
Nowa powieść obyczajowa autorki Czekałam na ciebie i Zaufaj mi jeszcze raz. Miłość i zdrada – jak poradzić sobie z życiową katastrofą?
Joanna jest po czterdziestce. Ma wymarzony dom, satysfakcjonującą pracę, w której spodziewa się awansu, cudowne dzieci oraz wspaniałego męża. Ostatnimi czasy mąż jest jakby mniej wspaniały, bardzo często wyjeżdża na delegacje, a kiedy jest w domu, nie rozstaje się z telefonem. Joanna nie może zrozumieć zachowania Roberta, ani dystansu, jaki nagle pojawił się między nimi. Dzięki skutecznym namowom sąsiadki, podstępem przechwytuje telefon męża. Czy po tym, co znajdzie w telefonie Roberta będzie umiała stawić czoło faktom? Czy znajdzie w sobie siłę, aby uporać się z katastrofą we własnym życiu i być przy tym wsparciem dla przyjaciółki, która teraz bardzo jej potrzebuje?
Recenzje powieści Czekałam na ciebie i Zaufaj mi jeszcze raz:
„Słodko-gorzka opowieść o tym, że nie należy niczego odkładać na jutro, gdyż jutro jest niepewne. To opowieść o przewrotności ludzkiego losu, o poszukiwaniu sensu życia, o tajemnicach, trudnych doświadczeniach życiowych oraz o miłości, która zostaje wystawiona na ciężką próbę. To kompozycja emocji i refleksji. Przeczytajcie koniecznie!”
– nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com
„Niezwykle ciepła, urokliwa i sympatyczna książka. Styl Magdaleny Krauze ma w sobie coś, co ujmuje czytelnika. Ja jestem oczarowana!”
– Facebook.com/Literatura Zmysłów
„Magdalena Krauze bardzo obrazowo przedstawiła rozłam związku, nadwerężone zaufanie, skomplikowane relacje międzyludzkie. Z jej debiutanckich powieści można wiele wyciągnąć dla siebie. To książki, na które warto poświęcić kilka wieczorów”.
– kulturantki.pl
Magdalena Krauze – przygodę z pisaniem zaczęła jeszcze w szkole podstawowej, jednak dopiero teraz postanowiła zaryzykować i oddać w ręce czytelników swoją powieść. Pasjonatka literatury. Najchętniej zaczytuje się w powieściach obyczajowych. Mieszka na Opolszczyźnie wraz z córką i mężem. Zodiakalny lew pełen energii, optymizmu i dowcipu, który we wszystko, co robi, angażuje się bez reszty. Autorka znakomicie przyjętych powieści obyczajowych Czekałam na ciebie i Zaufaj mi jeszcze raz.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Jaguar Sp. z o.o., Mierosławskiego 11 a, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: sklep@wydawnictwo-jaguar.pl
| Autor | Magdalena Krauze |
| Wydawnictwo | Jaguar |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 20.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-7686-890-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788376868905 |
| Waga | 350 g |
| Wymiary | 135 x 200 x 26 mm |
| Data premiery | 2020.03.25 |
| Data pojawienia się | 2020.03.02 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
"Jeśli się kogoś kocha naprawdę, to miłość będzie umierać powoli i w cierpieniu."
Joanna ma na pierwszy rzut oka idealne życie. Świetną pracę, piękny dom, wspaniałe dzieci i idealnego męża. Zawsze się stara dla dobra wszystkich, stawia swoje potrzeby na ostatnim miejscu. Aż pewnego dnia za namową koleżanki sprawdza telefon męża... wtedy wszystko się zmienia. Czy Joanna ma szansę na szczęśliwe zakończenie dla siebie?
Magdalena Krauze przedstawia nam prawdziwy problem, który może zaistnieć i dotknąć każdego z nas. Ale bardzo dobrze pokazuje też, że to nie koniec świata, że to chwilowy próg zwalniający, który nas otrzeźwia. Joanna na mocna bohaterka, z silną psychiką i wiarą w siebie. Moim zdaniem jest wzorem do naśladowania.
Świetna, mimo tematu, lekka lektura, która za sprawą pióra Autorki czyta się błyskawicznie.
Serdecznie Wam polecam!
Przyznam się szczerze, że trochę obawiałam się tej książki. Tytuł "Zdradzona" brzmi tak złowieszczo. Od razu zakłada, że bohaterce wcale nie będzie łatwo. Magdalena Krauze postanowiła zmierzyć się z problemem zdrady w swojej książce.
➖
Joanna wiodła w miarę spokojne życie, jeśli można tak napisać biegając od obowiązków domowych do tych w pracy. Mąż, dwójka dzieci, dom na kredyt. Czyli zwyczajna rodzinka. Jednak naszej bohaterce od jakiegoś czasu jest dość ciężko. Częste delegacje męża sprawiają, że coraz więcej obowiązków na nią spada. Jednak jak to kobieta, zaciska zęby i stara się by jakoś to wszystko pogodzić. Niestety okazuje się, że częste wyjazdy Roberta nie mają nic wspólnego z jego pracą.. Czy Joanna poradzi sobie z nową rzeczywistością?
➖
Kiedy kobieta powinna zauważyć, że jest zdradzana? Wszak w długim związku różnie bywa i już nie możemy liczyć na takie zainteresowanie partnera jak na początku znajomości. A wiadomo, że same wpadamy w codzienną rutynę i nie w głowie nam dogadzanie mężowi. Jednak powiedzenie, że żona dowiaduje się ostatnia jest niestety boleśnie prawdziwe. Mimo, że Joanna szybko przeszła do czynów i nie lamentowała za długo nad swym losem, to tak naprawdę nie miała na to czasu mając na głowie cały dom, dwójkę dzieci i jeszcze zarządzanie firmą, gdyż dostała awans. Bardzo podziwiam główną bohaterkę i mam cichą nadzieję że też umiałabym się właśnie tak zachować w tej sytuacji. Nie ma kompromisów. Trzeba wtedy postawić na siebie i wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, mimo ciężkiego tematu jest lekko napisana. Cieszę się, że kończy się ona happy endem. Mimo początkowego strachu książka nastraja pozytywnie, bo po każdej burzy wychodzi słońce.
Książka opowiada historię Joanny, która jest czterdziestoletnią mężatką z dwójką dzieci. Swój czas dzieli między pracę, rodzinę i prowadzenie domu. Jednak zauważa, że w ostatnim czasie jej mąż zachowuje się w sposób inny nich dotychczas. Częściej wyjeżdża w delegacje, cały czas przesiaduje na telefonie i przestał pomagać w domowych obowiązkach. Pewnego dnia potwierdzają się najgorsze obawy kobiety.
Jest to książka z gatunku literatury obyczajowej. Pióro autorki jest bardzo lekkie, co zupełnie nie przeszkadza jej w poruszaniu ważnych życiowo tematów. Powiedziałabym, że czyta się ją bardzo spokojnie i niespiesznie, dzięki czemu możemy skupić się w pełni na Joannie i tym co przeżywa. A jest to najważniejszy aspekt “ZdradzONEJ”.
Przyznam szczerze, że na początku ta książka mnie bardzo zasmuciła. Choć jestem mężatką z dużo mniejszym stażem niż bohaterka i moja córka ma zaledwie półtora roku, to w jakiś sposób potrafiłam postawić się w sytuacji Joanny. Po pierwszych smutkach jakie spowodowała u mnie ta książka, poczułam podziw. Taki szczery podziw do tego, że bohaterka odkryła w sobie ogromną siłę, by poradzić sobie i nie załamać się w tych trudnych chwilach jakie ją spotkały. Jest to historia walki. Walki o szczęście. Walki o swoją wartość. Walki o pokonanie swoich słabości. Walki o swoje przekonania. Książka trochę sprzeczna w odbiorze, bo jednocześnie smutna i optymistyczna.
Jak najbardziej polecam. ❤️ Dlaczego? Bo dzięki tej historii zobaczycie, że warto walczyć o swoje szczęście, bez względu na to, jakie przeciwności pojawią się w naszym życiu. No i dla tekstów teściowej Joanny. Bo to akurat momenty, w których się pojawiała, śmieszyły mnie najbardziej. 😂 (wierzcie lub nie, ale zrozumiałam, że ja mam naprawdę fajną teściową 😉)
Joanna to kobieta, której życia pozazdrościć może wiele kobiet. Ma dom, męża, dzieci i świetną pracę... Jednak szczęście nie może trwać wiecznie. Pewnego razu odkrywa tajemnicę jej męża, a świat wali się jej na głowę.
Czy Joasia znajdzie w sobie wystarczająco dużo siły aby uporać się z katastrofą w jej życiu?
Kolejna powieść i dowód na to, że pokochałam pióro autorki. Historie przez nią przedstawione są niezwykle życiowe, a bohaterowie mogą imponować swoją zawziętością. Tak w tym przypadku Joanna jest przykładem kobiety, która ma w sobie ogromną siłę, która kiedy dojdzie do pewnych wniosków potrafi się podnieść nawet z najgorszego bagna by móc żyć dalej, i być szczęśliwą pomimo okrutnego losu.
Ta powieść to nie tylko historia pokazująca rozpad małżeństwa z bardzo przyziemnych powodów, lecz opowiadająca o nadziei i ogromnej determinacji głównej bohaterki.
Jedna z lepszych polskich książek obyczajowych, którą kiedy skończysz, będziesz chciała przeczytać ponownie.
Polecam każdemu książkoholikowi <3
Gdy zobaczyłam okładkę książki, przepadłam. Jest bardzo prosta, lekka, dziewczęca. Uwielbiam ją. "Zdradzona" to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam.
Podoba mi się styl pisania autorki oraz jej podejście do przedstawianych tematów. Fabuła jest prosta, jednak przez odpowiednią i właściwie dobraną kreację bohaterów, jest interesująca dla czytelnika. Opowiada historię kobiety, która odkrywa zdradę męża i postanawia zawalczyć o swoje życie. Podoba mi się, że autorka oddzieliła wewnętrzną siłę Joanny od głupiego uporu. Przemiana jaką przechodni główna bohaterka dotyczy zarówno jej wyglądu jak i charakteru. Podoba mi się, że z kobiety, która zapomniała o sobie, staje się w pełni świadomą swoich atutów bizneswoman. Bardzo ciekawą postacią jest były mąż Joanny. Autorka przedstawiła go jako kłamcę, oszusta, który zdradził żonę. Słuchajcie, tak dobrze kłamał, że w niektórych momentach nie byłam w stanie stwierdzić, kiedy mówi prawdę a kiedy nie. Równie interesującą postacią jest jego matka. Dzięki tej kobiecie śmiałam się do łez, jak i odczuwałam złość, że nikt nie sprzeciwił się, kiedy poniżała swoją synową. Akcja jest spokojna, leniwa, niektóre momenty są bardziej dynamiczne od pozostałych, jednak książka jest ciekawa i wciągająca. Czyta się ją przyjemnie i z chęcią wraca do przerwanej lektury. Poszczególni bohaterowie wzbudzają odmienne, często skraje emocje. Są ciekawie skonstruowani i wzbudzają u czytelnika zainteresowanie.
Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Bardzo miło spędziłam z nią czas. Myślę, że ta książka jest warta uwagi.
Kolejna książka Magdaleny Krauze, która sprawiła, że chociaż na chwilę mogłam oderwać się od rzeczywistości. „Zdradzona” to niezwykle realistyczna i poruszająca historia kobiety, która po zdradzie męża musi stawić czoło nowej rzeczywistości. Krótkie chwile zapomnienia, a całe życie w ruinie. Wspólnie spędzone lata, przestają mieć znaczenie. Czy zaufanie da się jeszcze odbudować, skoro zdrada męża tkwi w sercu jak cierń?
Po raz kolejny autorka dostarczyła mi emocjonalną historię, która podbiła moje serce. Może nie jest to typowy romans, ale obiecuję, że jest to jedna z tych książek, które pokazują siłę kobiet. Jest to wyjątkowo piękna książka, która sprawi że z uśmiechem przerzucisz ostatnią stronę.
Styl pisania Pani Magdaleny ma tę piękną i porywającą lekkość, która wciągnie Cię w życie jej bohaterów. Od kilku pierwszych stron byłam całkowicie pochłonięta tą historią i pozostawałam w kontakcie aż do ostatniej kartki.
Nie ma złego ani właściwego sposobu, aby się zakochać, po prostu się zdarza. Każdy z nas chyba marzy o miłości, która uskrzydla. Bohaterka powieści myślała, że znalazła taką miłość. Kilkanaście lat małżeństwa z czasem zaczęło się wypalać. Joanna zaczęła widzieć różnice w zachowaniu swojego męża. Nie był on już tym samym mężczyzną, któremu przyrzekała miłość, aż po grób. Robert myślał, że uda mu się ukryć zdradę, ale Joanna odkryła ją sama. Podejrzliwa postanowiła zajrzeć do telefonu swojego męża. To co tam przeczytała wywróciło jej życie do góry nogami. Nie wie, co robić ani gdzie się zwrócić. Kobieta wiedziała, że jej małżeństwo powoli się kończy, oprócz dzieci i domu prawie nic ich nie łączy. Czy Joanna zdoła wybaczyć mężowi i będą szczęśliwi? Czy Joanna postanowi zakończyć małżeństwo, a na jej drodze pojawi się nowa miłość?
Po rozpoczęciu czytania nie można odłożyć książki. Mimo, że nie jest to książka pełna napięcia i zwrotów akcji, to ma w sobie coś takiego, co przyciąga czytelnika. Książkę oczywiście polecam każdej kobiecie. Rozgrzewająca serce, łamiąca serce i poruszająca. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która jest naprawdę silną i wyjątkową kobietą. Autorka zapewniła Joannie idealne zakończenie. To naprawdę jedyna w swoim rodzaju książka, której żadna kobieta nie może przegapić.
“Ludzie czasem popełniają błędy, potem ich żałują i proszą o wybaczenie, lecz są pewne sprawy strasznie bolesne i człowiek choćby chciał, to nie potrafi się tego bólu pozbyć”
Joanna ma czterdziestoletnią matką dwójki dzieci. Ma też wymarzony dom i dobrą pracę. Jej mąż coraz mniej się interesuje nią i dziećmi. Zaniedbuje ich i zachowuje się coraz bardziej nieodpowiedzialnie. Jego ciągłe delegacje zaczynają bardzo denerwować Joanne. Kobieta nie rozumie dystansu jaki pojawił się pomiędzy nią, a jej mężem. Dzięki namowom sąsiadki, która traktuje ją jak córkę, postanawia sprawdzić telefon męża.
Joanna w telefonie męża odkrywa coś, czego się nie spodziewała. Nie może zrozumieć co się stało, że jej mąż ją zdradził. Jednak jest bardzo stanowcza w swoich postępowaniach i pozbywa się Roberta ze swojego życia. Mężczyzna chce wrócić do Joanny i dzieci, czy żona mu wybaczy?
“ZdradzOna” to kolejna książka Magdaleny Krauze. Bardzo na nią czekałam, bo “Czekałam na ciebie” bardzo mi się podobało. Jednak “ZdradzOna” nie porwała mnie tak jakbym tego chciała. Zabrakło mi tego czegoś dzięki czemu wciągnęłabym się w nią i nie mogła doczekać końca książki. “ZdradzOna” była jedną z tych książek, które pomagają oderwać się od rzeczywistości, szybko się ją czytało i była bardzo lekko napisana.
Patrząc na tę książkę, pierwsze co rzuca się w oczy to okładka i to nie bez powodu, bo jest piękna. Nawet bym powiedziała, że romantyczna chociaż tytuł na to nie wskazuje. "Zdradzona" to powieść, która opowiada losy Asi, kobiety po czterdziestce, która po 19latach małżeństwa odkrywa, że mąż nie jest już tym mężczyzną, za którego wyszła.
Powieść jest z jednej strony banalna - zdradzona kobieta, niewierny mąż i życie "po", a z drugiej strony bardzo uniwersalna. Z bliźniaczym problemem jak Joanna, boryka się wiele kobiet. Różnie to wydarzenie wpływa na ich losy, jak to u człowieka, każdy radzi sobie na swój sposób. Asia pokazuje ten pozytywny obrót sytuacji, chociaż nie obejdzie się bez bólu i łez.
Autorka ma przyjemny styl, książkę czyta się błyskawicznie, a całość jest lekka i niewymagająca. To powieść, którą można przeczytać za jednym razem. Mimo bolesnego tematu, niesie w sobie dużo nadziei, optymizmu i otuchy. Na pewno jest to idealna książka dla równolatek bohaterki, czy kobiet z podobnym problemem. Obawiam się, że jednak brakuje w niej trochę realizmu, a wydarzenia są raczej "cukierkowe". Przeczytałam, ale nie wiem, czy ta powieść zostanie w moim umyśle na dłużej, ale może po prostu nie jestem odpowiednim czytelnikiem. Teraz trafiła w ręce mojej mamy i sądzę, że ona będzie mieć dużo lepsze odczucia i przemyślenia.
Joanna, kobieta po czterdziestce ma dwójkę dzieci, fajną satysfakcjonująca pracę, piękny (co prawda na kredyt) dom i męża, który ostatnio ją coraz bardziej zaniedbuje. Wieczne delegacje, kąśliwe uwagi i wkradający się w związek chłód pewnie nie zwróciłyby aż tak jej uwagi, gdyby nie rozmowa z sąsiadką, starszą panią, z którą się zaprzyjaźniają. Kiedy pójdzie za radą starszej kobiety, jej życie już przestanie być takie samo.
To kolejna książka Magdaleny, której mogłam patronować, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna, gdyż cierpliwe czeka na tę recenzję, a mogła mnie po prostu zastąpić tabunem innych, może i lepszych blogerek :)
Kolejny raz autorka pisze o życiu, takim, jakie ono jest. Bez upiększeń, złudy, że wszytko jakoś to będzie, samo się ułoży. Otóż moi drodzy czytelnicy, właśnie nie. Życie się jakoś nie układa samo, to my, tak jak Joanna, nasza bohaterka, musimy stawić mu czoła, dokonać wyborów, które nie są łatwe, szczególnie, kiedy jesteś odpowiedzialna nie tylko za siebie.
Joanna udowadnia, że zdrada to nie koniec świata, a kolejny szczebel na jej drodze. Zaciska zęby i nie daje się poniżyć, czy oszukać Robertowi.
To, co mnie najbardziej ujęło w jej postaci, to empatia. Kiedy sama ma problemy, wciąż potrafi zauważyć to co dzieje się obok niej. Tak jest np. kiedy zaprzyjaźnia się z panią Anią, potrafi jej wysłuchać, pocieszyć. Bo przecież zrobienie zakupów to nie koniecznie ten gest, który jest najważniejszy dla starszej kobiety. Ludzie tacy jak sąsiadka Asi, potrzebują czuć się potrzebni, ważni, a to może zapewnić tylko obecność drugiego człowieka i jego sympatia.
Los chce, że te dwie kobiety zbliża się jeszcze bardziej, kiedy pojawi się Szczepan.
Wbrew mojemu założeniu co do tytułu, w książce nie ma biednej, pokrzywdzonej kobiety, która nie może sobie poradzić w nowych okolicznościach. Tak, to prawda, że Asia cierpi, czasem rozpamiętuje, co zrobiła nie tak, ale też pokazuje pazury! Uwielbiam momenty, kiedy nie daje się kochance męża, czy teściowej (chciałabym tak umieć)!!! Jak widać, nie trzeba brać się za przysłowiowe łby, by pokazać, kto rządzi. Magda napisała to wręcz idealnie!
"Zdradzona" to książka o silnej kobiecie, która nie boi się zaczynać od nowa. O kobiecie, która widzi dużo więcej niż czubek własnego nosa, potrafi nieść bezinteresowną pomoc, robić karierę zawodową nie zaniedbując przy tym dzieci i przyjaciół.
Znajdziecie na kartach tej powieści wątki romantyczne, mnóstwo humoru, cudowną przyjaźń i silną postać kobiecą, która inspiruje.
Magdalena Krauze ma cudowny styl pisania, który sprawia, że czytasz z największą przyjemnością dając się porwać historii. Polecam!
https://papierowestrony.blogspot.com/2020/04/zdradzona-magdalena-krauze-patronat.html
Kobieta zdradzona przez najbliższą na świecie osobę, może się podnieść po porażce i żyć dalej ? Czy będzie tkwiła w swojej skorupie, która będzie ją spalała od środka, a może wręcz przeciwnie odskoczy od dna i ułoży swoje życie na nowo ?
Joanna ma wszystko dom, męża, dzieci, dobrą pracę z szansą na awans i przyjaciółkę. Ktoś powie, że czego jej może brakować do szczęścia, a no brakuje, dobrego słowa tego, aby ktoś zapytał jak ona się czuje i odrobiny ciepła ze strony bliskich.
„Pozostawił po sobie zapach, którego mi brakowało. Pustkę, której miała dość. Żal, który aż dławił. Ból i tęsknotę, które okazały się cięższe do udźwignięcia niż sądziłam. I samotność, której się bałam.”
Aśka za namową sąsiadki bierze sprawy w swoje ręce. Chce dowiedzieć się co jest grane, dlaczego mąż ją unika i znika z domu tak często. I co odkrywa ? Zdradę ukochanego męża, całe życie jej się wali na głowę, ale Joanna jest mocną i charakterną postacią i nie podda się lekko, choć miewa wzloty i upadki.
A jak myślicie, co zrobi mąż, który miał wszystko, a nagle zachciało mu się spróbować chleba z innej piekarni ?
Pani Magdalena Krauze już w książkach „czekam na ciebie” i „zaufaj mi jeszcze raz” wykazała się humorem, charakternymi postaciami i przede wszystkim kobietami, które rządzą światem i nie dadzą się tak łatwo wodzić za nos. Mężczyzna jak sobie przegrabi to na całej linii i nie ma dla niego taryfy ulgowej.
Książka, po którą nie powinna sięgnąć tylko kobieta, która dźwiga ciężar zdrady, ale także szczęśliwa żona i matka powinna sięgnąć po ten tytuł i przekonać się, jak kobieta walczy z przeciwnościami losu, jak mierzy się z raz lepszymi, a raz gorszymi dniami. Bo każdego dnia wstaje słońce, lecz czasem mierzymy się z tymi pochmurnymi dniami.
Autorka po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że ma talent do budowania akcji oraz kreowania postaci. Może w pierwszym momencie nie przyciągnął mnie opis, ale przede wszystkim subtelna, lekka i niespotykana okładka. Ona robi tutaj furorę, ale zdradzę Wam, że jaka okładka takie i wnętrze.
Zdradzona autorstwa Magdaleny Krauze nie jest kolejną głupią historyjką miłosną bez przekazu, z wulgarnymi opisami współżycia seksualnego bohaterów, których na rynku niestety jest coraz więcej. Jest to historia momentami zabawna, ale przede wszystkim bardzo przejmująca.
Opowiada o kobiecie oszukanej i zdradzonej, ale też niesamowicie silnej psychicznie. Kobiecie, która pomimo przeciwności losu się nie poddaje, a wręcz przeciwnie: z doświadczeń, które ją spotykają czerpie naukę i za wszelką cenę stara się odbudować swój świat i samoocenę. Myślę, że nie jedna kobieta mogłaby wiele z tej lektury wynieść.
Autorka tak autentycznie wszystko przedstawiła, że czytając, miałam wrażenie, jakbym czytała prawdziwą historię opowiedzianą na podstawie doświadczeń jakiejś zdradzonej kobiety. Akcji jest co prawda w tej książce niewiele, wszystko toczy się bardzo powoli, na spokojnie, ale to tylko potęguje wrażenie, że czytamy prawdziwą historię, a nie kolejną fikcję literacką z napompowaną fabułą.
Zdradzona jest raczej typową obyczajówką, ale autorka nie zanudza nas tylko przeżyciami głównej bohaterki związanymi ze zdradą męża. Znajdziemy tu także wątek romantyczny oraz sporą dawkę humoru, a tym mocno wrażliwym i łezka w oku się czasem zakręci.
Jedyne czego mi w tej książce zabrakło, to trochę więcej miłości i zbliżeń kochanków. Mam nadzieję, że w przyszłości pani Magdalena otworzy się na trochę bardziej odważne sceny w swoich książkach, bo czuję, że w jej wykonaniu może to być prawdziwe cudo.
Jest to zdecydowanie lektura na jeden dzień, mimo że liczy ponad 300 stron. Pani Magdalena pisze w sposób prosty, ale jakże urzekający i wciągający. Jej książek się nie czyta, one czytają się same.
No i ta okładka... Czyż nie jest piękna? Polecam bardzo, zwłaszcza teraz, gdy wszyscy mamy więcej czasu na celebrowanie chwil z książką. Pamiętajcie, że książkę możecie kupić bez wychodzenia z domu, nie narażając siebie ani innych. Nawet kuriera możecie poprosić o zostawienie paczki pod drzwiami, czy za płotem. Nie popadajmy w obłęd i starajmy się też myśleć o innych, np. o autorach, którzy swoje premiery mają w tak trudnym czasie, przez co sprzedaż ich książek będzie na pewno mniejsza niż zwykle.
http://www.angelika-jasiukajc-blog.pl