niemało. Wchodząc w świat sekty są blisko podpisania paktu z diabłem.
Styl autora jest całkiem przyjemny, od początku napięcie rośnie wraz z wydarzeniami, których kolejno doświadczają bohaterowie. Mamy możliwość poznać ich bolączki, marzenia, a także przeszłość, która ukształtowała charakter. Muszą stoczyć walkę ze swoimi słabościami i demonami, które będą wystawiały ich na próbę jako człowieka.
Śledztwo, sekta, śmierć, przemoc domowa, walka z własnymi słabościami, przeszłość, to kilka składników, które finalnie tworzą dobrą historię, która ma w sobie elementy kryminału i thrillera. W mojej ocenie warto przeczytać tę książkę, jeśli tematyka jest dla Was odpowiednia.