
Czy prawdziwa miłość to tylko mit, czy może jednak warto na nią czekać? Paulina wiedzie uporządkowane życie. Ma satysfakcjonującą pracę w redakcji pisma dla kobiet, czułą rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Lecz za tą fasadą kryje się głęboka tęsknota za miłością, której nie udało się dotąd znaleźć. Wiara Pauliny w idealne zakończenie zostaje wystawiona na próbę, gdy jej najlepszą przyjaciółkę nagle porzuca narzeczony, a koleżanka z pracy zmaga się z kryzysem małżeńskim. Wtedy jak grom z jasnego nieba ten modelowy przykład życiowej stabilności burzy nowy szef Pauliny - Igor Gradecki, jej dawna, skrywana miłość z czasów szkolnych. Okazuje się, że choć kobieta doskonale go pamięta, to on jej nie rozpoznaje. Ten charyzmatyczny, przystojny i pewny siebie mężczyzna z impetem wkracza w życie Pauliny, burząc jej spokój i wywołując emocje, o których zdążyła zapomnieć. Kiedyś zraniona, dziś wzbogacona doświadczeniem kobieta musi odnaleźć w sobie siłę, by nie utonąć w spojrzeniu Igora. Czy odnowione uczucie przerodzi się w coś więcej? A może przeszłość i teraźniejszość nie powinny się spotykać? "Czekałam na ciebie", pierwszy tom powieściowego cyklu, to poruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie i miłości, której nie da się przewidzieć. Zanurz się w tej emocjonującej historii, gdzie kobieta i mężczyzna splatają się w niezapomnianym uczuciu. To książka idealna dla każdego, kto wierzy, że można znaleźć prawdziwe szczęście, nawet gdy najmniej się tego spodziewamy. Dzięki tej ciepłej i emocjonalnej powieści przekonasz się, że warto otworzyć serce na to, co przynosi przyszłość, nawet jeśli wymaga to zmierzenia się z przeszłością.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO MIĘTA Sp. z o.o., ul. Borowskiego Tadeusza 2/210, 03-475 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@wydawnictwomieta.pl
| Autor | Magdalena Krauze |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mięta |
| Rok wydania | 2024 |
| Liczba stron | 301 |
| Format | 13.5 x 20.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68005-78-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368005783 |
| Wymiary | 135 x 202 mm |
| Data premiery | 2024.11.05 |
| Data pojawienia się | 2024.11.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 12 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czasami trafiam na książki, które idealnie wpasowują sie w mój nastrój - autentycznie! Tak było również i z tą książką.
"Czekałam na Ciebie" Magdaleny Krazue to powieść lekka ale nie banalna, romantyczna ale nie przesłodzona, zabawna ale z pazurem. A do tego świetnie napisani bohaterowie, którym człowiek od razu potrafi kibicować - to jest sztos!
Paulina - inteligentna, błyskotliwa i z cudownym poczuciem humoru. Nie brakuje jej również dystansu do samej siebie. No, bohaterka jakby wrzucona ze świata realnego do świata książki! Spełniona zawodowo, wydawac by się mogło że wszystko ma poukładane - a taki psikus! Nagle pojawia się na jej drodze dawna, szkolna miłość - Igor. Dla niej oczywiście najgorszym jest fakt, że trafia wprost do jej redakcji - dla mnie już wiadomość, że będzie się działo!
Autorka świetnie oddała chemię która powoli rodziła się pomiędzy bohaterami - słowne przepychanki, niedopowiedzenia z których później wynikały dziwne sytuacje czy chociażby wzajemne przyciąganie. To sprawiło, że nie sposób było mi sie oderwać. Do tego Igor, który potrafił zrobić na kimś dobre wrażenie - pomimo tego, jaki był za młodu. Ich historia nie jest oczywista, jak w większości książek a to bardziej mnie przyciągnęło. Minusem jednak było to, że kobieta nie powiedziała mu prawdy - jak ją odkrył, musicie dowiedzieć się sami!
Autorka napisała książkę, która idealnie sprawdza się na liniwe popołudnia, z herbatką i pod kocykiem...
Malutki minus - pozostawiła mnie w wielkim szoku i... tym, że bardzo chcę przeczytać tom drugi!
Niewiele osób w wieku Pauliny jest w stanie powiedzieć, że ich życie jest "poukładane”. Dziewczyna ma jednak pracę, która jest jej pasją, a w ostatnim czasie bardzo rozwinęła swoje umiejętności dziennikarsko-organizacyjne przy nieustającym wsparciu rodziny. I gdy w jej najbliższym otoczeniu styka się z relacyjnymi kryzysami, sama czerpie przyjemność z faktu, że nie dotyczą jej one bezpośrednio. Nie może jednak oprzeć się wrażeniu, że jej mieszkanie staje się dla niej coraz bardziej puste…
Pewnego dnia wpada na dawnego chłopaka, który jej nie poznaje. Od czasów liceum trochę się zmieniła - z odniesionymi sukcesami jej do twarzy. Jego krótką pamięć uznała więc za zrządzenie losu. Do momentu, gdy naczelny redakcji, w której pracuje, poznaje ją ze swoim następcą. Od tej chwili życiowa stabilizacja dziewczyny to jedynie pozory.
Przeczytałam tę książkę z przyjemnością, choć bez większego entuzjazmu. Wydała mi się okrutnie przewidywalna, jednak muszę jej oddać, że jest zabawna i całkiem przyjemna w odbiorze. Najbardziej przypadły mi do gustu rozmowy Pauliny i Malwiny, a w zasadzie język, którym posługują się siostry, cięte riposty i ich prześmieszne komentarze dotyczące Igora. Mimo wszystko wątpię, że ta historia zapadnie mi w pamięć na dłużej, nie mam w sobie przekonania, że jest to lektura wybitna, a jedynie dobra – ot, taka na kilka spokojnych wieczorów, bez konieczności ich zarywania.
Wydawnictwo zapowiada, że jest to pierwszy tom powieściowego cyklu. I chyba nawet przemknęła mi już gdzieś reklama drugiego, więc jest nadzieja, że ta opowieść się rozkręci?. A ja widzę sporą możliwość jej kontynuacji, głównie dlatego, że autorka porusza uniwersalne wątki, a kto nie lubi zatapiać się w historie o miłości, na którą warto czekać? Trzymam więc kciuki za tom drugi, licząc na to, że wywoła we mnie ciut więcej emocji.
Zaczęłam czytać i tak jakoś zaczął mi uciekać czas i strony. Chwila po chwili, jedna po drugiej. O pierwszej w nocy popatrzyłam na zegarek i stwierdziłam, że jeszcze bym chciała.
Przyznaję, że rzadko sięgam po romanse. Nie dlatego, że nie lubię, nie cenię, tylko dlatego, że po prostu ostatnio nie starczało już na nie czasu. Dobrze napisana książka o uczuciach jest na wagę złota. Bardzo nie lubię określenia „kobieca literatura”. Trąci mi to segregacją czytelniczą.
Wyobraźcie sobie kobietę z poukładanym życiem. Wie, że chce robić karierę w redakcji, zostaje zastępczynią redaktora naczelnego. Nie ma partnera, bo na swojej drodze spotyka samych niefajnych facetów. Kocha swoją pracę, ale też nie poświęca jej całego czasu. Jeździ do rodziców, z którymi jest bardzo związana, pomaga przyjaciółkom, które potrzebują wsparcia w sprawach damsko-męskich. Jest samotna, ale nie chce szukać na siłę. I nagle pojawia się mężczyzna, który wszystko burzy…
Nie chcę zdradzać szczegółów, bo każdy ma mieć przyjemność z czytania książki i tym bardziej nie zdradzę zakończenia, ale z tego co widać w zapowiedziach, Magdalena Krauze napisała kolejne części, które czekają na wydanie. I to mnie cieszy
Bardzo sprawnie napisana książka, bez przesadnego romantyzmu, z lekkim poczuciem humoru. Paulina nie jest księżniczką, a Igor księciem. Ich historia jest znacznie bliżej życia. Ciepła opowieść pełna emocji różnych, podpowiadająca nam, że to, co dobre może zdarzyć się w każdej chwili, nawet niespodziewanej, ale też życie potrafi zaskoczyć w drugą stronę. I jak wtedy sobie poradzić?
Aaaaaaaa i nie czytajcie w komunikacji miejskiej, bo przejedziecie przystanek
"Nie jest sztuką iść we dwoje, kiedy świeci słońce. Sztuką jest brnąć razem pod wiatr."
Paulina prowadzi bardzo ułożone życie. Wszystko wydaje się mieć swoje miejsce. W pracy idzie jej świetnie, a życie miłosne nie wydaje jej się aż tak ważne. Do momentu, kiedy przez drzwi redakcji nie wchodzi Igor Gadecki. Chłopak, który w liceum był obiektem uczuć, a teraz... Ma zostać jej przełożonym. Tylko, że... totalnie jej nie pamięta. Czy uda im nawiązać nić przyjaźni? Co może wydarzyć się między nimi by nie zamieszać w życiu prywatnym jak i zawodowym?
Spotkanie z Autorką zawsze przyjmuję z radością. Jej lekkie pióro, nietuzinkowy humor i spojrzenie na różne tematy w nieszablonowy sposób powoduje że powieść wręcz połykamy. Tym razem nie było inaczej, chociaż przesłodzone momenty w tym wydaniu także że zdarzały.
Poza tym otrzymujemy dwa mocne charaktery, które wyróżniają się na tle historii. Jednak bohaterowie drugoplanowi świetnie uzupełniają całe tło, a jednocześnie wspierają głównie Paulinę dobrą radą.
Zakończenie książki, spowodowało u mnie nerwowość i lekki dysonans poznawczy. Miałam wrażenie, że niekoniecznie było to potrzebne, jednak przez to jestem ciekawa co wydarzy się dalej!
Musicie sami poznać perypetie Pauliny i Igora.
Jak można zostawić czytelnika z takim zakończeniem, no jak?!
Teraz się niecierpliwię czekając na kolejny tom, a pierwszy skończył się w tak spektakularny sposób, że szok.
Poniekąd się spodziewałam takich rewelacji ale podczas czytania autorka zmyliła tropy kilkukrotnie i odpuściłam temat skupiając się na "tu i teraz".
Pani Magdalena uśpiła moją czujność skutecznie waląc obuchem w głowę dosłownie na sam koniec.
I teraz pytanie co dalej i czy słowa wypowiedziane, ba! wykrzyczane, są prawdziwe czy jest na to jakieś inne wytłumaczenie - na tę chwilę nie widzę takiej opcji bo moja wyobraźnia nie potrafi tego wytłumaczyć inaczej niż to zostało już oznajmione.
Czekałam na Ciebie to świetny romans z ogromną dawką poczucia humoru, dlatego czytało mi się go bardzo przyjemnie i szybko.
Jest to też książka, która zostaje w pamięci na dłużej i taka, do której można powrócić z przyjemnością ponownie w przyszłości.
Bohaterowie są temperamentni, mają swoje wady jak i zalety, co czyni ich prawdziwymi.
Mierzą się z różnymi problemami, mają pracę, rodziny, przyjaciół.
Nie ma tu naciągania, żadnych bajkowych scen ani milionerów, którzy nagle przenoszą góry.
Wręcz przeciwnie, pracowita Paulina ciężką pracą pnie się w górę po szczeblach kariery lecz zaczyna doskwierać jej samotność.
Mimo wspaniałych rodziców i przyjaciół oraz kolegów z pracy, kobieta zaczyna odczuwać brak partnera u boku.
Niespodziewanie w miejscu jej pracy zjawia się dawny wróg z czasów licealnych, do którego Paulina pałała uczuciem lecz on to uczucie w niej zdusił.
Co się stanie, gdy ponownie się spotkają?
A no powiem, że nastąpi lawina zabawnych wydarzeń, przy których się uśmiejecie nie jeden raz.
Nie zabraknie także powoli rodzącego się uczucia u przynajmniej jednej ze stron konfliktu.
Do tego Paulina pomaga wszystkim naokoło tylko nie samej sobie lecz to tak wspaniała kobieta, że cieszy się szczęściem innych.
Lekki język pozwolił na relaksujący czas przy tej lekturze i mam apetyt na więcej, dlatego się cieszę na wieść o premierze drugiego tomu, która już niebawem.
Paulina spokojnie żyje sobie jako singielka, ma dobrą pracę, którą lubi, rodziców jakich każdy mógłby pozazdrościć i przyjaciółkę od serca, która ma pewne problemy. Kiedy w redakcji zmienia się naczelnik okazuje się,że jest nim rówieśnik kobiety, z którym chodziła do szkoły. Ten jednak jej nie rozpoznaje, a ona kiedyś w nim zakochana ponownie wpada jak śliwka w kompot. Co z tego wyniknie?
Miłość i życie ma dla każdego z nas jakiś plan. Czasem trzeba się cofnąć wstecz, porozmawiać inaczej niż zawsze i pokazać pazurki aby ktoś nas docenił, dostrzegł i zaczął od nowa się nami interesować. Czasem przez własne trudne przeżycia chcemy oszczędzić bliskim tego samego bólu...czy jednak mamy do tego prawo, czy to nie tak,że każdy powinien decydować za siebie?
Czasem czasy szkolne nie są wspomnieniami do których chcemy wracać. Właśnie takie doświadczenia ma główna bohaterka, a kiedy po kilku latach spotyka mężczyznę, którego kochała jest pełna obaw.
Książkę czytało się mi bardzo dobrze, połknęłam ją w jeden dzień ponieważ byłam ciekawa zakończenia. Tylko,że jest to pierwszy tom cyklu, a zakończenie totalnie mnie zaskoczyło i troszkę się zdenerwowałam...bo jak można, droga autorko, w takim momencie zostawić czytelnika ?. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na ciąg dalszy, a na pewno wrócę do tej historii ponieważ przypadła mi do gustu i cóż...ciekawość mnie zżera.
Paulina jest uporządkowaną kobietą. Wiedzie szczęśliwe życie, w pracy dostała awans, na weekendy jeździ do rodziców, ma świetną przyjaciółkę. Jedynie czego jej brakuje to miłości. W pracy nadchodzą zmiany, bo przyjdzie nowy szef. Przyjaciółka rozstała się z narzeczonym, a koleżanka z pracy przeżywa kryzys w małżeństwie.
Nowy szef zburzy jej uporządkowane życie. Igor Gradecki to jej dawna miłość z lat szkolnych, ona poznała go już przy pierwszym spotkaniu, on jednak jej zupełnie nie poznał. Ten mężczyzn z przytupem wkroczy w życie Pauliny.
Czy główną bohaterka da szansę Igorowi? Czy zapomni o przeszłości? Czy przyjaciółka Pauliny otrząśnie się po rozstaniu? Czy da się pogodzić miłość z pracą?
Zupełnie nie wiem czemu, ale byłam przekonana, że jest to zimowa książka, jednak mimo że liczyłam na klimatyczną świąteczną powieść, to naprawdę przyjemnie spędziłam czas z tą historią.
Główna bohaterka w szkole była wyśmiewana za swój wygląd. Obecnie zupełnie nie przypomina dawnej siebie, dba o figurę, zwraca uwagę na to co je. W pracy jej się układa, właśnie niedawno awansowała, wszyscy w redakcji czekają na zmianę szefa. Poprzedni był naprawdę super, ale zwyczajnie czas na zmiany. Nowy szef przyjedzie z Warszawy, trochę obawiają się tego jakie zmiany powprowadza. Największe zmiany wprowadzi w życiu Pauliny. Gdy tylko widzi Igora miękną jej nogi, a serce zaczyna bić szybciej. To w nim podkochiwała się przez całą szkołę, lecz on na nią zupełnie nie zwracał uwagi.
Wątki poboczne również są bardzo ciekawe. Przyjaciółka Pauliny rozstała się z narzeczonym, a raczej to on ją zostawił z dnia na dzień, nie wiedząc czemu, a koleżanka z pracy ma kryzys w małżeństwie. Główna bohaterka oczywiście stanie na wysokości zadania i postara się im obu pomóc. Tylko czy jej się uda?
Co do zakończenia, to muszę to powiedzieć, tak się nie robi. Po przeczytaniu ostatniego zdania dosłownie musiałam zbierać szczękę z podłogi i zwyczajnie nie mogłam uwierzyć, że to jest już koniec. Autorka mnie naprawdę zaskoczyła takim nagłym końcem. Spodziewałam się takiego obrotu spraw, ale nie sądziłam, że to zdarzy się tak nagle i na samym końcu. Owszem wiem, że jest kolejna część więc napewno niebawem sięgnę po tom drugi.
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko. Ta powieść jest bardzo rzeczywista, miałam wrażenie jakbym czytała o losach swojej koleżanki. Autorka ma lekkie pióro, co sprawia, że przez tę historię dosłownie się przepływa. Gorąco wam polecam jeśli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać tej książki.
"Pragnęłam miłości, która tka się z najdelikatniejszych nici zaufania i czułości. Chciałam kochać i być kochaną w sposób prawdziwy, gdzie słowo kocham ma swoje odzwierciedlenie w gestach i uczynkach. Bardzo chciałam wierzyć, że spotkam kiedyś człowieka, którego miłość będę widziała i czuła, nawet jeśli nie będzie mi jej wyznawał siedem razy w tygodniu."
Miłość...
Któż z nas jej nie pragnie?
Któż z nas do niej nie dąży?
Któż z nas nie chciałby kochać i być kocham?
Każdy z nas szuka tej miłości jedynej na całe życie.
Każdy z nas chciałby wtulić się w ramiona tej jednej osoby.
Każdy z nas chciałby wieść stabilne i bogate w miłość życie.
Bo wierzymy, że gdzieś tam, czeka na nas ta druga połówka.
Wierzymy w szczęśliwe zakończenie.
Paulina marzy właśnie o takiej miłości na całe życie. Chociaż była w kilku związkach to jednak żaden mężczyzna nie okazał się tym na zawsze.
Kobieta spełnia się zawodowo. Pracuje w redakcji pisma dla kobiet, w której przejmuje posadę zastępcy redaktora naczelnego.
Ma wspaniałych, kochających rodziców i grono przyjaciół. Jednak do pełni szczęścia potrzebuje silnych, męskich ramion, w których mogłaby bezpiecznie się schronić.
Wtedy w jej życiu, niczym grom z jasnego nieba pojawia się Igor.
Dawny kolega z klasy i chłopak, który złamał jej młodzieńcze serce, chociaż wcale nie zdawał sobie z tego sprawy.
Paulina była w nim mocno zauroczona, jednak on nie zwracał na nią uwagi.
Dla niego była mało atrakcyjną kujonką, od której mógł spisywać prace domowe.
Dziś Igor jest szalenie przystojnym mężczyzną. Pewnym siebie, kulturalnym, szarmanckim.
I co najważniejsze, a zarazem najgorsze teraz jest szefem Pauliny.
Kobiecie trudno jest powstrzymać emocje.
Trudno jest jej wymazać przeszłość, która mocno zakorzeniła się w jej pamięci i sercu.
Jest jej przykro, gdy okazuje się, że Igor w ogóle jej nie pamięta.
Mężczyzna nie ukrywa faktu, że Paulina mu się podoba. Na każdym kroku pokazuje jej, że nie jest mu obojętna.
Jednak czy wyjście spoza sferę zawodową jest bezpieczne?
Czy rodzące się uczucie nie wpłynie na ich pracę?
"Czekałam na ciebie" to niezwykle piękna książka nie tylko o rodzącym się uczuciu, ale także przyjaźni, która pokona wszystko.
Pod płaszczem dobrego humoru, autorka przemyciła w niej mnóstwo emocji i trudnych do podjęcia decyzji. Przemyciła uczucia i prozę życia, które z każdym dniem potrafi zaskoczyć, niekoniecznie pozytywnie.
Otwarte zakończenie sprawia, że już nie mogę doczekać się dalszych losów bohaterów.
Polecam
"Pragnęłam miłości, która tka się z najdelikatniejszych nici zaufania i czułości. Chciałam kochać i być kochaną w sposób prawdziwy, gdzie słowo kocham ma swoje odzwierciedlenie w gestach i uczynkach. Bardzo chciałam wierzyć, że spotkam kiedyś człowieka, którego miłość będę widziała i czuła, nawet jeśli nie będzie mi jej wyznawał siedem razy w tygodniu."
Miłość...
Któż z nas jej nie pragnie?
Któż z nas do niej nie dąży?
Któż z nas nie chciałby kochać i być kocham?
Każdy z nas szuka tej miłości jedynej na całe życie.
Każdy z nas chciałby wtulić się w ramiona tej jednej osoby.
Każdy z nas chciałby wieść stabilne i bogate w miłość życie.
Bo wierzymy, że gdzieś tam, czeka na nas ta druga połówka.
Wierzymy w szczęśliwe zakończenie.
Paulina marzy właśnie o takiej miłości na całe życie. Chociaż była w kilku związkach to jednak żaden mężczyzna nie okazał się tym na zawsze.
Kobieta spełnia się zawodowo. Pracuje w redakcji pisma dla kobiet, w której przejmuje posadę zastępcy redaktora naczelnego.
Ma wspaniałych, kochających rodziców i grono przyjaciół. Jednak do pełni szczęścia potrzebuje silnych, męskich ramion, w których mogłaby bezpiecznie się schronić.
Wtedy w jej życiu, niczym grom z jasnego nieba pojawia się Igor.
Dawny kolega z klasy i chłopak, który złamał jej młodzieńcze serce, chociaż wcale nie zdawał sobie z tego sprawy.
Paulina była w nim mocno zauroczona, jednak on nie zwracał na nią uwagi.
Dla niego była mało atrakcyjną kujonką, od której mógł spisywać prace domowe.
Dziś Igor jest szalenie przystojnym mężczyzną. Pewnym siebie, kulturalnym, szarmanckim.
I co najważniejsze, a zarazem najgorsze teraz jest szefem Pauliny.
Kobiecie trudno jest powstrzymać emocje.
Trudno jest jej wymazać przeszłość, która mocno zakorzeniła się w jej pamięci i sercu.
Jest jej przykro, gdy okazuje się, że Igor w ogóle jej nie pamięta.
Mężczyzna nie ukrywa faktu, że Paulina mu się podoba. Na każdym kroku pokazuje jej, że nie jest mu obojętna.
Jednak czy wyjście spoza sferę zawodową jest bezpieczne?
Czy rodzące się uczucie nie wpłynie na ich pracę?
"Czekałam na ciebie" to niezwykle piękna książka nie tylko o rodzącym się uczuciu, ale także przyjaźni, która pokona wszystko.
Pod płaszczem dobrego humoru, autorka przemyciła w niej mnóstwo emocji i trudnych do podjęcia decyzji. Przemyciła uczucia i prozę życia, które z każdym dniem potrafi zaskoczyć, niekoniecznie pozytywnie.
Otwarte zakończenie sprawia, że już nie mogę doczekać się dalszych losów bohaterów.
Polecam
Paulina to spokojna i poukładana kobieta. Pracuje w wydawnictwie, ma kochających rodziców i przyjaciół. Do pełni szczęścia brakuje jej kochającego partnera. Jej w miarę stabilne życie burzy pojawienie się nowego szefa - Igora Gradeckiego - szkolnej nieodwzajemnionej miłości. Co ciekawe mężczyzna w ogóle nie rozpoznaje Pauliny, ale czuje do niej silne przyciąganie. Co z tego wyniknie?
Książka jest świetną propozycją na chłodny wieczór. Jest lekka i przyjemna, czyta się bardzo dobrze i szybko. Nie ma tu zbędnych opisów, skomplikowanych dramatów. Dostajemy tutaj samo życie.
Na początku autorka bardziej skupia się na przyjaźni Pauliny z Malwiną, której wydawałoby się idealny związek legł w gruzach. Wątek ten jest tak poprowadzony, że można wczuć się w emocje bohaterek.
Kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny Igor emocje nabierają tempa. Robi się gorąco. Tym bardziej, że burzy on mury Pauliny. Jej pewność siebie zostaje zachwiana, a wątpliwości i kompleksy z młodzieńczych lat zaczynają powracać.
Bohaterowie są świetni. Paulina wzbudza sympatię już od samego początku. Jest to fajna, miła i pomocna kobieta, która po kompleksach związanych m.in z nadwagą odważyła się zawalczyć o siebie i zmienić siebie. Jest też kochająca córką i bardzo dobrą przyjaciółką. Myślę, że nie jeden z nas chciałby mieć ją w swoim bliskim otoczeniu.
Igor za to jest przystojnym mężczyzną. Ciągnie go do Pauliny, ale nie jest nachalny. Robi wszystko po mału i dojrzale. To mężczyzna z którym chce się wejść w poważniejszą relację (bynajmniej ja bym go brała). Troskliwy, opiekuńczy z poczuciem humoru, choć jak to mężczyzna czasami nie taktowny ?
Co mi się jeszcze podobało w tej historii to to że nie ma opisów scen erotycznych. Mimo to, autorka zbudowała tak fajną parę że emocje i iskry wyrywały się z kartek.
Końcówka jest zaskoczeniem. No w sumie nie mogło być za pięknie. Ale, że tak zostawić czytelnika?! Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.
Na koniec muszę dodać, że po lekturze tej książki z ciekawością sięgnę po inne dzieła autorki. Bardzo spodobał mi się jej styl pisania.
To ciepła i urocza opowieść, od której trudno się oderwać. Ma w sobie klimat przypominający komedię romantyczną, z elementami baśni o „Brzydkim kaczątku”
Sięgnęłam po „Czekałam na ciebie” zachęcona motywem miłości z dawnych lat – i absolutnie tego nie żałuję. Historia została poprowadzona w świetny sposób. Obawiałam się, że wątek romantyczny rozwinie się zbyt szybko, zważywszy na niewielką objętość książki, ale relacja głównych bohaterów rozwija się w doskonałym tempie. Bardzo polubiłam Paulinę za jej zasady i to, że konsekwentnie się ich trzyma, a także Igora – niezwykle przystojnego, charyzmatycznego i inteligentnego mężczyznę.
Autorka znakomicie łączy wątek romantyczny z obyczajowym, dzięki czemu ukazuje różne oblicza miłości za pomocą historii przyjaciół Pauliny. Pokazuje, że nie każda miłość jest idealna, ale każda może być wyjątkowa.
Nie potrafię wybrać swojego ulubionego wątku romantycznego z tej książki. Zakończenie sprawiło, że z niecierpliwością czekam na drugi tom. Gorąco polecam „Czekałam na ciebie” wszystkim fanom romansów.
Nieczęsto sięgam po tego typu literaturę, bo nie przepadam z przesyconymi romantyzmem historiami, irytującymi postaciami, zwłaszcza płci pięknej, które naiwne i zaślepione uczuciem lgną do niewłaściwych mężczyzn jak ćmy do światła. Otóż... tutaj tego nie znajdziecie.
Czego zatem możecie się spodziewać? Świadomej siebie kobiety, którą w okresie dorastania spotkało wiele nieprzyjemnych sytuacji, a która przeszła holistyczną metamorfozę, by osiągnąć sukces i iść przez życie z podniesioną głową. Pewnego siebie mężczyznę, podrywacza, który nie boi się sięgać po to, czego chce. Z ich dwojga tylko jedno jest świadome, że spotkanie w dorosłości nie jest ich pierwszym kontaktem.
Bardzo podobała mi się nakreślona sylwetka Pauliny. Odnalazłam w niej wiele z własnych cech i doświadczeń, co zaowocowało sympatią i głębokim zrozumieniem. Do tego ujęło mnie wplecione w dialogi poczucie humoru - przy niektórych fragmentach trudno było mi powstrzymać głośny śmiech. Wydawało mi się, że akcja przebiega bez większych zaskoczeń, ale bomba, jaką autorka zrzuciła na czytelników na koniec sprawiła, że koniecznie chcę poznać dalszy ciąg historii.
Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Moje pierwsze spotkaniem twórczością autorki uznaję za bardzo udane.