
Znakomicie skonstruowany thriller z gatunku „zamkniętego kręgu”, w którym odcięta na pełnym morzu grupa ludzi odkrywa, że wśród nich znajduje się morderca.
Siedem dni. Sześć osób. Jeden jacht.
To miał być niezapomniany rejs wzdłuż wybrzeża Hiszpanii. Tydzień na morzu, pełen słońca i niczym nieograniczonej wolności. Kiedy załoga „Białego Tanga” wchodziła na pokład, nikt z jej członków nie przypuszczał, że już wkrótce nad żaglami zawisną ciemne chmury, a jacht zamieni się w dryfującą pułapkę.
Wystarczyła jedna noc na „przeklętej” wyspie i nagłe zniknięcie jednego z pasażerów, by przestali czuć się bezpiecznie. Dla rozładowania napięcia rozpoczynają grę w „Kto zabił?”. Pozornie niewinna zabawa nagle zaczyna odsłaniać ich wzajemne animozje i ukryte intencje. Rodzą się oskarżenia. Wracają mroczne wspomnienia. Nikt już nikomu nie ufa. Staje się jasne, że największe zagrożenie czai się nie w głębinach morza, lecz jest tuż obok. Bo ktoś podjął już decyzję, że na jednym zaginięciu się nie skończy.
Marta Zaborowska – z wykształcenia politolog. Zadebiutowała w 2013 roku powieścią Uśpienie, która dała początek 7-tomowej popularnej sadze kryminalnej z Julią Krawiec. Jej utwory cechuje wielowątkowa fabuła oraz wartka akcja. Autorka, poza tematyką kryminalną, zgłębia w swoich powieściach zawiłe kwestie psychologiczno-społeczne, w które uwikłani są jej bohaterowie.
Do dorobku pisarki zalicza się również powieść kryminalną Jej wszystkie śmierci, thriller
psychologiczny Lęki podskórne, a także powieść z nurtu domestic noir Sześć powodów, by umrzeć.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Marta Zaborowska |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8382-838-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383828381 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.06.29 |
| Data pojawienia się | 2026.05.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 402 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Trzy pary spotykają się na łodzi, by wyruszyć w wymarzony rejs wzdłuż wybrzeża Hiszpanii. Środek lata, morska bryza, wiatr we włosach i wszechobecne słońce. Urlop idealny.
Właścicielka łodzi Tania wraz z przyjaciółką Kingą zajmują się nawigacją, reszta oddaje się błogiemu wypoczynkowi. Wszystko wydaje się być w najlepszym porządku – do momentu, gdy pierwszy raz schodzą na ląd. Wtedy do ich ekipy dołącza pasażer, który szybko znika w tajemniczych okolicznościach. Wszystko wskazuje na to, że jego zniknięcie nie jest przypadkowe.
Sielski klimat szybko zostaje zamieniony w atmosferę wzajemnych oskarżeń, niedomówień i strachu, który szybko opanowuje każdy zakamarek łodzi.
„Białe Tango” okazuje się być pułapką bez wyjścia. Pasażerowie będą musieli wybrać: bezkresne morze czy nieznane niebezpieczeństwo czyhające na jachcie.
„Białe Tango” to genialny thriller osadzony praktycznie w 100% na morzu. Podkreślam to celowo, bo zabieg ten potęguje efekt wszechobecnego strachu i braku natychmiastowego dostępu do pomocy.
Znajdziecie tu duszny klimat zamknięcia i niepewności przed tym, co nieuchronne. Momentami czułem się, jakbym czytał klasyczny kryminał z motywem zamkniętego pokoju. Niczym najlepsze dzieła Agathy Christie – pełne napięcia, fałszywych tropów i podejrzanych, z których każdy ma coś do ukrycia.
Osobiście do końca starałem się rozszyfrować głównego antagonistę i motywy, jakimi się kierował, co nie było łatwe.
Gdzieś czytałem jedno zdanie opisujące tę książkę – „Najlepszy thriller tego lata” – myślę, że jest w tym dużo prawdy.
Polecam serdecznie, ale nie tym, którzy spędzają wakacje na wodzie 😊
„Nie każda cisza oznacza spokój. Czasem jest tylko chwilą, w której strach nabiera sił.”
Niektóre kryminały przyciągają obietnicą rozwiązania zagadki. „Białe Tango” wciąga czymś zupełnie innym. Nieustannym poczuciem niepokoju, które z każdą stroną staje się coraz trudniejsze do zignorowania. To historia, która zaciska pętle, budując napięcie z niedopowiedzeń, milczenia i świadomości, że prawda jest znacznie mroczniejsza, niż może się wydawać.
Największą siłą powieści jest jej klaustrofobiczna atmosfera. Od pierwszych stron mamy wrażenie, że przestrzeń wokół bohaterów nieustannie się kurczy. Każda rozmowa wydaje się skrywać drugie znaczenie, każdy gest budzi podejrzenia. Każda odkryta tajemnica prowadzi jedynie do kolejnej. Nie ma tu miejsca na chwilę oddechu. Napięcie nie opuszcza nawet na chwilę, aż zaczyna przytłaczać.
Psychologiczny ciężar sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Niepokój rodzi się nie tylko z samego śledztwa, ale przede wszystkim z ludzi. Ich przeszłości, decyzji i sekretów, które przez lata pozostawały ukryte. Z każdą kolejną stroną czuć, że odpowiedzi mogą przynieść coś znacznie gorszego niż niewiedza. W pewnym momencie bardziej od poznania prawdy liczy się tylko to, by dotrwać do końca dusznej, mrocznej podróży.
„Białe Tango” nie potrzebuje gwałtownych zwrotów akcji ani epatowania brutalnością, by wywołać niepokój. Wystarczą przemilczenia, źle ulokowane zaufanie i świadomość, że każda odkryta prawda odsłania jedynie kolejny fragment mroku. Autorka konsekwentnie buduje napięcie, pozwalając mu narastać powoli i niemal niezauważalnie, przez co z każdą stroną coraz łatwiej odnieść wrażenie, że z tej historii nie ma już bezpiecznego wyjścia.
Sześć osób wsiada na luksusowy jacht. Tylko jedna wraca. Brzmi jak plan na wakacje z piekła rodem, prawda?
„Białe Tango” Marty Zaborowskiej zabiera nas w siedmiodniowy rejs po hiszpańskich wodach. Na pokładzie znajduje się sześć osób – trzy pary, które znają się od lat. Wyprawa ma być spełnieniem marzenia Borysa, a organizuje ją jego żona Tatiana, właścicielka tytułowego jachtu. Słońce, morze, luksus i⌠coś, co sprawia, że podróż kończy tylko jedna osoba.
Muszę przyznać, że sam pomysł na fabułę bardzo mnie zaciekawił. Zamknięta przestrzeń, ograniczona liczba bohaterów i tajemnica morderstwa od razu przywoływały mi skojarzenia z klasycznymi kryminałami w stylu Agaty Christie. Niestety, gdzieś po drodze ten potencjał trochę się rozmył jak ślad za rufą.
Największym problemem okazało się dla mnie tempo i napięcie. Historia momentami była zbyt przegadana, a zamiast narastającej atmosfery zagrożenia dostawałam kolejne rozmowy i rozważania. Do tego część zachowań bohaterów wydawała mi się mocno irracjonalna. Gdy zaczynają znikać ludzie, większość z nas pomyślałaby o wezwaniu pomocy. Tymczasem tutaj bohaterowie zachowują się trochę jak dzieci, które liczą, że jeśli zamkną oczy, to problem sam zniknie.
Nie oznacza to jednak, że książka była całkowicie przewidywalna. Do samego końca próbowałam odgadnąć, kto stoi za wydarzeniami na pokładzie, a autorka całkiem sprawnie mieszała tropy. Ostatecznie udało mi się odkryć część kart przed finałem, ale i tak byłam ciekawa rozwiązania.
„Białe Tango” to dla mnie kryminał z ciekawym pomysłem, który nie wykorzystał w pełni swojego potencjału. Gdyby dodać więcej napięcia i dopracować wiarygodność niektórych wydarzeń, mogłaby z tego powstać naprawdę mocna historia. Mimo wszystko przyjemnie było popłynąć z bohaterami po hiszpańskich wodach — nawet jeśli ten rejs nie okazał się aż tak ekscytujący, jak zapowiadał się na początku.
đŤMoja ocena: 7/10đŤ
A Wy lubicie kryminały rozgrywające się w zamkniętej przestrzeni : na wyspie, w pociągu, na statku czy właśnie na jachcie?
„Białe tango” to mroczny thriller psychologiczny z wakacyjną scenerią i atmosferą osaczenia, utrzymany w klimacie domestic noir.
Tygodniowy rejs luksusowym jachtem wzdłuż wybrzeży Hiszpanii szybko zamienia się w koszmar. Po nocy spędzonej na tajemniczej wyspie jedna z sześciu osób znika bez śladu. Od tego momentu atmosfera gęstnieje, a wzajemne podejrzenia, dawne urazy oraz skrzętnie skrywane sekrety zaczynają wychodzić na jaw.
Przez całą powieść czytelnikowi towarzyszy klaustrofobiczny klimat - bohaterowie są odcięci od świata pośrodku morza, a napięcie nieustannie narasta. Autorka świetnie buduje psychologiczną grę między postaciami, ukazując ich moralną niejednoznaczność w obliczu zagrożenia, braku zaufania i walki o przetrwanie. Pozornie niewinna zabawa w „kto zabił?” przeradza się w niebezpieczną konfrontację z prawdą. Atmosfera staje się coraz bardziej duszna, gdy przybywa ofiar, a na jaw wychodzą tajemnice przeszłości. Każdy z bohaterów ma coś do ukrycia, a wszystkie wydarzenia prowadzą do zaskakującego finału. Autorka umiejętnie buduje kontrast między rajskim, skąpanym w słońcu wybrzeżem Hiszpanii a morzem, które z czasem staje się scenerią niemal z horroru.
„Białe tango” było dla mnie ciekawą i wciągającą lekturą, z którą spędziłam naprawdę dobry czas. Doceniam atmosferę niepewności, zamkniętą przestrzeń i psychologiczną grę między bohaterami. Mimo to muszę przyznać, że poprzednia książka autorki bardziej przypadła mi do gustu - tutaj nie wszystkie rozwiązania fabularne i decyzje bohaterów mnie przekonały. Zakończenie okazało się zaskakujące, ale niestety nie wywołało u mnie tak silnych emocji, jakich oczekiwałam. Mimo tych zastrzeżeń uważam, że to interesujący thriller, po który warto sięgnąć, jeśli lubicie historie pełne tajemnic, niedopowiedzeń i narastającego napięcia.